Czy to jest ewenement?
Czy naprawdę "nie opłaca się" gotować dla jednej osoby?
Znacie gotujących singli ? (pisząc o gotowaniu mam na myśli coś więcej niż zrobienie kanapki z szynką i pomidorem albo otwarcie puszki piwa

)
Znam osobę, która mieszka sama i codziennie lub co drugi dzień gotuje dla samej siebie. Regularnie. Ale jest to starsza pani, raczej chyba nieskora do jadania "na mieście".