Dodaj do ulubionych

Jesteście sową czy skowronkiem?

08.05.12, 23:54

chodzi o rytm dnia
idziecie spać ledwo słońce zajdzie i rano rześkie wyskakujecie skoro świt
czy odwrotnie
wolicie siedziec do póżnej nocy?
ma to wpływ na Wasz związek?



Obserwuj wątek
    • toxicity1 Re: Jesteście sową czy skowronkiem? 08.05.12, 23:59
      Sowa.
      Od szkolnych lat.
      Nie zauważyłam negatywnego wpływu mojego nocnego trybu życia na związek.
      Muszę tylko się cicho zachowywać.wink
    • yenna_m Re: Jesteście sową czy skowronkiem? 09.05.12, 00:00
      sowa, zdecydowanie big_grin
    • antyideal Re: Jesteście sową czy skowronkiem? 09.05.12, 00:01
      Sowa
      dlatego jeszcze tu straszę.
      Choc muszę wstawac wczesnie, czego szczerze NIE NA WI DZĘ,
      nie moge sobie odmowic przyjemnosci posiedzenia do pozna w nocy.
      Ze związkowcem żadnym się chwilowo nie męczę tongue_out
      wiec mam spokój i nie muszę się nikomu tlumaczyc,
      dlaczego siedzę jak glupia w nocy zamiast się wyspać,
      ale ogolnie lubie sobie podobnych.
      • platki_sniadaniowe Re: Jesteście sową czy skowronkiem? 09.05.12, 00:02
        mam to samo, budzik już na 6 nastawiony sad
        • antyideal Re: Jesteście sową czy skowronkiem? 09.05.12, 00:09
          JA na 6.30, więc ciut lepiej.
          Ale o 8 też by bylo za wczesnie..
    • asocial Re: Jesteście sową czy skowronkiem? 09.05.12, 00:04
      Zdecydowanie sowa, nie wstaje przed 9, nie chodze spac przed 2. Na szczescie mam bardzo elastyczna prace, wiec nie koliduje, wszystkie pozapracowe obowiazki sobie zorganizowalam idealnie. Moja zasada jest pobudka dopiero jak jest jasno (glownie w zimie jest jakims tam wyczynem). Do tej pory sie nie moge nadziwic, ze kiedys chodzilam do pracy na 8.
    • imogen0 Re: Jesteście sową czy skowronkiem? 09.05.12, 00:11
      A mi trudno się określić.
      Lubię posiedzieć na kompie albo poczytać kiedy domownicy śpią,nawt do bardzo późna.
      Ale kiedy wstaję późno rano,np ok 10 w weekend to jestem jakas rozbita i lepiej się czuję kiedy wstaje 6-7...
    • sueellen Re: Jesteście sową czy skowronkiem? 09.05.12, 00:13
      ja sowa
      on sowa
      ono sowa

      Rodzina samych sowich tongue_out
    • madzioreck Re: Jesteście sową czy skowronkiem? 09.05.12, 00:21
      Sowa, zdecydowanie. Byłam szczęśliwa, mogąc zaczynać pracę o 13, a w nocy siedzieć do 4 smile
    • yuka12 Re: Jesteście sową czy skowronkiem? 09.05.12, 00:51
      Zawsze lubiłam siedzieć po nocach. Po zmroku, gdy wokoło panowała cisza, łatwiej przychodziła mi nauka, pisanie esejów czy nawet prasowanie. Ale po urodzeniu młodszego i niepoliczalnej ilości nieprzespanych nocy już nie mogę chodzić zbyt późno spać. Teraz potrzebuję minimum 9 godzin, aby się wyspać. Więc żebym wstawała o wschodzie słońca, to chyba bym musiała iść spać z kurami smile lub moimi dziećmi. Na szczęście mogę budzić się nieco później.
      Podsumowując- byłam sową, dzisiaj jestem normalna.
      • yuka12 Re: Jesteście sową czy skowronkiem? 09.05.12, 00:54
        Zaś jeśli chodzi o związek- mój mąż woli, gdy chodzę spać wcześniej, bo zawsze przed zaśnięciem czytam, co go drażni, gdy jest już w łóżku, a ja dopiero się kładę. Woli, gdy idę spać przed nim.
    • borys314 sową! 09.05.12, 01:32
      Zdecydowanie sową. W różnych momentach mojego życia próbowałem się przestawiać na inny tryb - bezskutecznie. Nienawidzę dyktatury skowronków!

      Nie jestem teraz w stałym związku, ale kobiety z reguły nie mają nic przeciwko temu, że lubię być aktywny długo w noc. wink
    • izak31 Skowronek! 09.05.12, 04:16
      Uwielbiam poranki!. Szczególnie teraz. Lubię rano pojechać do lasu i rozkoszować się spokojem i swieżością. POza tym rano wolę zaczynać pracę lub naukę. Za to po 21.00 juz jestem zmęczona i zazwyczaj się kładę. Mąż ma podobnie - wczesnie idzie spac ale woli poźniej wstawac wink
      • barbibarbi Re: Skowronek! 09.05.12, 17:44
        zak31 napisała:

        > Uwielbiam poranki!. Szczególnie teraz. Lubię rano pojechać do lasu i rozkoszowa
        > ć się spokojem i swieżością.

        OMG, aż mnie dreszcz przerażenia przeszedł!
    • czarnaalineczka Re: Jesteście sową czy skowronkiem? 09.05.12, 05:37
      skowronek
      on sowa
      > ma to wpływ na Wasz związek?
      zatluke go kiedys tongue_out
    • marianna1970 Re: Jesteście sową czy skowronkiem? 09.05.12, 05:53
      Zdecydowanie skowronek rano jestem wypoczęta wstaję 5 rano od razu na równe nogi nawet w weekendy a wieczorem jestem padnięta chodzę spać o 21
    • zebra12 Re: Jesteście sową czy skowronkiem? 09.05.12, 05:54
      Skowronek od zawsze. Mąż był sową i naprawdę było ciężko, bo ja o 20 jestem zwykle w łóżku i już się wyciszam do spania, a on zaczyna życie. Świecił światło, tłukł się w kuchni - masakra. I pretensje miał do mnie, że idę już spać, a tak jest wcześnie. Za to rano, ja muszę wstać o 5, a on nigdy nie pracujący zwlekał się z łoża o 13.
      Dzieci wstają rano z musu, ale starsza woli wcześniej, średnia zdecydowana sowa - czyta nocami aż do 2-3.
    • feniks_z_popiolu Skowronek 09.05.12, 05:55
      zdecydowanie. Zwłaszcza teraz gdy rano jest tak rześko, cicho a w drzewach za oknem słychać ptaki. Bardzo lubię poranki. Rodzina raczej sowy ale nie przeszkadza mi to.
      • mea.may Zdecydowanie skowronek! 09.05.12, 06:40
        Potrafię wstać o 3 żeby połazić po ogródku, a jak widniejsza noc to trochę popielić przed pracą. Za to o 22 już ledwo patrzę na oczy. Najczęściej chodzę spać kwadrans po 21. Mężowi to nie przeszkadza, zresztą nocuje w domu góra dwa razy w tygodniu.
        • barbibarbi Re: Zdecydowanie skowronek! 09.05.12, 17:49
          mea.may napisała:

          > Potrafię wstać o 3 żeby połazić po ogródku, a jak widniejsza noc to trochę popi
          > elić przed pracą.

          sorki, zęby mnie rozbolały na samo wyobrażenie wstawania o 3 i łażenia po ogródku. Dla mnie to nie do pomyślenia.
    • paartycja Re: Jesteście sową czy skowronkiem? 09.05.12, 06:36
      zdecydowanie skowronek
      o tej porze roku o 5,30 już mam szeroko otwarte oczy, nie lubię polegiwać w łóżku i od samiuśkiego ranka jestem aktywna.
      spać chodzę ok.22-23 i z reguły padam na nos ze zmęczenia.
      mój mąż chodzi spać tak jak ja ale za to lubi pospać i problem jest zazwyczaj w weekendy ale jakoś sobie radzimy big_grin
    • mancipi Re: Jesteście sową czy skowronkiem? 09.05.12, 07:36
      długo byłam jednym i drugim-chodzenie spać po 1 w nocy i wstawanie o 6, ale młodość poszła w dal + mając wolne od pracy przejęłam przyzwyczajenia M, który prowadzi życie noce i chodząc spać o 3 w nocy wstawałam o 9 z wielkim bólem. obecnie chwilowo mieszkamy oddzielnie a ja znów jestem skowronkiem, nie wiem czy to ciąża czy ki diabeł, ale nieważne czy pójdę spać o 22 czy o północy to budzę się pomiędzy 6 a 7 i koniec spania
    • echna Re: Jesteście sową czy skowronkiem? 09.05.12, 07:54
      Z musu skowronek. DO pracy wstaję około 5.30 sad Najchętniej spałabym od 20 do 10. Uwielbiam spać (niestety). Zdaję sobie sprawę, że przesypiam życie, ale suseł ze mnie straszny. Gdy tylko mam możliwość śpię (nawet jak jest chwilka, to w południe potrafię się zdrzemnąć). Więc jak mnie zakwalifikować?
    • nabakier Re: Jesteście sową czy skowronkiem? 09.05.12, 08:05
      Lekki przechył skowronkowy.
    • zabulin Re: Jesteście sową czy skowronkiem? 09.05.12, 08:10
      raczej sową.

      Chociaz ja w ogóle niewiele sypiam. Poźno ide spać (miedzy połnoca a 2.00) a wstaję ok. 6.30-6.50


      Ale nie, chodzenie spac przed 23..30 nie wchodzi w ogole w grę.
    • edelstein Re: Jesteście sową czy skowronkiem? 09.05.12, 09:01
      Ja sowa,on nie wiadomo co,syn tez nie wiadomo co.
    • clio_yaga Re: Jesteście sową czy skowronkiem? 09.05.12, 09:34
      Chyba jednym i drugim, chodzę spać zwykle po północy, wstaję w tygodniu o 5.45 zupełnie wypoczęta, w weekendy o 7-7.30 bez budzika. Pracowałam kiedyś od 6, wstawałam po 4, bo droga do pracy zajmowała mi sporo czasu, wówczas chodziłam spać trochę wcześniej, ale nie "z kurami".
      Mój mąż ma podobnie, więc nie cierpi na tym nasz związek.
    • szanowna_pani Re: Jesteście sową czy skowronkiem? 09.05.12, 09:41
      Sowa.
      Związek się rozpadł z innych powodów.
    • kosmitka06 Re: Jesteście sową czy skowronkiem? 09.05.12, 09:42
      I ja i mąż lubimy chodzić spać nieco pozniej, co nie oznacza że o 3 nad ranem wink Ja z kolei lubię pospać nieco z rana mąż i córka mniej.
      Zazdroszczę mojej teściowej, chadza spać po północy a wstaje już o 5 rano. W gruncie rzeczy ok 9 jest już obrobiona z praniem a czasami nawet na śniadanie już obiad ma gotowy wink
    • aagnes Re: Jesteście sową czy skowronkiem? 09.05.12, 09:45
      Skowronek - szkoda mi dnia. owszem, czasem nie moge sie zwlec z łożka, ale jak juz wstane, zrobie co trzeba w lazience - moge gory przenosic, natomiast tak od 18-ej to juz jest dla mnie koniec dnia, musze miec juz wszystko pozamykane, przyszykowane na nastepny dzien i juz mam dosc. nie znosze gnicia w łóżku w dzien i bezsensownego slęczenia w nocy szczegolnie przed komputerem z wyjatkiem jakis tam super waznych spraw do zalatwienia (chyba to bedzie powod nr 1 dla ktorego sie rozwiode).
      • heca7 Re: Jesteście sową czy skowronkiem? 09.05.12, 09:55
        U mnie 5 sów w domu-czyli wszyscy wink Dzieci kiedy były małe potrafiły przespać ciurkiem 14 godzin. Drzemki dzienne trwały zwykle 3-4 godziny. Zaczynało się tak ok 6m życia kiedy przestawały jeść w nocy i przesypiały ją całą. Zresztą wcześniej to była tylko pobudka na jedzenie i momentalne padnięcie do łóżeczka- nie znałam bezsennych nocy.
        Wstawanie przed 8.00 to dla mnie katorga. Mam niskie ciśnienie i daje się wtedy we znaki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka