Dodaj do ulubionych

związek na odległość

10.05.12, 23:08
Dobry wieczór
Piszę tutaj, ponieważ od jakiegoś czasu zaglądam na to forum i wydaje mi się ono odpowiednie...
Otóż od 4 miesięcy jestem w związku na odległość z chłopakiem ( ja 26 on 27 lat); dzieli nas 400kilometrów. Mieszkam w mieście akademickim i do skończenia studiów zostały mi 2 lata; chłopak z kolei tam gdzie mieszka pracuje u swoich rodziców w firmie, gdzie dobrze mu się pracuje i rodzice mu niczego nie żałują. Powiem, że ta odległość zaczyna mnie męczyć. I nie wiem co robić. Chłopak nie chce zrezygnować z pracy u rodziców, ja z kolei chcę w końcu studia skończyć, ale nie wyobrażam sobie z drugiej strony zamieszkania w mieście chłopaka( bezrobocie, nie mam tam w ogóle znajomych, rodziny, lubię mieszkać w dużych miastach). co byście zrobiły na moim miejscu. Jestem jeszcze w ,,fazie zakochania'' i nie chcę podjąć nierozsądnej decyzji. Pozatym chcialabym poradzić się bardziej doświadczonych kobiet. Co robić i jak przetrwać tę sytuację
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • iuscogens Re: związek na odległość 10.05.12, 23:21
      związek na odległość to może być jak wiesz, że to sytuacja przejsciowa, u was nie wiadomo jak to jest, poza tym nie poznasz dobrze drugiej osoby w ten sposób. Wady, słabości wychodzą w nudnym, codziennym życiu a nie podczas weekendowych spotkań i gadania na fb (znaczy jak ktos się postara to wtedy też mogą wyjsc).
      • kora224 Re: związek na odległość 10.05.12, 23:30
        Boje się, że jak się do niego wprowadzę to zabije nas nuda... nie mam w tym mieście znajomych, nic się nie dzieje nawet studiów dokończyć tam nie mogę. A na zaoczne w innym mieście nie stać mnie. Z pracą też cieńko, a mieszkać razem i pracować razem to chyba też kiepksie rozwiązanie??
    • sueellen Re: związek na odległość 10.05.12, 23:29
      A coż to za studia, że studiuje się do 28 roku życia? Bo nie sądzę, ze na jestes na prawie czy medycynie...
      Znajdź sobie chlopa na miejscu i baw się dobrze, bo potem to już tylko zupki, kupki, śrubki i dylematy co na obiad. Ewentualnie chlopaka z miasteczka możesz sobie zostawić i do niego łzawe listy podczas nudnych wieczorów pisać, a na resztę czasu znajdź sobie jakiegoś przyjaciela z bonusem.

      Radzi bardziej doświadczona kobieta smile
      • kamelia04.08.2007 Re: związek na odległość 11.05.12, 23:21
        sueellen napisała:

        > A coż to za studia, że studiuje się do 28 roku życia?


        a jakie to ma znaczenie?
        W wieku 26/28 lat nie mozna studiować?
        Moze zaczęła poźniej, może to drugi albo trzeci kierunek?
    • asocial Re: związek na odległość 10.05.12, 23:31
      Nie jestem pewna, czy to dobre forum,)

      Musisz zastanowic sie, czego naprawde chcesz.
      - byc z facetem, nawet za cene przeprowadzki
      - wolisz zostac w miescie, w ktorym mieszkasz obecnie.

      W obu przypadkach sugeruje rozmowe/ rozmowy z partnerem. Jesli ostatecznie zdecydujesz sie na przeprowadzke, zrob to rozsadnie, tj. stosownie wczesnie zacznij szukac praacy, aktywnie staraj sie nawiazac nowe znajomosci juz na miejscu, tak, zeby przeprowadzka i ewentualna samotnosc byla najmniej uciazliwa. Ta sytuacha byc ¨ciezka¨ dla partnera, moze czuc sie za ciebie odpowiedzialny, za twoj nastroj tam, etc.

      Jesli zdecydujesz sie nie przeprowadzac, pozostaje tobie albo przekonanie partnera, zeby sie wprowadzil do ciebie (co rowniez wiaze sie z pewna odpowiedzialnoscia; czy bedzie sie tam dobrze czul, czy znajdzie prace, znajomych), albo zerwaniem.

      Kolezanka byla w zwiazku na odleglosc, ale z data waznosci- jak tylko skonczyla studia to przeprowadzila sie do kraju, w ktorym mieszkal jej chlopak. On zalatwil mieszkanie, przygotowal forumlarze dot. pozwolenia na prace, etc, ale cala reszte (znalezienie pracy, znajomi, etc) dziewczyna musiala zalatwic sobie sama. Czyli, jest mozliwe jesli dwie osoby maja jakis wspolny cel i projekt na przyszlosc.
      • kora224 Re: związek na odległość 10.05.12, 23:34
        najbardziej bym chciała, by to on się wprowadził do mnie... nawet jakby miał zarabiać mniej. Jestem zdania, że od rodziców się kiedyś trzeba ,,uwolnić''
        • hayet Re: związek na odległość 10.05.12, 23:42
          zrobmy rownanie z jedna niewiaodma big_grin
          on nie chce sie wyproawadzic od rodzicow i zrezygnowac pracy u nich
          ty nie chcesz sie przeporwadzic do niego, do jego miasta z kilku przyczyn plus narazie konczysz studia
          wynik-zero wspolnych punktow w tej kwestii...co tu zrobic?
          albo ktores z was zmieni zdanie albo nici z tego.
          przynajmniej ja to tak widze wink
          • kora224 Re: związek na odległość 10.05.12, 23:58
            napiszę może tak: w wakacje mam więcej czasu i trochę czasu spędzę u niego, a potem nie wiadomo co we wrześniu; on mówi, że chce się przeprowadzić, ale zaraz potem słyszę, że do września daleko i że szkoda mu zostawić rodziców z firmą
            • hayet Re: związek na odległość 11.05.12, 23:08
              moze on po prostu nie jest jeszcze gotowy na dorosle zyci ewink stad mu sie podoba przy rodzicach.
    • yenna_m Re: związek na odległość 11.05.12, 00:01
      myślałabym przede wszystkim o tym, żęby sobie zapewnić przyszłość i niezależnosc finansową

      studiuj

      jak to jest to - to przetrwacie jakoś tę rozłąkę

      jak związek nic nie wart - to tym bardziej szkoda rezygnować ze studiów
      • kora224 Re: związek na odległość 11.05.12, 00:06
        a czy stan zakochania może być dłuższy w związku na odległość niż w normalnym związku?
        • yenna_m Re: związek na odległość 11.05.12, 00:41
          nie odpowiem Ci - nie potrafię
          nie ma na to algorytmów
        • chomiczkami Re: związek na odległość 11.05.12, 01:11
          Podobno - może.
          Tylko widzisz, tu jest parę takich punktów do rozważenia.
          1) gdy on we wrześniu zostawi matkę, ojca i przeprowadzi się do ciebie, a wam nie wyjdzie, no to on straci dużo więcej - zwłaszcza, jeżeli wyrzucisz go ze swojego mieszkania w trybie natychmiastowym
          2) gdy ty się przeniesiesz do niego, to zostawisz studia. E, to nie ma sensu.
          3) poczekaj dwa lata na zakończenie studiów, a on niech zastanowi się, czego sam chce od życia. Może podobną firmę, co jego rodziców? Może coś zupełnie innego? Dwa lata da się żyć osobno.
          Z tym, że wtedy możesz idealizować trochę swój obiekt uczuć, bo brudne skarpety i zostawianie wkurzających malutkich włosków w umywalce to niestety uroki wspólnego mieszkania. Jak się widuje raz na jakiś czas, to jakoś tak łatwiej zachowywać się super.
        • sumire Re: związek na odległość 11.05.12, 07:00
          może być. bo zamiast rutyny masz nieustające pierwsze randki.
          gorzej, gdy ten czar nieustających pierwszych randek z hukiem zderza się z nudną rzeczywistością po wspólnym zamieszkaniu wink a bywa tak.
    • chomiczkami Re: związek na odległość 11.05.12, 01:05
      Żyłam na odległość. Ma to swoje zalety (wbrew pozorom), ale i tak najlepsze w związku na odległość jest moment, gdy przestaje być na odległość.

      Pozdrawiam.
    • kocianna Re: związek na odległość 11.05.12, 07:42
      Ja teraz jestem w związku na odległość. Ale... po 8 latach związku jak najbardziej w jednym łóżku smile Teraz jest OK.

      Moja matula wyszła za mąż ze związku na odległość. Całkowicie hardcorowo, bo po rocznej znajomości, a widzieli się przez ten rok 2 tygodnie. Po ślubie nie dostała pozwolenia na wyjazd, więc znów byli przez rok osobno. Przyjechała do męża do innego kraju, zostawiając wszystko, co znała, skazując się na spotkania ze swoją rodziną nie częściej, niż raz do roku (takie czasy), bez znajomości języka i bez najmniejszych szans na pracę (podczas jednej z widzianek zdązyli mnie zmajstrować). Stanowią zgodną parę od 35 lat.

      Ja bym ciągnęła związek do końca studiów na odległość, jeśli przez ten czas się rozpadnie - nie było Wam to pisane.
      • kora224 Re: związek na odległość 11.05.12, 08:02
        Myślałam też sobie by w czasie wakacji 3 miesiące pomieszkać razem i wtedy może wszystko się wyklaruje?
    • lady-z-gaga Re: związek na odległość 11.05.12, 08:04
      Cztery miesiące związku ( w dodatku "na odległość") to trochę za mało, żeby dla drugiej osoby rzucać wszystko i ryzykować.
    • wjw2 Re: związek na odległość 11.05.12, 08:12
      Skoncz te studia.
      Masz 2 lata czasu na rozeznanie sytuacji, może Ci "przejdzie"...
    • karambol45 Re: związek na odległość 11.05.12, 08:23
      może nie dziw się że chłopak nie chce opuścić rodziców, może rodzice mają jakieś plany wobec niego /nie wiem co to za firma/ może im pomaga i jest im faktycznie potrzebny,
      piszesz że nie znasz tam nikogo ale on ma tam przecież jakiś znajomych więc się poznacie i i jakoś tak czuję że jednak to ty boisz się zmiany bo najlepiej na swoim znanym podwórku
      • kora224 Re: związek na odległość 11.05.12, 08:51
        Jest to niewielka firma prywatna, chłopak zarządza jednym z oddziałów, nigdy nie prowadziłam firmy, ale rozumiem, że zmiana pracownika z dnia na dzień nie jest czymś dobrym jeżeli chodzi o handel i pozyskiwanie klientów.
        Właśnie o to chodzi, że chłopak też tam nie ma żadnych znajomych; poprzedni ,,porozjeżdzali się'' po kraju Europie. Oprócz jednego kolegi i brata nikogo tam nie ma. I boje się, że wspólne mieszkanie, brak przyjaciółki, brak osoby, której można się wygadać w razie np jakiejść kłótni może być zabójcze. Tylko tego się boję, nie chodzi o wygodnictwo i zostanie na siłę w swoim mieście.
    • kamelia04.08.2007 Re: związek na odległość 11.05.12, 23:19
      tez miałam 2 lata do końca studiów, jak poznałam mojego męża. Przez grubo ponad rok bylismy zwiazkiem na odległośc, potem bylismy małżeństwem na odległośc. dziecko sobie tez prawie na odległośc zafundowalismy.
      Od kilku lat mieszkamy razem, dzieci mamy dwoje. Ja przyjechałam do męża (zwiazek był miedzynarodowy) i jestem juz prawie "zintegrowana"*.



      *kto wie, nie musi pytać
    • nutka07 Re: związek na odległość 12.05.12, 15:10
      Absolutnie nie przerywaj nauki, skoncz studia.

      A jak sytuacja bedzie Cie naprawde mocno uwierala to bedziesz wiedziala co zrobic.
      • nutka07 Re: związek na odległość 12.05.12, 15:10
        A Twoiemu chlopakowi sie nie dziwie, ze nie chce sie przeprowadzic smile
        • kora224 Re: związek na odległość 13.05.12, 22:49
          staram się teraz o tym nie myśleć, pomieszkam z nim w wakacje i zobaczymy, co dalej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka