Cześć wszystkim.Robiłam sobie wczoraj test (co prawda nie z rannego moczu) i jedna kreska wyszła mocna a druga blada.....ale jednak jest.A dziś robiłam z porannego i znów jest druga ale nadal bardzo blada.Więc chyba jestem w ciąży.Cieszę się niesamowicie bo to wyczekiwana ciąża.W poniedziałek jade na badanie krwi beta.Ale bardzo ale to bardzo martwi mnie jeden fakt.Otóz we wtorek miałam robione 4x prześwietlenie RTG kręgosłupa...Planowaliśmy tą ciąże więc dla pewności zrobiłam rano przed wyjściem na RTG test żeby w razie czego poinformować na prześwietleniu że jestem w ciąży (lub przypuszczam).Pan jeszcze mnie na dodatek spytał o ciąże,a że wynik wyszedł negatywny,powiedziałam że nie jestem.A tu masz,wczoraj (sobota) i dziś niedziela zrobiłam i wyszły te dwie kreski...i sądzę że już w ten wtorek mogłam być w ciąży a test pokazał negatyw bo był niski poziom tego hormonu...I mam do Was z związku z tym takie pytanie.Czy zdarzyła Wam się podobna sytuacja i z ciążą,porodem a w końcu z dzidzią po urodzeniu było pomimo to wszystko w porządku...? to jednak rentgen a ja nie miałam żadnego fartucha dla osłony bo to kręgosłup.

(( pozdrawiam