Dodaj do ulubionych

uciekła mi suczka ;(

25.05.12, 19:11
wczoraj crying tym wątkiem już zupełnie się zdekonspiruję zupełnie, ale chwilowo mam to w pompie)
został na godzinę z moją babcią i synkiem u babci w bloku. ja jechałam do lekarza.
po chwili od mojego wyjazdu, syn chciał wyjść na dwór i otworzył drzwi, a sunia pędem pokonała schody, a że akurat drzwi od klatki schodowej były otwarte, bo dozorczyni myła schody, pies wybiegł na ulicę. próbowali ją gonić, ale nie dali rady. chodziłam, pytałam, rozwiesiłam ponad 50 ogłoszeń ze zdjęciem, objechałam i obeszłam całą dzielnicę, a nawet dalej i nic crying

w schronisku ogłoszenie ukaże się jutro. wysłałam też maila z ogłoszeniem do fundacji Animalia.

nie wiem, co robić. czuję się gorzej, niż jak umarł mi tato, bo do jego śmierci przygotowałam się przez miesiąc, a tu z zaskoczenia taka tragedia. zupełnie jak dziecko. chodzę i wącham kocyk psiny, przytulam się do jej ukochanej podusi crying
Obserwuj wątek
    • sadosia75 Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 19:19
      Zrób wydarzenie na FB. Wyślij mi na maila. udostępnię, prześlę dalej.
      Zachipowałaś sunię? Podeślij mi na maila ogłoszenia,które rozwieszałaś. podeślę dalej znajomym z Twojej okolicy.
      Napisz
      tu
      tu
      tu
      tu
      tu

      Przykro mi bardzo bo wyobrażam sobie co możesz czuć sad Najważniejsze, że nie jest teraz bardzo gorąco. Przynajmniej sunia nie będzie musiała chować się od upałów. A ludzie niestety mało chętnie wystawiają miski z wodą dla psów i kotów.
      • shellerka Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 19:45
        poszło
        dzięki za linki

        acha i zaraz jeszcze wysle ogłoszenie, które rozwieszałam
        • rosapulchra-0 Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 20:02
          Dawaj i do mnie.
          • shellerka Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 20:10
            mam juz na fejsie
            • rosapulchra-0 Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 21:36
              Shellerka, a jest tam taka opcja, która jak zaznaczysz to pozwalasz znajomym udostępniać to wydarzenie? Bo ja chyba oślepłam zwyczajnie, nie mam jak tego udostępnić. Jak tego nie zrobię, to prywatnie ludzi będę molestować, tylko boję się o efekt..
              • sadosia75 Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 22:32
                Skopiuj linka do wydarzenia i wstaw u siebie na wallu czy jak by to się nie nazywało.
              • shellerka Re: uciekła mi suczka ;( 26.05.12, 08:06
                nosz kurde wlasnie nie potrafie tego zrobic . pierwszy raz wydarzenie utworzyłam
      • zefirek1612 Re: uciekła mi suczka ;( 26.05.12, 07:12
        weszłam no forum, zobaczyłam wątek i od razu wiedziałam...
        Kika, tak? widziałam ogłoszenie na Dębcu. Prześlij mi zdjęcie na priva, mam kupę znajomych tam, powysyłam.
    • pade Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 19:20
      współczuję bardzo,
      jest szansa, że trafi do domu?
      • pade Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 19:21
        chodziło mi o to, czy zna drogę, czy babcia mieszka niedaleko Ciebie?
        • shellerka Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 19:41
          no właśnie nie. była u babci trzeci raz dopiero i to tylko tak od samochodu do babci. nie zna okolicy kompletnie crying
          jestem na relanium 5 a i tak ryczę jak szalona
          • pade Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 19:43
            przykro mi bardzo, znajdzie się, zobaczysz
            przytulam
          • pade Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 19:49
            jedź teraz jeszcze raz do babci, przejdź się po okolicy i wołaj
    • jagienka75 Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 19:21
      Zauważyłam taką stronkę.

      www.psy-rasowe.com/
      Tu są zaginione, znalezione itd...
      • shellerka Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 19:53
        dzięki. moja to kundelek.
    • antyideal Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 19:25
      O kurcze, to przykre.
      Będę trzymać kciuki za odnalezienie się.
    • a.va Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 19:41
      Może wróci. Mi kiedyś pies uciekał kilka razy, zawsze wracał przed drzwi bloku. A raz miał do pokonania sporą odległość, bo uciekł daleko od naszego domu.
      Trzymam kciuki.
    • beliska Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 19:49
      Przykre. Pocieszę może odrobinę, że przy poszukiwaniach na szeroką skalę łatwiej znaleźć psa niż kota.

    • nabakier Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 19:58
      O rety sad
      Zadzwoń do municypalnych, może ktoś powiadomił.
      Popatrz po przystankach, czy ktoś nie rozwiesił ogłoszeń, że znalazł suczkę. I sama rozwieś- przystanki, znajome sklepy.
      • nabakier Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 20:01
        O, pardon, już rozwiesiłaś. Ale zadzwoń na policję i do straży miejskiej. My tam zgłaszaliśmy, jak się do nas jedna taka suczka przyplątała. Przechowaliśmy ją cały dzień, nocowaliśmy ją, rozwiesiliśmy ogłoszenia, ale nikt się nie zgłosił. Straż miejska umówiła transport do schroniska.
        Tak, że dzwoń do nich.
      • shellerka Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 20:08
        byłam u municypalnych, dałam im foty, obiecali sie rozgladac, tak samo strażacy.
        obeszłam też okolicznych pijaczków.
    • kosheen4 Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 19:59
      hej
      trzymaj się tam
      jaki duży ten pies? im większy, tym większa szansa, że TOZ go złapie i odstawi do azylu
      a nawet jak całkiem nieduży, to szansa spora

      znam ból, niedawno jedna moja przedsiębiorcza, przebywająca u tatusia tongue_out na drugim końcu miasta - pozostawiona sama w domu otworzyła sobie drzwi (zatrzask od zewnątrz, od środka klamka) i wybyła w sam środek krakowa surprised co wyryczałam to moje - a pies-wędrowniczek znalazł się na przystanku autobusowym, w połowie między moimi suburbiami a domem "tatusia", najprawdopodobniej samopas planowała do nas wrócić - co najlepsze, jechała w dobrym kierunku big_grin
      uszy do góry, trzymam kciuki, żeby się znalazła twoja psina.
      • verdana Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 20:01
        Baerdzo współczuję. Nam raz na spacerze ucziekł pies i to nie nasz, a rodziców, którego mieliśmy "na przechowaniu". I wyobraź sobie, ze po paru godzinach znalazł nasz dom.
        Trzymam kciuki, niech się suczka znajdzie jak najszybciej.
        Pochodź po miejscach, gdzie często z nią bywałaś. Mój przyjaciel znalazł swojego psa u fryzjera, do ktorego często z nim chodził.
    • shellerka czuję się jak wtedy, kiedy umierał mi ojciec i ja 25.05.12, 20:23
      chodziłam i się pytałam każdego lekarza, pielęgniarki i innych ludzi, jakie są szanse crying
      • marzeka1 Re: czuję się jak wtedy, kiedy umierał mi ojciec 25.05.12, 20:30
        Kurczę,naprawdę ci współczuję, bo nie wyobrażam sobie, gdy mi zginęła moja sunia, jest malutka, mimo że dorosła, waży tylko 1,5 kg- bałabym się, że nie poradziłaby sobie,
        Mam nadzieję, że piesek się znajdzie.
    • asia_i_p Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 20:28
      A dzwoniłaś do schronisk w okolicy, także i dalszej? Może to coś da? Kiedyś znalazłam psa w środku miasta, wyraźnie zagubionego, i zawiozłam go właśnie prosto do schroniska, bo akurat w domu był drugi pies i nie miałam warunków go wziąć do domu. Właścicielka go znalazła tego samego dnia, wiem, bo dzwoniła potem - była ciekawa, gdzie go znalazłam. Mówiła, że bardzo daleko od miejsca, gdzie jej zwiał (przyłączył się do jakiegoś psiego wesela).
      Jak ją ktoś znalazł, to może być w schronisku niedaleko domu znalazcy, nie miejsca znalezienia.
      • phantomka Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 21:16
        Współczujęsad
        A pies ma chip?
    • sanrio Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 21:24
      czuję się gorzej, niż jak umarł mi tato, bo do jego śmierci
      > przygotowałam się przez miesiąc, a tu z zaskoczenia taka tragedia.

      wow. tata na pewno by się ucieszył, że tyle był dla ciebie wart.
    • edelstein Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 21:30
      Glupi pies.Nie dosc,ze pobiegl ot tak,nie reagowal na wolanie to jeszcze tak durny,ze nie wrocil.Wspolczuje,to nie twoja wina,bywaja takie.
      • antyideal Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 21:36
        Oj Edel, zabawna jestes.
        Normalny pies to usiadlby i sie zastanowił ?
        rozważylby wszystkie za i przeciw ? wink
        • kosheen4 Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 21:41
          antyideal napisała:

          > Oj Edel, zabawna jestes.
          > Normalny pies to usiadlby i sie zastanowił ?
          > rozważylby wszystkie za i przeciw ? wink

          przecież logiczne, że na ematce by zapytał indifferent

          ręce opadają, dziewczyna pisze emocjonalnie i jest w rozpaczy, jak ktoś nie ma empatii w temacie to niech sobie przypomni jakiś inny, w którym był bezsilny
          specjalistki od pouczania wiecznie żywe - czuję niesmak, musiałam sobie ulać indifferent
          • joann_80 Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 21:48

            > ręce opadają, dziewczyna pisze emocjonalnie i jest w rozpaczy, jak ktoś nie ma
            > empatii w temacie to niech sobie przypomni jakiś inny, w którym był bezsilny
            > specjalistki od pouczania wiecznie żywe - czuję niesmak, musiałam sobie ulać :-


            to z cała pewnością jest egzaltacja. Rozpacz??? W rozpaczy można być po utracie kogoś z rodziny, czy przyjaciela ( mówię o ludziach) Tragedia? Jak można ucieczke psa nazywać tragedią? Przykry wypadek, ot zdarza się, ale żeby brać relanium, wybacz ale śmiac mi się chce. ja rozumiem,że można kochać psa, ale ....BEZ PRZESADY. Ja bym w zyciu nie wąchała koca na którym śpi pies, przecież to obrzydliwe na równi z lizaniem po twarzy ( rzyg)
            • kosheen4 Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 22:04
              joann_80 napisała:

              >
              > > ręce opadają, dziewczyna pisze emocjonalnie i jest w rozpaczy, jak ktoś n
              > ie ma
              > > empatii w temacie to niech sobie przypomni jakiś inny, w którym był bezsi
              > lny
              > > specjalistki od pouczania wiecznie żywe - czuję niesmak, musiałam sobie u
              > lać :-

              >
              > to z cała pewnością jest egzaltacja. Rozpacz??? W rozpaczy można być po utracie
              > kogoś z rodziny, czy przyjaciela ( mówię o ludziach) Tragedia? Jak można uciec
              > zke psa nazywać tragedią? Przykry wypadek, ot zdarza się, ale żeby brać relaniu
              > m, wybacz ale śmiac mi się chce. ja rozumiem,że można kochać psa, ale ....BEZ P
              > RZESADY. Ja bym w zyciu nie wąchała koca na którym śpi pies, przecież to obrzyd
              > liwe na równi z lizaniem po twarzy ( rzyg)

              powtórzę:
              jak ktoś nie ma empatii w temacie to niech sobie przypomni jakiś inny w którym był bezsilny
              • kosheen4 ps. 25.05.12, 22:07
                myślę że nie ma jedynej słusznej normy ISO, co do tego co wywołać może rozpacz.
              • joann_80 Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 23:08
                > powtórzę:
                > jak ktoś nie ma empatii w temacie to niech sobie przypomni jakiś inny w któr
                > ym był bezsilny


                nie działa bo wciąz oddziałuje na mnie zdanie z wąchaniem psiego legowiska.
                Żeby była jasność, ja współczuję autorce tematu. Mnie samej kiedyś uciekł pies i okazało się ,że sąsiadka zamknęła go w swojej(!) piwnicy gdzie siedział tydzień bez jedzenia, nie wiem jakim cudem przeżył. Strasznie się martwiłam, rozwiesiłam ogłoszenia, szukałam na własną rękę i z pomoca przyjaciół. Było mi smutno i źle bo nie wiedziałam co się dzieje , ale na litośc boską nie wąchałam psiego legowiska!!! Nie napisałabym ani słowa z tych , ktre tak oburzyły co niektóre z Was gdyby autorka tematu napisała o tym NORMALNIE: "słuchajcie zaginęła moja ukochana suczka proszę o pomoc i udostępnianie zdjęcia na FB" ale po prostu to co napisała powaliło mnie na glebę po prostu. Czy któraś z was ma na tyle lotny umysł by zrozumieć to co chciałam przekazać podkreślając zbytnią egzaltację i przesadę?
                • kosheen4 Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 23:16
                  no to spoko że rozumiesz współczucie
                  ale nadal nie rozumiesz o co mi chodziło w pogrubionym zdaniu
                  a chodziło o to, że zachowanie, które ciebie tak bulwersuje i obrzydza, postaraj się oderwać od hasła 'pies'
                  ciężko zrozumieć że ktoś przytula się do szmatki w której jest zapach?
                  i ja wiem, że ty za chwilę możesz wartościować, że do powiedzmy dziecięcego artefaktu jest ok, a do psiego nie
                  rozumiem, powtarzam, że ciebie to brzydzi
                  i gros forumowiczek to brzydzi
                  ale gest jest jak najbardziej normalny

                  a kopanie że tak nie wypada rozpaczać - no smutne jest
                  • joann_80 Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 23:26
                    wybacz, ale dla mnie wąchanie legowiska psa nie jest normalne. Rozumiem smutek, nawet rozpacz bo wiem ,że ludzie bardzo przywiązują się do psów. Wyraziłam jedynie swoje zdanie i szczerze dziwi mnie to ,że żadna z Was nie zareagowała na słowa ,że ucieczka psa jest dla niej gorsza niż śmierć ojca!! Już zostawiam w spokoju to nieszczęsne wąchanie. Ale napisac coś takiego to naprawdę trzeba mieć nierówno pod kopułką
                    • pade Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 23:30
                      bo jej kompletnie nie zrozumiałaś!!
                      naprawdę barkuje Ci empatiisad
                      shellerce chodziło to to, że nie była przygotowana na taka sytuację, na taką stratę, rozumiesz teraz?
                    • kosheen4 Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 23:31
                      joann_80 napisała:

                      > Już zostawiam w sp
                      > okoju to nieszczęsne wąchanie. Ale napisac coś takiego to naprawdę trzeba mieć
                      > nierówno pod kopułką

                      sugerowałabym przeczytanie posta założycielskiego dokładniej
                      osobiście zrozumiałam, że dziewczyna czuje się gorzej, bo ją sieknęło z zaskoku
                      że w tym momencie, aktualnie czuje się gorzej - nie spodziewała się
                      ot i tyle, a nie od razu dosmarowywanie kontekstu, że jak można i w ogóle
                      no można - emocje - rozpacz to też emocja
            • sadosia75 Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 22:06
              no właśnie TY! skoro TY byś czegoś nie robiła, czegoś nie czuła, czegoś nie myślała tzn, że cały świat ma robić tak jak TY a jak nie robi to rzyg?
              Uuuuu kochana to ty się nabawisz bulimii jakiejś bo świat to nie jesteś TY i TY i jeszcze raz TY. świat to dzięki Bogu ludzie,którzy kochają swoje zwierzęta, nazywają je swoimi przyjaciółmi, członkami rodziny, istotami,które potrafią człowiekowi naprawić cały zły świat. no i jeszcze jesteś TY i twój rzyg...
              • kosheen4 Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 22:17
                [cichcem]
                ksz, ksz, Sadosia, zajrzyj na moje zdjecie profilowe .-P
                • sadosia75 Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 22:21
                  O booooooooooooooooziu !
                  Prześle na maila co by "zrzędliwe babsko" mogło swoje oczęta nacieszyć?
                  • kosheen4 Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 22:51
                    wysłałam wiadomość smile
                • yenna_m Re: uciekła mi suczka ;( 26.05.12, 00:34
                  o fuj big_grin jaka patologia big_grin
                  (pomachac pieskowi twarzą przez nosem i nawet nie dać liznąć... a fuj!)
              • joann_80 Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 22:58
                sadosia75 napisała:

                > no właśnie TY! skoro TY byś czegoś nie robiła, czegoś nie czuła, czegoś nie myś
                > lała tzn, że cały świat ma robić tak jak TY a jak nie robi to rzyg?
                > Uuuuu kochana to ty się nabawisz bulimii jakiejś bo świat to nie jesteś TY i TY
                > i jeszcze raz TY. świat to dzięki Bogu ludzie,którzy kochają swoje zwierzęta,
                > nazywają je swoimi przyjaciółmi, członkami rodziny, istotami,które potrafią czł
                > owiekowi naprawić cały zły świat. no i jeszcze jesteś TY i twój rzyg...

                można kochac zwierzę ,ale żeby brać relanium i wąchac jego legowisko? No proszę Cię
                No ale Ty pewnie z tych , które pies liże po twarzy tuż po wylizaniu swojej dupy...no cóż
                >
                • sadosia75 Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 23:03
                  Słów mi brak na takie idiotyzmy.
                  Weź się kobieto zamknij . najzwyczajniej w świecie zamknij. bo pie..lisz jak potłuczony menel.
                  • joann_80 Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 23:08
                    sadosia75 napisała:

                    > Słów mi brak na takie idiotyzmy.
                    > Weź się kobieto zamknij . najzwyczajniej w świecie zamknij. bo pie..lisz jak po
                    > tłuczony menel.

                    czyli jednak?
                    • sadosia75 Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 23:15
                      No oczywiście, że tak! Kosheen przecież potwierdziła!
                • kosheen4 Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 23:05
                  joann_80 napisała:

                  > No ale Ty pewnie z tych , które pies liże po twarzy tuż po wylizaniu swojej dup
                  > y...no cóż

                  taak
                  i pewnie jeszcze tymi samymi usty całuje swe dziecię i mężowi oralnie dogadza, obrzydliwa niehigieniczna zbereźnica
                  mujborze
                  co za upadek, syf i gnój
                  • sadosia75 Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 23:07
                    Noo jak byś przy tym była! O boziu! Ty przecież przy tym byłaś! wink
                    Zapomniałaś dodać, że bidetu nie mam i koty mi chodzą po stołach ! taka patologia jestem !
                    • kosheen4 Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 23:10
                      sadosia75 napisała:

                      > Noo jak byś przy tym była! O boziu! Ty przecież przy tym byłaś! wink
                      > Zapomniałaś dodać, że bidetu nie mam i koty mi chodzą po stołach ! taka patolog
                      > ia jestem !

                      taaa
                      i ten płaszcz ze zwierzęcego futra, ozdobiony kołnierzem z kołtunków
                      bijesz na głowę towarzysza Gomułkę, co to w płaszczu z pokrzyw popieprzał smile
                  • joann_80 Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 23:11
                    > taak
                    > i pewnie jeszcze tymi samymi usty całuje swe dziecię i mężowi oralnie dogadza,
                    > obrzydliwa niehigieniczna zbereźnica
                    > mujborze
                    > co za upadek, syf i gnój

                    nie no, Ci , którzy traktują zwierzęta jak zwierzęta powinni spłonąc na stosie smile
                    • kosheen4 Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 23:22
                      joann_80 napisała:

                      > > taak
                      > > i pewnie jeszcze tymi samymi usty całuje swe dziecię i mężowi oralnie dog
                      > adza,
                      > > obrzydliwa niehigieniczna zbereźnica
                      > > mujborze
                      > > co za upadek, syf i gnój
                      >
                      > nie no, Ci , którzy traktują zwierzęta jak zwierzęta powinni spłonąc na stosie
                      > smile

                      hmmm... szczerze mówiąc trochę się zgubiłam w tych zwierzętachhttps://www.cosgan.de/images/smilie/konfus/k030.gif
                      w kontekście seksu oralnego z mężem przychodzi mi do głowy ptak, czy idę w dobrym kierunku?
                      • sadosia75 Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 23:28
                        bardzo dobry kierunek ornitologiczny smile
                    • zakonna Re: uciekła mi suczka ;( 26.05.12, 14:21
                      czy do zwierzęcia nie można się emocjonalnie przywiązać? Czy nie można przeżywać żałoby po jego stracie? otóż można i nie ma w tym nic nagannego. A Tobie by się przydało popatrzeć trochę dalej niż czubek własnego nosa.
                      BTW jak będziecie zakładać klub patologii odzwierzęcej to ja się dołączę. Ja moje psy wącham po łapkach i uszach, całuję w sam środek ryjka a koty u mnie na stole i łóżku leżą jak na plaży
            • landora Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 22:53
              Jeśli rozumiesz, że można kochać psa, to może zrozum też, że zaginięcie kochanej istoty może być dla kogoś tragedią?
              Ja po śmierci mojego psa ryczałam przez miesiąc.

              Shellerko, podrzuć mi linka do Twojego wydarzenia na FB na martarataj@poczta.onet.pl - ja też jestem z Poznania, to wywieszę, może ktoś coś widział...
              • landora Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 22:59
                P.S. O, już nie trzeba, to musi być ten piesek - świat jest mały. Kika, tak? Udostepniam u siebie.
              • joann_80 Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 22:59
                landora napisała:

                > Jeśli rozumiesz, że można kochać psa, to może zrozum też, że zaginięcie kochane
                > j istoty może być dla kogoś tragedią?
                > Ja po śmierci mojego psa ryczałam przez miesiąc.

                też wąchałaś jego kocyk?
                • landora Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 23:06
                  joann_80 napisała:

                  > też wąchałaś jego kocyk?

                  Nie, bo nie miał kocyka - spał ze mną w łóżku.
                  • sadosia75 Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 23:10
                    Wąchałaś jego pupe ! i łapki ! i nosek i uszko!
                    Fe ! a fe! Normalnie rzyg !

                    Swoją drogą mamy tu dziwne zbiorowisko osób.
                    jedna z wieczną biegunką i problemami z pęcherzem a druga z jakimiś poczatkami bulimii..
                    • joann_80 Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 23:19
                      a siebie jakbys określiła? Masz zadziwiający dar to charakteryzowania wszystkich wokół. Może pora wymyślić coś na siebie? Czy ja nazwałam autorkę tematu menelem? Czy ja pisałam ,że pie...? Z jakiej racji piszesz takimi słowy do mnie? mam w dupie czy twój pies liże Cię po gębie czy nie, czy koty siedzą dupą na kanapkach . Nie do Ciebie pisałam więc może przestać robić za adwokata bo póki co marnie Ci idzie a tylko wychodzisz na wyszczekaną prostaczkę. Może zluzuj gacie droga pani bo Ci żyłka pęknie.
                      • sadosia75 Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 23:24
                        Oho... ktoś dzisiaj nie zażył odpowiedniej dawki kolorowych cukiereczków od pana doktora...
                        Jedni rodzą się z darem innym Bóg nawet minimum empatii pożałował. Bywa, po prostu bywa. I musisz się z tym pogodzić i iść dalej. Nie zatrzymywać się, nie omijać dawek leków. To nie wyjdzie ani Tobie ani otoczeniu na zdrowie.

                        Przypominam tylko, że to forum publiczne i można wyrażać swoje zdanie na dany temat
                        • joann_80 Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 23:31
                          skoro zapomniałas to spytaj doktora czy możesz pominąc jedną dawkę, ale sądząc po poziomie Twoich wypowiedzi chyba nie bardzo. Możesz jednak czuć satysfakcję, opuszczam tę dyskusję gdyż z fanatyczką na słowa nie wygram. Ktoś mądry kiedyś napisał: nie dyskutuj z idiotą gdyż najpierw sprowadzi Cie do swego poziomu a później pokona doświadczeniem" , by tak się nie stało żegnam. Możesz pisać co chcesz...daj upust emocjom i nawet jak chcesz ulej z rynsztoka bo mam wrażenie ,że sporo masz jeszcze do zaoferowania . Dobranoc
                          • sadosia75 Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 23:33
                            A nie nie... do twojego poziomu to my jeszcze dłuuuuuuuuuuuuuugo w dół spadamy więc spokojnie możesz zostać. dyskusji nam jeszcze na dwa miesiące minimum zostało żebyśmy chociaż w połowie drogi się spotkały. ja mimo, że z lekka w dół zjadę to może chociaż ty trochę do góry się podciągniesz.
                        • ledzeppelin3 Re: uciekła mi suczka ;( 27.05.12, 22:04
                          Nie widzę nic zabawnego w przyjmowaniu leków od pana doktora.
                  • joann_80 Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 23:33
                    też słodko
                • dziennik-niecodziennik Re: uciekła mi suczka ;( 28.05.12, 22:30
                  > też wąchałaś jego kocyk?

                  ja wąchałam. a jego ulubioną piłkę szmaciankę mam do tej pory schowaną, niewypraną i zapakowaną w woreczek, żeby zapach został jak najdłużej. taka nienormalna jestem.
                  masz z tym jakis problem?...
              • shellerka poszło 26.05.12, 08:18
                poszło. dzięki.
    • joann_80 Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 21:44

      > nie wiem, co robić. czuję się gorzej, niż jak umarł mi tato, bo do jego śmierci
      > przygotowałam się przez miesiąc, a tu z zaskoczenia taka tragedia. zupełnie ja
      > k dziecko. chodzę i wącham kocyk psiny, przytulam się do jej ukochanej podusi ;


      nie no, bez przesady. jak można napisać w ten sposób??? Po ucieczce psa czujesz się gorzej niż po śmierci taty? Wąchasz koc na którym śpi pies? Czy Ty aby normalna jestes? Boszsz. Chcesz to Ci swojego psa oddam tylko przestań pisać takie debilizmy. Rozumiem ,że jest Ci smutno ,ale na litość...to tylko pies poza tym być może wróci.
      • pade Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 22:29
        a nie łaska ugryźć się w język? ups, w palec?
        • joann_80 Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 23:00
          pade napisała:

          > a nie łaska ugryźć się w język? ups, w palec?

          to forum publiczne i można wyrażać swoje zdanie na dany temat
          • pade Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 23:09
            żal mi Cię
            • joann_80 Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 23:32
              przelej swój żal na autorkę watku. Ona potrzebuje teraz wsparcia
      • karolina_g_k Re: uciekła mi suczka ;( 26.05.12, 01:07
        joann_80 napisała:

        >
        > > nie wiem, co robić. czuję się gorzej, niż jak umarł mi tato, bo do jeg
        > o śmierci
        > > przygotowałam się przez miesiąc, a tu z zaskoczenia taka tragedia. zupełn
        > ie ja
        > > k dziecko. chodzę i wącham kocyk psiny, przytulam się do jej ukochanej po
        > dusi ;

        >
        > nie no, bez przesady. jak można napisać w ten sposób??? Po ucieczce psa czujesz
        > się gorzej niż po śmierci taty? Wąchasz koc na którym śpi pies? Czy Ty aby nor
        > malna jestes? Boszsz. Chcesz to Ci swojego psa oddam tylko przestań pisać takie
        > debilizmy. Rozumiem ,że jest Ci smutno ,ale na litość...to tylko pies poza tym
        > być może wróci.

        Wiesz joann_80 może czas popracowac jesli nie nad empatią to choćby nad taktem?
        Wyobraź sobie, że dla niektórych nie istnieje cos takiego jak "tylko pies".
        Nie masz prawa oceniać tego co czuje autorka watku. Nikogo tym nie rani, nikomu nie robi krzywdy. Tak czuje, tak postepuje i nic Ci do tego.

    • zarin Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 21:56
      Niby nie to samo ale może pocieszę - mnie uciekł kot, w zimie w największe mrozy. Plakaty na całym osiedlu, ogłoszenia etc. Nie było go tydzień. Po tygodniu ktoś zadzwonił, bo zobaczył plakat właśnie - kot cały czas siedział w jakiejś piwnicy i był tam dokarmiany.
    • marychna31 Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 22:10
      Shellerka, tu jest grupa na FB o poszukiwanych zwierzętach w Poznaniu. Jest sens ogłaszać się gdzie się da lokalnie.

      www.facebook.com/groups/307623212630596/369072639818986/?notif_t=group_activity
      • anyx27 Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 22:18
        Współczuję bardzo sad Nie potrafię sobie wyobrazić, co bym zrobiła w takiej sytuacji i jak bym się czułasad Chyba przeczesywałabym okolicę do skutku. Na takie ewentualności nasza psica chodzi w dzień cały czas w szelkach, do których ma przyczepioną informację z imieniem i nr telefonu. Bardzo, bardzo przytulam i wierzę, że skończy się to dobrze smile Trzymaj się, kochana.
        • tumigutek5 Re: uciekła mi suczka ;( 25.05.12, 23:06
          Niewiem czy pocieszę .... ale też miałam kundelka, który był notorycznym uciekinierem (znalazłam go w lesie , jak miał 3 m-ce) , kiedyś uciekł mężowi jak mieszkaliśmy dwa dni w całkiem innej dzielnicy, obok bloku ulica przelotowa ..... byłam pewna ,że nie da rady , czekałam na psinę 1,5 dnia na balkonie. Po tym czasie wrócił umorusany, widać było że pogryziony (nie odpuszczał czarnym psom) ale wrócił ..... może Sunia, tez z tych uciekinierek maniakalnych wink i da radę smile
          • shellerka wyjaśniam 26.05.12, 08:27
            Kika nie jest głupia.
            Kika wybiegła, bo chciała do mnie. Wszyscy się dziwili, podziwiali, nie wiem jak to określić jeszcze - ona nie odstępowała mnie o krok.
            Jasne, że każdy ją przytulał, dawał smakołyki, ale to ja jestem jej nie wiem - wybranką?
            Nawet mąż się dziwił trochę, bo sądził, że on jako ten charakterologicznie lepszy zyska sobie jej większą sympatię, a ona tylko ja ja ja.
            I ona wybiegła z domu, bo chciała mnie znaleźć. Pech chciał, że babcia, synek i przypadkowi chłopacy siedzący na ławce przed blokiem zaczęli ją gonić, a ona ma speeda.
            Ze mną tez ma speeda, ale przybiega na komendę "stój", "wróć", bez żadnych szkoleń, więc nazywanie jej głupią jest niedorzeczne. Zrobiła to z miłości i tęsknoty i tyle. To moja wina. Powinnam zostawić ją w domu, a nie wlec ze sobą do babci.

            Weterynarz, do którego trafiłam szukając ją (okolice Malinowej, Św. Szczepana) powiedział, że raczej nie wróci pod blok babci, bo nie zna okolicy, a wybiegła na adrenalinie.

            Zajechaliśmy nawet na łęgi dębińskie, ale ona równie dobrze mogła być już w okolicach starego rynku.

            Unika kontaktu z innymi psami, jak któryś ją podchodzi powąchać, to raczej przykuca i nie reaguje, chyba, że faktycznei to przyjazne gesty drugiej strony.

            Nie chce mi się wdawać w polemikę i wyjaśniać różnicy między tym, w jaki sposób przeżywam dwie różne tragedie życiowe i dlaczego.
    • yenna_m Re: uciekła mi suczka ;( 26.05.12, 00:17
      udostepnilam na fb za sadosią
      trzymam kciuki, żeby kochany gremlin szybko się odnalazł...
      • karolina_g_k Ja tez poproszę 26.05.12, 01:02
        Więcej info na maila karolina_g_k@tlen.pl
        Wrzuce na fb kilku fundacji.

        Podeslij mi plakat, miejsce gdzie zaginęła, opisz jej charakter.
        Podpowiem co i jak robić. Jak działac. Znalazłysmy już wielu takich uciekinierów.

        No i nie przejmuj sie tekstami ludzi, którzy zwierzeta traktują jak gorszy gatunek. Dla mnie tak jak widzę i dla wielu innych (ufff) zwierzak jest prawomocnym członkiem rodziny.

        Czekam na maila
    • zebra12 Re: uciekła mi suczka ;( 26.05.12, 07:50
      Bardzo współczuję. Jednak jestm przekonana, że się znajdzie. Moja jest u mnie już prawie 5 lat i mimo to od czasu do czasu ( raz na rok, czy półtora) daje nogę, właśnie uciekając z domu. Ktoś uchyli drzwi i już po psie. Nigdy sama nie wraca. Pół osiedla jej szuka i zawsze znajduje. Gorzej, jeśli ucieknie na inne osiedle. Na spacerze puszczona luzem nigdy nie ucieka.
    • shellerka Wysłałam Wam wszystkim 26.05.12, 08:40
      które, chciały pomóc linka do wydarzenia na fejsie i do tego jeszcze plakat w załączniku, który rozwieszaliśmy.

      Dziękuję .
      • morekac Re: Wysłałam Wam wszystkim 26.05.12, 09:20
        Powieś przy szkołach okolicznych. W zimie w ten sposób znaleźlismy właściciela psa, który się przybłąkał z nieco dalszej okolicy... Poza domem był dwa tygodnie.
        • yenna_m Re: Wysłałam Wam wszystkim 26.05.12, 09:23
          szkoły, sklepy (spozywczaki, warzywniaki, jeśli oczywiście właściciel wyrazi zgodę), kioski
          • katus118 Re: Wysłałam Wam wszystkim 26.05.12, 09:33
            I gabinety weterynaryjne.
            • niutaki nie pomoge, ale chociaz kciuki potrzymam 26.05.12, 11:10
              bardzo wspołczuje, mam nadzieje ze dobrze sie skonczy, jak mi kot uciekl i nie bylo go raptem 4 godziny to myslalam ze zwariujesad
      • landora Re: Wysłałam Wam wszystkim 26.05.12, 14:54
        Udostępniłam.
        Mam nadzieję, że się znajdzie.
        • thaures Re: Wysłałam Wam wszystkim 26.05.12, 15:04
          Ja dziś wyjeżdżałam rano do pracy i zostawiłam otwartą bramę- trzy razy to mówiłam synowi, ale jak wstał mąż to wypuścił naszą suczkę przez balkon z tyłu domu.... Na szczęście po dwóch godzinach przyprowadziła ją sąsiadka- a w domu wszyscy byli nieświadomi, że pies wybrał wolność. No i nikt nie zdążył się martwić
          Współczuję i mam nadzieję,że się znajdzie.
    • czajkax2 Re: uciekła mi suczka ;( 26.05.12, 15:40
      Warto zawiesić przy obroży psa czy kota blaszkę z zdresem i nr tel. To bardzo ułatwia odnajdywanie zwierząt. Na allegro kosztuje to kilka zł zaledwie.
      Mam nadzieje ze psina się znajdzie.
      Pozdrawiam
    • imasumak Re: uciekła mi suczka ;( 26.05.12, 17:44
      Rany, współczuję. Jak chcesz, wyślij mi linka na gazetowy, to przekażę znajomym w Poznaniu.
      • lafiorka2 Re: uciekła mi suczka ;( 26.05.12, 20:59
        Możesz podesłac linka.Pracuję na starym rynku,może, a nóż widelec będzie się błąkał.A może popytam na nocce znajomych czy nie widzieli błąkającego się pieska.
        • shellerka Re: uciekła mi suczka ;( 28.05.12, 09:40
          nie siedzę w domu non stop przy necie, tylko działam i szukam. na starym rynku też byłam i gadałam z okolicznymi właścicielami knajp, ale generalnie każdy ma problem z wywieszeniem ogłoszenia na sklepie.
          • lafiorka2 Re: uciekła mi suczka ;( 01.06.12, 20:59
            shellerka napisała:

            na starym rynku
            > też byłam i gadałam z okolicznymi właścicielami knajp, ale generalnie każdy ma
            > problem z wywieszeniem ogłoszenia na sklepie.



            Ale u mnie nie byłaś.Bo pytałam,a na bank byśmy zgodziły się wywiesic ogłoszeniesmile
    • pade znalazła się może? 27.05.12, 13:42
      shellerka, odezwij się
    • woman_in_love jak bardzo źle musiało się dziać w tym domu, że 27.05.12, 14:08
      ukochana psinka uciekła od swojej pańci?
      • niutaki Re: jak bardzo źle musiało się dziać w tym domu, 27.05.12, 18:06
        czytamy wateczek czy tak tylko sie przyp.......my? autorka dokladnie wyjasnila co, gdzie i dlaczego.
      • anyx27 Re: jak bardzo źle musiało się dziać w tym domu, 27.05.12, 18:35
        Hmm... Chyba raczej DO swojej pańci, a nie OD. Myślenie nie boli...
    • lafiorka2 dziwne... 27.05.12, 14:20
      Tak ubolewasz,ale linka od wczoraj nie wysłałaś.
      • niutaki Re: dziwne... 27.05.12, 18:08
        lafiorka wpisz w googla kika zaginela i po sprawie... ja tak zrobilam i juz od wczoraj udostepniam na fb.
        • lafiorka2 ok 27.05.12, 19:20
          Oczywiście wpisywałam wczoraj,ale jakoś mi nie poszło.Dobra będę się rozglądac.Może ją wypatrzę....zawsze w nocy jest ciszej na mieście,więc może dotrze w okolice starego rynku.Albo w ogóle gdzieś ją wypatrzę.Mam nadzieję.smile
          • antyideal Re: ok 27.05.12, 19:27
            Szczeście w nieszczęsciu, ze ma dość charakterystyczną mordkę smile
            oby sie odnalazła.
    • seniorita_24 Re: uciekła mi suczka ;( 27.05.12, 20:51
      Shellerko, współczuję i trzymam kciuki za odnalezienie się Kiki. Udostępniam na FB ogłoszenie. Musi wrócić, nigdzie nie będzie jej lepiej niż u Was.
      Rozpytuj dzieci i pań w oknach (takich osiedlowych dyżurnych paczących na wszystko co się dzieje).
      • wioskowy_glupek Re: uciekła mi suczka ;( 27.05.12, 21:07
        Współczuję sad oby się psinka znalazła...
        • ojasia Re: uciekła mi suczka ;( 27.05.12, 21:54
          Poprosze plakat na maila+ opis (w jakiej okolicy się zgubiła, tzn. ulice, kiedy się zgubiła, czy miała obrożę, adresówkę itd., cechy charakterystyczne), wrzucę na dogomanię, o ile tam jeszcze nie ma ogłoszenia.
          Czy fundacja, z której jest suczka została powiadomiona?
          • ojasia Re: uciekła mi suczka ;( 27.05.12, 22:23
            Już wiem, że suczka jest na dogomanii, więc nie wysyłaj.
            Trzymam kciuki za odnalezienie
            • shellerka Re: uciekła mi suczka ;( 28.05.12, 09:43
              dzięki. ja już nie mogę crying
            • shellerka naciągacz, czy nie? 28.05.12, 09:45
              dostałam sms, ze pan wie gdzie jest pies i ze jak mu wysle 10 kodów po 30 zł czy jakoś tak simplusa, to powie.
              mąż zadzwonił i powiedział, że damy mu więcej, ale jakoś trudno zaufać w taki sposób i facet powiedział, że jak zmienimy zdanie, to mamy się odezwać.
              zadzwoniłam do niego i powiedziałam, że dam mu 1000 zł, tylko zebyśmy to zrobili normalnie, bo trudno mi uwierzyć w takie konspiracje.
              powiedział, że trudno i się rozłączył.

              przelać mu te kody?
              • monika19782 Re: naciągacz, czy nie? 28.05.12, 09:48
                Naciagacz, żeby wiedział to normalnie by to załatwił i przyjął nagrodę, zapewne nie ostatni. Przygotuj sie na kolejne takie propozycje niestety. Współczuję.
              • niutaki Re: naciągacz, czy nie? 28.05.12, 09:49
                o ranysad ale swinia, nie wiem trudno powiedziec, brak slowsad
              • wioskowy_glupek Re: naciągacz, czy nie? 28.05.12, 09:49
                Chyba żartujesz, to próba wyłudzenia, co najwyżej zgłoś to na policję...
                Gdyby facet wiedział gdzie jest pies to by się zgodził na wymianę z ręki do ręki...
              • czarnaalineczka Re: naciągacz, czy nie? 28.05.12, 09:49
                pokazac smsy policji
              • slonko1335 Re: naciągacz, czy nie? 28.05.12, 09:51
                oczywiście, że naciągacz...
                • shellerka Re: naciągacz, czy nie? 28.05.12, 10:32
                  bo ja mam uczucie, ze żałuję pieniędzy, a może jednak on coś wie crying
                  • naomi19 Re: naciągacz, czy nie? 28.05.12, 10:37
                    Nie wysyłaj, to oszust.
                  • karolina_g_k Re: naciągacz, czy nie? 28.05.12, 15:02
                    Shellerka to standardowy chwyt naciągaczy. Gwarantuję Ci że on nic nie wie na temat Twojego psa. Takich debili olewaj.

                    Sprawdzałaś w schroniskach? Tylko osobiście.
                    • seniorita_24 Re: naciągacz, czy nie? 28.05.12, 15:13
                      Właśnie, przez telefon możesz sie nie dowiedzieć, że sunia tam jest. Lepiej objedź schrony.
                  • pod.sufitka Re: naciągacz, czy nie? 28.05.12, 15:20
                    rozumiem ze masz mieszane uczucia ale tez uwazam ze facet to oszust i chce wyludzic pieniadze, mam nadzieje ze piesek sie znajdzie
              • yenna_m Re: naciągacz, czy nie? 28.05.12, 10:34
                nie wysyłaj
                jakby znalazł psa, to by go po prostu przyniósł i tyle
                • 2-aleksandra1981 Re: naciągacz, czy nie? 28.05.12, 22:13
                  naciągacz ! coś się ruszyło ????
              • kosheen4 Re: naciągacz, czy nie? 28.05.12, 23:27
                chcesz mu dać klocka, a on woli kody?
                no naciągacz, no!
                dziewczyny dobrze radzą, objedź schroniska - moim staruszkom lata temu zwiał pies, klasycznie, na dupy - znalazł się w schronisku
                • niutaki shellerko jakies wiesci? n/t 31.05.12, 22:30

                  • katus118 Re: shellerko jakies wiesci? n/t 31.05.12, 23:06
                    Właśnie, ruszyło się coś, jakikolwiek trop w sprawie suni?
                    • hiacynta333 Re: shellerko jakies wiesci? n/t 31.05.12, 23:36
                      Też śledzę i czekam na dobre wieści.
                      Może ktoś przetrzymuje w domu psinkę myśląc, że rasowego zwierzaka znalazł. Sunia jest śliczna i wygląda rasowo .
                    • shellerka Re: shellerko jakies wiesci? n/t 31.05.12, 23:55
                      tak. wieści są. ta mała lafiryndawink żyje, widziano ją od przedwczoraj wiele razy w okolicy dzielnicy - czyli nie oddaliła się od miejsca ucieczki zbytnio.
                      upodobała sobie jedno miejsce. przedwczoraj rano ją zobaczyłam, więc tak jak zawsze na spacerach z nią przykucnęłam, zaklaskałam delikatnie w dłonie i zawołałam Kikulek, Kikuś. Wstała - leżała na trawie wcześniej, popatrzyła, zawahała się, już myślałam, że podejdzie, a ona pobiegła w drugą stronę. Ja z wózkiem z młodą za nią, pobiegła w krzaki, potem wybiegła z nich i pobiegła ulicą. Ja za nią. Jakiś facet w ciężarówce się zatrzymał ipyta, czy ja za tym pieskiem, ja tak, a on mi na to, ze skręciła w boczną uliczkę. Niestety wlazła w krzaki przy torach kolejowych i tyle. potem sama tam łaziłam - reumatyzm mi nie grozi nawiasem mówiąc na dłuuuugowink
                      nie widziałam jej więcej, ale mnóstwo ludzi ją widziało i potem dziewczyna (bardzo dziękuję, jeśli czytuje to forum) poznana przez fb szukała ze mną, dziś dołączył chłopak też z fb, no i mimo przeryczanego weekendu, wierzę że uda nam się ją złapać.
                      Jestem zmasakrowana psychicznie, zmęczona, ale też pozytywnie zaskoczona postawą ludzi.
                      • cherry.coke Re: shellerko jakies wiesci? n/t 31.05.12, 23:58
                        Ach to dobrze smile Zlapiecie sukinkotke! Moze zatrudnij jakies okoliczne dzieci do polowanka?
                      • yenna_m Re: shellerko jakies wiesci? n/t 01.06.12, 00:01
                        to musicie zaopatrzyc się w smakołyki dla uciekinierki
                        może skuszona zapachem podejdzie...
                      • kosheen4 Re: shellerko jakies wiesci? n/t 01.06.12, 00:04
                        w końcu jakieś semi-dobre wieści
                        parówy w kieszeń i może jakąś siatkę do łapania przestępców wink w drugą kieszeń
                        pies pewnie jest grubo skołowany, skoro nie podszedł
                        myślę że nie jest najlepiej że nie reaguje - mogła się solidnie wystrachać
                        trzymam kciuki nadal
                        • antyideal Re: shellerko jakies wiesci? n/t 01.06.12, 00:10
                          Sama nowa sytuacja mogla ja wystraszyc,
                          albo jacys "dobrzy" ludzie..
                          • niutaki Re: shellerko jakies wiesci? n/t 01.06.12, 09:57
                            jak to dobrze, ze ja widzialassmile ufff, trzymam kciuki za zlapanie ''malej lafiryndy''wink calej i zdrowejsmile pozdrawiam, pisz kochana co jakis czassmile
                      • seniorita_24 Re: shellerko jakies wiesci? n/t 01.06.12, 10:49
                        To wspaniale, że ja widziałaś i "gadałaś" z nią. Gorzej, że jeszcze jej nie złapałaś, ale myślę, że niebawem ja dorwiesz i wyściskasz. Kciuki trzymam, a Ty napisz jak poszło.
                        • katus118 Re: shellerko jakies wiesci? n/t 01.06.12, 20:32
                          To mam nadzieję, że teraz się to już dobrze skończy.
                      • mama303 Re: shellerko jakies wiesci? n/t 01.06.12, 21:21
                        Dziwne zachowanie psa.
                        • imasumak Re: shellerko jakies wiesci? n/t 02.06.12, 18:35
                          Dlaczego dziwne? Pies wzięty ze schroniska, niejedno przeszedł. Nie wiadomo też co go spotkało podczas ostatnich dni.

                          Shellerko, noś ze sobą zawsze jakiś smakołyk. Będzie łatwiej Ci ją zwabić.
                          • mama303 Re: shellerko jakies wiesci? n/t 02.06.12, 19:46
                            imasumak napisała:

                            > Dlaczego dziwne? Pies wzięty ze schroniska, niejedno przeszedł. Nie wiadomo też
                            > co go spotkało podczas ostatnich dni.
                            >
                            > Shellerko, noś ze sobą zawsze jakiś smakołyk. Będzie łatwiej Ci ją zwabić.

                            dziwne mi sie wydaje że pies ucieka od ukochanej pani, zamiast się ucieszyć, że ją znalazł. Może cos jej jest, albo nie poznała swojej pani.
                            • imasumak Re: shellerko jakies wiesci? n/t 02.06.12, 19:52
                              Za pewnością jej coś jest, ale w tej sytuacji to nic dziwnego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka