Dodaj do ulubionych

Terapia małżeńska/dla par

28.05.12, 13:20
Jak to wygląda? Psycholog zadaje pytania? Namawia do dyskusja a sam siedzi i pilnuje żebysmy się nie pozabijali? Stawia jakieś diagnozy? Czy to tylko gość do słuchania a w spór sie nie miesza?
Zastanawiam się czy nie powinnam udać się z mężem w takie miejsce. Może taki psycholog zmusi go żeby się otworzył? Jakie macie doświadczenia? kto lepszy w te klocki psycholog facet czy kobieta?

Polećcie kogoś z Warszawy, najlepiej woli/bemowa.
Obserwuj wątek
    • tempera_tura Re: Terapia małżeńska/dla par 28.05.12, 13:24
      I jak ze sprawami dotyczącymi seksu? Psycholog też rusza takie problemy czy do tego trzeba oddzielnie seksuologa?
      • joanna.pio Re: Terapia małżeńska/dla par 28.05.12, 19:13
        Wszystko zależy od nurtu, w jakim tę psychoterapię się uprawia. Są takie, w których się grzebie aż po same dno, są i takie, gdzie uczestnicy terapii nawet dobrze się bawią. Bez pytań terapeuty się nie obędzie.
        Jak dobry psychoterapeuta, a problemy seksu tkwią w relacji czy emocjach, to seksuolog niepotrzebny.
    • kocianna Re: Terapia małżeńska/dla par 28.05.12, 19:02
      Na terapii prowadzonej przez psychologa nie byłam.
      Byłam na Spotkaniach Małżeńskich. Na forum ogólnym mówią tam tylko pary prowadzące i ksiądz. Ksiądz mówi krótko i na temat, ale można go nie słuchać i w ogóle otoczką religijną się nie przejmować. Potem pary uczestniczące rozchodzą się do swoich pokojów i rozmawiają tylko we dwoje, bez żadnej obcej osoby. Tam jest stworzona taka atmosfera, że rzeczywiście obie strony CHCĄ rozmawiać. Przypomniane są też podstawowe zasady komunikacji międzyludzkiej, więc ludzie rozmawiają, a nie wrzeszczą i ranią się nawzajem.

      Gorąco polecam - pierwszy link z sygnaturki.
      To działa - a sporo mam do czynienia z parami ze Spotkań.
      • xika_da_selva Re: Terapia małżeńska/dla par 28.05.12, 19:10
        Z tego co wiem, to terapie dla par sa o tyle skomplikowane, ze teoretycznie wymagaja conajmniej dwoch psychologow. W przypadku jednego tylko przychologa zawsze istnieje ryzyko, ze nieswiadomie ¨przejdzie¨ na ktoras ze stron. Tyle teorii, bo nie sadze, zeby byla realna asystencja dwoch psychologw (ze wzgledow np`. ekonomicznych).
        Zapytaj na forum ¨zycie rodzinne¨, tam jest bardzo fajna pani ekspert, ktora z tego co kojarze jest zawsze gotowa podac rozne centra w zaleznosci od miejsca zamieszkania i pewnie tobie lepiej wytlumaczy.
      • peggy_su Re: Terapia małżeńska/dla par 15.06.12, 11:56
        O właśnie! Kocianno chciałam Cie spytać jak to jest na tych Spotkaniach Małżeńskich? Czy rzeczywiście nie ma ani jednego takiego momentu kiedy trzeba coś mówić na forum mniejszej lub większej grupy? Tylko te rozmowy małżonków Plus konferencje i nic poza tym?
        Byliśmy kieś na rekolekcjach dla małżeństw i konieczność rozmów w małych grupach spowodowała że mąż całkowicie się zamknął i nic nam zupełnie ten wyjazd nie dał. Chciałąbym go gdzieś zabrać, ale w takie miejsce na początek, gdzie nie trzeba się otwierać na obcych.
      • attiya Re: Terapia małżeńska/dla par 11.10.14, 13:59
        a co ksiądz może wiedzieć na ten temat oprócz tego co mu do ucha powiedzą stare panie w konfesjonale?
    • antyideal Re: Terapia małżeńska/dla par 28.05.12, 19:34
      Bylismy na takiej terapii, byly dwie panie psycholog, drazyly sprawy naszych uczuc,
      "co pan wtedy czul?", "co pani wtedy czuła?" i tak w kółko , oj dretwe to bylo.
      Zrezygnowalismy po 3 czy 4 spotkaniach (mialo byc 10) tzn.partner sie zniechęcił,
      ja jeszcze dałabym radę wink choc miałam wrazenie, ze donikad to prowadzi, za to
      dostarcza nam nowych powodów do kłotni, gdyz zaczelismy w domu komentowac słowa terapeutek, kazde oczywiscie na swoją korzyśc:wink)
      Moze inni terapeuci sa lepsi...bez emocji jakos to wszystko bylo.
      • tempera_tura Re: Terapia małżeńska/dla par 29.05.12, 10:11
        Właśnie tego się boje, jak ktoś będzie tak naciskał moje męża to to nie skonczy sie dobrze.
        • antyideal Re: Terapia małżeńska/dla par 29.05.12, 12:00
          Ale juz chyba nie jest dobrze, skoro myslisz o terapii..wiec nie sadze, zeby
          moglo sie przez to pogorszyc.
          Duzo zalezy od terapeuty, nam nie podpasowaly te nasze, moze traficie
          lepiej, warto sprobowac.
      • marta_mauer_wlodarczak Re: Terapia małżeńska/dla par 14.01.13, 21:38
        Myślę, że podstawowym problemem w prowadzeniu terapii par jest brak diagnozy. Niestety wielu terapeutów nie stawia diagnoz - bardzo mnie to dziwi-tylko zaczynają i de facto kończą pracę na rozmowie na temat ostatniej kłótni. Bez diagnozy i konkretnego planu pracy, o bieżących kłótniach małżonków można rozmawiać w nieskończoność i nie przyniesie to żadnego efektu. To bardziej przypomina mediację, niż terapię.
        Terapia pary przynosi efekty wtedy, kiedy małżonkowie uczą się rozwiązywać swoje problemy na bieżąco, nie tylko w obecności terapeuty. Terapeuta jest od tego, żeby przedstawił diagnozę, pokazał źródło problemu oraz metody jego rozwiązania.
        Terapia nie polega na tym, żeby na nią chodzić w nieskończoność. Terapia powinna działać jak warsztat samochodowy-dobrze naprawiony samochód nie będzie potrzebował co i rusz pomocy mechanika. Ma sam dobrze funkcjonować, bez warsztatu.
        Rozmowa o emocjach ma służyć konkretnym celom. Ale jeśli jest celem sama w sobie, to szkoda czasu i pieniędzy.
        • kocianna Re: Terapia małżeńska/dla par 15.01.13, 08:36
          A na wafla diagnoza?
          Podstawowy problem większości par jest taki, że nie umieją ze sobą rozmawiać. Takie absolutne podstawy: komunikaty typu "ja", nieużywanie "zawsze" i "nigdy", akceptowanie uczuć (własnych i partnera), słuchanie siebie nawzajem do końca (bez "ja już wiem, co ty mi chcesz powiedzieć"), wyrażanie potrzeb. Gdyby nie szwankowała komunikacja w związku, nie byłoby co najmniej połowy rozwodów.

          Na Spotkaniach Małżeńskich (które profesjonalną terapią nie są i nigdy do takiej nie aspirowały) ludzie uczą się właśnie rozmawiać ze sobą. Dostają narzędzie na przyszłość. Pomagają sobie sami - bo animatorzy nieproszeni nie słuchają ich rozmów między sobą, nie ingerują w ich prywatność, nie są nawet obserwatorami, są całkowicie na zewnątrz, nie dają rad - choć gotowi są w każdej chwili do wysłuchania.

          SM prowadzą też grupy wsparcia, które pomagają wytrwać w dialogu i rozwijać dialog.
          Byłam absolutnie zaskoczona, jak podstawowe zasady komunikacji międzyludzkiej i parę ogólnie znanych prawd psychologicznych odmieniły mój - i nie tylko mój - związek.

          SM nie pomogą tam, gdzie rzeczywiście potrzebna jest diagnoza: w depresji, uzależnieniach, wszędzie tam, gdzie niezbędny jest lekarz i zawodowy terapeuta. Ale już z poradzeniem sobie z tak poważnym problemem jak zdrada - tak.
          • marta_mauer_wlodarczak Re: Terapia małżeńska/dla par 15.01.13, 16:09
            Moim zdaniem, sama poprawa komunikacji może pomóc tylko na chwilę. Owszem, problem w komunikacji może być głównym problemem, ale tylko u małżeństw, które generalnie tworzą udany związek i większych problemów nie mają. Wtedy zgodzę się, że nauczenie się technik zdrowej komunikacji, może dużo pomóc.

            Jednak pary, które zgłaszają się na terapię, to zwykle pary, które same nie są w stanie rozwiązać problemu. Często są to pary, które były na różnych warsztatach z komunikacji, asertywności itp a jednak problem pozostał.

            Dzieje się tak dlatego, że często nie rozumiemy swoich własnych zachowań, nie rozumiemy, dlaczego na pozór błahe problemy wyprowadzają nas z równowagi. Zatem skoro często sami siebie nie rozumiemy, jak może zrozumieć nas partner?

            Pozdrawiam smile
          • memphis90 Re: Terapia małżeńska/dla par 07.11.13, 18:13
            > Podstawowy problem większości par jest taki, że nie umieją ze sobą rozmawiać. T
            > akie absolutne podstawy: komunikaty typu "ja", nieużywanie "zawsze" i "nigdy",
            > akceptowanie uczuć (własnych i partnera), słuchanie siebie nawzajem do końca (b
            > ez "ja już wiem, co ty mi chcesz powiedzieć"), wyrażanie potrzeb.
            I cóż... Ja to wszystko doskonale znam w teorii, mogę doradzac innym i trajkotać jak katarynka. A jak już dojdzie do mojej osobistej kłotni, to czasem idzie na noże. Ja jestem zdania, że problem w związku leży gdzie indziej, niż w banalnym używaniu w kłótni "zawsze" czy "nigdy".
        • jola-kotka Re: Terapia małżeńska/dla par 17.02.16, 16:33
          Ale terapeuta to nie onkolog czy laryngolog on nie stawia diagnoz nie prowadzi za raczke przez zycie. Nie daje na nie recepty. Pozwala oczyscic się z emocji,poukladac priorytety,nauczyc się rozumieć siebie i innych, uczy nawiązywania relacji,czesto rozmowy itd. Tu nie ma planu co dalej. Kazda terapia ma sens jeśli nie oczekuje się natychmiastowych efektow to jest bardzo dluga praca nad sobą przede wszystkim. Na takiej dla par nie bylam nigdy,ale tak samo nikt ci nie da gotowego rozwiązania problemu,raczej pomoze komunikować się,wyrzucic z siebie to co gryzie strony od srodka co boli. Ale nie napisze recepty na eliksir szczęścia w związku. Troche ktoś tu nie rozumie sensu i celu terapii.
    • lalka1973 Re: Terapia małżeńska/dla par 15.06.12, 11:46
      Jak wygląda terapia? Rozmowa, terapeuta zadaje pytania, i wyłapuje to, co przekazane nieswiadomie. Polecam lecznicę AVITA - Ośrodek Psychologiczny na Woli (avita.org.pl/) - mają bardzo dobrych terapeutów (np. pani Grażyna). Mój mąż nie chciał gadać z kobietą, wiec byliśmy u pana Grzegorza, który jest też seksuologiem. Z czystym sumieniem mogę ich polecić.
    • bart-ma Re: Terapia małżeńska/dla par 15.06.12, 12:28
      generalnie terapeuta pomaga ustalić w czym problem i wspiera w rozwiązaniu go. Fajne jest to, ze pilnuje porzadku, szacunku, komunikacji (bo tak naprawdę w większości przypadków to nieskuteczna komunikacja jest problemem). Ja spotkałam się z terapią prowadzoną przez jedną osobę.
      Z czystym sumieniem polecam Psychocentrum na Marszałkowskiej. Mają tez terapeutów seksuologów, wiec jeśli ten temat też jest do przerobienia to pomogą.
    • schiraz Re: Terapia małżeńska/dla par 17.08.12, 15:19
      Przeszliśmy taka terapię z mężem (normalnie refundowaną przez NFZ). Na początku było wspólne spotkanie zapoznawcze, nakreślenie problemów (muszą chcieć dwie strony). Potem raz w tygodniu przez 10 miesięcy spotykaliśmy się z Panią Psycholog i omawialiśmy swoje problemy, oczekiwania, co nas boli. Pierwsze 5 spotkań było straszne - nie sądziłam, że tak bardzo nie znam swojego męża. Potem już poszło lepiej. W każdej chwili mogliśmy zadzwonić do naszej prowadzącej (kilka razy z tego skorzystaliśmy, również w weekendy i późnym wieczorem) i omówić pilny problem. Po 10 miesiącach sami stwierdziliśmy, że kończymy, bo jest już na tyle dobrze, że damy radę. Od tamtej pory minęło parę lat i jesteśmy wciąż razem, czas trwania takiej terapii jest zawsze indywidualny. Mojemu małżeństwu to bardzo pomogło, byliśmy bliscy rozstania bo się nie rozumieliśmy, okazało się, że jednak potrafimy być razem i na dodatek inaczej sobie życia nie wyobrażamy jak tylko we dwoje.
      ---------
      Milcz, albo powiedz coś takiego co jest lepsze od milczenia.
      • momo72 Re: Terapia małżeńska/dla par 17.08.12, 16:07
        Ja tez bardzo polecam terapie, nam pomogla. Mozna roznie trafic, sa rozne szkoly, rozne podejscia i rozni ludzie prowadzacy. Nasza psycholog nie zadawala wiele pytan, my mowilismy a ona wylapywala istotne rzeczy i delikatnie nas na nie otwierala. Mielismy wrazenie ze rozmawiamy przez tlumacza, ktory pozwala nam sie lepiej zrozumiec. Polecam.
        • waldetruda Re: Terapia małżeńska/dla par 20.05.13, 12:45
          No właśnie tak sobie wyobrażam idealna terapię, tylko jakoś do tej pory nie udało się mi/nam dobrze trafićsad… masakra… Mi jeszcze zostało trochę chęci i cierpliwości, gorzej z ta drugą stroną... Przetrząsając neta pod katem jakiś opinii, czy poleceń czy… już sama nie wiem czego, trafiłam tutaj: centrum-mind.pl/psychoterapia-par-i-malzenstw.html Ktoś może miał z tym terapeuta do czynienia? Boje się po raz kolejny wtopić, a nie robiąc nic wtopię tyle wspólnych lat… masakra… sad
      • mamaemmy Re: Terapia małżeńska/dla par 23.09.14, 00:00
        ale fajnie smile Milo czytac takie historie !
    • m.klonowicz Re: Terapia małżeńska/dla par 31.08.12, 17:08
      Ja byłam z mężem na 2 spotkaniach z terapeutą par w poradni www.sensity.pl. Nie pamiętam nazwiska terapeuty, ale był sympatyczny i bardzo konkretny. Już na drugim spotkaniu powiedział w czym tkwi nasz problem. Okazało się, że nie kwalifikujemy się na terapię pary i zostaliśmy skierowani na indywidualne terapie. Z perspektywy czasu myślę, że mieliśmy dużo szczęścia, że na niego trafiliśmy, bo dopiero teraz po indywidualnej terapii jestem w stanie zrozumieć samą siebie i czego oczekuję od partnera.
    • z_jakiejs_bajki Re: Terapia małżeńska/dla par 31.08.12, 22:37
      A czy znacie sposob jak namowic partnera na terapie? Twierdzi, ze to dla polglowkow i szybko ucina propozycje. Ja uwazam, ze terapia moglaby nam pomoc.
      • montechristo4 Re: Terapia małżeńska/dla par 02.09.12, 21:18
        podstawą takiej terapii jest chęć i szczerość obu stron. Jeżeli masz jakiekolwiek podejrzenie, że mąż nie będzie szczery - odpuść sobie, bo szkoda pieniędzy.
      • ikoniecikropka Re: Terapia małżeńska/dla par 14.03.24, 16:47
        To niech tak twierdzi i złoży od razu pozew, może partner uważa, że terapie dla półgłowków, ale rozwody dla mądrych. Nie da się namówić, partner musi chcieć.
    • 43tomasz Re: Terapia małżeńska/dla par Warszawa 05.11.12, 00:39
      Najlepszym jak dla nas terapeutą małżeński jest Pani Zielińska- dla mieszkajacych w Warszawie lub Londynie bo w tych miastach przyjmuje. Swietny specjalista!! Bardzo uważnie słucha i widać, ze jej bardzo zależy na tym aby pomóc. Mnie i mojej żonie bardzo pomoga POLECAM!
      Ma ich strone internetową. www.mediklinika.pl
      • meander_rr Re: Terapia małżeńska/dla par Warszawa 06.02.13, 19:38
        Podbiajm wątek z medikliniką, bylismy w prawdzie u innej terapeutki tam i oświeciło nasz układ małżeński smile
        Poważnie pisząc kilka słów- jesteśmy bardzo zadowoleni, mają świetnych specjalistów, przyjmują tam bardzo dużo obcokrajowców co zapewne też świadczy o ich jakości, ceny mają też bardzo dobre.
    • qdc Re: Terapia małżeńska/dla par 22.12.12, 01:34
      Jeżeli ktoś szuka jeszcze takiej terapii dla par w Warszawie to mogę polecić Pracownie Terapeutyczną. Przyjmują na ul. Bocianiej... Zresztą więcej informacji jest tutaj: pracowniaterapeutyczna.org
    • para-i-zwiazek Re: Terapia małżeńska/dla par 03.01.13, 12:47
      Czasami terapie prowadzi też para psychologów/terapeutów; kobieta i mężczyzna.
      A więcej o samej terapii przeczytasz na stronach ośrdoków, tu jest wiele i to polecam:
      centrumpar.pl/praca-nad-rozwojem-zwiazku
    • klawiatura_zablokowana Re: Terapia małżeńska/dla par 03.01.13, 15:27
      > Jak to wygląda? Psycholog zadaje pytania? Namawia do dyskusja a sam siedzi i pi
      > lnuje żebysmy się nie pozabijali? Stawia jakieś diagnozy? Czy to tylko gość do
      > słuchania a w spór sie nie miesza?

      Nie mogę ręczyć za wszystkich psychologów, a i metody są różne, ale z mojej wiedzy wynika, że najwięcej należy do was: na początku macie określić, na czym polega problem (lub problemy), przy kolejnych spotkaniach opowiadacie, co się zmieniło między wami, jakie momenty oceniacie jako dobre, a jakie są złe. Psycholog słucha, czasem interweniuje, gdy jedna ze stron się zaperza. To nie jest po prostu kłótnia przy świadku. Rozmawia raz z obojgiem, to znowu z każdym z osobna. Idea jest taka, żeby do charakterystyki problemu i dróg jego rozwiązania para doszła sama, bez gotowych rozwiązań. Są różne podpowiedzi, zadania: np. przemyśleć coś, sporządzić jakąś listę, zrobić coś dla partnera. Zazwyczaj ocenia się także poziom zaangażowania w terapię, nadziei na poprawę, nastawienie itd.

      > Zastanawiam się czy nie powinnam udać się z mężem w takie miejsce. Może taki ps
      > ycholog zmusi go żeby się otworzył? Jakie macie doświadczenia? kto lepszy w te
      > klocki psycholog facet czy kobieta?

      Trudno powiedzieć. Trzeba po prostu trafić na fajną, empatyczną osobę. Płeć mniej istotna.
    • helufpi Re: Terapia małżeńska/dla par 03.01.13, 17:26
      Może taki ps
      > ycholog zmusi go żeby się otworzył?
      Nie wiem, jak takie spotkania wyglądają, bo nie byłam, ale słyszałam taką wypowiedź dość znanego terapeuty rodzinnego. Podobno niemal wszyscy małżonkowie przychodzą tam z postulatem, żeby TO DRUGIE się zmieniłobig_grin
      • para-i-zwiazek Re: Terapia małżeńska/dla par 12.02.13, 11:34
        https://cdn.psychologiapar.pl/wp-content/uploads/2013/01/terapiapar.png
    • 8sarenka Re: Terapia małżeńska/dla par 25.04.13, 10:42
      Terapia uratowała mój związek. Przyznam, że była to ostatnia deska ratunku, po którą sięgnęłam, ale było warto. Nie potrafiliśmy się ze sobą komunikować, każda próba kończyła się kłótnią. Po terapii nauczyliśmy się ze sobą rozmawiać i słuchać siebie nawzajem. Teraz wiemy, czego od siebie oczekujemy i lepiej się rozumiemy.
      Ze swojej strony mogę polecić Panią Marię Staszczuk-Krystew, która przyjmuję w poradni Doradztwa Psychologiczno-Pedagogicznego. Bardzo nam pomogła, jest specjalistką w terapii rodzinnej.
    • helufpi Re: Terapia małżeńska/dla par 07.11.13, 18:44
      Może taki ps
      > ycholog zmusi go żeby się otworzył?
      big_grin
      Nigdy nie byłam, ale rozmawiałam kiedyś z gościem, który taką terapię prowadził. Mówił, że prawie wszyscy przychodzą tam po to, żeby zmusić tę drugą osobę, żeby się zmieniłasmile
      • helufpi Re: Terapia małżeńska/dla par 07.11.13, 18:46
        No i po co wykopywać stare wątki, po co? To samo napisałam dwa razytongue_out
    • aleksandra1357 Re: Terapia małżeńska/dla par 07.11.13, 20:48
      Byłam z mężem na jednym dwugodzinnym spotkaniu. Miało być pierwsze z 10, ale więcej nie poszliśmy. Pani psycholog miała wielkie cyce i była ładniejsza ode mnie, co dodatkowo mnie dobiło wink

      Wkurzała mnie na maksa poprawność polityczna tej pani:
      "Ach, rozumiem, że była pani rozczarowana i zdenerwowana, gdy mąż powiedział, że jest pani beznadziejna i chce rozwodu? Aha. A co pan wtedy czuł? Rozumiem, doskonale. Czy nadal czuje pani złość na myśl o tym, że poniżył panią w obecności swojej matki? To bardzo interesujące."
      • probalans Re: Terapia małżeńska/dla par 13.11.13, 10:03
        Tutaj znajdziecie duży zespół psychologów - psychoterapeutów z dyplomami specjalizujących się min. w terapii par.
        centrum-probalans.pl/terapia-par
    • lepus86 Re: Terapia małżeńska/dla par 22.09.14, 23:38
      Wiem, że wątek jest już nieco przedawniony, ale jakby ktoś z Was szukał pomocy, to zamiast terapii (albo oprócz) polecam warsztaty psychoedukayjne dla par. Organizuje je m.in. Instytut Psychologii Zdrowia w Warszawie (poważna instytucja, szanowana wśród psychologów). W październiku będą prowadzić jednodniowy warsztat dla par "O budowaniu więzi i poszukiwaniu wspólnego języka". Więcej informacji można znaleźć na: tropemszczescia.com/warsztaty.php

      lub na: www.psychologia.edu.pl/component/content/article/191-warsztaty/1947-o-budowaniu-wiezi-i-poszukiwaniu-wspolnego-jezyka-warsztat-dla-par.html
      • berdis00 Re: Terapia małżeńska/dla par 11.10.14, 13:54
        Ja korzystałam z terapii dla par i bardzo się nam przydała. myśleliśmy już że nic z tego nie zostanie, po rozłące związanej z pracą daleko od siebie nie mieliśmy w pewnym momencie ze sobą nic współnego, ale walczyliśmy i dziś jest wszystko dobrze, także każdemu kto się zastanawia czy warto mówię że zdecydowanie tak! poczytajcie sobie artykuły psychologiapar.pl/2013/izolacja-samotnosc-w-relacji/ na ten temat.
    • migotliwamakatka Re: Terapia małżeńska/dla par 11.10.14, 14:02
      Ustalacie wspólnie cel - jaki chcecie osiągnąć terapią i gadacie. Psycholog można powiedzieć - moderuje dyskusję, stawia pytania, ale odpowiadacie sobie nie jemu. Głównie się mówi co się czuje smile
    • nowel1 Re: Terapia małżeńska/dla par 25.10.18, 19:01
      Ale myślisz, że ona po 6 latach zajrzy tu szukać nowych odpowiedzi?
    • bywalec.hoteli Re: Terapia małżeńska/dla par 28.05.19, 15:50
      I co, przez 7 lat w małżeństwie się poprawiło ? smile
    • cegehana Re: Terapia małżeńska/dla par 14.03.24, 16:55
      Zadaje pytania w celu wybadania problemu. Zwykle dąży do tego, żeby każda z osób najpierw uświadomila sobie, co z jej strony jest nie tak, a potem jasno i zrozumiałe zakomunikowała to partnerowi (w emocjach to często trudne). Jak w każdej terapii (nawet są o tym dowcipy) pacjent musi "chcieć się zmienić" tj. być otwarty na te komunikaty i to jest czasem pomocne, kiedy słyszy się je od osoby trzeciej, nie uwikłanej w spor, nie zaangażowanej uczuciowo. Jeśli obu partnerom zależy, to szansę są duże.
    • stara-a-naiwna Re: Terapia małżeńska/dla par 14.03.24, 21:49
      u nas terapia się sprawdziła
      były pytania "co wtedy pan / pani czuł", a dlaczego tak
      a jak się pan teraz czuł jak to usłyszał
      co znaczy taki komunikat
      nie mieliśmy problemu z sexem i o tym nie rozmawialiśmy (tylko ogólnie czy jesteśmy zadowoleni z jakości pożycia i częstotliwości)

      Znajomy opowiadał że był z ówczesną żoną na terapii i usłyszał "że muszą się dogadać" (?!)


      nam terapeuta powiedział, zę mamy opcję albo się dogadać albo ustalić warunki rozstania

      ale my mieliśmy dobrego terapeutę z polecenia.

      A! znajomy inny był u terapeuty z kościoła... też za wiele to im nie dało. Nie każdego przekonuje hasło "cierp dla Jezusa, rozwód to grzech" a chyba miedzy wierszami takie komunikaty były.
      • stara-a-naiwna Re: Terapia małżeńska/dla par 14.03.24, 21:49
        kurde nie zauważyłam, ze odpowiadam na watek przeterminowany
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka