Dodaj do ulubionych

Mohery na wycieczce

31.05.12, 12:25
Wybrałam się z rodziną i znajomymi na wycieczkę autokarem. Średnia wieku wycieczki dość wysoka. Znajomi zajęli nam miejsce w autokarze za nimi o co strasznie rozkrzyczały się 3 starsze panie, które czuły się pokrzywdzone faktem że musiały usiąść aż jedno miejsce dalej.
Obyło się w miarę spokojnie aż babcie nie usiadły za mną i nie zaczęły dyskutować jaka to z nas rodzina patologiczna itd. Grzecznie zapytałam czy mogły by już z nas zejść no i się zaczęło; babcie się na mnie wydarły że ich podsłuchuje, poleciały epitety z ich strony a na koniec jeden facet wydarł się na mnie ze mu popsułam wyjazd bo niepotrzebnie się wtrącam... Żałuję że im nie wygarnęłam ale raz że nie chciałam sobie humoru bardziej psuć a dwa zatkało mnie po prostu. Mąż też uważa że mogłam siedzieć cicho uncertain
Obserwuj wątek
    • lelija05 Re: Mohery na wycieczce 31.05.12, 12:38
      Hej!
      Z moich życiowych obserwacji wynika, że jest to narzucone i sterowane odgórnie i tak ma być, że na każdej zorganizowanej wycieczce/wczasach musi być co najmniej jedna maruda, osoba konfliktowa, malkontent.
      Trzeba się z tym pogodzić smile
      • chipsi Re: Mohery na wycieczce 31.05.12, 12:50
        Hej!
        Dawno na takich nie trafiłam smile Zła jestem tylko na chłopa mego że zamiast się wstawić za mną to jeszcze pretensje że się odzywam w obronie rodziny uncertain A tym 3-em "moherom" kij w oko wink
        • lelija05 Re: Mohery na wycieczce 31.05.12, 12:56
          Jak jeździłam na wycieczki zorganizowane, to tacy ZAWSZE się trafiali smile
          Ale bezpośrednio nigdy nie miałam kontaktu z owymi przypadkami, no chyba, że można podpiąć pod to czekanie na spóźnialskich, którzy postanowili sobie, że pójdą w siną dal, bo oni to już widzieli smile
          A Twój mąż z tego co pisałaś, to raczej nie należy do lwów broniących swego stada. Szkoda, że to Ty musisz walczyć, nie on.
          A w sumie, to dlaczego nazwały Was patologią?
          • chipsi Re: Mohery na wycieczce 31.05.12, 13:05
            Tego też do końca nie ogarniam. Znajoma, która zajęła dla nas miejsca powiedziała że to dla córki i zięcia więc kobiety wzięły nas za rodzinę. A patologia to dlatego że "kto to widział miejsca rezerwować" i że pyskata i bezczelna jestem po "mamie" bo gdy jedna z tych pan powiedziała mojej znajomej "niech se pani te córeczkę na kolana weźmie" odparłam że trochę już na to za duża jestem. Było też coś o moich cyckach (nie rozumiem bo bluzkę miałam po szyję).
            • lelija05 Re: Mohery na wycieczce 31.05.12, 13:12
              big_grin
              Brak słów. Ale w sumie powinnaś się cieszyć, że tak młodo wyglądasz smile
              A reszta wycieczki była udana chociaż?
              • chipsi Re: Mohery na wycieczce 31.05.12, 13:22
                A dziękuję, wycieczka była bardzo udana. Resztę starszego towarzystwa można by określić wręcz mianem starszej młodzieży smile
                • lelija05 Re: Mohery na wycieczce 31.05.12, 13:30
                  No to tyle dobrze smile
            • gazeta_mi_placi Re: Mohery na wycieczce 31.05.12, 15:34
              A co konkretnie było o cyckach?
              • chipsi Re: Mohery na wycieczce 01.06.12, 09:49
                Podobno potrafię nimi świecić czy jakoś tak wink
                • gazeta_mi_placi Re: Mohery na wycieczce 01.06.12, 09:54
                  Ha ha big_grin big_grin big_grin
                • lelija05 Re: Mohery na wycieczce 01.06.12, 09:58
                  Pozazdrościć big_grin
                  A kolanami też?
                  • chipsi Re: Mohery na wycieczce 01.06.12, 10:05
                    Haaa kolanami chyba nie ale często muszę świecić oczami smile
                    • lelija05 Re: Mohery na wycieczce 01.06.12, 10:15
                      No to możesz robić za ozdobę świąteczną big_grin
                      • chipsi Re: Mohery na wycieczce 01.06.12, 10:18
                        Sugerujesz bym powiesiła się na choince? tongue_outtongue_outtongue_out
                        • lelija05 Re: Mohery na wycieczce 01.06.12, 10:26
                          A tam od razu wieszać!
                          Myślę, że może się obejść bez choinki smile
                      • gazeta_mi_placi Re: Mohery na wycieczce 01.06.12, 10:19
                        Albo uliczną latarnię big_grin
        • atena12345 Re: Mohery na wycieczce 31.05.12, 13:53
          chipsi napisała:

          > Hej!
          > Dawno na takich nie trafiłam smile Zła jestem tylko na chłopa mego że zamiast się
          > wstawić za mną to jeszcze pretensje że się odzywam w obronie rodziny uncertain

          Twój mąż to doopa jakaś.
          • chipsi Re: Mohery na wycieczce 31.05.12, 14:03
            > Twój mąż to doopa jakaś.

            I to wołowa. Chciałby ze wszystkimi żyć w zgodzie i harmonii a tak się nie da. No, może za wyjątkiem żony własnej.
            • jowita771 Re: Mohery na wycieczce 01.06.12, 10:24
              > I to wołowa. Chciałby ze wszystkimi żyć w zgodzie i harmonii a tak się nie da.
              > No, może za wyjątkiem żony własnej.

              Mój chyba też. Ostatnio ktoś na niego wsiadł i mąż potem żałował, że mnie nie było. On niby umie się odezwać, ale jakoś delikatnie, a ja, jak jest potrzeba, to walę tak, że się rozmówca uszami nakrywa.
    • cherry.coke Re: Mohery na wycieczce 31.05.12, 12:39
      Nosily berety z wloczki w maju? 8-)
      • chipsi Re: Mohery na wycieczce 31.05.12, 12:45
        Oj tam, czepiasz się szczegółów tongue_out Mohery to były mentalne, wiem bo byłam zmuszona podsłuchiwać je dalej big_grin
    • gryzelda71 Re: Mohery na wycieczce 31.05.12, 12:44
      Rodziny nie zmienisz,znajomych możesz.No chyba,że cię to jakoś kręci,to trwajwink
      • chipsi Re: Mohery na wycieczce 31.05.12, 12:47
        Te panie to nie były żadne moje znajome a znajomych zmieniać mam dlaczego?
        • gryzelda71 Re: Mohery na wycieczce 31.05.12, 12:58
          Wyczytałam,że to znajome.
          To nie zmieniaj.
          • chipsi Re: Mohery na wycieczce 31.05.12, 13:00
            big_grin
      • kolpik124 Re: Mohery na wycieczce 31.05.12, 12:49
        Ostatnio na wakacjach w Turcji najbardziej konfliktowa była "młoda, światowa i dynamiczna" warszawianka

        Dała się znać ludziom we hotelu, ale przycichła kiedy postawiono ją do pionu w czasie fakultetu po niewybrednych komentarzach na temat Domu Maryi pod Efezem.

        Ot, ateistka z wielkiego miasta big_grin
        • toxicity1 Re: Mohery na wycieczce 31.05.12, 14:05
          Szczerze mówiąc, nie znoszę procederu zajmowania/rezerwowania miejsc w autokarze.
          Nie mam na myśli siedzenia obok.
          • chipsi Re: Mohery na wycieczce 31.05.12, 14:36
            Wiesz, nie o te miejsca mi biega, aczkolwiek zależało nam by siedzieć obok znajomych z kilku względów. Żadnej z babeczek nie ubyło jak usiadły miejsce dalej (przynajmniej na kole nie siedziały jak my), co dla nich za różnica? Ale obrażanie innych i jeszcze problem że ktoś to usłyszał to już choroba.
            • toxicity1 Re: Mohery na wycieczce 31.05.12, 14:42
              Często jednak (mam na myśli swoje doświadczenia) kończy się na tym, że siedzimy z mężem doklejeni do singli (bądź tych, co chcieli siedzieć sami) w znacznej odległości od siebie.
              Pomijając fakt, że chciałbym siedzieć z mężem dla fajnego towarzystwa, to mamy wspólny plecak z aprowizacją...
              • toxicity1 Re: Mohery na wycieczce 31.05.12, 14:43
                W Boze Ciało też jedziemy na wycieczkę autokarową, ciekawe jak będzie...
                • gazeta_mi_placi Re: Mohery na wycieczce 31.05.12, 15:35
                  Trzymam kciuki.
                  • toxicity1 Re: Mohery na wycieczce 31.05.12, 15:36
                    gazeta_mi_placi napisała:

                    > Trzymam kciuki.

                    tongue_out
        • jowita771 Re: Mohery na wycieczce 01.06.12, 10:27
          > Ostatnio na wakacjach w Turcji najbardziej konfliktowa była "młoda, światowa i
          > dynamiczna" warszawianka

          Byłam kiedyś rezydentem i moja szefowa, warszawianka z dziada pradziada, sama mówiła, że turyści z Warszawy są najgorsi.
          • lelija05 Re: Mohery na wycieczce 01.06.12, 10:33
            Kiedyś szukając kwatery nad morzem, właścicielka pensjonatu zaczęła rozmowę, ale pani nie z Warszawy? big_grin
            • chipsi Re: Mohery na wycieczce 01.06.12, 10:39
              Dobre big_grin Nie chciałabym się narazić nikomu ale jeżdżąc po Polsce odniosłam wrażenie że Warszawiakom nie służy jodowane powietrze. W górach ok, na mazurach fajni ludzie a nad morzem jak spotkałam chama to okazywało się że ze stolicy przyjechał. Głównie mężczyźni co ciekawe.
    • balconette Re: Mohery na wycieczce 31.05.12, 16:48
      Do moherów się jeszcze nie zaliczam (kilka dekad musi minąć) ale już dzisiaj mnie denerwuje to zajmowanie atrakcyjnych miejsc kiedy liczy się kolejność przybycia. Rozumiem zajęcie jednego miejsca dla towarzysza, ale kilku to już przesada.
      Ja na miejscu tych moherów po prostu usiadłabym na wolnym jakby nie było miejscu.
      • iwoniaw Re: Mohery na wycieczce 31.05.12, 18:25
        A jakie to są atrakcyjne miejsca w autokarze?

        Ja tam z autokarowych wycieczek towarzystwa źle nie wspominam, najbardziej uciążliwi byli na jednej trasie bałkańskiej panowie usiłujący mnie wciągnąć w swą imprezę zakrapianą - przekonał ich dopiero argument, że jak trzęsie na wybojach to rzygam dalej niż widzę, we wcześniejsze odmowy bez podawania wydumanych przyczyn nie chcieli uwierzyć big_grin
      • chipsi Re: Mohery na wycieczce 01.06.12, 09:53
        A tam kilku, dwóch tylko miejsc. A dla "miłych" pań było jeszcze dużo wolnego miejsca zarówno za nami jak i przed. Dlatego robienie problemu z tego by znajomi mogli siedzieć razem na dłuższej trasie uważam za zwykłą złośliwość. Na innej wycieczce już wygodnie siedziałam gdy ktoś zapytał czy bym się nie zamieniła i nie widziałam problemu, skoro komuś zależało.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka