Dodaj do ulubionych

zwolnienie lekarskie po macierzyńskim

01.06.12, 10:53
Witajcie
Chciałabym sie poradzić w kwestii zwolnień lekarskich. Mam 8 miesięczną córeczkę. Wykorzystalam już przysługujący mi urlop macierzyński, zaległe urlopy wypoczynkowe i tak wyszło że moja córcia ma już 8 miesięcy. Na moje nieszczęście córka nie została przyjeta do żłobka i muszę czekać do 15 września tego roku, bo byc może zwolni się jakieś miejsce (co nie jest 100% pewne). Podpowiedzcie mi proszę czy lepiej brac zwolnienie na siebie przeplatane ze zwolnieniami na córkę, czy może lepiej wziąć 60 dni opieki nad dzieckiem. Jak rozwiązać tą patową sytuację?
Mała nie została przyjęta do żłobka, ponieważ nie mieszkam w mieście w którym jest żłobek. Prywatny nie dość że kosztuje 520 zł miesięcznie to jeszcze przyjmują od 1,5 roku (więc i tak jeszcze muszę czekać). Bliskiej rodziny brak, żeby mogła sie zaopiekować Małą, niiańka jak same wiecie kosztuje a i tak nie wiadomo na kogo sie trafi. Mąż pracuje a moja druga córeczka chodzi do przedszkola. Jakby nie wiem co robić....
Obserwuj wątek
    • irima2 Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 01.06.12, 10:57
      Nie przyjęcie dziecka do żłobka nie jest powodem ani do zwolnienia lekarskiego ani opieki nad dzieckiem chorym.
      Weź urlop wychowawczy.
      • konwalia007 Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 01.06.12, 11:05
        Tak oczywiście to jest rozwiązanie, tylko brak jednego dochodu w czteroosobowej rodzinie to masakra.
        • irima2 Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 01.06.12, 11:07
          To w takim razie idź do marketu i wyjedź z pełnym koszykiem zakupów bez płacenia. Jak Cię zatrzymają to powiedz, że dziecka do żłobka nie przyjeli.
          • konwalia007 Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 01.06.12, 13:59
            ciesze sie że masz dobra sytuację finansową i nie jesteś w mojej skórze, zyczę najlepszego. a takie rady to zachowaj dla przyjaciół, na pewno cie posłuchaja.
        • yoko0202 Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 01.06.12, 11:08
          konwalia007 napisał(a):

          > Tak oczywiście to jest rozwiązanie, tylko brak jednego dochodu w czteroosobowej
          > rodzinie to masakra.

          to idź do pracy i weź niańkę do dziecka
          nie widzę powodu, dla którego masz dostawać kasę z ZUSU czy od pracodawcy za darmo
      • przeciwcialo Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 01.06.12, 15:17
        Zasiłek opiekuńczy czyli owe 60 dni nie sa tylko na chore dziecko szczególnie takie poniżej 8 roku zycia. I do pobierania go nie zawsze jest potrzebny lekarz ale wniosek złozony do zus.
    • aga_sama Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 01.06.12, 11:01
      Gdyby było miejsce w żlobku, wróciłabyś do pracy?

      Odpuść zwolnienia, wracaj do pracy, poszukaj niani na kilka miesięcy, nawet jeżeli musiałabyś dokładać do interesu. Zostaw sobie zwolnienia na okres adaptacyjny w żłobku, z dużym prawdopodobieństwem mała będzie chorować.

      Jak wywiniesz numer ze zwolnieniami, to w razie jakichkolwiek problemów w firmie będziesz pierwsza do odstrzału. Nie będę Ci prawić kazań o oszukiwaniu, wykorzystywaniu systemu itp... Myśl realnie, jak zaczniesz kręcić to przy najbliższej okazji stracisz pracę.
      • konwalia007 Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 01.06.12, 11:08
        Jakby było miejsce natychmiast bym wróciła. Moja pierwsza corka chodziła do żłobka i bardzo sobie chwalę. Tylko teraz mam kłopot.
    • gaskama Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 01.06.12, 11:03
      Jeśli Ty jesteś chora, to weź zwolnienie na siebie. Jeśli dziecko jest chore, to weź na dziecko. To czyba oczywiste.
      Bo zakładam, że nie jesteś oszustką, która zamierza wyciągać na zmianę lewe zwolnienia. Jeśli tak, to gdzie znajdziesz tylu lekarzy oszustów???
      No ale jednak wychodzę z założenia, że złodziejką nie jesteś, bo jakoś tak głupio by było się tym na forum chwalić.
      • anna-na Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 01.06.12, 15:25
        > Bo zakładam, że nie jesteś oszustką, która zamierza wyciągać na zmianę lewe zwo
        > lnienia. Jeśli tak, to gdzie znajdziesz tylu lekarzy oszustów???
        > No ale jednak wychodzę z założenia, że złodziejką nie jesteś, bo jakoś tak głup
        > io by było się tym na forum chwalić.

        Oooo, święta naiwności wink
    • stukostrach-jeden Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 01.06.12, 11:07
      Po pierwsze tani ten prywatny żłobek 520 zł, niestety spotkałam się z cenami ponad 1 tyś/ miesiąc.
      Po drugie zwolnienie przysługuje osobie chorej lub w przypadku opieki nad dzieckiem chorym. Jeżeli masz taką sytuacje to jak najbardziej, jak chcesz lewe zwolnienie to żaden lekarz nie wypisze tobie kilkumiesięcznego zwolnienia " bo nie ma żłobka", a dla pracodawcy jesteś pierwsza do zwolnienia.
      Opcje masz dwie: wychowawczy lub niania.
      • jowita771 Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 01.06.12, 11:30
        Przeoczyłam te 520. Ja bym brała ten prywatny żłobek.
      • madzioreck Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 02.06.12, 00:36
        jak chcesz lewe zwol
        > nienie to żaden lekarz nie wypisze tobie kilkumiesięcznego zwolnienia " bo nie
        > ma żłobka"

        Chyba żartujesz - moja znajoma przewaletowała tak jakieś 8 czy 9 miesięcy (właśnie po wykorzystaniu macierzyńskiego i wypoczynkowego zaległego). Lekarz się znalazł...
        • a.va Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 02.06.12, 00:48
          I pracodawca jej nie zwolnił po 6 miesiącach? Wyjątkowo cierpliwy.
          • madzioreck Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 02.06.12, 00:59
            Ano nie zwolnił. Wróciła do pracy na jakieś 2 miesiące i myk - na zwolnienie, druga ciąża. I abarotno to samo, macierzyński, wypoczynkowy, zwolnienie na siebie, na dziecko, na siebie, na dziecko... a firma jeszcze becikowe dawała i generalnie przyjazna matkom, przestrzeganie tych tam wszystkich godzin przy komputerze, nadgodzin. No ale tu to już przegięcie było z jej strony.
            • 18_lipcowa1 Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 02.06.12, 09:07
              Wróciła do pracy na jakieś 2 miesiące i myk - na zwolnienie, d
              > ruga ciąża. I abarotno to samo, macierzyński, wypoczynkowy, zwolnienie na siebi
              > e, na dziecko, na siebie, na dziecko... a firma jeszcze becikowe dawała i gener
              > alnie przyjazna matkom, przestrzeganie tych tam wszystkich godzin przy komputer
              > ze, nadgodzin.


              wow super firma, tak jak u mnie
              i dobrze ze jej nie zwolnili, laska bardzo mądrze kombinowała
              • madzioreck Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 02.06.12, 17:23
                Spadaj, trollu. To jest złodziejstwo po prostu. KĄbinowanie, jak to nazwałaś.
                • 18_lipcowa1 Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 02.06.12, 17:28
                  madzioreck napisała:

                  > Spadaj, trollu. To jest złodziejstwo po prostu. KĄbinowanie, jak to nazwałaś.



                  tez bedziesz za to płaciła, hehe
            • jowita771 Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 02.06.12, 09:16
              Przez takie cwaniary firm przyjaznym matkom nie ma za wiele.
              • gazeta_mi_placi Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 03.06.12, 11:08
                I bardzo dobrze, firma ma równo traktować wszystkich pracowników, a nie wyróżniać niektórych tylko z tego powodu, że się rozmnożyli.
        • acidophilus Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 02.06.12, 01:20
          Jasne że lekarz się znajdzie. Ale późniejszy pracodawca już niekoniecznie.
        • acidophilus Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 02.06.12, 01:26
          I proszę powiedz nam co dalej?
          Co na to pracodawca 'ówczesny i obecny? Jak to zostało wytłumaczone, że uwierzył?
          • madzioreck Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 02.06.12, 17:26
            > I proszę powiedz nam co dalej?
            > Co na to pracodawca 'ówczesny i obecny? Jak to zostało wytłumaczone, że uwierzy
            > ł?

            Napisałam wyżej - powrót do pracy na 2 miesiące, druga ciąża i dalej to samo. Nikt nic nie tłumaczył, firma moloch, nikt jej o nic nie pytał. Zresztą dziewczyna "asertywna", nikomu by się nie tłumaczyła. Nie wiem, czy wróciła po drugiej ciąży, bo ja odeszłam z tamtej pracy.
    • nini6 Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 01.06.12, 11:29
      ZUS ma na celowniku i natychmiast kontroluje zwolnienia lekarskie tuż po macierzyńskim.
      • mikaaan Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 01.06.12, 23:43
        A to nie jest tak, że po macierzyńskim za 33 dni L4 płaci pracodawca?
        ZUS kontroluje wtedy chyba tylko na wniosek pracodawcy.
        • acidophilus Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 01.06.12, 23:46
          No jacha big_grin Żyć, nie umierać!
          I kto za to płaci?

          Ale potem nie buntujcie się, żeście mało produktywni i pracujecie prawie do 70.
      • aurinko Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 02.06.12, 13:00
        nini6 napisała:

        > ZUS ma na celowniku i natychmiast kontroluje zwolnienia lekarskie tuż po macier
        > zyńskim.
        niestety tylko wyrywkowo.
    • jowita771 Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 01.06.12, 11:29
      Ja bym poszukała niani. Chyba, że byłabym pewna, że nie zdezorganizuję za bardzo pracy i przyjmą mnie z powrotem i miałabym gwarancję na żłobek za parę miesięcy. Wtedy wzięłabym urlop bezpłatny i poczekała na żłobek.
      • zuzanna56 Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 01.06.12, 11:31
        Ale kto jest chory? Ty czy dziecko? czy nikt?
    • kropkaa Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 01.06.12, 14:09
      A masz takich znajomych lekarzy, którzy będą wystawiać wam lewe zwolnienia przez kilka miesięcy? Jeśli tak, to korzystaj. Choć z tego, co słyszę, nie wiem, czy będzie realne być kilka miesięcy na L4, bo ZUS wzywa na komisję prawie każdego, a po 2. czy 3. zwolnieniu, to już nawet bez "prawie". Mówiąc szczerze bardzo mnie ciekawi, jak to się załatwia - idę do lekarza i co mówię? Pierwszy raz, to jeszcze coś tam ściemniam, ale kolejny? Ja po przedłużenie naciąganego L4?
      • stukostrach-jeden Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 01.06.12, 14:27
        Nie będą. Po za tym zwolnienia długie z automatu sa kontrolowane, a te krótsze ( 1-2 tygodnie ) sa kontrolowane rzadziej, często na wniosek pracodawcy. W razie przyłapania ciebie na oszustwie tracisz chorobowe, pracodawca ma prawo wywalić ciebie z roboty a lekarz tez się będzie tłumaczyć.
        Po za tym: nie wiem z jakiego powodu miabyś dostawać zwolnienie, lekarz musi uzasadnić druk ZLA odpowiednią chorobą, myślisz że ktoś będzie ryzykował spotkaniem z prokuratorem ( fałszowanie dokumentacji!!!) tylko dlatego że paniusi nie chce się iśc na wychowawczy bo " jej się należą" pieniądze a wychowawczy jest bezpłatny?
        • joanna_poz Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 01.06.12, 14:34
          > Nie będą. Po za tym zwolnienia długie z automatu sa kontrolowane

          z automatu NIE SĄ kontrolowane, aczkolwiek jest spore prawdpodobieństwo..
          • stukostrach-jeden Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 01.06.12, 15:04
            Miesięczne pewnie nie z automatu, ale tutaj konwalia planuje prawie 4 miesiące zwolnienia ciągiem , zaraz po macierzyńskim i wypoczynkowym- tyle zwolnienia na pewno wzbudzi podejrzenia co do jego celowości.
    • przeciwcialo Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 01.06.12, 15:14
      To weź wychowawczy dopóki nie przyjma ci dziecka do żłobka.
      Tak wogóle bedziesz miała gdzie wrócic po tych wszystkich zwolnieniach?
      Niańki szukaj albo bierz wychowawczy. No cos za coś.
      • kryptopiryna Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 01.06.12, 15:33
        Opowiem wam moją historię w związku z tematem zwolnien.
        Po wychowawczym nie wrociłam od razu do pracy tylko, o ja naiwna kretynka, wzięłam urlop bezpłatny. Osoba, ktorą zatrudnili na moje miejsce, praktycznie od razu zaszła w ciążę, więc jak chciałam wrocić z urlopu to okazało się, że nie mam do czego. No i zatrudniono mnie na zastępstwo zastępstwa za mnie, bo pani w ciąży była ciągle na zwolnieniu, potem na macierzyńskim, a potem jeszcze kolejne trzy miesiące na zwolnieniu przedłużanym co dwa tygodnie (moja umowa także), a w końcu wrociła z dnia na dzień i wywalili mnie z pracy.
        • annajustyna Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 01.06.12, 18:02
          Przeciez to niezgodne z prawem? Skoro wrocilas, to pani zastepujaca tracila miejsce pracy, a nie odwrotnie?
          • kryptopiryna Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 02.06.12, 08:08
            annajustyna napisała:

            > Przeciez to niezgodne z prawem? Skoro wrocilas, to pani zastepujaca tracila mie
            > jsce pracy, a nie odwrotnie?

            Ano zgodne z prawem, byłam u prawnika. Jako kobieta w ciąży, a potem na macierzyńskim jest chroniona przez prawo. Dla nas obu nie było pracy, więc zwolniono mnie, stałego pracownika z najdłuższym stażem pracy.
            • kai_30 Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 02.06.12, 09:12
              Kobieta w ciąży nie jest chroniona przed zwolnieniem, jeśli pracuje na zastępstwo. To jest umowa, która automatycznie ulega rozwiązaniu w momencie powrotu zastępowanego pracownika - nawet w 9 miesiącu ciąży. Coś mieszasz chyba wink
            • jowita771 Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 02.06.12, 09:41
              To pani musiała mieć inną umowę, a nie na zastępstwo, bo na umowie na zastępstwo mogłaby sobie zachodzić w ciążę i nic by jej to nie gwarantowało.
              • kryptopiryna Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 02.06.12, 14:41
                jowita771 napisał:

                > To pani musiała mieć inną umowę, a nie na zastępstwo, bo na umowie na zastępstw
                > o mogłaby sobie zachodzić w ciążę i nic by jej to nie gwarantowało.
                Nie wiem, jaką miała umowę, podejrzewam, że na czas określony. Moj urlop bezpłatny skończył się w sierpniu, a do września nie wrociłam normalnie do pracy, tylko na zastępstwo (po wcześniejszym dostarczeniu mi wypowiedzenia z pracy), bo pani była na macierzyńskim. Prawnik powiedział mi, że o zatrudnieniu decyduje dyrekcja.
                Pani nie była lepszym pracownikiem ode mnie chociaż młodszym. Ja mam większy staż i doświadczenie, większe uprawnienia. Poza tym pani w sumie nie dała się poznać, bo od razu po zatrudnieniu zaszła w ciążę i bardzo często była na zwolnieniu.
    • mamalgosia Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 01.06.12, 15:32
      To najzwyczajniej nieuczciwe.
      Niania - chyba najlepsze rozwiązanie
      • konwalia007 Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 01.06.12, 15:51
        Dzieki dziewczyny.
        Chyba najlepiej bedzie jak niańkę wezmę i już. musze tylko znależć odpowiednią osobę i w końcu wrócę do pracy. Pozdrawiam wszystkie mamy
        • aguar Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 01.06.12, 17:53
          No co Ty Konwalia, nie bądź taka pokorna? Ja Cię doskonale rozumiem. Uważam, że 8-miesięczne dziecko jest jeszcze bardzo małe i potrzebuje mamy. Żal zostawiać! I często w naszym kraju nie ma innej opcji niż kombinować. A naprawdę jesteś taka doskonale zdrowa, nic się nie znajdzie na czym by się można "oprzeć"? Np. nie nadwyrężył Ci się kręgosłup od noszenia dziecka? Nie wpadłaś w depresję poporodową? Jeśli lekarz dobrze wszystko udokumentuje naprawdę nie musi się niczego obawiać, a Ty ZUS-u też nie musisz się tak bardzo bać, bo możesz:
          -jeśli przyjdzie listonosz z wezwaniem z ZUS nie odbierać go - nie ma Cię w domu. Będzie zwrot. Nic Ci nie mogą zrobić.
          -jeśli orzecznik z ZUS uzna Cię za zdolną do pracy, możesz iść od następnego dnia na nowe zwolnienie
          -w ostateczności odwołać się.
          I rzeczywiście lepiej brać ZLA w krótszych odcinkach, max. 14 dni.
          Inna sprawa czy Cię w robocie nie "odstrzelą" jak wrócisz...Pozdrawiam.
          • gk102 Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 01.06.12, 20:10
            Nie ma to jak "dobre rady"... cwaniaczki po fachusmile
            A za parę dni będzie wpis - pomóżcie dziewczyny ten wredny przełożony mnie zwolnił, mnie matkę 2-ki małych dzieci... na pewno szykuje miejsce swojej kochance, czy mam iść z tym do sądu? echhhhh
            • gazeta_mi_placi Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 03.06.12, 11:31
              Albo: "Pomóżcie, co robię nie tak. Mam cenne doświadczenie zawodowe, jestem dobrze wykształcona, znam języki, codziennie wysyłam setki CV.Od roku szukam jakiejkolwiek pracy. Aha, jestem kobietą w młodym wieku."
          • bloopsar Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 01.06.12, 20:35
            > A naprawdę jesteś taka doskonale zdrowa, nic się nie znajdzie na czym by się
            > można "oprzeć"?
            > Jeśli lekarz dobrze wszystko udokumentuje naprawdę nie musi się niczego obawiać

            To jest jawne namawianie do oszustwa, można też zakładać zamiar korupcji wspomnianego lekarza od 'dobrego udokumentowania' fikcyjnej choroby. Miejmy nadzieję, że nikt nie wpadnie na pomysł zalinkowania tego wątku w mailu do odpowiedniej instytucji tongue_out

            A potem się cholera jasna idzie na rozmowę o pracę, spełnia się idealnie warunki, szefostwu się 'podoba' jako osoba i tylko ta wątpliwość w ich oczach i nawet nieśmiałe pytanie 'A zajść w ciążę pani przypadkiem zaraz nie planuje?'. I nic po zapewnieniach, za dużo takich aguarek się im widać już trafiło, roboty ni ma uncertain
            • aguar Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 01.06.12, 23:18
              Nie namawiam autorki do oszustwa. Pytałam czy jej coś nie dolega, bo mi np. faktycznie przy dziecku wysiadały nadgarstki i kręgosłup, koleżance bark, inna miała problemy z tarczycą...A w dzisiejszych czasach człowiek tak jest przyzwyczajony chodzić chory do pracy, że czasem nawet nie pomyśli, że na coś takiego można by zupełnie legalnie dostać zwolnienie.
              Poza tym nie spodobało mi się, że tak na nią naskoczyłyście, że taka nie uczciwa. A ja naprawdę rozumiem, że nie każda rodzina da radę utrzymać się z jednej pensji i uważam że dla tak małego dziecka lepsza jest mama niż niania. Więc nie dziwię się autorce, że rozważa takie opcje.
              I nie spodobało mi się też straszenie ZUS-em. Ludzie często w kontaktach z ZUS-em nie wiedzą, że jakieś prawa też mają, dlatego o nich wspomniałam.
              PS. Sama nie byłam na zwolnieniu po macierzyńskim!
              • acidophilus Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 01.06.12, 23:24
                Jej wybór, jej dola smile
                Wszyscy wiemy jak kończy się rozmowa kwalifikacyjna osoby, która po wykorzystaniu wszelkich możliwych zwolnień na dziecko, stara się o nową pracę.
              • stukostrach-jeden Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 02.06.12, 08:43
                Namawiasz do oszustwa, zarówno oszustwo jak i namawianie do niego jest karalne. Jest cos takiego w KK jak próba wyłudzenia ZLA i jest to coraz częściej zgłaszane.
                Tarczycę sie leczy, zwolnienie " na tarczycę " należy się po operacji!! lub w początkowej fazie leczenia, jeżeli przebiega w szpitalu.
                Bóle kręgosłupa- cóż trzeba ćwiczyć. A dziecko podnosić tak jak się powinno, odsyłam do książeczki Zawitkowskiego ( któremu można wiele zarzucić, ale wiedzę o fizjologii i ergonomii ma) . Depresja- owszem jak stwierdzi ja psychiatra, a nie " bo mi smutno" i " jestem zmęczona"
                Nosz kur... większość z nas jest mamami i jakoś dajemy radę bez okradania państwa, straszenie zusem jest jak najbardziej na miejscu, bo nie życzę sobie żeby moje ciężko zarobione pieniądze szły na utrzymanie kogoś komu nie chcę się pracować albo uważa że niania jest za droga.

                Zaznaczam mówimy tu o 4 miesiącach zwolnienia, nie tygodniu czy dwóch.
                • przeciwcialo Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 02.06.12, 08:50
                  A propos tarczycy, o chorobie dowiedziałam sie przypadkiem, szukając powodów paskudnego samopoczucia. Spałam żywcem i w pracy mogłabym sobie lub komus zrobić krzywdę i wyobraź sobie że endokrynolog wysłał mnie na 3 tyg zwolnienia aby zobaczyć jak zadzałają leki, czy stan zdrowia sie poprawi. Jeden na leki reaguje szybko, drugi wolniej nie mówiąc o tym że róznie siena leki reaguje.
                  Poza tym nie wam oceniac jak psychiatra oceni owe "smutno mi".
                  • guderianka Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 02.06.12, 09:19
                    Ha, mojej mamie przypadkiem wykryto , że poziom hemoglobiny wynosi 5%. Od razu hospitalizacja, po kilku miesiącach operacja i przedłużone zwolnienie-powinna wrócić do pracy po 3 tyg-wróciła po ponad 2 -m-cach
                  • stukostrach-jeden Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 02.06.12, 09:31
                    W początkowej fazie leczenia: jasne zwłaszcza jak podaje wysokie dawki leku, albo niedoczynność jest znaczna, ale nie na 4 miesiące!!
                    A co do nieoceniania " smutno mi " to właśnie napisałam o ocenianiu tego stanu przez psychiatrę.
              • jowita771 Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 02.06.12, 10:38
                > ła problemy z tarczycą...A w dzisiejszych czasach człowiek tak jest przyzwyczaj
                > ony chodzić chory do pracy, że czasem nawet nie pomyśli, że na coś takiego możn
                > a by zupełnie legalnie dostać zwolnienie.

                To też prawda. Kiedyś dyskutowałam na forum o zwolnieniu w ciąży i panie pisały, że rzyganie nie jest chorobą, one wysiadały z autobusu albo wymiotowały do woreczka i jechały dalej do pracy. Ból kręgosłupa i spojenia w ciąży to też nic strasznego, pracować można. Co ciekawe, skacowany rzygający pan bierze zwolnienie i nikt tego za złe nie ma, bo przecież nie będzie to pracy. Ja poszłam na zwolnienie w drugiej połowie ciąży, bo miałam pewne dolegliwości, które wprawdzie w ciąży nie są niezwykłe, ale jednak były mocno upierdliwe.
          • sadosia75 Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 01.06.12, 20:42
            Naprawdę zupełnie jawnie nakłaniasz do czegoś takiego? Nie wstyd ci ? i jeszcze z moich podatków idzie kasa na utrzymanie takich trutni jak ty...
            wstyd mi za to, że jestem kobietą i niestety ty też nią jesteś !
    • acidophilus Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 01.06.12, 22:18
      Witki mi opadły.
      A idź na te zwolnienia, ale nie płacz tylko proszę potem, że 'zwolnili mnie, bo chciałam się zająć swoim maleństwem, bo obawiałam się opiekunki'.

      Odpowiedz sobie na pytanie co jest ważniejsze w tym momencie. Masz powiedzmy ogólnie dwa wyjścia. Wrócić do pracy i szczęśliwa opowiadać o kaszkach i kupach big_grin Wrócić za kilka miesięcy po podejrzanych 'machlojkach chorobowych', oczekiwać zwolnienia i szukać nowej pracy - opłacając przez czas jakiś całe gospodarstwo domowe z pensji męża.
      Co wybierasz?
    • mia_siochi Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 02.06.12, 05:17
      520 za prywatny żłobek? Szybko zaklepuj miejsce, to okazja, ja płacę prawie tysiaka.
      Zawsze to żłobek taniej wyjdzie w tym przypadku, niż opiekunka.
      • guderianka Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 02.06.12, 08:46
        Przekalkuluj sobie co się bardziej opłaca i co będzie gdybyś w razie zwolnienia chciała wrócić do pracy. Jeżeli wiesz, że miejsce będzie na Ciebie czekać idź do psychiatry i powiedz , że masz objawy depresji, że nie umiesz rozstać się z dzieckiem, że masz obawy, że potrzebujesz czasu, że nie widzisz siebie w pracy. Tak, to nieuczciwe. Ale ZUS nie sprawdza zwolnień od psychiatry. Rób to, co dla Ciebie najlepsze.
    • 18_lipcowa1 bierz zwolnienie 02.06.12, 09:01
      bierz zwolnienie i sie nie szczyp

      nasze panstwo i tak leje na rodziny wiec uczciwym wobec niego byc nie trzeba
      • jowita771 Re: bierz zwolnienie 02.06.12, 10:46
        Państwo leje na rodziny, to fakt. I ja muszę się zgodzić z Lipcową, też nie widzę sensu się poświęcać.
        • pole_koniczyny Re: bierz zwolnienie 02.06.12, 11:19
          > Państwo leje na rodziny, to fakt. I ja muszę się zgodzić z Lipcową, też nie wid
          > zę sensu się poświęcać.

          I co z tego do cholery? Że nie ma więcej żłobków i przedszkoli to jest bardzo złe, ale czy to usprawiedliwia oszustwo? Uczepcie się jeszcze tego, że wysokiej jakości jedzenie organiczne, najzdrowsze dla maluchów jest za drogie i zacznijcie je kraść ze sklepów - przecież nie obniżając jego cen, rząd ma w dupie rodziny, a wy jakimś sztucznym chłamem dziecka karmić nie będziecie. To taka sama kradzież jak wyłudzanie zwolnienia na lewo. Poza tym w pierwszej kolejności nie okradacie jakiegoś abstrakcyjnego tworu - państwa tylko pracodawcę. Który z dużym prawdopodobieństwem też ma rodzinę, dzieci na utrzymaniu, chorą matkę i bóg wie co jeszcze. Ale nawet nie jest wam przez sekundę wstyd tanie cwaniary.
          • guderianka Re: bierz zwolnienie 02.06.12, 12:42
            Równie dobrze można użyć argumentu, że to państwo okrada, ponieważ płacimy podatki i idą one cholera wie gdzie, bo zachęca do rozrodczości, straszy demografią, podwyższa wiek emerytalny a jednocześnie godzi się by matka 8mc dziecka nie mogła z nim zostać chociażby do osiągnięcia przez nie roku. Płacimy składki zdrowotne i czekamy w kolejkach po kilka miesięcy, pół roku, rok, lepsze szczepionki możemy sobie dokupić podobnie jak miejsce w szpitalu i dobry poród. Itp, itd.
            Nie szafujcie słowami i nie zgrywajcie świetszych niż jesteście. Łatwo rzucić kamieniem w matkę, która chce być dłużej z dzieckiem i nazwac ją złodziejką?Zrobcie to samo w swoim otoczeniu-twarzą twarz z sąsiadem wyłudzającym pomoc z mopsu, podkradającym prąd, nie zwracającym długu itp. Swiętoszki kuźwa jego mać same się znalazły, co jedna/jeden to lepszy. Szkoda , ze tylko w gębie.
            • azile.oli Re: bierz zwolnienie 02.06.12, 13:00
              Matka niech idzie na wychowawczy, trudno.
              Bo odnośnie tego ''okradania'', to jeśli pracuje u prywatnego przedsiębiorcy, to przecież on osobiście za to zapłaci. Jak weźmie zwolnienie tylko na siebie i ciągłe - to za pierwszy miesiąc tylko. Jeśli zwolnienia będą naprzemienne, to za całe 4 miesiące. pracownik chodził na lewe zwolnienia?
              Jak myślisz, potem zostanie przyjęta z otwartymi ramionami, czy jednak zasili szeregi bezrobotnych i tej wypłaty wcale nie będzie.
              Mnie się polityka państwa też nie podoba, ale serio, chciałabyś, aby Twój pracownik chodził na lewe zwolnienia?
              • gk102 Re: bierz zwolnienie 02.06.12, 13:10
                Pewnie autorka jest urzędnikiem lub nauczycielem, tylko oni mają takie pomysły, bo ich najtrudniej zwolnić - inni się bardziej liczą z pracą (no chyba że są na wylocie).
              • guderianka Re: bierz zwolnienie 02.06.12, 13:13
                A kto mówi o lewym ? Jeśli ma problem z rozstaniem się z dzieckiem, jeśli ma obawy, jeśli czegoś się boi-niech idzie do psychiatry a on oceni jej stan wystawiając zwolenienie, którego ZUS sprawdzać nie będzie.
                • gk102 Re: bierz zwolnienie 02.06.12, 13:21
                  Chyba raczej mówimy o lewym zwolnieniu. Autorka nie pisałaby tutaj, jeśli byłaby naprawdę chora. Poszłaby do lekarza i po sprawie. Ona jednak tutaj szuka inspiracji...
                  Nie jestem taka pewna, że ZUS nie sprawdza zwolnień od psychiatry...poza tym to L4 trafia do zakładu, a tam pieczątka psychiatry może wzbudzić niepokój (w zależności od wykonywanego zawodu).
                  Co do rozstania z dzieckiem - każda matka czuje niepokój - może więc jednak wychowawczy? a ojciec niech dorabia jeśli kasy brakuje.
                  • guderianka Re: bierz zwolnienie 03.06.12, 08:52
                    To jej priorytety-jej wybór.
            • princess_yo_yo Re: bierz zwolnienie 02.06.12, 13:05
              wszystko pieknie ale potem nie nalezy miec pretensji ze kobiety w pl sa dyskryminowane w pracy, albo ze pieniadze z podatkow nie wiadomo gdzie sie rozplywaja - skoro sie wydaje kase na oszustow (zwolnienia na kaca, ciaze czy brak zlobka, smieszne choroby itd) to na cos innego braknie. to jest sprzezenie zwrotne ktore wynagradza kombinatorstwo i ktos za to zawsze placi.
              btw, jakby w pl wprowadzono zasady ktore panuja w uk i tak sie niektorym tutaj podobaja to by sie dopiero podniosl krzyk big_grin. to nie jest tak ze gdzie indziej daja za darmo.
              • guderianka Re: bierz zwolnienie 02.06.12, 13:14
                w uk pracuje się 35 godzin tygodniowo-w Polsce 40- podoba mi się ta zasada
                • princess_yo_yo Re: bierz zwolnienie 02.06.12, 13:37
                  w uk zazwyczaj pracuje sie 37.5 - 40 godzin tygodniowo i jest to rzeczywista praca, a zeby ten stan osiagnac jestes w pracy 8.5 - 9 godzin (wlaczajac przerwe na lunch - ktora jest nieplatna). maxymalny czas pracy to 48 godzin tygodniowo (oczywiscie nie wliczajac w to przerw) i powszechna praktyka opt-outow podnoszaca ten czas to 56 godzin tygodniowo w razie potrzeby.
                  nie wiem gdzie sie pracuje 35 godzin tygodniowo - jedyne co mi przychodzi do glowy to sektor publiczny.
                  • guderianka Re: bierz zwolnienie 02.06.12, 14:00
                    Też nie wiem gdzie.
                    W audycji w radio podawali statystyki.
                    • princess_yo_yo Re: bierz zwolnienie 02.06.12, 14:28
                      w audycji w radio podawali wiec nieprawdziwe informacje, wiekszosc artykulow w polskiej prasie dotyczacych uk jest przeklamana bo zazwyczaj jest napisana pod teze - pokazujemy system tylko z dobrej albo zlej strony. jeszcze sie nie spotkalam z takim ktory pokazywalby pelny obraz.
                      sa pewnie ludzie ktorzy pracuja 7 godzin dziennie (a wiec 8 razem z przerwa na lunch) ale ten czas pracy jest z pewnoscia odzwierciedlony w zarobkach.
                      • guderianka Re: bierz zwolnienie 03.06.12, 08:55
                        Audycja nie była o uk. BYła ogólnie o czasie pracy w krajach UniiEuropejskiej. Jak to w audycjach bywa wypowiadali się różni ludzie, trwała dyskusja, niestety na końcu nie podano skąd pochodzą dane. Jeżeli jak piszeszsa pewnie ludzie ktorzy pracuja 7 godzin dziennie (a wiec 8 razem z przerwa na
                        > lunch) ale ten czas pracy jest z pewnoscia odzwierciedlony w zarobkach
                        to zarobki te i tak przewyższają zarobki Polaków pracujących po 8 godzin (oficjalnie)-podczas gdy obie wiemy, że gros ludzi pracuje po 10-12 godzin i nie jest nigdzie odntowane.(np.mój Mąż)
                        • princess_yo_yo Re: bierz zwolnienie 05.06.12, 14:37
                          witamy w rzeczywistosci, koszty zycia tez sa wieksze. ludzie ktorzy pracuja 7 godzin dziennie i nie zostaja po godzinach to najprawdopodobniej budzetowka a wiec kasta uprzywilejowana bo mimo ze placa nie zachwycajaca to sektor publiczny ma chyba najwieksze przywileje pracownicze niezalene od wkladu pracy.
                          o ile nie pracujesz 'na godziny' to czas spedzony w biurze tez nie jest odnotowywany, to ze zwiekszasz dochody firmy natomiast jest argumentem jesli chodzi o negocjacje podwyzek i benefitow z pracodawaca. zwykla wymiana produkt i zaplata za niego - nie kwestia prawa.
                          tak samo negocjuje sie ilosc urlopu ponad 4 tygodniowe minimum i wynagrodzenie za urlop macierzynski plus jego dlugosc bo wg panstwowego rozwiazania przysluguje ci 90% zarobkow przez 6 tygodni a potem twoje dochody spadaja do ok 25% normalnej pensji jesli normalnie zarabiasz w okolicy sredniej krajowej.
                          ale za to jak ci sie nie chce pracowac w ciazy (zbyt duzo absencji) to pracodawca cie grzecznie poprosi zebys zaczela urlop macierzynski 3 miesiace przed porodem. zwlaszcza to rozwiazanei zrobiloby w pl furore, a razem z placa za macierzynski to juz bylby raj na ziemi wg tego forum big_grin
                • szpil1 Re: bierz zwolnienie 02.06.12, 13:40
                  guderianka napisała:

                  > w uk pracuje się 35 godzin tygodniowo-w Polsce 40- podoba mi się ta zasada

                  Skąd ta informacja, że w UK pracuje się 35 godzin?
            • przeciwcialo Re: bierz zwolnienie 02.06.12, 14:49
              Brawo, no ale czy te wszystkie swiete w realu tez tak walczą jak lwice czy jednak uszy po sobie?
          • 18_lipcowa1 Re: bierz zwolnienie 02.06.12, 17:31
            mam w d czy to oszustwo czy nie
            • pole_koniczyny Re: bierz zwolnienie 02.06.12, 18:05
              Powiem szczerze, że jeszcze jestem w stanie jakoś zrozumieć samo wzięcie lewego zwolnienia. Różne są sytuacje. Ale na łopatki powala mnie dorabianie do tego racjonalizacji w stylu "wszyscy tak robią, a "świętoszki" co mówią, że nie robią na pewno kłamią" - no cóż, jak ktoś mierzy ludzi swoją miarą... albo jeszcze lepsze "państwo nas okrada, w tym kraju sie nie da inaczej żyć niż tylko oszukując, więc nie robię nic złego" - to jest po prostu pierwsze miejsce.

              Ale mniejsza z tym. Najbardziej ciekawi mnie jedno - autorka pisze o dwóch sprawach. Jedna to taka, że mieszka w mieście w którym nie ma żłobka - czyli pewnie jakieś niewielkie miasto. Nie sądzę zatem, żeby w ofertach pracy można było przebierać Po drugie sama przyznaje, że z dwójką dzieci i pensją męża będzie im się bardzo trudno utrzymać. Nie boi się zatem, że pracodawca może i przeczeka jedno czy drugie zwolnienie bo nie będzie miał wrobru, ale potem będzie jej baaardzo uważnie patrzył na ręce i w końcu znajdzie sobie dobry pretekst do zwolnienia? Jak się będzie chciał przyczepić to sie przyczepi, nie ma ludzi nie robiących błędów. Gdzie są takie warunki życia, że można tak nie szanować pracy, to mnie ciekawi najbardziej.
              • azile.oli Re: bierz zwolnienie 02.06.12, 18:20
                Jeśli to prywatny pracodawca , to nawet nie musi patrzeć na ręce i szukać powodu, tylko w pierwszym możliwym terminie zwolnić. Owszem, z przewidzianym okresem wypowiedzenia i może odprawą, ale i tak pozbędzie się takiej pracownicy.
                I co wtedy? Dalej jedna wypłata.
                Pomijając oszustwo, to nie jest dobre wyjście, w żadnym razie.
                A do tych, które to akceptują : chciałybyście mieć takiego pracownika?
                • hermenegilda_zenia Re: bierz zwolnienie 02.06.12, 18:46
                  Te co piszą i zachęcają (vide lipcowa et consortes) należą do grupy, która zawsze będzie musiała mieć nad sobą bat w postaci pracodawcy, bo na własną rękę po prostu nie byłyby w stanie pracować. Jest taka grupa ludzi, która nie nadaje się na bycie własnym szefem i może tylko wykonywać polecenia osób inteligentniejszych od nich. Więc taki argument nie trafi, bo to po prostu przerasta ich możliwości pojmowania rzeczywistości. Natomiast na szczęście kombinatorzy zazwyczaj właśnie kończą w sposób wielokrotnie tu już opisywany. Przy najbliższej okazji - wylot i kop w d..ę od pracodawcy.
                  • carmita80 Re: bierz zwolnienie 02.06.12, 19:39
                    Najlepszym rozwiazaniem jest zatrudnienie opiekunki i powrot do pracy. Przemeczenie sie te pare miesiecy i zabieganie o miejsce w zlobku. To miejsce nie jest na 100% pewne ale szanse sa wiec moze warto. Niestety polski system.zmusza ludzi do kombinatorstwa, lepiej finansowac w 100% zwplnienia lekrskie kobiet w ciazy masowo naduzywane niz dofinasowac opieke nad dziecmi, takze prywatna, stworzyc wiecej miejsc w zlobkach. Stworzyc kobietom realne.szanse na.powrot do pracy. Kto by to chcial zmieniac i glowe sobie zawracac, za duzo z tym zachodu. W pl kobiety ciesza sie jak to maja swietnie bo w ciazy dostaja zwolniebia lekarskie pelnoplatne od reki i niemal od momentu zaplodnienia do tego uwazaja ze to ich swiete prawo bo placa zus wiec wykorzystuja a potem placza ze ich zwalniaja z pracy albo ze nie moga jej znalezc.
                  • mirmunn Re: bierz zwolnienie 03.06.12, 10:02
                    oczywiście
                    dlatego nowe pracownice we wszystkich znanych mi średnich i małych firmach mają umowę na czas określony na tyle krótką, żeby w razie widocznej kombinacji z ciążą i L4 przedłużyć zgodnie z prawem tylko do dnia porodu i won
                    niech koszta leserkom płaci gigant Hewllet Packard "przyjazny mamie" a nie pracodawca, dla którego jedna czy dwie takie c...ska to samobój i płaci za to on, jego rodzina i porządnie pracujący ludzie

                    dzięki takim paniom wszyscy moi znajomi są trwale wyleczeni z zatrudniania młodych kobiet

                    a zesztą- najlepsze są panie 45 - 50, przynajmniej w księgowości- i tego się należy trzymać
                    • gazeta_mi_placi Re: bierz zwolnienie 03.06.12, 11:05
                      Święta prawda, dla tego ja nigdy nie zatrudniam (zwłaszcza na stałą umowę) młodych matek ani kobiet w młodym wieku rozrodczym.
                      • aguar Re: bierz zwolnienie 03.06.12, 11:07
                        Te w starym wieku rozrodczym też Cię mogą zaskoczyć!
                        • gazeta_mi_placi Re: bierz zwolnienie 03.06.12, 11:28
                          Nie zaskoczą, spokojna głowa.
    • konwalia007 Re: zwolnienie lekarskie po macierzyńskim 03.06.12, 10:08
      Dziekuję tym, które w jakiś sposób zrozumiały moją sytuację. Mieszkam rzeczywiście z małym miasteczku i to od niedawna, brak znajomości w urzędach (czy też przedszkolach i żłobkach) to bardzo duży problem w takiej małej miejskiej społeczności (babcia trzyma miejsce w urzedzie dla wnuczki i tak cała rodzina pracuje w urzedzie gminy - to taki przyklad)
      Rodziny bliskiej brak tu na miejscu, wiec radzimy sobie sami.
      pracuję w tak zwanym molochu (sieć sklepów - hipermarketów). Na zwolnieniu byłam od początku ciąży gdyż w takich sklepach nie można pracować w ciąży na hali sprzedażowej ( a propo z moja pierwszą córeczką pracowałam do 8 miesiąca - praca w biurze - i poszlam na zwolnieni tylko po to żeby się przygotować do nowego rozdziału w zyciu - bycia mama).
      Mój szef wie jaka mamy sytuację i nie robi mi problemow.
      Na szczescie i mam nadzieje ze to ukruci wywody i oskarżenia wszystkich, które myslą że to wszystko bo Paniusia chce być w domu, juz podjelam kroki do poszukiwan niańki. Więc wrzućcie na luz dziewczyny. Nie wszyscy maja taka komfortowa sytuację jak Wy, a czasami warto sie poradzić kogoś obcego, dlatego tez napisalam.
      Życie jest czasami zaskakujące, ale zawsze są dwa wyjścia....
    • ankh_morkpork A co, jeśli we wrześniu nie bedzie w żłobku... 03.06.12, 10:13
      ... miejsca dla Twojej córeczki? Będziesz dalej dawać lekarzom w łapę za lewe zwolnienia - do kiedy? Cały rok do następnej rekrutacji? A potem do następnego września?

      A nawet jeśli dziecko się dostanie, to pierwsze miesiące może więcej czasu siedzieć chore w domu, niż zdrowe w żłobku. Przecież to będzie jesień - grypy i przeziębienia masz jak w banku, będziesz MUSIAŁA co trochę siedzieć na zwolnieniach z chorym dzieckiem. Zwłaszcza, że starsze będzie przynosić chorobę z przedszkola i zarażać młodszą, a potem młodsza przyniesie ze żłobka i zarazi starsze...

      Chcesz pracować dalej w tym samym miejscu, w swojej obecnej firmie? Jak myślisz, będziesz dla pracodawcy cennym pracownikiem, siedząc od czerwca do kwietnia na zwolnieniach chorobowych albo na siebie, albo na dziecko?

      Jak masz gdzieś to, czy będziesz pierwsza do zwolnienia, to kombinuj ze zwolnieniami. Ja Ci proponuję szukanie niani z polecenia (rozpuść wśród znajomych wieść, że poszukujesz opiekunki dla dziecka do września z opcją przedłuzenia na dłużej) albo niepubliczny żłobek / klubik malucha. W ostateczności wychowawczy.
      • guderianka Re: A co, jeśli we wrześniu nie bedzie w żłobku.. 03.06.12, 10:17
        No tak , bo w niepublicznym żłobku, klubie malucha-dziecko chorowac nie będzie tongue_out
        Najlepiej w ogóle nie mieć.
        A jak już sie ma to mieć 100 tys. na koncie
        A jak się nie ma 100 tys a ma się dziecko to oddać je do domu dziecka - bo przecież będzie chorowac i będą zwolnienia i i tak zwolnią z pracy. A jak na zwolnienie pójdzie sie wcześniej to i tak zwolnią z pracy. Jakby nie było tylek zawsze z tyłu...
        dżizasss..
        • gazeta_mi_placi Re: A co, jeśli we wrześniu nie bedzie w żłobku.. 03.06.12, 11:02
          Spokojnie wystarczy zdrowy pracowity mężczyzna, nie fajtłapa, który jest w stanie przez pierwsze trzy lata utrzymać ciężarną żonę, a potem żonę z małym dzieckiem.
          I wcale nie musi mieć 100000zł, jedynie chęć do pracy.
          Kiedyś do pracy (mając malutkie dziecko) wychodziły tylko chłopki czyli najniższa warstwa społeczeństwa, bo nie miały wyboru.
          Teraz jest podobnie, do pracy (mając małe dziecko) wychodzą kobiety z najniższych warstw społecznych gdzie mężczyzna jest niedojdą (lub uciekł) nie umiejącym utrzymać własnej rodziny.
          • guderianka Re: A co, jeśli we wrześniu nie bedzie w żłobku.. 03.06.12, 15:41
            ....rzekł specjalista..
          • ankh_morkpork Re: A co, jeśli we wrześniu nie bedzie w żłobku.. 04.06.12, 22:32
            >utrzymać ciężarną żonę, a potem żonę z małym dzieckiem.

            Wiesz, niektóre kobiety nie mają predyspozycji do bycia utrzymanką, nawet mężowską, inne nie wyobrażają sobie bycia kurą domową. Są takie, co włożyły w życiu trochę wysiłku w zdobywanie wykształcenia i nie chcą ugrzęznąć na kilka lat w kupkach, zupkach i piaskownicach bez żadnej odskoczni.

            I w tym kraju jest wielu wspaniałych mężczyzn, nie fajtłap, którzy nie mają szansy na samodzielne utrzymywanie rodziny przez kilka lat, zwłaszcza, gdy mają więcej niż jedno dziecko i kredyt hipoteczny.

            Trolluj dalej, o życiu w realu nie masz za wiele pojęcia smile
            • gazeta_mi_placi Re: A co, jeśli we wrześniu nie bedzie w żłobku.. 05.06.12, 14:25
              Jasne, lepiej iść tyrać do roboty a dziecko oddać już w 8 miesiącu życia do żłobka niż broń Boże pozwolić na to aby mąż i ojciec dziecka utrzymywał rodzinę.
              Tak jest najzdrowiej dla wszystkich i nikt takiej Pani nie wyzwie od utrzymanek.

              >> Trolluj dalej, o życiu w realu nie masz za wiele pojęcia smile

              Oj mam, tylko mój świat nie zaczyna się i nie kończy na nielicznych w sumie kobietach pracujących jako "wysokiej klasy specjalistki" lub rzutkie menadżerki w korporacjach.
              Zdecydowana większość kobiet wykonuje mało popłatne i ambitne (chociaż potrzebne) zawody - są ekspedientkami, woźnymi, Paniami sprzątającymi, pracują w fabrykach na robotniczych - nie menadżerskich stanowiskach, jako recepcjonistki w małych firmach gdzie dostają 1200-1500zł pensji.
              Myślę, że nikły procent marzy o tym aby po porodzie zamiast zostać w domu i zająć się własnym i na ogół ponoć kochanym niemowlęciem wrócić do tyrki za marne grosze.
        • pole_koniczyny Re: A co, jeśli we wrześniu nie bedzie w żłobku.. 03.06.12, 11:14
          No jakby nie było życie jest ciężkie, a dziecko kosztuje. A dwójka dzieci kosztuje więcej niż jedno dziecko. Rzeczywiście tyłek zawsze z tyłu.
          Rozumiem, dlaczego jakaś konkretna osoba ma sytuacje w której jest zmuszona, żeby wziać lewe zwolnienie. Ale nie będę mówiła, że to jest postępowanie dobre i zawsze usprawiedliwione bo w ten sposób przesuwa się granica tego, co wolno. A w naszym społeczeństwo wolno bardzo dużo - wolno okradać skarb państwa bo to nie kradzież, wolno okradać firmę-molocha bo jeśli firma jest molochem to i tak ma kasę więc niech płaci, wolno okradać małego pracodawcę no bo nie ma się wyjścia, takie życie. Dzieci od małego się wdraża w ten system - wolno ściągać na klasówkach, można zdać maturę ze ściągnięta z internetu prezentacją, zostaje się bez kłopotu magistrem wysyłając na egzaminy kogoś innego zamiast siebie jeśli nie sprawdzają dokumentów oraz kupując pracę magisterską.
          Jednego u nas tylko nie wolno - być frajerem. Jak jesteś chamem, to ci wybaczą, jak jesteś cwaniakiem to jeszcze cię podziwiają, ale frajerom co chcą być uczciwi - śmierć.
          I pracodawcy też nie chcą być frajerami więc albo zatrudniają facetów co im nie czmychną na zwolnienie z powodu ciąży albo zatrudniają na jakieś kompletnie śmieciowe umowy, które można rozwiązac przy pierwszej okazji. No i oczywiście od nowa - nie mogę znaleźć pracy, nie mam 100 tysięcy, rząd ma w d... rodziny, w tym kraju nie da się żyć. No to może zastanówmy sie przez kogo się nie da.
          • gazeta_mi_placi Re: A co, jeśli we wrześniu nie bedzie w żłobku.. 03.06.12, 11:25
            Może kobiety zamiast pluć na pracodawców w pierwszym rzędzie odnośnie swojego macierzyństwa wymagałyby od ojców swoich dzieci, a dopiero później od wszystkich innych wokół?
            Czytając tego rodzaju wątki mam wrażenie, że wszystkie zachodzą w ciąże nie ze swoim facetami tylko z owymi paskudnymi pracodawcami.
        • ankh_morkpork Zieeew... 04.06.12, 22:25
          Ta, pewnie, jak na koncie suma mniej niż ośmiocyfrowa, to od razu po wyjściu z porodówki zanieść bachora do "okna życia" i zostawić.

          No życie kosztuje, jak z jednej pensji rodzina nie wyżyje, to pracować muszą oboje rodzice i już. Więc trzeba się zdecydować, czy na aktualnej pracy nam zależy, czy nie - zakładamy, że praca jest normalna, bez mobbingu i umów śmieciowych. Bo jak zależy, to nie powinniśmy pracodawcy traktować jak frajera, i rozsądniej jest nie wystawiać się do odstrzału (=zwolnienia).

          A żłobki / klubiki malucha często są prowadzone przez kobiety, które same są matkami, i które prowadząc żłobek chcą pogodzić pracę z opieką nad własnymi dziećmi. Zależy im zatem na tym, aby mieć podopiecznych, i aby rodzice tych podopiecznych byli zadowoleni. Poza tym w takich placówkach grupy są mniej liczne, a co za tym idzie dziecko ma w otoczeniu mniej potencjalnych zarażających.

          Zreszta zawsze można poszukać niani: sąsiadki na wczesnej emeryturze, zaocznej studentki córki znajomych, znanej z osiedlowej piaskownicy mamy na wychowawczym, która chętnie zarobi parę złotych za to, że przez kilka godzin będzie miała w domu jedno dziecko więcej.

          Bilans zysków i strat, a potem decyzja, w co wkładamy wysiłek: w szukanie lekarza, który weźmie w łapę, czy opieki dla dziecka.
          • aguar Re: Zieeew... 04.06.12, 22:34
            Ale Ty traktujesz dziecko bardzo przedmiotowo. Nie dla każdej matki zostawienie tak małego dziecka z obcą osobą to taki pikuś. Może na miejscu autorki wolałabym w jakimś sensie skrzywdzić pracodawcę (bo on sobie poradzi) niż własne, maleńkie, bezbronne dziecko.
            • gazeta_mi_placi Re: Zieeew... 05.06.12, 14:17
              Nie wiadomo czy sobie poradzi jak firma jest niezbyt wielka a takich ciężarnych gwiazd więcej w firmie.
              A to też człowiek, też ma własną rodzinę, którą musi utrzymać. Zapewnia też pieniądze i pensje nie jednej rodzinie z dziećmi.
              Najwyżej następnym razem młode kobiety będzie zatrudniał wyłącznie na śmieciówkach, a potem będzie płacz gwiazdeczek jacy to podli pracodawcy dla kobiet, nie chcą zatrudniać lub wyłącznie na umowach śmieciowych, a przecież gwiazdeczka potrzebuje stałej pracy, a fe...
              Paskudny pracodawca....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka