koleżanka poprosiła o przysługę, wszystko miało być już gotowe, tylko podpis szefowej ..., niestety brakowało czegoś, ja nie sprawdziłam, bo "wszystko gotowe" , szefowa za to sprawdziła

czyja wina?, niestety moja

czy będąc w podobnej sytuacji powiedziałybyście coś koleżance, czy dałybyście spokój, pamiętając na przyszłość, że "gotowe" nie zawsze znaczy to samo