miało być bosssssko i miał dzwięczeć piniondz
jest kijowo i mało komu w ogóle udało się pokój/mieszkanie na Euro wynająć
wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,80198,11925221,Od_350_do_5000_zl_za_jeden_nocleg__Wysokie_ceny_dla.html
- Rosjanie są bogaci, więc stać ich na lepszy nocleg. Poza tym wielu z nich od razu po meczu wyjechało. Podobnie Czesi, którzy mają do siebie blisko - tłumaczy zarządca pola. - Tak małe zainteresowanie oznacza dla nas straty w dziesiątkach tysięcy złotych. Ponieśliśmy koszty utrzymania załogi, wydaliśmy też na przygotowanie terenu, który od 10 lat stał nieużywany.
Kibice równie rzadko korzystali z kwater prywatnych. - Podczas Euro wynajęliśmy tylko jeden z 16 naszych pokoi. Jest bardzo słabo - przyznaje Monika Górniak, która prowadzi we Wrocławiu dwa pensjonaty przy ul. Melioranckiej i Boya-Żeleńskiego. - Znajomi, którzy też mają kwatery, mówili, że u nich jest podobnie. U jednego jest 10 pokoi, nie wynajął żadnego. Drugi sprzedał trzy z 25. Gdyby nie zamieszały u mnie ekipy z jakichś budów we Wrocławiu i goście, którzy zjechali na Boże Ciało, byłabym stratna.
- Kibic Euro to raczej zamożniejszy kibic, formę noclegu dopasowuje do pojemności portfela - tłumaczy Piasecka.
witamy w prawdziwym świecie
koniec marzeń i rojeń

(a nie mówiłam?

)