Dodaj do ulubionych

bajki naszych dzieci

19.06.12, 02:50
Czytajac wątek Volty przypomniałam sobie, jak pierwszy raz wyjechalismy we dwoje z noclegiem zostawiajac corke (2 i 4 mies.) z dziadkami. Kiedy wrocilismy, opowiedziala nam bajkę:
Bylam ksiezniczka i poszlam do lasu, tam byl wilk i mnie zjadl, ale sie wyplulam.

Pamietacie jakies bajki Waszych dzieci?
Obserwuj wątek
    • asia_i_p Re: bajki naszych dzieci 19.06.12, 07:14
      Moje dziecko opowiedziało mi bajeczkę terapeutyczną.
      Miała między trzy a cztery lata, fascynowały ją kucyki, ja przechodziłam zachwyt bajkami terapeutycznymi i wychowawczymi. Więc była bajeczka o kucyku, który nie umiał sobie radzić ze złością i coś tam jeszcze, nie pamiętam już co.

      Podczas któregoś sporu o sprzątanie, Ania opowiedziała mi bajeczkę o kucyku. Start standardowy: "Był sobie kucyk, który mieszkał z mamą i tatą i mama poprosiła, żeby zaczął sprzątać, a on nie chciał sprzątać". Ja cała podekscytowana, dziecko mi się rozwija, pytam: "I co?" "I mama sama posprzątała".
      • nangaparbat3 Re: bajki naszych dzieci 19.06.12, 13:54
        Cudne. Po prostu widze malą opowiadajaca mamie wychowawczą bajeczkę o kucykach - po prostu cudne.
        Może jeszcze ktos sobie przypomni?
      • mas.uka Re: bajki naszych dzieci 19.06.12, 21:05
        dobra bajka terapeutyczna... dla mamy wink
    • zona_mi Re: bajki naszych dzieci 19.06.12, 14:54
      Mój syn, kiedy miał 6 lat, pisał tak:

      Był sobje latajoncy wjelbłont ktury latał jak samolot ale ras on nie polećał bo jego moc znikła w nocy poszedł szukać sfojej mocy szukał w leśe odnalazł za dżewem

      Zjadanie mocy

      Zjadł moc i powjedział abra kadabra i zrobiła sie

      Zima brrrrrrrrrr abra kadabra i znuf lato o

      Lato powjedział jakis mużyn a po chfili bes pszyczyny

      Zadzwonił budzik



      Wjelbłont w szpitalu

      Ras wjelbłontowi penkła czaszka wjenc pszyjechała

      Karetka i było ijo ijo oj wjelbłont idzie do

      Szpitala

      W szpitalu było ponuro

      Bolała go głowa

      Operacja zawołał doktor

      Pszszli lekaże operacje zrobili

      Powrut

      Jechali w czaśe jazdy pekła opona

      koniec



      Teraz ma osiem lat i pisze tak:


      O małym koźlątku i dobrym wilku


      Dawno,dawno temu, kiedy Złotowłosa była już staruszką, córka mamy koźląt, jedyna która została
      w domu po napadzie wilka (chyba znacie tę bajkę) miała już pracę i... niestety,uparte dziecko.
      Kiedy mama pozwoliła Jadzi (tak nazywała się córka mamy) wyjść na spacer, powiedziała:
      -Nie wolno ci wchodzić do lasu.-Ale Jadzi już nie było. Pobiegła i z rozpędu zapomniała skręcić
      w lewo do państwa świnek. Podskoczyła z rozwartym parasolem i poszybowała jak na lotni.*
      Spadła przy ogromnej pieczarze. Zajrzała do niej i... widzi pustkę. Weszła do środka. Ciemno,
      nietoperze i skały. I nagle! - ręce do góry bo strzelam-zawołał ktoś wilczym, grubym głosem.
      Jadzia podniosła raciczki do góry i się odwróciła.- Ach, to ty Jadziu! Wreszcie ktoś mnie odwiedził!-zawołał głos
      -Aaaaaale kim pan jest?-zapytała Jadzia.-Nazywam się Wilk leśny. Nie robię nikomu krzywdy.
      Powiedział Wilk.-Chyba że wrogom.- A skąd pan mnie zna?-Zapytała Jadzia-Kiedyś znałem
      twoją mamę. Chciałem ją zjeść. Ale to przeszłość. Teraz się bardzo lubimy.-Powiedział Wilk.
      -A wie pan jak mam wrócić do domu?-zapytała Jadzia. Wilk odpowiedział-Wiem. Wiatr teraz
      wieje tak samo tylko w przeciwną stronę. Rozłóż parasol a wrócisz do domu. Aha! I wpadnij
      jeszcze kiedyś do mnie!-dobrze!-odpowiedziała Jadzia. Teraz Jadzia jest dorosła i ma pracę
      i dzieci.

      *Lotnia-maszyna do latania (nie samolot).


      KONIEC

      smile
      • mas.uka Re: bajki naszych dzieci 19.06.12, 21:04
        piękne bajki, ma chłopak talent smile
      • nangaparbat3 Re: bajki naszych dzieci 20.06.12, 00:06
        teraz sie tlumacz, ze Twoj syn nie jest wielbladem smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka