Dodaj do ulubionych

sklep ubraniowy, fryzjer help

20.02.06, 18:58
CZesc,
nigdy nie wiem do konca jak sie zachowac po wejsciu do sklepu ubraniowego:
powiedzec dzeń dobry i zacząć przebierac w ubraniach?? jak juz cos znajde
odpowedniego to poprostu zabrac to z wieszakiem do kabiny i przymierzyc czy
sie zapytac sprzedawczyni czy moge to na siebie wrzucić??? jak juz
przymierzyłem to oddac z wieszakiem osobna czy na nim?? odłorzyć na miejsce
czy dac ekspediaentce/?? Tak samo u fryzjera: wchodze mowie dzen dobry i co
dalej??? siadam sobie na kanapie i czekam w spokoju??? pytam sie fryzjera czy
mozna sie ostrzyc lub ile trzeba czekac na ostrzyzenie??? Dzienie to moze
brzmiec ale mnie krepuje to ze nie mam 100% pewności wiec HELP MEtongue_out
Obserwuj wątek
    • visavis3 Re: sklep ubraniowy, fryzjer help 21.02.06, 08:16
      W sklepie ubraniowym oddajesz przymierzona rzecz ekspedientce,ona wiesza na
      wieszaku i odnosi na swoje miejsce,taka jest jej m.in. rola.Przydatne to jest
      zwlaszcza w wiekszych sklepach,gdzie trzeba wedrowac i nie zwsze znajdzie sie
      miejsce,z ktorego sie dana rzezc zabralo.Ekspedientka powinna poza tym
      zapytac,czy odpowiada rozmiar i ewent.przyniesc inny,bys nie musiala łazic tam i
      z powrotem i nakladac po raz kolejny ubraniesmile
      U fryzjera ja mam tak,wchodze,siadam, fryzjerka podchodzi i pyta o co biega,no i
      jasna sprawa.Wydaje mi sie ok.
    • setorika Re: sklep ubraniowy, fryzjer help 21.02.06, 17:57
      Ja w małych sklepach zawsze pytam, czy mogę przymierzyć - wtedy jakoś milej
      panienka na mnie patrzy i wykazuje zaintereswoanie.
    • stawor Re: sklep ubraniowy, fryzjer help 22.02.06, 17:16
      ok mniejsza o to co o tym jest mapisane w ksiazkach;p powiezdcie jak wy to robicie
      • p-iotr Re: sklep ubraniowy, fryzjer help 23.02.06, 08:43
        Sklep ubraniowy:

        Na pewno "Dzien dobry" i albo wpadam i buszuje, albo pytam o konkretna rzecz,
        jesli np interesuja mnie spodnie sztruksowe bezowe. W malych sklepach pytam czy
        moge przymierzyc, w duzych pytam gdzie jest przymierzalnia. Po przymierzeniu
        oddaje rzeczy ekspedientce, albo odwieszam na specjalny wieszak przy
        przymierzalni. Jezeli nie ma wieszaka a nikt sie mna nie zainteresowal -
        odwieszam na pierwszy z brzegu wieszak z towarem.

        Fryzjer - najczesciej jest tam taka mini-recepcja, gdzie mozna
        powiedziec "bylem umowiony na 16 do pani Zosi", albo "chcialbym sie ostrzyc".
        Siadanie na fotelu bez slowa odradzam - moze sie okazac ze nie ma nikogo
        wolnego, kto by nas obsluzyl i zostaniemy grzecznie poproszeni o zejscie z
        fotela. A wtedy wstyd jak beret.

        pzdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka