Dodaj do ulubionych

pan de muertos

08.11.07, 15:19
Upieklam w zeszlym tygodniu!
Wyszedl pyszny, aromatyczny, puszysty i miekki, ale tak bardzo urosl
w piekarniku, ze wszystkie kosci mu zniknely! Mam juz jednak pomysl,
co zrobic w przyszlym roku, zeby do tego nie dopuscic :-)

Na uniwersytecie pojawila sie w tym roku studentka z Meksyku, wiec
Miguel nie jest juz sam. Wyprawilismy z nia razem wieczorna uczte 1
listopada dla przyjaciol.
Caly wydzial potracil glowy dla jej ciemnych oczu, choc Miguel
twierdzi, ze na standarty meksykanskie dziewcze jest przecietne. Ale
kto wie, moze tylko tak gada, zebym zazdrosna nie byla?
;-)
Obserwuj wątek
    • mojito Re: pan de muertos 09.11.07, 01:31
      eeela napisała:

      "Upieklam w zeszlym tygodniu! Wyszedl pyszny,
      aromatyczny, puszysty i miekki..."

      Opisz jak smakowal i co zaproszeni zjadzacze chleba mowili :).
      Mialas podobny przepis
      www.globalgourmet.com/food/egg/egg1096/panmuert.html ?
      • eeela Re: pan de muertos 09.11.07, 14:38
        Smakowal jak slodka bulka drozdzowa domowej roboty, o smialym i intensywnym
        aromacie skorki pomaranczowej :-) Bo wlasnie ze skorka pomaranczowa wyrobilam
        ciasto, a nie z ziarenkami anyzu, jak jest w Twoim przepisie. Skorka
        pomaranczowa i pol szklanki soku z pomaranczy do samego ciasta - i nadajesz tym
        zwyklemu drozdzowego chlebowi wspanialego charakteru :-)
        • mojito Re: pan de muertos 09.11.07, 20:32
          Z pewna doza niepokoju odkrylem anyz w podanym przepisie.
          Anyzu nie cierpie :). Anyz psuje mi wszystko. Francuski
          Pernod omijam duzym lukiem. Skorka z pomarancza to jest to!
          Odrobina triple sec lub Cointreau w margaricie robi cuda.

          Masz juz doswiadczenie w wypieku i cukierniczy sukces za soba.
          W przyszlym roku mozesz rozwazyc masowa produkcje na rynek
          brytyjski i na eksport. Kupie trzy bulki "muertos". Dodany sok
          pomaranczowy do ciasta mnie zachecil :).
          • eeela Re: pan de muertos 10.11.07, 10:38
            Oboje Miguel oraz nowe meksykanskie dziewcze oswiadczyli, ze pan de muertos z
            anyzem to jakas dziwna, nieznana im osobiscie wariacja :-)

            A na pan de muertos zapraszam do nas, bo najlepszy jest swiezy i goracy :-)
            • arekch77 Re: pan de muertos 10.11.07, 14:04
              Też się nie spotkałem z anyżową wersją. Tylko pomarańcza! :))
              A Rosca de Reyes też będziesz robić?
              • eeela Re: pan de muertos 10.11.07, 14:44
                Oczywiscie! Uwielbiam eksperymentowac w kuchni, a wziawszy sobie do domu
                Meksykanina, oprocz szeregu innych radosci z tym zwiazanych, odkrywam z ogromna
                przyjemnoscia kulinarne tradycje Meksyku, wykraczajace poza najpopularniejsze
                potrawy.

                Dzis nastawilam marynate na birrie - pachnie niesamowicie, ale poplakalam sie
                przy miksowaniu chili ;-)
                • mojito Meksykanskie gotowanie. 10.11.07, 21:07
                  eeela napisała:

                  " Dzis nastawilam marynate na birrie - pachnie niesamowicie,
                  ale poplakalam sie przy miksowaniu chili ;-)."

                  Dobry szef kuchni wklada uczucie i emocje w to co robi :).
                  Jakie mieso marynujesz na "la birria" ? Byc moze na Nowy Rok
                  ugotujesz olbrzymi kociol "menudo". Po szalonym Sylwestrze
                  moze sie wszystkim przydac :). Meksykanie lecza nim kaca (cruda).

                  Jak ma Meksykanka na imie?

                  • eeela Re: Meksykanskie gotowanie. 16.11.07, 15:12
                    Gotowalam na wolowinie, chociaz oryginalnie powinna byc koza. Mialam do wyboru w
                    sklepie udziec jagniecy oraz ladnie juz pokrojona w kostke wolowine, wiec
                    lenistwo wygralo ;-)

                    Meksykanka ma na imie Maria i miejscowi chlopcy za nia szaleja. Ledwo
                    przyjechala, a juz ma rudego absztyfikanta ;-) Zdaje mi sie, ze ona rowniez za
                    nim przynajmniej troche szaleje :-)
                    • mojito Re: Meksykanskie gotowanie. 17.11.07, 17:24
                      Gotujac "menudo" w dzien noworoczny mozesz zaskarbic sobie
                      dozgonna wdziecznosc skacowanych kolegow. Miguelowi "menudo"
                      moze chwilowo przyblizyc Meksyk.

                      Kozle (cabrito) maialem okazje probowac podczas meksykanskiego
                      grilla (asado). Natarte pieszczotliwie sola, oliwa i przyprawami
                      obracalo sie leniwie cale na ruszcie. Rico!

                      O rudych/rude nietrudno w Irlandii :). W Meksyku rudzi to egzotyka.
                      Znalem ruda Polke z zielonymi oczami mieszkajaca w Meksyku. Samo
                      zestawienie tych kolorow przynioslo jej wyjatkowa popularnosc.

                  • eeela P.S. Menudo 16.11.07, 15:16
                    Menudo zas nie bede robic na pewno, bo nie lubie flakow :-/
                    • mojito Pan de muerto. 17.11.07, 17:31
                      Kilka fotografii z dzisiejszej gazety na temat:
                      www.nytimes.com/slideshow/2007/11/03/travel/20071003_MEXICO_SLIDESHOW_index.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka