kryptopiryna
19.06.12, 07:55
Co sądzicie na temat premii dla naszych piłkarzy, ktorzy przegrali co można było przegrać i zajęli ostatnie miejsce w grupie? Premie wysokie, jakaś roczna pensja nauczycielska?
To tak w kontekście nagonki na nierobow nauczycieli, ktorzy relaksują się przy tablicy kilka godzin dziennie, wszak praca łatwa, lekka i przyjemna, i zgarniają tak ze 2 tysiące miesięcznie.
A taki piłkarz, pobiegał, pokopał piłkę, a że mało skutecznie, nic się nie stało Polacy, premia się należy, tak na otarcie łez, bo wszak pensja piłkarska marniutka...
Czy to jest moralne? I słuszne? I czy premia nie należy się za dobrze wykonaną robotę, a przegrana taką nie jest? A podatnik płaci i NIC SIE NIE STAŁO POLACY