asiablues
19.06.12, 15:02
Rozmawiałam wczoraj z jedną znajomą - otóż dziewczyna ma załozoną działalnosc gospodarcza, do tej pory wpływy z tego tytułu miała naprawde niewielkie ( nie wiem dokładnie, jakie, ale cos ok 1500-2000 na czysto) i teraz okazało sie, ze jest w ciązy. Nie czekając długo zaczęła płacic składki tak, jakby zarabiała te 6000 zł i plan jest taki, ze po 3 miesiącach idzie na L-4 i do konca ciąży oraz na macierzynskim dostaje "pensję" z ZUSu wynoszącą te kilka tys zł...
Nie wnikam w moralne aspekty sytuacji, ale zastanowiło mnie jedno - naprawde mamy tak skonstruowane rawo, ze tak sie da? W przypadku l-4 osoby na etacie powyzszy zasiłek wynosi ( z tego, co sie orientuję) srednią za ostatnie 12 mies. Wydaje mi sie to nieco dziwne, ze tu tylko 3 mies, a tam az 12...
aha, sama pracuje na etacie i nie wybieram sie na takie "wakacje", ale od wczoraj nurtuje mnie pytanie - JAK TO JEST MOZLIWE?????? Czy to ona jest zle poinformowana ( a przekonywała mnie, ze wszystko dokładnie sprawdziła), czy to nasz system daje aż tak duże pole do "popisu"?