Mój 16-letni syn zamierza urządzić imprezę z okazji zakończenia gimnazjum, połączoną z urodzinami. Obiecałam mu, że w tym czasie nie będzie nas w domu, bo co to za impreza z rodzicami pietro wyżej

Mam w związku z tym mnóstwo obaw. Zaznaczyłam, że impreza ma byc bezalkoholowa, ale przecież nie będę rewidowała jego gosci przy wejściu. Rozmawiałam z nim, co grozi nam - rodzicom - jeżeli bedą pili alkohol, coś się stanie i przyjedzie policja. Jesteśmy przeciez odpowiedzialni za te dzieciaki.
Druga sprawa to zachowanie i spokój sąsiadów. Uprzedzimy wszystkich, że bedzie głośno, ale nie mam gwarancji, że nie wyjdą do ogródka i nie bedą np. przeklinać i sąsiedzi będą mieli do nas pretensje.
Moi rodzice pozwolili mi zrobic imprezę całonocną, kiedy miałam 16 lat i nie wiem, czy młodziez była inna, czy rodzice mieli do mnie więcej zaufania, w każdym razie oni się jakoś nie martwili.
Matki nastolatków, podzielcie się swoimi doświadczeniami, bo na razie jest tak, że "chciałabym i boję się".