Dodaj do ulubionych

Nastolatek, impreza, alkohol

22.06.12, 09:57
Mój 16-letni syn zamierza urządzić imprezę z okazji zakończenia gimnazjum, połączoną z urodzinami. Obiecałam mu, że w tym czasie nie będzie nas w domu, bo co to za impreza z rodzicami pietro wyżej wink
Mam w związku z tym mnóstwo obaw. Zaznaczyłam, że impreza ma byc bezalkoholowa, ale przecież nie będę rewidowała jego gosci przy wejściu. Rozmawiałam z nim, co grozi nam - rodzicom - jeżeli bedą pili alkohol, coś się stanie i przyjedzie policja. Jesteśmy przeciez odpowiedzialni za te dzieciaki.
Druga sprawa to zachowanie i spokój sąsiadów. Uprzedzimy wszystkich, że bedzie głośno, ale nie mam gwarancji, że nie wyjdą do ogródka i nie bedą np. przeklinać i sąsiedzi będą mieli do nas pretensje.
Moi rodzice pozwolili mi zrobic imprezę całonocną, kiedy miałam 16 lat i nie wiem, czy młodziez była inna, czy rodzice mieli do mnie więcej zaufania, w każdym razie oni się jakoś nie martwili.
Matki nastolatków, podzielcie się swoimi doświadczeniami, bo na razie jest tak, że "chciałabym i boję się".
Obserwuj wątek
    • chomiczkami Re: Nastolatek, impreza, alkohol 22.06.12, 10:06
      montechristo4 napisała:

      > Mój 16-letni syn zamierza urządzić imprezę z okazji zakończenia gimnazjum, połą
      > czoną z urodzinami. Obiecałam mu, że w tym czasie nie będzie nas w domu, bo co
      > to za impreza z rodzicami pietro wyżej wink

      Fajna impreza. Ja miałam taką osiemnastkę. Bezpieczniej jakoś tak, no i młodzież zachowywała się jednak, powiedzmy, bardziej stonowanie. A podobno bawili się dobrze.

      Jeżeli zaś chcesz zostawić ich samych... no cóż smile wyjście do ogródka i przeklinanie to jeszcze nie tak wiele, chociaż sąsiedzi mogą się wkurzyć. U mojego kolegi oberwano balustradkę od schodów i grzejnik w łazience.

      BTW: ja też robiłam szesnaste urodziny i to było już w tym tysiącleciu wink. Nikt nawet nie pomyślał o wniesieniu alkoholu. W sumie mieliśmy podwieczorek, jakieś tam gry, chyba wieczorek filmowy i party piżamowe.
      • babalu73 Re: Nastolatek, impreza, alkohol 22.06.12, 12:49
        Nie zostawiłabym nastolatków bez dozoru ,nie wierzyłabym w zapewnienia że nie będzie alkoholu .
        • anetaa Re: Nastolatek, impreza, alkohol 22.06.12, 13:06
          Nie zostawiłabym 16 latkow na całą noc, moze gdybym dobrze znała towarzystwo - jako gospodarz odpowiadasz za bezpieczenstwo rowniez innych dzieciakow - jezeli cos sie stanie to ty bedziesz miala nieprzyjemnosci. Dałbym wolną chate do pólnocy, pozniej mogą sie dalej bawic w twoim dyskretnym (np na gorze domu) towarzystwie. Na takie imprezy z mojego doswiadczenia przychodza dzieciaki, ktore chcą sie pobawic, potanczyc itp, ci ktorzy chcą robic zadymę albo lubia sie szybko upic omijaja takie imprezy z nadzorem.
    • triss_merigold6 Re: Nastolatek, impreza, alkohol 22.06.12, 13:01
      Czy mowa o tym samym nastolatku, który uciekł z domu, bo krytykowałaś jego aktywność towarzyską i który jak wrócił to strzelił focha? Czy mowa o tym nastolatku, który zaprasza towarzystwo do domu bez Twojej wiedzy i zgody, a owo towarzystwo demoluje Ci dom?

      Jesli mowa o tym samym nastolatku, to impreza bez rodziców byłaby ostatnią rzeczą na którą wyraziłabym zgodę.
      • amoreska Re: Nastolatek, impreza, alkohol 22.06.12, 13:03
        Zgadzam się z Triss jak mało kiedy.
      • gaskama Re: Nastolatek, impreza, alkohol 22.06.12, 13:12
        Łomatko! Jeśli to prawda, co pisze Triss, to pozwoliłabym na cokolwiek dopiero po moim trupie!!!!
        • gazeta_mi_placi Re: Nastolatek, impreza, alkohol 22.06.12, 15:57
          A tak, kojarzę chyba ten wątek, towarzystwo zbierało się przedpołudniami na wagarach i zdaje się trzeba było wymieniać framugę plus inne uszkodzenia łącznie na 1000zł.
          No nie wiem, ja jak robiłam imprezę to jedynymi szkodami była konieczność zwykłego sprzątania, bez żadnych trwałych uszkodzeń.
          Wydaje mi się, że Montechristo to taka lajtowa (póki co) odmiana mamy wiadomego Januszka sad
    • gaskama Re: Nastolatek, impreza, alkohol 22.06.12, 13:02
      Mnie rodzice bardzo ufali. Niestety alkohol przyniesiono i niestety palono. Bez mojej zgody. Ale i tak bawiliśmy się dobrze. To była pierwsz impreza w liceum. Potem było jeszcze wiele innych, kilka skończyło się przyjazdem policji. Nie wiem, czy bym zostawiła 16 latków bez opieki. Ja mam zauwfanych sąsiadów, których bym poprosiła o trzymanie ręki na pulsie i telefon w przypadku przegięć.
    • gryzelda71 Re: Nastolatek, impreza, alkohol 22.06.12, 13:13
      Po tym co opisywałaś to nie.
      Nawet jak to nie ten nastolatek.
    • default Re: Nastolatek, impreza, alkohol 22.06.12, 13:13
      Wszystko zależy od danego nastolatka i towarzystwa w jakim się obraca. Mojej córce pozwalałam i nigdy sie nie zawiodłam. Ona zresztą mając lat 18 w ogóle zamieszkała osobno i Bóg wie, jakie imprezy urządzała smile
      O Twoim nastolatku nic nie wiem, ale jeśli prawdą jest to co pisze Triss - to po moim trupie !
    • yoko0202 kobieto 22.06.12, 15:13
      zerknęłam na Twój wątek sprzed 3 miesięcy, jak to syn uciekł z domu bo się zbuntował, że mu na nic nie pozwalasz, pisałaś tam że popijali alkohol, wagarowali w mieszkaniu, darli się itp.
      masz w chałupie trudnego nastolatka (w sumie nic tragicznego tak naprawdę, więcej jest nastolatków takich właśnie, którym częściej niż rzadziej coś odwala, niż siedzących całymi dniami w bibliotece i w operze), więc może czas żebyś przejrzała na oczy

      naprawdę serio sądzisz, że jak go poprosisz żeby nie przynosili piwa, i byli cicho bo sąsiedzi zadzwonią na policję, to on się posłucha? i co będą tam robić całą noc Twoim zdaniem, grać w heroesy i jeść chipsy?

      albo nastaw się, że w chałupie będzie tłum, będzie głośno, muzyka, alkohol, palenie i wdupiemanie sąsiadów, albo nie zgadzaj się na imprezę.
      ale zdejmij różowe okulary.

      • andaba Re: kobieto 22.06.12, 16:45
        Ja się zawsze zastanawiam co kieruje rodzicami, którzy zgadzają sie na takie imprezy. Moje problemów nie sprawiają, ale i tak odpowiedź brzmiałaby "po moim trupie".
    • ricia_przez_t Re: Nastolatek, impreza, alkohol 22.06.12, 16:46
      maly musi miec gumki
    • lady-z-gaga Re: Nastolatek, impreza, alkohol 22.06.12, 17:01
      >Zaznaczyłam, że impreza ma byc bezalkoholowa,

      Mogłas dodać też, że wszyscy mają miec majtki w różowe słoniki. Prawdopodobieństwo spełnienia obu życzeń oceniam podobnie, z lekką przewagą słoników big_grin
      Nie napisałaś, że syn OBIECAŁ Ci imprezę bezalkoholową, a jedynie, że TY wyraziłaś takie życzenie. W związku z tym nalezy przyjąć, że alkohol będzie. Naprawdę masz ochotę tę bandę dzieciaków w najgłupszym wieku zostawić samą?
      Rodzice piętro wyżej to akurat odpowiednia odległość, nie za blisko i nie za daleko. wink
    • paartycja Re: Nastolatek, impreza, alkohol 22.06.12, 17:33
      ja swoją 18-tkę miałam 20 lat temu ale bardzo dobrze pamiętam co się wtedy działo-na mojej i na innych imprezach..z całą pewnością nie graliśmy w kalambury big_grin
      zresztą zawsze powtarzam,że cały alkohol swojego życia wypiłam na imprezach licealnych.
      szansa,że nie będzie gorzały,trawki,lekkiej demolki i przygodnego seksu jest moim zdaniem niewielka
    • kai_30 Re: Nastolatek, impreza, alkohol 22.06.12, 17:35
      To bardzo zły pomysł. Chyba zapomniałaś, dlaczego, ale od czegóż są ematki? tongue_out

      bo nie pozwalasz pić alkoholu, szczególnie ze swojego barku
      bo nie pozwalasz na imprezy [...], muzykę na pól osiedla i dzikie wrzaski (sąsiedzi się skarżą, że dzieją się różne sceny kiedy Was nie ma w domu)
      bo nie pozwalasz na palenie w domu, skoro sama w nim nie palisz
      bo nie pozwalasz na przeglądanie swoich rzeczy przez jego znajomych
      bo nie pozwalasz na przeglądanie swoich osobistych rzecz schowanych w sypialni
      bo prosiłaś wielokrotnie, żeby pod Twoją nieobecność nie przychodzili znajomi - z powodów wymienionych powyżej

      Teraz już widzisz, gdzie tkwi błąd? Jeśli takie rzeczy dzieją się podczas imprez, na które nie wydałaś pozwolenia, to wyobraź sobie, co się będzie działo za Twoim przyzwoleniem.
      • verdana Re: Nastolatek, impreza, alkohol 22.06.12, 17:41
        Ja swojemu pozwoliłam nurzadzić sylwestra, wróciliśmy, mieszkanie stało, alkoholu nie było (albo było tak mało, zę nie stanowił problemu).
        Nastolatkowi sprawiającemu takie kłopoty jak Twój nie pozwoliłabym nigdy w życiu. Problem w tym, ze nawet, gdyby chciał wypełnić Twoje polecenia, to jego towarzystwo nie jest z tych, co bedzie cicho popijać oranżadę. Ma przechjlapane - albo narazi się kolegom jako dretwy idiota, co zaprasza na imprezę, a impreza jak w przedszkolu - albo Tobie. Tak czy inaczej po imprezie będzie ciezko przegrany.
        • papalaya Re: Nastolatek, impreza, alkohol 22.06.12, 18:47
          a na sewenap pozwoliłaś?
        • anetaa Re: Nastolatek, impreza, alkohol 22.06.12, 19:04
          a moze wręcz przeciwnie, jesli stare towarzystwo go oleje to będzie miał bodziec do szukania nowego moze normalniejszego towarzystwa. Syn mojej kolezanki tak przejrzał na oczy gdy sobie uswiadomił ze koledzy tak naprawde lecą na wolną chatę i zasoby barkowe rodzicow (na co rodzice do pewnego czasu przymykali oczy)


          verdana napisała:

          Problem w tym, ze nawet, gdyby chciał wypełnić Twoje polecenia, to jego towa
          > rzystwo nie jest z tych, co bedzie cicho popijać oranżadę. Ma przechjlapane - a
          > lbo narazi się kolegom jako dretwy idiota, co zaprasza na imprezę, a impreza ja
          > k w przedszkolu - albo Tobie. Tak czy inaczej po imprezie będzie ciezko przegra
          > ny.
      • jola-kotka Re: Nastolatek, impreza, alkohol 23.06.12, 02:06
        takie imprezy w domach z alkoholem fajkami,bez obecnosci rodzicow robilo sie od zawsze,moi rodzice wynosili wszystko co wartosciowe,lub to co moglo by sie zniszczyc do pokoi,ktore potem byly zamykane na klucz,glosno bylo ale impreza to impreza,pomimo alkoholu nikt nikogo nie zabil,najwyzej ktos kogos prowadzil do domu.Minimalne szkody jak zbity klosz od lampy,polamane kszeslo.
        Mi alkohol na impreze kupowali rodzice bo nie oszukiwali sami siebie i nie wmawiali sobie,ze go nie bedzie tymbardziej,ze duzo osob w moim towarzystwie bylo starszych odemnie, woleli,zeby byl to jakis dobry alkohol niz z niewiadomego zrodla,ktorym ktos na serio moglby zrobic sobie krzywde.
        Wystarczy zapewnic odpowiednie jedzenie i nikt nie schla sie do nieprzytomnosci.
        Na imprezach bylo oklo 50 osob i wszyscy do dzisiaj je swietnie wspominamy,a ja czesto zbieram tych ludzi jeszcze teraz do siebie i robie powtorki tamtych imprez tylko juz sama kupuje procenty za swoja kase.
        Bardzo duzym plusem jest miec rodzicow,ktorzy rozumieja swoje dzieci,takich dla ,ktorych nie polamane krzeslo sie liczy ale szczescie i zadowolenie dziecka,oraz zapewnienie mu wspomnien na cale zycie.A najwazniejsze okazanie mu zaufania,tekst po moim trupie jest beznadziejny,nic nie tlumaczy ,ukrywa tylko strach rodzicow,nie u ciebie w domu to u kogos innego ale jak bedzie chcial pic ,palic i tak bedzie to robil.
    • barbaraonly Re: Nastolatek, impreza, alkohol 22.06.12, 17:42
      montechristo4 napisała:
      > Mam w związku z tym mnóstwo obaw. Zaznaczyłam, że impreza ma byc bezalkoholowa,

      To calkiem nierealne. Naprawde myslisz, ze beda pic wode mineralna i soczek?

      Ja powiedzialabym, ze jedyny dozwolony alkohol to piwo, a papierosy moga palic tylko na dworze.
      • paliwodaj Re: Nastolatek, impreza, alkohol 22.06.12, 18:13
        nie mam dzieci w tym wieku.
        Ale moja kolezanka ostanio robila corce 16-tke. Pytalam czy wychodza z mezem na kolacja, ona na to ze w zyciu. Musi miec na wszytko oko i ona serwuje dania. O alkohol nawet nie pytalam, wiadomo ze nie bylo. Czesc czasu spedzili w domu, czesc na tarasie, bo robili stosowna dekoracje. Pozniej o 22 zabrali cale towarzystwo do 2 samochodow i zawiezli ich na kregielnie, o 2 w nocy podwiezli chlopcow do domow, a dziewczyny zostaly na sleepover.
        Wogole nie wiem jak mozesz jeszcze rozwazac impreze po swoich przejsciach z synem. Moglas sie zgodzic pod warunkiem ze rodzice sa w domu
        Ktos dobrze radzil, zabezpiecz syna w prezerwatywy
        • papalaya zabawa będzie że hej 22.06.12, 18:46
          będą jeść muffinki, pić kompot i grać w chińczyka

          a ja impreza się rozkręci będzie kosi kosi łapci big_grin

          jak to 16-letnia młodzież, hehe...
          • montechristo4 Re: zabawa będzie że hej 22.06.12, 19:09
            po tym wszystkim co się wydarzyło kilka miesiecy temu pracowaliśmy ciężko nad naprawieniem relacji w rodzinie, a syn starał się odbudować nasze zaufanie. Z poprzednim towarzystwem już się nie spotyka. Ta impreza to mają być koledzy i koleżanki z klasy - znam ich i ich rodziców.
            Umówiliśmy się na zabawę maksymalnie do północy, my w tym czasie będziemy u sąsiadów, 2 domy dalej ( a ponieważ są to domy szeregowe, więc naprawdę blisko). W razie jakiegokolwiek problemu natychmiast wracamy do domu.
            Ustalenia są również takie, że zajrzymy do nich od czasu do czasu, więc o balandze nie ma mowy.
            Syn na razie wypełnia wszystkie nasze ustalenia sprzed miesięcy - nie sprowadza towarzystwa do domu, skończyło się imprezowanie pod naszą nieobecność. Zgodą na wyprawienie urodzin daję mu kredyt zaufania.
            Może jestem naiwna, ale od 3 miesięcy jest naprawdę ok. Syn wie również, że jakakolwiek wpadka zamknie mu możliwość urządzania jakichkolwiek imprez w przyszłości.
            • paliwodaj Re: zabawa będzie że hej 22.06.12, 19:17
              taa i pewnie dotrzyma obietnicy.
              Sama szukasz jakiegos zapewnienia ze bedzie ok na tym forum. Sama siebie przekonujesz do czegos czego nie jestes pewna.
              Ale to tylko ty znasz swoje dizecko i wiesz na co je stac


              >będą jeść muffinki, pić kompot i grać w chińczyka

              >a ja impreza się rozkręci będzie kosi kosi łapci big_grin

              >jak to 16-letnia młodzież, hehe...

              impreza juz sie odbyla i mlodziez byla bardzo zadowolona. Nie kazdy 16 latek ma pic wodke, palic ziola i grac w sloneczko. To sa dopiero 16 letni mlodzi ludzie, nie przesadzaj

              • papalaya urzekły mnie twoje imprezy 22.06.12, 19:30
                my tylko popalaliśmy malborasy, piliśmy browara i mizialiśmy się co nieco

                u was jak widzę były balety na maksa, dragi, twardy alkohol i orgietki big_grin
            • thaures Re: zabawa będzie że hej 22.06.12, 19:20
              Jeżeli będzie tak, jak piszesz-to ok. Ja bym synowi pozwoliła, ale mój nigdy nie miał żadnych wyskoków. Twój syn może sprostać Twoim wymaganiom, ale czy jego koledzy również? Co zrobisz jeżeli pojawi się alkohol? Wyrzucisz ich? A jak on w tym wszystkim się odnajdzie? Na Twoim miejscu zostałabym w domu.
            • czar_bajry Re: zabawa będzie że hej 22.06.12, 22:38
              Syn wie również, że jak
              > akolwiek wpadka zamknie mu możliwość urządzania jakichkolwiek imprez w przyszło
              > ści.


              Tak, bo natolatek myśli o przyszłościbig_grin
    • poppy_pi Re: Nastolatek, impreza, alkohol 22.06.12, 19:29
      Raczej nie wierzę w imprezę 16latków na której nie ma alkoholu ani papierosów ale może jestem pesymistką tongue_out To nie znaczy oczywiście, że się towarzystwo pochleje i będzie rzygać po ścianach, ale w absolutną abstynencję nie wierzę.
      • papalaya Re: Nastolatek, impreza, alkohol 22.06.12, 19:31
        u ematek tak to jest, albo totalna abstynencja albo pawie na ścianach big_grin
    • nanuk24 Re: Nastolatek, impreza, alkohol 22.06.12, 19:40
      Oj kobieto, rozumu to ty nie masz za grosz.
      • montechristo4 Re: Nastolatek, impreza, alkohol 22.06.12, 19:44
        to do mnie? big_grin
        no może i nie mam, ale uważam, że każdy zasługuje na drugą szansę. A ponieważ jest teraz naprawdę w porządku, postanowiłam zaryzykować.
    • woman_in_love spokojnie, może jakiś sąsiad w końcu odstrzeli, 22.06.12, 19:45
      albo przedawkują i problem się sam rozwiąże
      • brzoza1644 Re: spokojnie, może jakiś sąsiad w końcu odstrzel 22.06.12, 20:01
        Pracowałam 9 lat w gimnazjum, a od trzech pracuję w liceum. Alkohol będzie na 100%.
    • czar_bajry Re: Nastolatek, impreza, alkohol 22.06.12, 21:32
      Nigdy w życiu we własnym domu nie dala bym zrobić nastolatkowi imprezy z zapewnienia typu- 0 alkoholu nie wierzę w rozsądek grupy małolatów też nie...
      • triss_merigold6 Re: Nastolatek, impreza, alkohol 22.06.12, 21:46
        Bo durne toto jest z definicji.
        Nawet jeśli syn autorki bardzo będzie chciał być w porządku (w co nie wierzę), to nie ma żadnych szans na zapanowanie nad grupą znajomych, którzy po prostu przyjdą z flaszkami i będą się zachowywać dowolnie swobodnie.
        • montechristo4 Re: Nastolatek, impreza, alkohol 22.06.12, 22:16
          a nie sądzicie, że są jakieś szanse na spokój i jednak brak alkoholu lub jego minimalną ilość, skoro będą kontrolowani i będą wiedzieć, że jesteśmy w pobliżu?
          zresztą postanowiliśmy zaryzykować i ważniejsze od zachowania znajomych jest zachowanie mojego syna w takiej sytuacji. To będzie dla niego na pewno wyzwanie, bo widzę, że chce być w porządku wobec mnie.
          • margotka28 Re: Nastolatek, impreza, alkohol 22.06.12, 22:25

            jakos nie wierze, ze dzieciaki, koledzi i kolezanki syna przyjda grzecznie, wiedzac ze bedzie wolna chata i beda popijac soczek. No nie wierze po prostu. A dlaczego, ty chcesz im zostawic wolna chate. W koncu to malolaty jakby nie patrzec.
          • triss_merigold6 Re: Nastolatek, impreza, alkohol 22.06.12, 22:27
            Nie ma na to żadnych szans. Alkohol w ilościach konkretnych mieliśmy nawet jeśli "impreza" odbywała się w jednym pokoju, a za ścianą byli rodzice solenizanta/ki. IMO 3 miesiące to za mało czasu na rehabilitację, poczekałabym na świadectwo, popatrzyła na oceny...
            • rosapulchra-0 Re: Nastolatek, impreza, alkohol 23.06.12, 01:41
              Triss, to możemy poczekamy na 16-stkę twojego syna?
              • triss_merigold6 Re: Nastolatek, impreza, alkohol 23.06.12, 10:25
                Ale ja nie mam złudzeń w kwestii próbowania alkoholu przez małolatów i testowania swoich możliwości w tym zakresie. Nie upadłam na głowę, żeby zostawiać w własnym mieszkaniu na całą noc grupę szesnastolatków i oczekiwać, że nikt się nie upije czy nie zapali zioła.
                • montechristo4 Re: tris 23.06.12, 11:04
                  a Ty czytasz to, co ja piszę? Impreza będzie max do północy, z kontrolą rodziców mniej więcej raz na godzinę. I bedziemy cały czas w pobliżu, więc to nie jest tak, że bedą całkowicie bezkarni.
                  • asocial Re: tris 23.06.12, 11:35
                    zapomnial wol jak cieleciem byl?
                    A przynajmniej ja mam inne wspomnienia z moich nastoletnich czasow. Zawsze bylam dobra uczennica, nie sprawialam rodzicom zadnych problemow wychowawczych, a mimo to pod koniec roku szkolnego chodzilismy na zbiorowe wagary, ktore odbywaly sie u mnie- juz od 11 rano- a tam ziolo i piwo.

                    Nierzadko tez popalalismy u kolezanki, mimo ze jej rodzice siedzieli za sciana. I robilam to ja- z dobrymi stopniami, pieknym usmiechem, a w sobotnie popoludnia jezdzilam z rodzicami na rowerowe wycieczki.

                    Inna sprawa, ze wg mnie impreza w domu rodzinnym to jakby nie bylo troche przypal. Chlopak pewnie chce sie przypodoba, a montechristo chce wykazac sie jako cool mamuncia, ktora pozwala na szalone impry w chacie.
                    W najlepszym razie montechristo po prostu sie nie skapnie, ze byl alkohol.

                    montechristo4 napisała:

                    > a Ty czytasz to, co ja piszę? Impreza będzie max do północy, z kontrolą rodzicó
                    > w mniej więcej raz na godzinę. I bedziemy cały czas w pobliżu, więc to nie jest
                    > tak, że bedą całkowicie bezkarni.
                  • czar_bajry Re: tris 23.06.12, 12:56
                    Sama siebie chcesz przekonać, że wszystko jest/będzie ok. Decyzja już zapadła tylko nie wiem po co pytasz się o zdanie innych skoro te odmienne od Twojego wyprowadza Cię z równowagi.
                    Czyżby ukryte demony podnosiły łbytongue_out
                    Sama pamiętam swoje imprezy jak i imprezy moich córek- teraz 24 i 19 lat. O tym co było na dowiaduję się czasami teraz a i tak sądzę, że to tylko wierzchołek.
                    Nigdy w życiu impreza dla nastolatków w moim domu, wolała bym już coś wynająć nawet do spółki z innymi rodzicami.
                    Najwięcej pijanych nastolatków spotyka się z okazji zakończenia szkoły.
                    To że będziesz tam zaglądać nie ma znaczenia i tak zrobią to co mają zrobić a Ty nawet się o tym nie dowiesz albo zrobisz wszystko aby tego nie zauważyć...
                    • montechristo4 Re: tris 23.06.12, 13:06
                      nie chcę nikogo do niczego przekonywać. Zapytałam o Wasze doświadczenia. Naprawdę żadna z Was nie pozwoliła na urządzenie imprezy dziecku?
                      • czar_bajry Re: tris 23.06.12, 13:08
                        W domu - nie w klubie owszem.
                        • verdana Re: tris 23.06.12, 15:52
                          Pozwoliłam, ale moje dziecko nie sprawiało żadnych problemów wychowawczych.
                          Obecnemu wyprawiłabym z przyjemnością, bo jest nietowarzyski i patologicznie posłuszny. Byłabym naprawdę zadowolona, gdyby raz przestał być - to trochę inna sytuacja.
                          • rosapulchra-0 Re: tris 24.06.12, 23:39
                            Verdana, tym masz takiego jednego, a ja mam takie trzy w domu.
                            Gdy opowiadam o moich nastolatkach, to spotykam się z niedowierzaniem, że można mieć TAKIE dzieci i to razy trzy.
                      • bi_scotti Re: tris 30.05.15, 23:29
                        montechristo4 napisała:

                        > Napraw
                        > dę żadna z Was nie pozwoliła na urządzenie imprezy dziecku?

                        Tak, Najstarsza miala pierwsza impreze bez nas na swoje 15 urodziny - bylo kolo 20 osob, mam podejrzenia, ze byl alkohol (nasz zamknelismy w samochodzie, ktory zostal w garazu) ale "za reke nie zlapalam" - gdy wrocilismy do domu na umowiona chyba 12:00 w nocy, wszystko byly wysprzatane i jak nalezy, na backyard snul sie jakis smrodek po marihuanie ale dosc umiarkowany wink Sredni mial taka impreze pierwszy raz na jedo 18tke i byl tzw. "damage" - poszlo lustro w lazience i chyba ze dwa krzesla - nie dociekalismy "how did it happen?" - koszty naprawy zostaly pokryte z kieszonkowego. Life. Najmlodszy takiej imprezy u nas w domu nie mial nigdy - byl nastolatkiem z "wyskokami", zdarzaly mu sie akcje z kumplami, ktore sugerowaly, ze impreza domowa bez doroslych moglaby sie skonczyc wizyta policja albo demolka, albo oboma opcjami w pakiecie wiec nie ryzykowalismy. On sie wybawil i wciaz bawi pod innymi adresami wink Wniosek jest jak juz i inne panie zaznaczyly: sa teens, ktorym mozna ufac no problem (i ich towarzystwu!) a sa teens, ktorym nie za bardzo a juz czesto szczegolnie takich teens towarzystwu. Life.
                        BTW, happy b-day dla 16-latka! smile
                  • yoko0202 to po chooolere ta impreza 24.06.12, 23:25
                    montechristo4 napisała:

                    > a Ty czytasz to, co ja piszę? Impreza będzie max do północy, z kontrolą rodzicó
                    > w mniej więcej raz na godzinę. I bedziemy cały czas w pobliżu, więc to nie jest
                    > tak, że bedą całkowicie bezkarni.

                    obciach synowi zrobicie i tyle,
                    mam wrażenie momentami, że bardziej niż syn to ty chcesz tej imprezy, żeby pokazał ci, że jest taki w porządku
                    • rosabell Re: to po chooolere ta impreza 24.06.12, 23:31
                      no wlasnie ta impreza to jakis egzamin? a co jak oblejesuspicious
          • pade Re: Nastolatek, impreza, alkohol 22.06.12, 22:27
            wiesz co ryzykujesz? to, ze syn bedzie miała kaca po tej imprezie, moralnego
          • gryzelda71 Re: Nastolatek, impreza, alkohol 22.06.12, 22:29
            postanowiliśmy zaryzykować i ważniejsze od zachowania znajomych jest za
            > chowanie mojego syna w takiej sytuacji. To będzie dla niego na pewno wyzwanie,
            > bo widzę, że chce być w porządku wobec mnie.

            I tylko na imprezie da radę pokazać,że jest w porządku.
          • margotka28 Re: Nastolatek, impreza, alkohol 22.06.12, 22:31
            a co i komu chcesz udowodnic, pozwalajac na taka impreze?
          • czar_bajry Re: Nastolatek, impreza, alkohol 22.06.12, 22:35
            a nie sądzicie, że są jakieś szanse na spokój i jednak brak alkoholu lub jego minimalną ilość, skoro będą kontrolowani i będą wiedzieć, że jesteśmy w pobliżu?

            Zwariowałaś?

            ważniejsze od zachowania znajomych jest za
            > chowanie mojego syna w takiej sytuacji. To będzie dla niego na pewno wyzwanie,
            > bo widzę, że chce być w porządku wobec mnie.

            On sam nic nie zdziała bo będzie w mniejszości ...
        • czar_bajry Re: Nastolatek, impreza, alkohol 22.06.12, 22:32
          dokładnie tak.
          Tym bardziej w grupie głupieją.
      • rosabell Re: Nastolatek, impreza, alkohol 22.06.12, 21:48
        jesli wierzysz, ze alkoholu nie bedzie to jestes mega naiwna. ja nawet wierze jako matka szesnastolatki, ze syn moze i ma dobre intencje, ale nie ma niestety zadnego wplywu na to, co zrobi towarzystwo. koniec koncow zle sie to dla niego skonczy.
        • wlasnietakja Re: Nastolatek, impreza, alkohol 22.06.12, 22:40
          Mam dziecko ktore ostatnio bywa u swoich znajomych na 18 urodzinach. ALkohol, papierochy i marycha to stały standard na imprezach i tylko od imprezowicza zalezy czy sie skusi czy nie. Zazwyczaj rodzice udaja ze nie widza ze popalaja albo wprost mowia - palcie, pijcie ale my tego nie chcemy widziec.I to wcale nie zadne rodziny z marginesow tylko dzieci rodzicow "ustawionych"albo jak kto woli z pozycja.

          Wiec nie licz ze spotkaja sie i co beda grac w skrable albo chinczyka?..W 100% ktos cos przyniesie.



    • rosapulchra-0 Re: Nastolatek, impreza, alkohol 23.06.12, 01:29
      Moja prawie 18-stka pojechała w zeszłym roku do Polski, do swojej przyjaciółki. Pojechała na prawie pięć tygodni. Tam spędzała urodziny tej przyjaciółki, święta BN i sylwestra. Sylwester był zorganizowany przez grupę nastolatków u ich wspólnego kolegi. Było ~ 10 osób. I zero alkoholu, zero papierosów, zero narkotyków. Dzieciaki bawiły się całą noc, mają kupę filmów i zdjęć z tego sylwestra. Rodzice chłopaka mu zaufali, inna sprawa, że to chłopak, który nigdy nie sprawiał problemów, więc nawet gdy zaprosił do siebie gości, to były to osoby jego pokroju i ekscesów nie było żadnych.
      • montechristo4 Re: Nastolatek, impreza, alkohol 23.06.12, 08:36
        nie łudzę się, że nie będą palić - pozwoliłam na palenie na tarasie. Nie łudzę się, że w ogóle nie będzie alkoholu. Ale co innego umówić się na jego brak, a co innego pozwolić na nieograniczoną ilość.
        Daję swojemu synowi szansę, bo uważam że na to zasługuje. Ja też kiedyś byłam nastolatką i wyprawiałam różne siupy, a jednak rodzice dawali mi kolejne szanse.
        Ważne jest dla mnie to jak ON się zachowa, czy dotrzyma obietnicy.
        Od kilku miesięcy jest spokój, a nie mogę go wiecznie karać za błędy które kiedyś popełnił.
        Zakładając ten wątek liczyłam na to, że opowiecie, jakie Wasze dzieci urządzają imprezy, jak Wy sobie radzicie w podobnych sytuacjach. Nie ma ani jednej ematki, która ma nastoletnie dziecko? Łatwo jest się wypowiadać, jak się ma małe dziecko big_grin
        • e.logan Re: Nastolatek, impreza, alkohol 23.06.12, 09:08
          Kiedy impreza odbywa sie u nas wiem w 100% ze .:bedzie alkohol, beda papierowy, zero marychy , impra skonczy sie ok 24 a moje dziecie wypije max 2 kieliszki albo 1,5 piwa.
          Skad wiem .:ano przetestowane na wielu imprezach i na tych na ktorych ona bywa i na tych ktore u nas sie odbywaja. Tylko ze jej znajomi maja juz 18 lat .Wiec prawnie sa pelnoletni.
        • gryzelda71 Re: Nastolatek, impreza, alkohol 23.06.12, 09:14
          > nie łudzę się, że nie będą palić - pozwoliłam na palenie na tarasie. Nie łudzę
          > się, że w ogóle nie będzie alkoholu. Ale co innego umówić się na jego brak, a
          > co innego pozwolić na nieograniczoną ilość.

          Czyli jeszcze kase na ew naprawy przygotuj i wymarsz z domu.
          Zadziwiający są niektórzy współcześni rodzice.

          Mam nastoletnie dziecko,ale w innych klimatach.Nie mam takich problemów.
          • olakociak Re: Nastolatek, impreza, alkohol 23.06.12, 10:04
            A my swoje pierwsze ekscesy alkoholowe przeżywaliśmy " razem " z rodzicami kumplasmile
            Jechaliśmy na taka wioseczkę gdzie był ogromy dom i tam mieliśmy piętro do dyspozycji do spania a impreza była na podwórku z ognichem itd.
            Wszyscy przywieźli jakieś % i wszyscy pili w towarzystwie jego rodzicówtongue_out
            Oni się nie wtrącali, uśmiechali pod nosem, ale czujne oko też mielismile To były najlepsze imprezy. Co mieliśmy popić to popiliśmy i popaliliśmy bez większej krępacji, ale jednak czuliśmy, że przeginać nie wolno. Ehh całe liceum tam jeździliśmy całą ferajną, piękne czasy. Teraz to tak sobie myślę, że może to rzeczywiście dziwne, że pozwalali nam chlaćsmile ale jak mówili - lepiej tu niż gdzieś po kątachsmile I właśnie 16 lat mieliśmy jak była pierwsza ta impreza. Wszyscy mu zazdrościliśmy takich fajnych staruszkówtongue_out
        • rosapulchra-0 Re: Nastolatek, impreza, alkohol 23.06.12, 10:27
          Monte, ja mam 3 nastolatki: 17, 16, 14.
        • czar_bajry Re: Nastolatek, impreza, alkohol 23.06.12, 12:58
          Nie ma ani jednej ematk
          > i, która ma nastoletnie dziecko? Łatwo jest się wypowiadać, jak się ma małe dzi
          > ecko big_grin

          ?????
        • yoko0202 proszszsz: 24.06.12, 23:19
          montechristo4 napisała:

          > Zakładając ten wątek liczyłam na to, że opowiecie, jakie Wasze dzieci urządzają
          > imprezy, jak Wy sobie radzicie w podobnych sytuacjach. Nie ma ani jednej ematk
          > i, która ma nastoletnie dziecko? Łatwo jest się wypowiadać, jak się ma małe dzi
          > ecko big_grin

          po sylwestrze 2 lata temu, gdy poza kilkunastoma osobami zaproszonymi pojawiło się znienacka ok.1 w nocy kolejne kilka osób, których moje potomstwo znało dobrze, lecz nie zaprosiło, a które to towarzystwo po prostu weszło i poczuło się tak swobodnie, że zbili szybę w drzwiach kuchni, żyrandol w salonie, uświnili podłogę w mojej sypialni jakimiś cudacznymi drinkami tak, że nie mogę do dzisiaj jej domyć itp. itd. (ogólne straty materialne na ok. 2,500 zł) - nie ma u mnie w domu żadnych imprez, i nie ma w tej kwestii żadnej dyskusji. Nie do końca winię córkę, po prostu nie ogarnęła gości, no ale o to tutaj chodzi - to nie jest tak, że nie można zaufać osobiście własnemu dziecku, bo można, ale nie można zaufać połowie dzielnicy.

          Czasami przyjdą 3-4 osoby, doskonale mi znane bo są u nas codziennie, i siedzą u córy w pokoju, albo ja np. w piątek wychodzę do przyjaciółki po sąsiedzku i oddaję im salon na 2-3 godziny...
          Żadnych imprez 'kontrolowanych' przez dorosłych nie robię, bo to nie są przedszkolaki. Imprezują sobie na mieście, na ognisku itp., u mnie w domu nie.
    • amoreska To po co ta magiczna osiemnastka ? 23.06.12, 10:30
      skoro i tak nastolatki sobie często tę granicę obniżają i jak się okazuje nieraz za przyzwoleniem rodziców?

      Synowi na oficjalne wypicie alkoholu w moim domu (ew. w lokalu) pozwolę właśnie na JEGO osiemnastce. Nie wcześniej. Po coś ta granica pełnoletności chyba jest.
    • duch_mariana Re: Nastolatek, impreza, alkohol 23.06.12, 10:44
      Wywal towarzystwo gdzieś na pustostany albo ogródki działkowe. Że się nawalą to nic wielkiego. Alkohol też dla ludzi. Ale jak się nawalą to mogą zapaskudzić dywany, łóżka i kibel, coś niechcący rozwalić bo kogoś rzuci na bok, przytrzyma się szafki, to co stoi na szafce znajdzie się na podłodze, obraz spadnie ze ściany, zasłonka zerwana z okna, krzesło połamane, dywan petem wypalony. Impreza bez strat nie zawsze się uda w wykonaniu dorosłych znających swoje możliwości, a przy imprezujących małolatach straty być muszą. Dlatego niech nie robi tego w domu.
    • inguszetia_2006 Re: Nastolatek, impreza, alkohol 23.06.12, 11:17
      Witam,
      Wyprawiałam swoją 18-kę w mieszkaniu blokowym, rodzice się wynieśli, został tylko mój starszy brat, bo chciał małolaty obtańcować i pomóc tak ogólnie. Byli też jego dwaj koledzy.
      I tak mój brat tańcował,że pannie but spadł z nogi i wybił szybę balkonową;-D To była jedyna strata, ale wkalkulowana w imprezę. Rodzice przyszli i byli zdziwieni, że tylko szyba;-P Bawiło się z 60 osób, conajmniej, rotacyjnie, bo ciągle ktoś dochodził, wychodził etc. Piszę apropos zniszczeń, że zniszczyć można w zasadzie wszystko przez przypadek, zwłaszcza jak jest tłok.
      Ja bym się zgodziła na tę imprezę, bo w końcu dlaczego nie? Jest okazja, jest impreza;-D Jesteście w pobliżu, patrolujecie, to będą bawić się cywilizowanie, będą czuli wasz oddech na plecach.
      Pzdr.
      Ing
      • verdana Re: Nastolatek, impreza, alkohol 23.06.12, 12:04
        Dlaczego nie? Bo to nastolatek z problemami. Jest takie zupełnie rozsądne zdanie "I nie wódź nas na pokuszenie". Monte - Ty dokładnie to robisz. Trzy miesiące to bardzo mało. Nie sprawdza się w ten sposób nastolatka. Jesteś pewna, ze wszystko bedzie OK - a masz scenariusz, jesli nie bedzie? Co zrobisz, jeśli w czasie którejs kontroli zobaczysz, zę syn jest pijany? Rozpędzisz towarzystwo? Co zrobisz, jeśli synowi nie uda sie w tak trudnej sytuacji dotrzymać obietnicy? To niewazne, czy pozwolisz na kolejne imprezy - ważne, zę syn wtedy zrozumie, ze nie umie dotrzymać obietnicy, zę jest słaby, ze się do niczego nie nadaje - i zacznie balować od nowa.
        Trochę tak, jakby przed nastolatkiem, który z trudem przestał palić położyć paczkę papierosów, zaprosić palące towarzystwo i wyjść. Po co? Cjhcesz udowodnoć sobie, zę wszystko jest OK? To nie psuj tego, co jest.
        W ramach zaufania mozesz pozwolic synowi bywać na imprezach, wtedy nie jest gospodarzem, nie musi sie przejmować tym, co robią goście, odpowiada sam za siebie.
        • margotka28 Re: Nastolatek, impreza, alkohol 23.06.12, 12:13
          otóż to!
    • anetaa Re: 23.06.12, 12:16
      Nie przesadzajcie. Syn monte nie jest chyba alkoholikiem na odwyku ze trzeba go pilnowac 24/24 - jezeli zechce sie upic to wyjdzie wyniesc smieci i wroci pijany - impreza do 24 godz, dyskretny nadzor rodzicow uwazam ze bedzie ok, jesli nie to oczywisci zematka moze podziekowac w trakcie imprezy gosciom za odwiedziny i zakonczyc awaryjnie impreze ( w przypadku mocnego naduzycia alkoholu szczególnie ze dzieciaki niepelnoletnie).
      • best_bej Re: 23.06.12, 15:52
        przyłączam się do opinii verdany- bardzo podoba mi sie przykład z paczką fajek.
        wiele zależy od towarzystwa, ja w liecum miałam i takie gdzie na imprezach bywał seks drugs and rock'n roll a na niektórych tylko oranżada i kalamburysmile na wszystkich bawiłam się przedniosmile
        anteaa- syn monte miał juz kilka wyskokow - pisła juz kiedyś na forum- stąd to nasze poruszenie i stąd założenie że wiele będzie się na niej dzialo.
        ale zdaje się że monte już podjęła decyzję...trudno jej będzie się z tego wycofać.Może warto uprzedzić syna jakie będą konsekwencje jeśli znajdziesz alkohol itd.
    • 71tosia Re: Nastolatek, impreza, alkohol 25.06.12, 00:13
      Syn ma jakies plan tej imprezy? Przyjdzie kilka czy kilkadziesiat osob? Znasz rodzicow WSZYSTKICH tych dzieciakow? Masz zaufanie do syna -ok, ale czy mozesz zaufac tez innym dzieciakom? Jak syn ma zamiar wymusic wnoszenie alkoholu? Masz jakis plan dzialania na wypadek gdyby ten alkohol na imprezie syna sie pojawil? Przemysl sobie to zanim pozwolisz/zabronisz.

      Ps moja corka (17 lat) po jednej probie (dzieciaki przyniosly alkohol i to duzo) sama zdecydowala ze 'melazow' w naszym domu nie bedzie juz robic.
      • montechristo4 Re: Nastolatek, impreza, alkohol 25.06.12, 08:10
        to nie ja chcę tej imprezy, a syn. Myslę, że po rozstaniu z grupą znajomych szuka swojego miejsca. Poza tym od czasu do czasu chodzi na imprezy do kolegów i koleżanek z klasy.
        On wie, że impreza będzie pod dyskretna opieką dorosłych - nie mam na tyle zaufania do jego znajomych, żeby zostawić im dom na cała noc. Dlatego będę w pobliżu.
        Jeżeli będzie coś nie tak - nie będzie robił imprez w domu. Po prostu.
        W przeciwieństwie do niektórych z Was - uważam, że 3 miesiące to długi okres czasu, żeby spróbować ponownie zaufać i dać drugą szansę.
        W przyszłym tygodniu napiszę, jak poszło i czy miałyście rację smile
        • lady-z-gaga Re: Nastolatek, impreza, alkohol 25.06.12, 08:49
          Skoro macie być w poblizu, to ja nie rozumiem, czemu wątek wkroczył w jakieś histeryczne tony.
          Wygląda na to, że nastolatkom najlepiej zabronić w ogóle robić imprez, bo nie są w stanie być idealnie grzeczne. Ale gdzieś przeciez te imprezy muszą się odbywac, a małolaty nie wynajmą sobie knajpy....
          Nie znam nastolatka, ktory nigdy nie podpadł. Jesli kazdy miałby byc traktowany jak przestępca i mieć kwarantannę przez rok, to obawiam się, że efekt wychowawczy byłby odwrotny do zamierzonego.
          • pracawsieci83 [...] 30.05.15, 22:17
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka