czarnaalineczka 25.06.12, 22:22 wladczynie rzek zaliczylam i koncze kochanice krola ( super polski tytul ) co teraz? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anika772 Re: philippa gregory /co polecacie? 25.06.12, 22:27 Trylogię, wartka akcja, dużo się dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaemmy Re: philippa gregory /co polecacie? 25.06.12, 22:27 Zdecydowanie "CZAROWNICA",2 tomy-zajebiste,ksiązka przez lata chodziła po wszystkich moich znajomych az zaginęła Meridon i cala saga-niezłe Odpowiedz Link Zgłoś
adsa_21 Re: philippa gregory /co polecacie? 26.06.12, 11:59 Czarownica też jest super. Błazen królowej,Czerwona królowa już mnie tak nie zachwyciły. Odpowiedz Link Zgłoś
adsa_21 Re: philippa gregory /co polecacie? 26.06.12, 11:57 polecam Ci z całego serca Dziedzictwo,Dziecko Szczęścia i Meridion. 3 naprawdę grube książki opowiadające historię pewnej angielskiej rodziny. Mnie zachwyciły Odpowiedz Link Zgłoś
anel_ma Re: philippa gregory /co polecacie? 26.06.12, 12:37 chyba wszystkie sa super Odpowiedz Link Zgłoś
sandrasj Re: philippa gregory /co polecacie? 26.06.12, 13:47 "Wieczna księżniczka" też ujdzie Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: philippa gregory /co polecacie? 26.06.12, 14:49 apropos książki o Katarzynie Aragońskiej to takoż wymysł autorki, że małżeństwo Katarzyny i Artura zostało skonsumowane ale jak autorka chce, to można i napisać jeszcze ze trzy książki o żonach 7, 8 i 9 Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: philippa gregory /co polecacie? 26.06.12, 14:45 tak, ów tytuł też mnie za serce ujął - tzn jego tłumaczenie na polski pamiętam jak kiedyś korespondencję meilową prowadziłam z Książnicą na ten temat a wracając do książek, to w sumie każdą jedną, możesz wpierw zacząć od okresu wcześniejszego - Plantageneci, potem przejść do Tudorów aczkolwiek dobrze radzę aby swej wiedzy historycznej nie opierać na tych ksiażkach, to w dużej mierze jest zlepek róznych półprawd, kłamstw, opinii osób z przeciwstawnych obozów itd itd często też fakty historyczne są pomijane, Margaret Beoufort pochodziła z rodu o nieprawym pochodzeniu, który został dekretem wcześniejszego władcy odsunięty od tronu, jej mąż był synem z nieprawego łoża jak to kiedyś mówiono ale przez całą książkę Margaret bredzi o swych i syna prawach do tronu, których nie mieli a autorka ani razu tego nie prostuje. The other boleyn girls - używam tego tytułu, bo mnie zęby bolą jak widzę polski tytuł "kochanice..." - to prawdziwy pamflet na Annę. Autorka nie sili się na przedstawienie choć w niewielkiej mierze podstawowych prawd typu, że Anna nie trzy miesiące a ponad 8 lat przebywała na dworach burgundzkim i francuskim, że była młodsza od Marii, że ostatnie dziecko było dzieckiem króla nie brata. Że żadnych związków kazirodczych nie było. Dzieci Marii, to dzieci Careya, nie króla. Anna Boleyn urodziła się w 1501 roku, podawany wiek Anny przez Philippę takoż jest nieprawdziwy. Charakter Anna miała zdecydowany, można powiedzieć, że na ówczesne czasy była kimś w rodzaju feministki, uczonej, wręcz prawdziwej reformatorki. Nie dawła jeździć po sobie nikomu, nawet królowi ale na pewno nie była taką wredną jędzą jak przedstawia ją Gregory Jakobina - matka Elżbiety nie była czarownicą, takoż sama Elzbieta i jej córka takoż Elżbieta - to już wiadomo wymysł autora. W ówczesnych czasach każda silniejsza, wybijająca się ponad przeciętność kobieta była nazywana czarownicą. Maria Tudor - w Błaznie królowej - nie była tak nieświadomą inkwizycji w Anglii i mordowania swoich poddanych - robiła to z całym przekonaniem i poświęceniem. Cóż, tylko śmierć przerwała owe hmmm praktyki. W miarę przybliżony obraz w swej książce mają Anna Cleve i Katarzyna Howard, choć i tu można doszukać się różnych wtrętów ale jak pisałam - to jest obraz wykreowany przez autorkę, nie żadne jakieś prawdy historyczne Odpowiedz Link Zgłoś