konfiturazchili2012 Re: Konflikt ze szwagierką od pół roku - co robić 26.06.12, 16:25 Verdano czekalam na Twój komentarz i dziękuję Ci za niego ujęłas dokladnie to co chciałam wyrazić pytając Was o zdanie. Zaraz po incydencie byłam gotowa wyciagnąc rękę do zgody jednak jej demonstracyjne zachowanie jak przyszla do mnie w dzień moich urodzin zlożyc życzenia tylko mojemu dziecku, którego jest chrzestną (obchodzimy tego samego dnia) było szczytem nietaktu. Generalnie tak własnie czuję się traktowana od lat choc było mnóstwo dobrych chwil, wiele razy mogłam liczyc też na jej pomoc. Jednak ma taki charakter, że ich rodzina jest zawsze na 1 miejscu i często gęsto ona ustawia pozostałym członkom rodziny życie. A czemu napisalam ten post ponieważ w sobotę jestesmy zaproszeni na urodziny szwagra, mąż nie bardzo ochotę ma iść, ja jestem za tym by iśc i nie zniżac sie do jej poziomu i sama nie wiem, może liczę, że będzie okazja do rozmowy... Odpowiedz Link Zgłoś
konfiturazchili2012 Re: Konflikt ze szwagierką od pół roku - co robić 26.06.12, 16:48 a i jeszcze jedno ktos mi zarzuciła buractwo bo kazałam dzieciom czekac z jedzeniem az przyjda goście, nie wiedzę w tym nic niestosownego, akurat szwagierka z tych co to całej ej rodzina na uroczystościach rodzinnych nigdy nie czeka az pozostali czlonkowie rodziny zasiąda do stołu (nie pisz o spóżnialskich) tylko odrazu siadają za stołem i zaczynąja jeść, ja byla inaczej wychowana i mnie to razi dlatego nie widzę nic nie nienormalnego w wytłumaczeniu kilkulatkowi, że nie wypada zabierać się za jedzenie gdy gości jeszcze nie ma... tak jak nigdy nie zrobiłabym imprezy dla dziecka nie dbając o to, że częśc gości nie będzie miało gdzie siedzieć jak zrobila szawgierka bo chodziło to by koszty sie zwróciły, nieważne że przy stole była ciągła rotacja, wiekszośc gości byla tym zniesmaczona i wyszla wsześniej... a w tej całej sytuacji choc ja się fatalnie czuję z moim zachowaniem ona nie poczuwa się wcale do winy o czym wiem z n iezaleznych źródeł i to chyba najbardziej boli... Odpowiedz Link Zgłoś
agaja5b Re: Konflikt ze szwagierką od pół roku - co robić 26.06.12, 17:04 Po tych wszystkich opisach sytuacji wnoszę, że niestety nie była to chyba zbyt dobra relacja, uderza wielka nierówność zaangażowania w dobre kontakty, a w sytuacji kryzysowej jaką macie teraz jest to zwykła manipulacja np z tym składaniem życzeń tylko jednemu solenizantowi, nieodzywaniem się. Przemyślałabym czy warto odnawiać taką relację na takich samych zasadach jak były wcześniej, czy może wystarczą oficjalne kontakty. Odpowiedz Link Zgłoś
pibelle Re: Konflikt ze szwagierką od pół roku - co robić 26.06.12, 17:08 Przeczytałam kilka pierwszych komentarzy i kompletnie się z nimi nie zgadzam. Twoja reakcja była jak najbardziej zrozumiała, pokazanie złości w obliczu takiego lekceważenia uważam za jak najbardziej uzasadnione. Natomiast potem - same błędy. Mąż tchórz. Ty również nie podjęłaś tematu. Brakuje mi jasnego postawienia sprawy: słuchajcie, moim zdaniem zachowaliście się beznadziejnie, zlekceważyliście nas na całej linii, nie ukrywam że oczekuję przeprosin od Was obojga. Przykro mi, że się uniosłam, ale poczułam się jakby ktoś opluł mnie, moje dzieci i nas wszystkich. I tyle. Twoje zachowanie nie było chamskie, było niegrzeczne, natomiast zupełnie ludzkie i do przyjęcia, bo chamstwem jest czekać komuś na siebie 2h i udawać, że to drobiazg i nie ma tematu. Dobrze, że nie trafili na mnie, bo ja po pół godzinie czekania jeśli nie udaje mi się przez telefon uzyskać satysfakcjonującego wytłumaczenia dlaczego jestem lekceważona, zwijam imprezę, zamykam górny zamek w drzwiach i dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
moja-kropeczka Re: Konflikt ze szwagierką od pół roku - co robić 26.06.12, 17:23 a ja uwazam ze to ty mialas racje, sama nigdy nie wyobrazam sobie wedrowki na imieniny o takiej porze wiedzac ze w domu sa dzieci itp, tym bardziej jak sie umawiam na czas to na ten czas jestem, a jak nie moge to dzwonnie i uprzedzam ze bede np za godzine. szpital czy choroba nagla im nie wypadla, tylo chodzili sobie po sklepie, wiec jak najbardziej moglas sie wpienic, nie wypada do nikogo chodzic spoznionym o 2 godziny, tym bardziej ze to nie byla 15 czy 16 tylko 21. mialas racje. Odpowiedz Link Zgłoś
pali-kotka Re: Konflikt ze szwagierką od pół roku - co robić 26.06.12, 17:32 Sytuacja żenująca ale... Nie znoszę spóźnialstwa, mam taką jedną gwiazdę w bliskiej rodzinie, która nawet an wesela i komunie się spóźnia oczywiście oburzona, że już wszyscy zjedli obiad, żąda gorącego rosołu. Lekceważenie do potęgi n-j. Kiedyś mój mąż, kiedy gwiazda pojawiła się zamiast o 20.00 jak byliśmy umówieni o 23.30 powiedział, że niestety ja już spię i budzic mnie nie zamierza, a on jest w szlafroku, zwłaszcza, ze na drugi dzień szliśmy do pracy. Są granice gościnności. Po tym incydencie powiedziałam jasno, ze o tak późnych porach nie warto sie do mnie fatygowac, umawiamy się rzadko i zazwyczaj to ja przychodzę i wychodzę o przyzwoitej porze. Zatem nie Ty jedna tak masz. Na Twoim miejscu w dniu zapowiedzianych imienin prosiłabym męża o komunikację z bratem, zapewne panowie lepiej by się porozumieli. > i, bo ona przy następnym rodzinnym spotkaniu odciągnęła mojego męża na bok i w > yartykułowała mu, że przegięłam i że ona nie wie jak teraz będzie a co mąż na to? Odpowiedz Link Zgłoś
konfiturazchili2012 Re: Konflikt ze szwagierką od pół roku - co robić 26.06.12, 17:43 ano mąż sie w pełni zgadza ze mną co do jej zachowania ale on z tych co to gadać potrafią i nic, on stwierdzil, że nie będzie dyskutował z kims kto nie rozumie prostych zasad kultury, juz była taka sytuacja gdy potem podczas świąt mial szansę to wyajsnic bo ona odciągnela go na bok i nagadała mu jak to przegięlam i ona nie wie jak to teraz będzie mniędzy nami ale ona tego nie daruje czy cos w tym stylu a mąz ciapa wysluchal i nic, niby się potem tlumaczył, ze to było u 2 brata w domu i nie chcial robic awantury bo oni wtedy o niczym jeszcze nie wiedzieli ale ja to widze tak, że stchórzył zwyczajnie a ja mam o to żal do niego... Odpowiedz Link Zgłoś
pibelle Re: Konflikt ze szwagierką od pół roku - co robić 26.06.12, 18:44 Żal uzasadniony. Szwagierka idzie na wojnę, a on daje jej przyzwolenie na robienie z Ciebie kozła ofiarnego i umywa ręce. We własnym domu też jakoś nie zareagował. Powtarzam tchórz. Powinien na swój sposób już wtedy Ci zawtórować - dziękuję za życzenia, ale nawaliliście i już jest po imprezie, umówimy się kiedy indziej. Członkowie rodziny z taką postawą, nie potrafiący się przeciwstawić w różnych trudnych sytuacjach, najczęściej sami ustawiają się na straconej pozycji chłopców do bicia, którym można pluć w twarz a oni mówią, że deszcz pada. Z biegiem lat, gdy w rodzinie trafi się nieszanujący innych agresor, kwasy przybierają na sile, atmosfera się zagęszcza i wszyscy są na wszystkich obrażeni, ale górą jest agresor, bo on ma głos, a ofiary pokornie milczą tłumacząc sobie, że mają więcej klasy. Odpowiedz Link Zgłoś
nandadevir Re: Konflikt ze szwagierką od pół roku - co robić 26.06.12, 18:52 gdybym była na twoim miejscu rozpuściłabym w rodzinie wieść, że ma cię przeprosić. Odpowiedz Link Zgłoś
mysia-mysia Re: Konflikt ze szwagierką od pół roku - co robić 26.06.12, 18:17 Ja to widzę tak: wszystko w twoim rozumowaniu kręci się wokół 'ugoszczenia' szwagierki (zapraszasz chociaż jesteś po grypie, odwołujesz dentystę, mąż zwalnia się z pracy, nie pozwalasz dzieciom jeść) a Jak widzisz że u niej nie kręci się wokół bycia twoim wdzięcznym gościem to się obrażasz Nie wiesz co ich zatrzymało. Może też być tak że szwagierka jest przewrażliwiona na punkcie chorób i specjalnie tak zmarudzila żeby uniknąć jedzenia które przygotowałaś bo bała się że się zarazi. Wspominasz, że pytała dzień wcześniej czy na pewno przyjść bo przecież jeszcze nie doszlaś do siebie. Czy nie był to przypadkiem taki delikatny sposób powiedzenia ci że to ona nie chce przyjść? Może ona z kolei czuła się urażona że oczekujesz że będzie jadła to co przygotowałaś Jak masz grypę żołądkowa? Ja tak bym się właśnie poczuła A już pomijając to, następnym razem w podobnej sytuacji postaw siebie w centrum własnego zachowania (np. Czekasz na gości nie więcej niż 20 min, nie ma ich to zaczynasz kolację bez nich; Jak się pojawią w momencie kiedy już leżysz w łóżku to normalnie w świecie mowisz: sorry ale umówiliśmy się na 7, teraz chciałabym iść spać bo jestem zmęczona. Nie proponujesz herbaty co najwyżej że chętnie ich odwiedzisz wtedy to a wtedy a jeśli wolisz ich zaprosić do siebie to mówisz że tym razem będzie ich pora na przygotowanie kolacji. Jak będziesz tak robić to gwarantuje ci że złość na spóźnialskich sama się ulotni Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: Konflikt ze szwagierką od pół roku - co robić 26.06.12, 18:34 > Nie wiesz co ich zatrzymało. Może też być tak że szwagierka jest przewrażliwion > a na punkcie chorób i specjalnie tak zmarudzila żeby uniknąć jedzenia które prz > ygotowałaś bo bała się że się zarazi. Wspominasz, że pytała dzień wcześniej czy > na pewno przyjść bo przecież jeszcze nie doszlaś do siebie. Czy nie był to prz > ypadkiem taki delikatny sposób powiedzenia ci że to ona nie chce przyjść? Może > ona z kolei czuła się urażona że oczekujesz że będzie jadła to co przygotowałaś > Jak masz grypę żołądkowa? Ja tak bym się właśnie poczuła Jezu, powiedz,że zartujesz. Autorka przygotowuje żarcie, a ktos spoznia sie,bo nie chce jesc tego, co przygotowali gospodarze? Juz się widze w tej sytuacji.Powiedzmy,że bardzo chcę sie postarać. Przegrzebki w sosie szafranowym na przystawke, poledwica smazone na głowne danie. I wyrzucam wszystko, bo ktos najpierw mówi, że przyjdzie, a potem spoznia sie,żeby nie jeśc tego, co przygotowałam? Jakim trzeba by było być burakiem ,żeby tak zrobić? Odpowiedz Link Zgłoś
mysia-mysia Re: Konflikt ze szwagierką od pół roku - co robić 26.06.12, 19:02 Nie, nie żartuję. Nie miałabym ochoty jeść czegoś co przygotowała osoba w końcówce grypy żołądkowej i nie obchodzi mnie fakt że podobno na końcu się już nie zaraża Oczywiście to niegrzecznie że strony szwagierki umówić się i nie przyjść, ale nie wiem Jak autorka wątku zareagowała na sugestię szwagierki że może by odwołać/przełożyć imprezę. Jeśli mocno nalegała to mogło być tak że szwagierka zgodziła się dla świętego spokoju a w ostatniej chwili nie mogła się przemóc i wyszło Jak wyszło Odpowiedz Link Zgłoś
mas.uka Re: Konflikt ze szwagierką od pół roku - co robić 27.06.12, 10:52 Kłania się czytanie ze zrozumieniem z opisu autorki wątku wynika że to szwagierka nalegała na wizytę mimo przypominania że są świeżo po jelitówce... Odpowiedz Link Zgłoś
pibelle Re: Konflikt ze szwagierką od pół roku - co robić 26.06.12, 19:03 Może też być tak że szwagierka jest przewrażliwion > a na punkcie chorób i specjalnie tak zmarudzila żeby uniknąć jedzenia które prz > ygotowałaś bo bała się że się zarazi. Wspominasz, że pytała dzień wcześniej czy > na pewno przyjść bo przecież jeszcze nie doszlaś do siebie. Może. Ale autorka nie ma obowiązku czytać w myślach szwagierki. W takiej sytuacji to szwagierka powinna była otwarcie powiedzieć, że przyjdą za tydzień, gdy wszyscy dojdą do siebie. Ale faktycznie zwracasz uwagę na coś ciekawego- autorka decyduje się na spotkanie wymagające poświęceń z jej i męża strony, mimo, że rodzina jest moment po chorobie, która jak wiemy jest wyczerpująca. Czyli jakby nadweręża swój dobrostan w imię nie wiemy czego, bo nie pisze. I może być tak, co pokazuje postawa męża, że to oni są w tym układzie tymi dającymi więcej, poświętliwymi i niedocenionymi, co rodzi frustracje i konflikty, bo nie potrafią zadbać o swój interes. Jeśli oni się nie szanują, otoczenie też tego nie zrobi. To się wszystko zaczyna od siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
mysia-mysia Re: Konflikt ze szwagierką od pół roku - co robić 26.06.12, 20:10 Oczywiście nie wiem Jak było ale ją miałam w swoim otoczeniu niedawno osobę, która wciskała mi swoją pomoc i w ogóle nie była w stanie zrozumieć bardziej czy mniej delikatnych aluzji, że tej pomocy nie chcę. Ta sytuacja teraz mi się przypomniała i myślę że między moja znajomą a autorką wątku są jakieś podobieństwa. Może tak nie być oczywiście. Moja znajoma nie reagowała na żadne delikatne uwagi, na wszystko odpowiadała bardzo miłym głosem: bo się obrażę, albo coś w ten deseń. Najpierw chciałam być miła, później zaczęłam jej unikać a na końcu zrobiłam parszywą awanturę. Normalnie nie lubię awantur. Ona rzeczywiście dawała mi więcej niż ja jej. Tyle tylko że ja tych przyslug nie chcialam, utrudniały mi życie. Więc Jak je akceptowałam to miałam wrażenie że tak naprawdę to ja jej daje przysługę. A później, gdy ona czegoś ode mnie chciała to już nie byłam w stanie się odwzajemnić, bo znów musialabym coś dać. Oczywiście ta osoba myślała że jestem niewdzięczna Może tak samo jest tutaj? Odpowiedz Link Zgłoś
pibelle Re: Konflikt ze szwagierką od pół roku - co robić 26.06.12, 20:14 Jak najbardziej może tak być jak piszesz. To by było drugie dno - ale oczywiście to już zupełnie luźne dywagacje. Odpowiedz Link Zgłoś
nandadevir Re: Konflikt ze szwagierką od pół roku - co robić 26.06.12, 18:38 też mam taką szwagierkę, niby stosunki ok ale w oczy sobie nie patrzymy, tzn ona nie ma odwagi. Też jest niewychowana i po grillu czy kolacji nawet nie powie do widzenia tylko się zbierają i idą. A do tyłka nikomu wchodzić nie będe jak to mnie kiedyś pouczyła koleżanka, że za miła i spolegliwa jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: Konflikt ze szwagierką od pół roku - co robić 26.06.12, 18:50 doskonale cie rozumiem... tez mam podobna szwagierke, ktora nie raz juz zrobila mi i mojej rodzinie jakis afront, dla dobra stosunkow rodzinnych kladlismy uszy po sobie. Ale nie recze za siebie, ze ktoregos dnia nie doprowadzi mnie do chamskiego wybuchu i w nosie bede miala kulturalne zalatwianie sprawy. To typ czlowieka, z ktorym po dobroci i kulturalnie nie da rady, bo nie wie co to kultura i tyle. widzi tylko czubek swego nosa i uczucia innych ma w nosie... Odpowiedz Link Zgłoś
konfiturazchili2012 Re: Konflikt ze szwagierką od pół roku - co robić 26.06.12, 19:39 nikogo nie zmuszalam do wizyty, to ona od Tygodnia zapowiadala się, ze przyjdzie, w między czasie zachorowaliśmy o czym równiez wiedziała, rozmowa wyglądała tak, dzień przed imprezą to ONA do mnie zadzwoniła: S: To jak widzimy sie jutro JA: tak widzimy wiesz w sumie jeszcze jestesmy zmaltretowania przez chorobę bla bla S: to najwyżej wódką sie wyleczysz Ja: no wyleczę w między czasie rozmawiałysmy własnie o zarażaniu ona stwierdziła, ze oni grypę przechodzili nie raz i im nie straszna, ja zapytala czy aby na pewno nie straszna bo nie chce ich narażac ona potwierdziła i wtedy zapytała pro forma czy maja przyjść ja potwierdziłam więc nikt jej na sile nie ściągał... co do spóźnienia doskonale wiedziałam dlaczego sie spóźni, była w markecie wybierać rzeczy do wyposażenia domu i zmarudzili, zresztą to ja do niej zadzwoniłam po godzinie od umówionego czasu bo się zwyczajnie niepokoiłam a ona roześmiana stwierziła, że za 10 min będa bo wybrac czegoś tam nie mogą po czym przyszli po następnej godzinie... gdybym przez te 2 godziny sie nie dodzwonila a oni by się zjawili po 2 to na 100% bym sie spytała czy cos sie stało ale tu ewidentnie wiedziałam, że im się nie spieszy bo przeciez jestesmy w domu co zresztą potwierdziła słowami juz przy wymianie zdan w domu: ale o co co ci chodzi przeciez i tak siedzisz w domu... Odpowiedz Link Zgłoś
pibelle Re: Konflikt ze szwagierką od pół roku - co robić 26.06.12, 20:19 Z tego dialogu wynika, że się trochę na siłę wprosili. Może dlatego stąd w Tobie tak dużo negatywnych emocji, bo daliście z siebie wszystko, a tu kop w tyłek. W obliczu tej relacji tym bardziej uważam, że można się było ostro wkurzyć i nadal, że ze swojej strony nie załatwiliście sprawy do końca. Odpowiedz Link Zgłoś
mysia-mysia Re: Konflikt ze szwagierką od pół roku - co robić 26.06.12, 20:35 W pierwszym poscie jest wyraźnie napisane: powiedziałam że najwyżej wódką się wyleczę A teraz: s powiedziała: najwyżej wódką się wyleczysz Odpowiedz Link Zgłoś
konfiturazchili2012 Re:mysia 26.06.12, 20:39 czepiasz się to było wyrwane z kontekstu przystoczyłam teraz rozmowę jak wyglądała o wodce ona zagadała ja stwierdziłam, ze sie wyleczę w pierwszym poście przytoczyłam fragment rozmowy więc nie rozumiem o co chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
mysia-mysia Re:mysia 26.06.12, 21:18 Acha, czyli jednak ty. Wg mnie to nie jest szczegół. Dla mnie taki tekst w podanej sytuacji noi e jest w ogóle zabawny. Sorry, ale brzydziłabym się jeść jedzenie przygotowane przez kogoś, kto miał grypę jelitową. Normalnie brzydliwa nie jestem, jem kaszankę, wątrobkę i chyba w ogóle wszystko, ale jedzenia przygotowanego przez kogos z grypą żołądkową bym nie tkła. I dziwi mnie że zadna inna forumka nie zwróciła na to uwagi. Obstawiam że chciała dac ci do zrozumienia że to ona nie chcę cię w tym momencie odwiedzać a ty tego nie załapałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
konfiturazchili2012 Re:mysia 26.06.12, 21:26 zapewniam cię, że szwagierka brzydliwa nie jest, była świadoma tego, że chorowalismy, mało tego ten typ tak ma, że nawet wyartykułowanie wprost, że nie zapraszamy bo ja leżę w zagrozonej ciązy i nie mam ochoty na przyjmowanie gości tez ją nie powstrzymalo od odwiedzin, sorry ale co ma wspólnego jedzenie z grypą jelitową która to sic przenosi sie raczej drogą kropelkową? Odpowiedz Link Zgłoś
mysia-mysia Re:mysia 26.06.12, 23:35 1. Brzydzi mnie to i tyle, sorry. 2. Jak to nie potrafilas jej odmówić? Moglas powiedzieć że wciąż ledwo żyjesz, a Jak by koniecznie chciała przyjść to na zasadzie 'nog chorego trzeba odwiedzać' czyli z rosolkiem Skoro to ona się wprosila to po kiego licha specjalnie dla niej gotowałaś? Trzeba było kanapkami podjąć. Nie wierzę że ludzie potrafią być tak pokreceni Odpowiedz Link Zgłoś
konfiturazchili2012 Re: Konflikt ze szwagierką od pół roku - co robić 26.06.12, 21:32 ludzie nie ma tu żadnego drugiego dna to ona nalegala na wizyte od ponad tygodnia przed imieninami, grypa żoładkowa przyplątała sie nam w między czasie tuż przed imieninami, reszta rodziny zrezygnowala z przyjścia oni nie, i uwierzcie jest ona osoba na tyle asertywną, ze z pewnościa potrafilaby zakomunikowac mi, że nie chce przyjśc bo boi się zarazić to raczej ja byłam mało asertywna bo dałam sie wkręcic w ta wizytę choc nie bylismy do końca zdrowi, i w kontekście wpraszania sie na imprezę, naszego nienajlepszego zdrowia cała ta sytuacja jeszcze bardziej przybrała na znaczeniu, nie rozumiem jak mozna dorabiac ideologię tam gdzie je nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
papalaya dlaczego założyłaś nowego nicka? 26.06.12, 21:53 pod "zwykłym" jesteś forumowo hipersuperduper? pod iloma jeszcze piszesz? szwagierka miała rację, siedzisz w chałupie, dooopsko ci się rozsadza, balerony rosną a ty wymyślasz sobie problemy na miarę Galaktyki, które przeżywasz z forumową gawiedzią hehe... Odpowiedz Link Zgłoś
pibelle Re: Konflikt ze szwagierką od pół roku - co robić 26.06.12, 22:50 To ja pisałam o drugim dnie, ale to było luźne spostrzeżenie z zaznaczeniem, że nie wiem przecież jak jest. Takie teoretyczne przyglądanie się sytuacji, która mnie zaciekawiła. Także w ogóle nie zwracaj na to uwagi, bo potem wyjaśniłaś jak doszło do wizyty. Odpowiedz Link Zgłoś
mysia-mysia Re: Konflikt ze szwagierką od pół roku - co robić 26.06.12, 23:25 W jednym poscie piszesz że powiedziałaś 'wyleczę się wódką' w innym że szwagierka powiedziala 'wyleczysz się wódką' czyli z jednego wynika że ty ja na siłę zapraszasz a z kolejnego, że to ona się wprasza W każdym razie Jak już napisałam, najpierw stawiasz jej potrzeby ponad własnymi a później wkurzasz się że ona nie robi tego samego dla ciebie. Postaw na pierwszym miejscu to, czego ty potrzebujesz to nie będziesz się miała o co wkurzać Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 nie rozumiem 26.06.12, 20:25 dlaczego dzieci maja nie jesc kolacji i czekac na gosci???? inna bajka ze dzieciaki z was eeee shellerka to ty? Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Konflikt ze szwagierką od pół roku - co robić 26.06.12, 20:28 To szwagierska zachowała się po chamsku, bo całkowicie was zlekceważyła. Miała w dupie wasze przygotowania do tej kolacji, wcześniejsze wyjście twojego męża z pracy, aby się z nimi spotkać, wasze dzieci, które czekały na gości i na kolację. Świetnie cię rozumiem i twoje poirytowanie, sama też bym się wściekła Teoretycznie pogodzenie się ze szwagierką dobrze by zrobiło rodzinie, ale moim zdaniem z rodziną najlepiej się wychodzi.. na zdjęciu. Baba traktuje was jak knajpę i całkowicie ma was w dupie. Ja bym ją też miała. Odpowiedz Link Zgłoś
natalinek.j Re: Konflikt ze szwagierką od pół roku - co robić 26.06.12, 23:27 Po przeczytaniu całości Twoich wypowiedzi w tym watku wiem jedno. Wasze relacje już dawno były nie najlepsze, a już na pewno nie szczere. To widać gołym okiem. Twoja szwagierka zachowała się karygodnie jak prostaczka. Powinna zadzwonić, że się spóźni i spytać, czy nie wolisz tego przełożyć, bo będą późno.... Zadowolona też byś nie była, ale przynajmniej jakoś by to wyglądało, wiedziałabyś, że jej zależy, że Was szanuje itd. Zachowała się okropnie to fakt. Natomiast Ty też poleciałaś nieźle, zupełnie jakbyś chciała jej dorównać poziomem chamstwa. Powinnaś spokojnie uśpić dzieci, szwagierkę i jej męża zjechać porządnie, żeby wiedziała, że nie życzysz sobie więcej takiego zachowania, ale przyjąć ich i rozmawiać z nimi. Jestem pewna, że dalej jakoś by się tłumaczyli i jak to przy stole rozeszłoby się po kościach. No ale, stało się i czasu nie cofniesz... Teraz musisz coś zrobić, żeby tę sytuację wyprostować. Skoro wina jest po 2 stronach, to któraś musi pierwsza to przełamać. Bądź mądrzejsza od niej i zrób pierwszy krok w tym kierunku. Przy kolejnym spotkaniu, kiedy Cię oleje podejdź i powiedz, że już chyba wystarczy tych fochów, bo nie macie po 7 lat. Powiedz jej, że tak Ci podniosła ciśnienie tym, że.... no właśnie i tu powiedz o co dokładnie chodzi, ze tak się nie robi, że mogła zadzwonić, przeprosić itd. a nie spóźnić się 2 godz i przyjść jak gdyby nigdy nic. Powiedz, że może i Ty przesadziłaś, ale nie pozwolisz na takie traktowanie Twojej rodziny, na brak szacunku, ale to nie jest powód by przez resztę życia udawać, że się nie znacie. W końcu Wasi mężowie to bracia, a więc jesteście bardzo bliską rodziną. I zobaczysz co będzie dalej, jeśli będzie miała jeszcze jakieś fochy itp. to przynajmniej będziesz miała czyste sumienie i wtedy możesz się nie odzywać do końca życia. Jeśli się pogodzi to masz jak w ku, że do niej dotrze jak nie powinna Was traktować. Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Konflikt ze szwagierką od pół roku - co robić 27.06.12, 00:06 Ha ha ha! Ze mną i moją hiszpańską rodzinką byś nie wytrzymała nawet minuty. Oni maja trochę inny slownik, ponizej tłumaczenie kilku zwrotów: za sekundę - a 10- min za 10 minut - za godzinę za godzinę - za dwie godziny do pięciu przyjdziemy o 19:00 - będziemy między 21:00 a 22:00 przyjdziemy jutro - w bliżej nieokreślonej przyszłości O ile Hiszpanie ZAWSZE się spóźniają, tak z ilością już jest większy problem. Na wigilii miały byc 4 osoby a przyszło osiem. Wyżarli mi zapasy na calutkie święta włącznie z bigosem na Nowy Rok. A tak poza tym, zachowałaś się bardzo nieładnie. Nigdy się tak gości nie przyjmuje, nawet spóźnionych. Z resztą, co to za spóźnienie? 2 godziny to nie spóźnienie! Odpowiedz Link Zgłoś
asia.asz Re: Konflikt ze szwagierką od pół roku - co robić 27.06.12, 02:59 a jak jestes zaproszony na 18 i przyjdziesz o czasie to impreza jeszcze nie gotowa skad ja to znam... Odpowiedz Link Zgłoś
marminia Re: Konflikt ze szwagierką od pół roku - co robić 27.06.12, 10:48 A o ileż byłoby łatwiej, gdyby dialog ze szwagierką wyglądał taK: S: To widzimy się w piątek. Ty: Nie, muszę odwołać imieniny, bo jesteśmy osłabieni po grypie żołądkowej. Spotkamy się w innym terminie. Prosto i na temat. Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Konflikt ze szwagierką od pół roku - co robić 27.06.12, 10:59 Możesz w ogóle nas nie zastać bo będziemy na zakupach spożywczych Odpowiedz Link Zgłoś
kol.3 Re: Konflikt ze szwagierką od pół roku - co robić 27.06.12, 13:00 Ja bym w ogóle nie otworzyła z komunikatem "restauracji nie prowadzimy". Z reakcji forumowiczek wynika, że spoźnianie się bez słowa wyjaśnienia jest w katalogu dobrych obyczajów, a jakieś pretensje z tego powodu to przesada. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Konflikt ze szwagierką od pół roku - co robić 27.06.12, 13:11 olać babę przyznam, że moja reakcja zależałaby od stosunków ze szwagierką luzniej podeszlabym do sprawy, gdyby uklady byly mocno przyjacielskie ale jesli sa bardziej oficjalne - to niestety - mozliwe, ze otworzylabym drzwi i poinformowala, że o tej porze sie nie umawialismy, i wlasnie zamierzm isc spac i ze impreza sie wlasnie skonczyla wiec maja pecha mina powinna byc bezcenna Odpowiedz Link Zgłoś
konfiturazchili2012 Re: Finał! 01.07.12, 01:56 Jestem świeżo po imprezie urodzinowej u szwagra. Zostalismy telefonicznie zaproszeni na poczatku tygodnia przez szwagra z dziećmi. mialam tez info z pierwszej ręki od 2 szwagierki co tamta o mnie mówiła, generalnie na zapytanie czy długo tak jeszcze nie zamierza sie do mnie odzywać odpowiedziała, ze dopóki jej nie przeproszę. Na imprezie pierwsze co to zinwigilowala ta drugą szwagierke czy aby czegoś nie mówiłam odnosnie tej sytuacji czy nie zamierzam czasem jej przeprosic, potem to samo uczyniła jej przyjaciółka niestety jak się dowiedzialam od 2 szwagierki wersja wydarzeń szwagierki skonfliktowanej ze mną znacznie różniła sie od mojej jakoby to oni TROSZKĘ się spóźnili na imieniny męża no i pretensje, ze na nią nie czekałam i nie powitałam jej. I tak przez całą imprezę za moimi plecami były gadki bo jak sie okazuje wiekszośc gości wtajemniczona była w całą ta sytuację. Mnie to smieszyło ale generalnie skutecznie zniechęciło do jakiekolwiek konfrontacji, dodatkowo pod koniec imprezy 2 szawgierka zapytala szwagierkę skonfliktowaną czy tamta chciałaby może jednk by nas skonfrontować ale tamta odpowiedziała, że nie nie chce. Ni i opłakany finał Otóż wyjeżdżamy , stoimy juz przy bramie, bramę otwiera nam skonfliktowana szwagierka po czym nachyla się do okna i uderza wtakie słowa do mojego męża: - Myślałam, że moja szwagierka (to o mnie) jest inna, jak ktos się z kimś nie odzywa to nie powinien przyjeżdżac do na taka imprezę (zwłaszcza, że impreza była jej męża), że to szczyt chamstwa, etc. na to ja nie wytrzymalam i zaczęłam cos do niej mówić, a ona na to: nie chce z Toba gadać, spierdzelaj - mojemu mężowi mowę odebralo acz na krótko i powiedział jej ze przegieła i jest roczarowany jej zachowaniem, na co ona uniosła się, że jakoto jej zachowaniem jest roczarowany i w ogóle, wtedy pojawił sie brat mojego męża a mój szwagier i ja stwierdziłam, ze chyba musi z zoną porozmawiać o kulturze, on tylko przepraszająco popatrzył i pojechalismy i tyle... i co wy na to.. Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: Finał! 01.07.12, 02:24 nawet mi sie nie chce juz komentowac. Siedzicie w tej piaskownicy obie nadal i walicie sie lopatkami po glowach. No, ale zawsze jest szansa, ze przyjda wasze mamy, powycieraja wam nosy, otrzepia fartuszki z piasku i zaciagna do domu. Potem- pizamki, dobranocka, umyc zeby i do lozek marsz! Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn okropne to wszystko 01.07.12, 07:29 Twój błąd- że nie pogadaliście w czwórkę z od razu po przyjściu, przy składaniu życzeń: słuchaj X, nie ciągnijmy tej sytuacji, zapomnijmy, przepraszam. Tylko to zdanie. Ona musiałaby też zrobić krok do zgody. Chłopy by entuzjastycznie przytaknęły i tyle. A wy obie jak te Zosie w przedszkolu albo w monologu Bielickiej "Nie przeproszę...". Żadna nie ustąpi. Po pół roku szopki już nawet nie chodzi o to, kto miał rację, bo obie zachowałyscie się chamsko (no, ty trochę mniej) , tylko o koniec tej żenady. A jak byś podchodziła do jej zapaszania potem- to już inna sprawa. Zachowanie szwagierki- jako gospodyni- niedopuszczalne. A wciąganie w sytuację innych gości- totalna piaskownica z obu stron. Swoje sprawy załatwia się osobiście. Odpowiedz Link Zgłoś