Dodaj do ulubionych

Bycie mamą

04.07.12, 20:24
Bycie matką to ciężka praca. Jest nwet taka reklama. To nie tylko obowiązki jak sprzątanie , pranie , prasowanie , gotowanie , mycie okien, zmywanie naczyń ale także ćwiczenie cierpliwości w różnych sytuacjach na przykład kiedy dziecko wkłada palce do gniazdka elektrycznego lub chce wyjąć kabel z niego, niszczy myszkę komputerową czy też. bawi się drzwiami balkonowymi z uśmiechem na twarzy. Wtedy nietrudno o krzyk ale cóż trzeba być spokojnym i cierpliwie znosić płacz będący następstwem zakazów i nakazów pomimo potwornego bólu głowy, nieprzespanej nocy etc bo jeszcze dziecko dostanie nerwicy ( to odnośnie komentarzy co poniektórych forumowiczek tego portalu Bycie mamą to również cierpliwość w wychowaniu , wpojenie zasad i wartości aby dziecko wyrosło na odpowiedzialnego i zaradnego człowieka któremu dobrze będzie się żyło z ludżmi ( i na odwrót). Bycie żoną to jeszcze cięższa praca co by nie powiedzieć wyzwanie . To nie tylko umiejętne komunikowanie się ze sobą ale także znoszenie kulinarnych kaprysów , docinków , głupich komentarzy oprócz tego bycie szantażowaną , oskarżaną o wszystko co złe oraz bycie wyrodną matką która nie dojrzała do tej zaszczytnej roli. Najważniejsze w tym wszystkim to brak jakiegokolwiek wsparcia w wychowaniu dziecka/ dzieci oraz brak zrozumienia naszych kobiecych potrzeb. Naprawdę trzeba być megatwardą aby być dobrą matką i żoną .

https://www.rodzice.pl/suwaczki/showticker/3454
Obserwuj wątek
    • zuwka Re: Bycie mamą 04.07.12, 20:26
      no i? Ameryki nie odkryłaś.
    • miedzymorze Re: Bycie mamą 04.07.12, 20:32
      etam.
      Do kontaktów są zatyczki, przytrzaśnięcie palców to nie koniec świata, a 'wychowanie i wpajanie' to nie żadna znój i trud tylko przykład, czas i uwaga.
      nie wiem po co do tego dorabiać martyrologię.
      pozdr,
      mi
      • yenna_m Re: Bycie mamą 04.07.12, 20:36
        ale męczące to bardzo, taka tez jest prawda
        i do tego nie rpzygotowuje sie mlodych kobiet, bo serwuje sie im papkę o cudzie zycia wink i cudzie milosci wink

        lepiej dorabiac martyrologie do przekladania papierow w biurze - bo takie trudne, dla kobiet wyksztalconych i intelektualnie stymulujace wink
        a zajecie takie samo jak matkowanie
        nużące, męcząće, frustrujące i stawiające wyzwania
        • miedzymorze Re: Bycie mamą 04.07.12, 20:50
          Nie przekładam papierów więc nie wiem, chcesz to dorabiaj sobie do tego co tam zapragniesz;D

          pozdr,
          mi

          • yenna_m Re: Bycie mamą 04.07.12, 20:56
            ale dlaczego uwazasz, ze uwazam, ze przekladasz papiery?

            po prostu matkowanie jest tak samo meczące i frustrujace jak praca zarobkowa
            ino niedoceniane, wobec tego frustrujace 100 razy bardziej

            nie wiem, dlaczego sie tak ciskasz

            swoją drogą za chwilę polecą gromy na dziewczynę
            ematki jak zwykle - nie zawiodą
            • amonette Re: Bycie mamą 05.07.12, 14:31
              A co mamy pisać?
              Gotuj smacznie, męża szanuj, teściową wielb, dzieci są najważniejsze, a twoje powołanie najcenniejsze, a ty się ciesz, że mąż nie pije i nie bije i z domu nie wynosi?
    • platki_sniadaniowe nie musisz się chyba aż tak poświęcać 04.07.12, 20:37
      wyluzuj trochę

      >znoszenie kulinarnych kaprysów , docinków , głupich komentarzy
      powiedz że, zartujesz
      • joanmary Re: nie musisz się chyba aż tak poświęcać 04.07.12, 20:40
        Nie żartuję. Nie denerwowałoby cię gdyby twój facet na wszystko co mu proponujesz do jedzenia kręcił nosem ?
        • platki_sniadaniowe Re: nie musisz się chyba aż tak poświęcać 04.07.12, 20:52
          > Nie żartuję. Nie denerwowałoby cię gdyby twój facet na wszystko co mu proponuje
          > sz do jedzenia kręcił nosem ?

          mój facet również nalezy do wybrdnych, jak ja to mówię "francuskie podniebienie", tego nie,tamtego nie, za tłuste , za chude więc gotuje on (jak jest w domu) ja garów nie tykam tylko bardzo chwalę żeby się przypadkiem nie zniechęcił
          mięso równiez on sobie przygotowuje i wycina sobie każdy skrawek tłuszczu i każdą żyłkę, ja się nie wtrącam
        • triss_merigold6 Re: nie musisz się chyba aż tak poświęcać 04.07.12, 20:54
          To by gotował sobie sam. A ponieważ nie gotuje, to je co kuchnia wyda.
          • yenna_m Re: nie musisz się chyba aż tak poświęcać 04.07.12, 20:57
            no i jest to jedyne sensowne wyjscie z sytuacji

            jak grymasi - to ni ma
            albo niech sam ugotuje cos lepszego tongue_out (ku radosci prywatnej kobiety big_grin )
            • triss_merigold6 Re: nie musisz się chyba aż tak poświęcać 04.07.12, 21:06
              To jest asertywne wyjście z sytuacji.
              W sumie nigdy w życiu nie trafił mi się wybredny kulinarnie facet, to IMO jakieś takie niemęskie jest.
              • yenna_m Re: nie musisz się chyba aż tak poświęcać 04.07.12, 23:32
                mi też, ale u mnie krótka piłka w tym temacie by była big_grin
        • jola-kotka Re: nie musisz się chyba aż tak poświęcać 05.07.12, 01:31

          joanmary napisała:

          > Nie żartuję. Nie denerwowałoby cię gdyby twój facet na wszystko co mu proponuje
          > sz do jedzenia kręcił nosem ?

          Mnie by nie denerwowalo raz by pokrecil wiecej nie mial by na co krecic.
          Raz w miesiacu mu ugotuj to doceni.
        • amonette Re: nie musisz się chyba aż tak poświęcać 05.07.12, 14:24
          Czyli masz dorosłe, do tego rozkapryszone dziecko zamiast męża. Chyba na własne życzenie.
        • sanciasancia Re: nie musisz się chyba aż tak poświęcać 05.07.12, 15:50
          Nie. Po pierwszym razie zaproponowałabym mu, żeby sam gotował.
        • alabama8 Re: nie musisz się chyba aż tak poświęcać 06.07.12, 10:25
          joanmary napisała:
          Nie denerwowałoby cię gdyby twój facet na wszystko co mu proponujesz do jedzenia kręcił nosem ?
          Nie pasuje - nie jedź. Zrobisz sam lepiej - ok. Z jakiej racji mu nadskakujesz, proponujesz, oferujesz. Czy twoim psim obowiązkiem jest proponowanie i nadskakiwanie? Bo misio będzie głodny? Nie sądzisz, że nadszedł czas na "wdupiemanie"?
    • antyideal Re: Bycie mamą 04.07.12, 20:37
      Oj współczuję Ci, ciezkie masz zycie uncertain
    • 18_lipcowa1 Re: Bycie mamą 04.07.12, 20:53
      och cudowne
      wzruszylam sie
    • zona_mi Re: Bycie mamą 04.07.12, 21:11
      > także ćwiczenie cierpliwości w różnych sytuacjach na przykład kiedy dzieck
      > o wkłada palce do gniazdka elektrycznego lub chce wyjąć kabel z niego, niszczy
      > myszkę komputerową

      Wówczas nie powinno się ćwiczyć cierpliwości tylko refleks smile

      Bycie żoną to jeszcze cięższa praca co by nie powiedzieć wyzwanie . To n
      > ie tylko umiejętne komunikowanie się ze sobą ale także znoszenie kulinarnych ka
      > prysów , docinków , głupich komentarzy oprócz tego bycie szantażowaną , oskarż
      > aną o wszystko co złe oraz bycie wyrodną matką która nie dojrzała do tej zaszc
      > zytnej roli. Najważniejsze w tym wszystkim to brak jakiegokolwiek wsparcia w wy
      > chowaniu dziecka/ dzieci oraz brak zrozumienia naszych kobiecych potrzeb. Napr
      > awdę trzeba być megatwardą aby być dobrą matką i żoną .

      Ale to nie przywilej bycia matką czy żoną tak w ogóle, tylko bycia żoną dupka.
    • klubgogo Re: Bycie mamą 04.07.12, 21:12
      Ale o co chodzi? Jakieś halo?
    • gku25 Re: Bycie mamą 04.07.12, 21:27
      Bardzo ci współczuję twojego poświęcenia. Niektórzy nie powinni zakładać rodziny, skoro to taki ciężaruncertain
      • an_ni Re: Bycie mamą 04.07.12, 22:48
        a to nie jest ciezar? mniejszy lub wiekszy, ale to jest wyzwanie
        tak, wlasnie nalezy mowic ze nie kazda kobieta musi udzwignac ciezar macierzynstwa = nie musi rodzic dzieci
        • gku25 Re: Bycie mamą 05.07.12, 14:07
          Toteż napisałam, że nie ma musu zakładać rodziny skoro to taki ciężar i kula u nogi na całe życie.
          • an_ni Re: Bycie mamą 05.07.12, 14:25
            no jednak wydzwiek twojego postu byl troche inny, jak dla mnie oczywiscie
          • kropkacom Re: Bycie mamą 05.07.12, 14:37
            Po pierwsze, wiele osób nie planuje dzieci. Po prostu je ma. Po drugie, nadal większość kobiet musi sobie ze spawami związanymi z dziećmi radzić sama. Masa kobiet potyka się z problemami finansowymi. A ja? Owszem, mogę zadzierać głowę tylko po co?
            • amonette Re: Bycie mamą 05.07.12, 14:39
              Na pewno nikt nie powinien być mamusią dla męża.
              • kropkacom Re: Bycie mamą 05.07.12, 14:45
                Tia... Większość może zaklinać rzeczywistość najwyżej smile Nie, kobiety maja nielekko. Faceci mają na wszystko wytłumaczenie - ja muszę pracować. Pamiętam oburzenie jak stwierdziłam, ze mój facet po pracy musi palcem kiwnąć w stronę obowiązków domowych i dzieci. Pamiętam panią, która chwaliła się, ze po pracy zawodowej w nocy kwiaty sadzi. Ech...
                • amonette Re: Bycie mamą 05.07.12, 14:56
                  Chyba autorce nie pomoże wiedza, co według ciebie może "większość kobiet". Gadanie o niczym w odpowiedzi na konkret.
                  • kropkacom Re: Bycie mamą 05.07.12, 15:02
                    Autorka prosi o pomoc? Ja wierzę jej, ze ma źle i ciężko. Mogę jej tylko życzyć aby to się kiedyś zmieniło.
                    • amonette Re: Bycie mamą 05.07.12, 15:10
                      "Się samo" to zdarza gradobicie, nie cudowne odmiany sytuacji życiowej. Im bardziej autorka uwierzy, że nie może nic i to taka karma, ciężka acz chwalebna dola, tym gorszy ten jej życiorys będzie. A później coraz mniej czasu i możliwości na zmianę.
    • mynia_pynia Re: Bycie mamą 04.07.12, 22:33
      Nie zniosłabym grymaszącego męża przy obiedzie.
      I ja z tych, co nawet na psa nie umieją nakrzyczeć, a co dopiero na dziecko.
    • mama-osama Re: Bycie mamą 05.07.12, 01:24
      Etam. Sprząta każdy po sobie, pierze pralka, myje zmywarka, okna myje mąż. Prasuje też mąż i tylko to co koniecznie prasować trzeba.
      Do gniazdek wkłada się zaślepki, na drzwi montuje zabezpieczenia, kompa trzyma się poza zasięgiem dziecka.
      I krzyknąć czasami trzeba jak do dziecia inne formy komunikacji nie docierają (nie mylić z darciem mordy na dziecko).
      Na ból głowy jest apap, na nieprzespane noce wstawanie na zmianę z mężem.
      Wychowuje się jakby przy okazji, dając przykład i nie oganiając się od dzieci.
      Gdyby bycie żoną było dla mnie ciężką pracą, zmieniła bym męża.
      • mama-osama Re: Bycie mamą 05.07.12, 01:30
        Ucięło mi.
        Ale tak, bycie mamą i żoną jest bardzo wyczerpujące. Bo miłość to ciągły strach o drugą osobę.
    • jola-kotka Re: Bycie mamą 05.07.12, 01:28
      joanmary napisała:
      Bycie żoną to jeszcze cięższa praca co by nie powiedzieć wyzwanie . To n
      > ie tylko umiejętne komunikowanie się ze sobą ale także znoszenie kulinarnych ka
      > prysów , docinków , głupich komentarzy oprócz tego bycie szantażowaną , oskarż
      > aną o wszystko co złe oraz bycie wyrodną matką która nie dojrzała do tej zaszc
      > zytnej roli. Najważniejsze w tym wszystkim to brak jakiegokolwiek wsparcia w wy
      > chowaniu dziecka/ dzieci oraz brak zrozumienia naszych kobiecych potrzeb. Napr
      > awdę trzeba być megatwardą aby być dobrą matką i żoną .
      >
      > [img]https://www.rodzice.pl/suwaczki/showticker/3454[
      > /img]



      Jezu z kad wy tych facetow bierzecie skoro cos takiego musicie znosic?
    • amonette Re: Bycie mamą 05.07.12, 14:19
      Hmmm, a ja byłam przekonana, że bycie mamą wiąże się z urodzeniem i WSPÓŁwychowaniem dziecka, a nie z praniem czy myciem okien. To wyobraź sobie robią ludzie doskonale bezdzietni - jeśli chcą albo muszą.
      Ty tu opisałaś gospodynię domową wersja nakręcona wink.
      • amonette Re: Bycie mamą 05.07.12, 14:21
        Doczytałam - to jest opis męczennicy na własne życzenie. Pewnie osobny sektor w niebiesiech w sekcji BLONDYNKI.
        • joanmary Re: Bycie mamą 05.07.12, 22:55
          Dla twojej wiadomości nie jestem blondynką.
    • rulsanka Twój mąż Cię bije, czyż nie? 05.07.12, 14:41
      Pamiętam z wątku na niemowlu.
      Bycie matką jest ciążką pracą. Ale bycie w związku z przemocowcem jest głupotą, koniec, kropka.

      "To nie tylko umiejętne komunikowanie się ze sobą ale także znoszenie kulinarnych kaprysów , docinków , głupich komentarzy oprócz tego bycie szantażowaną , oskarżaną o wszystko co złe oraz bycie wyrodną matką która nie dojrzała do tej zaszczytnej roli. Najważniejsze w tym wszystkim to brak jakiegokolwiek wsparcia w wychowaniu dziecka/ dzieci oraz brak zrozumienia naszych kobiecych potrzeb. Naprawdę trzeba być megatwardą aby być dobrą matką i żoną ."

      Nie, trzeba być megagłupią, sorry jeżeli zabolało. Otwórz oczy, dziewczyno.
      • rulsanka Re: Twój mąż Cię bije, czyż nie? 05.07.12, 14:44
        I zapamiętaj sobie, twoje dziecko będzie patrzyło na to, jak on Cię poniża, a być może i samo dostanie wpie...ol gdy przyniesie złe oceny ze szkoły.
        Zwiewaj.
    • ruda_henryka Re: Bycie mamą 05.07.12, 15:42
      Chyba Ci się bycie mamą pomyliło z byciem sprzątaczką i służącą.
      Co ma macierzyństwo do mycia okien????
      A że bycie żoną to ciężka praca to pierwsze słyszę...
      • gazeta_mi_placi Re: Bycie mamą 05.07.12, 16:06
        Jedna normalna.
    • kk345 Re: Bycie mamą 05.07.12, 19:12
      > ót). Bycie żoną to jeszcze cięższa praca co by nie powiedzieć wyzwanie . To n
      > ie tylko umiejętne komunikowanie się ze sobą ale także znoszenie kulinarnych ka
      > prysów , docinków , głupich komentarzy oprócz tego bycie szantażowaną , oskarż
      > aną o wszystko co złe oraz bycie wyrodną matką która nie dojrzała do tej zaszc
      > zytnej roli. Najważniejsze w tym wszystkim to brak jakiegokolwiek wsparcia w wy
      > chowaniu dziecka/ dzieci oraz brak zrozumienia naszych kobiecych potrzeb. Napr
      > awdę trzeba być megatwardą aby być dobrą matką i żoną .

      Wcale nie- wystarczy tylko wyjść za mężczyznę, a nie za dziecinnego dupka...
    • lady-z-gaga Re: Bycie mamą 05.07.12, 19:23
      > Bycie matką to ciężka praca
      Bycie żoną to jeszcze cięższa praca co by nie powiedzieć wyzwanie .

      Pracę masz taką, jaką sobie wybrałaś.
      Jedni znajdują sobie lekką fuchę, a inni zapier.....ją w kamieniołomach.
      • joanmary Re: Bycie mamą 05.07.12, 23:03
        Można było się tego spodziewać. 70% komentarzy są pozbawione empatii i pełne złośliwości. Niektóre owszem są miłe , prawdziwe i pocieszające. Forum E-mama tu się możesz wyżalić, poradzić, pośmiać powinien mieć inną nazwę E- mama tu nie uzyskasz zrozumienia i odrobiny wsparcia. Nie rozumiem po co takie forum funkcjonuje. Aby zostać pogrążonym pewnie.
        • antyideal Re: Bycie mamą 06.07.12, 00:18
          Raczej dziewczyny próbowały otworzyc Ci oczy.
          Ne musisz tkwic w czymś takim, nie musisz dawac sie ponizac.
        • lady_nina Re: Bycie mamą 06.07.12, 01:17
          > Można było się tego spodziewać. 70% komentarzy są pozbawione empatii i pełne zł
          > ośliwości.

          no dobra - empatycznie Ci współczuję, bo pewnie masz ciężko
          ale szczerze powiedziawszy na własne życzenie chyba
          co ma bycie matką wspólnego ze sprzątaniem? albo ta myszka czy kontakty?
          albo bycie żoną do znoszenia kulinarnych kaprysów?
          jak by tak na wszystko patrzeć, to generalnie życie samo w sobie jest ciężkie
          ale autentycznie to jak życie, bycie matką, żoną, etc. postrzegamy zależy przede wszystkim od nas, naszych oczekiwań i naszej postawy
        • amonette Re: Bycie mamą 06.07.12, 09:13
          Bo zamiast coś zmienić szukasz sobie wspólniczek próbując wkleić swój życiorys "każdej kobiecie". A wiele rzeczy w nim nie jest przypisanych roli matki czy żony jako takim, ale zdarza się chorym układom w twojej rodzinie. Za które odpowiadacie ty i twój mąż po równo.
          A to nie są czynniki obiektywne - to w takim przypadku człowiek zasługuje na "wsparcie". Tobie się przyda lusterko może z komentarzem.
          • joanmary Re: Bycie mamą 12.07.12, 21:19
            A co uważasz za chore z mojej strony pani idealna ?
            • mgd3 Re: Bycie mamą 12.07.12, 22:19
              Nie do mnie pytanie - ale jeżeli chcesz się dowiedzieć co jest chore z Twojej strony - przeczytaj spokojnie 2x swój pierwszy post. Chore - bycie męczennicą i gloryfikowanie swojej roli. Post w stylu "mam chu*owe życie i jestem dumna z tego, że jestem taaaka dzielna". I oburzenie, że dziewczyny sugerują Ci zmianę a nie gorąco współczują uncertain
              Sorry kobieto - ale w DOBRYM związku nie jest się męczennicą. Jasne, że różne problemy się zdarzają - ale zazwyczaj wspólnie z fajnym facetem (w końcu za mąż wychodzimy w wieku dorosłym i znając się trochę na ludziach - widziały gały co brały) wychowuje się zajebiste dziecko. Fakt - męczące to trochę bywa - np. jak dziecko choruje. Ale generalnie sama przyjemność i radość.
              I naprawdę nie widzisz sprzeczności w swoich "celach życiowych"? Jakim cudem planujesz "wpojenie zasad i wartości aby dziecko wyrosło na odpowiedzialnego i zaradnego człowieka" jeżeli jednocześnie Twoje życie to "znoszenie kulinarnych kaprysów , docinków , głupich komentarzy oprócz tego bycie szantażowaną , oskarżaną o wszystko co złe oraz bycie wyrodną matką". Nie zauważyłaś, że dzieci zazwyczaj życia uczą się od rodziców? Kogo planujesz wychować - przemocowca, który będzie się znęcał nad przyszłą żoną, czy pokorną krowę, która będzie uważała, że znoszenie kaprysów, docinków itd. to życiowa norma?
    • obiadu-nie-bedzie Re: Bycie mamą 06.07.12, 00:55
      idz do sklepu z tandeta i zakup sobie 2 medale:
      za bycie matka
      za bycie zona


    • to_ja_tola Re: Bycie mamą 12.07.12, 22:28
      No ale co w związku z tym???surprised
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka