Dodaj do ulubionych

Narkotyki.

06.07.12, 13:09
Miałyście kiedyś z nimi do czynienia?
Próbowałyście? Maryśki? Koksu? Amfy? Ekstasy?
Jak wrażenia?
Ja kiedyś upaliłam się maryśką tak, że straciłam przytomność, zupełnie mi to nie odpowiadało.
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: Narkotyki. 06.07.12, 13:14
      Tak, dwa razy trawa, wiele razy amfa i kilka razy koka. Oj koka była najlepsza, chętnie bym spróbowała nawet i dziś, ale nie mam już od ładnych kilku lat żadnych namiarów sad
    • sueellen Re: Narkotyki. 06.07.12, 13:14
      Tak, miałam. Maryśki nie lubię, wolę hasz. Delikatny i działa jak gaz rozśmieszający. Skutki uboczne - ból brzucha ze śmiechu. Stan euforii trwa mniej więcej pół godziny.
      • vector40 Re: Narkotyki. 06.07.12, 15:08
        A ja myślałem, że zaciągasz się dymem z grilla. Oczywiście w towarzystwie dzieciatych par.
    • lilly_about Re: Narkotyki. 06.07.12, 13:19
      Nigdy niczego nie próbowałam. Koledzy zawsze twierdzili, że dobrze, bo jeszcze by mi sie spodobało.
      • kolpik124 Re: Narkotyki. 06.07.12, 13:20
        Z czego jeszcze się zwierzą emamy na forach?

        Chociaż fakt, na kretyńskie pytanie można odpowiedzieć zgrabna bajeczką o kreskach, działkach i innych strzykawkach big_grin
        • rosapulchra-0 Re: Narkotyki. 06.07.12, 13:22
          Opowiadaj, nie krępuj się.
          • kolpik124 Re: Narkotyki. 06.07.12, 13:26
            Nie mam tyle czasu ile ty na forumowe zwierzenia, w przeciwieństwie do ciebie, towarzysko realizuję się innych miejscach w realu big_grin
        • edelstein Re: Narkotyki. 06.07.12, 13:31
          Jasne,ze klamia,przeciez to nielegalne,a jak cos jest nielegalne to tego nie matongue_out
    • edelstein Re: Narkotyki. 06.07.12, 13:19
      Maryche i koks wielokrotnie.Amfe pare razy.I jeszcze takie cos co sprowadzal znajomy z Azji,do tej pory nie wiem jak sie to nazywa,ale palilo sie jak haszysz i jaka wene po tym sie ma.
      Przezycia rozne w zaleznosci od dnia i gpdziny,ale pozytywne.
      • adellante12 Re: Narkotyki. 06.07.12, 15:06
        Tam maja niezliczone odmiany opium.... I to daje własnie takiego twórczego kopa... A jakie arcymądre rozmowy się wówczas prowadzi z jakże bogatym i wyszukanym słownictwem smile))))
        • edelstein Re: Narkotyki. 06.07.12, 17:14
          No popatrz lata sie glowilam co ja palilam,a to opium bylo.Zmylily mnie teksty o sproszkowanym skorpionietongue_out moze to jakas wersja opium extrabig_grin
          W kazdym razie opium bym zapalila,a potem moge prowadxic arcy madre rozmowy z tobabig_grin

          “Taaaaaaaa.... hardy i twardy... i nigdy nie zmanipulowany... uh Nam facetom zawsze się wydaje że mamy we wszystkim ostatnie z Tylko najczęściej brzmi ono :"tak kochanie“ by Adellante
    • sokhna Re: Narkotyki. 06.07.12, 13:24
      Dwa razy w zyciu bralam amfe, ale to ze wzgledu na ilosc wiedzy jaka musialam przyswoic w krotkim czasie smile Za kazdym razem zaplacilam" za to 2-dniowa bezsennoscia i kolataniem serca i na tym sie skonczylo.
      • katus118 Re: Narkotyki. 06.07.12, 13:31
        Narkotyki biorą śmieci. I potem niejednokrotnie jako śmieci kończą. Na dnie.
        • pruszynkaaa Re: Narkotyki. 06.07.12, 16:31
          Rozumiem, że alkoholu w ogóle nie pijasz? Bo jeśli tak, to cóż... napisałaś sama o sobie.
          Bardzo łatwo poddajesz się propagandzie.
          • joanna.pio Re: Narkotyki. 06.07.12, 19:40
            Idealna (e)matka powinna mieć bogate doświadczenie z narkotykami? wink
    • kota_marcowa Re: Narkotyki. 06.07.12, 13:31
      Widzę, że wykasowali twój obrzydliwy wątek o dziecku i seksie, więc zakładasz kolejny równie debilny.
    • jowita771 Re: Narkotyki. 06.07.12, 13:31
      Nie próbowałam, nigdy mnie nie ciągnęło, żeby spróbować. Miałam sąsiada starszego o kilka lat, był narkomanem. Nieraz widziałam go w takim stanie, że strach. I od zawsze wiedziałam, że tak może skończyć ktoś, kto się bawi z narkotykami.
      • rosapulchra-0 Re: Narkotyki. 06.07.12, 13:38
        No widzisz, a ja uważam, że należy spróbować tego, co może być moim wrogiem.
        Dlatego upaliłam się tą maryśką.
        • gazeta_mi_placi Re: Narkotyki. 06.07.12, 13:40
          I w Twoim przypadku efekt okazał się wybitnie długotrwały.
        • lilly_about Re: Narkotyki. 06.07.12, 13:49
          a to nie jest trochę tak, jakbyś powiedziała, że musisz się przespać z przypadkowym kolesiem, żeby zobaczyć, czy nie złapiesz hiva?
          • rosapulchra-0 Re: Narkotyki. 06.07.12, 14:03
            No proszę cię - nie! Zdecydowanie nie!
            • lilly_about Re: Narkotyki. 06.07.12, 14:12
              No dobra, zagalopowałam się, miało być: prześpię się z nieznajomym, żeby zobaczyć, czy odpowiada mi przygodny seks. Bo ja, może niesłusznie, z góry zakładam, że nie.
              • rosapulchra-0 Re: Narkotyki. 06.07.12, 14:17
                Nie sypiam z nieznajomymi, nie jestem ciekawa takich wrażeń.
                • jowita771 Re: Narkotyki. 06.07.12, 15:41
                  Ale pewnie, nie bierz tego do siebie, znasz kogoś, kto się wpuścił w przygodny seks, nie? I co, lepiej, że spróbował, czy jednak nie powinien był?
                  • rosapulchra-0 Re: Narkotyki. 06.07.12, 22:32
                    To nie moja sprawa. Dopóki mnie to nie boli, nie interesuje mnie fakt, kto z kim, gdzie i za ile.
                • 18_lipcowa1 Re: Narkotyki. 06.07.12, 16:15
                  rosapulchra-0 napisała:

                  > Nie sypiam z nieznajomymi, nie jestem ciekawa takich wrażeń.



                  Myślę, że nawet ślepy i garbaty też nie byłby ciekawy wrażeń z tobą akurat.
                  • kota_marcowa Re: Narkotyki. 06.07.12, 20:46
                    big_grinbig_grinbig_grin
        • jowita771 Re: Narkotyki. 06.07.12, 15:38
          > No widzisz, a ja uważam, że należy spróbować tego, co może być moim wrogiem.

          A dlaczegóż to należy? W czym lepsze jest spróbowanie od niespróbowania? Bo w odwrotną stronę potrafię podać argument.
    • marghe_72 Re: Narkotyki. 06.07.12, 13:42
      Nigdy.
    • poppy_pi Re: Narkotyki. 06.07.12, 13:45
      Kilka razy probowałam maryśki, ostatni raz jakieś 8 lat temu tak się upaliłam, że najpierw miałam zwidy, potem chciałam wymiotować aż w końcu straciłam przytomośc, odstawiłam to w cholerę, zresztą nigdy nie byłam szczególną fanką.
      • rosapulchra-0 Re: Narkotyki. 06.07.12, 13:46
        To tak jak ja, opowiadam o doświadczeniu, które mi się zdarzyło jakieś 10 lat temu.
    • wuika Re: Narkotyki. 06.07.12, 13:45
      Nigdy nie wzięłam nic. W ogóle byłam taką ofiarą losu, że nawet nikt mi nigdy niczego nie proponował.
    • naomi19 Re: Narkotyki. 06.07.12, 13:49
      Trochę trawska się w życiu wypaliło smile
      I nic poza tym, jedynie koleś mi dosypał jakiegoś g.na do drinka, ale o tym dowiedziałam się dopiero po fakcie...
    • zuwka Re: Narkotyki. 06.07.12, 13:59
      miałam do czynienia. Sama trawka - samosiejka jest dobra. Przytomność traciłam ze dwa razy po skunie (trawce wspomaganej chemią). Nie polecam. Brałam też amfę, kokainę, grzybki halucynogenne (tzw. psylocyby). Mam niestety to doświadczenie.
    • jola-kotka Re: Narkotyki. 06.07.12, 14:09
      Nigdy osobiscie nie probowalam,mam brata.ktory byl trzy razy ratowany po przedawkowaniu,teraz jest po dwoch odwykach,nie bierze od trzech lat.To co sie z nim dzialo i jakie trwale zmiany prochy zostawily w jego organizmie a takze w glowie,nie jest warte tych super stanow jakie sa podobno po zazyciu tego swinstwa.
    • tosterowa Re: Narkotyki. 06.07.12, 14:16
      Wypaliłam w życiu dwa skręty, które nie zrobiły na mnie żadnego wrażenia.
      Do pozostałych mnie nigdy nie ciągnęło.
    • paartycja Re: Narkotyki. 06.07.12, 14:36
      nigdy w życiu nie wypaliłam nawet skręta-nie miałam potrzeby,zresztą się bałam.
    • drinkit Re: Narkotyki. 06.07.12, 14:41
      Marycha, grzyby.
      Najgorsza ze wszystkiego co próbowałam jest IMO wódka. Nie narkotyk, a niszczy porządnie.
      • wespuczi Re: Narkotyki. 06.07.12, 15:59
        alkohol ze wzgledu na szkodliwosc jest zaraz obok heroiny, wyprzedza trawke, ekstasy czy lsd o lata swietlne.
        • papalaya Re: Narkotyki. 06.07.12, 22:54
          jaaasne, lampa kurwuazjera równa się fajce kraka big_grin
    • 18_lipcowa1 Re: Narkotyki. 06.07.12, 14:58
      tak miałam
      w czasach idiotycznych eksperymentow miałam
      LSD , amfa , kokaina, marycha, haszysz,

      nie polecam choc nie załuję
      • naomi19 Re: Narkotyki. 06.07.12, 16:28
        a skutki do dziś widoczne.
        Dzieci, to najlepsza przestroga!
    • adellante12 Re: Narkotyki. 06.07.12, 15:04
      Buhahhahhaha... Jak się zapaprałas w przysłowiowe trzy d..... to się nie dziwie smile)
      To tak jak pierwsza przygoda z wódką. Zachleje się smarkacz az się porzyga i wspomnienia sa zupełnie inne niz po wieczorze przy Dom Perignon...
    • gku25 Re: Narkotyki. 06.07.12, 15:22
      Próbowałam, niestety bez szału.
    • wespuczi Re: Narkotyki. 06.07.12, 16:00
      alkohol, trawka, moze poprobuje wiecej na emeryturze wink
    • kkalipso Re: Narkotyki. 06.07.12, 16:20
      Nigdy,bo ja z tych co nie lubią tracić kontroli nad sobą...
      Nawet pić do upadłego nigdy nie lubiłam,jak wiekszość znajomych..
      • yenna_m Re: Narkotyki. 06.07.12, 20:37
        o to to
        nie znoszę tracić kontroli nad sobą

        nie, nie mam takich doświadczeń
        (poza dolaranem zaserwowanym w ramach zabiegu w szpitalu jako znieczulenie)
    • antyideal Re: Narkotyki. 06.07.12, 16:21
      Nie, nigdy nic, nie ciagnie mnie w tym kierunku.
    • izabellaz1 Re: Narkotyki. 06.07.12, 16:22
      Nigdy. Nic smile
      • azjaodkuchni Re: Narkotyki. 06.07.12, 19:03
        Nie próbowałam i nie zamierzam. Jakoś mnie ten rodzaj głupoty ominął.W Singapurze za samo posiadanie jest kara śmierci. Zwolennikom dragów polecam www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110226/MAGAZYN/538122460 i
    • hermenegilda_zenia Re: Narkotyki. 06.07.12, 21:38
      Wcale nie przemawiają do mnie argumenty, że wszystkiego trzeba w życiu spróbować. Nie muszę rzucać się pod tramwaj, żeby wiedzieć, że skutki nie będą dla mnie dobre. Tak samo jest z narkotykami, a przykład ćpunów dworcowych, którzy też kiedyś zaczynali od skręta czy amfetaminy, skutecznie odstrasza mnie od takich pomysłów.
      • duch_mariana Re: Narkotyki. 06.07.12, 22:34
        > przykład ćpunów dworcowych, którzy też kiedyś zaczynali od skręta czy amfetaminy,
        > skutecznie odstrasza mnie od takich pomysłów.

        To ma sens jedynie wówczas, gdy nie próbowałaś alkoholu. Żule bramowe też kiedyś zaczynali od browara czy paru lufek. Jak ktoś ma skłonności do uzależnień, to uzależni się od Tic Taców, czy Frugo. Jak weźmiesz parę buchów albo ściągniesz kreskę, to nie oznacza że od razu się musisz uzależnić i skończyć jak ćpuny dworcowe. Tak samo jak wypijesz parę browarów, to nie musi oznaczać że skończysz jak żule w bramie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka