nowi-jka Re: Płacić babci - hipotetycznie 23.07.12, 08:40 Ja tam nauczona jestem ze nie ma nic za darmo. Wg mnei normalnie zwłaszcza ze to tylko drobna kwota a nie pełna zapłata za opieke moja mama zarabia mniej niz niania mojej córki Wciaz jej proponuje zeby mi sie zajeła Mała ale mama "nie" bo od córki kasy nie wiezmie bo głupio Odpowiedz Link Zgłoś
ania_dentystka Re: Płacić babci - hipotetycznie 23.07.12, 15:05 A ja nauczona jestem, że w najbliższej rodzinie świadczy się sobie - nieodpłatnie- pomoc, usługi, kupuje to i owo. Nigdy matki nie wynajmowałam do opieki nad dziećmi, ale sama w miarę czasu i chęci pomaga mi, zostaje z nimi, ze starszym odrabia lekcje ( to ojciec), załatwiają wakacje itd. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_dentystka Re: Płacić babci - hipotetycznie 23.07.12, 08:41 Moim zdaniem bardzo.......nienormalne. Pewnie znów tradycyjnie się narażę, ale.........skąd u Waszych mam takie tragicznie niskie emerytury nie pozwalające na utrzymanie się? Wiem, że pokolenie 60+ nie miało łatwo, ale na Boga- jesli ludzie pracowali, zarabiali, cokolwiek umieli to emerytury są w granicach 2.000+. Nie jest to dużo, ale można się utrzymać. Po drugie - w rodzinach świadczy się pewne , jak by tu powiedzieć, "rzeczy" za darmo, nie oczekując pieniędzy . Opieka nad dzieckiem nie jest obowiązkiem babci, ale jak już to deklaruje dawanie/branie wynagrodzenia jest czymś sztucznym, stawia barierę. Czy macie płacić babci za ciasto? A babcia Wam zwracać 30 zł za dowiezienie na rehabilitację czy do teatru? U nas w domu nikt by nawet nie pomyslał o rozliczaniu się z czegokolwiek. Jesli ja robie większe zakupy to dzwonię do rodziców, pytam czego potrzebują i kupuję. I dokładnie to samo robią rodzice jeśli akurat oni są w sklepie. Niedawno rodzice byli na urlopie i ja w czasie ich nieobecności zrobiłam remont na parterze ich domu. Wiedziałam, że planują remont, wiedziałam jak chcą to zrobić, bo przedtem omawialiśmy. Do głowy mi nie przyszło brać pieniądze. Tata w ubiegłym tygodniu pojechał na przegląd mojego samochodu. Zapłacił i nawet nie pomyślałam, że jestem mu cokolwiek winna. Dziadkowie tradycyjnie zabierają moje starsze dziecko na połowę wakacji. Płacą za to. Nie są zmuszani, robią to dla nas, dla rodziny, dla siebie, dla przyjemności. I szczerze mówiąc nie słyszałam, żeby ktoś z moich znajomych płacił za cokolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
nowi-jka Re: Płacić babci - hipotetycznie 23.07.12, 08:49 emerytury w granicach 2000zł??? NOOO to musieli zarabiać ....... Odpowiedz Link Zgłoś
nowi-jka Re: Płacić babci - hipotetycznie 23.07.12, 08:52 wiesz co ania dentystka jak zrobienie remontu nie wpłynie na stan twojego konta znacznie to pewnie i leiczenie sie co do 500zł sensu nie ma ale jak dla kogos 500zł to dwutygodniowe dochody to jednak ma zaczenia kto płaci za zakupy za przeglad samochodu o rzeczonym remoncie nie wspomne Jak to bogatym ciezko zrozumienie przychodzi ze niektórzy od pierwszego do pierwszego a na drobny remont tzreba 3 lata zbierać Odpowiedz Link Zgłoś
carmita80 Re: Płacić babci - hipotetycznie 23.07.12, 09:06 No-wijka ania dentystka jest bardzo oderwana od rzeczywistosci, (twierdzi, ze pani w warzywniaku zarabia 1000zl dziennie czytajac jej posty mam wrazenie ze to jakis rozpieszczony dzieciak jest ich autorem. Wiekszosc emerytow moze zapomniec o kwocie 2000+ a wiekszoac emerytur nie przekracza 1500, wiele osob ma nizsze dochody. Placenie za okzjonalna opieke nad wnukami to oczywiscie nienaturalna sprawa ale co innego regularna, czesto 8-10 godzinna praca 5-6 dni w tygodniu, do tego wcale nie lekka praca, zwykla przyzwoitosc ze strony dzieci wymaga wynagradzania dziadkow. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Płacić babci - hipotetycznie 23.07.12, 09:17 Tak, ale dziadkowie mogą nie życzyć sobie przyjmowania kasy. Wtedy można im regularnie robić np. duże zakupy, sfinansować jakiś sprzęt do domu albo remont, kupić coś na co z tych emerytur nie mogliby sobie pozwolić itd. Odpowiedz Link Zgłoś
carmita80 Re: Płacić babci - hipotetycznie 23.07.12, 09:25 triss_merigold6 napisała: > Tak, ale dziadkowie mogą nie życzyć sobie przyjmowania kasy. Wtedy można im reg > ularnie robić np. duże zakupy, sfinansować jakiś sprzęt do domu albo remont, ku > pić coś na co z tych emerytur nie mogliby sobie pozwolić itd. Zgadzam sie, sa tacy, ktorzy chca robic to za darmo, w takiej sytuacji mozna odwdzieczyc sie w inny sposob, bardziej dyskretny Odpowiedz Link Zgłoś
ania_dentystka Re: Płacić babci - hipotetycznie 23.07.12, 15:12 Stąpam po ziemi i to mocno. Pokolenie naszych rodziców zaczynało pracę zawodową w latach siedemdziesiątych lub na początku osiemdziesiątych. Jesli ktos przepracował 35 lat , ale przepracował a nie rok pracował pół roku nie, coś umiał ( niekoniecznie miał wyższe wykształcenie, technicy całkiem nieźle zarabiali) to nie ma głodowej emerytury. Rozejrzałam się wśród znajomych rodziców- większość ludzi ma porządne mieszkania, domki za miastem, samochody co najmniej średniej klasy. Za coś to kupili, za coś to utrzymują. Większość wyjeżdża na wakacje i to nie pod namiot. Sprzątaczka mojej ciotki ( ok 75 lat) wyprawia wnukowi wesele na 50 osób. Z emerytury 1000zł ?????? Tak więc realista raczej ja jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: Płacić babci - hipotetycznie 23.07.12, 16:02 dziewczę drogie, gdzie ty żyjesz? w w-wie na mokotowie w zamkniętym osiedlu?? wiesz ile zarabia księgowa samodzielna gdzieś na Mazurach, Podlasiu, Pomorzu zach albo Lubelszczyźnie? jak dostaje z 1500 zł na rękę to full wypas wiesz ile moja mama jako pielęgniarka zarabiała? pracując tylko jako pielęgniarka przez 35 lat plus kilka lat dorabiała sobie jako salowa w szpitalu wiem jaką miała emerytruę i wiem jakową ma mój ojciec i teść - przepracował w ciężkich warunkach kilkanaście lat plus kilkadziesiąt na roli - płacąc składki - za jego emeryturę mogłabym zapłacić za miesiąc przedszkola mojego dziecka wiesz ile człowiek harujący w fabryce lg na płn kraju zarabia? tysiak z gr do ręki - po 10 latach pracy a wcześniej pracował 25 w innym zawodzie i musiał się przekwalifikować - a teraz jeszcze 10 lat musi pracować a ledwo nogi za sobą ciągnie więc nie chrzań tu o cudnych emeryturach za które to można sobie wypasione samochody kupować Odpowiedz Link Zgłoś
ania_dentystka Re: Płacić babci - hipotetycznie 23.07.12, 16:41 Tak, ja zyję na zamkniętym warszawskim osiedlu, ale to nieistotne, bo poruszam sie wśród ludzi. Moja kuzynka na Lubelszczyźnie pracuje w firmie X. Jest inżynierem ( bez magisterium), dobiega do 60. Jeździ na znakomite wakacje co najmniej 2-3 razy w roku. Tajlandia, Malezja, Chiny, Boliwia, Meksyk, zimą narty w Alpach. Więc to nie o zamknięte osiedle na Mokotowie chodzi. Druga kuzynka jest lekarzem na obrzeżach Mazowsza- żyje świetnie. Znajomy moich teściów- ratownik górniczy na Śląsku, dziś na emeryturze- bardzo ładne mieszkanie, dobry samochód, inny znajomy - też emeryt, niepracująca żona - 4 pokojowe mieszkanie w jednym z osiedli w Zagłębiu. A z czego moja sąsiadka-pielęgniarka kupiła córce 2 pokojowe mieszkanie........ Odpowiedz Link Zgłoś
ania_dentystka Re: Płacić babci - hipotetycznie 23.07.12, 15:16 Przypuszczam, że panie z warzywniaków sprzedając maliny po 11 zł, marchewkę po 4 zł/kg , pomidory po 8-9/kg mają własnie te 1000 zł dziennie. I jeszcze kwestia, że ktoś to kupuje. Przecież nie za emeryturę 1200zł. Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: Płacić babci - hipotetycznie 23.07.12, 16:04 może i tysiąc zł dziennie - tylko towar też za coś trzeba kupić a jak podzielisz należny do zapłaty podatek plus zus, plus pensja dla pracownika - bo chyba nie łudzisz się, że ktoś sam po towar jeździ i jeszcze w budzie stoi 12 ha -plus utrzymanie dostawczego samochodu, paliwo, dodatkowe koszty związane z utrzymaniem miejsca gdzie się handluje i podzielisz to na 30 dni miesiąca i tę kwotę odliczysz od tego tysiaka to zostanie może ze sto zł na czysto Odpowiedz Link Zgłoś
ania_dentystka Re: Płacić babci - hipotetycznie 23.07.12, 16:34 Nie łudzę się- mam oczy, widzę samochody jakimi jeżdżą właściciele warzywniaków. Nie są to samochody z e średniej półki- zapewniam. Odpowiedz Link Zgłoś
sylki Re: Płacić babci - hipotetycznie 23.07.12, 11:34 moim zdaniem powinnaś zejść na ziemię Odpowiedz Link Zgłoś
attiya Re: Płacić babci - hipotetycznie 23.07.12, 11:36 mój ojciec faktycznie jest z tgo pokolenia 60+ i to dobrych kilka lat ale emerytura to trochę podan połowę tej kwoty, którą wymieniłaś a co do przysług płatnych i nie sory ale jest różnica między podwiezieniem kogoś albo upieczeniem ciasta a pełnoetatową, ciężką pracą po 9 ha dziennie - nieprawdaż? tu, gdzie mieszkam za opiekę po 9 ha 5 dni w tygodniu przez cały miesiąc płaci się minimalnie 1500 i wzwyż i to emerytce, ktróra tylko zajmie się dzieckiem także co innego przysługa i zwykła pomoc a co innego naginanie matki czy ojca, często po 60-tce pełnoetatowo przy dziecku Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Płacić babci - hipotetycznie 23.07.12, 08:59 To zależy od układów rodzinnych i stanu finansów dziadków/babci. Matka mojego faceta śmiertelnie by się obraziła na taką propozycję. Wiem, bo już kiedyś próbowałam jej oddać kasę za duże zakupy jakie nam zrobiła. Opiekowała się starszymi wnukami, z naszą zostaje awaryjnie jak ta jest chora albo kiedy my chcemy wyjść sami jak dorośli ludzie. W ramach świadczenia usług wzajemnych, mój facet ją nieraz gdzieś zawiezie/przywiezie, okna pomyje, naprawi coś w domu itd. Generalnie za kasę to bym wolała opiekunkę, od opiekunki mogę wymagać dokładnego stosowania się do życzeń. Z drugiej strony 500 zł za opiekę w domu to niedużo, za żłobek państwowy tyle płacimy. Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: Płacić babci - hipotetycznie 23.07.12, 10:07 500 zł to nie jest żadne wynagrodzenie. To po prostu zwrot kosztów. Odpowiedz Link Zgłoś
leneczkaz Re: Płacić babci - hipotetycznie 23.07.12, 10:30 Ja płaciłam mojej mamie. To nie jest jest darmowa siła robocza.. Niani płacisz, a matka ma tyrać za darmo? Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: Płacić babci - hipotetycznie 23.07.12, 10:54 U mnie w rodzinie najczęsciej nikt nie płaci dziadkom, ale zwykle tak bywa, że dziadkowie w tym okresie nie narzekają na pieniądze a do wnuków się sami rwą. Mogłabym płacić rodzinie za opiekę, nie widzę w tym nic oburzajacego. Ale na szczęście mam tak, ze stać mnie na dobre przedszkole, a na weekendy dziecko jest często zabierane przez dziadków, którzy nawet soczków w kartonikach nie chcą od nas brać, zwracają dziecko po wielu godzinach często płatnych rozrywek, obkupione w zabawki, ubrania, przekąski i wszelkie możliwe duperele. I każdego dnia Bogu dziękuję, ze mam takie szczęście, umiem to docenić i wyobrazić sobie, co by było, gdybym musiała o wszystko prosić i liczyć każdą złotówkę. Różne bywają sytuacje, moja zamożna ciocia swojej mamie podrzucała córkę na wakacje, babcia pieniedzy nie chciała, odchodziły sceny z rzucaniem banknotów po przedpokoju, w końcu ciotka zaczęła robić duże zakupy i zarządziła i sfinansowała duży remont, o którym babcia potajemnie marzyła i było ok. Ale pewnie im mniej pieniędzy w rodzinie, im gorsze relacje, tym bardziej wszystko się gmatwa. Odpowiedz Link Zgłoś
mika_p Re: Płacić babci - hipotetycznie 23.07.12, 11:42 Po wielkich bojach udało mi się mamę przekonać, że skoro odbiera moje dzieci / dziecko z placówek oświatowych i karmi obiadem, to jej się zwrot kosztów należy. I co miesiąc była akcja "ale co ty mi tu dajesz, przeciez to za dużo", a z mojej strony "ale czy na pewno wystarczy, bo mam przygotowane więcej, przeciez oni rosną i coraz więcej jedzą, a ty im ciągle coś dokupujesz" Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Normalne n/t 23.07.12, 16:54 grouse1 napisała: > Babcia zajmuje się waszym dzieckiem (bo wy w pracy) i oczekuje, że jej za to za > płacicie, no powiedzmy 500 zł na miesiąc. Normalne czy nie bardzo? Odpowiedz Link Zgłoś