Dodaj do ulubionych

wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-pomocy

26.07.12, 14:38
KObiety, poradźcie. Mój ex chce wziąć 9 letnie dziecko na wakacje. W góry. Nie byłoby w tym nic dziwnego, wyjeżdzali już razem. Tyle, ze tym razem tata ma nową (3 - tygodniową) partnerkę w wieku ok lat 18. Wcześniej miał 40 letnią kobietę, matkę dzieciom, słowa nie powiedziałam. Od jakiegoś czasu za nic nie mogę się z nim dogadać. Pewnie stan zauroczenia nieco mu w głowie pomieszał. Czy to tylko moja wredota, ze nie chcę na to pozwolić? Czy puściłybyście swoje dzieci? On ma 40 lat. Obecnie widzę, popisy "jaki jestem młody i sprawny", ciągle basen, rower... Ok. Ale wyjazd w góry? Z taką młodą, która przecież dzieckiem się nie zajmie, a jedynie tatusiem. A tatuś? Dzieckiem czy panną? A w ogóle, czy to właściwe? Przecież dopiero się poznali i już wciągać w to dziecko? Co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • iuscogens Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 26.07.12, 14:59
      Myślimy, że jeżeli to nie podpucha to tatuś dość ostro przechodzi kryzys wieku średniego....
    • abucha Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 26.07.12, 15:07
      Że to kryzys, zdaję sobie sprawę. Tyle, że wg tatusia to ja wychodzę na zazdrosną panikarę, która chce zepsuć dziecku wakacje. Ultimatum - jedź albo z panną albo z dzieckiem takim komentarzem zaowocowało.
    • feel_good_inc Ten dziewięciolatek to jakiś upośledzony? 26.07.12, 15:08
      Co takiego konkretnie trzeba robić z normalnym dziewięciolatkiem, z czym sobie nie poradzi dziewczyna dwa razy starsza?
      • czaroffnica24 Re: Ten dziewięciolatek to jakiś upośledzony? 26.07.12, 15:23
        Wydaje mi się, że nie chodzi o to że ktoś wymaga bycia niańką dla dziewięciolatka. Tylko o zachowanie tatuśka przy młodej dupie.
        Mój były też aktualnie wyrywa gorące siedemnastki i jest dla nich "hero" bo ma prawko, może kupić piwo i wejść do klubu dla klubu dla dorosłych bez stresu, że sprawdzą dowód. Ale zachowuje się jak nastolatek, pijany jeździ autem przy wiwacie małolat, na wielkim kacu wbija się do wesołego miasteczka krzycząc z karuzeli "nie zrzygałem się", zawala spotkanie z klientem bo koleżanka Ani chciała tipsy na drugim końcu miasta zrobić, a jej stara krowa nie chce z matmy zwolnić i nie zdąży, itp.
        Ja bym się bała podobnych zachowań.
        Tym bardziej, że eks kumpeli zabrał 11-latka w góry ze swoją nową nastką i żeby pokazać, że nie jest tak zły jak jej rodzice co jej redsa nie pozwalają wypić, kupił młodemu piwo w nagrodę, że wszedł na szczyt.
        • konwalka Re: Ten dziewięciolatek to jakiś upośledzony? 26.07.12, 16:22
          Mój były też aktualnie wyrywa gorące siedemnastki i jest dla nich "hero" bo ma
          > prawko, może kupić piwo i wejść do klubu dla klubu dla dorosłych bez stresu, że
          > sprawdzą dowód. Ale zachowuje się jak nastolatek, pijany jeździ autem przy wiw
          > acie małolat, na wielkim kacu wbija się do wesołego miasteczka krzycząc z karuz
          > eli "nie zrzygałem się", zawala spotkanie z klientem bo koleżanka Ani chciała t
          > ipsy na drugim końcu miasta zrobić, a jej stara krowa nie chce z matmy zwolnić
          > i nie zdąży, itp


          oyayebie, nie strasz, że to może tak wyglądać :I

          chyba bym sie spaliła ze wstydu
          tak, ja uncertain
        • lola211 Re: Ten dziewięciolatek to jakiś upośledzony? 26.07.12, 16:28
          I uwazasz, ze kazdy 40 latek z mloda laska zachowuje sie jak idiota? Głupi musial byc juz wczesniej- to pewne.
          • anorektycznazdzira Re: Ten dziewięciolatek to jakiś upośledzony? 26.07.12, 23:16
            > I uwazasz, ze kazdy 40 latek z mloda laska zachowuje sie jak idiota?
            Owszem. % pozytywnych odstępstw od tej reguły jest bardzo niski. Prowadzanie się z nieletnimi kiedy się samemu ma siwiznę z łysiną dość dobrze musi ilustrować zawartość czaszki.
            • lola211 Re: Ten dziewięciolatek to jakiś upośledzony? 27.07.12, 10:44
              40 latek to facet w sile wieku,czesto przystojny i wart uwagi.Tacy podobaja sie kobietom,takze mlodym dziewczynom.Ich sprawa,nie kazdy gustuje w rowiesnikach.
              • anorektycznazdzira Re: Ten dziewięciolatek to jakiś upośledzony? 27.07.12, 15:53
                W zyciu widać co innego. Dla nastolatki 40-paro latek to coś mw takiego, jak dla 35 latki 70 latek. Może sie dobrze trzymać, moze być interesujacy albo nadziany- ale jest poprostu STARY. I ta swiadmość, że ma już z górki... Z tego też powodu 40-latkom nie dostają sie bynajmniej nastoletnie piękności. Te spokojnie przebierają w panach o dekadę młodszych i sprawniejszych, przed którymi lata świetności. Wszystkie nastolatki, które widziałam z podstarzałymi amantami miałby ze sobą jakiś problem. Wśród odpowiednich wiekiem specjanego brania nie było, choć oczywiście były młode. Tylko ze młode nie zawsze oznacza z automatu "ładne", a jeszcze gorzej z "interesujące". Dlatego też uważam, że panowie po 40ce mający fazę na nastolatki biorą co jest dla samej ideologii prowadzania się z siksą. A to z kolei ilustruje ich stan umysłu.
                • lola211 Re: Ten dziewięciolatek to jakiś upośledzony? 27.07.12, 16:10
                  Ja moge pisac z autopsji.Sama majac 18 lat zadawalam sie z facetem o 19 lat starszym-zadaje sie do dzis zreszta.
                  Mialam takie powodzenie, ze mnie to wrecz męczyło- bez fałszywej skromnosci moge napisac, ze bylam faktycznie bardzo ładna.A on był dusza towarzystwa otoczony wiankiem wpatrzonych dziewczyn.Mogl przebierac jak w ulegałkach,bo duzo mlodsze dziewczyny były nim bardzo zainteresowane.Wysoki, przystojny ,wygadany.Nie było w nic nic z podstarzalego amanta jak piszesz.
                  I takich zwiazkow znam kilka.Faceci grzechu warci, dziewczyny jak z obrazka.
                  Rzecz jest prosta- to co pociaga, to dojrzalosc, ktorej brak równolatkom.Dla mnie do dzis facet przed 30 to nie facet.
                  • anorektycznazdzira Re: Ten dziewięciolatek to jakiś upośledzony? 27.07.12, 16:24
                    Załóżmy, że stanowicie fajny wyjątek...
                    I przez własny pryzmat oceniasz ogół.

                    Mając 17 lat kochałam się w facecie majacym prawie 30, więc ideologię "dojrzałości" rozumiem świetnie, natomiast od prawie 30 do ponad czterdzieści mija era mezozoiczna. "Mój" prawie 30latek był, choć interesujacy, wysportowany, etc, etc, podstarzały z punktu widzenia wszystkich w zbliżonym do mnie wieku. Ktoś jeszcze od niego starszy o 15 lat to hardcore.
                    O tym zapominają starzejący się panowie z ostrym kryzysem wieku średniego, ale tak niestety jest w oczach naprawdę młodych, a nie tylko takich, co sobei mówią, że tych przerzedzeń nad czołem prawie nie widać...
                    • lola211 Re: Ten dziewięciolatek to jakiś upośledzony? 27.07.12, 17:04
                      >podstarzały z punktu widzenia wszystkich w zbliżonym do mnie wieku

                      Nie, nie wszystkich.Tych zainteresowanych starszymi- nie.
                      • anorektycznazdzira Re: Ten dziewięciolatek to jakiś upośledzony? 27.07.12, 19:09
                        Lola, takich nie jest szczególnie wiele => wybór z tej grupy jest ograniczony => większość wybierających bierze co dają.
                        Nie skupiam się wcale na tym, że nastolatka dająca się wyrwać starszemu facetowi (no sorry, ale to JEST starszy facet, nawet jak zadbany, ale to inna para kaloszy) istnieć nie może. Oczywiście- może. Ja się skupiam na facecie. Ma on do wyrywania, jeśli nie chce kobiety zbliżonej wiekiem (OK, OK), całe tabuny 20-latek. Nawet babki około 30ki są świeże i pachnące w porównaniu z nim, bo jakieś 15 lat młodsze. Nie, on się bierze za licealistkę. Z mojego doświadczenia: o ile nie trafił na lolę211 ta licealistka bywa średnio atrakcyjna i umiarkowanie rozgarnięta. Mogłaby się super "rozgarnąć" gdyby jej dać jeszcze z 10 lat- czemu tam nie szuka? Kompleksy, kryzys średniaka i wszelki szajs, rzutujący bezpośrednio na zdolność logicznego myślenia oraz odpowiedzialnego zajmowania się dzieckiem. No niestety.

                        • lola211 Re: Ten dziewięciolatek to jakiś upośledzony? 27.07.12, 19:21
                          Czego szuka? Zapytaj facetów, to ci wyjasnia.
                          • anorektycznazdzira Re: Ten dziewięciolatek to jakiś upośledzony? 27.07.12, 19:25
                            Ale co tu jest do wyjaśniania? Dokładnie wiadomo i dokładnie na tej podstawie daje się określić wiek intelektualny zainteresowanego.
                            • lola211 Re: Ten dziewięciolatek to jakiś upośledzony? 27.07.12, 19:30
                              No, bo ci co biora sobie rowiesniczki szukaja przede wszystkim wiezi duchowej big_grin.
                              • anorektycznazdzira Re: Ten dziewięciolatek to jakiś upośledzony? 27.07.12, 19:42
                                Obojętnie czego szukają, nie próbują za pomocą związku rozpaczliwie zaprzeczyć, że się starzeją.
                                • lola211 Re: Ten dziewięciolatek to jakiś upośledzony? 27.07.12, 21:34
                                  Nie masz w ogole pojecia po czym piszesz.
                                  • anorektycznazdzira Re: Ten dziewięciolatek to jakiś upośledzony? 27.07.12, 21:46
                                    Lola, to, że Tobie nie odpowiada moja opinia, w szczególności dlatego, że odnosisz ją do siebie a chcesz mieć na temat własnego związku dobre zdanie (i nie neguję, że jest ono akurat uzasadnione), to jeszcze nie znaczy, że ja nie wiem o czym piszę. Prawda?
                                    • lola211 Re: Ten dziewięciolatek to jakiś upośledzony? 27.07.12, 21:49
                                      Nie wiesz, tego jestem pewna.
                                      Sama obecnie mam 40 lat i to co piszesz o starzeniu sie, kryzysie wieku, to sa FARMAZONY.
                                      • anorektycznazdzira Re: Ten dziewięciolatek to jakiś upośledzony? 27.07.12, 22:08
                                        lola211 napisała:
                                        > Nie wiesz, tego jestem pewna.
                                        > Sama obecnie mam 40 lat i to co piszesz o starzeniu sie, kryzysie wieku, to sa
                                        > FARMAZONY.

                                        Haaalo, a to Ty świrujesz na punkcie niezupełnie dorosłych byczków z liceum?
                                        Już któryś raz argumentujesz właściwie nie na temat.
                                        Chcesz mi udowadniać, że kryzysy wieku średniego NIE ISTNIEJĄ? Na dodatek na podstawie faktu, że Ty takowego nie masz? (zakładam, ze nie masz istotnie)
                                        Wybacz, ISTNIEJĄ.
                                        Jedną z cech diagnostycznych jest właśnie stosunek do płci przeciwnej.
                                        • lola211 Re: Ten dziewięciolatek to jakiś upośledzony? 27.07.12, 22:19
                                          Nie wiem, o co ci chodzi ze swirowaniem.
                                          W przypadku 40 letnich wolnych facetów to jest tak, ze moga sobie wybrac partnerke ,ktora im sie spodoba.A najatrakcyjniejsze okazy płci pieknej to wlasnie te młode.Jak ma sie wybór -starsza, mlodsza, to sie raczej facet skusi na mlode cialo.Tak to dziala i nie ma nic wspolnego ze swirowaniem.Czysta logika i rozsadek.Poza tym- te starsze sa z reguły zajete.Chyba lepiej, by sie brał za wolne niz robil za kochanka mezatki?

                                          > Haaalo, a to Ty świrujesz na punkcie niezupełnie dorosłych byczków z liceum?

                                          Kobiety inaczej pojmuja atrakcyjnosc partnera.Tu akurat nie ma przelozenia -mlody=atrakcyjny.Mlody byczek to dla mnie opryszczony wymoczek.A mnie interesuja męzczyzni.Stad trudno,bym interesowala sie malolatami.
                                          W przypadku kobiet mlodosc=atrakcyjnosc, co potwierdza caly przemysł modowy chociazby.
                                          Dlatego tez o wiele latwiej znalezc zwiazek,gdzie to facet jest duzo starszy niz odwrotnie.Mlodych chlopakow zainteresowanych kobietami o 20 lat starszymi jak na lekarstwo.
                                          • policjawkrainieczarow Re: Ten dziewięciolatek to jakiś upośledzony? 27.07.12, 22:43
                                            A najatrakcyjniejsze okazy płci pieknej to wlasnie t
                                            > e młode.Jak ma sie wybór -starsza, mlodsza, to sie raczej facet skusi na mlode
                                            > cialo.

                                            jeśli planuje seks, owszem. Ale na wiór mu do tego przyzwoitka w postaci dziewięcioletniego syna?
                                            • lola211 Re: Ten dziewięciolatek to jakiś upośledzony? 27.07.12, 22:54
                                              Widocznie go kocha i chce z nim spedzic urlop.Niewiarygodne, co?
                                          • my_favourite_axe Re: Ten dziewięciolatek to jakiś upośledzony? 27.07.12, 22:44
                                            lola211 napisała:

                                            > Nie wiem, o co ci chodzi ze swirowaniem.
                                            > W przypadku 40 letnich wolnych facetów to jest tak, ze moga sobie wybrac partne
                                            > rke ,ktora im sie spodoba.A najatrakcyjniejsze okazy płci pieknej to wlasnie t
                                            > e młode.Jak ma sie wybór -starsza, mlodsza, to sie raczej facet skusi na mlode
                                            > cialo.Tak to dziala i nie ma nic wspolnego ze swirowaniem.Czysta logika i rozsa
                                            > dek.Poza tym- te starsze sa z reguły zajete.Chyba lepiej, by sie brał za wolne
                                            > niz robil za kochanka mezatki?

                                            rozsądkiem nazywasz dobieranie partnerów tylko pod kątem wieku? to twój facet wykazał się brakiem logiki nie sięgając po młodszą.

                                            > > Haaalo, a to Ty świrujesz na punkcie niezupełnie dorosłych byczków z lice
                                            > um?
                                            >
                                            > Kobiety inaczej pojmuja atrakcyjnosc partnera.Tu akurat nie ma przelozenia -mlo
                                            > dy=atrakcyjny.Mlody byczek to dla mnie opryszczony wymoczek.A mnie interesuja m
                                            > ęzczyzni.Stad trudno,bym interesowala sie malolatami.
                                            > W przypadku kobiet mlodosc=atrakcyjnosc, co potwierdza caly przemysł modowy cho
                                            > ciazby.
                                            > Dlatego tez o wiele latwiej znalezc zwiazek,gdzie to facet jest duzo starszy ni
                                            > z odwrotnie.Mlodych chlopakow zainteresowanych kobietami o 20 lat starszymi jak
                                            > na lekarstwo.

                                            "Kobiety inaczej pojmują atrakcyjność partnera" bo dla ciebie młody=wymoczek? i to wszystko na fali batalii z uogólnianiem.. smile
                                            • lola211 Re: Ten dziewięciolatek to jakiś upośledzony? 27.07.12, 22:47
                                              Nie, nie tylko. Natomiast jest to jedno z kryteriów.
                                              • niunia19851 Re: Ten dziewięciolatek to jakiś upośledzony? 27.07.12, 22:50
                                                jakie są zagrożenia ??unikacie odpowiedzi ... wszystko krąży wokół wieku a przecież matka dziecka chyba się nie boi o wiek tylko o konkretne zagrożenia ??? Poza tym jaka demoralizacja ?! Jest laska pełnoletnia? Jest to o co "kaman"? Skoro 40 i 18 dajecie na przykład demoralizacji to co powiecie o niedawno zmarłym Łapickim i jego żonie Kamili?? On o ile pamiętam 80 pare Ona 20 pare lat ...
                                                Podajcie mi te przykłady realnego (nie duchowego) zagrożenia bo sama jestem matką i jakoś tego nie widzę ...
                                                • lola211 Re: Ten dziewięciolatek to jakiś upośledzony? 27.07.12, 22:53
                                                  Ja tez jestem bardzo ciekawa.Bo poki co to skupiły sie tylko na analize upodoban 40 letniego wolnego faceta.
                                          • anorektycznazdzira Re: Ten dziewięciolatek to jakiś upośledzony? 28.07.12, 11:27
                                            lola211 napisała:
                                            > Nie wiem, o co ci chodzi ze swirowaniem.
                                            > W przypadku 40 letnich wolnych facetów to jest tak, ze moga sobie wybrac partne
                                            > rke ,ktora im sie spodoba.A najatrakcyjniejsze okazy płci pieknej to wlasnie t
                                            > e młode.Jak ma sie wybór -starsza, mlodsza, to sie raczej facet skusi na mlode
                                            > cialo.Tak to dziala

                                            Cały czas próbujesz ignorować fakt, że panie starsze o niemal dekadę od nastolatek SĄ młode, SĄ jędrne, a już szczególnie w zestawieniu ze starzejącym się amantem. Są natomiast znacznie, znacznie doroślejsze i lepiej pasują do kogoś, kto, teoretycznietongue_out, powinien już coś w głowie mieć. Skoro nie pasują, to widocznie nie ma. Ludzie dobierają się w pary zazwyczaj na tym samym poziomie. Lansowanie teorii, że każda młodsza jest lepsza niż każda starsza, w dowolnych grupach wiekowych, doprowadzi nas do podstawówki albo do przedszkola. One są jeszcze gładsze niż w liceach.
                • riki_i Re: Ten dziewięciolatek to jakiś upośledzony? 28.07.12, 13:19
                  anorektycznazdzira napisała:

                  > Z tego też powodu 40-latkom nie dostają sie bynajmniej nastoletnie piękności.

                  Ja miałem absolutną piękność, ale....

                  > Wszystkie nastolatki, które widziałam z podstarzałymi amantami miały
                  > ze sobą jakiś problem. Wśród odpowiednich wiekiem specjanego brania nie było,
                  > choć oczywiście były młode.

                  No i tu jest pies pogrzebany. Moja okazała się absolutną szajbuską, bulimiczką i seksoholiczką z gigantycznymi problemami emocjonalnymi. Szukała księcia z bajki na portalach randkowych, łapiąc m.in. regularnego gangstera, znanego prezentera telewizyjnego, topowego koszykarza i najlepszych lanserów z modnych klubów. Zostawiła mi w prezencie infekcje weneryczne i trudne do wyleczenia zakażenia bakteryjne w jamie ustnej (bulimiczka). Do tego 3 lata w plecy. Szczerze odradzam wszystkim Panom 40+ branie się za małolaty.
      • bri Re: Ten dziewięciolatek to jakiś upośledzony? 26.07.12, 16:21
        Wyobrażam sobie, że tatuś i jego nowa flama będą dużo czasu spędzać w sypialni - dziewięciolatek sobie oczywiście poradzi, ale może się trochę nudzić i może być mu niezręcznie wysłuchiwać "odgłosów namiętności". Z drugiej strony to jest jego ojciec, który jest jaki jest i inny nie będzie - taki wyjazd może być nawet pouczający i pozszerzający horyzonty.
    • vesper_lynd_1 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 26.07.12, 15:11

      Dobra, ale jaki w ogóle ten Twój ex jest? Jak do tej pory się wywiązywał z opieki nad dzieckiem- bo tutaj kluczowe a nie wiek jego panny.
      • feel_good_inc Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 26.07.12, 15:22
        vesper_lynd_1 napisał(a):
        > Dobra, ale jaki w ogóle ten Twój ex jest? Jak do tej pory się wywiązywał z opie
        > ki nad dzieckiem- bo tutaj kluczowe a nie wiek jego panny.

        No jak to jaki jest? Najgorszy oczywiście, nie ma innej opcji smile
        • zuzanna56 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 26.07.12, 16:04
          A ta 18 stka to chce jechać w góry ze swoim nowym narzeczonym i jego 9 letnim synem czy wolałaby bez dziecka?
          Wiecie co, jak rozmawiam z uczennicami w wieku 17-18 lat, to dla nich już 30-35 letni facet jest stary, mówią, że nie umówiłyby się z kimś w wieku swojego ojca, a jednak są takie dziewczyny, jak widać.
          • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 26.07.12, 16:29
            Sa.I co z tego?
    • nangaparbat3 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 26.07.12, 16:18
      Dla dzieiwieciolatka panna lat 18 to dorosla osoba. I żebys sie tak nie martwila, obejrzyj "Manhattan". Piekny film, a do tego okazuje sie, że nastolatki potrafią byc dojrzalsze od panow w wieku przejsciowym.
    • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 26.07.12, 16:23
      Sztuczny problem
      .Moze sie okazac, ze 9 latke bedzie zachwycony 18 latka, bo da sie z nia fajnie pogadac.Znam taki uklad, ona ma 21, on 40+ dwójka dzieci z poprzedniego zwiazku.Dzieciaki ja uwielbiaja.
      • bi_scotti Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 26.07.12, 16:29
        Niech jada. Moze sie okazac, ze 9-latek bedzie mial wiecej fun'u z 18-letnia girlfriend tatusia niz z samym tatusiem. Mowiac szczerze, nie widze problemu a nie chce byc zlosliwa i sugerowac, ze rzucasz tymi watpliwosciami na wyrost, bo zwyczajnie troche Ci zal, ze sama juz nie masz 18 ani 18-letniego boyfriend pod reka ... Tez mi zal wink
        • pade Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 26.07.12, 17:36
          ja bym nie chciała mieć 18 lat, wolalabym mieć 30, zdecydowanie.
    • lejla81 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 26.07.12, 16:40
      Ja bym puściła, ufam swojemu eksowi, chociaż on jeszcze nie ma 40 lat, więc nie przeżywa kryzysu wieku średniego. Inna sprawa, że jego kontakty z płcią przeciwną, to permanentny kryzys jak dla mnie.
      Ty masz takie opcje:
      - panienka się zniechęci i się wypanienkuje z waszego życia
      - syn się zniechęci - więcej nie pojedzie
      - tatuś się zniechęci - więcej nie zaproponuje takiego wyjazdu
      - będą się dobrze bawić.
    • lelija05 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 26.07.12, 16:42
      Niech jedzie.
      Nie wiem jak jest teraz w szkołach, ale kiedyś na polskim obowiązkowo było we wrześniu wypracowanie, jak spędziło się wakacje.
      Młody jak opisze wyjazd,to pewnie nauczycielce braknie tchu, ale za to u kumpli akcje mu wzrosną big_grin

      Ciekawe, czy panna będzie brana za starszą siostrę smile
    • ladnyusmiech Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 26.07.12, 17:09
      W moim wypadku mowy by nie było o realizacji takiego pomysłu. Pominę wiek nowego nabytku tatusia. Przy tak krótkiej znajomości nie można mówić o tym, że się zna drugiego człowieka. Więc nieznajoma i 9-letnie dziecko - moje dziecko - to nie jest dobre połączenie.
      Może jednak wieku nie pominę :] Wiadomo, że brak doświadczenia życiowego u nastolatków może skutkować brakiem odpowiedzialności, skłonnością do ryzykownych zachowań itp. Wiem, wiem nie jest to regułą, ale ogólnie każdy wie że mądrzeje się z wiekiem. A że owy Pan Pani nie zna .... odmówiłabym.
      • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 26.07.12, 17:44
        On jako ojciec ma chyba tez cos do powiedzenia w tej sprawie? To takze jego dziecko/
        • kkokos Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 18:27
          lola211 napisała:

          > On jako ojciec ma chyba tez cos do powiedzenia w tej sprawie? To takze jego dzi
          > ecko/

          nie ma nic do powiedzenia, bo zabierając dziecko co wakacje z nową panną jasno pokazuje, że ma uczucia dziecka w dupie. w takiej sytuacji dziecko z ojcem przestało jeździć. proste.
          • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 28.07.12, 08:43
            Brednie.
    • bye.bye.kitty dzieci lubią inne dzieci;) 26.07.12, 18:02
      puściłabym.

      wbrew pozorom młoda dziewczyna może się z dzieckiem bawić, i to kreatywnie
      moze nie będzie pilnować posiłków czy mycia
      ale to i tak nie jest obowiązek dziewczyny ojca, niezależnie od jej i jego wieku
    • anorektycznazdzira Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 26.07.12, 18:31
      Mniej niż wiek panny przeszkadzała by mi "świeżość" związku i fakt zauważalnej już dla dziecka zmiennosci ojca partnerek. Gdybym byla w takiej sytuacji, wolałabym ograniczać dziecku wgląd w niestałość ojcowskich zauroczeń, bo uważam to za szkodliwe.
      • kkokos Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 18:28
        anorektycznazdzira napisała:

        > Mniej niż wiek panny przeszkadzała by mi "świeżość" związku i fakt zauważalnej
        > już dla dziecka zmiennosci ojca partnerek. Gdybym byla w takiej sytuacji, wolał
        > abym ograniczać dziecku wgląd w niestałość ojcowskich zauroczeń, bo uważam to z
        > a szkodliwe.

        dokładnie tak!
        byłam w dokładnie takiej sytuacji - dziecko przestało jeździć z ojcem.
      • anorektycznazdzira Errata 27.07.12, 18:56
        Oczywiście: bardziej niż wiek panny (...)
        ale widzę, że inteligentni i tak zrozumielismile
    • lonely.stoner Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 26.07.12, 19:31
      hm, najpierw z nim wyjasnij konkretne kwestie- np. jak zamierza spedzac wieczory? Mloda dziewczyna raczej nie bedzie chciala isc spac o 22, tylko pewnie bedzie gdzies starego ciagnela po imprezach w clubie/na miescie - co on wtedy planuje zrobic z synem? zostawic go samego? zabrac ze soba??
      Poza tym- czy on juz wyjechal z ta swoja mloda d.pa gdzies na jakis wypad czy to pierwszy raz? jak pierwszy raz to raczej bym z nimi dzieciaka nie chciala puscic. Glownie dlatego ze stary pewnie nie wie sam co mlodej lasce moze wpasc do glowy, a staremu facetowi raczej ciezko przyjac do wiadomosci ze mloda panna moze nie chciec zaraz po kolacji lulu tylko poszla by sie napic jakiegos drinka i pokrecic nozka w jakims clubie smile Oczywiscie sporo zalezy od tej nastolatki, ale pewnie taka co siedzi przy rozancu nie umawia sie ze starymi facetami.
      • rita75 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 26.07.12, 19:39
        Oczywiscie sporo zalezy od tej nastolatki, a
        > le pewnie taka co siedzi przy rozancu nie umawia sie ze starymi facetami.

        za moich czasów licealnych (hhehhehehe) takie, które umawialy się ze starymi facetami, nalezaly do tych bardziej rozrywkowych. To nie byly grzeczne dziewczynki, a raczej takie z gatunku latawic.
        • z_lasu Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 26.07.12, 20:05
          No widzisz, a za moich czasów licealnych (mnie to nie śmieszy wink ) ze starymi żonatymi facetami zachodziły w ciążę wychowanki Urszulanek.
          • rita75 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 26.07.12, 20:10
            wink Za moich czasów te od Urszulanek tudzież Oazówki zachodzili w ciążę z księżmi.
      • z_lasu Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 26.07.12, 20:03
        > pewnie taka co siedzi przy rozancu nie umawia sie ze starymi facetami.

        Oj, zdziwiłbyś się. big_grin
        • policjawkrainieczarow Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 26.07.12, 21:30
          z_lasu napisała:

          > > pewnie taka co siedzi przy rozancu nie umawia sie ze starymi facetami.
          >
          > Oj, zdziwiłbyś się. big_grin

          chyba chodzilo o to, ze jak juz sie umawia ze starszymi facetami, to nie po to, zeby podczas wyjazdu wieczorami siedziec w pokoju i klepac rozance, no smile
      • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 26.07.12, 20:42
        Lecisz stereotypami,az milo.Ile ty masz lat?
        Dorosłe kobiety, a za grosz refleksji.
        Ludzie sa rozni i sam wiek niewiele mówi o czlowieku.
        Ani on stary ani ona niekoniecznie musi lubic potancówki.
        Sadze, ze przede wszystkim z nia uzgodnil, czy 9 latek nie bedzie balastem, a dopiero po tym decydowal, czy go zabierac.
        • niunia19851 Re: problemem jest "jego 18stka" 26.07.12, 21:10
          Napisz czego właściwie konkretnie się obawiasz bo nic takiego nie napisałaś...tego, że pójdą na za długi spacer po górach (który pewnie skończyłby się noszeniem na rękach przez tatusia), tego, że o równej 15stej dziecko nie zje obiadu?? Czy może tego, że ojciec zapomni o codziennej wieczornej kąpieli dziecka? 9 latek nie jest mały i potrafi powiedzieć, że jest głodny, nogi bo bolą itp. Ty skupiasz się tylko na tej "18stce" i nic poza tym...
          • lola211 Re: problemem jest "jego 18stka" 26.07.12, 21:31
            Ty sku
            > piasz się tylko na tej "18stce" i nic poza tym...

            Bo to sól w oku..
          • kkokos Re: problemem jest "jego 18stka" 27.07.12, 18:30
            Ty sku
            > piasz się tylko na tej "18stce" i nic poza tym...

            niunia, to ojciec będzie się skupiał na tej osiemnastce i nic poza tym.
            dziecko na wakacjach ma spędzać czas z ojcem, a nie być piątym kołem u wozu.
            • lola211 Re: problemem jest "jego 18stka" 27.07.12, 21:35
              Przykre,ze to spotkalo twoje dziecko.Ale juz nie przekladaj swoich traumatycznych doswiadczen na wszystkich wokoł.
        • policjawkrainieczarow Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 17:23
          lola211 napisała:

          > Lecisz stereotypami,az milo.Ile ty masz lat?

          Na zdrowy rozum, to niewiele wiedząc o ludziach, łatwiej jest odgadnąć (i trafić) ich preferencje i zachowania, lecąc stereotypami, niz lecąc dokładnie odwrotnie do stereotypów. Jeśli będziesz w miejscu pełnym obcych ludzi, np. na lotnisku, i z jakiegos powodu będziesz musiała kogoś poprosić o popilnowanie Twoich bagazy/dziecka, to stereotypowo poprosisz kogos z obsługi albo zadbaną pania z dzieckiem, czy niestereotypowo pomyslisz, ze ktoś z obsługi to mógłby byc terrorysta, który własnie zachloroformował prawdziwego pracownika i sciągnmął mu ubranie, a pani z dzieckiem jest w rzeczywistosci szefową mafii handlującej nieletnimi i tak na wszelki wypadek zwrócisz się do jakiegos żula, bo on moze byc niestereotypowym misjonarzem-noblistą, a stereotypowi za zadna cene byc nie chcemy?
          • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 17:33
            Tyle tylko,ze mozna mocno sie zdziwic.Dla mnie takie podejscie jest mocno niesprawiedliwe i krzywdzace.Oraz niedojrzałe.
            • policjawkrainieczarow Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 17:45
              Oczywiscie, że mozna. Pan z ochrony naprawdę moze byc terrorysta a pani handlarką niewolnikami a zul misjonarzem-profesorem, któremu zginął bagaz z czysta zmianą ubrania. Co nie zmienia faktu, ze większosc ludzi nie zostawiłaby pod opieką dziecka czy bagazu zulowi, nawet, gdyby ocena zula była nieadekwatna lub krzywdząca. Stereotypy nie powstały, żeby krzywdzić ludzi, tylko, żeby ułatwiać podejmowanie decyzji, bez nich właściwie nie sposób funkcjonowac. Owszem, jest jakeiś prawdopodobieństwo, że nastka będzie zachwycona wieczorami czytać komiksy młodemu, ale jest znacznie większe prawdopodobieństwo, ze będzie się chciala pozachłystywać dorosłością i ktoś z tej ekipy bedzie mieć wakacje zepsute. A skoro autorka sama nic więcej o pannie nie pisze, oprócz tego, ze jest mloda i zagustowała w starszym kolesiu, to raczej bez sensu byłoby wymyslać jej portret psychologiczny, odpowiadający myśleniu zyczeniowemu, tylko nei mający żadnego oparcia w rzeczywistości.
    • baszi Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 10:33
      dla mnie problemem bylaby krotka znajomosc z ta panna i to ze tatus jak widac zmienia swoje partnerki zyciowe dosyc czesto
      • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 10:49
        A co to ma wspolnego z wakacjami z wlasnym dzieckiem?
        Na miejscu ojca zabieram syna na wakacje i w ogole nier wnikam mam w opinie matki o moim zwiazku i sposobie na zycie.A jak stawia opór- do sądu.
        • baszi Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 28.07.12, 13:35
          jesli ktos nie wie co male dziecko ma wspolnego z wakacjami na ktore zabiera je ojciec majacy u boku dopiero poznana panne to ja raczej mu tlumaczyc nie bede
    • triss_merigold6 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 10:50
      Zapytaj eksa w jaki sposób zamierza spędzać dnie i wieczory. Martwiłabym się o bezpieczeństwo, a nie o skłonność do zmieniania panienek. Oczywiście jest to lekko śmieszne, ale dla 9-latka nastoletnie dziewczę może być całkiem atrakcyjnym towarzystwem - będzie ciągnąć tatusia do aquaparku, na lody.
      • lineczkaa Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 11:30
        triss_merigold6 napisała:

        > dla 9-latka nastoletnie dziewczę może być całkiem atrakcyjnym
        > towarzystwem - będzie ciągnąć tatusia do aquaparku, na lody.

        zaryzykowałabym, że porównywalnie atrakcyjnym, pomijając sferę biologiczno-seksualna wink.
        • triss_merigold6 Z drugiej strony 27.07.12, 11:37
          Z drugiej strony, gdyby 40-letnia matka napisała, że zamierza wziąć na wakacje ze swoim dzieckiem 18-letniego ładnie zbudowanego licealistę, bo jest on jej najnowszą fascynacją, to babę by żywcem zjedli.
          Zdaje się to Lola zawsze pisała jak ciężką traumę przeżywają dzieci rozwiedzionych rodziców, gdy wiedzą, że matka uprawia seks z nowym partnerem i jak bardzo należy dzieci chronić oraz zachowywać dyskrecję.
          • lola211 Re: Z drugiej strony 27.07.12, 14:34
            Oczywiscie- wlasnie o dyskrecje chodzi.
            Wystarczy ja zachowac i dzieci nie beda musiały sie za rodziców wstydzic.

            Co do 40 latki z 18 latkiem- nie znam takiego ukladu- wiec nie wiem jak bym na to spojrzala.
            Za wiele takich zwiazkow nie ma, w przeciwienstwie do tych w odwrotnej konfiguracji.
    • mw144 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 11:06
      Wysłałabym i cieszyła się, że mam 1 czy 2 tygodnie wolnego, a dzieciak się dobrze bawi.
    • zona_mi wklejone przez moderatora 27.07.12, 15:25
      danaide
      Moja matka mawiała: "Jeśli chcesz kogoś poznać jedź z nim góry." (ale partia tenisa też dużo daje do myślenia).

      Trochę mało puzzli jak dla mnie, bo nie wiem czy ojciec małego tylko zakochany czy w dodatku pierwszy raz w górach.
    • kamelia04.08.2007 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 16:46
      albo wyjazd z panna, albo z dzieckiem.

      Pannie nie jest potrzebne dziecko na takim wyjeździe, a dziecku nie jest potrzebna panna na wakacjach z ojcem.

      Tatuskowi sie chyba w głowie przewraca
      • niunia19851 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 17:13
        kamelia04.08.2007 napisała:

        > albo wyjazd z panna, albo z dzieckiem.
        >
        > Pannie nie jest potrzebne dziecko na takim wyjeździe, a dziecku nie jest potrze
        > bna panna na wakacjach z ojcem.
        >
        > Tatuskowi sie chyba w głowie przewraca


        Czyli uchowaj Panie Boże od nowych partnerów i do końca życia w celibacie
        • ponis1990 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 17:42
          Puściłabym. Dziewięciolatek to już nie niemowlak, a taka młoda dziewczyna pewnie się z nim dogada. Sama mam lat 22, partner 43 big_grin. Mój trzyletni dzieciak z poprzedniego związku przepada za nim, ten zaś nie boi się dzieci . Dla porównania poprzedni chłopak , równolatek,rzucał tekstami w stylu ,,po co komu bachory'', ,, ja się muszę w życiu wyszaleć''. Dogadać się z nim nie dogadałam. ^^
          • policjawkrainieczarow Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 17:50
            no taaaaak, ale zauważ, że ten konkretny 40latek to raczej wybrał zycie z nastką, a nie z własnym synem, więc to neikoniecznie ten kejs smile
            • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 18:22
              No chyba niezupelnie tak, bo rozstali sie duzo wczesniej niz 3 tygodnie temu.
          • lily-evans01 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 18:26
            Tak, ale to TY masz dziecko i stąd znalazłaś zrozumienie u starszego, bardziej odpowiedzialnego i troskliwego mężczyzny. Facet, który ma odwagę związać się z kobietą z dzieckiem i troszczyć się o tego dziecka potrzeby, to ktoś naprawdę pierwsza klasa. A teraz wyobraź sobie, że 9-latek jedzie na wakacje z kimś nastawionym tak samo, jak Twój były chłopak... Niedojrzałym, rzucającym przykrymi tekstami - z racji młodego, nawet bardzo młodego wieku.
            Masz dziecko, masz inną, bardziej dojrzałą perspektywę niż wielu Twoich rówieśników mimo młodego wieku.
            Natomiast nie wierzę w taką perspektywę u panny, która jest kolejną wyrwaną zdobyczą podstarzałego amanta... i pewnie będzie po niej wiele następnych. Jakoś nie widzę płaszczyzny głębszego i bardziej dojrzałego porozumienia między gościem wchodzącym w wiek średni a uczennicą.
        • kkokos Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 18:52
          > Czyli uchowaj Panie Boże od nowych partnerów i do końca życia w celibacie.

          jeśli widzisz tylko taką alternatywę "co miesiąc nowa dupa" oraz "celibat" to tak, do końca życia w celibacie.

          a serio:

          najważniejszej osobie na świecie - a taką jest zwykle twoje dziecko - nie przedstawiasz pannie poznanej trzy tygodnie temu jako osoby zastępującej matkę u twojego boku, robiącej z tobą wszystko to, co przedtem twoje dziecko obserwowało jako rzeczy robione wspólnie przez rodziców. w tym miesiącu ciocia kasia, w następnym miesiącu ciocia agnieszka - jaki wzorzec mężczyzny przekazuje ojciec dziecku takim postępowaniem?
          (rzecz jasna działa to w obie strony i dotyczy także matki i jej nowych facetów)

          niech sobie ma te dupy, ale z dala od dziecka.
          jeśli wejdzie w stały, poważniejszy związek - oczywiście, że dziecko musi tę kobietę poznać, a ona dziecko. oczywiście też "stały i poważniejszy" to sprawy bardzo indywidualne i ta granica dla każdego przebiega gdzie indziej.

          ale myślę, że nie znajdzie się nikt, kto stwierdzi, że trwający trzy tygodnie związek osiemnastolatki z czterdziestolatkiem jest już związkiem stałym i poważnym.
    • policjawkrainieczarow Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 17:47
      Co o tym myś
      > licie?

      Myślę, że panu eks należy powiedzieć "najpierw prosze mnie z tą panią poznać, mam prawo wiedzieć, z kim dziecko spędzi (jesli w ogóle) parę tygodni".
      • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 18:03
        Jakis zart.
        Ojciec ma pelne prawo zabrac dziecko na wyjazd gdzie chce i z kim chce bez tłumaczenia sie ex.
        • triss_merigold6 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 18:07
          Tylko wtedy jeśli ma uregulowane sądownie kontakty i zagwarantowany miesiąc/2 tygodnie wakacji. W innym wypadku matka może go zczyścić mówiąc, że ma inne plany i sorry gościu, ale było umawiać się wcześniej.
          • lily-evans01 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 18:14
            Były musi być naprawdę żałosnym, niedojrzałym i zakompleksionym gościem, jeśli potrzebuje umawiać się z doopeńkami, które jeszcze chodzą do szkoły. To jest wręcz niesmaczne. Czym innym jest różnica wieku, nawet spora między ludźmi, którzy są mniej więcej na tym samym poziomie dojrzałości życiowej i rozwoju społecznego, a czym innym wyrywanie nastolatek przez tak naprawdę już niezbyt młodego faceta.
            Masz ustalone kontakty w sposób, o jakim pisze triss powyżej? Bo jeśli nie, to przerośnięty gó...arz w osobie Twojego eksa może Ci naskoczyć.
            Jak sobie wspomnę siebie z czasów, gdy miałam 18 lat... a nawet więcej. Naprawdę nie miałam zbyt wielkiego pojęcia o dzieciach i ich potrzebach.
            No ale cóż. Może syn dowie się naocznie, że jego tata to ... hmmm
            • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 18:25
              Trzeba byc naprawde zalosną,niedojrzałą i zakompleksiona, by oceniac wybory innych nie majac zadnych informacji ponad to kto ile w tym ukladzie ma lat.
              • lily-evans01 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 18:27
                Trzeba być naprawdę żałosną i niemądrą, żeby tak bez przerwy dawać na forum upust swoim frustracjom i w gruncie rzeczy nieszkodliwemu jadowi... bardzo mizernej klasy.
            • duch_mariana Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 20:54
              > Były musi być naprawdę żałosnym, niedojrzałym i zakompleksionym gościem, jeśli
              > potrzebuje umawiać się z doopeńkami, które jeszcze chodzą do szkoły.\

              Nie musi. Po prostu podoba mu się ciało. Gładkie, jędrne, kształtne, bez cellulitu, bez wałków tłuszczu, twarz bez zmarszczek i kurzych łapek, rączki delikatne i gładkie, cycuszki sterczące, cipeczka ciasna i wilgotna. Jeśli o kompleksy chodzi, to raczej zakompleksiony koleś nie odważyłby się podbić do małolaty. Ten jak widać kompleksów nie ma, a żałosny i niedojrzały jest tylko w oczach swoich rówieśniczek, które mogą sobie o nim pomarzyć, bo facet wybiera co lepsze. Jakbyś miała do wyboru Tico albo Mustanga to co byś wybrała? Niby i jednym pojedziesz i drugim, ale fun z jazdy jakby inny wink
              • lily-evans01 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 21:13
                Dla mnie tym większy pustak... Że kieruje się tylko wyglądem panny, ale cóż, jego sprawa. Gorzej, że narzuca to towarzystwo dziecku... Jeśli jest tak jak piszesz, to nie jest żadna więź, tylko po prostu bzykanie małej idiotki - naprawdę nie sądzę, że dla dzieciaka taki fajny jest widok tatusia zaliczającego coraz to nowe, coraz młodsze podboje.
                Wybór partnerek jest sprawą tego gościa. Narzucanie ciągłych zmian i tworzenie zamętu w życiu dziecka - niekoniecznie. Znam niejedną osobę po rozwodzie, po rozstaniu, która kontaktuje swoje dzieci z nowym partnerem/-ką dopiero wtedy, kiedy jest to stabilna znajomość.
                Dla mnie taki ojciec byłby żałosnym typkiem, który nawet spędzając czas ze mną - dzieckiem - nie może powstrzymać się od myślenia tą mniejszą główką.
                • duch_mariana Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 21:25
                  Myślisz że dziewięciolatek nie ma innych spraw, tylko pilnować co tatuś z którą panienką robi? Przecież na odludzie raczej nie jadą, małolat zaraz znajdzie sobie towarzystwo i będzie się meldował tylko w porze posiłków i na spanie, ewentualnie po kasę. Dziewięciolatka naprawdę nie trzeba pilnować na każdym kroku.
                • niunia19851 Re: dopisaliście całą historię ... 27.07.12, 21:26
                  Autorka wątku odezwała się może z 2-3 razy i dalej cisza .... to ona uważa, że nowa partnerka ma 18scie lat ale na 100% tego nie wie bo jej nie zna...
                  z jej postu idzie wywnioskować, że nie obawia się tego, że tatuś zapomni o "kapieli czy obiedzie" dla dziecka lecz sam fakt, że jedzie "18stka" jest już niebezpieczny .... proszę zamiast gdybać jakim on jest kretynem, pustakiem bo ma "młodą dupę" ... drogie ematki proszę wypunktujcie mi jakie może być zagrożenie dla tego dziecka jeżeli pojedzie z ojcem i jego partnerką (zakładam, że są normalni i nie będą uprawiać sexu przy małym w jednym pokoju) a co poza tym??
                  • lily-evans01 Re: dopisaliście całą historię ... 27.07.12, 22:22
                    Ale to nie partnerka. To chwilowa dupcia do bzykania.
                    Kolejna. Pan ich trochę miał.
                    To dość dużo zmienia.
                    • lola211 Re: dopisaliście całą historię ... 27.07.12, 22:26
                      O, wrózka.
                      Jakbym o sobie czytala- ponad 20 lat temu to samo słyszałam.
                      • niunia19851 Re: jakie są te zagrożenia dla dziecka ??? 27.07.12, 22:34
                        unikacie odpowiedzi ... wszystko krąży wokół wieku a przecież matka dziecka chyba się nie boi o wiek tylko o konkretne zagrożenia ??? Poza tym jaka demoralizacja ?! Jest laska pełnoletnia? Jest to o co "kaman"? Skoro 40 i 18 dajecie na przykład demoralizacji to co powiecie o niedawno zmarłym Łapickim i jego żonie Kamili?? On o ile pamiętam 80 pare Ona 20 pare lat ...
                        Podajcie mi te przykłady realnego (nie duchowego) zagrożenia bo sama jestem matką i jakoś tego nie widzę ...
                      • policjawkrainieczarow Re: dopisaliście całą historię ... 27.07.12, 22:46
                        lola211 napisała:

                        > O, wrózka.
                        > Jakbym o sobie czytala- ponad 20 lat temu to samo słyszałam.

                        Ja doskonale rozumiem, że nei wszytskie nastki to głupie cipy i niektóre z nich sa dojrzałe nad wiek i w ogóle i w ogóle. Tylko, że autorka wątku nie ma robić dobrze nastce, a zadbać o udane wakacje własnego dziecka, kleisz?
                        • lola211 Re: dopisaliście całą historię ... 27.07.12, 22:50
                          To dziecko ma oboje rodziców,a matka nie ma monopolu na to,jak dziecko spedzi wakacje.
                          Te 2 tygodnie powinny nalezec do ojca, a ona niech zadba o pozostala czesc wakacji.
        • policjawkrainieczarow Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 18:13
          Zart? Puszczasz swoje dzieci na wakacje z niewiadomo kim, zeby praw papy nie obrazic?
          No mozna i tak, w sumie...
          • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 18:20
            Ojciec ma takie samo prawo do spedzania czasu z dzieckiem jak matka.I jej zdanie na temat jego partnerek nic w tym zakresie nie zmienia.
            • policjawkrainieczarow Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 18:27
              Ale tu nie chodzi o prawo, tylko o cien zdrowego rozsadku. Jesli ojciec wymysli, ze w ramach spedzania czasu z dzieckiem wezmie go na pijacka impreze na jachcie, to tez bedziesz matce mowic, ze ona nei ma prawa sie wtracac, jak ojciec spedza z dzieckiem czas?
              • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 19:22
                A dlaczego mieszasz w to sytuacje zagrazajace bezpieczenstwu dziecka?
    • sadosia75 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 18:13
      Problemem jest wiek pani czy fakt, że pani jest znajomą taty dopiero od 3 tygodni?
      bo raczej to by mnie martwiło, że dzieciakowi tato przedstawi panią zosię a za miesiąc panią basię i tak się facetowi zmieniać będzie. wiek pani moją sprawą nie jest.
      • policjawkrainieczarow Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 18:22
        Problem w ogole jest taki, ze te dwie, a wlasciwie trzy osoby sie praktycznie nie znaja. Ilez to jest watkow i artykulow na temat spierdzielonych urlopow, na ktore sie wybraly razem np. dwie zaprzyjaznione dorosle pary (czyli mimo wszystko bardziej niezalezne i majace wieksze pole manewru) i ilez porad forumowych "absolutnie nie zgadzaj sie na wakacje ze znajomymi meza". A tu nagle w imie usprawiedliwiania uj wi czego jest czarowanie rzeczywistosci, ze tak, na pewno sie dogadaja, bo "ja tak mialam".
    • kkokos Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 18:25
      absolutnie bym nie puściła. dziecko jeździ na wakacje z ojcem, by spędzać czas z ojcem, a nie by być przepędzanym z kąta w kąt, gdy tatuś spędza czas z nową dziewczyną - nieważne 18- czy 40-letnią.
      proste.

      • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 18:27
        Tylko głupia matka bedzie ograniczac dziecku kontakty z wlasnym ojcem.Jak widac- takich matek nie brakuje.
        • lily-evans01 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 18:29
          Tylko głupia matka zgodzi się, żeby małe dziecko pojechało na wakacje z pustogłową małolatą, która nie umie sobie znaleźć chłopaka w normalnym wieku ... z małolatą, której nie zna i która jest jedną z wielu w kolejce...
          • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 19:31
            A ty ja znasz osobiscie?
        • triss_merigold6 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 18:40
          Ale jakie ograniczanie? Tatuś może jechać z dzieckiem sam. Doprawdy, jak ta trzytygodniowa miłość poczeka 2 tygodnie to chyba nie rozwieje się jak mgiełka?
          Jesteś fanką dyskrecji i nienarażania dziecka na świadomość, że jego rodzic uprawia seks z nowym partnerem, powinnaś to zrozumieć.

          Ja bym akurat dziecko puściła robiąc sobie bezlitośnie jaja i komentując złośliwie, nawet bym viagrę przekazała w geście dobrej woli.
          • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 19:25
            Aha- mamuska bedzie ustalac z kim facet ma jechac, zabierajac dziecko? Na miejscu takiego faceta zasmialabym sie jej w twarz-nie jej broszka- po prostu.
            • my_favourite_axe Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 21:18
              lola211 napisała:

              > Aha- mamuska bedzie ustalac z kim facet ma jechac, zabierajac dziecko? Na miejs
              > cu takiego faceta zasmialabym sie jej w twarz-nie jej broszka- po prostu.

              a jakby matka dziecka co tydzień wprowadzała do domu nowego wujka to też ma się śmiać w twarz ojcu bo to nie jego broszka co ona robi ze swoim dzieckiem? i każdy ma święte prawo wyprawiać wszystko ze swoim dzieciakiem. a jak się komuś nie podoba co robi to drugie to mogą sobie dzieciaka przepiłować i zajmować się swoją połówką po swojemu.

              bardzo dojrzała jesteś, jeśli tak twoim zdaniem wygląda wychowanie dziecka. nie przekazał ci ten 40 latek zbyt dużo rozsądku.. może spróbuj z 60latkiem?
              • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 21:39
                Po pierwsze- co innego mieszkac w takim ukladzie,a co inego spedzic wakacyjny wyjazd.
                Po srugie- gdzie ty wyczytalas ,ze facet z taka czestotliwoscia wymienia panny?
                • my_favourite_axe Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 21:46
                  lola211 napisała:

                  > Po pierwsze- co innego mieszkac w takim ukladzie,a co inego spedzic wakacyjny w
                  > yjazd.
                  > Po srugie- gdzie ty wyczytalas ,ze facet z taka czestotliwoscia wymienia panny?

                  jeśli to mieszkanie trwa tydzień to niczym się nie różni od wakacji. no to jak, piłujemy dzieciaka na pół, bo to "nie twoja broszka", czy wymiękasz?

                  o wielu partnerkach pisała autorka, na przykład tutaj:

                  forum.gazeta.pl/forum/w,567,137740029,137771070,Re_wakacje_z_ojcem_i_jego_18_letnia_partnerka_po.html
                  ja wiem że na siłę próbujesz bronić honoru starszych panów z nastkami, bo wszystkie posty bierzesz do siebie, ale robisz to wyjątkowo nieudolnie i całkowicie niepotrzebnie, nikt tu przecież nie napisał nic złego o twoim związku, wyluzuj.
                  • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 22:01
                    Oceniacie czlowieka na podstawie dwóch informacji- ze ma 40 lat i 18 letnia dziewczyne.Rusza lawina domysłow, wyobrazen.Opartych na czym? Na stereotypie.Dobrze, ze nie dodala, ze ta 18 latka jest blondynka, bo to by wystarczylo,by ocenic ja jako skonczona pusta idiotke.
                    Facet jest ojcem tego dziecka i wasza opinia na temat czyichs upodoban tego nie zmieni.Chocbyscie pękły.
                    Nie ma tu zadnego zagrozenia dla 9 latka, jest tylko kobieca zawisc,nic wiecej.
                    • my_favourite_axe Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 22:12
                      a dlaczego unikasz odpowiedzi na pytanie?
                      • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 22:27
                        Ale jakie? To o cieciu na pol?
                        • my_favourite_axe Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 22:33
                          lola211 napisała:

                          > Ale jakie? To o cieciu na pol?

                          tak, w dowolnym tłumaczeniu: czy każde z rodziców może wyprawiać z dzieckiem co tylko mu się zamarzy, bo to jego sprawa jak wychowuje swojego dzieciaka?
                          napisałaś wszak że ojciec może się zaśmiać w twarz matce bo to nie jej sprawa jak dziecko spędza wakacje. nie wiem czy pamiętasz ale spytałam czy matka może też wprowadzać nowych wujków i ojcu też nic do tego i tutaj nie byłaś już taka wyzwolona..
                          • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 22:40
                            Tak, moze sobie znajdowac co i rusz nowego kochanka, pod warunkiem, ze nie sprowadzi go do mieszkania i dziecko nie bedzie musialo z nim przebywac na okraglo.Wyjazd, wspolny weekend- prosze bardzo.

                            Zarzut autorki watku wcale nie dotyczyl ilosci partnerek.To ematki sie w ten temat wkreciły z podejrzana nadgorliwoscia.
                            Ona sie obawia, ze 18 latka nie zajmie sie dzieckiem jak nalezy.Uwazam, ze 9 latek swietnie odnajdzie sie w tym towarzystwie i jej obawy sa nieuzasadnione.
                            • my_favourite_axe Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 22:57
                              lola211 napisała:

                              > Tak, moze sobie znajdowac co i rusz nowego kochanka, pod warunkiem, ze nie spro
                              > wadzi go do mieszkania i dziecko nie bedzie musialo z nim przebywac na okraglo.
                              > Wyjazd, wspolny weekend- prosze bardzo.

                              a na wakacjach nie przebywa się razem na okrągło? czym się różni przebywanie na wyjeździe od przebywania w domu? przecież długo by ten młody wujek nie pomieszkał..
                              oj, naginasz swoje poglądy żeby tylko jakoś się wykaraskać smile

                              > Zarzut autorki watku wcale nie dotyczyl ilosci partnerek.To ematki sie w ten te
                              > mat wkreciły z podejrzana nadgorliwoscia.
                              > Ona sie obawia, ze 18 latka nie zajmie sie dzieckiem jak nalezy.Uwazam, ze 9 la
                              > tek swietnie odnajdzie sie w tym towarzystwie i jej obawy sa nieuzasadnione.

                              a zatem możesz puszczać swojego 9 latka z nową nastolatką swojego partnera smile
                              • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 23:01
                                Moze tym,ze wlasny dom jest jednak dziecku blizszy emocjonalnie niz tymczasowa kwatera?
                    • kawka74 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 22:19
                      Informacji jest jednak nieco więcej, niż piszesz, ale na Twoim miejscu pewnie też bym wolała ich nie przyjąć do wiadomości.
                      Bronisz czarownej wizji związku nastolatki z jesiotrem drugiej świeżości niczym niepodległości, tak, jakby Twoje doświadczenia (powiedzmy, że doświadczenia) były wiążące dla wszystkich związków tego rodzaju. To głupie, nie sądzisz?
                      • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 22:25
                        Głupie to jest ocenianie na podstawie jednej informacji- ile maja lat.Tylko tyle ematki wiedziały na poczatku,a jak sie nakreciły.
                        Ja wiem, ze moze byc zupelnie inaczej,czego reszta w ogole nie przyjmuje do wiadomosci,tylko uparcie snuje wizje demoralizujacego ojca.Jakos wczesniej matka nie miala do niego zastrzezen,znaczy sie -dziecku sie krzywda nie dziala.
                        • my_favourite_axe Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 22:40
                          lola211 napisała:

                          > Głupie to jest ocenianie na podstawie jednej informacji- ile maja lat.Tylko tyl
                          > e ematki wiedziały na poczatku,a jak sie nakreciły.
                          > Ja wiem, ze moze byc zupelnie inaczej,czego reszta w ogole nie przyjmuje do wia
                          > domosci,tylko uparcie snuje wizje demoralizujacego ojca.

                          większość komentujących uczepiła się raczej faktu że to obca 18 latka - bujają się razem od 3 tygodni, naprawdę uważasz że na tym etapie dziecko powinno być zaangażowane w związek ojca z nastolatką? przecież szanse na to że dzieciak ją jeszcze kiedyś zobaczy są raczej małe. odwołuję się teraz do prawdopodobieństwa, a nie twojego świetlistego przykładu idealnego związku w takim układzie.

                          > Jakos wczesniej matka n
                          > ie miala do niego zastrzezen,znaczy sie -dziecku sie krzywda nie dziala.

                          miała zastrzeżenia, które opisała, a które ty skwitowałaś stwierdzeniem że to fajny i nieznerwicowany ojciec. zdajesz się być bardzo odporna na fakty niepasujące do twojej wizji.
                          • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 22:44
                            > większość komentujących uczepiła się raczej faktu że to obca 18 latka - bujają
                            > się razem od 3 tygodni, naprawdę uważasz że na tym etapie dziecko powinno być z
                            > aangażowane w związek ojca z nastolatką? przecież szanse na to że dzieciak ją j
                            > eszcze kiedyś zobaczy są raczej małe. odwołuję się teraz do prawdopodobieństwa,
                            > a nie twojego świetlistego przykładu idealnego związku w takim układzie.

                            Jasne.Nawet gdyby byli ze soba rok, opinie byłyby identyczne.Bo tu chodzi wylacznie o roznice wieku, nic wiecej.Gdyby chodzilo o rówiesniczke, nie byłoby takiego ataku na tego faceta.Nawet matka by nie oponowala.Problemem jest wiek.
                            Zabieranie dziecku mozliwosci spedzenia wyjazdu z ojcem w imie jakiegos tam prawdopodobienstwa nieprzetrwania tego zwiazku uwazam za niewlasciwe.
                            • my_favourite_axe Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 22:58
                              lola211 napisała:

                              > > większość komentujących uczepiła się raczej faktu że to obca 18 latka - b
                              > ujają
                              > > się razem od 3 tygodni, naprawdę uważasz że na tym etapie dziecko powinno
                              > być z
                              > > aangażowane w związek ojca z nastolatką? przecież szanse na to że dziecia
                              > k ją j
                              > > eszcze kiedyś zobaczy są raczej małe. odwołuję się teraz do prawdopodobie
                              > ństwa,
                              > > a nie twojego świetlistego przykładu idealnego związku w takim układzie.
                              >
                              > Jasne.Nawet gdyby byli ze soba rok, opinie byłyby identyczne.Bo tu chodzi wylac
                              > znie o roznice wieku, nic wiecej.Gdyby chodzilo o rówiesniczke, nie byłoby taki
                              > ego ataku na tego faceta.Nawet matka by nie oponowala.Problemem jest wiek.
                              > Zabieranie dziecku mozliwosci spedzenia wyjazdu z ojcem w imie jakiegos tam pra
                              > wdopodobienstwa nieprzetrwania tego zwiazku uwazam za niewlasciwe.
                              >

                              no skoro wiesz na 100% co myślą forumowiczki kiedy piszą coś innego to ja się wyłączam. dalszą rozmowę sobie z łatwością wyobrazisz samodzielnie bez mojego udziału smile
                            • abucha Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 28.07.12, 10:38
                              Nie chodzi wyłącznie o wiek. Chociaż jest istotny. Ja tej kobiety zupełnie nie znam. Widziałam przez chwilę przez szybę samochodu. Znając "rozrzutność" tatusia mowy nie ma o osobnych pokojach, a jakby udało się taniej to najlepiej, zeby wszyscy troje byli w jednym łóżku.
                              Bardzo mi pomogłyście.
                              Najdziwniejsze są wypowiedzi loli. Pisze tak, jakby była moim ex. Wiem, że zdarzają się związki z taką różnicą wieku. Ale dla mnie
                              1. po 3 tygodniach to żaden związek
                              2. nie znam tej dziewczyny i intuicyjnie wyczuwam u niej fiu - bźdźiu w głowie (adekwatne do wieku, wcale jej nie obrażam)
                              3. odkąd ex ją poznał zachowuje się na tyle dziwacznie, że moje rozważania na ile będzie bezpiecznie są porównywalne do tego gdy synek idzie pobawić się z rówieśnikami. (Popisy exa jaki to jest luzak)
                              Jeśli mi mówi, że albo pojadą we troje albo wcale nie pojadą i to będzie moja wina, że zepsuje dziecku wakacje, to też dla mnie jest coś nie hallo. Bo albo chce być z synem, albo nie. Ja, gdybym tylko mogła chętnie pojechałabym z moim synem na wakacje, takze sama!
                              • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 28.07.12, 10:48
                                No wlasnie.Dziewczyny nie znasz, ale juz uknułas sobie teorie na jej temat.
                                W te 3 tygodnie nagle facet sie zmienil o 180stopni, ze az go nie poznajesz.No sorry,ale jak dla mnie to sprswa jest jasna- jestes uprzedzona, nie masz zadnych realnych podstaw by twierdzic, ze dzieciakowi cos sie stanie.
                        • kawka74 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 22:55
                          > Ja wiem, ze moze byc zupelnie inaczej,

                          Znaczy jak? Osiemnastolatka z przyjemnością weźmie na siebie rolę opiekunki? Ojciec zrezygnuje z seksu, z wieczornych wyjść we dwoje i we trójkę będą grali w 'wojnę'?
                          • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 23:00
                            9 latka nie trzeba niańczyc.Bedzie z nimi robil to samo, co w towarzystwie tylko ojca.A seks mozna chyba uprawiac w nocy,gdy dzieciak spi?
                            Pisalam juz o znanym mi takim ukladzie.Ta 18 latka zapewniała dzieciom tyle rozrywek, ze nie mogły sie doczekac wspolnych wyjazdów.
                            • kawka74 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 23:05
                              Piszesz, że eMatkom wyobraźnia pracuje, za to Tobie chyba jej brakuje, serio.
                              Osiemnastolatka w trzytygodniowym związku pali się do zapewniania rozrywek nieznanemu dziecku?
                              Seks przy dziewięciolatku, który może śpi, a może nie śpi na sąsiednim łóżku?
                              Dziewięciolatek, który chętnie zostaje co wieczór w domu, a ojciec z dziewczyną idą na romantyczną kolację?
                              Dziewięciolatek, który idzie ze swoim ojcem i jego dziewczyną na ww kolację?
                              Umrzeć można ze śmiechu.
                              • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 23:10
                                Wynajac mozna 2 pokoje- serio.
                                To wlasnie tobie widze brak wyobrazni co do sposobu spedzenia wyjazdu pary z 1 dzieckiem.
                                Skoro beda go mieli pod opieka, na pewno dostosuja do tego program i wieczorne wyjscia odpadna.
                                • kawka74 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 28.07.12, 08:41
                                  Ech, Lola.
                                  Osiemnastolatka w świeżym związku podporządkowuje się potrzebom dziewięciolatka.
                                  Z choinki się urwałaś.
                                  • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 28.07.12, 08:48
                                    Wyobraz sobie, ze to jest calkowicie mozliwe.
                                    • kawka74 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 28.07.12, 09:41
                                      Jednak się urwałaś, ale chyba zaczynam się do tego przyzwyczajać.
                                      • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 28.07.12, 09:47
                                        Nic sensownego nie mozesz napisac, wiec zostalo ci tylko deprecjonowanie dyskutanta,eh..
                                        • kawka74 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 28.07.12, 11:04
                                          Kogo?
                                          Lola, Ty jesteś już nawet nie z innej planety, tylko z innej galaktyki, a to, co robisz, z dyskusją nie ma nic wspólnego.
                                          Mogę napisać jeszcze gazylion sensownych rzeczy, ale jesteś tak zafiksowana na swojej wizji związku osiemnastolatki z czterdziestolatkiem, że nic do Ciebie nie trafia.
                                          Po co męczyć palce?
                                          • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 28.07.12, 11:27
                                            Napisz choc jeden sensowny argument, to pogadamy.Bo jak na razie w tej dyskusji takie nie padaja.Jest tylko czarno białe widzenie swiata- nic ponadto.
                                            • kawka74 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 28.07.12, 11:37
                                              A gdzie są Twoje sensowne argumenty, bo jakoś nie mogę znaleźć?
                                              Podpowiem: tupanie nóżką czy też teksty na poziomie ducha_mariana to nie są argumenty.
                                              • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 28.07.12, 11:43
                                                Argumenty
                                                Ludzie sa rozni.18 latki sa rozne.Sam wiek o niczym nie przesadza.
                                                Wolny 40 latek interesujacy sie 18 tkami to normalny, zdrowy facet.
                                                Znam kilka takich par i naprawde dobrze funkcjonuja w konfiguracji z potomstwem.
                                                Dzieci lubia te mlode partnerki ojców.
                                                Czyli- da sie.
        • kkokos Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 18:42
          głupia matka przeżyła już dwutygodniowe wyciąganie dziecka z apatii (tak, siedzi w kącie, nie uśmiecha się, patrzy w dal, nic go nie interesuje, sam z siebie się nie odzywa), w jaką zapadło jej dziecko po kolejnych wakacjach z tatusiem z kolejną panną, przed którą to panną tatuś chwalił się, jak znakomicie wytresował synka, ze chodzi jak w zegareczku. parę lat później, kiedy dziecko było "już na tyle duże, że może szkód emocjonalnych nie będzie, no a przecież nie można zabronić ojcu kontaktu z dzieckiem", przeżyła telefon o 23:00 od syna siedzącego w szuwarach, bo "taty przez cały dzień nie było, gdzieś pojechał z kaśką, ja siedziałem przy namiocie, a jak tata z kaśką wrócili, to się wściekł, że cały dzień nic nie robię i kazał mi zrobić kółko dookoła jeziora, a ja się zgubiłem".

          więc różnie forumowe lole mogą nazywać mnie głupią (ja je mam za szkodliwe kretynki), ale serdecznie i intensywnie będę odradzać pytającym ematkom wysyłanie dzieci na wakacje z ojcem i jego nową panna, poznaną trzy tygodnie wcześniej.
          • triss_merigold6 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 18:46
            Może zna ją dłużej, a od 3 tygodni są parą. DDD
            • kkokos Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 18:55
              triss_merigold6 napisała:

              > Może zna ją dłużej, a od 3 tygodni są parą. DDD

              oczywiście - przez całe trzy lata uczył ją matematyki, a trzy tygodnie temu odebrała w końcu świadectwo maturalne i mogli wreszcie wyjść z ukrycia tongue_out
          • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 19:27
            Ale ty po prostu trafilas na głupiego faceta, z ktorym machnełas sobie dziecko.
            Naprawde nie wszyscy sa tacy.
          • duch_mariana Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 23:15
            > parę lat później, kiedy dziecko było "ju
            > ż na tyle duże, że może szkód emocjonalnych nie będzie, no a przecież nie można
            > zabronić ojcu kontaktu z dzieckiem", przeżyła telefon o 23:00 od syna siedzące
            > go w szuwarach, bo "taty przez cały dzień nie było, gdzieś pojechał z kaśką, ja
            > siedziałem przy namiocie, a jak tata z kaśką wrócili, to się wściekł, że cały
            > dzień nic nie robię i kazał mi zrobić kółko dookoła jeziora, a ja się zgubiłem"

            Chcesz powiedzieć, że on cały dzień nie wiedział co ze sobą zrobić, bo tata pojechał, po czym zgubił się na prostej drodze mając punkt odniesienia w postaci jeziora, a następnie zadzwonił do mamusi, która ma zapewne GPS w głowie i powie synusiowi, żeby się cofnął 55 metrów, potem przy dwóch sosenkach w lewo, za 10 metrów w prawo i dalej drogą prosto do namiotu? W takim razie ja bym rozważył zakup wózka spacerówki albo prowadzanie do za rączkę nawet do klopa, bo jeszcze się zagubi w labiryntach szaletu.
        • 71tosia Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 23:38
          ciekawe czy rodzice tej 18 letniej panienki wiedza o jej zwiazku i jej planach wakacyjnych?
          Oczywiscie bywaja wyjatki, ale szczerze mowiac tata gustujacy w 18 latkach i mloda dziewczyna, ktora zgadza sie by duzo starszy od niej Pan, po 3 tygodniach znajomosci, fundowal jej wakacje jednak troche by mnie niepokoili jako opiekunowie mojego dziecka.
      • sadosia75 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 18:48
        A gdzieś tu autorka pisała, że ojciec będzie dziecko przepędzać z kąta w kąt czy sobie to po prostu dopowiedziałaś?
        • triss_merigold6 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 18:52
          Zapewne to krzywdzący stereotyp, ale facet, który zamierza zabrać 9-latka na wakacje w towarzystwie osiemnastoletniego dziewczęcia, z którym tworzy parę od 3 tygodni, nie sprawia wrażenia szczególnie odpowiedzialnego. Sprawia wrażenie...hm...jak ująć to uprzejmie... spontanicznego?
          • kawka74 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 18:59
            Spontaniczny niczym osiemnastolatek - to pewnie zaraźliwe ;p
            Ja, szczerze mówiąc, najbardziej jestem ciekawa tego, czy ta osiemnastka w ogóle ma świadomość, że nie będzie romantycznego wypadu, tylko wakacje z synem partnera.
            • sadosia75 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 19:00
              O to to wink zaraźliwie na bank !
              No i też mnie ciekawi czy dziewczę jest uświadomione, że razem z gołąbeczkami pojedzie też dziecię jej mysiapysia big_grin
              • kawka74 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 19:07
                I tak zaraz się dowiemy, że osiemnastka będzie świetną towarzyszką dla dziewięcioletniego syna partnera, że o niczym innym nie marzy, jak tylko o spędzeniu trzech tygodni ze świeżym dobiegaczem i jego synem, którego w ogóle nie zna (dobiegacza de facto też średnio zna, ale co tam, to tylko trzy tygodnie, a czuje, jakby znała go przez całe życie, i tak dalej), i że spokojnie odpuści wieczorne wyjścia do knajpy czy wręcz z przyjemnością spędzi dwadzieścia romantycznych wieczorów z dziewięciolatkiem.
                • sadosia75 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 19:15
                  Ja myślę, że pan tatuś tak to właśnie widzi i jest święcie przekonany, że tak właśnie będzie smile
                  ale szybko go dziewczę wyprowadzi z błędu . a pan tatuś szybko zamarzy o powrocie do domu jak będzie miał pod opieką dwoje dzieci w wiskach i piskachsmile
                • duch_mariana Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 23:10
                  > spokojnie odpuści wieczorne
                  > wyjścia do knajpy czy wręcz z przyjemnością spędzi dwadzieścia romantycznych wi
                  > eczorów z dziewięciolatkiem.

                  Jak idę do knajpy, to młoda nieraz przychodzi, gra w bilarda, przysiądzie się, pogada, albo mnie gnębi, żebym jej dał pograć na jednorękim. Kolację przy okazji jakąś zje. Więc się nie martw o tego chłopaka, da sobie radę i w knajpie się nie zanudzi. A romantyczny wieczór będzie jak on pójdzie spać. W końcu kiedyś musi iść spać.
            • triss_merigold6 Ja bym poszła na całość 27.07.12, 19:09
              Ja bym poszła na całość. Wyraziłabym zgodę pod warunkiem, że dziewczę poznam w dniu wyjazdu. Odwiozłabym syna i - przekazując eksowi - przedstawiła syna dziewczęciu wyrażając nadzieję, że będą się razem świetnie bawić. Przecież oboje chodzą do szkoły, mają zajęcia dodatkowe, słuchają młodzieżowej muzyki i z tego tytułu mają wspólne tematy. Potraktowałabym dziewczę macierzyńsko i zapytała, czy wzięła w góry ciepłe majty, bo wieczory bywają chłodne, poprosiła o telefon do jej rodziców - tak na wszelki wypadek i pożegnała uśmiechając się i życząc dobrego wypoczynku przed nowym rokiem szkolnym.
              • kawka74 Re: Ja bym poszła na całość 27.07.12, 19:13
                Ja bym się jeszcze zapytała, czy wzięła PSP wink
                • triss_merigold6 Re: Ja bym poszła na całość 27.07.12, 19:28
                  Jak nie trawię sprzętu do grania, tak przysięgam, że kupiłabym młodemu specjalnie na wyjazd gameboya czy psp z jakąś modną grą. Eksowi głośno i wyraźnie zaleciłabym staranną opiekę nad dziećmi i pilnowanie, żeby jadły obiad oraz myły zęby wieczorem.
            • kkokos Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 19:12
              kawka74 napisała:

              > Spontaniczny niczym osiemnastolatek - to pewnie zaraźliwe ;p
              > Ja, szczerze mówiąc, najbardziej jestem ciekawa tego, czy ta osiemnastka w ogól
              > e ma świadomość, że nie będzie romantycznego wypadu, tylko wakacje z synem part
              > nera.

              wiesz co, nawet może mieć, tylko nie rozumieć, co to oznacza.
              bo być może dla niej - jeśli naprawdę jest zadurzona - to tylko podnosi atrakcyjność faceta, że taki dobry ojciec, odpowiedzialny człowiek itd. może mieć jaką romantyczną wizję "ja, on, dzieciątka siedzące u naszych stóp zapatrzone w zachód słońca", albo może jej imponować, ze to takie dorosłe, "ja, on i jego dziecko".
              no chyba że ma o połowę młodsze rodzeństwo i wie, że do dziecka - nawet dziewięciolatka - trzeba się dostosować. ale nawet wtedy może nie przewidzieć np. niechęci dziecka do kolejnej panny ojca i że może być kwaśno.
              • kawka74 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 19:18
                > wiesz co, nawet może mieć, tylko nie rozumieć, co to oznacza.

                Tym gorzej dla niej, obawiam się.
                Nie sądzę, żeby wytrzymała zabawę w dom dłużej, niż dwa, może trzy dni.
        • kkokos Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 19:07
          sadosia75 napisała:

          > A gdzieś tu autorka pisała, że ojciec będzie dziecko przepędzać z kąta w kąt cz
          > y sobie to po prostu dopowiedziałaś?

          oczywiście, że sobie dopowiedziałam.

          oczywiście niesłusznie - bo przecież to absolutnie nieprawdopodobne, żeby 40-latka i 18-latkę, którzy są razem od trzech tygodni, łączył przede wszystkim seks!

          na pewno nie, ich łączy głównie uwielbienie architektury romańskiej i wakacje będą poświęcone wspólnemu podziwianiu najstarszych kościołów. dziewięciolatek będzie zachwycony.

          • sadosia75 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 19:13
            Oczywiście, że niesłusznie sobie dopowiedziałaś bo nie masz 100% pewności, że facet dzieciaka odtrąci na rzecz nowej pani. Niech ich łączy najbardziej wyuzdany seks na tym świecie aż ci gałki oczne pękną. serio nie nasza sprawa. nie my im dajemy na prezerwatywy więc rilaksik.
            Jeśli facet chce zabrać dziecko na wakacje to podejrzewam, żę sprawę przemyślał. jeśli by chciał bzykać nastoletnie dziecię ( w sensie, że lof of jego lajf z ostatnich 21 dni ) to by nie zabierał dziecka. a nawet jeśli ma w planach ten seks to wybacz ale 40 letni facet nidyrydy 24 godziny na dobę tak jak by mógł 18letni smarkul.
            to nowa pani na bank będzie niezadowolona z tego, że musi niańczyć dzieciaka misiapysia.

            co ci dynda ta gó...ara nie rozumiem? zazdrościsz jej, że ona może a ty nie czy jak?
            • kkokos Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 19:18
              sadosia75 napisała:

              > co ci dynda ta gó...ara nie rozumiem? zazdrościsz jej, że ona może a ty nie czy
              > jak?

              bądź tak miła - bo nie jesteś - i rusz dupę przeczytać, co pisałam w tym wątku o wspólnych wakacjach mojego dziecka z tatusiem i jego nowymi paniami.

              a potem grzecznie mnie przeproś.
              • sadosia75 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 19:28
                Droga nadwrażliwa.
                chyba się na rozumy z głupim pozamieniałaś jeśli sądzisz, ze należą się tobie jakiekolwiek przeprosiny od kogokolwiek tylko z racji tego, żeś miała za męża debila i z debilem puściłaś dzieciaka na wakacje.
                mam szczerą nadzieję, że autorka nie popełniała takiego samego blędu jak ty i raczyła jednak nie ruszać dupy ( jak to kulturalnie określiłaś ) i nie wyszła za debila tak jak ty to zrobiłaś.
                przeprosić to powinnaś dzieciaka, że mu zafundowałaś takie cudowne wakacje...
                • triss_merigold6 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 19:32
                  Czemu jesteś taka nieuprzejma, przecież chciałaś zwalczać chamstwo na forach i wycieczki osobiste?
                  To chyba wina tatusia, że zafundował dziecku brak opieki i olewanie, a nie matki, która - zgodnie z forumowym trendem - nie chciała ograniczać kontaktów.
                  • sadosia75 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 19:36
                    Ale chwyla !
                    Zareagowałam na jej chamstwo. Czyli biorę przykład z najlepszych. Zostałam sprowokowana czyli nie ponoszę odpowiedzialności żadnej. tak jak działa to w przypadku agresorów na rosę tak też to dziala i w moim przypadku gdyż uczę się od najlepszych.
                    Po drugie kobita sama napisała, że dzieciaka puściła z ojcem kretynem dwa razy. raz rozumiem. ale drugi? nie uczy się na błędach? i jeszcze mam ją za to przepraszać?
                    a gdybym szła forumowym trendem to bym gnoiła rosę bo to takie cool i trendy. jak widać nie idę tym trendem w kierunku rosy, tak jak nie idę trendem puść dzieciaka z ojcem kretynem bo cię zjedzą na forum.
                    i cytując ciebie samą " jaki związek ma twój post z tematem wątku?"
                    • kkokos Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 19:42
                      sadosia własnego chamstwa nie zauważa.

                      nie, nie zostałaś sprowokowana - przytoczyłam ci twój chamski tekst, z którym wobec mnie wyskoczyłaś i za który oczekuję przeprosin.

                      ale oczywiście wygodniej udawać greka albo idiotkę.
                      • sadosia75 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 19:46
                        a gdzie to byłam niemiła? zacytuj jak to jestem w stosunku do ciebie niemiła pisząc, że sobie coś dopowiadasz smile
                        do swojego dziecka też mówisz, żeby ruszyło dupę? no bo to na bank było miłe smile insynuacja, że jestem idiotką to też szczyt kultury.

                        No brawo ! to żeś mi teraz pokazała gdzie raki zimują !
                        • kkokos Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 20:08
                          sadosia75 napisała:

                          > a gdzie to byłam niemiła? zacytuj jak to jestem w stosunku do ciebie niemiła pi
                          > sząc, że sobie coś dopowiadasz smile

                          ty jednak lubisz udawać idiotkę.

                          > do swojego dziecka też mówisz, żeby ruszyło dupę? no bo to na bank było miłe smile
                          > insynuacja, że jestem idiotką to też szczyt kultury.

                          a, to jeszcze czytać ze zrozumieniem nie umiesz. to akurat nie insynuacja, tylko stwierdzenie faktu.
                          • sadosia75 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 20:18
                            ale co teraz to ma mi być przykro czy jak ? bo o ile rozumiem to mam cie przepraszać, że dzieciakowi zafundowałaś koszmar a nie wakacje i zazdrość cię zżera na myśl o wakacjach 18letniej gó...ary a przy okazji jeszcze się okazało, że za mąż za debila wyszłaś i w ogóle to ja jestem ta zła i mam ruszyć dupę i jestem chamska?

                            no kkokos pisz dalej pisz. zaintrygowałaś mnie. możesz mi na pw wysłać info co bierzesz i w jakich ilościach i od kogo kupujesz?
                • kkokos Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 19:38
                  a to bardzo ciekawe.

                  autorka wątku została zjechana za to, że nie chce puścić dziecka z ojcem, "bo nie jej broszka, z kim ojciec zabiera dziecko na wakacje"

                  ja puściłam dziecko na wakacje z ojcem wydawałoby się zgodnie z powyższa zasadą - zostałam zjechana za puszczenie dziecka na wakacje z debilem i narażenie go na niebezpieczeństwo.

                  czyli moim obowiązkiem było przewidzieć, co się będzie działo z dzieckiem na wakacjach z tatusiem i nowopoznaną kolejną panną, a autorkę wątku opieprzacie właśnie za to, że ma wątpliwości.

                  gratuluję rozumu.






                  • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 19:46
                    Mylisz dwie sprawy.Tu chodzi wylacznie o fakt,ze partnerka ma olaboga 18 lat.Nic na temat tatusia-debila,jak w twoim przypadku.2 rozne sytuacje.
                    • kkokos Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 20:10
                      lola211 napisała:

                      > Mylisz dwie sprawy.Tu chodzi wylacznie o fakt,ze partnerka ma olaboga 18 lat.Ni
                      > c na temat tatusia-debila,jak w twoim przypadku.2 rozne sytuacje.

                      naprawdę?
                      czytania ze zrozumieniem to uczą w podstawówce. szkoda, że nie nauczyli.
                      przeczytaj jeszcze raz post początkowy i sprawdź, czy aby na pewno chodzi TYLKO o te 18 lat.
                      • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 20:17
                        No czytam, czytam- i widze jedno- problemem jest, ze ona ma 18 lat.Bo jak byla jakas czterdziestka,to obaw jakos nie bylo.
                        A zarzut, ze facet zdurnial, bo sport zaczal uprawiac uwazam za dobry zart.
                        • jodi20l Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 20:33
                          > No czytam, czytam- i widze jedno- problemem jest, ze ona ma 18 lat.Bo jak byla
                          > jakas czterdziestka,to obaw jakos nie bylo.
                          > A zarzut, ze facet zdurnial, bo sport zaczal uprawiac uwazam za dobry zart.
                          ok czytasz
                          pytanie rozumiesz co czytasz?
                          kurcze
                          jestem rowniez po rozwodzie, eks ma partnerke, ja mam partnera
                          no ale kurka do lba nam nie przyszlo 3tygodniowa znajoma(wstawcie co wypada ;p) brac na wakacje z dzieckiem
                          kazdyw ie jak to jest na poczatku w zwiazku, nie widze chocby jednego powodu dla ktorego dzieciak mialby w tym uczesniczyc
                          a ze pannienka mloda, ze moze ma fiu-bzdziu w glowie to tez istotne. no i pan tatus, kurka
                          matka siedzi z dzieciakiem, wychowuje jak moze (nie oszukujmy sie chlopiec musi miec meski wzorzec a i dziewczynka kobiecy, inaczej tez sie da ale latwo nie jest)
                          no i mamcia wklada temu dzieciakowi do glowy a pozniej tatus rezentuje jak to panienki sobie szybko zmienia.
                          nie zapoznalabym dzieci z mniej powaznym, niepowaznym partnerem a tym bardziej nie pojechalibysmy na wspolne wakacje
                          • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 20:39
                            Rozumiem doskonale.
                            Zwlaszcza to,co reszcie umyka.
                            Ze facet jako ojciec dziecka ma prawo za zabrania go na wyjazd wakacyjny.Z kim pojedzie- to jego sprawa.Eksi to sie moze nie podobac, ale to wszystko.Nie ma prawa zabronic ojcu tego wyjazdu tylko dlatego,ze nie podoba sie jej sposób w jaki zyje jej eks.

                            I jeszcze jedno-skad info,ze facet zmienia co chwila partnerki?
                            • jodi20l Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 20:51
                              niech sie dzieja wola nieba ty bys z usmiechem zyczyla im dobrej zabawy
                              ruszylas choc raz wyobraznia?
                              nie w sensie co matka powinna czy czego nie powinna a w sensie co faktycznie moze tam sie dziac?
                              takie zaangazowanie w 3tygodniowy zwiazek swiadczy o stabilnosci uczuciowoemocjonalnej tatusia
                              • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 21:43
                                A co tam sie niby ma takiego dziac??
                                Wystarczy haslo 18 latka i wam sie uruchamia jakas chora wyobraznia.
                                > takie zaangazowanie w 3tygodniowy zwiazek swiadczy o stabilnosci uczuciowoemocj
                                > onalnej tatusia

                                Co za bzdury i dorabianie ideologii.Mamy sezon urlopowy, facet ma nowa dziewczyne, jedzie na urlop, to zabierze i syna i ja ze soba.Co w tym takiego nadzwyczajnego?
                  • sadosia75 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 19:48
                    Czy ja gdzieś zjechałam autorkę, że nie chce puścić dziecka z ojcem?

                    Skoro raz tatuś zawiódł to drugi raz powinnaś ze dwa razy się zastanowić czy aby przypadkiem tym razem też dzieciakowi nie zafunduje traumy. rozumu a raczej jego ewidentnego braku pogratuluj sobie. i cytując ciebie rusz dupę spędź trochę czasu ze straumowanym dzieckiem a nie siedzisz na forum i wymagasz przeprosin bo ci bóg poskąpił zdolności uczenia się na błędach.
                • policjawkrainieczarow mwahahahaha! post roku :-/ 27.07.12, 20:53
                  sadosia75 napisała:

                  > Droga nadwrażliwa.
                  > chyba się na rozumy z głupim pozamieniałaś jeśli sądzisz, ze należą się tobie j
                  > akiekolwiek przeprosiny od kogokolwiek tylko z racji tego, żeś miała za męża de
                  > bila i z debilem puściłaś dzieciaka na wakacje.
                  > mam szczerą nadzieję, że autorka nie popełniała takiego samego blędu jak ty i r
                  > aczyła jednak nie ruszać dupy ( jak to kulturalnie określiłaś ) i nie wyszła za
                  > debila tak jak ty to zrobiłaś.
                  > przeprosić to powinnaś dzieciaka, że mu zafundowałaś takie cudowne wakacje...

                  czyli, reasumują: pani puści dziecko z tatą i jego nowa flamą na wakacje - jest debilką, bo to ONA mu zafundowała "takie" wakacje.
                  pani nie pusci dziecka na wakacje z tata i jego nowa flamą, zeby nie wyjśc na debilkę, która zafundowała dzieciakowi "takie" wakacje - jest debilką, i to zazdrosą i z kompleksami i stereotypami.
            • kawka74 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 19:20
              > Jeśli facet chce zabrać dziecko na wakacje to podejrzewam, żę sprawę przemyślał

              Wątpię - raczej wychodzi z założenia, że 'jakoś to będzie' i 'wszystko się ułoży'.
              • sadosia75 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 19:31
                Ja myślę, ze pan myśli ( oh wybitnie inteligentnie big_grin wiem ) , ze nie tylko jakoś to będzie i wszystko się ułoży. pan być może jest święcie przekonany, że jego cudowna pani sprawdzi się jako macocha i spędzą wyjątkowo miłe wakacje a tej wrednej ex żonie wyskoczy pypeć na języku !
            • anorektycznazdzira Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 19:34
              > Jeśli facet chce zabrać dziecko na wakacje to podejrzewam, żę sprawę przemyślał

              Taaa, jasne, jasne, zrobił rozbiór logiczny i analizę wieloczynnikową.
              Tak se pie...ął, że bierze dzieciaka, bo go i tak miał w te wakacje zabrać. No i mu inaczej nie pasuje, bo:
              -ma za mało urlopu
              - ma w planach resztę urlopu robić remont
              - ona później wyjeżdża z rodzicami/bratem/do pracy w truskawkach
              - później to wraca z Anglii jej stary i jej na bank zabroni
              -wpisz sobie co jeszcze chcesz
              a upojnego wyjazdu z nową fascynacją (NIEWAŻNE iluletnią) szkoda. To se wykombinował, że to połączy. Ot i cała tajemnica.
              • sadosia75 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 19:43
                Faceta nie znam więc nie zakładam z góry, że tocw... i buc .Więc optymistycznie wcyhodzę z założęnia, zę facet jakoś to wykołował tak, zeby i dzieciak był zadowolony i tatuś miał udane wakacje z lof of jego lajf. Może Ty go znasz i możesz nam o nim więcej odpowiedzieć.
                z kolei pi razy drzwi znam 18letnie dziewczęta i mogę się domyślać jakie wrażenia dziewczę zapewni panu. a na pewno miłe one nie będą jak się dziewczę dowie, że ma bawić dziecię i być nianią zamiast nimfą wodną u boku swego herkulesa.
                i dziecka bym nie puściła tylko i wyłącznie z tego względu, że pani jest nowym " nabytkiem" tatusia i wolę żeby dziecko jednak nie oglądało co chwila nowych koleżanek, i pani jednak nie będzie szczęsliwa poznając moje dziecię na wakacjach. co za tym idzie dziecko wróci w mało ciekawym stanie. a tego wolę zaoszczędzić i dziecku i sobie.
                • anorektycznazdzira Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 19:50

                  > i dziecka bym nie puściła tylko i wyłącznie z tego względu, że pani jest nowym
                  > " nabytkiem" tatusia i wolę żeby dziecko jednak nie oglądało co chwila nowych k
                  > oleżanek,

                  z tym się w 100% zgadzam, jest to dla mnie główny problem, przy którym wiek tej pani ma drugorzędne znaczenie. Z tym tylko, że życie mnie nauczyło, iż panowie w wieku 40+ randkujący z licealistkami nie są, w swojej masie, krynica mądrości życiowej ani wzorcem psychicznej równowagi. Dlatego też poddaję w wątpliwość zarówno zdolność pana do logicznych przemyśleń jak i do realnej oceny rozwiązania, które sam zaproponował.
                  • sadosia75 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 19:56
                    Tak czy siak zgadzamy się w efekcie końcowym : dzieciak nie jedzie. tak? smile
                    a jak się zgadzamy to najważniejsze smile a, że się różnimy w ocenie tatusia no to mały pikuś. tatuś tu najmniej ważny, najważniejsze dziecko.
                    • abucha Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 20:44
                      KObiety! Dzięki za taki odzew. widzę, ze zdania są podzielone, jednak uspokoiłam się, że to nie tylko moje przewrażliwienie. Fakt, chciałabym bardzo zasadniczo: żeby dziecko było najedzone, umyte, w porę położone spać, aby picie piwa w rozgwieżdzoną noc nie było szczytem radochy i takie tam,,, Dotychczas tatuś wyjeżdzał z dzieckiem w towarzystwie starszej siostry (byłam spokojna) oraz innych swoich "koleżanek", ale były to kobiety z dziećmi. Nie wnikałam kto zacz, bo zakładałam optymistycznie, że kobieta z dzieckiem musiałaby być totalną patologią, żeby nie zaopiekować się w razie potrzeby i moim synem. A tatuś? Może nie jest idiotą, ale co do odpowiedzialności zawsze miałam zastrzeżenia. A moze zbyt dużo wymagałam...
                      Dziecko na antybiotyku, z gorączką. Przyprowadziłeś go na piechotę, nie samochodem?TAtuś: "Nie będę wyciągał samochodu z garażu, zeby przejechać 400 metrów."
                      Zanosi się na burzę. Teraz wybieracie się na rower? Tatuś: "Chyba nie jesteśmy z cukru, nic nam się nie stanie nawet jak zmokniemy dzieciak, przynajmniej będzie miał frajdę."
                      Wyjazd w góry. A masz dla dziecka jakieś stosowne buty. Bo on ma tylko zwykłe trampki. Tatuś:"Bez przesady.Nie będę mu kupował na jeden wyjazd butów z których zaraz wyrośnie. Nic mu się nie stanie"
                      I niby nigdy nic dziecku się nie stało. Ale niemal zawsze wraca od ojca z katarem i kaszlem. Nie myje się. Często lekcje źle odrobione, albo wcale nie zrobione.
                      Zwracam uwagę, ale nic to nie daję i godzę się, bo sama wybrałam (w rózówych okularach) takiego tatusia dla swojego dziecka.
                      Natomiast teraz coś mi mówi, żeby go nie puszczać! I tyle!
                      • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 20:50
                        Fajny ojciec.Bez przewrazliwienia typowego matkom.
                        • my_favourite_axe Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 21:30
                          racja, odrabianie lekcji jest dla looserów!
                          lolcia, jaka ty cool jesteś. pisałaś to kręcąc na palcu gumę do żucia, prawda? smile
                      • kawka74 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 20:54
                        Jak rozumiem, boisz się, że ta osiemnastka mogłaby wpłynąć na pogorszenie stanu ojca? Niewykluczone, skoro i tak z rozsądkiem u niego jest średnio.

                        > Natomiast teraz coś mi mówi, żeby go nie puszczać! I tyle!

                        To nie puszczaj.
                      • lily-evans01 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 21:20
                        Nie musisz się "godzić". Bo w imię czego? Naprawdę ten zasmarkany, niedopilnowany dzieciak ma aż tak dużo frajdy z tych wariackich eskapad bez butów itp.
                        Jak macie ustalone kontakty? Jeśli nie sądownie, to z tymi wakacjami z nową zdzi... pan może cmoknąć Cię w tyłek.
                        Nie pozwoliłabym zabierać na noce, weekendy, wyjazdy, jeśli są takie tego skutki.
                        A jak mu się nie podoba, to niech do sądu szoruje i razem z Tobą układa plan wychowawczy. Może się nauczy odpowiedzialności.
                        Godzisz się... ale czy Twoje dziecko faktycznie też godzi się na to wszystko, czy po prostu nie ma wyboru?
                        W życiu nie posłałabym dziecka na wakacje z kolejną du... tatusia, z osobą mu całkowicie obcą i zmieniającą się jak w kalejdoskopie. Nieważne już nawet, czy ma lat 18 czy 40.
                        • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 21:45
                          i zmieniającą się jak w kalejdoskopie

                          łał, jakby conajmniej 20 juz zaliczyl.
                          Dobre, coraz smieszniej sie robi.
                          • my_favourite_axe Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 21:54
                            lola211 napisała:

                            > i zmieniającą się jak w kalejdoskopie
                            >
                            > łał, jakby conajmniej 20 juz zaliczyl.
                            > Dobre, coraz smieszniej sie robi.

                            autorka wątku (która zna go chyba osobiście) pisze o "koleżankach" w liczbie mnogiej. plus to że obecna nastka (nie bierz tego znów do siebie) jest koleżanką od 3 tygodni.
                            uważasz że wiesz lepiej a ona kłamie?
                            • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 22:05
                              Nie, uwazam, ze wyobraznia wam za mocno pracuje.
            • duch_mariana Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 20:37
              > a nawet jeśli ma w planach ten s
              > eks to wybacz ale 40 letni facet nidyrydy 24 godziny na dobę tak jak by mógł 18
              > letni smarkul.

              Jak czterdziestolatek zobaczy gładkie, szczupłe, jędrne, napalone nastoletnie ciało, to mu siły wrócą. Trudno żeby mu stał 24/7 na widok jakiejś rozklapciochy ukrytej pod wałkiem tłuszczu z brzucha.
              • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 22:06
                No wez, bo sie popłaczabig_grin.
                • nanuk24 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 23:56
                  Och, Lolciu jakiz ten macho zabawny, a ty sie zasmialas, jakby czas u ciebie stanal, a chcialam ci przypomniec, ze juz 18 to ty nie masz i w oczach przydurnia macho jestes taka samo rozdeptana dziunia, o ktorych pisal. A my mamy ta przewage, ze przynajmniej nasi panowie jeszcze nie linieja.
                  • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 28.07.12, 11:00
                    Jedno nas rozni- nie przyprawia mnie o piane swiadomosc,ze faceci wola mlodsze niz starsze.I nie zaprzeczam rzeczywistosci usiłujac zdeprecjonowac facetów, ktorzy zachowuja sie zgodnie z naturalna potrzeba znalezienia jak najatrakcyjniejszej partnerki.
                    Co do wyliniałych panów- z racji uprawianego fachu mam wglad w dane osobowe.Przerazajace jest to,jaka czesc populacji jest przedwczesnie postarzała.Widze grzyba, a z peselu wynika, ze ma 42 lata.Kijem bym nie ruszyła.Zdecydowanie wole mojego zadbanego faceta, który w gronie rowiesnikow niezmiennie od lat wyroznia sie na korzysc.Na glowe bije niejednego 40 latka.
                    • anorektycznazdzira Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 28.07.12, 11:35
                      Niejednego- czyli niezadbanego.
                      Ci zadbani biją jego na głowę.
                      Chyba nie będziesz dowodzić, że był to jedyny zadbany facet w tym stuleciu.

                      Patrząc na Twoje najgłębsze przeświadczenie, że wszyscy faceci mają nieopanowany imperatyw poszukiwania tylko i wyłącznie młodszych, można dość do wniosku że jesteś ze znacznie starszym facetem ze strachu: mniejsze prawdopodobieństwo, że wyrwie jeszcze młodszą. I tej ideologii bronisz.
                      • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 28.07.12, 11:39
                        Niejednego,normalnego 40 latka, czyjegos męza.
                        Tych zadbanych jak na lekarstwo,wiekszosc ma za mezów malo atrakcyjnych osobnikow.
                        • anorektycznazdzira Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 28.07.12, 11:46
                          Tak, lola, tak, dobrze zrobiłaś wychodząc za mocno starszego faceta, bo inni młodsi o 20 lat mężowie (wszyscy) tak bardzo, bardzo o siebie nie dbają, ze i tak wychodzi na jedno, więc nic nie straciłaś.
                          tongue_out
                          • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 28.07.12, 11:50
                            Nie potrzeba mi potwierdzenia moich wyborów,
                            Zrobilam jak chcialam.Tym sie w zyciu kieruje- robie CO CHCĘ.
                            Moze dlatego duzo wiecej we mnie zrozumienia i tolerancji dla niesztampowych sytuacji.
                            • anorektycznazdzira Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 28.07.12, 12:03
                              Ależ dla Ciebie wszystkie sytuacje podlegają ocenie wg tej samej sztampy: Twoich własnych doświadczeń. Wszystko, co od dłuższego czasu piszesz całkowicie pomija i podważa możliwość istnienia jakichkolwiek innych pobudek i przyczyn niż te, które Ty przeżyłaś albo chcesz widzieć we własnym związku.
                              Nie dyskutowałam o tym, czy własną sytuację oceniasz realistycznie czy nie, ale wywody o tabunach zaniedbanych 40letnich mężów to kompromitacja. Widzisz to, co chcesz widzieć.
                              • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 28.07.12, 13:26
                                Dla mnie kompromitacja jest szablonowe myslenie dorosłych kobiet, oparte tylko i wylacznie na stereotypach.
                                • anorektycznazdzira Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 28.07.12, 14:37
                                  Stereotypach? U nikogo nie maja się lepiej stereotypy niż u Ciebie: w koło Macieju "facet zawsze wybierze młodszą". Pominę kwestie osobowości, bo o to się nawet nie potknęłaś, ale nawet nie "ładniejszą", "atrakcyjniejszą" "seksowniejszą" tylko im mniej w metryce tym lepiej. Totalna bzdura.
                                  Plus mit tak zadbanego starszego pana (z całym szacunkiem dla Twojego męża), że 20 lat młodsi wysiadają. To prawie jak te 40letnie ematki co to je wszyscy we wszystkich sklepach i pubach maglują o dowody.
              • lily-evans01 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 22:25
                Ot, po prostu qr... arz
                • kawka74 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 23:01
                  Żaden q...rz, tylko obleśny dziad, który lubi sobie wyobrażać, jak nastolatki oddają mu się w przydrożnych krzakach.
                  Cóż, starość nie radość.
                  • nanuk24 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 28.07.12, 00:03
                    > Cóż, starość nie radość.


                    Obawiam sie, ze i mlodosc mu nie pomagala.
                  • lily-evans01 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 28.07.12, 14:33
                    Buhahahaha
                    Dooobre...
                    A tak szczerze, niech sobie ma i rżnie kogo chce - matka tak samo, jeśli to kogoś uszczęśliwia. Tylko nie bierze się dziecka na wakacje z przygodną dupą albo przygodnym kochasiem. Nie, nie i nie.
    • inguszetia_2006 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 20:45
      abucha napisał(a):

      > KObiety, poradźcie. Mój ex chce wziąć 9 letnie dziecko na wakacje. W góry. Nie
      > byłoby w tym nic dziwnego, wyjeżdzali już razem. Tyle, ze tym razem tata ma now
      > ą (3 - tygodniową) partnerkę w wieku ok lat 18.
      Witam,
      Wyluzuj się, po wakacjach będzie nowa 18-latka;-P Tak serio, to bym jednak zaufała mężowi. On zajmie się dzieckiem, panna ucieknie z piskiem i krzykiem za jakis czas. Cudów nie ma, to znaczy są, ale zdarzaja się niezbyt często. 18-latka to dzidzia dla 40 latka. Nie ma gadki, bo dzieli ich przepaść doświadczeń i zupełnie inne klimaty. Dzieciak może nawet i skorzysta, bo ojcowie są bardziej wyluzowani niż matki(wszyscy poza moim męzem) i będzie miał wspaniałe wakacje. Migdalić się będą nocą(dziecko śpi), czyli tak jak wszyscy porządni ludzie;-P Będzie dobrze. Możesz spać spokojnie.
      Pzdr.
      Ing
      • saphire-2 lola 27.07.12, 20:58
        twój mąż ma teraz 60 lat?
        • lola211 Re: lola 27.07.12, 21:44
          Prawie.Ja zas 40.
      • 71tosia Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 27.07.12, 23:52
        problem tylko czy facet ktory jest tak rozsadny ze wybiera sobie za partnerke dziewczynke przed matura, naprawde ma na tyle odpowiedzialnosci ze bedzie sie dzieckiem zajmowal (a wlasciwie dwojgiem). I czy dziewcze ktore decyduje sie po 3 tygodniach znajomosci na fundowany wyjazd wakacyjny tez jest troche malo rozsadne.
        Ps ciekawe czy rodzice tej 18 latki wiedza o jej wakacyjnych planach, troche watpie wink
        • lola211 Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 28.07.12, 08:53
          No chyba sie zajmowal tym dzieckiem wczesniej i jakos matka nie miala obiekcji?
          Co do braku rozsadku- mysle, ze zbyteczna troska.
          • 71tosia Re: wakacje z ojcem i jego 18 letnią partnerką-po 28.07.12, 17:44
            sorry alle 40 letni facet ktory postanawia sie dowartosciowac romansem z nastolatka, prawie dziekiem chyba ma jednak cos z emocjami nie tak. Nie wiem czy opiekowal sie swoim dzieckiem wczesniej czy nie, napewno nie wzbudza zaufania w stanie zacmienia umyslowego w jaki jest teraz. Szkoda i jego syna i tej 18 letniej dziewczynki.
    • pink_shortbread Nie 28.07.12, 14:23
      Nie. Nie ważne jak mądry i zaradny jest twój syn. Po prostu nie, bo moim zdaniem jest stanowczo za młodym człowiekiem, aby jechać z 40 letnim ojcem fascynującym się 18 latką.
      Ja sama, będąc bardzo młodą i młodą wink wchodziłam w relacje ze sporo starszymi facetami (sporo czyt. 15 + jeżeli chodzi o różnicę wieku). I z perspektywy czasu wiem, że wszyscy oni, bez względu na wykształcenie, stanowisko, ''klasę społeczną'' byli niedorozwiniętymi emocjonalnie dupkami. Nie byłam szaloną tipsiarą latającą po klubach, prędzej typem ''odstawionej'' ale z lekka przeintelektualizowanej, pozornie przedwcześnie dojrzałej młodej kobiety, która taki typ facetów przyciągała(i nadal, pomimo wieku przyciąga). I wierz mi , nie chciałabym, aby moje dziecko znalazło się pod opieką faceta, który dla takiej kobiety starcił głowę czyt. zagłuszył totalnie resztki swojego mózgu na rzecz innego organu o znacznie większej decyzyjności - podpowiem,że mieści się poniżej czaszki big_grin.
      Tak więc ryzyko nieodpowiedzialnych zachowań i głupich decyzji jakie twój były może pod wpływem wyżej wymienionych czynników podjąc wobec waszego dziecka jest tak duże, że moim zdaniem powinnaś - albo obstawać przy swoim ultimatum, albo pojechać na wakacje z synem sama.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka