ania_dentystka Re: Dziewczynka z zespołem Downa 30.07.12, 22:33 Nie wiem co bym zrobiła gdybym URODZIŁA dziecko z Zespołem Downa- i dziękuje losowi, Bogu- jeśli istnieje-, że nie musiałam odpowiadać na takie pytania , ale jeśli w czasie ciąży dowiedziałabym się o tym w ciągu sekundy podjęłabym decyzję o aborcji. Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: Dziewczynka z zespołem Downa 30.07.12, 22:50 rosa Tobie faktycznie odbija, to chyba brak dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Dziewczynka z zespołem Downa 30.07.12, 23:01 Och, nie. Jestem w pełni świadoma ryzyka urodzenia dziecka np. z ZD w moim wieku, więc jakakolwiek ciąża nie wchodzi w grę. Ale ja się zabezpieczam, żeby nie zajść, a potem mieć problem moralny. Osobiście nie usunęłabym żadnego dziecka. No tak mam i już. Staram się nie oceniać innych kobiet, które decydują się na aborcję z różnych powodów. Ale przyznaj - najczęstszym powodem dla większości ematek jest przede wszystkim ich wygoda. I to mnie przeraża. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Dziewczynka z zespołem Downa 30.07.12, 23:07 rosapulchra-0 napisała: > Och, nie. Jestem w pełni świadoma ryzyka urodzenia dziecka np. z ZD w moim wiek > u, więc jakakolwiek ciąża nie wchodzi w grę. Ale ja się zabezpieczam, żeby nie > zajść, a potem mieć problem moralny. Osobiście nie usunęłabym żadnego dziecka. > No tak mam i już. No ty juz zdaje sie masz zdrowe dzieci wiec sie mądrzysz jak nie wiem. > Staram się nie oceniać innych kobiet, które decydują się na aborcję z różnych p > owodów. Ale przyznaj - najczęstszym powodem dla większości ematek jest przede w > szystkim ich wygoda. Juz je oceniłas, tak jak zwykle ty. I to mnie przeraża. a mnie ty przerażasz Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: Dziewczynka z zespołem Downa 30.07.12, 23:15 rosapulchra-0 napisała: > Staram się nie oceniać innych kobiet, które decydują się na aborcję z różnych p > owodów. Czyżby? Ale przyznaj - najczęstszym powodem dla większości ematek jest przede w > szystkim ich wygoda. I to mnie przeraża. a czy to nie ocena? Nie znam powodów decyzji aborcyjnych i nie dociekam ich. To absolutnie nie moja sprawa. Raz zwierzyła mi się dziewczyna, która kiedyś dokonała aborcji (rozmawiałyśmy długo potem, o fakcie aborcji nie wiedziałam wcześniej). Wysłuchałam jej, mam nadzieję, że choć na chwilę poczuła ulgę. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 20:46 Rosa pisze o dwoch roznych sprawach - nieocenianiu kobiet, ktore w rzeczywistosci decydują sie na aborcje, i pogladach uczestniczek tej dyskusji, z ktorych wiele, owszem, deklaruje wprost, ze chodzi o wygodę. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 10:07 Nie bardzo wiem, co cie przeraza.To, ze ludzie tak sobie ukladaja zycie, aby im bylo wygodnie? To jest calkowicie normalna rzecz.Kazdy woli zyc lepiej niz gorzej.Dlatego np. korzysta sie z antykoncepcji- by nie otoczyc sie gromadka pociech- czyli te co korzystaja to egoistyczne wygodnickie? I szukamy lepszej pracy, by wiecej zarobic i by nam sie zylo wygodniej.A niektorzy to nawet emigruja w tym celu. Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 10:15 czyli nasza rosa też jest egoistyczną wygodnicką- wszak z antykoncepcji korzysta aby nie urodzić żadnego dziecka,a co dopiero z wadami (jako matka 40+) dobrze prawisz Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 11:19 Antykoncepcji używam, żeby nie dopuścić do sytuacji, w której poczęłabym chore dziecko. Jestem przeciwna aborcji, dlatego zdecydowanie wolę zapobiec zajściu w ciąż. To takie trudne do zrozumienia? Lepiej więc kpić, niż normalnie rozmawiać? Bo na forum nie widać? Wyrażam swoje poglądy, a to że są panie, które je odbierają osobiście.. No cóż. Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 11:40 co za bzdury czyli idąc tokiem twojego nie-myślenia, żadna z kobiet nie może zajść w ciążę bo przecież zawsze istnieje prawdopodobieństwo urodzenia chorego czy upośledzonego dziecka- przez każdą kobietę czyli - ty masz prawo nie chcieć chorego dziecka (zdrowe już masz) ok, stosujesz anty i w związku z tym każda kobieta tak powinna robić wobec tego będą takie, które nie urodzą ŻADNEGO dziecka bo przecież może być chore ale zdrowe też może być ale nie będzie, bo stosuje antykoncepcję zamiast aborcji dziwne to twoje myślenie Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 17:25 Nie dotarło do ciebie, że napisałam, że jestem już w takim wieku, że istnieje znacznie podwyższone ryzyko urodzenia dziecka z wadami genetycznymi?? Dlatego stosuję anty, bo zabijać bym nie miała sumienia, oddać do adopcji również. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 17:31 Nie rozumiem znowu. Taka jesteś schorowana potwornie, niemal umierająca i mdlejąca przy każdym ruchu "aż nie możesz wystać dwóch minut pod prysznicem" (Twoje słowa, proszę mnie nie atakować) a jesteś płodna i możesz bez problemu zajść w ciążę? Zażywasz tyle tabletek na różne choroby a jednak zażywanie (dodatkowo do tej całej niemal reklamówki leków) antykoncepcji Ci nie szkodzi? I jeszcze w tak potwornym stanie zdrowia (ponoć w zeszłym roku ledwie nie zeszłaś z tego padołu) jeździsz normalnie do pracy i tak świetnie sobie radzisz (mimo nie do końca perfekcyjnego języka) że szybko awansujesz? Cuda faktyczne w tym Jukeju się dzieją, cuda... Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 18:48 A co z kobietami, ktora majac 40 lat chca miec dziecko? Bo np staraja sie od lat i ciagle maja nadzieje? Albo wlasnie teraz maja ku temu warunki? Maja nie próbowac i pozbawic sie szansy na macierzynstwo? Czy jednak zaryzykowac, skorzystac z dobrodziejstwa medycyny i po badaniach podjac decyzje? Nawet tak zakatolone panstwo jak nasze daje kobiecie szanse na usuniecie ciazy, gdy wynik bedzie niekorzystny. Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 19:08 o tym właśnie pisałam, ale rosa tradycyjnie zrozumiała to po swojemu według niej zapewne każda kobieta zachodzi w ciążę w wieku lat 20 i każda młoda matka rodzi zdrowe dziecko czyli idąc tokiem tego bez-myślenia, pokaźne grono kobiet stosujących się do jedynie słusznych nauk naszej koleżanki nigdy nie zostałoby matkami Odpowiedz Link Zgłoś
ania_dentystka Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 13:13 Tak, wygoda- tylko co w tym złego?????? Czy to, że nie chcę, świadomie, powoływać na świat dziecka z Zespołem Downa, które jest niepełnosprawne ze wszystkimi tego konsekwencjami jest w jakikolwiek sposób naganne? Nawet kościelny ustawodawca w dość restrykcyjnej ustawie pozwala na aborcję w takim przypadku. Czy to, że rodzice nie chcą zamieniać swojego życia w koszmar, a takie dla niektórych mogłoby być, jest naganne? Trzeba odróznić dwie rzeczy- jedna to wypadek, choroba, nieszczęście i skutki tego zdarzenia a druga to świadome urodzenie niepełnosprawnego dziecka i konsekwencje tej decyzji. A potem czyta się ogłoszenia, że mama dziecka z Zespołem Downa, która wychowuje je samotnie ( tata nie dał rady i odszedł, płaci alimenty lub nie) prosi o wsparcie. Czy decydując się na donoszenie takiej ciąży zdawała sobie sprawę z tego co ją czeka za miesiąc, rok, 10 lat i więcej? Mamy prawo mieć rózne zdanie o aborcji- ja - jako, że mam określony światopogląd a na dodatek jestem wygodna- uważam, że nie należy być męczennicą, poświęcać się, rezygnować z własnych przyjemności. Rosa może odwrotnie- dla niej połączenie się komórki jajowej i plemnika może być święte. I podobnie uważam z eutanazją- w przypadku śmierci mózgowej nie miałabym nic przeciwko temu, żeby mnie czy moich bliskich odłączono od respiratora. A w portfelu noszę oświadczenie o tym, że chcę być dawcą organów. Wolno mi? Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 15:12 > Tak, wygoda- tylko co w tym złego?????? Czy to, że nie chcę, świadomie, powoływ > ać na świat dziecka z Zespołem Downa, które jest niepełnosprawne ze wszystkimi > tego konsekwencjami jest w jakikolwiek sposób naganne? Serio pytasz? Miara moralnosci spoleczenstwa jest dbalosc o slabszych. Odtracanie, zabijanie w najlepszym wypadku skazywanie na egzystencje w warunkach uragajacych czlowiekowi nie jest naganne? > Czy to, że rodzice nie chcą zamieniać swojego życia w koszmar, a takie dla niek > tórych mogłoby być, jest naganne? Koszmar? Zlo, moze jeszcze jakies sily nieczyste na nich spadna? > A potem czyta się ogłoszenia, że mama dziecka z Zespołem Downa, która wychowuje > je samotnie ( tata nie dał rady i odszedł, płaci alimenty lub nie) prosi o wsp > arcie. Czy decydując się na donoszenie takiej ciąży zdawała sobie sprawę z tego > co ją czeka za miesiąc, rok, 10 lat i więcej? Co za glupia debilka, DOBRZE JEJ TAK, sama sie prosila. Trzeba by ja wysterylizowac, patologia oblesna! > Mamy prawo mieć rózne zdanie o aborcji- ja - jako, że mam określony światopoglą > d a na dodatek jestem wygodna- uważam, że nie należy być męczennicą, poświęcać > się, rezygnować z własnych przyjemności. Rosa może odwrotnie- dla niej połączen > ie się komórki jajowej i plemnika może być święte. No, masz prawo. Nikt Ci ust nie zamyka, nie nazywa obrzydliwa, nie kaze sie zamknac. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 17:37 Ale przecież jednak większość osób które rodzi (świadome choroby lub nie) dzieci z ZD jednak nie wyrzuca pod śmietnik tylko stara się wychować (na tyle na ile to możliwe). Zaś osoby które nie chcą mieć dziecka z ZD i odpowiednio wcześnie (jeszcze w ciąży) o tym się dowiadują po prostu usuwają taką ciążę zanim dziecko się urodzi. Podobnie jak całe mnóstwo zdrowych ciąż usuwa się wszędzie legalnie w Europie (poza Polską i Irlandią) bo np. matka jest zbyt młoda, ciąża jest wpadką lub inny dowolny powód, często te same osoby są świetnymi matkami dla urodzonych niemowląt i dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 17:58 po prostu usuwają taką ciążę zanim dziecko się urodzi. no wlasnie... tak po prostu... do tego po prostu sie przyczepiam. Nieprzemyslane po prostu, bez refleksji, oczywiste, z gory zalozone, postanowione. Po prostu usuwaja. Nie myslec, usunac, zapomniec. Jak pryszcz. Po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 18:26 Wow, ty już nawet wiesz co kto myśli, czego nie myśli, że robi to z uśmiechem na ustach, jasne, że to nieprzemyślana decyzja, bez refleksji, przecież tylko decyzje zgodne z kodeksem sueellen są tymi przemyślanymi, rozważonymi, słusznymi. Naprawdę jesteś aż tak tępa, że piszesz poważnie to, co piszesz? OJP. Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 18:44 > Naprawdę jesteś aż tak tępa, że piszesz poważnie to, co piszesz? OJP. OJP, jestes tepa, rzygac mi sie chce, jestes swietojebliwa. Rozumiem, ze to Twoje najglebsze przemyslenia w tym temacie? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 18:52 Na pewno nie jest to "po prostu".Ma sie dylemat.I sie wybiera w zaleznosci od sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 19:13 Ja tu widze, ze czesc ematek dylematu nie ma. Od razu deklaruja, ze by usunely. Nawet niespecjalnie sa zainteresowane wczesniejszym poglebianiem wiedzy na temat danej choroby. Taka postawe krytykuje, taka postawa mnie przeraza. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_dentystka Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 19:31 Zespół Downa nie jest chorobą jest wadą wrodzoną. Nie można jej wyleczyć, można leczyć wadę serca, która często wystepuje u tych dzieci, rehabilitować. To po pierwsze. Po drugie - nikt nikomu nie każe usuwać ciąży w sytuacji, gdy kobieta chce urodzić dziecko z Zespołem Downa, ale zmuszanie do rodzenia nie ma prawa mieć miejsca. Ja nie miałabym dylematu w tej kwestii - nie zdecydowałabym się na świadome urodzenie dziacka z wadą genetyczną. Prawdopodobnie nie byłabym wstanie zająć się dobrze takim dzieckiem, pokochać go itd. Piszę prawdopodobnie, bo dzięki Bogu nie byłam w takiej sytuacji, ale siebie znam. Nie jestem typem męczennicy. W Polsce obowiązuje bardzo restrykcyjne prawo dotyczące aborcji, które jednak dopuszcza ją w sytuacji wad wrodzonych - o czym to świadczy? Są badania prenatalne, robi się je w jakimś celu. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 19:36 sueellen napisała: > Ja tu widze, ze czesc ematek dylematu nie ma. Od razu deklaruja, ze by usunely. > Nawet niespecjalnie sa zainteresowane wczesniejszym poglebianiem wiedzy na tem > at danej choroby. Taka postawe krytykuje, taka postawa mnie przeraza. Dokladnie . Liczy sie MOJA wyggoda, MOJE zycie, to JA decyduje o zyciu dziecka z ZD. Jak moge usune bo jestem wygodna. PASUJE???????????? Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 21:25 Ja tez z tych deklarujacych z góry.Co nie znaczy, ze ta decyzja bylaby dla mnie łatwa. Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Dziewczynka z zespołem Downa 01.08.12, 11:49 Poglebienie wiedzy?mialam kontakt z ludzmi z ZD,wystarczy mi Nie bierzesz pod uwage,ze ktos juz x razy ten problem przewalkowal chocby przy okazji ciazy,wypisal pro i kontra i podjal decyzje,albo jiz przed taka decyzja stanal i wybral i jeszcze tysoliac innych albo...zakladasz z gory,ze nikt o tym nie mysli i leci sie “skrobac“a to w De np nie mozliwe,bo przed aborcja sa spotkania z psychologiem szczegolnie gdy ma sie urodzic chore dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 20:04 A zażycie tabletki poronnej też piętnujesz? Też usuwa się embrion (czasem całkiem zdrowy) tyle, że na wcześniejszym etapie ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_dentystka Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 19:36 Tak pytam serio. Zgadzam się, że miarą moralności społeczeństwa jest dbanie o słąbszych a więc- tu prawie Cię zacytuję- wielce naganne jest skazywanie ludzi na egzystencję w warunkach urągających człowiekowi. A bardzo często tak jest w przypadku osób z Zespołem Downa. Co dzieje się z ludźmi po śmierci rodzicó? Czy rodzice mają wystarczające środki na wychowanie, leczenie, zapewnienie godnych warunków? Czy nie są wymęczeni z poczuciem przegranego życia skoro przez 20-30 lub więcej lat- sami nierzadko schorowani- wycierali śliniącą się buzię dorosłemu-dziecku? Czy wiesz jak wyglądają domy dla takich ludzi szumnie zwane placówkami opiekuńczo-leczniczymi? I nie ma tu mowy o siłach nieczystych..... Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Rosapulchra-0 31.07.12, 19:40 rosapulchra-0 napisała: > Och, nie. Jestem w pełni świadoma ryzyka urodzenia dziecka np. z ZD w moim wiek > u, więc jakakolwiek ciąża nie wchodzi w grę. Ale ja się zabezpieczam, żeby nie > zajść, a potem mieć problem moralny. Osobiście nie usunęłabym żadnego dziecka. > No tak mam i już. > Staram się nie oceniać innych kobiet, które decydują się na aborcję z różnych p > owodów. Ale przyznaj - najczęstszym powodem dla większości ematek jest przede w > szystkim ich wygoda. I to mnie przeraża. To nie jest tylko wygoda matek, to tez wygoda starszych dzieci, wiem ile zainteresowania wymaga chory syn i ile mniej maja mnie 2 starszych dzieci. Zreszta ty nic nie robisz dla wygody? Dlaczego człowiek który chce dla siebie dobrze jest zły chyba każdy chce zyc lepiej. Gdyby tak nie było mieszkalibysmy w lepiankach bo po co nam wygody. Mój syn ma 5 lat ja tez jeszcze nie zagląda śmierci w oczy ,a juz mnie strach łapie za serce co sie stanie z moim synem? Gdy mnie zabraknie a on jednak nie ruszy do przodu. Moja ciocia ma syna którego okresowo zeby odpocząć oddaje na 3-4 dni do ośrodka raz na 3-4 miesiące. Jak po niego jedzie widzi ze jest przywiązany i na lekach bo jest agresywny, uzależniony od leków które całe zycie musi brać. Jest agresywny i skacze z nożem ,a jej serce pęka bo boi sie ze tam będzie jak jej zabraknie i wtedy nie będzie komu go zabrać do domu. Mało tego facet 34 lata a matka nie może go z nikim zostawić nwet z ojcem bo ma być mama a jak nie to szał. Maja po 60+ lat i pełno długów z racji chorego syna , a ciocia zrobiła co mogła studiowała uczyła sie zeby mieć lepsza prace i lepiej zarabiać. Nawet nie była na pogrzebie swojej własnej matki bo 34- letni syn miał szał i nie pójdziesz. Taka święta jestes ? Zdecydowała byś sie na to? Jestes mądra bo nie masz problemu. Może wpadniesz do mnie za darmo i powiedzisz mi z synem żebym mogła wyjść np. Do fryzjera do salonu a nie zamawiać do domu. Ale nie bo to moja wygoda farbowanie włosów. Skoro jestes taka święta chodź podbijają za darmo i pomagaj takim właśnie rodzina zeby chodź na chwile rodzina miała trochę wytchnienia. I o ile w UK jest jeszcze pomoc to w Polsce zwłaszcza w mniejszych miejscowościach to juz zupełnie brak wszystkiego. A wiesz ze ciocia musiała go brać do łazienki nawet jak miała okres i zmieniała podpaske bo uciekał z domu, bił ludzi na ulicy, szedł do rodziny i bił po twarzy .A wiesz mi jest sprytny. Wywalal wszystko z domu , niszcze meble w ogrodzie maja ogrodzenie z betonu zeby nie zwial. A leki na uspokojenie juz nie działają. Może im pomozesz do dla swojej wygody ciocia nie zrobiła aborcji. Pomysl zanim coś napiszesz. ----------------------- Myśl o tym co mówisz... Nie mów tego co myślisz... Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Rosapulchra-0 31.07.12, 20:11 Następna, która nie zrozumiała moich słów. Ponieważ jestem w grupie podwyższonego ryzyka, to zapobiegam, żeby nie zajść w ciążę i nie urodzić dziecka z wadami genetycznymi. Nie mam zgody na aborcję, więc nie chcę ryzykować kolejnej ciąży. Proste? Zrozumiałe już? Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Rosapulchra-0 31.07.12, 20:32 rosapulchra-0 napisała: > Następna, która nie zrozumiała moich słów. Ponieważ jestem w grupie podwyższone > go ryzyka, to zapobiegam, żeby nie zajść w ciążę i nie urodzić dziecka z wadami > genetycznymi. Nie mam zgody na aborcję, więc nie chcę ryzykować kolejnej ciąży > . Proste? Zrozumiałe już? A ty nie zrozumiałs moich słów. Napisałas ze kobiety robią aborcje chorego dziecka z wygody i do tego sie odniosłam. A nie do tego czy chcesz rodzic dzieci czy nie. Swoją droga ciekawe czemu zapobiegasz ciąży przecież to z wygody nie masz dzieci czy z wygody zeby nie urodzić chorego? Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Rosapulchra-0 31.07.12, 20:56 Z szacunku do życia poczętego. Gdybym zaszła, nie usunęłabym. Ale poczęcie dziecka z genetycznymi wadami jest również w jakiś sposób skazaniem je na cierpienie, dlatego tego właśnie chcę uniknąć. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Rosapulchra-0 01.08.12, 01:04 rosapulchra-0 napisała: > Z szacunku do życia poczętego. Gdybym zaszła, nie usunęłabym. Ale poczęcie dzie > cka z genetycznymi wadami jest również w jakiś sposób skazaniem je na cierpieni > e, dlatego tego właśnie chcę uniknąć. Czyli właściwie wracasz do tego ze chcesz być wygodna, i ze osoby takie mogą cierpieć czyli lepiej w pewnym sensie zeby sie nie urodziły skoro tak sie pilnujesz. Czyli robisz mnie wiecej to samo co osoby chcace aborcji. I ty i one nie chcą mieć uposledzonego dziecka. Ja wcale nie jestem taka wielka zwolenniczką aborcji, ale uważam ze w takim wypadku powinno sie ja zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Rosapulchra-0 01.08.12, 01:37 Tu nie chodzi o kwestię wygody. Napisałam, że gdybym zaszła w ciążę mimo anty, to bym ciąży nie usunęła. Ale nie chcę narażać życia poczętego na cierpienia z powodu wad genetycznych, więc nie o mojej wygodzie mówię. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Rosapulchra-0 31.07.12, 21:27 Ciekawe tylko co bys zrobila, gdybys byla do tej pory bezdzietna? I cholernie chcialabys zostac matka, poki jest mozliwosc? Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Rosapulchra-0 31.07.12, 21:42 Lola, gdybanie ma to do siebie, że jest tylko gdybaniem. I tak rozmawiamy tu teoretycznie, prawda? Ja wiem jedno - nie usunęłabym ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: Rosapulchra-0 31.07.12, 21:47 Oczywiście, także teoretycznie bo to gdybanie Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Rosapulchra-0 31.07.12, 21:50 No nie tak bardzo, jakbyś sobie tego życzyła. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Rosapulchra-0 31.07.12, 21:50 To dopóki "gdybasz" nie jestes dla mnie wiarygodna. Powaznie mozna brac wyłacznie deklaracje osób, ktore stanęly oko w oko z problemem. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Rosapulchra-0 31.07.12, 21:52 Lola, z podjęciem decyzji o aborcji stanęłam i wiem, o czym mówię. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Rosapulchra-0 31.07.12, 21:57 No i swietnie.Zatem juz wiemy- Ty bys nie usunęla ciazy. A ja tak. I co w zwiazku z tym? Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Rosapulchra-0 31.07.12, 22:04 Ja tylko wypowiedziałam swoją opinię. Napisałam również, że staram się nie oceniać kobiet, które podejmują decyzję o aborcji. Jednak, jak zauważyła Suellen, więcej niż wiele pań w tym wątku się wypowiedziało całkowicie w sposób kategoryczny i bezrefleksyjny na temat usunięcia dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Rosapulchra-0 31.07.12, 22:15 Ale o co wlasciwie chodzi? Ty jestes pewna, ze bys nie usuneła, a one sa pewne, ze by to zrobiły.Mimo wszystko.Kwestia indywidualna.Wybór, ktory nalezy uszanowac. W realu nikt nie stawia na piedestał rodziców chorych dzieci, tylko im wspolczuje.Bo wiekszosc ludzi zdaje sobie sprawe jak ciezko zyc majac w rodzinie osobe uposledzona.Pisze sie ktos na to? Jego sprawa.Tyle ze to zadne bohaterstwo ani wzór do nasladowania. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Rosapulchra-0 01.08.12, 00:30 No i właśnie dlatego, że żadna ze mnie bohaterka stosuję anty. Nie wspomnę również o moim zdrowiu, które nie za bardzo mi pozwala na zajście w ciążę. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Rosapulchra-0 01.08.12, 01:09 rosapulchra-0 napisała: > Ja tylko wypowiedziałam swoją opinię. Napisałam również, że staram się nie ocen > iać kobiet, które podejmują decyzję o aborcji. Jednak, jak zauważyła Suellen, w > ięcej niż wiele pań w tym wątku się wypowiedziało całkowicie w sposób kategoryc > zny i bezrefleksyjny na temat usunięcia dziecka. No proszę cię, przecież zanim zrobisz aborcja to robią badania. Przecież nikt np po USG nie powie dziecko ma wady i od razu aborcja. Bada sie sprawdza w tym czasie tez podejmujesz decyzje. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Rosapulchra-0 01.08.12, 01:15 Uważaj, bo za moment okaże się, że i ty chciałabyś biedne dzieci z ZD palić na stosie. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Rosapulchra-0 01.08.12, 01:42 Ależ zrozum! Nawet po wykonaniu badań i otrzymaniu wyników NIE ZDECYDOWAŁABYM SIĘ NA ABORCJĘ. Odpowiedz Link Zgłoś
empirical Re: Rosapulchra-0 01.08.12, 11:13 Wydaje mi sie, ze wiele kobiet mialo juz okazje przemyslec ten temat wielokrotnie, przedyskutowac sprawe z partnerem - takie rozmowy zwykle przeprowadza sie przed podjeciem decyzji o zalozeniu rodziny. Dlatego tez z przekonaniem odpowiadaja, co by zrobily gdyby sie okazalo, ze oczekuja dziecka z wada genetyczna. Bardzo watpie, aby ktorakolwiek z dziewczyn opowiedziala sie za aborcja lub przeciw niej (jakakolwiek, czy to zdrowego plodu, czy nie) zupelnie bez przemyslenia tematu. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Rosapulchra-0 01.08.12, 12:32 Mam taką nadzieję, choć z ich wypowiedzi wynika zupełnie co innego. Ale to tylko forum, więc mogę mylić. Odpowiedz Link Zgłoś
platki_sniadaniowe nie chciałabym miec takiego dziecka nawet 30.07.12, 22:38 jakby było nie wiem jak słodkie czy bym urodziła? nie wiem, gdyby badania dały mi 100% pewności że, dziecko jest chore to bym usunęła ciąże, ale jest ten procent niepewności że, dziecko mimo wszystko było by zdrowe bardzo współczuję rodzicom takich dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
platki_sniadaniowe świadome urodzenie takiego dziecka to 30.07.12, 22:46 skazywanie go na cierpienie i to ma być dowód miłości matczynej? jakie te dzieci mają życie? Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: świadome urodzenie takiego dziecka to 31.07.12, 08:17 No właśnie mogą mieć o wiele lepsze niż ty. Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: świadome urodzenie takiego dziecka to 31.07.12, 08:39 ty to dopiero teoretyzujesz owszem, one może są szczęsliwe, z tej prostej przyczyny, że nie rozumieją swojego stanu ale ich rodzia- mimo, ze je kocha? rodzeństwo- zmuszone wcześnie do samodzielności, przejmujące opiekę zamiast np. się bawić? rodzice? ze świadomością- zwłaszcza matka- opieki i tego, ze po jej śmierci dziecko skończy w zakładzie? ojciec, który musi harować jak wół, żeby była kasa na wsparcie rozwoju albo już na wstępie ucieka? jeśli prowadzisz zajęcia z osobami upośledzonymi- będę trywialna, płacą ci za to, że uczysz je myć zęby czy kroić chleb przez 4 godziny,albo czytać, pisać i liczyć pieniądze (jeśli dziecko ma szczęście) a potem idziesz do domu i masz luz, a rodzice muszą to robić całe życie i jeszcze zarobić na ciebie, rehabilitanta, masażystę, leki, zabiegi i jeszcze przydałoby się duuuuuuużo zainwestować, żeby w przyszłości był fundusz np. na opiekę, którą będzie nadzorować rodzeństwo (jeśli jest) takie życie, kochanie Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: świadome urodzenie takiego dziecka to 31.07.12, 08:52 i żeby nie było- do rodzin wychowujących dzieci z ZD mam ogromny szacunek podziwiam ich troskę, poświecenie i miłość- sama pewnie nie miałbym tyle siły a same dzieci czy już dorośli- są kochani, mili, ale z całą pewnością nie jest to takie słodkie, różowe i motylkowe, jak usiłujesz przedstawić mogą być także koszmarne okresy, każdy jest tylko człowiekiem, a nie androidem poczytaj przytaczane tu wypowiedzi matek dzieci z ZD nt usunięcia i słowa matki dziecka z autyzmem i nie teoretyzuj, możesz być świadkiem, jak dziecko pięknie maluje, ale już niekoniecznie ataków autoagresji i np. chęci walenia głową w podłogę przez kilka godzin czy krzyków, które słychać w promieniu pół kilometra. Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: świadome urodzenie takiego dziecka to 31.07.12, 09:05 Nigdzie nie pisałam, że pracuję z osobami niepełnosprawnymi. Nie pracuję. Mam dwie upośledzone siostry siostry, jedną głeboko z zaburzeniami sprzężonymi, z silnymi zaburzeniami psychicznymi, z bardzo ograniczoną samoobsługą, drugą z niepełnosprawnością umiarkowaną i ja naprawdę wiem jak wygląda w praktyce życie z osobą niepełnosprawną. Nie musisz mi tego pisać. Trzeba rozróznić sytuację rodziny i komfort życia takiej osoby. Brak świadomości może być zbawienny. I jak najbardziej osoby niepełnosprawne mogą mieć udane, szczęśliwe życie. Pisanie co to za życie czy inne tego typu farmazony to wg mnie głupota. Jak można decydować czy czyjeś życie ma sens, czy ktoś ma prawo być szczęśliwy czy nie?? Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: świadome urodzenie takiego dziecka to 31.07.12, 09:18 ok, przepraszam, nie teoretyzujesz zgadzam się, że takie osoby mogą być szczęśliwe, nie pytam o sens ich życia, bo ma ono sens, nie pytam, czy mają prawo być szczęśliwe, bo oczywiście mają, jak każdy pytam tylko: czyim i jakim kosztem? i czy my (inni) mamy prawo narzucać swój punkt widzenia? jedna osoba podejmie walkę, inna odda dziecko, jeszcze inna zrobi aborcję i każdą z tych decyzji trzeba uszanować ja po prostu patrzę z punktu widzenia najbliższych i ich prawa wyboru nie neguję podmiotowości tych osób, mówię o prawach ich bliskich Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: świadome urodzenie takiego dziecka to 31.07.12, 09:25 enter za szybko o których zapomniałaś ok, TY zakceptowałaś niepełnosprawność, byłaś wsparciem i pomocą, wyniosłąś z tej relacji wiele dobrego a co, jeśli ktoś nie jest taki, jak ty? jeśli kogoś to przeraża? jeśli tez chce być niezależny i szczęśliwy? jeśli ma już dzieci i chce dla nich jak najlepiej? zmusisz go? stos podpalisz? Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: świadome urodzenie takiego dziecka to 31.07.12, 09:38 Ale o czym ty w ogóle piszesz?? Jakie podpalanie, jakie zmuszanie?? Ja mam swoje zdanie i tyle. I ja odnosiłam się do wpisu osoby, która pisała, że lepiej nie rodzić dzieci niepełnosprawnych bo jakie one mogą życie. To jest częsty argument w tej dyskusji, że one nie mogą być szczęśliwe, różne mundre ematki się wypowiadają, że jakby one miały być niepełnosprawne to by wolały nie żyć. Tylko, że to jest perspektywa osoby zdrowej, której nie można przystawić do perspektywy osoby niepełnosprawnej. To tak jakby Paris Hilton stwierdziła, że jakby miała zarabiać 4 tys. i pracować codziennie od 8 do 16, dojezdzać tramwajem do pracy to by wolała się nie urodzić. Mnie po prostu wkurza taki argument bo jest po prostu głupi. Odpowiedz Link Zgłoś
woman_in_love no tak, ludzie z ZD to mają klawe życie 31.07.12, 09:46 żyją sobie beztrosko i nie muszą się niczym martwić. Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: no tak, ludzie z ZD to mają klawe życie 31.07.12, 09:55 owszem, jest to prawda nie martwią się i nie mają trosk (w sprawach poważno- życiowych) wynika to z ich upośledzenia tak trudno to zrozumieć? oczywiście, mogą np. martwić się, że nie jadą do wujka, bo pada albo,że nie ma dziś ciastek, bo cukiernia już zamknięta ale innej rangi problemów po prostu nie rozumieją i to dla nich lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: świadome urodzenie takiego dziecka to 31.07.12, 09:48 > I ja odnosiłam się do wpisu osoby, która pisała, że lepiej nie rodzić dzieci ni > epełnosprawnych bo jakie one mogą życie. ok, myślałam, że do moich, bo tak się podpięło To jest częsty argument w tej dyskusji > , że one nie mogą być szczęśliwe, różne mundre ematki się wypowiadają, że jakby > one miały być niepełnosprawne to by wolały nie żyć. Tylko, że to jest perspekt > ywa osoby zdrowej, której nie można przystawić do perspektywy osoby niepełnospr > awnej. > To tak jakby Paris Hilton stwierdziła, że jakby miała zarabiać 4 tys. i pracowa > ć codziennie od 8 do 16, dojezdzać tramwajem do pracy to by wolała się nie uro > dzić. > Mnie po prostu wkurza taki argument bo jest po prostu głupi. zgadzam się takie osoby i ich zycie mają zupełnie inną perspektywę, i właśnie dlatego jakość ich życia a jakość życia ich bliskich to dwie bardzo różne sprawy Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: świadome urodzenie takiego dziecka to 31.07.12, 19:55 A masz przy tym własną rodzinę - męża i dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: świadome urodzenie takiego dziecka to 31.07.12, 20:25 to do mnie, bo drzewko już nieczytelne?? przecież pisałam już, że żadnych dzieci nie mam. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: świadome urodzenie takiego dziecka to 31.07.12, 20:27 Nie dziwię się, to przykre w sumie. Zostaniesz sama na stare lata, Twoje siostry odejdą wcześniej od Ciebie, ale nie dość wcześnie abyś mogła zostać matką i założyć rodzinę. Poświęcenie kobiety rzadko kiedy jest nagradzane w tym życiu, jak ktoś wierzy może najwyżej w przyszłym. Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: świadome urodzenie takiego dziecka to 31.07.12, 20:33 Tylko, że ja nie jestem sama, jestem w bardzo udanym związku od ponad 7 lat a brak dzieci to efekt (na razie) mojego PCO a nie rodzeństwa. Ale doceniam troskę Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: świadome urodzenie takiego dziecka to 31.07.12, 20:42 Trzymam kciuki, ale jak sobie (tak czy siak) w tym całym kotle z opieką wyobrażasz niemowlę? Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: świadome urodzenie takiego dziecka to 31.07.12, 20:52 Zobacz, Iusco, jak troll się obnaża ze swoim brakiem wiedzy, a jak usilnie chce zabłysnąć, a póki co robi z siebie coraz większego idiotę Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: świadome urodzenie takiego dziecka to 31.07.12, 20:01 iuscogens napisał: > No właśnie mogą mieć o wiele lepsze niż ty. Moga mogą, jeśli rodzina ma kasę pomoc i wsparcie. Jeśli rodzice żyją a pózniej po śmierci rodziców pójdą do brata lub siostry. Wtedy mogą mieć świetne zycie bo to pozytywnie nastawieni do swiata ludzie. Świetny chłopak jeździł codziennie rano ze mną do szkoły mieszkał blisko mnie, swietnie sie z nim rozmawiało. Ale po śmierci jego mamy wywieźli go do ośrodka i tam juz nie był taki szczęśliwy. A jeździł do szkoły specjalnej rozmawiał z pasażerami wszyscy do znali jeździł bez bilety bo kierowcy go lubili. Świetny chłopak, ale zamieszkać sam nie dał rady i tyle i skończył zakładzie zamkniętym, z tego co słyszałam i ciekawe która z mądrych chciałaby takiego życia dla własnego dziecka które z miłością by urodziła. Dziecko to nie tylko niemowlę kilkulatek , ale dorosły człowiek który nie jest w stanie sam mieszkać.A rodzeństwa nie miał, mam starsza osoba samotna bo mąż ja zostawił. I co z tego ze świetny chłopak mądry na wiele tematów można było z nim pogadać, ze pamiętał imiona ludzi ich psów czy dzieci pytał jak sie czujesz co słychać. Jak pózniej został sam. Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: świadome urodzenie takiego dziecka to 31.07.12, 20:29 No ale ty nie wiesz jak się potoczy życie takiej osoby, tak średnio jest po urodzeniu jakieś 20-30 lat, żeby o tym pomyśleć. Jest oczywiście mnóstwo historii takich o których piszesz, są też pozytywne. A zdrowie czy brak upośledzenia gwarancją szczęścia w życiu nie są, to są bardziej skomplikowane sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
woman_in_love standardem powinny być naciski na aborcje w 31.07.12, 08:13 przypadku ZD i innych nieuleczalnych chorób genetycznych. Jeśli taka matka chciała by natomiast urodzić takie dziecko, to powinien dla niej istnieć obowiązek wyrobienia godzin społecznych w domu dziecka i opieki nad chorym na ZD dzieckiem, a także nad osobą xx letnią z tym zespołem. Żeby wiedziała na co się decyduje. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: standardem powinny być naciski na aborcje w 31.07.12, 11:11 To nawet nie o to chodzi. Kobieta może egoistycznie chcieć dziecka i sama sobie wmówi, że dzięki poświęceniu siebie dla dziecka z ZD jest lepszym człowiekiem. Świadome urodzenie upośledzonego dziecka dotyka nie tylko ją, ale przede wszystkim całą rodzinę. Dzięki współczesnej medycynie osoba z ZD może żyć prawie tak długo jak człowiek bez ZD. Prawdopodobnie przeżyje swoich rodziców i opieka nad taką osobą przejdzie na rodzeństwo. Ja bym raczej wysłała taką kobietę w ciąży do domu dziecka z dziećmi z ZD i zapytała się czy chce by za 30 lat jej wypieszczony synuś/córcia musiał poświęcić siebie, swoją rodzinę, swoje dotychczasowe życie żeby zająć się niepełnosprawnym bratem lub siostrą? Samej łatwo zrobić z siebie męczennicę, bo to takie wpisane w naszą kulturę i mit matki-polki. Zrób jednak świadomie takie świństwo swojemu dziecku. Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: standardem powinny być naciski na aborcje w 31.07.12, 12:06 Zgadzam się, niestety mała poprawka- jest jeszcze gorzej. Osoby z ZD, czy w ogóle upośledzone w ewentualnym DD przebywają do pełnoletności. Później takiego 18-19 latka, czy nawet np. 30 latka (po śmierci rodziców) przenoszą najczęściej - bo ośrodków specjalistycznych dla dorosłych niepełnosprawnych jak na lekarstwo- do DPS Czyli osoba upośledzona w młodym wieku spędza całe życie w domu starców. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: standardem powinny być naciski na aborcje w 31.07.12, 12:34 To jedna strona medalu: dorosły z ZD ląduje w domu opieki. Super życie. Druga strona to taka, gdzie rodzice uproszą swoje dzieci by zajęły się upośledzonym rodzeństwem. Tu nie ma cudów, osoba która będzie się zajmowała bliskim z ZD musi zrezygnować ze swoich planów życiowych. O ile łatwo jest sobie powiedzieć: zrezygnuję z pracy zawodowej, schowam na bok ambicje i zajmę się wychowaniem i rehabilitacją syna z ZD. Powiedz jednak swojej córce: zajmij się bratem z ZD, choć prawdopodobnie nie będziesz miała przez to własnych dzieci, nie wyjdziesz nigdy za mąż, bo jaki facet świadomie wpakuje się w związek z kobietą z takim "bagażem". Czyli mamuśka radośnie decydująca się na miłosierne świadome urodzenie upośledzonego dziecka skazuje albo to dziecko na marną egzystencję w przytułkach, albo zamierza zniszczyć życie innego swojego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: standardem powinny być naciski na aborcje w 31.07.12, 12:38 IMO priorytetem powinna być troska o dzieci już urodzone. Qrczę po to są badania prenatalne, żeby z nich korzystać. Odpowiedz Link Zgłoś
carmita80 Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 09:05 Gdybym wiedziala ze plod ma wady genetyczne to podjelabym decyzje o aborcji i tego jestem pewna. Nie oddalabyn do adopcji dziecka chorego po jego urodzeniu. Gdybym wiedziala, ze plod ktory nosze ma ZD a ktos pokazal mi to zdjecie i powiedzial ale ono bedzie takie slodkie to nie zmienikoby mojej decyzji o aborcji. Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 11:51 rosapulchra-0 napisała: > Czy widząc zdjęcia tej dziewczynki, byłybyście w stanie się jej pozbyć z własne > go życia? Aborcja? Adopcja? w ogóle mnie nie chwyta za serce ani za nic ta dziewczynka. wygląda miło, ale za kilkanaście lat zacznie się polka z dorastającą osobą niepełnosprawną, z chorobami, popędami, słabnącą siłą rodziców i tak dalej. uczestniczyłam w spotkaniach grupy wsparcia matek dzieci niepełnosprawnych umysłowo, gdzie niepełnosprawność umysłowa wiązała się z fizyczną. prawdą jest, że najczęściej, a przynajmniej w wielu przypadkach, tatuś się ulatnia, bo jest za delikatny, żeby patrzeć na cierpienie. matki trzymają fason, te dzieciaki dają im fantastycznego kopa do działania, to fakt. ale - ja tam dziękuję bardzo za taki "motywator". w tej chwili nie zdecydowałabym się ani na uwiązanie jakie niesie za sobą opieka nad niepełnosprawnym, ani na włożenie sobie na plecy troskę, co się z nim stanie, kiedy umrę. o, brrrrr. tylko aborcja. Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 12:01 prawdą jest, że najczęściej, a przynajmniej w wielu przypadkach, tatuś się ulat > nia, bo jest za delikatny, żeby patrzeć na cierpienie. tak, to niestety standard Zresztą ja ogólnie jestem zdania, że wielu aborcji (ogólnie, nie tylko dzieci niepełnosprawnych) by nie było, gdyby facet potrafił stanąć na wysokości zadania. Ile było watków na ematce, że kobieta ma dylemat, nie wie co zrobić, a facet umywa ręce i liczy, że kobieta sama załatwi sprawę. Jak chodziłam na wywiadówki do mojej siostry to przez wiele lat z 2-3 ojców może widziałam, a tak to zawsze matki, w większości samotne, bo tatuś zwiał. jedyny pożytek z takiej sytuacji jest taki, że lepiej wcześniej się przekonać, że się jest ze sk.......em a nie później. Im wcześniej tym większa szansa na spotkanie sensownego faceta. Ale w sumie marne to pocieszenie. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 12:13 Błagam, jakie szanse na nowy związek w Polsce ma matka ciężko upośledzonego dziecka? Cud jeśli w ogóle trzyma się na powierzchni, ma jakąś pracę i nie popada w nędzę, a co dopiero mówić o życiu towarzyskim i uczuciowym. Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 12:19 triss_merigold6 napisała: > Błagam, jakie szanse na nowy związek w Polsce ma matka ciężko upośledzonego dzi > ecka? Cud jeśli w ogóle trzyma się na powierzchni, ma jakąś pracę i nie popada > w nędzę, a co dopiero mówić o życiu towarzyskim i uczuciowym. ototo jak kobiecie ręce do kostek urastają od podnoszenia większego i cięższego od siebie syna celem umycia, jak łączy pracę z opieką - ostatnia rzecz o jakiej myśli, to nowy związek. zresztą nie samotność jest dla mnie głównym czynnikiem stopującym, ale myśl - co się stanie, jak zaniemogę. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 12:25 Dokładnie. Znam taką sytuację z rodziny przyjaciółki mojej matki. Po śmierci ojca 50-letnia kobieta z ZD trafiła do domu opieki. Jedna z jej sióstr była sparaliżowana po wypadku i leżąca, druga mieszkała z rodziną w dwupokojowym mieszkaniu - dzieci, praca, zero warunków, żeby non stop zajmować się upośledzoną. Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 12:43 triss_merigold6 napisała: > Dokładnie. Znam taką sytuację z rodziny przyjaciółki mojej matki. Po śmierci oj > ca 50-letnia kobieta z ZD trafiła do domu opieki. Jedna z jej sióstr była spara > liżowana po wypadku i leżąca, druga mieszkała z rodziną w dwupokojowym mieszkan > iu - dzieci, praca, zero warunków, żeby non stop zajmować się upośledzoną. znajomi mają oligofreniczną córkę do pewnego momentu (3 lata?) rozwijała się normalnie a potem stanęło zastopowało mowę i rozwój intelektualny około 12 roku życia dziewczynka zaczęła okresowo wpadać w szał - płakać, demolować teraz ma jakieś dwadzieścia lat - dokładnie nie wiem, jak została zdiagnozowana ma oboje rodziców którzy się nią zajmują ale co potem? rodzina jest, ale podejrzewam, że dziewczyna w pewnym momencie trafi do jakiegoś domu opieki dziewczyna fizycznie jest zdrowa, ale wymaga nadzoru 24h paradoksalnie, nie wiem, czy nie ciężej opiekować się nią niż kimś dodatkowo niewładnym ruchowo - to jest wyczerpujące zwłaszcza psychicznie cały czas pilnowanie, czy nie odkręci gazu, nie podpali czegoś, nie zdemoluje mieszkania... Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 17:51 Cytat50-letnia kobieta z ZD Biorąc pod uwagę, że osoby z ZD żyją krótko, nie dożywają najczęściej 40, to żeś poszalała ze swoją wyobraźnią Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 18:05 Mogą spokojnie żyć ponad 50 lat jeśli nie mają wad serca, dokształć się. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 18:52 Średnia wieku to w tej chwili 49 lat. ŚRE-DNIA Dotarło?? Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 18:58 No. To znaczy m.in, że część dzieci z ZD umiera w pierwszym roku życia, a część żyje dłużej niż owe 49 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 18:16 Tak się składa, że średnia długość życia ludzi z ZD to właśnie 50 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 18:46 Biorąc pod uwagę, że 50 to średnia, a dzieci z poważnymi wadami wrodzonymi umierają wcześniej, to osoba z ZD wychowywana w dobrych warunkach, mająca niewielkie zmiany w narządach wewnętrznych jest w stanie pożyć długo ponad 50-tkę. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 18:55 No mniej więcej to oznacza właśnie średnia Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 18:59 To jeszcze wyjaśnij Rosie co oznacza średnia. Ja się nie podejmuję.P Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 18:54 To do pań o "wyższej moralności"- nie chce mi szukać postu do podpięcia, łatwo jest być super przed monitorem łatwo jest ferować wyroki, oceniać przydałaby się chwila refleksji- skoro wy nader swobodnie punktujecie takie czy inne postawy, określając je różnymi epitetami- niekoniecznie zaraz wulgarnymi, ale na pewno pełnymi wyższości i pogardy, czemu histeryzujecie na wysokim C z pianą na ustach jak ktoś również was oceni? Czemu wypisujecie jakieś demagogiczne pseudouogólnienia? Nie spotkałam się nigdy z ocenianiem negatywnym matek upośledzonych dzieci. Budzą współczucie, może ktoś powie, jak ona tak daje radę, ja bym nie mógł/nie mogła. Ale z całą pewnością nikt nie myśli o nich, ze są głupie, ze mają, na co zasłużyły itd. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 19:14 IHMO pogardę to już sama dołożyłaś. Jeśli ja wypowiadam swoją opinię na temat jakichś tam ludzkich postaw, a jak już wcześniej napisałam, ktoś ją odbiera osobiście, w dodatku w słowie pisanym wyczuwa pogardę i inne brzydkie uczucia, to.. ja na to nic nie poradzę Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 19:22 och, przepraszam, mój post stracił aktualność wyzwiska i rzygi forumowych świętych zaczęły już lecieć Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 20:37 No jakieś na pewno ma, mojej mamie to nie przeszkodziło kolejny raz wyjść za mąż po 40. Ja wiem, że mówiąc rynkowo kobieta z upośledzonym dzieckiem to nie jest chodliwy towar, ale bez przesady, nie jest tak tragicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 20:58 Czytam wątek dośc pobieznie, strasznie sie rozrosl, jednak jedno rzuca się w oczy: kobiety, ktore decyduja się urodzic niepelnosprawne dziecko, są tu nazywane egoistkami, oceniane bardzo surowo, i jednoczesnie te same osoby, ktore je oceniają, obrazaja się o jakakolwiek ocene tych, ktore decyduja sie na aborcje. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 21:05 Nie widzę aby ktoś je nazywał egoistkami (ale może za dużo postów i pominęłam), za to te od aborcji wyzywa się tak czy siak od wygodnickich i też egoistek zatem mamy remis. O tatusiach jak zwykle nic bądź niewiele. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 21:10 Szkoda, że twoja wypowiedź zginie w morzu wulgarnych wypowiedzi i szyderczych opinii pań, dla których ważniejsza jest ichnia wygoda i które z taką łatwością piszą, że są gotowe zabić, bo przez chore dziecko odejdzie od nich chłop, będą klepać biedę, nie znajdą innego chłopa, będą się po dziadowsku ubierać, będą szykanowane ich dzieci i one same. Porażają po prostu Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 21:34 >Szkoda, że twoja wypowiedź zginie w morzu wulgarnych wypowiedzi i szyderczych opinii pań, >dla których ważniejsza jest ichnia wygoda i które z taką łatwością piszą, że są gotowe zabić, bo >przez chore dziecko odejdzie od nich chłop, będą klepać biedę, nie znajdą innego chłopa, będą >się po dziadowsku ubierać, będą szykanowane ich dzieci i one same. Istotnie, szkoda, bo nikt czegoś takiego nie pisał - poza tobą. Tym razem albo kiepska manipulacja, albo pomyliły ci się watki. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 21:42 Czy ja wiem? sama uwazalam, że jesli po raz drugi zajde w ciaże, zrobię badania (w pierwszej świadomioe nie robilam), zeby nie obarczac corki opieką w razie czego. Ale też drugiej ciązy nie było - w dużej mierze z powodu mego wygodnictwa, nie czulam sie na silach zaczynac od poczatku - najwyraźniej jedno dziecko to dla mnie w sam raz. Więc jestem i wygodna, i zdolna do decyzji o aborcji. Bardzo jednak trudno mi czytać ataki na kobiety, ktore decyduja się urodzić niepelnosprawne dziecko. Ten napastliwy ton, ten brak wyobraźni, ktory każe widzieć tylko jeden jedyny model szczęśliwego zycia, ta postawa wyższosci, a czasem nawet pogarda. Bardzo smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 21:47 A dlaczego wątków z przeciwnego bieguna nie widzisz? Że ktoś zostaje obwołany niemalże zimną morderczynią, do tego niezdolną do głębszych refleksji? Tylko dlatego, że jednej z drugą WYDAJE się, że wie co komu w głowie siedzi. Powiedz, która kobieta została zaatakowana za to, ze przyznała się do chęci urodzenia takiego dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 21:42 cholerka, ale interpretacyja sam Mickiewicz by lepiej nie wydumał, albo raczej Słowacki, bo on realizował poetykę wizji (po polsku znaczy się: gadania nie mającego wiele albo zgoła nic wspólnego z rzeczywistością) ale słownictwo dobierał zdecydowanie lepsze Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 21:45 to z kolei do rosy- wątek popularny, więc i drzweko się rozjeżdża Odpowiedz Link Zgłoś
ania_dentystka Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 22:38 Czy tak trudno pojąć, że ludzie są rózni? Jednego poraża sliniące się dziecko, które nigdy nie dorośnie, które będzie wymagało opieki, pieniędzy, rezygnacji z własnego zycia, przyjemności, itd, a drugiego przeraża coś odwrotnego. Nikt nie zmusza nikogo, na szczęście, do aborcji. Nikt nie wymaga, dzięki Bogu, aby kobieta musiała rodzić dziecko z Zespołem Downa- więc o co ta awantura? Niech każda z nas decyduje za siebie.......i zrozumie, że inna może mieć odmienne zdanie. I to co dla jednej jest morderstwem dla koleżanki obok usunięciem ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Dziewczynka z zespołem Downa 01.08.12, 01:19 ania_dentystka napisała: > Czy tak trudno pojąć, że ludzie są rózni? Jednego poraża sliniące się dziecko, > które nigdy nie dorośnie, które będzie wymagało opieki, pieniędzy, rezygnacji z > własnego zycia, przyjemności, itd, a drugiego przeraża coś odwrotnego. > Nikt nie zmusza nikogo, na szczęście, do aborcji. Nikt nie wymaga, dzięki Bogu, > aby kobieta musiała rodzić dziecko z Zespołem Downa- więc o co ta awantura? > Niech każda z nas decyduje za siebie.......i zrozumie, że inna może mieć odmien > ne zdanie. I to co dla jednej jest morderstwem dla koleżanki obok usunięciem ci > ąży. O i tu sie zgodzę. Z jednej strony egoistka może być ta co zrobi aborcja bo wygoda jej życia najważniejsza. A z drugiej strony egoistka jest ta co rodzi chore dziecko i konsekwencje ponoszą wszyscy:mąż starsze dzieci ,samo dziecko i na końcu ona. I jeszcze ludzie którzy po jej śmierci wezmą pod opiekę chorego dorosłego człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 21:28 Nieprawda. To jedna osoba tu się rzucała, póki nie dołączyła do niej rosa, że kobiety chcą się skrobać dla kaprysu, bez zastanowienia, bezmyślnie, że to nie żadna decyzja tylko kaprys. No bo przecież prawdziwa, SŁUSZNA decyzja MUSI być całkiem inna. Nikt się nie obraża o oceny. Chodzi właśnie o to, żeby nie WARTOŚCIOWAĆ, nie wypowiadać się jakby siedziało się co najmniej na najwyższej chmurze w niebiesiech, a inni to tacy niemoralni są, bo chcą cudowne dziecko z ZD wyskrobać między wizytą u kosmetyczki a seansem w kinie. Mam troje dzieci. Osobiście nie sądzę, bym mogła wyskrobać jedno z nich, nawet gdyby miało ZD. Jenocześnie NIGDY nie przyszłoby mi do głowy oceniać motywy, jakie by one nie były, osób które twierdzą, że zrobiłyby to na 100 % i w tak lekki sposób sobie oceniać, jak to już tutaj zrobiono. Dlaczego? Bo nie mam prawa. Niektórzy jak widać sami sobie takie prawo przyznali. I właśnie to jest takie przerażające, a nie liczba nicków które tak "po prostu" chciałyby się pozbyć biednego słodkiego dzieciaczka z nieuleczalną wadą, która jednakowoż wpływa na życie całej rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 21:33 Myślę dokładnie tak samo i kilkakrotnie dałam temu wyraz, podobnie jak inne dyskutantki. Ale, kochanie, jeśli ktoś ma monopol na prawdę (JEDYNIE SŁUSZNĄ) to widzi nie to, co napisane, tylko to, co sobie wyduma. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 21:47 forum.gazeta.pl/forum/w,567,137833024,137847530,standardem_powinny_byc_naciski_na_aborcje_w.html Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 21:49 Rosa dołączyła? Może przeczytaj ten wątek od początku do końca i dokładnie sprawdź. To raz. Dwa, ty pierwsza obraziłaś Suellen i to wielokrotnie, żadnych argumentów poza wyzwiskami nie miałaś, a to było ohydne i ja o tym ci napisałam. A teraz obierasz linię obrony, że zostałaś przez którąś z nas obrażona. Ohydna manipulacja. Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 21:55 cała rosa- kotku, ten wybieg jest znany, przewidywalny i robi się nuuuuuuuuuudny może zgłoś się do bukmacherów, postawimy na to, że na pewno rzucisz ten tekst i się wszystkie obłowimy w końcu będzie jakiś pożytek z twojego fanatyzmu Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 21:58 Tylko tyle potrafisz? Obrazić, wyśmiać, okpić, wyszydzić? Żal.pl Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 22:00 dlaczego? zaproponowałam konstruktywne rozwiązanie i zarobienie niezłej kasy czy to cię obraża? Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 22:01 Na litość boską, i KTO TO MÓWI? Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Dziewczynka z zespołem Downa 31.07.12, 22:00 Ja nie czuję się przez nikogo obrażona, i nigdzie nie piszę o sobie. Może śledzimy dwa różne wątki, gwiazdo? Moje argumenty przewijają się w moich poprzednich postach, ale że jak widać nie jesteś mocna ani w czytaniu, ani w rozumieniu tychże, więc nawet nie odsyłam. Tak, rosa dołączyła. Jak często bywało, rosa rzuca jakiś "kontrowersyjny temat", dodaje egzystencjalny komentarz ni z gruchy ni z pietruchy i czeka. Po czym włącza się w odpowiednim momencie w charakterystycznym stylu padlinożercy. Jeśli i tym poczujesz się obrażona, to niewątpliwie coś jest na rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
karola1008 Re: Dziewczynka z zespołem Downa 19.10.12, 13:33 m_incubo napisała: > Mam troje dzieci. Osobiście nie sądzę, bym mogła wyskrobać jedno z nich, nawet > gdyby miało ZD. Jenocześnie NIGDY nie przyszłoby mi do głowy oceniać motywy, ja > kie by one nie były, osób które twierdzą, że zrobiłyby to na 100 % i w tak lekk > i sposób sobie oceniać, jak to już tutaj zrobiono. > Dlaczego? Bo nie mam prawa. Niektórzy jak widać sami sobie takie prawo przyznal > i. I właśnie to jest takie przerażające, a nie liczba nicków które tak "po pros > tu" chciałyby się pozbyć biednego słodkiego dzieciaczka z nieuleczalną wadą, kt > óra jednakowoż wpływa na życie całej rodziny. Incubo, całkowicie sie z Tobą zgadzam, tyle, że ja mam dwoje dzieci . Odpowiedz Link Zgłoś
ania_dentystka Re:Gdy rodziców zabraknie...... 01.08.12, 08:27 Przyjmijmy taką sytuację: przy dzisiejszym rozwoju medycyny osoby z Zespołem Downa dożywają 50+ ( oczywiście nie wszystkie, ale była już dyskusja o tym co to jest średnia wieku). Dziecko rodzi się parze 40+ ( większe prawdopodobieństwo Downa i coraz starsze matki). Pani nie decyduje się na aborcję, bo ma ku temu swoje powody. Pan pozostaje przy rodzinie ( a przeciez bardzo często jest inaczej) i pracuje na 2 etaty, bo pani rzuca pracę a rehabilitacja, leczenie, opieka itd pochłaniają masę pieniędzy. W tle jest jeszcze 1 starsze dziecko ( bywa, że więcej). Siła rzczy ( pani się nie rozdwoi) starsze dziecko schodzi nie na drugi a na dziesiąty plan. Żyje własnym życiem, rodzice nie ają dla niego ani wystarczająco duzo czasu, ani pieniędzy a jego sprawy są zupelnie nieważne wobec np. operacji serca siostry czy brata z Downem. Mijają lata- nie 50, a 25-30. Pracujący na 2 etaty pan sam zaczyna chorowac, bo ile można się zaharowywać i umiera. Podobny los spotyka pania, bo i ciężka praca i stres i wieczne odmawianie sobie wszystkiego. Oczywiście są jakieś pojedyncze rodziny, w których pieniędzy jak lodu i podejście na luzie, ale ja piszę o sytuacji znacznie bardziej prawdopodobnej, lecz nie najczęstszej, bo częściej spotyka się jeszcze goroszy scenariusz. I co wtedy z 25-30 letnim Downem? Dom opieki? Wszędzie na świecie tego typu domy są bardzo drogie i najczęściej bardzo złe. Czy starszy brat/siostra ma jakikolwiek obowiązek zajmować się siostrą czy bratem z Downem, rezygnować z własnego życia, które już na starcie było pod kątem niesprawnego rodzeństwa? I kto tu jest nieodpowiedzialny? Kto jest egoistą? Ilu osobom zostało "zorganizowane" ( czytaj zniszczone, zmarnowane) życie? I niech nikt nie opowiada, że to misja, wyzwanie, przyjemność, radość. Dla rodziców- może coś jest, a w każdym razie jest to ich decyzja, a dla starszego rodzeństwa? Kto pytał te dzieci/tych potem dorosłych ludzi o zdanie? A co gdy nie ma starszego rodzństwa? Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re:Gdy rodziców zabraknie...... 01.08.12, 08:33 Ty jesteś dentystką? Po medycynie?? A tak nieprofesjonalnie się wypowiadasz na temat tej wady genetycznej?? Jeśli ty jesteś dentystką i używasz tak koszmarnie prymitywnego języka, to nie daj Boże komukolwiek trafić na ciebie. Na moje, to ty raczej gabinet dentystyczny sprzątasz, a nie zęby leczysz Odpowiedz Link Zgłoś
ania_dentystka Re:Gdy rodziców zabraknie...... 01.08.12, 08:48 Nie wypowiadam się prymitywnie tylko piszę kilka słów prawdy. A zapomniałam- Twoja prawda jest jedyna słuszna i każdy myslący inaczej jest prymitywem itd. Na szczęście mamy wolność- zarówno w mysleniu jak i wyborze lekarza. Także stomatologa. P.S. Gabinet sprzata mi pewna pani, która z powodów ekonomicznych przyjechała z zagranicy. I zapewniam nie jest prymitywna, czego po tonie Twoich wypowiedzi , nie poglądach a wypowiedziach, nie moge powiedzieć. Ale to kwestia tego co wyniosłaś z domu. Nie miałaś wpływu na to, że los tak Cię ustawił i miałaś rodziców, którzy nie nauczyli elemetranej kultury. Pewnie sami byli prymitywni. Współczuję. A teraz zaczniesz bluźnić co tylko potwierdzi moje przypuszczenie. Więc już usiądź do klawiatury i sobie ulżyj. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re:Gdy rodziców zabraknie...... 01.08.12, 12:05 Jak się nie ma argumentów merytorycznych to się atakuję składnię wypowiedzi lub ortografię. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re:Gdy rodziców zabraknie...... 01.08.12, 12:38 Ani o składni, ani o ortografii nic nie napisałam. Lekarz, który pisze lub mówi o dziecku z ZD, że jest Down, to dla mnie żaden lekarz, pospolity prymityw i już. Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re:Gdy rodziców zabraknie...... 01.08.12, 12:43 rosapulchra-0 napisała: > Ani o składni, ani o ortografii nic nie napisałam. > Lekarz, który pisze lub mówi o dziecku z ZD, że jest Down, to dla mnie żaden le > karz, pospolity prymityw i już. abstrahując od tej konkretnie dyskusji, język w przypadku niektórych zawodów jest formą bezpiecznika. jeśli oczekujesz że lekarze nie rzucają mięsem czy nie wyrażają się dosadnie o przypadkach, to jesteś odrobinę naiwna. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re:Gdy rodziców zabraknie...... 01.08.12, 12:45 No popatrz, dla mnie pisanie o kobietach, które dokonują aborcji płodu z wadą genetyczną, że są wygodnickie to wyraz prymitywizmu. Kim jesteś z zawodu i gdzie pracujesz, żebym mogła szerokim łukiem omijać? Odpowiedz Link Zgłoś
jak.z.nut Re:Gdy rodziców zabraknie...... 01.08.12, 12:58 Mój ginekolog, profesor zresztą, ordynator oddziału używa takiego określenia, co w żaden sposób nie ujmuje mu wiedzy ani doświadczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
kosheen4 Re:Gdy rodziców zabraknie...... 01.08.12, 12:34 rosapulchra-0 napisała: > Ty jesteś dentystką? Po medycynie?? A tak nieprofesjonalnie się wypowiadasz na > temat tej wady genetycznej?? a czy to jest genetyczna wada zębów? > Jeśli ty jesteś dentystką i używasz tak koszmarnie > prymitywnego języka, to nie daj Boże komukolwiek trafić na ciebie. chyba muszę do okulisty, bo nie widzę żadnego prymitywnego języka. mam za to luźne skojarzenie, że jeśli jesteś taka wrażliwa, to gdyby przyszło ci do głowy strzelić samobója, starannie rozważ sposób, bo lekarz ostatniego kontaktu powie o wisielcu breloczek albo żyrandol, o topielcu spławik, a jak się dobrze zakamuflujesz, to będziesz zgniłkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re:Gdy rodziców zabraknie...... 01.08.12, 15:29 Hmm Mówienie/pisanie o kimś per Downa kojarzy mi sie z poziomem dzieci z podstawówki. Na pewno uzywanie takiego określenia nie przystoi osobie dorosłej, w dodatku wykształconej. To przejaw buractwa i chamstwa i fotel jakiego dana osoba używa-czy to stomatologiczny czy profesorski nie ma tu nic do rzeczy.. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_dentystka Re:Gdy rodziców zabraknie...... 01.08.12, 15:36 Jest to skrót, może niezbyt fortunny, ale skrót. Natomiast cały mój post ze wszystkimi sformułowaniami jest grzeczny, kulturalny i nikogo nie urażający w porównaniu do wypowiedzi rosy, w których aż buzuje od agresji i obrażania wszystkich, wycieczek osobistych i Bog wie czego. Natomiast jak już jesteśmy przy języku- mocno byś się zdziwiła jak w środowiskach medycznych nazywa się to i owo. Czy przyjąłeś tego Downa? ( czyt. czy był u ciebie z wizytą lekarską pacjent z Zespołem Downa) jest nikogo nie szokującym sformułowaniem. Słyszałam znacznie gorsze. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re:Gdy rodziców zabraknie...... 01.08.12, 16:21 Twój skrót jak to nazywasz i moje ewentualne zdziwienie lub jego brak nie ma tu nic do rzeczy-każdy kto mówi tak na osoby z ZD -czyli per Down, na osoby upośledzone "ułomki" lub "nienormalni" jest dla mnie prostakiem bez względu na to jaki tytuł ma przed nazwiskiem.Również fakt, że słyszałaś znacznie gorsze określenia na osoby niepełnosprawne nic tu nie zmienia. Nie popisałaś się i rosa ma w tym względzie rację -pomijam kwestię Waszego dalszego dialogu- a fakt, że jesteś ze środowiska medycznego i na publicznym forum mówisz w ten sposób o osobach chorych-chwały Ci nie dodaje Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re:Gdy rodziców zabraknie...... 01.08.12, 16:31 W całości popieram! Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 zgadzam się z Guderianką 01.08.12, 21:16 > eś ze środowiska medycznego i na publicznym forum mówisz w ten sposób o osobach > chorych-chwały Ci nie dodaje To wielki wstyd. I tylko wyjątkowy prymityw tego nie rozumie. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re:Gdy rodziców zabraknie...... 01.08.12, 16:19 guderianka napisała: > Hmm > > Mówienie/pisanie o kimś per Downa kojarzy mi sie z poziomem dzieci z podstawówk > i. Na pewno uzywanie takiego określenia nie przystoi osobie dorosłej, w dodatku > wykształconej. To przejaw buractwa i chamstwa i fotel jakiego dana osoba używa > -czy to stomatologiczny czy profesorski nie ma tu nic do rzeczy.. Otóż to! Ja również to zauważyłam. I żadne tłumaczenia teraz nie są dla mnie usprawiedliwieniem! Odpowiedz Link Zgłoś
ania_dentystka Re:Gdy rodziców zabraknie...... 01.08.12, 16:42 Jeśli zwraca na to uwagę Guderianka - jestem skłonna zrozumieć, bo jako osoba kulturalna ma prawo wytknąć nietakt, natomiast jeśli robi to etatowy cham, prymityw i prostak, obrażający ludzi to juz gorzej. Może najpierw popatrz na siebie- ilu ludziom nawtykałaś, naubliżałaś, ile osób obraziłaś, jakiego języka używałaś nie tylko w tym watku. Może ludzi z Zespołem Downa nie powinno się nazywac Downami, ale nigdzie nie uzyłam sformułowania "ułomki", natomiast nie wycofuję się, że są to ludzie upośledzeni. Nie są oni także normalni, choć nie powinno się nazywać nienormalnymi. Jestem skłonna przeprosić pod warunkiem, że rosa pulchra przeprosi wszystkich tych którym naubliżała. Tak piękna (?) różo, bądź również szlachetna- o ile zrozumiałaś grę słowna. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re:Gdy rodziców zabraknie...... 01.08.12, 17:08 Ułomek napisałam w kontekście właśnie skrótów- niestety dopóki będą one funkcjonować w społeczeństwie nie będzie miejsca ani na integrację ani na tolerancję. Jak szanowac kogoś kto jest "dałnem" ? Dla mnie nie ma znaczenia czy wytyka błąd rosa,lipcowa,lilka-czy ktokolwiek inny nazywany trollem i naznaczony przez forum na wieki wieków amen. Ustosunkowuję sie do treści-a w tym przypadku nie sposób odmówić rosie racji. J > estem skłonna przeprosić pod warunkiem, że rosa pulchra przeprosi wszystkich ty > ch którym naubliżała Sory, ale to kolejny tekst prosto ze szkolnej ławy. Jesteś skłonna uznać swoje faux pas pod warunkiem, ze rosa przeprosi za wszystkie swoje grzechy a jak nie przeprosi to nadal będziesz rzucać downami, no bo przecież rosa....Obraziłaś pewną grupę ludzi niepełnosprawnych-a nie rosę czy mnie. Mnie tylko uraziłaś- ale jestem skłonna uwierzyć, że na punkcie niepełnosprawnosci i nazewnictwa jestem wyjątkowo przewrażliwiona, z racji posiadania niepełnosprawnego egzemplarza na stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_dentystka Re:Gdy rodziców zabraknie...... 01.08.12, 17:15 Uznałam swoje faux pas. Niezręczność, skrót. Rosa zachowuje się tak, że postanowiłam po ostatnim wpisie ja ignorować. Każdy jest na jakimś punkcie wyczulony, ale zauważ, że ja nie rzucam "downami", raz użyłam skrótu. Mam tyle cywilnej odwagi, żeby się przyznać do niezręczności i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re:Gdy rodziców zabraknie...... 01.08.12, 17:19 oki, spoko. cenię to. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re:Gdy rodziców zabraknie...... 01.08.12, 21:15 Dobre chociaż i to. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_dentystka Re:Gdy rodziców zabraknie...... 01.08.12, 21:54 A ciebie nawet na to nie stać- widać potrafisz tylko obrażać, a cywilnej odwagi ani trochę. Cóz tak cię wychowali, nie twoja wina. Gazeta ma rację- trzeba ci współczuć . Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re:Gdy rodziców zabraknie...... 01.08.12, 22:20 Sorry, ale ktoś tak prymitywny jak ty nie jest dla mnie jakimkolwiek autorytetem. I nie pomoże ci żadne pochodzenie, wykształcenie i cokolwiek. Jesteś zbyt odrażająco pospolita, żebyś mogła na mnie cokolwiek wymusić. Po prostu poniżej poziomu nawet takiego trolla jak gazeciarz. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_dentystka Re:Gdy rodziców zabraknie...... 01.08.12, 22:32 Ulżyło? To dobrze, a teraz przeczytaj.............. Popełniłam nietakt w stosunku do rodzin ludzi z Zespołem Downa czy ewentualnie innych niepełnosprawnych. Nietakt niezamierzony uzywając skrótu myslowego. Nietakt, mogłam kogos urazić ( Guderianka) i potrafiłam przeprosić. Nie robiłam w obec nikogo osobistych wycieczek. Ty jesteś natomiast inna- nie potrafisz kulturalnie dyskutować, umiesz obrażać, nie przyjmujesz do wiadomości, że jesteś chamska. A masz to we krwi co widać na odległość. Nie twoja wina bo tak cię wychowano. A jesli do tego dochodzi frustracja związana z nieudanym życiem rodzinnym ( mąż "wsadził" innej) to mamy piękny obrazek sfrustrowanej, smutnej, starzejącej się kobiety, która poczuje się lepiej jak obraża bliźnich. Tylko to jako tako jej wychodzi. Przyznanie się, przeproszenie- niiiiieeeeeeeeee to poniżej jej godności, nie umie, nie potrafi. Współczuję, Musisz być straszna na co dzień. Popracuj trochę, bo nigdy nie jest za późno. Bo jeśli taka będziesz dalej to szybciej niż ci się wydaje odwrócą się od ciebie twoje własne dzieci. Nick piękna róża (łac) nijak się ma do marnej, smutnej, sfrustrowanej postaci. Chyba bardzo skrzywdzonej przez los i dlatego takiej. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re:Gdy rodziców zabraknie...... 01.08.12, 22:44 Aniu dentystko! Wielokrotnie wykazałaś się chamstwem wobec innych forumek, niektóre nawet twoje popisy mają w swoich sygnaturkach, więc teraz nie tłumacz się, nie usprawiedliwiaj i nie wybielaj kosztem innych. Pospolita jesteś, prymitywna, a że tego nie widzisz? Nie dziwię się. Odpowiedz Link Zgłoś
k1k2 Re:Gdy rodziców zabraknie...... 01.08.12, 22:46 ania, teraz juz a pozno. popelnilas gafe i przeprosilas, ale i tak sie odbedzie publiczne nabijanie na pal, a rosa z luboscia bedzie plula jadem i poila zolcia i NIC do niej nie dotrze, zadne przeprosiny, przyznanie sie do nietaktu, nic. szkoda atramentu na pisanie, nie bierz tych obrazliwych bredni do siebie Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re:Gdy rodziców zabraknie...... 01.08.12, 23:48 Nie sądź po sobie. To właśnie ty wbijasz na pal i wypominasz co tylko się da. Udowodnij mi, że ja to robię wobec innych. Po prostu udowodnij, nie szafuj oszczerstwami jak gazeciarz, podaj linki. Odpowiedz Link Zgłoś
k1k2 Re:Gdy rodziców zabraknie...... 02.08.12, 02:20 A wiesz, szkoda mi czasu. Bo do ciebie i tak to nie dotrze. A innym co czytają twoje wypowiedzi udowadniać nie muszę, sama to robisz non stop. Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re:Gdy rodziców zabraknie...... 01.08.12, 22:48 Rosa, a propos pozniejszych tekstów po naszej wymianie zdan chciałabym, zebyś o czymś wiedziała. Mój post nie miał w założeniu miec nic wspólnego z wycieczkami w stosunku do ciebie jako kobiety, jako partnerki zasługującej lub nie zasługujacej na to, co cie spotkało. Tekst 'wsad' miał byc pogardliwym okreslniem czynnosci, która została wykonana głupio, bezmyslnie, a której skutki teraz zwalczacie i zyczę, żebyscie wygrali. Nie chce miec nic wspolnego z tekstami pt, że jestes taka, owaka, brzydka,chuda, gruba i dlatego maz sie puścił. Nie mam i nie miałam nigdy takich intencji i w ogóle ten sposób o tym nie myślę. Za forme przepraszam. Być może masz to gdzies, ale i tak chcę to napisać. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re:Gdy rodziców zabraknie...... 01.08.12, 23:49 Alexa, przeprosiny przyjęte. Mimo, że jeszcze boli. Ale ja szybko zapominam Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re:Gdy rodziców zabraknie...... 01.08.12, 17:57 rosapulchra-0 napisała: > guderianka napisała: > > > Hmm > > > > Mówienie/pisanie o kimś per Downa kojarzy mi sie z poziomem dzieci z pods > tawówk > > i. Na pewno uzywanie takiego określenia nie przystoi osobie dorosłej, w d > odatku > > wykształconej. To przejaw buractwa i chamstwa i fotel jakiego dana osoba > używa > > -czy to stomatologiczny czy profesorski nie ma tu nic do rzeczy.. > > Otóż to! > Ja również to zauważyłam. I żadne tłumaczenia teraz nie są dla mnie usprawiedli > wieniem! A ja to raczej inaczej odbieram Zespol Downa, czyli osoba z Downem to osoba z tym schorzeniem. Jak chory ma autyzm to autysta czyli osoba mająca autyzm. ----------------------- Myśl o tym co mówisz... Nie mów tego co myślisz... Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re:Gdy rodziców zabraknie...... 01.08.12, 18:56 cytuję słowa , które padły I co wtedy z 25-30 letnim Downem? Odpowiedz Link Zgłoś
jola-kotka Re:Gdy rodziców zabraknie...... 01.08.12, 19:09 guderianka napisała: > cytuję słowa , które padły > > I co wtedy z 25-30 letnim Downem? > Wielki dramat,pewnie nikt z was nigdy tak nie powiedzial na kogos z zd,wescie bo ta wasza swietosc jest tak sztuczna,ze az zal. Odpowiedz Link Zgłoś
jak.z.nut Re:Gdy rodziców zabraknie...... 01.08.12, 17:21 Oczywiście masz rację, co nie zmienia faktu, że taka terminologia w środowisku lekarskim jest przyjęta, nie przez wszystkich ale jednak. Czy w związku z tym skreśla się dobrego specjalistę - nie. W każdym, absolutnie każdym środowisku, można znaleźć takie osoby, co widać wyraźnie tu na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re:Gdy rodziców zabraknie...... 01.08.12, 14:56 rosapulchra-0 napisała: > Ty jesteś dentystką? Po medycynie?? Na moje, to > ty raczej gabinet dentystyczny sprzątasz, a nie zęby leczysz A ty po kursie obsługi mopa w jukeju? Że taki znawca tematu z ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Dziewczynka z zespołem Downa 01.08.12, 15:29 wpięłam sie bylejak, ale ja też usunełabym ciąże gdyby badania były złe. i oczywiscie geniusze pokroju rosy czy sue postawią mi diagnozę jaka jestem pusta jak dzban ale żadnej nie rpzyjdzie do głowy, ze decydowanie o tym czy chce urodzic dziecko chore czy nie to powinno byc nieco wczesniej? na spokojnie, troche na zimno, bez emocji, miec czas, bez wiszącego kata w postaci terminu. dla mnie to jest troche późno zastanawiac sie czy chce urodzic chore dziecko, gdy jestem w 8 tyg ciazy, to nie czas na przemyslenia, tylko na ruchy ( ewentualne) i tak ja mam z mężem przedyskutowane te tematy i zaznaczylam, ze nawet gdybym miala jakiekolwiek wachania w ciazy to ma mi przypomniec jak sie umawalismy, bo wtedy myslalam rozsądnie, a teraz moga mna targac emocje. I ja tutaj nie moge myslec TYLKO o sobie i swoim sumieniu i emocjach, muszę ( bo tak to urządzila natura) myslec takze o mężu i przede wszystkim o starszym dziecku i zeby nie zwalac na dziecko ciezaru takiej decyzji to by nigdy sie nie dowiedzial o ew. decyzji dot aborcji Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Dziewczynka z zespołem Downa 01.08.12, 17:42 Och, nie nie tak boli. Uwierz, ze nie tak. Wiesz, co najbardziej mnie bo > lalo kiedy bylam dzieckiem? Kiedy inni nabijali sie z mojej siostry. Bezinteres > ownie. Ja tez bolalo, bo ona doskonale rozumiala. W autobusie zawsze jec > hala ze spuszczona glowa bo tak sie gapili. Z czasem nauczylam sie to ignorowac > . > > Nie boli mnie to, ze jest wolna, lubi powtarzalnosc, potrafi fefnasty raz w cia > gu dnia zadac to samo pytanie. Codziennie. Do tego mozna sie przyzwyczaic, to j > est przewidywalne, jest do opanowania. Innym sie wydaje, ze to koszmar, ze mozn > a zwariowac od tej katarynki, "ze oni by tak nie mogli", ale dla mnie to natura > lne jak oddychanie. > > To, co boli najbardziej to ataki ze strony innych, nagle, niespodziewane. To je > st powodem zalaman, wykanczania sie. To wlasnie ludzie tacy jak Ty sa najgorsi > w tym wszystkim. Nigdy nie wiadomo jak i z ktorej strony dowala. Wiesz powiem tak nigdy nie atakowalam takich ludzi nigdy krzywo nie patrzylam ,nawet jak byłam dzieckiem, może dlatego ze w rodzinie jest osoba specjalnej troski. Byłam z tym obyta od małego to mówienie po 100 razy tej samej rzeczy czy pytania, tez dobrze znam. Ale nie zmienia to faktu ze bym nie chciała takiego dziecka, i tu właśnie wychodzi ze nie do końca jest super idealnie jak twierdzisz, ze zycie i niepełnosprawnym to wspaniałości. Są trudne momenty problemy, i nie każdy chce sie z nimi borykać, tak trudno to zrozumieć. Z moim synkiem jeździ autobusem dziewczynka około 2- letnia, codziennie jak zabierają jego i czekam aż usiądzie w foteliku przypna go, to ona mówi helo podaje mi racze uśmiecha sie, miła fajna dziewczynka, tez sie do niej uśmiecham odpowiadam, podaje rękę, w życiu bym jej nie skrzywdzila. Ale to nie zmienia faktu takiego ze świadomie nie urodzilabym takiego dziecka. Może tez z powodu takiego ze nie byłabym w stanie obronić jej przed całym światem. ----------------------- Myśl o tym co mówisz... Nie mów tego co myślisz... Odpowiedz Link Zgłoś