Dodaj do ulubionych

Grubas vs palacz

07.08.12, 12:37
Jako że do znudzenia są tu wałkowane te 2 tematy zastanawia mnie jedno. Dlaczego udajecie troskę o grubasów (że powinni schudnąć dla zdrowia, lepiej się odżywiać, więcej ruchu), macie dla nich tyle "dobrych" rad podczas gdy prośba o niepalenie na balkonie jest traktowana jak atak na wolność. I wychodzi że grubasa można obrażać a na palacza nie można miauknąć bo on swoje prawa ma i palenie to jego decyzja. Czyżby palacz był mniej szkodliwy niż grubas?
Obserwuj wątek
    • vesper_lynd_1 Re: Grubas vs palacz 07.08.12, 12:45

      Mnie obżeranie się przez grubasa nie przeszkadza( bo i niby dlaczego miałoby?), nie interesują mnie też ich kłopoty ze zdrowiem- wisi mi czy grubas zdrowy jest czy chory i nikogo do schudnięcia namawiać nie mam zamiaru.

      Palacz też mi nie przeszkadza, dopóki nie puszcza dymka prosto w moją twarz.
      • josef_to_ja Od palącego ruskie fajki żula na ulicy śmierdzi. 07.08.12, 14:32
        Czasem nawet jak jest po drugiej stronie chodnika, jeśli to wąska uliczka.
        • vesper_lynd_1 Re: Od palącego ruskie fajki żula na ulicy śmierd 07.08.12, 14:58

          ..co nadal oznaczać nie musi, że mi to przeszkadza.
          • josef_to_ja A mi przeszkadza. 07.08.12, 15:16
            Bo to jest naprawdę smród nieziemski jak ktoś z ruskim papierosem chodzi po ulicy. W ogóle jak widzę palacza to się oddalam na drugi koniec chodnika, bo się zawsze boję że mi przypadkowo ubranie przypali.
            • vesper_lynd_1 Twoje prawo n/t 07.08.12, 16:29
              • josef_to_ja Niektórzy pala w pociągach pomimo zakazu. 07.08.12, 16:37
                Idź pooddychać sobie tym dymem.
      • varna771 Re: Grubas vs palacz 07.08.12, 18:56
        vesper_lynd_1 napisał(a):

        >
        > Mnie obżeranie się przez grubasa nie przeszkadza( bo i niby dlaczego miałoby?),
        > nie interesują mnie też ich kłopoty ze zdrowiem- wisi mi czy grubas zdrowy jes
        > t czy chory i nikogo do schudnięcia namawiać nie mam zamiaru.
        >
        > Palacz też mi nie przeszkadza, dopóki nie puszcza dymka prosto w moją twarz.

        Bardzo pokojowe rozwiązanie smile podoba mi się ...
    • gazeta_mi_placi Re: Grubas vs palacz 07.08.12, 12:50
      W wiadomym wątku o paleniu na balkonie nie chodziło tyle o sam fakt palenia ile o to jakimi metodami chciała walczyć z ową sąsiadką autorka wątku.
      To wzbudziło najwięcej kontrowersji.
      Poza tym istnieją też grubi palacze.
      • vesper_lynd_1 Re: Grubas vs palacz 07.08.12, 12:53
        > Poza tym istnieją też grubi palacze.

        No tym pechowcom, to już tylko prośba o azyl na Wyspach Tonga została...
      • chipsi Re: Grubas vs palacz 07.08.12, 12:53
        Obawiam się że grubas z fajką jest lepiej postrzegany niż grubas z kanapką big_grin
        • vesper_lynd_1 Re: Grubas vs palacz 07.08.12, 12:56

          ..o ile nie pali na balkoniewink
      • laqunta Re: Grubas vs palacz 07.08.12, 12:57
        gazeta_mi_placi napisała:

        > W wiadomym wątku o paleniu na balkonie nie chodziło tyle o sam fakt palenia ile
        > o to jakimi metodami chciała walczyć z ową sąsiadką autorka wątku.

        JUz nie pamietasz, ze Tobie chodzilo o to, ze palaczka palila na SWOIM WLASNYM balkonie i miala do tego PRAWO, a nie o metody walki?
        • gazeta_mi_placi Re: Grubas vs palacz 07.08.12, 13:03
          Ale akurat w Polsce prawo pozwala na palenie na swoim własnym balkonie, co kilka osób (także tych co same nie palą) próbowało uświadomić innym, bardziej zacietrzewionym.
          • chipsi Re: Grubas vs palacz 07.08.12, 13:08
            To samo prawo nie zabrania posiadania jakiejkolwiek nadwagi a jednak dyskusja była ostrzejsza. Poza tyn grubas w przeciwieństwie do dymu z fajki sąsiada nie wlezie mi nieproszony do domu i nie zacznie dusić.
            • laqunta Re: Grubas vs palacz 07.08.12, 13:16
              W tamtym watku Gazeta z troska pochylila sie nad grubym i sterdzila, ze to niezdrowo. big_grin
              Natomiast palacz ma prawo na balkonie i ze to nie zdrowo dla sasiadow, to Gazety juz nie obchodzi. Ot jaki brak logiki.
              • gazeta_mi_placi Re: Grubas vs palacz 07.08.12, 13:20
                Niezdrowo, owszem. Dlatego chyba zauważyłaś, że proponowałam autorce aby zamknęła okno co by dym do niej nie dolatywał, prawda?
                • laqunta Re: Grubas vs palacz 07.08.12, 13:27
                  gazeta_mi_placi napisała:

                  > Niezdrowo, owszem. Dlatego chyba zauważyłaś, że proponowałam autorce aby zamknę
                  > ła okno co by dym do niej nie dolatywał, prawda?

                  Czy Ty kpisz, czy o droge pytasz? Jest lato kobieto, lato i wszyscy chca miec otwarte okna. Ty sobie zamknij i posiedz tak z dzien lub dwa, Od razu odeche Ci sie udzielac glupich rad.
                  • gazeta_mi_placi Re: Grubas vs palacz 07.08.12, 14:11
                    To nie jedyne pomieszczenie w domu, ale jedyne które posiada telewizor wink Siedzenie przed telewizorem (nawet przy otwartym oknie i braku sąsiadki palaczki) jest zdrowe?
                    Poza tym proponowałam też spacer, jest ciepło, aż przyjemnie pospacerować.
                    • laqunta Re: Grubas vs palacz 07.08.12, 14:29
                      gazeta_mi_placi napisała:

                      Sied
                      > zenie przed telewizorem (nawet przy otwartym oknie i braku sąsiadki palaczki) j
                      > est zdrowe?
                      > Poza tym proponowałam też spacer, jest ciepło, aż przyjemnie pospacerować.

                      A ja Ci proponuje sprzedac kompa, bo siedzenie przed nim jest niezdrowe, a pieniadze przeznacz na dofinasowanie chorych dzieci, beda zdrowsze dzieki Twojej pomocy.
                      Czyli I Ty zdrowa i dzieci i ematki, bo nie beda czytaly Twoich durnych rad. smile
                      A jak bedziesz chciala mi cos durnego odpisac, to zrob sobie najpierw zdrowa przebiezke 10 razy Plantami, ale jutro juz pozbadz sie kompa, ze szczerego serca Ci radze.
            • black-cat Re: Grubas vs palacz 22.08.12, 11:26
              Ale może puścić bąka. A jak grubas to pewnie na śniadanie najadł się kiełbasy z cebulą...
    • kota_marcowa Re: Grubas vs palacz 07.08.12, 12:56
      Mi tam wisi czy ktoś się obżera czy nie, natomiast palaczy naruszających smrodem moją przestrzeń osobistą grzecznie proszę o zaprzestanie/zmianę miejsca palenia i chyba trafiam na samych kulturalnych, bo zawsze dochodzimy do porozumienia.
      Oczywiście nie popadajmy w paranoję i jeżeli pcham się do knajpy gdzie palenie jest dozwolone, to robię to niejako na własne życzenie i nie oczekuje od palaczy zaprzestania palenia, ale jeżeli sąsiad pali na klatce, czy balkonie i dym wlatuje mi do mieszkania albo ktoś dmucha na mnie dymem na przystanku, to jak najbardziej interweniuję.
    • adellante12 Re: Grubas vs palacz 07.08.12, 14:26
      Nie toleruje przyzwalania na otyłość i wymyslania zyliona powodów które ją usprawiedliwiają.
      Dla mnie otyłość jest po prostu wizualnie nie do zaakceptowania i szlus. A czy ktoś od niej dostanie kataru czy sraczki - zwisa mi to.
      Natomiast jesli idzie o palenie zawsze córce powtarzam że to najwieksza głupota i najdurniejsza bezmyslność jaką jej stary zrobił że zaczął palić.

      Róznica?

      Jesli komus przeszkadza że palę ma pełne prawo powiedziec mi - zgas nie smrodź przeszkadza mi to niedobrze mi od tego. Zgaszę bez słowa. Przy niepalących nie palę.

      Jeśli mi przeszkadza ktoś otyły - ze wzgledu na poprawność polityczną obowiązującą w naszym chorym kraju nie mam prawa mu powiedzieć odejdź nie psuj mi widoku niedobrze mi gdy na ciebie patrze...


      BTW byłem przez weekend nad Bałtykiem. Koszmar. Otyłość jest plagą. 8-10 letnie dziewczynki ze zwisajacymi zwałami sadła na biodrach z wata cukrowa i lodem w długiej tłustej lepkiej rączce pielegnują swoje chore tarczyce.
      A najzabawniejsze sa panienki w czymś co się nazywa monokini... Świetny wynalazek jak się z niego sadełko na biodrach wylewa.. Rewelacja.big_grin
      • aneta-skarpeta Re: Grubas vs palacz 22.08.12, 10:07
        a jak podejde do Ciebie i powiem- zejdz mi z oczu bo masz okropna fryzurę, makijaz czy spodnie to sobie pojdziesz do domu?big_grin
      • chipsi Re: Grubas vs palacz 22.08.12, 10:13
        To nie poprawność polityczna tylko zwykła (tu trudne słowo) kultura. Bierne palenie szkodzi, patrzenie na grubasa jest tak samo szkodliwe jak na łysiejącego faceta.
      • black-cat Re: Grubas vs palacz 22.08.12, 11:41
        Zgadzam się z Tobą adellante. Ja jeszcze nie toleruję przyzwalania na brzydotę, brak włosów na głowie, chorobliwą chudość, zaniedbane zęby, owłosione nogi, owłosione bikini, włosy na klacie, nadmierną opaleniznę, zmarszczki na twarzy. A teraz poproszę wszystkich, aby zamknęli się na cztery spusty w domach a ja, dumna, szczupła i piękna w spokoju, nie doznając szoku estetycznego będę mogła przejść się po deptaku. Adellante siedź więc domu i nie narażaj mnie na przykre doznania. No, chyba, wyglądasz jak Aleksander Skarsgard. Chociaż nie, powinieneś jednak zostać. Mój czuły węch rozpozna śmierdzącego palacza na kilometr. Nawet chwilowy brak papierosa w ręku nie pomoże.
        No i muszę przyznać, że w moim rankingu grube dzieci z lodami w brudnych, lepiących rączkach są dużo mniej szkodliwe niż wszechobecne pety na plaży.
    • josef_to_ja Otyłość/nadwaga na własne życzenie to głupota. 07.08.12, 14:42
      Taka sama głupota jak chlanie w nadmiarze, używanie narkotyków, palenie papierosów. Rozumiem osoby mające problemy hormonalne i problemy z przemianą materii. Jest mi ich żal, to poważna sprawa, poważne problemy zdrowotne. Natomiast nie żal mi nigdy grubasa z piwskiem i hamburgerem w ręku, tak samo jak kogoś kto ma wrzody, a pali papierosy. Jeśli wrzodowiec dostanie perforacji, to na własne życzenie, podobnie jak fastfoodowy potwór będzie miał zawał, to tylko dlatego że sam się o niego prosił.
      • josef_to_ja A jak ktoś jest chudy i źle się odżywia... 07.08.12, 14:47
        I usprawiedliwia się dobrą przemianą materii, myśląc że skoro nie tyje to może jeść byle jak i non stop na fastfoodach jechać to też jest głupcem, bo przecież oprócz masy ciała istnieje coś takiego jak trzustka i wątroba.
      • chipsi Re: Otyłość/nadwaga na własne życzenie to głupota 07.08.12, 14:53
        Ano właśnie. Z tym że palacz truje jeszcze innych ludzi. A jednak ludzie bardziej szanują osoby uzależnione od papierosów czy alkoholu niż od żarcia. I tego właśnie nie rozumiem.
        • vesper_lynd_1 Re: Otyłość/nadwaga na własne życzenie to głupota 07.08.12, 15:01

          Szanują? Dziwne słowo w tym temacie...
          Jakoś nie sądzę..wręcz uważam, że łatwiej ludziom przychodzi rozmawiac o paleniu niż o obżeraniu się- jakos wydaje mi sie, że nawet ludzom, którzy zyją ze sobą łatwiej jest powiedzieć drugiej osobie- "nie pal" niż "przestań jeść".

          Grubasom dostaje się czesciej po cichu, anonimowowinkp
          • josef_to_ja Taka poprawność polityczna. 07.08.12, 15:24
            A przecież nieumiarkowanie w jedzenie i piciu to jeden z siedmiu grzechów głównych.
            • jola-kotka Re: Taka poprawność polityczna. 07.08.12, 16:08
              Oba wątki to strata energii i czasu.
              Nigdy nie wyeliminujemy palaczy i grubasow.
              Nie interesuje mnie kto ile je i jak wygląda jego sprawa,nie przeszkadza mi otyla pani jak i grube dziecko z lodem w ręku,każdy ma prawo żyć i wygladac jak chce.
              Inna sprawa z paleniem,są zakazy i trzeba się do nich stosować tyle tu nie ma dyskusji,jeśli zapale w miejscu niedozwolonym i ktoś mi zwróci uwagę bez słowa gasze papierosa,zdarza mi się to wtedy gdy nie ma widocznego zakazu,np.nie wiedziałam,że na terenie szpitala oczywiście poza samym budynkiem teraz taki istnieje.
              Szanuje zakazy,ale też nie pozwalam sobie na uwagi typu nie pal w miejscach gdzie można to robić,mój własny balkon jest takim miejscem czy ogródek restauracji lub specjalnie do tego przeznaczona sala.
              Na forum przeczytałam że ktoś nie wsiadł do czyjegoś samochodu bo właściciel palił w nim,szkoda bardzo żebym nie paliła we własnym aucie bo komuś to przeszkadza.
              Przeszkadza pks jeździ droga wolną,nie pale w nim tylko wtedy gdy wioze dzieci koleżanek,ale małe dzieci takie do 6 roku życia.
              Na myśl że ktoś ma wsiąść z dzieckiem nie odstawiam szopek nie wietrze cały dzień wnętrza samochodu,zawsze ta osoba może sobie wezwać taksówkę jak nie życzy sobie zemna jechać,nigdy jednak nie miałam takiej sytuacji i byłabym w szoku uznając że z ta osoba coś jest nie tak.
              • vesper_lynd_1 Re: Taka poprawność polityczna. 07.08.12, 16:29
                > Nigdy nie wyeliminujemy palaczy i grubasow.

                A niby dlaczego Ty ich chcesz eliminować?
                • josef_to_ja Bo palenie i otyłość są złe? 07.08.12, 16:36
                  Akurat palacz smrodzi na ulicach, zatruwa innych, nie szkodzi tylko sobie. A za jego leczenie zapłacimy my wszyscy z naszych podatków. Otyłość jest z kolei chorobą. Za leczenie kogoś otyłego również płacimy.
                  • jola-kotka Re: Bo palenie i otyłość są złe? 07.08.12, 18:52
                    Jak ty będziesz jechał samochodem i się rozwalisz powodując wypadek,robiąc sobie kuku trafisz do szpitala to my też będziemy musieli za to zapłacić,jak masz słaba np.watrobe i będziesz jadł grilla dorwie cię rąk,również,to dopiero będzie kasa wywalona w błoto.
                    • josef_to_ja Re: Bo palenie i otyłość są złe? 07.08.12, 19:28
                      Dlatego ktoś mający słabą wątrobę powinien uważać na to co je. Jeśli coś powoduje u nas niestrawność to nie powinniśmy się tym regularnie obżerać. Tak samo wrzodowiec palący papierosy to samobójca. Wypadki często są niezależne od nas, to czy palimy, czy nie palimy jest w pełni zależne od nas.
                • jola-kotka Re: Taka poprawność polityczna. 07.08.12, 18:34
                  Ja nie chce,ale po lekturze forum,widać,że wiele osób najchętniej wybiloby palących bo śmierdzi i grubych bo to nie miłe dla oka.
                  • josef_to_ja Akurat z paleniem jest trochę inaczej. 07.08.12, 18:40
                    Grubi mi nie przeszkadzają, jak ktoś kopci na ulicy i smrodzi innym to jest to drażniące, a jak już odpala w pociągu czy w knajpie gdzie palić nie wolno papierosa to życzę żeby mu ktoś z glana pociągnął.
              • josef_to_ja Szkoda, że prawo nie zabrania palić za kółkiem. 07.08.12, 16:31
                Jakbyś spowodowała stłuczkę przez swoje palenie i zapłaciła mandat i pokryła wszystkie szkody z własnej kieszeni to byś może przestała jeść, palić i rozmawiać przez komórkę za kółkiem.
    • chcesztomasz Re: Grubas vs palacz 07.08.12, 16:26
      Bo to jest tak, że szeroko pojęte niezdrowe jedzenie powoduje otyłość ( wyłączam jednostki chore, które otyłość powodują inne czynniki i jednostki, które niezdrowo jedzą a są szczupłe). Owa otyłość nieładnie wygląda, utrudnia pewne czynności i nie ciężko jest uwierzyć w zapewnienia, ze to niezdrowe i utrudnia życie jak widzimy jednego z drugim jak dźwiga ten tłuszcz ( itd), który jest sporym obciążeniem nie tylko jeśli chodzi o poruszanie się ale funkcjonowanie narządów wewnętrznych. A palacz, fajczy na potęgę, od papierosa nie tyje, nie wygląda INACZEJ niż inni, nie widzimy jego śliczniusich płuc po latach palenia trudności w niektórych czynnościach ( związanych z np brakiem tchu po wejściu na 50 piętro) można tłumaczyć wszystkim( bo nie widać zwałów które są jawnym obciążeniem) - nawet głupim brakiem sprawności. Ciężko w związku z tym uwierzyć, ze palenie jest mega niezdrowe nawet to bierne co najwyżej troszeczkę jak wszystko. Świetnym przykładem jest to, że tym ludziom producent może na całe opakowanie wydrukować ostrzeżenie o szkodliwości: raku, niepłodności itp a palaczy i tak to nie rusza a ludzi od fajek taki obowiązek umieszczania napisów o szkodliwości też nie bo wiedzą, że mogą wszystko napisać bez szkody dla swoich finansów bo małe niemądre istotki i tak to zleją a kasa i tak będzie leciała. No to jest własnie człowiek i jego filozofia życiowa.
    • rosapulchra-0 Re: Grubas vs palacz 07.08.12, 16:55
      Poziom hipokryzji, fałszu i agresji na tym forum od dawna przekracza wszelkie granice przyzwoitości.
      Mnie już nic nie zdziwi, niektóre forumki tak się starają odwrócić za każdym razem kota ogonem, byleby tylko jej było na wierzchu, część innych nie jest zdolna do samodzielnego myślenia i podpina się pod cudze wypowiedzi, jest jeszcze jedna grupa, która klepie po raz n-ty jakieś głupoty, bo nie chce się jej sprawdzić, jak faktycznie było.
      Ad rem, ktoś w tamtym wątku bardzo mądrze zauważył, że to strach przed otyłością powoduje, że niektóre szczupłe są wobec otyłych wrogie i agresywne. Jednocześnie podbudowują swoje marne i prymitywne ego, bo same są brzydkie, stare, głupie, mają krzywe nogi, szpecące blizny po nieleczonym trądziku, zeza i inne braki w swojej urodzie. A ponieważ na forum widać, tylko co piszą, no to przeca się nie pochwalą, że im również czegoś brakuje, za to pięknie się wyżyją na anonimowej przecież dla nich grupie otyłych.
    • mia_siochi Re: Grubas vs palacz 07.08.12, 17:10
      Grubasy mi zwisają, mogą rozśmieszac ewentualnie.
      Dla palaczy powino się ustawiać takie coś: https://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTiRWxwF1KlK4XkTCqDumyLem10Eh08P8EP2KB6wWM71j1k7R-U
      i strzelać do nich jeśli wyściubią z tego swoje pożółkłe nosy.
      • violon-czela Re: Grubas vs palacz 07.08.12, 17:12
        ha ha.
      • josef_to_ja Dobry pomysł. Jestem za. 07.08.12, 18:41
        Jak palacze chcą truć, to niech trują tylko siebie.
    • prophetess.pl Re: Grubas vs palacz 07.08.12, 18:00
      Co to afterparty?
      • bi_scotti Re: Grubas vs palacz 07.08.12, 18:58
        Otylym (mimo wszystko) wspolczuje; palacze mnie wkurzaja i nie mam dla nich nawet krztyny zyczliwosci. Wiem, nie ma w tym pewnie logiki ani nie jest to zbyt fair ale to moje subiektywne podejscie do tych dwoch "grzechow glownych" naszych czasow wink
        Majac do wyboru bycie wcisnieta na srodkowym siedzeniu w samolocie lecacym iles tam godzin nad Atlantykiem, wole mimo wszystko sasiadow grubasow zgniatajacych mnie swoimi wielkimi udami niz sasiadow palaczy, ktorych ubrania sa przesiakniete smrodkiem nikotyny. Jak juz musi byc jakis discomfort, to niech bedzie dla ciala a nie dla nosa - moje prywatne preferencje wink
        Ale zgadzam sie z obserwacjami powyzej, ze jakos latwiej zauwazyc czyjas otylosc gdy taka wieksza osoba wlasnie wcina nastepna porcje frytek a nie np. robi kolejne laps w basenie. No i przekarmianie dzieci to dla mnie forma nieodwracalnej krzywdy wyrzadzanej "dobrze wygladajacym" dzieciom przez zle kochajacych rodzicow. Brak edukacji czy brak wyobrazni?
        • josef_to_ja Re: Grubas vs palacz 07.08.12, 19:34
          Trzeba rozróżniać otyłość spowodowaną problemami z chorobliwym metabolizmem lub gospodarką hormonalną od otyłości na życzenie. Jak ktoś ma skłonności do tycia to trudno, powinien się z tym pogodzić i zadbać o dietę. Jak to ma gdzieś i stawia sobie wyżej hamburgery zapijane colą naprzemiennie z piwem to jest śmierdzącym leniem i ignorantem.
    • jola-kotka Re: Grubas vs palacz 07.08.12, 19:44
      Masz racje i nie to w twoich wypowiedziach mnie zdenerwował,ale tekst o płaceniu za leczenie,wyobraź sobie,że na sluzbe zdrowia nie płacisz tylko ty,ale też ten gruby i palacz i wszyscy razem mają z tego wielkie g...,bo wolą się leczyć prywatnie,tak super u nas działa służba zdrowia,że dziękuje bardzo za nią czyli w rezultacie płacimy podwójnie,albo i więcej bo pobyt w szpitalu prywatnym to koszt większy niż roczne składki na ta niby pomoc lekarską w naszym kraju.
      • josef_to_ja Re: Grubas vs palacz 07.08.12, 20:21
        Ale ten palacz nie będzie raczej leczył raka płuc w szpitalu prywatnym, podobnie jak ktoś z otyłością nie będzie w większości prywatnie sobie opłacała przeszczepu serca czy wstawianie bypassów lub rozrusznika serca, bo to są bardzo drogie operacje. Nie mam na to wpływu, że np. jakiś dresiarz chcący się wyżyć na kimś przypadkowym pchnie mnie nożem. Ale mam wpływ na to czy palę i ile jem i jak jem.
    • nangaparbat3 Re: Grubas vs palacz 07.08.12, 19:50
      To ja dolączę tekst z wczorajszej wyborczej, moze sluzyć za przyklad mowy nienawisci, nie moge pojąć, że gazeta to wydrukowala, widac mam jeszcze jakies zludzenia.
      wyborcza.biz/biznes/1,100896,12258359,Wielkie_zarcie_hamburgerow.html
      • chipsi Re: Grubas vs palacz 08.08.12, 11:28
        Rany jakie głupoty wypisują... Sami sobie zaprzeczają. Z jednej strony niby troszczą się o zdrowie a z drugiej piszą jak to dobrze ze palacze umierają młodo bo nie pobierają emerytury itd. No tak, przy okazji trują niepalących, ci także chorują i wcześniej umierają, jedna wielka oszczędność. No ale grubasy też chorują i umierają prawda? To znów piszą że państwo tyle zarabia na papierosach. I to ok ale jak auto więcej spala jak jedzie grubas to źle a przecież na paliwie państwo zarabia najwięcej prawda? Brak konsekwencji i bzdury aż w tyle szczypie.
        • rosapulchra-0 Re: Grubas vs palacz 08.08.12, 12:09
          O to to to!
          Za to jaka obłudna, fałsz i hipokryzja z nich wyłazi, że rzygać się chce.
        • wioskowy_glupek Re: Grubas vs palacz 21.08.12, 23:07
          Chipsi czy hipokryzja na ematce Cię dziwi big_grinbig_grin ???
          10/10 - za wątek !
    • sadosia75 Re: Grubas vs palacz 22.08.12, 10:19
      Coś Ci się pomerdało.
      W wątkach o palaczach zawsze jest po kilka ew. kilkanaście wpisów typu " och no u mnie to nie czuć dymu z papierosów. zresztą moi sąsiedzi są wyjątkowo kulturalni i nie palą na balkonach używają cudownych magicznych kul,które wsysają dym z papierosów a nawet gdyby ich nie używali to i tak by nic nie śmierdziało dymem a skoro ja tego nie czuje tzn, że ty zmyślasz " co po polskiemu ma oznaczać, iż ów ten tego cudowna jematka mieszka w wielkiej, przepięknej willi ( nawet jeśli to blok ) i ma fantastyczny jakościowo ten blok, bo nie słyszy żadnych odgłosów ( ten argument pojawia się zawsze przy palaczach i dymie i palaczach ) a dymu to w ogóle nie czuje, jej sąsiedzi są fantastycznie wychowani a jeśli ty czujesz ten dym to jesteś patologią, mieszkająca w slamsach z taką samą patologią jaką jesteś ty i nawet magiczne lustro czy dwa bidety ci nie pomogą.
      Właśnie dlatego wątki o palaczach mają średnio po ...dziesiąt wpisów albo i więcej. w końcu co druga chce udowodnić jak to żyje w luksusach a reszta ma jej zazdrościć. i udowadnia ten luksus udając, że jej palacze nie przeszkadzają i niech się patologiczna jematka od nich odwali.

      A grubas wiadomo.... wróg nr 1. a nic nie łączy tak jak wspólny wróg wink
    • ashraf Re: Grubas vs palacz 22.08.12, 11:53
      Dla mnie osobiscie palacz jest bardziej szkodliwy, jezeli pali w moim towarzystwie. Z tego powodu popieram zakaz palenia w miejscach publicznych, w domu nie pali nikt, goscie musza wyjsc na taras albo przed doma. Zima i mroz malo mnie obchodza, nie ma przymusu palenia. Co natomiast wkurza mnie niepomiernie, to nie umiejetnosc powstrzymania sie od palenia i dmuchania dymem prosto w twarz na imprezach plenerowych. Bylismy ostatnio ze znajomymi w Hiszpanii, z nami 2 palaczki. Jedna bez problemu odeszla z papierosem na bok uwazajac, zeby dym nie lecial prosto na nas. Druga kopcila jak komin zaraz obok mnie (wiedzac ponadto, ze jestem w ciazy), po czym po tygodniu zapytala, robiac wielkie oczy: przeszkadza Ci to?? Noz k...a mac.
      Grubasy to problem szerszy, nie szkodza mojemu zdrowiu, ale jako problem spoleczny nie sa mi obojetni, szczegolnie jezeli ktos promuje otylosc jako styl zycia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka