w sumie nie wiedzialam jak zatytulowac watek
czy u Was tez dzieciaki okolo8-12 lat namietnie jezdza po ulicy na rolkach/wrotkach? masakra jakas, jest gdzie jezdzic, nie trzeba po ulicy, nie jest to ulica malo uczeszczana, moze nie glowna droga w miescie ale taka odnoga od glownej, dochodzi do tego ze kierowca musi zwalniac i uwazac bo gowniarz (niestety inaczej go nie nazwe) jedzie sobie na rolkach, a jak mi wpadnie pod auto to bedzie raban
mozna to gdzies zglosic? na policje? ale zanim oni przyjada to juz bedzie po ptokach
a moze ja sie czepiam?