Dodaj do ulubionych

Podziwiam matki.

04.09.12, 07:05
Od niedzieli rano mam w domu dwoje dzieci,dziewczynke 4lata i chlopca 2l.
Sory nie da sie zyc.
Wymiekkam.
Podziwiam was dziewczyny,ze dajecie rade,znosicie ten krzyk i bieganie,dotykanie wszystkich przedmiotow,placz w dzien i w nocy.
Ledwo zyje niedlugo nie bede wiedziala jak sie nazywam.
Obserwuj wątek
    • hiacynta333 Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 07:50
      Bo to jest tak, że na własne dzieci patrzy się inaczej. To co irytuje nas w obcych dzieciach, w naszych jest słodkie i urocze.
      Mnie osobiście też denerwują obce dzieci wink
      • ginger.ale Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 07:56
        hiacynta333 napisała:

        > Mnie osobiście też denerwują obce dzieci wink

        jak to się mówi "czy to moje dziecię kwili czy to cudzy bachor drze ryja" wink
      • sanrio Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 20:43
        oo tak, mnie obce dzieci tak drażnią że nie jestem w stanie ich zdzierzyćuncertain są wyjątki, ale najczęściej w wieku od 6 lat wzwyż - taka drobizna i niemowlęta mnie odrzucają wręcz
      • aagata4 Re: Podziwiam matki. 05.09.12, 01:01
        hiacynta333 napisała:

        > Bo to jest tak, że na własne dzieci patrzy się inaczej. To co irytuje nas w obc
        > ych dzieciach, w naszych jest słodkie i urocze.
        > Mnie osobiście też denerwują obce dzieci wink

        Mnie tam cudze krzyczące dzieci nie przeszkadzają, bo cieszę się wtedy, że nie ja muszę je uspakajać smile
    • amy.27 Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 08:00
      zgadzam sie mnie w moim dziecku nawet największa histeria nie denerwuje, w cudzym (nawet jeśli z rodziny bliskiej) wystarczy jęknięcie i już mnie telepie big_grin
      • koza_w_rajtuzach Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 08:41
        a mnie zadziwia taka niechęć do cudzych dzieci.
        • wuika Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 09:34
          To niekoniecznie jest niechęć. Nie lubię, jak dzieci płaczą, czy jojczą, no nie lubię. Ale przy własnych mniej przeszkadza, bo to moje, bo może coś im jest, etc. Raczej to jest ogólna niechęć do płaczu i krzyku, zminimalizowana przy własnych dzieciach, niż niechęć do obcych dzieci.
        • fifiriffi Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 11:07
          koza_w_rajtuzach napisała:

          > a mnie zadziwia taka niechęć do cudzych dzieci.
          >

          A ja się przyznam,że nie wszystkie obce dzieci mnie irytują.Tylko takie chyba co w sumie sa rozpieszczone i non stop wyją albo się drą.
          Wczoraj babka w przedszkolu przyszła z dziweczynką co darła się niesamowicie!Biła mamusię ,kopała i takie tam.Wszyscy zatykali uszy,ale mamusia z drącą się córeczką twardo siedziała w sali.No szlag mnie trafiał!
      • fifiriffi Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 11:05
        amy.27 napisał(a):

        > zgadzam sie mnie w moim dziecku nawet największa histeria nie denerwuje, w cudz
        > ym (nawet jeśli z rodziny bliskiej) wystarczy jęknięcie i już mnie telepie big_grin


        Mam to samowink
    • paartycja Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 08:36
      a to nie ty przypadkiem niedawno twierdziłaś,że wystarczy cierpliwie tłumaczyć,rozmawiać i być dla dziecka partnerem a wszystko się ułoży?
      • jola-kotka Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 10:18
        Twierdzilam tak i nadal twierdzę,te dzieci nie są moje i ja ich nie będę wychowywać nic im tłumaczy od tego mają matke.
    • lauren6 Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 08:42
      To fakt, cudze dzieci mnie potrafią bardzo wkurzać. Histerie i rozrabianie własnego dziecka toleruję, choć potrafi dać w kość. Ale coś za coś. Nie wyobrażam sobie teraz życia bez mojego dziecka.
    • joxanna Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 08:43
      Jak masz swoje 4+2, to znaczy, że przeżyłaś już 3+1, a nawet 2+0. A wtedy, naprawdę 4+2 to edensmile
    • deelandra Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 08:54
      dziękuję, dziękuję
      w moich pierwszych słowach, chcę podziękować moim rodzicom, ktorzy mnie tak cudownie wychowali blablablabla to dzisiejsze wyróżnienie to spełnienie moich marzeń!

      gdzie ja postawię tą statuetkę? ścianę chwały se musze pierdyknąć!
    • mayaalex Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 09:18
      Cudze sa gorsze ale ratuje Cie mysl ze w koncu ktos je zabierze wink
    • lady-z-gaga Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 09:23
      To proste. Zamów im taksówkę do domu i pomachaj łapką na pożegnanie smile
    • czarnaalineczka Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 09:46
      a ja zazdroszcze
      • zona_mi czarnaalineczka OT 04.09.12, 19:58
        Zombie zombie zombie, a kiwi kiwi kiwi.
        • sanrio Re: czarnaalineczka OT 04.09.12, 20:45
          > Zombie zombie zombie, a kiwi kiwi kiwi.

          big_grinbig_grinbig_grin
    • nutka07 Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 09:55
      W przeciwienstwie do niektorych porzedniczek histerie cudzych dzieci nie mecza mnie, czuje wtedy spokoj i takie zadowolenie ze to nie moje big_grin , ze nie musze sie z nimi uzerac, to uczucie towarzyszy mi juz baaardzo dlugo wink
      • lili.lolo Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 20:05
        <oklaski dla tej Pani> też tak mam.... ta ulga, że to nie moje .... BEZCENNA... i że kolejny raz nie muszę kłaść do tej impregnowanej na "delikatne matczyne sugestie" głowy.
    • guderianka Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 09:58
      my mamy dobrze wychowane dzieci smile
      • nutka07 Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 10:02
        Czyli jak Twoje dwuletnie dziecko pojdzie do kogos, to nie probuje dotykac cudzych rzeczy?
        • katus118 Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 10:20
          Krzyk własnych dzieci jest inny, niż obcych? No nie wiem. Jak córka była mała, to wręcz doprowadzało mnie do szału jej płakanie czy inne pojekiwanie. Na szczeście nie zdarzało się zbyt często.
        • guderianka Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 10:46
          primo- próbuje, bo jest ciekawe ale nie wszystkich
          poza tym nie ma czegoś takiego znosicie ten krzyk i bieganie,dotykanie wszystkich przedmiotow,placz w dzien i w nocy.

          po trzecie ona podziwia matki ze znosza takie zachowania własnych dzieci w domach-moje w domu tak sie nie zachowuja, "w gościach"tym bardziej-poza ciekawością. Od biegania jest podwórko. Moje dzieci były w tym wieku grzeczne, pogodne, usmiechnięte i bezproblemowe w tym sensie o którym pisze autorka
          • nutka07 Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 20:20
            Nie no moje u ludzi zachowuja sie idealnie, jakie te dzieci grzeczne itd., wstydu mi nie przynosza wink

            W domu potrafia dac czadu, ale wtedy ich pacyfikuje.

            Co do autorki to tego placzu calodniowego i calonocnego nie odebralam doslownie, no chyba robia jakies przerwy, w koncu to nie niemowlaki.

            Moze z racji braku dzieci, wydaje jej sie ze to trwa nieprzerwanie smile
    • rulsanka Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 10:50
      Do własnych się stopniowo przyzwyczajasz smile I uczysz się dogadywać. Czasem są upierdliwe i człowiek ma ochotę udusić.
      Ktoś ma/miał taką sygnaturkę "dzieci są jak piardy, można znieść tylko własne"
      Za nic nie zajęłabym się obcymi małymi dziećmi zanim sama nie stałam się matką. I przyznaję, że bycie matką ma w sobie coś z komandosa, trzeba umieć działać w sytuacji zmęczenia, zagrożenia, dzielić uwagę na 100 różnych rzeczy.
    • fifiriffi Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 11:04
      przesadzasz,bo to nie twoje dziecismile
      Nie masz co podziwiać,to wychodzi samo z siebiesmile
    • ruda_henryka Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 13:52
      To jest biologia....
      az dziwię się że jeszcze nie związałaś i nie zakneblowałąś towarzystwa smile))
      Ja za to podziwiam kobiety co się potrafią zajmować cudzymi dziećmi, np panie w przedszkolu....mnie po jednym dniu wywieźliby w kaftanie.
    • gazeta_mi_placi Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 14:01
      Zobaczyłam raz na mijanym placu zabaw dawną koleżankę, pomyślałam że se pogadamy i wstąpiłam sama do paszczy lwa big_grin P
      Pilnowanie dwóch trzy latek to było coś big_grin
      Po 45 minutach na placu zabaw jak już poszłam do domu to w domu jeszcze kolejne 45 minut kręciło mi się we łbie big_grin
      Jak wytrzymują przedszkolanki?
      • taje Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 22:11
        Tak, ja też je podziwiam smile Uważam, że powinny być zdecydowanie lepiej opłacane. Za pracę w szkodliwych warunkach.
    • ashraf Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 14:41
      Te krzyki i bieganie non-stop to bezstresowe wychowanie. Obserwuje jak zachowuja sie dzieci, ktorymi ja sie zajmuje i inne (ich koledzy i kolezanki). "Moje" wiedza, ze jest czas biegania i wariowania (w ogrodzie, pokoju zabaw w piwnicy itd.) i czas spokoju. Maja tez codziennie spedzic godzine w pokoju (po zlobku i szkole), moga wtedy spac, wyciszyc sie, poogladac ksiazeczki, poukladac klocki itd. Calodziennego biegania i wrzaskow nie toleruje. Mala juz w wieku 2 lat wiedziala czego dotykac nie wolno i na krotkie "nie" reagowala szybko. Oczywiscie dzieci sa dziecmi, ale nie wiem czemu dorosli maja z tego powodu rezygnowac ze swojego zdrowia psychicznego. U innych dzieci widac od razu gdzie wolno wszystko "bo to tylko dzieci", a gdzie sa zasady. Przy czym te drugie dzieci wcale nie sa wytresowane, zastraszone, potulne itd. Zwyczajne, wesole dzieci, ktore lubia lobuzowac, ale znaja granice.
      Dzieci rozpuszczonych jak dziadowski bicz nie znosze i nie zmuszam sie do przebywania w ich towarzystwie.
      • joxanna Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 15:09
        >Zwyczajne, wesole dzieci, ktore lubia lobuzowac< od 15 do 17 i tylko w granicach ogrodu, własnego pokoju i tej części placu zabaw, którą widać z ławki?smilesmile
        • ashraf Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 15:17
          Nie, po prostu nie caly dzien i np. nie w kuchni, gdzie na kuchence stoi zupa. Ale jak wolisz wrzaski caly dzien, twoja sprawa. Ja tez nie latalam jak nawiedzona po domu z rozdarta geba i wyroslam na normalnego czlowieka. Ale zapewne moja matka byla terrorystka, przemocowcem, faszystka i powinnam ja do konca zycia nienawidzic i pragnac zemsty, zamiast traktowac jak przyjaciolke.
          • joxanna Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 15:50
            Nie, ja wcale nie mówię, że wolę wrzaski. Wręcz przeciwnie. Ale dzieci mają to do siebie, że są spontaniczne, czyli trochę nieprzewidywalne. Mają różne odpały - a to znienacka zaczną skakać, albo wrzeszczeć, albo się zatną i nie odezwą.

            Ja generalnie zgadzam się - w sytuacjach idealnych: mamy dużo czasu, jedno dziecko i to dziecko ma akurat dobrą fazę i się słucha - uważam, że bicie i terroryzowanie takiego dziecka jest karygodne.

            Ale co robić, jak jest sytuacja nerwowa, rodzina się spieszy, a dziecko dozna jakiegoś odpału i spokojne przemawiwanie nie wystarcza? Tu jest problem. Bo nie wszyscy mają czas akurat wtedy dać przedszkolakowi 30 minut, żeby uprzejmie rozważył założenie butów, żeby się przypadkiem nie zestresował.
            • ashraf Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 19:50
              W takiej sytuacji zalozylam bym buty wbrew oporom i wyszla punktualnie, nie ryzykujac spoznienia sie do pracy. Jezeli czasu byloby troche wiecej zaproponowalabym inne buty, ale czasem odpal jest na zasadzie "nie, bo nie" i nic niewyperswadujesz. Dzieci sa spontaniczne, nieprzewidywalne, glosne i brudza - zgoda. Pytanie tylko, czy wszedzie i na wszystko mozna im w zwiazku z tym pozwalac. Przyklad z dzisiejszego dnia: wracam z dwulatka do domu tramwajem. Dziecko roznosi energia, chce biegac po tramwaju, glosno spiewac. Biore ja na kolana, tlumacze, ze w tramwaju biegac nie wolno, bo mozna sie przewrocic i ze trzeba byc cicho, bo halas przeszkadza innym. Dziecko sie uspokoilo, ale gdyby szalalo dalej, to przytrzymalabym na kolanach sila, bo odpowiedzialnosc jest moja. Po poludniu wsiadla do mojego wagonu kobieta z dwoma ok. 4 letnimi chlopcami, ktorzy biegali jak szaleni, darli sie itd. ZERO reakcji az do konca trasy. A mnie, przyznam szczerze, trafial szlag uncertain/
              • lili.lolo Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 20:16
                Biore ja na kolana, tlumacze,
                > ze w tramwaju biegac nie wolno, bo mozna sie przewrocic i ze trzeba byc cicho,
                > bo halas przeszkadza innym. Dziecko sie uspokoilo, ale gdyby szalalo dalej, to
                > przytrzymalabym na kolanach sila, bo odpowiedzialnosc jest moja.

                Proponuję dać na mszę, że takie a nie inne dziecko Ci się trafiło...widać miałaś farta. Nie oceniaj wszystkich dzieci przez pryzmat swojego.
                • ashraf Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 21:05
                  Nie zrozumialas. Pisze, ze gdyby zachowywala sie inaczej, to moja reakcja bylaby ostrzejsza. Jej siedmioletni brat, ktorym takze sie zajmuje, przez pierwsze pol roku zachowywal sie w tramwaju jak diabel wcielony, latal z jednego konca wagonu na drugi, wieszac sie na poprzeczkach, wyl itd. Jedno dziecko ma tak, a inne tak, ale nie usprawiedliwia to braku reakcji. Z nim nie bawilam sie w tlumaczenie, tylko sila przytrzymywalam na czterech literach, nie puszczalam jego reki przez cala droge. Wiem, zaraz sie dowiem, ze to upokarzanie itd., ale ludzie w tramwaju raczej byli mi wdzieczni. Teraz mlody podrozuje w miare spokojnie, a w razie wyglupow wystarczy mu slowne upomnienie.
              • joxanna Re: Podziwiam matki. 05.09.12, 09:06
                No to mamy podobne podejściesmile.

                Ale wiesz, że na sąsiednim wątku możesz zostać oskarżona i niemal aresztowana za przymusowe zakładanie butów?
    • echtom Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 15:43
      Na swoje ma się zwykle większą tolerancję, poza tym z czasem człowiek się uodparnia wink Btw. - czterolatka i dwulatek płaczą w dzień i w nocy?
      • jola-kotka Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 20:55
        echtom napisała:

        > Na swoje ma się zwykle większą tolerancję, poza tym z czasem człowiek się uodpa
        > rnia wink Btw. - czterolatka i dwulatek płaczą w dzień i w nocy?
        >
        W dzien placza,bo dwulatek jeszcze nie mowi,piszczy dochodzi miedzy nimi do jakis dziwnych spiec,placza.
        W nocy matka lata z butelkami do obojga bo inaczej jest ryk.
        Moj facet nie spi w nocy,bo go budza,dla mnie nie problem ja i tak czesto nie ide spac przed piata rano,ale potem do 13 spie,a teraz nie moge ani w nocy ani w dzien,dramat.
        • malgosiek2 Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 21:49
          jola-kotka napisał(a):

          > W nocy matka lata z butelkami do obojga bo inaczej jest ryk.

          4 i 2 latek w nocy jeszcze "ciągną"butlę?
          No to matka sobie "ukręciła" bata na siebie.
          Teraz jest efekt w postaci nieprzespanych i płaczliwych nocy.
          • echtom Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 22:00
            Kurczę, rzeczywiście dziwne. Małe dzieci miałam co prawda w ubiegłym tysiącleciu, ale coś mi się majaczy, że epizody z butlą w nocy nie zdarzały im się powyżej 1,5 roku.
            • jola-kotka Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 22:06
              echtom napisała:

              > Kurczę, rzeczywiście dziwne. Małe dzieci miałam co prawda w ubiegłym tysiącleci
              > u, ale coś mi się majaczy, że epizody z butlą w nocy nie zdarzały im się powyże
              > j 1,5 roku.
              >

              Ja sie na tym nie znam,ale to bardzo upierdliwe jest,ona wstaje,gotuje wode na to mleko,jeszcze w garnku,bo nie posiadam zwyklego czajnika tylko elektryczny a podobno taka woda jest nie zdrowa.
              Tylko kuchenka to indukcja i nie rozumiem roznicy,ale ok.
              I tak dzisiaj w nocy trzy razy wstawala.
              Dzieci o 7 juz byly na nogach,ja umre zanim oni sie wyprowadza.
              • czarnaalineczka Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 22:19
                4 latkowi mm ?
                woda z czajnika niezdrowa ? big_grin
                lo matko
                • jola-kotka Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 22:30
                  czarnaalineczka napisała:

                  > 4 latkowi mm ?
                  > woda z czajnika niezdrowa ? big_grin
                  > lo matko
                  >
                  Podobno z elektrycznego nie zdrowa ,ale z indukcji juz tak.
                  Dochodzi do spiec,bo ja standartowo na sniadanie jem nutelle i monte,dzieci chca a tu awantura z morda do mnie,zebym nie jadla tego przy jej dzieciach bo to trucizna.
                  Zalamka,moze nie zdrowe,ale to w koncu ja jestem u siebie w domu,juz poszlam na najwiekszy kompromis w swoim zyciu,fajki pale na tarasie,ale i to zle dym przez otwarte drzwi balkonowe wlatuje do mieszkania i dzieci sie truja.
                  Czemu ja nie gotuje obiadow?
                  Ona zle sie czuje w nie swojej kuchni.
                  Jestem zmeczona.
                  • czarnaalineczka Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 22:31
                    ojp
                    niezla kolezaneczkauncertain
                    tylko dzieciakow szkoda
                  • antyideal Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 22:35
                    Heh, za dobre serduszko się płaci...
                    Nie daj sobie wejsc na głowę
                  • ashraf Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 22:42
                    Wiesz co, pokazalabym jej drzwi po pierwszym takim tekscie. Moj dom, moje krolestwo. A propos mleka, to oczywiscie normalne to nie jest, aczkolwiek mnie juz zadne wariacje mamusiek nie zdziwia. Dzieci, ktorymi sie zajmuje (3 i 7 lat) regularnie pija mleko (co prawda juz nie mm) z butli ze smoczkiem(!!), w tym obowiazkowo 2-3 porcje na noc. Tlumaczenie mamy: bo to dajeim poczucie bezpieczenstwa... Takze zawsze moze byc jeszcze bardziej ekstremalnie wink)
                  • joxanna woda z czajnika niezdrowa? 05.09.12, 08:52
                    Oświeć mnie proszę, co nie tak jest z wodą z czajnika elektrycznego? Nie znam się na fizyce, ale wyobrażam sobie, że została doprowadzona do wrzenia, pogotowała się i już. tak samo jak w garnku.

                    Ale - szczerze piszę - może coś jest na rzeczy????
    • mynia_pynia Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 20:18
      Gdybym przed zajściem w ciąże dostała dziecko na tydzień do opieki to pewnie nigdy bym swojego nie miała.
      A mój syn to bardzo spokojne dziecko, nie jojczy, jest bezproblemowy, sam się potrafi zabawić, świetnie śpi i tak od początku było.
      Dopiero teraz (po 10 miesiącach) dochodzę do siebie i stwierdzam że fajnie jest mieć syna/dziecko i fajnie jest być rodzicem, przez pierwsze 4 miesiące po porodzie byłam w szoku wink
      • pysiaczek1234 Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 21:11
        A ja mam wrażenie , że jak są u mnie obce dzieci to słuchają się mnie bardziej niż moje własne smile Jakoś łatwiej się dogadać, bardziej słuchają ale fakt wtedy kiedy nie ma ich rodziców, przy rodzicach dzieci są zupełnie inne, bardziej marudne, jęczące. Gdy są same fajnie idzie się dogadać smile Ja lubię własne i cudze dzieci a do tego uwielbiam opiekować się niemowlętami ale i one mnie lubią smile Synek koleżanki ma 7 miesięcy jak mnie widzi śmieje się w głos smile ręce wyciąga i gada do mnie, nie ma opcji by koleżanka go nakarmiła, położyła spać jeśli on mnie widzi, to samo z moją chrześniaczką.
        Ja chyba lubię te dzieci bo są na chwilę, nie dają mi w kość dzień w dzień, nie muszę wstawać w nocy, zmieniać pieluch i znosić humorków smile
        Moje własne są fajne gdy się nie leją czy kłócą, gdy się nie ociągają przy porannym wstawaniu i jedzeniu gdy nie słyszę ciągle mamo a on zrobił..., mamo a ona mnie uderzyła smile itd.
        • pysiaczek1234 Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 21:18
          Ogólnie to mam garaż od strony placu zabaw w którym zamiast samochodu stoi pełno zabawek dla dzieci od wieku 1 roku do 10 lat smile Moje dzieci mają 6 i 8 lat z większości zabawek nie korzystają ale za to maluchy z bloku mają kramik z zabawkami udostępniony od godziny 16 gdy kończę pracę. Dawno powinnam to zamknąć i zabawki oddać ale nie potrafię smile Dobrze , że nauczyłam dzieciaki sprzątać po sobie każdą zabawkę jaką kończą się bawić smile Jak tylko pojawiam się na placu zabaw wszystkie dzieciaki do mnie lecą. A i z nastolatkami fajne rozmowy mamy, miałam taki etap , że dwie jedenastolatki chodziły ze mną na spacery gdy wychodziłam z psem żeby pogadać, udało mi się sprawić , że otworzyły się przed swoimi mamami i nauczyły się z nimi rozmawiać o swoich problemach.
          Nie pracowałam więc miałam chyba więcej czasu i cierpliwości dla dzieci, teraz brakuje mi czasu więc mam go już tylko dla swoich dzieci smile
    • xika_da_selva Re: Podziwiam matki. 04.09.12, 21:25
      No wlasnie, ja wczoraj odwiedzilam kolezanke, ktora ma 4latka i swiezo urodzone malenstwo. Tez jestem pelna podziwu. I przerazenia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka