chipsi 04.09.12, 12:57 Kobiety, pocieszcie, napiszcie że też tak miałyście i że mi przejdzie. Córka (6) poszła do szkoły. Puki co muszę ją odbierać ale jak pomyślę że miała by wracać sama tą ruchliwą ulicą... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gryzelda71 Re: Obsesja na tle bezpieczeństwa 04.09.12, 13:02 Może niech idzie chodnikiem Ucz ja jak będziesz chodzić z nią,uczulaj,tłumacz. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Obsesja na tle bezpieczeństwa 04.09.12, 13:03 wczoraj były wypowiedzi policjanta w tv na temat samotnego chodzenia do i ze szkoły. Dziecko poniżej 10 roku życia musi być pod opieką, może to być np. dziesięciolatek. Tak więc sześciolatki nie możesz samej puścić Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: Obsesja na tle bezpieczeństwa 04.09.12, 13:09 Wiem wiem. Tylko tak mi jakoś na łeb padło od wczoraj, że coś się jej stanie jak pójdą z klasą na spacer itd. To samo miałam kiedyś ze schodami I jak czytam jakie inne emamy mają samodzielne dzieci i się zastanawiam czy tylko ja taka nadopiekuńcza i strachliwa jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Obsesja na tle bezpieczeństwa 04.09.12, 13:14 No weź, z klasą niby co jej się ma stać? Pierwszaki to chodzą zresztą na spacery m.in. po to, żeby się nauczyć paru podstawowych zasad. U nas w I kl. mieli nawet spacer z policjantką oraz strażnikiem miejskim na ten temat i dostawali opaski odblaskowe na okoliczność. Pod samodzielność takich doświadczeń nie podciągam, dziecko jest pod opieką i nigdy nie miałam wrażenia, że wychowawczyni jest nieogarnięta w temacie. W przedszkolu nie chodziła na spacery czy schiza jeszcze Ci się nie włączyła? Odpowiedz Link Zgłoś
chipsi Re: Obsesja na tle bezpieczeństwa 04.09.12, 13:30 Chodziła w przedszkolu i to przez dwa lata. Pewnie mi na starość odbija albo się przyśniło cosik a nie pamiętam Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: Obsesja na tle bezpieczeństwa 04.09.12, 13:37 hm, ze starszym takiej obsesji nie mam. w ubieglym roku szkolnym sam zaczal chodzic do szkoly, jako 5-latek. tutaj tak jest, ze od zerwoki dzieci same do szkoly chodza. tylko, ze ja mieszkam na wsi. ruch samochodowy jest rano przed 7 i wieczorem po 18. gdybysmy mieszkali w jakims duzym miescie, przy ruchliwej ulicy, to pewnie nie bylabym taka bohaterka za to z mlodszym dostaje fiola na tym punkcie. czasem mam wrazenie, ze jak tylko odwroce sie tylem, to temu od razu cos sie stanie. ta mala cho.lera wszedzie lezie na leb na szyje i juz kilka razy w szpitalu ladowalismy. jesli w ciagu najblizszych 2 lat nic sie nie zmieni, to zejde na zawal, gdy zacznie chodzic sam do szkoly Odpowiedz Link Zgłoś