Dodaj do ulubionych

O co chodzi?

13.09.12, 08:58
Zauwazyłam jakąś dziwną tendencję ostatnio , nie wiem czy ktos ma podobne obserwacje ale zauważyłam że zrobił się jakis trend na wmawianie otyłym , większym kobietom że są seksi.
Od dawna widzę że osoby które mają problemy z wagą odsłaniają swoj "atut" w postaci zazwyczaj sporego biustu ( przy większych gabarytach raczej częste)Chca byc seksi atrakcyjne ok , niech bedzie. Natomiast nie rozumiem dlaczego aktualnie zamiast nazwac rzeczy po imieniu a wiec że nadwaga powodowana jest najczęsciej lenistwem i brakiem silnej woli ,wmawia się wszystkim że te duże gabaryty ekhm sorry tzw" kobiece kształty" są seksi wink Czy kobiety czują sie dzieki temu lepiej ,gdy wieczorem zapijają kiełbasę colą?O co chodzi?
Obserwuj wątek
    • malazabka.de Re: O co chodzi? 13.09.12, 09:04
      chyba o to, ze wygodniej wmowic sobie, ze sie jest seksi niz schudnac...
      ale skad bierze sie wmawianie grubym, ze sa seksi - nie mam pojecia
    • carmita80 Re: O co chodzi? 13.09.12, 09:05
      Zalezy co sie uwaza za sexi? Sa tacy co preferuja duze, sa tacy co lubia skinny. Kazdy lubi co innego. Dla kazdego tez co innego oznacza "normalne". Kobiety maja najwiekszy problem bo jakie by nie byly zawsze ktos je skrytykuje.
    • graue_zone Re: O co chodzi? 13.09.12, 09:11
      A czemu uważasz, że duży biust nie jest atutem? To jakiś przepis jest, że tylko mały może być seksi?
      • tezee Re: O co chodzi? 13.09.12, 09:28
        ależ nie, duży biust to jest atut , przyjmuję do wiadomosci że to jest seksi.
        Jednak już nadwaga nie jest seksi więc nie wiem dlaczego wmawia się że tak jest?
        • kropkacom Re: O co chodzi? 13.09.12, 09:53
          Są ludzie dla których jest seksi. Możesz nazwać ich odchyłami lub zboczeńcami. Może lepiej ci się zrobi?

          Dla mnie na przykład nie jest seksi pańcia z petem w buzi. Dla ciebie być może jest.
    • deelandra Re: O co chodzi? 13.09.12, 09:30
      zieeeeeeeeeeeeeew
      • kropkacom Re: O co chodzi? 13.09.12, 09:55
        Zaraz ziew big_grin Podkarm spragnioną kłótni forumkę wink Nie bądź świnia...
        • deelandra Re: O co chodzi? 13.09.12, 11:04
          no dooobra, wysilę się
          droga autorko o prostu jesteś płaska jak deska i zazdrościsz mi rozmiaru 75JJ/K
          prawda jest taka, że faceci lecą na cycki, a nie na wystające kości, na wystające kości to gimnazjaliści lecą, a nie mężczyźni
          • franczii Re: O co chodzi? 13.09.12, 11:13
            Jesli twoj 75K to taki skutek uboczny rozmiaru 42 to ja podziekuje i pozostaje przy moim skromnym 65F i rozmiarze 36-38tongue_out
            • deelandra Re: O co chodzi? 13.09.12, 11:35
              a dziękuję uprzejmie, lubię swój rozmiar 42, a i do twojego nic nie mam
            • tezee Re: O co chodzi? 13.09.12, 13:49
              Ostatnio jeden facio dobrze napisał na FK że duze cycki są fajne żeby nimi poswiecic przed robotnikami kładacymi chodnik pod blokiem ale z czasem niestety przestaje byc fajnie , dlatego przyznaje ze osobiscie wolę małe jedrne bezrostępowe cycyki które nigdy nie obwisną. tongue_out
              • gryzelda71 Re: O co chodzi? 13.09.12, 13:52
                A miałaś wybór?
                Małe też potrafią sflaczeć i obwisąć.A i rozstepy mają szczupłe dziewczyny.
                I na koniec,szczupłe nie znaczy zgrabne.
              • tezee Re: O co chodzi? 13.09.12, 13:54
                Ale oczywiscie jak co komu , zwolenników dużych jest dużo ...jak nie więcej wiec przyjmuje do wiadomosci ze to jest seksi wink
              • mary_lu Re: O co chodzi? 13.09.12, 14:24
                No to do kompletu dodaj, że fajnie jest mieć krótkie nogi, bo długie to większe prawdopodobieństwo żylaków; marne włosy, bo będzie mniej siwych i sztuczną szczękę, bo odporna na próchnicę. Jeszcze płaski tyłek, też nie obwiśnie.
                • goere Re: O co chodzi? 13.09.12, 15:25
                  big_grin
              • lauren6 Re: O co chodzi? 13.09.12, 15:12
                Jak ja uwielbiam ten mit, że małe piersi nie mogą zflaczeć. Leczenie własnych kompleksów dorabianiem ideologii.
                • jak.z.nut Re: O co chodzi? 13.09.12, 15:24
                  A może po prostu doświadczenie i obserwacjasmile
              • damajah najbardziej zwiśnięte i sflaczałe 14.09.12, 15:46
                cycki jakie w zyciu widziałam to cycki koleżanki która w wieku lat 23 po karmieniu miała zamiast piersi dwa naleśniki. Będąc na basenie nie raz i nie dwa widziałam małe piersi spłaszczone, obwisłe, i po prostu niezbyt piękne więc to naprawdę nie zależy od rozmiaru. Myślę że grunt to dobry biustonosz noszony ciągle (ja nawet śpię w biustonoszu ale miękkim i luźniejszym), masaże i jakikolwiek krem. Ale również chyba geny i tyle. Ja mam duży biust, naprawdę duży i naprawdę nie lubię go tylko dla tego że jest cholernie zauważany przez mężczyzn co mnie bardzo krępuje i niełatwo się fajnie ubierać jak się nie jest grubym (nie mówię żem chuda bo niestety nie ale gruba też niezbyt) a cyc wielki uncertain
                Jednak w nocy swój biust lubię bo po prostu jest bardzo seksowny (ja akurat lubię duże piersi u kobiet) i mężowi trafia w gust również.

                Osobiście uważam że ładny cycek nie musi być ani duży ani mały a kształtny, natomiast mit o tym ze małe piersi nie będą obwisłe ( a duże zawsze muszą być obwisłe) jest tylko mitem, - co widziałam na własne oczy nie raz.
                • aneta-skarpeta Re: najbardziej zwiśnięte i sflaczałe 14.09.12, 15:50
                  to fakt

                  ja po ciazy mam lekki spadek formy cycków

                  ale cycki mam ok

                  ale znam kilka dziewczyn zgrabnych i szczupłych, a ciaza zrobila z ich cyckami masakre ( karmienie) i mają placki

                  i wg mnie juz bardziej sexi moze byc wałek na brzuchu niz placki
            • jowita771 Re: O co chodzi? 13.09.12, 14:17
              > Jesli twoj 75K to taki skutek uboczny rozmiaru 42 to ja podziekuje

              A cóż to za rozmiar 42? Ja mam prawie 180 cm wzrostu i nie sądzę, że wyglądałabym źle nosząc rozmiar 42.
              • upartamama Re: O co chodzi? 13.09.12, 14:47
                właśnie też jestem wysoka i ustawowo ma większy rozmiar - 40
              • franczii Re: O co chodzi? 13.09.12, 15:17
                Pisze o sobie nie o 180cm.
                Poprzedniczka pisala cos, ze szczuple zazdroszcza jej biustu w rozmiarze 75K. Najczesciej taki biust to wynik wiekszych gabarytow generanie wiec ja akurat nie zazdroszcze. Mozna byc szcupla i miec okazaly biust, posiadaczka 75K na pewno plaska nigdy nie bedzie. Ja przy rozmiarze 42 nosilam 70GG-H i zdecydowanie wole byc szczupla rowniez ze wzgledu na rozmiar biustu.
                • deelandra Re: O co chodzi? 13.09.12, 15:23
                  ja zawsze miałam bardzo duży biust, widzę, że cię to, nie wiedzieć czemu, boli
                  aha i mała errata - obwisłość cyca jest spowodowana noszeniem źle dopasowanych biustonoszy/nie noszeniem ich, a nie wielkością
                  • franczii Re: O co chodzi? 13.09.12, 15:34
                    A czemu ma mnie bolec? Przeciez tez mam niemalo i w dodatku szczupla jestemtongue_out A ty mozesz miec ile tam chcesz i w cycu i w pasie. Tylko mnie bawi, ze te szczuple niby tym grubszym zazdroszcza cyckow zazdroszcza tak jakby tylko tusza dawala ten przywilej.
                    • deelandra Re: O co chodzi? 13.09.12, 16:46
                      a mnie bawi, że mam tolerancję dla praktycznie każdej figury prócz ekstremów, a ty ciągle będziesz się podbudowywać cudzymi zwałami tłuszczu, mi one nie przeszkadzają (a i wpływu na to nie mam) a tobie nie wiedzieć czemu tak
                      PS kropkakom czy poziom burdy cię zadowala? big_grin
                      • franczii Re: O co chodzi? 13.09.12, 16:59
                        A gdzie wyczytalas, ze mi przeszkadzaja???
                        Nie podobaja mi sie i to wszystko, zawsze mi sie bedzie podobac szczuple cialo niz z nadmiarem tluszczu. Wtracilam sie tylko i wylacznie bo cos tam o zazdrosci o cycki bylo.
                        • deelandra Re: O co chodzi? 13.09.12, 17:04
                          uderz w stół...
                          he he he
                          członek męski mnie obchodzi, co ci się podoba tongue_out
                          • franczii Re: O co chodzi? 13.09.12, 21:42
                            > członek męski mnie obchodzi, co ci się podoba tongue_out

                            A jednak cie obchodzi.
                            • deelandra Re: O co chodzi? 14.09.12, 08:55
                              ja jestem niesłychaną egocentryczką, naprawdę mnie się to nie ima big_grin
    • grouse1 Re: O co chodzi? 13.09.12, 09:54
      Chyba zaczynamy podążać kierunkiem amerykańskich wzorców. Coraz więcej osób w Polsce ma nadwagę i gloryfikowanie szczupłości nie jest już takie trendy. Ludzie są otyli i o dziwo części z nich wcale to nie przeszkadza, albo nie widzą problemu. Teraz przeszliśmy od szkieletów do pulchne jest piękne. A gdzie podziało się zdrowe odżywianie i sport? Oj tak, coraz bliżej nam do Ameryki.
    • echtom Re: O co chodzi? 13.09.12, 10:03
      Może to po prostu powrót do normalności? W większości kultur ceniono bujne kobiece kształty, nasza epoka kultu anoreksji jest raczej wyjątkowa. Oglądałam parę lat temu wystawę aktów z początku XX wieku i aż przyjemnie się patrzyło na te modelki z krągłymi bioderkami i cellulitem na udach.
      • franczii Re: O co chodzi? 13.09.12, 11:16
        Ale te modelki z poczatku wieku wcale nie byly grube, mialy odpowiednie proporcje a cellulit i "miekkosc" ksztaltow to brak sportu.
    • sumire Re: O co chodzi? 13.09.12, 10:10
      mnie tam nikt niczego takiego nie wmawia, ale może za mało na Pudelku siedzę.
      swoją drogą - całkiem sporo facetów woli obfite kształty, więc...
      • jamesonwhiskey Re: O co chodzi? 13.09.12, 10:16
        > swoją drogą - całkiem sporo facetów woli obfite kształty, więc...

        widzisz , zdradze ci sekret , to tez taka sciema na poprawienie sobie samopoczucia



        • sumire Re: O co chodzi? 13.09.12, 10:58
          a niby co ma jedno z drugim wspólnego?
          • jamesonwhiskey Re: O co chodzi? 13.09.12, 11:18
            no grube baby wmawiaja sobie ze sie podobaja chyba dla polepszenia samopoczucia
            ja nie wiem czemu to roba ale wiem ze fanow zwalow tluszczu az tak duzo nie ma
            • kropkacom Re: O co chodzi? 13.09.12, 11:21
              No ale są big_grin I pomyśl, dla ciebie zostały wszystkie te z małym biustem i zgrabne. Czym się dołujesz? Nikt cię nie chce?
          • kropkacom Re: O co chodzi? 13.09.12, 11:19
            Kolega chciał ci powiedzieć, ze faceci nie lecą wcale na okrągłe kształty. Nam kobietom nie chudym i z większym biustem tylko się wydaje, ze nasz facet nas lubi, a seks z nami to katorga big_grin Niech sobie tak Jamie myśli...
    • edelstein Re: O co chodzi? 13.09.12, 10:38
      Mam duzy biust bez nadwagi.Znam kobiete z nadwaga i zupelnie bez biustu,znam jedna z donicami,ktorych i tak nie widac,bo brzuch rownowazy.Obie nie sa seksi i nie slyszalam,by je ktos tak okreslil.Faktem jest,ze powstaja strony o lubieniu kraglosci i niestety ta kraglosc ma co raz szerszy wymiar.
      • mehil.dam Re: O co chodzi? 13.09.12, 10:55
        Najpierw chyba powinniśmy sobie odpowiedzieć na pytanie - nadwaga czy otyłość?
        Ja mam po ciąży kilka nadliczbowych kilogramów - przy moim wzroście wg. BMI mam jakieś 2-3 kilo nadwagi. Mojemu mężowi się podoba moja pełna pupa i duży biust, noszę taką kobiecą 40stkę.
        Taka np Nigella Lawson jest wg. niektórych ideałem piękna. Takie szczypióry rozmiar 32 (czy mniej, nie znam się) to chyba tylko projektanci lubią wink Otyłość to już choroba i nie uważam, żeby powinno się zachwalać taki "styl życia" i mówić, że wszystkie grubasy są seksi. Nie powinno się też mówić, że są odrażające i nie powinny się na ulicy pokazywać.
        Nie promować ani nie dyskryminować - takie moje zdanie.
        • aneta-skarpeta Re: O co chodzi? 13.09.12, 11:52
          znam goscia- przystojny facet, dobrze zarabiajacy

          mowi, ze nigelli by z lozka nie wypuscil

          poza tym, aby utrudnic weryfikacje- nie kazda szczupla jest sexi

          moj maz uwaza, ze kim kardashian ma fajna figurę
          • franczii Re: O co chodzi? 13.09.12, 13:16
            Tylko ze Kim nie ma nadwagi. Ma tylko potezna pupe a to moze sie podobac. Mam kolezanke o podobnej budowie ciala i przyznaje, ze jest niezwykle seksowna zwlaszcza w fajnie dobranym ubraniu bo juz w kostiumie kapielowym traci (trudno utrzymac w dobrym stanie taka duza pupe). Ale dziewczyna nie ma ani grama nadprogramowego sadla i ma plasciutenki brzuch.
            • aneta-skarpeta Re: O co chodzi? 13.09.12, 15:19
              OK, kobiety armaty
              liszowska, nigella, stara grycanka, christina hendricks- podobno nosi 44

              wg mnie są to kobiety, ktore autentycznie mogą sie podobac facetom, którzy są powszechnie uznani za zdrowych psychiczniewink
              • franczii Re: O co chodzi? 13.09.12, 15:25
                Pewnie moga a czy same sobie sie podobaja? Chyba nie za bardzo bo zadna (poza Grycanka he he) nie trzyma stalej wagi i wszystkie cos ze soba probuja /probowaly robic.
                • aneta-skarpeta Re: O co chodzi? 13.09.12, 15:31
                  to jest chyba głębszy temat
                  bo generalnie wielu ludzi, nawet z fajnymi cialami ma problem z akceptacją samego siebie

                  mysle, ze te wszystkie kobiety czuja sie seksowne, choc pewnie czuja ze mogłby wygladac lepiej, zgrabniej

                  widac to w ich zachowaniu, energii

                  poza tym pytanie rbzmi, czy grubsze moze byc sexi
                  wiec wg mnie kobieta z nadwagą ( nie otyla, nie spasiona, proporcjonalna) moze byc mega sexi

                  i wielu facetów to potwierdza

                  i jest kobieta ma probloemy z utrzymaniem wagi, a podoba sie facetom, a siebie w miare akceptuje to czy musi koniecznie walczyc z sama sobą? mi sie wydaje ze nie

                  tymbardziej, ze szczupłe nie równa sie automatycznie zdrowe

                  ja mam nadwagę i jem zdrowo ( choc zabijają mnie ciasta etc) , mam dobre wyniki, końskie zdrowie, energie do zycia, a mam w otoczeniu szczuplutką kobietę, ktora fatalnie sie odzywia i ciagle cos u niej nie tak ze zdrowiem- a to zołądek, a to nerwy, a to słabe wyniki, a to ledwo zyje

                  wiec to jest bardziej skomplikowane
                  • franczii Re: O co chodzi? 13.09.12, 15:57
                    > wiec wg mnie kobieta z nadwagą ( nie otyla, nie spasiona, proporcjonalna) moze
                    > byc mega sexi

                    Jesli to grubsze wyglada mniej wiecej tak:
                    www.strangecosmos.com/content/item/168164.html
                    to masz racje moze byc mega seksismile Ale to raczej nie jest jeszcze nadwaga.
                    • gryzelda71 Re: O co chodzi? 13.09.12, 16:00
                      Uważasz,że ona na tym zdjęciu jest grubsza?
                      • franczii Re: O co chodzi? 13.09.12, 16:08
                        Ale to nie ja uwazam ze jest grubsza, to Aneta podala przyklad tej wlasnie pani jako grubszej i jednoczesnie seksownej. Celowo wzielam to zdjecie bo wlasnie na tym zdjeciu widac te oslawione kobiece ksztalty, ktore sie powinno przeciwstawiac wieszakom i kiedy sie mowi, ze faceci lubia kraglosci i nie leca na kosci to wlasnie taka figure sie ma na mysli a nie obrosnieta sadlem Grycanke.
                        • gryzelda71 Re: O co chodzi? 13.09.12, 16:11
                          Stare zdjęcie.Chyba wówczas nikt o niej nie myślał,że ma większe gabaryty.
                          I nie wrzucajmy wszystkich Grycanek do jednego wora.Matka nie taka ostatnia,a ta co tańczy cóż gruba i niefajnie wygląda,tak jak i najmłodsza.
                          • franczii Re: O co chodzi? 13.09.12, 16:26
                            Matka z tymi swoimi stylizacjami na emerytowana podwiedla gwiazdke burleski (a czytalam, ze ona jeszcze 40 nie ma!) i ta srednia corunia tylko pomarzyc moga o takiej figurze jak Hendricks nawet w grubszej wersji.
                            • gryzelda71 Re: O co chodzi? 13.09.12, 16:31
                              No nie wiem.Mnie ten biust monstrualnych rozmiarów jakoś nie bardzo podoba się,ale i nie musi.
                              Nie oceniamy stylu,tylko figurę.Stara Grycanka nie jest koszmarna,nie przesadzajmy.Obie nie będą za ciekawie wyglądać jak pozbędą się bielizny formującej.
                              • franczii Re: O co chodzi? 13.09.12, 16:36
                                Wiec ja sie pytam, skoro tusza jest taka seksi to po co uzywac bielizny korygujacej?
                                • gryzelda71 Re: O co chodzi? 13.09.12, 16:39
                                  Kto twierdzi,że tusza jest sexi?
                                • aneta-skarpeta Re: O co chodzi? 13.09.12, 16:40
                                  skoro masz ładny biust to po co nosisz stanik?

                                  a jak nie masz idealnego stanika czy Twoj facet uwaza ze Twojej cycki nie są sexi?
                                  • franczii Re: O co chodzi? 13.09.12, 16:47
                                    Zeby sie nie ruszal przy chodzeniu i zeby nie czuc sie gola ale zazdroszcze tym z mniejszym biustem wlasnie tego, ze moga chodzic bez.
                                    • aneta-skarpeta Re: O co chodzi? 14.09.12, 10:59
                                      muszę to napisać

                                      no widzisz, majtki sciskające noszą te, ktore nie chcą zeby im sie brzuch ruszał przy chodzeniu;D
                                      • franczii Re: O co chodzi? 14.09.12, 14:37
                                        Akurattongue_out
                                        Poza tym roznica miedzy majtami obciskajacymi a stanikiem polega na tym, ze ja ten stanik zakladam zeby biust podkreslic a nie optycznie pomniejszyc a one zeby tych niby kochanych faldek bylo jak najmniej widac.
                                        • mary_lu Re: O co chodzi? 14.09.12, 14:44
                                          A kto Ci w tej szufladzie ze stanikami siedzi? Sądzę, że większość kobiet nosi stanik, żeby im biust nie zwisał, jest też ogromna grupa kobiet, które noszą staniki, żeby biust powiększyć (więc chcą mieć więcej tłuszczu?)
                                        • aneta-skarpeta Re: O co chodzi? 14.09.12, 14:55
                                          lubie staniki, ktore optycznie zmiejszają, a ktos z malym cyckiem lubi push upy, zeby miec wiecej, co nie zmienia faktu, ze te nieidealne cycki są nadal sexowne

                                          np mojemu mezowi moje cycki sie podobają i nie ma zastrzezen ( czyli są dla niego sexi) ale wg mnie są lekko opadnięte co uniemozliwia mi noszenie ich luzemwink

                                          mysle wiec ze tak samo z brzuchem
                                          mozna miec lekkie sadełko na brzuchu, ktore jest urocze w łózku dla partnera, ale jak zakladasz obcislą sukienkę to lepiej cos obciagajacego pod to wlozyc


                                          przeciez nie trzeba byc idealnym, zeby byc sexi

                                          mozna miec za grube nogi, albo wałeczek na brzuchu, albo grube ramiona, cycki nieidealne a nadal krecic facetow

                                          oczywiscie jak sie patrzy na zdjecia " jak pan bóg stworzyl" to widzimy wszystko i nie ma tutaj chemii, ktora duzo daje


                                          podejrzewam, ze predzej amantów znajdzie pulchna o slicznej twarzy niz szczupła o brzydkiej

                                          aha widzialam reklamówke programu na tlc "mistrzyni makijazu
                                          https://i.iplsc.com/-/0001QX9DPLUK8HP6-C303.jpg

                                          i wydaje mi sie, ze ona może sie podobać- nie wszystkim, ale poza jesicą alba to nie ma chyba takich kobiet, na widok ktorych kazdy facet jest w stanie skoczyc w ogienwink
                          • franczii Re: O co chodzi? 13.09.12, 16:31
                            Btw kiedys bylam zdania ze matka Grycan jest fajna zadbana baba ale bylam przekonana, ze ma pod 50 i jak sie dowiedzialam, ze nie ma 40 to juz ja za fajna nie uwazam.
                            • somewhereovertherainbow Re: O co chodzi? 17.09.12, 16:30
                              blagam, zejdzcie juz z tych grycanek, to jest juz straszliwie nudne. rozgraniczyc lody grycana od grycanek i bedzie spokoj! smile
                    • aneta-skarpeta Re: O co chodzi? 13.09.12, 16:01
                      gdzies wyczytalam, ze ona nosi rozm 44
                      tutaj wspolczense zdjecie, bo wykopalas jakis starocsmile
                      https://media2.onsugar.com/files/2012/02/06/0/313/3139058/7347e2a52685c144_Christina_Hendricks_Orange_British_Academy_KKNyP4pAq-Ul.preview/i/Christina-Hendricks2012-BAFTA.jpg

                      minimum nosi 42
                      • franczii Re: O co chodzi? 13.09.12, 16:12
                        Na tamtym zdjeciu starociu podoba mi sie bardziejtongue_out A wcale nie jest chuda. Juz Gryzeldzie napisalam, ze to wlasnie sa te prawdziwe kobiece kraglosci, o ktorych sie tak ciagle pisze w podobnych watkach. Czyli kraglosci a nie nadmiar tluszczu. Na tym zdjeciu juz wyglada gorzej aczkolwiek to nadal nie wyglada mi na nadwagetongue_out
                        • aneta-skarpeta Re: O co chodzi? 13.09.12, 16:27
                          nie wygląda, bo jest dobrze zbudowana

                          nie kazdy kto ma nadwage ma sadło
                          ja np mam płaski brzuch ( nie umiesniony, po prostu gdzie indziej mi sie wszystko odkłada), szeroką pupe, szersze ramiona, grubsze uda, ale szczupłe kostki, łydki, nie mam podbródka

                          a kawał baby ze mnie jest

                          inna przy mojej wadze spokojnie moze opływac w wałki
                • madziulecx Re: O co chodzi? 13.09.12, 15:35
                  Grycanka i jej córki tak się podobają że cała Polska od wielu miesiecy naśmiewa się z ich gabarytów. Dziewczyna Kamela też pewnie uważana jest za seksi laskę ?
                  • aneta-skarpeta Re: O co chodzi? 13.09.12, 15:40
                    ale jakie to ma znaczenie
                    kobity te maja chlopów, nie chudną wiec widocznie jest ok
                    naprawdę masz cisnienie?

                    dla mnie niezgoda moze czuc sie jak miss swiata, na zdrowie, jej partner tez moze tak uwazac

                    niech im sie dobrze bzyka
                  • gryzelda71 Re: O co chodzi? 13.09.12, 15:41
                    Skup się na DZIEWCZYNA Kamela hehehe
                    • madziulecx Re: O co chodzi? 13.09.12, 15:46
                      Niech się czuje jak chce ale ludzie mają zdanie na temat jej wyglądu własnie takie a nie inne ponieważ otyłosc nie jest fajna.
                      Nie ma co zaklinać rzeczywistości i wmawiać na siłę że jest inaczej. Nie jest.
                      • gryzelda71 Re: O co chodzi? 13.09.12, 15:47
                        Ale ją twoje zdanie na temat jej nadwagi najwyraźniej nie interesuje.I co ?
                      • aneta-skarpeta Re: O co chodzi? 13.09.12, 15:47
                        ale Ty dbasz o sobie, zeby ludzie (obcy) cie nie krytykowali? rotfl
                        • madziulecx Re: O co chodzi? 13.09.12, 15:53
                          zauważ ze dzis krytykuje sie tez szczupłe wysportowane kobiety , krytykuje sie wszystko i wszystkich wiec bezsensu to co piszesz do mnie.
                          • aneta-skarpeta Re: O co chodzi? 13.09.12, 15:55
                            cos Ci sie rzuciło na głowębig_grin
                          • madziulecx Re: O co chodzi? 13.09.12, 15:56
                            Co mi się rzuciło na głowę? Do rzeczy pisz albo wcale.
                            • aneta-skarpeta Re: O co chodzi? 13.09.12, 15:57
                              ze gloryfikuje sie grube, a krytykuje wysportowane
                              nie zauwazylam tego trendu

                              melisy?
                              • madziulecx Re: O co chodzi? 13.09.12, 16:01
                                Punk widzenia zalezy od punktu siedzenia grube krytykują chude i na odwrót.
                                • aneta-skarpeta Re: O co chodzi? 13.09.12, 16:03
                                  nie
                                  są ludzie, którzy krytykują bo inaczej nie potrafią poprawic sobie samopoczucia i ludzie, którzy nie muszą sobie podnosic takim czym samooceny
                                • iwles Re: O co chodzi? 13.09.12, 16:03

                                  a jak ktoś nikogo po wyglądzie nie krytykuje, to co to oznacza ?
                                  • gulcia77 Re: O co chodzi? 13.09.12, 16:07
                                    Że dla żyjących współcześnie pustaków nie jest człowiekiem wink
                      • iwles Re: O co chodzi? 13.09.12, 15:50

                        madziulecx napisała:

                        > Niech się czuje jak chce ale ludzie mają zdanie na temat jej wyglądu


                        ludzie, czyli ty ?

                        wiesz, że takie mniemanie o sobie: ludzkość to JA - się leczy ?
                        • madziulecx Re: O co chodzi? 13.09.12, 15:55
                          To nie jest moja opinia , tylko powszechna opinia, juz nie udawaj idiotki, nie trzeba czytać pudla wystarczy przeczytac cokolwiek o niej w necie.
                          • aneta-skarpeta Re: O co chodzi? 13.09.12, 15:57
                            a wiesz ilu kretynów wylewa swoje żale do swiata w necie, bo w realu nie maja komu?
                          • iwles Re: O co chodzi? 13.09.12, 15:57

                            a jeśli ja uważam inaczej, to znaczy, że mam się wykluczyć ze społeczności ludzkiej ?
                            • aneta-skarpeta Re: O co chodzi? 13.09.12, 15:58
                              po prostu nie jesteś ludziem i musisz się z tym pogodzić
                              • madziulecx Re: O co chodzi? 13.09.12, 16:06
                                Ty masz zwyczajnie tu i teraz interes w tym by wypowiadac takie opinie ,mimo iz dobrze wiesz że to nie jest fajne , chcesz ze mną polemizowac wiec bedziesz uwazac ze Grycanki mają fajne fugury. Jacykow tez sie nimi zachwyca , choc nie cierpi grubych bab, jemu akurat zalezy na ich kasie. Wszyscy wiemy ze taka nadwaga nie jest fajna ,głupoty wypisujecie w konkretnym celu ,taka jest prawda.
                                • gryzelda71 Re: O co chodzi? 13.09.12, 16:08
                                  Pozwij grubaski.
                                • iwles Re: O co chodzi? 13.09.12, 16:09

                                  jaki interes? duży ?
                                • gulcia77 Re: O co chodzi? 13.09.12, 16:10
                                  A czy ty mi możesz wreszcie zdradzić o co ci chodzi?
                                  Bo to ty krytykujesz, tezee, a nie cała reszta. Cała reszta się z was nabija. I jakoś nie chce mi się wierzyć, że wszystkie co się nabijają noszą rozmiar 50 i "leczą swoje kompleksy".
                                  Nie wiem, czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale w życiu są ważniejsze rzeczy niż waga. Zwłaszcza cudza waga big_grin
                                • aneta-skarpeta Re: O co chodzi? 13.09.12, 16:11
                                  problem w tym, ze nie umiesz czytać ze zrozumieniem

                                  ja nie twierdze, ze grycanki maja fajne figury

                                  twierdzę, ze grycanka stara ( podkreslilam to w mojej wypowiedzi) może byc uwazana za sexi i podobac sie facetom

                                  nie twierdzę, ze grube jest fajniejsze od chudego
                                  twierdzę, ze i chude i grubsze znajdą amatora na swoje wdzięki, bo facetom podobaja sie różne kobiety

                                  i twierdzę tez ze nawet kobieta z nadwagą, ale proporcjonalna moze byc atrakcyjna- nie oznacza to automatycznie ze uwazam szczupłe za nieatrakcyjne

                                  czy wyraziłam się wystarczająco jasno?
                                • kawka74 Re: O co chodzi? 13.09.12, 19:46
                                  >głupoty wypisujecie w konkretnym celu ,taka jest prawda.

                                  Taka:
                                  https://diaryofadomesticgoddess.files.wordpress.com/2010/11/mckeith-v-lawson1.jpg
                                  Też bym umierała z frustracji, mając przed sobą perspektywę wyglądania, jak ten okaz zdrowia po lewej. Współczuję - straszne widoki na przyszłość.
                                  • franczii Re: O co chodzi? 13.09.12, 21:34
                                    Tylko jeden maly problemik jest. Jakos na ulicach pelnych kobiet z nadwaga nie widac tych pieknych i seksownych Nigelli. Jak juz jest jakas bardziej zadbana to w typie matki Grycanowej, ktora wyglada na starsza i to sporo siostre Nigelli.
                                    • kawka74 Re: O co chodzi? 13.09.12, 22:24
                                      Jakoś mnie to nie interesuje, tak szczerze mówiąc.
                                      Ten wątek jest tak kretyński, że chyba trudno znaleźć głupszy - jakaś rozwścieczona Bóg wie, czym, lalka domaga się od jakiejś bliżej nieokreślonej grupy kobiet o jakiejś tam wadze oświadczenia, że są brzydkie, grube, zupełnie nieseksowne i to, że podobają się facetom, to albo ich fantazje, albo zboczenie tych facetów. IMO jest parę ciekawszych i rozsądniejszych sposobów na poprawienie sobie samopoczucia, niż żądanie takich deklaracji. "Bo wy nie macie prawa czuć się dobrze, tylko ja, tylko mój rozmiar, tylko moja dupa i moje cycki są warte uwagi" - dziecinada.
                    • dziennik-niecodziennik Re: O co chodzi? 13.09.12, 16:17
                      ale ze co, że nie zona? Doda tez nie żona, jaki to argument?
                      mam kosmetyczkę jeszcze raz taką grubą jak Niezgoda. szczęsliwa zona i matka, a męża ma nie dosc ze przystojnego to wpatrzonego w nią na mur...
          • lauren6 Re: O co chodzi? 13.09.12, 15:18
            Właśnie, widziałam kiedyś artykuł, gdzie pisano że Nigella jest uważana za jedną z najseksowniejszych Angielek. W Polsce zaraz by usłyszała jakiś życzliwy tekst z cyklu, że z tak wielką d... nie powinna się pokazywać w miejscach publicznych.

            Odnoszę wrażenie, że niektóre panie najchętniej wytępiły by wszystkie kobiety, które noszą rozmiar 40+ i jest im z tym dobrze. Na prawdę, nie widzę innego wytłumaczenia niż zazdrość big_grin
            • aneta-skarpeta Re: O co chodzi? 13.09.12, 15:22
              ja zawsze twierdzilam, ze nie podobaja mi sie ( seksualnie) chude kobiety

              i rozm 38-42 to sa wg mine w pełni fajne babki
              oczywiscie sa takie co maja rozm 38 i wałeczki i takie co mają 44 i sa fajnie zbite i kształtne

              chodzi przede wszystkim o proporcje

              a mialam w LO kolezankę, taki słodki pączus, aniolek z twarzy

              bardzo dziewczęca choc niska i okrągła- nadwagę miala

              ale tak fajnie sie ubierala, byla taka slodka i kokieteryjna i sliczna, ze od chlopkaów odpedzić sie nie mogła
              • lauren6 Re: O co chodzi? 13.09.12, 16:05
                > ale tak fajnie sie ubierala, byla taka slodka i kokieteryjna i sliczna, ze od c
                > hlopkaów odpedzić sie nie mogła

                O to to. W czasach studenckich też się z koleżankami zastanawiałyśmy jakim cudem największa femme fatale z naszego towarzystwa nosi rozmiar 42-44 wink
                Są kobiety, które nawet super szczupłe nie wzbudzają większego męskiego zainteresowania, ale też takie którym nawet nadwaga nie przeszkadza podbijać męskich serc.
            • jak.z.nut Re: O co chodzi? 13.09.12, 15:26
              Biorąc pod uwagę jak mało angielską ma urodę to szczęście ze Brytyjczycy mogą się chociaż nią pochwalićwink
    • iwoniaw Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 11:03
      W czym konkretnie ci przeszkadza fakt, że jakieś grube baby uważają się za "seksi" zamiast "nazwać rzeczy po imieniu" i mieć głębokie przekonanie, że są tłustymi leniami bez grama silnej woli?
      • chipsi Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 14:10
        Pewnie nikt jej nie nazwał seksowną kobieta mimo iż żywi się wyłącznie otrębami z marchewką tongue_out
        • madziulecx Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 14:16
          Oczywiście że dużo łatwiej jest się obżerać batonami ,kebabami ,pić colę i siedzieć w internecie, zamiast iść na fitness zmusić się do ruchu i jedzenia otrębów.
          Dlatego uważam że szczupłym aktywnym kobietom należy się podziw bo im się chce ,w odróżnieniu od kobiet z nadwagą. Niech sobie wmawiają że są sexi i tak dla większosci będą zwyczajnie leniwe i zaniedbane.
          • mary_lu Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 14:32
            A szczupłym leniwym? A aktywnym i grubym? Jak ten podziw rozdzielasz w tych przypadkach?
            • gulcia77 Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 14:35
              Zbyt skomplikowana operacja myślowa smile
            • madziulecx Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 14:40
              Poza marginalnymi przypadkami chorób, nadwaga to jest zwykłe zaniedbanie się , brak ruchu , obżarstwo, brak silnej woli. Nie róbcie ludziom wody z mózgu.
              • mary_lu Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 14:44
                Nawet jeśli to przypadki marginalne, to co, każesz każdemu pokazywać zaświadczenia lekarskie o stanie zdrowia?
              • gryzelda71 Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 14:45
                Chyba najbardziej bolisz szczupłe za wszelką cenę,że jakiś grubas ma w wielkim odwłoku ich opinię.
          • gryzelda71 Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 14:33
            uważam że szczupłym aktywnym kobietom należy się podziw bo im się chce
            > ,w odróżnieniu od kobiet z nadwagą

            A jak sa leniwe,jedzą czipsy zagryzając kiełbasa i nie uprawiają sportów zadnych a sa szczupłe to podziw też?
            • chipsi Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 14:38
              Albo wysportowane, szczupłe ale zarośnięte czy niedomyte? smile
              Kobiety nie dzielą się tylko na piękne szczupłe i brzydkie grube. No i jest jeszcze tłum babeczek pomiędzy chudymi i spasionymi.
            • madziulecx Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 14:45
              Nie opowiadaj głupot , jesli ktos się obżera a przy tym ma 0 aktywnosci fizycznej to tyje , chyba ze ma robaki , nowotwór czy jakies inne choroby. Mozna miec taką czy inną budowę ciała ale nawet kobieta o drobnej budowie utyje gdy bedzie jeśc tłusto i kalorycznie , nie da się pochlanaic tysiecy kalorii dziennie bez wpływu na ciało , no chyba że sie spala, uprawia sporty. Czy wy z choinki sie urwałyscie?
              • iwles Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 14:52

                gadasz głupoty, mam koleżanki, które naprawdę robią, co tylko mogą, by przytyć (są baaaaaardzo szczupłe, wręcz chude) i im się nie udaje.
                • madziulecx Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 14:55
                  Powinny się przebadać , miałam taką znajomą i okazało sie ze ma chłoniaka.
                  • iwles Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 14:58

                    zapewniam, że zdrowe, próbuja przytyc od 20 lat.
                  • mary_lu Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 15:04
                    Aż boję się spytać, jak zmienił się Twój stosunek do niej, jak wyszło, dlaczego jest chuda.
              • mary_lu Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 14:53
                No pewnie, że się urwałyśmy, jaki wieszaczek by nas utrzymał.

                Ale tego, że sadło podnieca tak bardzo kobiety, bym nie przewidziała.
              • gryzelda71 Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 14:53
                A ja ma robaki?Albo nowotwór?ochłoń.
          • chipsi Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 14:36
            Uwierz mi że same sobie tego nie wmawiają. Przeciwnie, zazwyczaj patrzeć na siebie nie mogą. Nie oznacza to że też chcą ładnie wyglądać i wielu z nich się to udaje. I nie okłamujmy się, na pewno bardziej seksi jest zadbana kobieta z nadwagą (nie mówimy o chorobliwej otyłości) niż zapuszczona wsiora z rozmiarem 36.
          • dziennik-niecodziennik Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 14:38
            a co mozna myslec o szczupłych nieaktywnych i grubych aktywnych?...
            • mary_lu Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 14:46
              A taka chuda z nadczynnoscią tarczycy? Oszustka!!! Już wiecej takim reki nie podam, perfidne wyłudzaczki podziwu!
              • madziulecx Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 14:52
                Juz pisałam to przypadki marginalne.
                Spodziewałam się takiej reakcji , wszystkie ktore mają nadwagę na tym forum są chore big_grin szkoda tylko że podwawelską w ręce ,przed komputerem.
                • dziennik-niecodziennik Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 14:54
                  a tam podwawelską, my tu smalec łyżkami, a drugą ręką cukier łyżkami - i na to ZASMAŻKA!...
                • gryzelda71 Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 14:55
                  Oj ale po co się tak podniecasz?
                  • gulcia77 Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 14:59
                    Bo to taki Korwin-Mikke w spódnicy wink Niski poziom popularności, to się czymś głupim wybić musi big_grin
                    • madziulecx Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 15:04
                      Nadwaga nie jest fajna i dobrze o tym wiecie , zwyczajnie cięzko wam wziąć sie za siebie więc sie asekurujecie wypisując głupoty , udajecie że jest inaczej ale rzeczywistosc jaka jest kazdy widzi. Taka prawda.
                      • gryzelda71 Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 15:09
                        Ale jakże ty pięknie wyglądasz:jędrna,zgrabna i sprężysta na tle grubasów.Toz ty te grubasy po stopach powinnaś całować.Każdy chłop twój big_grin
                        • gulcia77 Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 15:13
                          Eee, mój nie wink
                          On jest chyba zboczeńcem wink Kurcze - po 11 latach na to wpadłam big_grin
                        • madziulecx Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 15:14
                          Pracuje na swoja figurę , tak chce mi się.
                          Nie czarujmy się ,dla większosci jest to w zasięgu mozliwosci , wystarczy wziąc du... w kupę.
                          • gryzelda71 Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 15:17
                            A grubasom tak się nie chce i co?Pozwiesz je?
                            • madziulecx Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 15:21
                              Chodzi tylko o to by nazywać rzeczy po imieniu. Nie chce sie ,wiec wyglądasz jak wyglądasz , po co wypisywac głupoty?I tak nie mam na mysli tych wszystkich z chorymi tarczycami , zaburzeniami hormonalnymi ,na lekach itd
                              • aneta-skarpeta Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 15:26
                                ja mam nadwagę, mogłabym miec boskie ciało, ale mi sie nie chcetongue_out
                                co nie zmienia faktu, ze powodzenie u facetów mam, jakbym byla zgrabniejsza to ich adoracja bylaby dla mnie nie do zniesienia
                                big_grin
                                • lady_nina Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 16:48
                                  aneta-skarpeta napisała:

                                  > ja mam nadwagę, mogłabym miec boskie ciało, ale mi sie nie chcetongue_out
                                  > co nie zmienia faktu, ze powodzenie u facetów mam, jakbym byla zgrabniejsza to
                                  > ich adoracja bylaby dla mnie nie do zniesienia
                                  > big_grin

                                  czy Ty qrcze jesteś mną? nawet imię by się zgadzało big_grin

                                  szczerze powiedziawszy mam głęboko w odwłoku co sądzi ogół społeczeństwa o moim 42/44; bycie postrzeganą jako sexi nie mieści się w szerokim zakresie moich życiowych celów.
                                  w sumie to chyba odgryzłabym sobie głowę, gdybym miała większe powodzenie
                                  znam swoją wartość i mam wysokie mniemanie o sobie jako osobie i 1 czy 2 zbędne wałki na brzuchu nie zakłócają mojego dobrego samopoczucia

                                  ale, tak wiem, powinnam się w pierś uderzyć (wcale nie taką okazałą) i nazwać rzeczy po imieniu - jestem leniwym, grubym babskiem obżerającym się podwawelską i bekającym po coli, na którą to maszkarę nawet lump spod budki z piwem splunąć nie chce.
                                  obrazu nędzy i rozpaczy dopełnia fakt, że swe tłuste lico poddaje li i jedynie 5 minutowemu pociapaniu tongue_out
                                  • aneta-skarpeta Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 14.09.12, 11:02
                                    jestesmy 1 osobąbig_grin

                                    tylko ja po coli to ciasto zjem chetnie
                              • gryzelda71 Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 15:26
                                Ale ciebie co boli?Gruba sąsiadka co ma czelnośc być zadowolona siedząc na dupie,podczas gdy ty musisz pocić 2 godziny dziennie na siłowni,żeby zasłużyć na szacunek we własnych oczach?
                              • madzioreck Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 16:02
                                Co za sfrustrowane, wredne babsko. Masz jakiś kompleks, czy co, że tak Ci zależy na dobitnym nazywaniu po imieniu i podkreślaniu, co myślisz o grubych?
                                • lauren6 Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 16:22
                                  Dowalenie grubej sąsiadce to jak medal za te wszystkie godziny treningów na siłowni.
                                  • madzioreck Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 19:45
                                    lauren6 napisała:

                                    > Dowalenie grubej sąsiadce to jak medal za te wszystkie godziny treningów na sił
                                    > owni.

                                    Pewnie tak wink Zaraz sobie wyobrażam kostyczną jędzę, mamroczącą wściekle pod nosem znad liścia sałaty big_grin
                      • mary_lu Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 15:12
                        Ja tam uważam, że dobrze rozmieszczona nadwaga jest bardzo fajna. Zastanawia mnie za to, dlaczego Ciebie tak interesuje gruby tyłek obcej baby?
                        • aneta-skarpeta Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 15:38
                          bo wiesz jak cholernie boli, ze ona wypruwa z siebie flaki, zeby dobrze wygladac i przyjdzie taka z wielka dupą i mowi- jestem sexi!
                          ?
                          • gulcia77 Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 16:00
                            Wiesz - chyba bardziej boli jak przyjdzie taka z wielką dupą razem z takim do rzeczy i ten do reczy powie, że ta z wilką dupą jest sexi. I wtedy boli jak diabli wink
                            • aneta-skarpeta Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 16:04
                              pewnie ma małego;D
                      • gulcia77 Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 15:12
                        Och, dziecinko big_grin Daj mi tę wypracowaną szczupłość, a ja tobie z chęcią oddam chorą od kilkunastu lat tarczycę, PCOS, i dawkę 60 mg thyrozolu dziennie i 60 mg sterydów - też dziennie smile
                        Będziesz miała okazję udowodnić, że nadwaga to jedynie lenistwo i jedzenie kiełbasy przed kompem <ROTFL>
                        Swoją drogą - coś się tak tej podwawelskiej uczepiła big_grin
                        • mary_lu Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 15:16
                          No ale Ty jedna na województwo jesteś (dlatego masz kolejkę do państwowego endokrynologa na 2014).

                          Może jej jakaś tłusta ekspedientka z mięsnego odbiła narzeczonego?
                          • gulcia77 Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 15:19
                            Nie, no ja wiem smile Ja myślę, że specjalnie dla mnie specjalizację z endokrynologii wymyślili nawet big_grin A ty się wredna wpychasz wink Jak możesz mieć chorą tarczycę?! wink

                            A ty wiesz, że jakby mi tłusta z mięsnego chłopa odbiła, to bym na zawsze została wege big_grin
                          • mamameg Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 14.09.12, 10:20
                            Padłam big_grin
                • iwles Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 14:57

                  to ty nie wiesz, że przy komputerze nie wolno jeść ?
                  • dziennik-niecodziennik Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 15:00
                    oj tam, przecież smalcem klawiatury sie nie da zalac...



                    wink
                • chipsi Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 14:59
                  A dociera do ciebie opcja że ktoś jest zdrowy i gruby mimo iż się nie obżera? Chore jesteście skoro Wam się wszystko z żarciem kojarzy big_grin
                • mary_lu Re: Odpowiesz mi na jedno pytanie? 13.09.12, 14:59
                  Mam zeskanować swoje wyniki i wysłać mailem?

                  To ja poproszę o Twoją kartę z poradni, ciekawe co jeszcze produkuje Twoja wyobraźnia oprócz grubasek jedzących kiełbasę przed komputerem.
    • wuika Re: O co chodzi? 13.09.12, 11:18
      Przez lata wmawiano, że istnieje jedyny słuszny model kobiety seksownej - wieszak na ubrania. A wcale tak nie jest. Jednemu się spodobają same kości, drugi woli kobiety chude, trzeci szczupłe, czwarty średnie, piąty lekko zaokrąglone, a szósty piać będzie z radości, kiedy pani będzie miała 10kg nadwagi. Skoro łaskawie zauważono, że nie prowadzi - to wmawianie chudości - to do niczego dobrego, zrobiono w tył zwrot i promuje się nie tylko szczupłe kobiety, ale też i te całkiem normalne (takie średniaczki, trochę brzucha, pełniejsze piersi), jak również nieco grubsze, choć przecież jeszcze nie otyłe (to jest tak samo szkodliwe, jak promowanie wagi 50kg przy 175cm wzrostu).
      Nikt Ci nie mówi, że masz osobiście uważać 100kg kobietę za sam obraz seksu, ale próbuje nakłonić do zmiany myślenia, że Tobie może się nie podobać ktokolwiek z rozmiarem >36, ale to wcale nie znaczy, że nie jest kobieca i pociągająca dla kogoś innego.
    • mary_lu Re: O co chodzi? 13.09.12, 11:23
      Nadwaga, a już otyłość zwłaszcza, muszą być bardzo seksi, bo też zauważyłam, że coraz wiekszej liczbie osób cudze grube tyłki spedzają sen z oczu, a już na wszelkich forach to nie ma dnia, żeby ktoś nie naklepał o sadle długaśnego wątku.
    • lady-z-gaga Re: O co chodzi? 13.09.12, 12:26
      Ja nie uwazam, że grube jest seksi, ale jesli grube tak mysli, to nie moja sprawa. Nie rozumiem, jaką krzywdę ludzkości robi ktoś, kto mysli, ze jest piękny, a nie jest.
      O wiele bardziej wkurzają mnie głupi ludzie, ktorzy myślą, ze są mądrzy. Nie można włączyć telewizora albo otworzyc internetu, wszędzie są. To jest dopiero problem! smile
    • chipsi Re: O co chodzi? 13.09.12, 13:14
      To nie tak. Kiedyś gruba baba była po prostu gruba zapuszczoną szara babą. Nie wiem skąd przekonanie że osoby otyłe nie chcą schudnąć. Chcą tylko z różnych przyczyn nie potrafią Gdyby to było takie proste to... eh... No ale my nie o tym. A więc ta gruba brzydka baba też chce ładnie wyglądać i od jakiegoś czasu jest to możliwe. Można kupić ładny ciuch w większym rozmiarze, do tego dobrana bielizna, fryzura, makijaż i jest naprawdę nieźle. Oczywiście nie każdemu musi się podobać tak samo jak i baba chuda. Pamiętajmy jednak że nie każdy facet to wysportowany apollo. Tak więc grube baby były i będą i chyba lepiej oglądać/być grubą zadbana babę niż zapuszczone monstrum, prawda?

      P.S. kobieta z rozmiarem 42 nie jest gruba dewianci jedni noo!
    • ochra Re: O co chodzi? 13.09.12, 14:28
      Sexi jest jedrne sprężyste ciało, nie ma znaczenia czy chude czy grubsze, ważne żeby nie obwisało smętnie.
    • dziennik-niecodziennik Re: O co chodzi? 13.09.12, 14:39
      czemu Ci to przeszkadza?...
    • georgia241 Re: O co chodzi? 13.09.12, 14:43
      A co ciebie to obchodzi. Dla jednego seksi jest Angelina a dla drugiego Queen Latifah. Każda żyć musi, być czyjąś partnerką. Jest podaż i popyt? Jest! Więc się tak nie podniecaj, bo ci żyłka pęknie i co wtedy?
      • mary_lu Re: O co chodzi? 13.09.12, 14:47
        O, Queen Latifah, leniwe zaniedbane babsko!
    • zoe7 Re: O co chodzi? 13.09.12, 14:51
      No coś Ty, jak zapijasz odpowiednią kiełbasę odpowiednią colą to chudniesz big_grin, gorzej jak wpierniczasz słodycze.
    • karolina1974 Re: O co chodzi? 13.09.12, 14:56
      Mój rozmiar biustu to 65HH i jest taki sam przy wadze 55kg i 63kg.Chciałabym mieć najwyżej Dwink
      • georgia241 Re: O co chodzi? 13.09.12, 15:01
        Normalnie się podnieciłam a zaraz zrobię samogwałt. Daj fotkie!
      • mary_lu Re: O co chodzi? 13.09.12, 15:02
        I jak, każdy facet patrzący na Ciebie ma odrazę wypisaną na twarzy, bo wyobraża sobie, jak Ci biust obwiśnie jak będziesz stara?
        • chipsi Re: O co chodzi? 13.09.12, 15:26
          big_grin
    • echtom Re: O co chodzi? 13.09.12, 15:13
      Chyba z wiekiem człowiek się uczy, że życie jest gdzie indziej i parę kilo w te czy wewte nie robi różnicy. Nadwaga jest realnym problemem dopiero wtedy, gdy zagraża zdrowiu i uniemożliwia wykonywanie codziennych czynności. Reszta to rzecz gustu.
      • tezee Re: O co chodzi? 13.09.12, 15:41
        I prosze w kilka godzin potwierdzenie tego co pisałam. Grube jest seksi! big_grin
        • gryzelda71 Re: O co chodzi? 13.09.12, 15:48
          To przytyj.
        • iwles Re: O co chodzi? 13.09.12, 15:54

          ale co to znaczy seksi ?
          możesz to jakoś zdefiniować?
          • lady_nina Re: O co chodzi? 13.09.12, 16:55
            też mnie to zastanawia?
            czym się objawia to bycie sexi?

            i dlaczego niby bycie sexi miałoby być moim priorytetem życiowym number one??
        • goere Re: O co chodzi? 13.09.12, 16:38
          tezee napisał:
          > I prosze w kilka godzin potwierdzenie tego co pisałam. Grube jest seksi! big_grin

          Jakim trzeba byc pustostanem zeby wsadzic to pod postem echtom, ze sa wazniejsze rzeczy w zyciu niz rozmiar zadka.
    • goere Re: O co chodzi? 13.09.12, 15:44
      O co chodzi?
      O to, ze od kiedy grubasy nie chodza w starych rozciagnietych szarych swetrach i spodnicach na gumke, psuja Ci wrazenia estetyczne.
    • kika989 Re: O co chodzi? 13.09.12, 17:46
      nie wiem czy ktos ma podobne obser
      > wacje ale zauważyłam że zrobił się jakis trend na wmawianie otyłym , większym
      > kobietom że są seksi.


      nie zauważyłam


      Od dawna widzę że osoby które mają problemy z wagą odsłaniają swoj "atut" w po
      > staci zazwyczaj sporego biustu


      tak samo często jak chudzielce odsłaniajace swoje nogi grubosci kijka narciarskiego zazwyczaj koślawe i myślą ze to seksi

      wmawia się wszystkim że te duże gabaryt
      > y ekhm sorry tzw" kobiece kształty" są seksi ;


      przesadzasz, nie wszystkim. Mnie na ten przyklad nikt nic takiego nie wmawiał.


      Czy kobiety czują sie dzieki te
      > mu lepiej ,gdy wieczorem zapijają kiełbasę colą?


      Zwisa mi to i powiewa


      ?O co chodzi?

      No właśnie, o co ci chodzi.
      Ja tam jestem szczupła- nie za chuda, nie za gruba w sam raz.
      Mam w nosie jak się ubieraja kobierty grubsze oraz chudsze ode mnie. Każdy ma prawo ubierać się jak chce, ma nawet prawo byc leniwym i dużo jeść.
      I uważać się za seksi ważąc 100 kg.

      Moim zdaniem 100 kg to nie seksi, ale zdaję sobie sprawę że moje zdanie dla tej 100kilowej pani znaczy tyle co zeszłoroczny śnieg. W zwiążku z powyższym nie mysle o wagach innych osób. Niech se żyją jak se lubia.
      • tezee Re: O co chodzi? 13.09.12, 19:18
        A ja myslę ze jesli człowiek jest zadowolony z siebie to tak nie ujada nad opiniami innych o swojej tuszy.Problem w tym że otyłe baby co by sobie nie wmawiały , mają kompleksy i dlatego ich zachowanie cięzko wytrzymac.
        • mary_lu Re: O co chodzi? 13.09.12, 19:27
          Myślę, że jak się jest zadowolonym z siebie, to nie zakłada się wątków o cudzej tuszy. Za to nie ma nic dziwnego o pisaniu o tuszy SWOJEJ.
          • tezee Re: O co chodzi? 13.09.12, 19:33
            mary_lu napisała:

            > Myślę, że jak się jest zadowolonym z siebie, to nie zakłada się wątków o cudzej
            > tuszy. Za to nie ma nic dziwnego o pisaniu o tuszy SWOJEJ.
            Ty ale poczekaj , watek z cyklu obserwacje , co ma tu moje zadowolenie z siebie , badz nie zadowolenie do rzeczy? O czym ty gledzisz?
            • mary_lu Re: O co chodzi? 13.09.12, 19:36
              A od kiedy to z Ciebie taki obserwator? To raczej wątek z cyklu "dziś wyssałam z palca".
        • kika989 Re: O co chodzi? 14.09.12, 10:52
          .Problem w tym że otyłe baby co by sobie nie wmawiał
          > y , mają kompleksy i dlatego ich zachowanie cięzko wytrzymac.


          A ja myslę, ze ich zdenerwowanie bierze się z tego, ze chcą se baby zyć spokojnie, ale nie moga.
          Bo ciągle ktoś je krytykuje, wyglasza opinie nt ich stroju, pyta w durnym watku czemu 100 kilówki uwazają się za seksi, ze cały czas ktoś im wytyka wage, krytykuje.


          Kumasz?

        • aneta-skarpeta Re: O co chodzi? 14.09.12, 15:13
          tezee napisał:

          > A ja myslę ze jesli człowiek jest zadowolony z siebie to tak nie ujada nad opi
          > niami innych o swojej tuszy.Problem w tym że otyłe baby co by sobie nie wmawiał
          > y , mają kompleksy i dlatego ich zachowanie cięzko wytrzymac.

          a wiesz jakie ma kompleksy moja szczupła ( sliczna i atrakcyjna kobieta)? ja nie mam nawet 1/3 tych kompleksów

          i tez się z nia ciezko gadawink
    • sniyg Re: O co chodzi? 13.09.12, 18:54
      tezee napisał:

      > Natomiast nie rozumiem dlaczego aktual
      > nie zamiast nazwac rzeczy po imieniu a wiec że nadwaga powodowana jest najczęsc
      > iej lenistwem i brakiem silnej woli ,wmawia się wszystkim że te duże gabaryt
      > y ekhm sorry tzw" kobiece kształty" są seksi wink Czy kobiety czują sie dzieki te
      > mu lepiej ,gdy wieczorem zapijają kiełbasę colą?O co chodzi?

      Chodzi o poprawę humoru, samopoczucia.
      Grube babki chcą sobie poprawić nastrój - więc tworzą różne historie: o grubej koleżance na studiach, która miała największe powodzenie, o grubej sklepowej i zakochanym w niej superprzystojnym mężem, a grubej Grycance, że niby piękna i powabna itd.

      Oczywiście, że są faceci, którzy wybierają grube babki. Tak samo jak są kobiety, które wychodzą za mąż za niskich, cherlawych i łysych. Nie dlatego, że to ich ideał, ale dlatego, że to ich półka.
      Wystarczy popatrzeć ilu znanych, sławnych czy bogatych wybiera na swoje partnerki grube kobiety, a ilu szczupłe i zgrabne.
      Nie tak dawno na EURO można było pooglądać panie towarzyszące znanym piłkarzom, ani jednej grubej.
      • mary_lu Re: O co chodzi? 13.09.12, 19:05
        Taki Olbrychski czy Pierce Brosnan, Kamel, po prostu nie mieli szansy na nic innego.

        Ja też jestem z garbatym, wzrostu siedzącego psa. Jeszcze mnie biedak musi za biust łapać, bo go denerwuje dźwięk klapania piersi o kolana.
        • sniyg Re: O co chodzi? 13.09.12, 19:19
          No i sama widzisz, ilu jest znanych facetów, którzy mają za partnerki grube kobiety. Niewielu.
          Za każdym razem pojawiają się te same nazwiska.
          Porównaj to z listą znanych facetów, którzy mają szczupłe laski.

          Do tego wymieniasz Brosnana, jak Brosnan ją wybierał była szczupła, roztyła się po ślubie i dziecku (pierwsza żonę też miał szczupłą, więc zdecydowanie nie gustuje w grubaskach).

          • tezee Re: O co chodzi? 13.09.12, 19:26
            Widze tez dziwne zachowanie , w czterech scianach gryzą pazury , wertuja diety , jecza nad swoim ciałem , kompleksy ale na zewnatrz fasada zadowolonych z siebie i by Cie zeżarły gdy tylko zasugerujesz chocby delikatnie jakąs zmiane trybu życia. Dlatego cięzko życ z takimi.
            • tezee Re: O co chodzi? 13.09.12, 19:28
              Męża kolega ma taką otyłą żonę i małżenstwo im sie sypie nawet nie dlatego ze ta stała sie nieatrakcyjna dla chłopa ale własnie przez zachowanie tej pani.
              • mary_lu Re: O co chodzi? 13.09.12, 19:33
                A może się sypie, bo on uwielbia takie powyżej 300 kilo, a ona nie chce utyć powyżej 120?
                • tezee Re: O co chodzi? 13.09.12, 19:42
                  Na kazdym kroku jeczy i gledzi nad swoim ciałem bo jest zakompleksiona , a jak on jej sugeruje zeby sie za siebie wziela , chocby pobiegala z nim ( to jest policjant, aktywny facet, ktory codziennie robi sobie zaprawę ) to się obraża i chce go zaje**ać , jak on moze...
                  • mary_lu Re: O co chodzi? 13.09.12, 19:53
                    To się zdecyduj, czy znasz same takie co wychwalają epatuja swoim sadłem i wszyscy wmawiaja im, że są seksi, czy same zakompleksione dołowane przez facetów.

                    Jak Ci tak dbanie o wagę, jak myślenie wychodzi, to obstawiam, ze jesteś najgrubsza z nas wszystkich.
                    • tezee Re: O co chodzi? 13.09.12, 20:01
                      Sek w tym ze to nie kto inny tylko otyłe wmawiaja oficjalnie sobie i innym otyłym ze sa sexi , taka fasada moze tez żeby wytłumaczyc te kiełbache z colą i brak ruchu wink w czterech scianach jednak gnebia siebie jak rowniez swoich partnerów , przez kompleksy często psują swoje związki.
                      • gryzelda71 Re: O co chodzi? 14.09.12, 07:29
                        O matko poproś znajomego policjanta,że je te co se wmawiają aresztował.Będziesz spokojniejsza.
                  • gryzelda71 Re: O co chodzi? 14.09.12, 07:27
                    Nie masz nic własnego?Najpierw pretensje,że są grube,teraz ze żona znajomego gruba.A idź poćwicz heheeh
              • chipsi Re: O co chodzi? 14.09.12, 08:53

                > Męża kolega ma taką otyłą żonę i małżenstwo im sie sypie nawet nie dlatego ze t
                > a stała sie nieatrakcyjna dla chłopa ale własnie przez zachowanie tej pani.

                Czyli sam przyznajesz że jednak o zachowanie, nie o wygląd chodzi? Swoją droga strasznie nieszczęśliwy musisz być i Ty i Twoi znajomi skoro ich związki opierają się na pociągu fizycznym.
                • tezee Re: O co chodzi? 14.09.12, 09:07
                  Czy ty zrozumiałas co ja napisałam ? Bo przyznaje , że ja nie rozumiem co Ty piszesz?

                  • chipsi Re: O co chodzi? 14.09.12, 09:24
                    Nie rozumiesz, cóż, zaskoczona nie jestem. Madzioreck jednak o Tobie pisała big_grin
                    Piszesz o znajomym co mu się małżeństwo sypie bo zona zgrubła, po czym przyznajesz że bardziej chodzi o jej zachowanie. Tak więc raz że jednak niezgoda jest przez zachowanie tej pani, nie przez wagę a dwa że skoro napomknęłaś o roli wagi w tym związku to widzę że jest to ważne dla Ciebie i wydaje mi się to strasznie smutne że dla pewnych ludzi związek opiera się na tym jak wygląda partner a nie na tym jakim jest człowiekiem.
                    • tezee Re: O co chodzi? 14.09.12, 09:59
                      Napisałam jasno i wyraźnie przyczyną problemów w tym związku jest nie to iż facet ma problem z wyglądem żony (wiec nie kumam wysnutych tu wnioskow ze ten zwiazek opiera sie na wyglądzie partnera )lecz zachowanie pani w zwiazku z tym ze ma kompleksy.
                      Doprawdy nie wiem co Ty pitolisz i jak rozumujesz ale na przyszłosc postaraj sie bardziej skupić na tresci do ktorej tworzysz ripostę.
                      • chipsi Re: O co chodzi? 14.09.12, 10:24
                        Oczy mi jeszcze tłuszczem nie zarosły i potrafię czytać a czytam całościowo i nawet ograniczając się tylko do tego wątku, który sama założyłaś, widzę wyraźnie iż przeszkadza Ci wygląd grubych kobiet i uważasz że nie mają prawa czuć się seksownie, że to tylko taka ściema itd. Z tego chyba można wysnuć jak ważny dla Ciebie jest wygląd partnera. Co do znajomego to przecież zgodziłam się że nie chodziło o wygląd, prawda?
                      • mamameg Re: O co chodzi? 14.09.12, 10:32
                        Czyli gdyby tej żonie rozmaite Tezee nie wmawiały, że jest nieatrakcyjna, to tamto małżeństwo by nie miało problemów...
            • bri Re: O co chodzi? 17.09.12, 17:51
              Tezee, nikt nie twierdzi, że każda gruba kobieta jest seksowna dla każdego mężczyzny, a zaledwie, że niektóre grube kobiety są seksowne dla niektórych mężczyzn. Nie oznacza to też automatycznie, że te kobiety akceptują siebie i swoją wagę - najczęściej kobiety są wobec siebie znacznie bardziej krytyczne niż ich mężczyźni.

              Najlepiej mieć zdrową wage, ale z różnych przyczyn nie każdemu się to udaje. Jednak nawet mając nadwagę nie jest się skazanym na siedzenie w komórce i płakanie nad swoim losem. Grube kobiety też mogą nosić ładne ubrania i bawić się tak samo jak szczupłe, mogą też uprawiać seks, bo niektórzy mężczyźni mają ochotę to z nimi robić. Moim zdaniem ten właśnie pogląd przedziera się do medialnej "rzeczywistości", chociaż w realnym świecie zawsze miał się dobrze.

              fasada zadowolonych z s
              > iebie i by Cie zeżarły gdy tylko zasugerujesz chocby delikatnie jakąs zmiane tr
              > ybu życia.

              Wpie...sz się w nieswoje sprawy - nie dziwię się, że ciężko Ci żyć z ludźmi.
          • mamameg Re: O co chodzi? 14.09.12, 10:37
            No i sama widzisz, ilu jest znanych facetów, którzy mają za partnerki grube kob
            > iety. Niewielu.

            Tylko pytanie czy to wynika z tego, że nie podobają im się grube czy z dbania o opinię i szczupła dziewczyna jest elementem wizerunku.
            • echtom Re: O co chodzi? 18.09.12, 08:22
              > Tylko pytanie czy to wynika z tego, że nie podobają im się grube czy z dbania o
              > opinię i szczupła dziewczyna jest elementem wizerunku.

              To nawet mój kolega po zawodówce wiedział, że "z chudą lepiej się pokazać, a z grubą lepiej robić różne rzeczy" tongue_out
      • madzioreck Re: O co chodzi? 13.09.12, 19:53
        OJP...
        Gruby może schudnąć, ale głupi zostanie głupim aż do śmierci...
        • tezee Re: O co chodzi? 13.09.12, 20:09
          Ale co jest głupie ? Pisze o swoich obserwacjach , masz inne , nie ma sprawy. Przestan mnie obrazać bo nastepnym razem jak Ty bedziesz pisac na forum o tesciowej lub szwagrze ,to obiecuje że ja bede wysylac cie do psychiatry tongue_out
          • madzioreck Re: O co chodzi? 13.09.12, 20:10
            > Ale co jest głupie ? Pisze o swoich obserwacjach , masz inne , nie ma sprawy. P
            > rzestan mnie obrazać

            Popacz pani na drzewko i pomyśl: do Ciebie pisałam?
            • chipsi Re: O co chodzi? 14.09.12, 08:55
              Jak widać każdy dobiera rzucane epitety pod siebie big_grin
      • aneta-skarpeta Re: O co chodzi? 14.09.12, 11:15
        sniyg napisał:


        > Oczywiście, że są faceci, którzy wybierają grube babki. Tak samo jak są kobiety
        > , które wychodzą za mąż za niskich, cherlawych i łysych. Nie dlatego, że to ich
        > ideał, ale dlatego, że to ich półka.


        big_grin


        > Wystarczy popatrzeć ilu znanych, sławnych czy bogatych wybiera na swoje partner
        > ki grube kobiety, a ilu szczupłe i zgrabne.

        a to znani i bogaci to ta wyzsza i lepsza półka?big_grin


        > Nie tak dawno na EURO można było pooglądać panie towarzyszące znanym piłkarzom,
        > ani jednej grubej.

        big_grin
        • lady_nina Re: O co chodzi? 14.09.12, 12:31
          > > Nie tak dawno na EURO można było pooglądać panie towarzyszące znanym piłk
          > arzom,
          > > ani jednej grubej.
          >
          > big_grin
          no nie wmówisz nikomu, że nie marzyłaś o byciu dziewczyną, żoną, partnerką, kochanką kopacza szmacianki?? noż o jakiej większej nobilitacji kobieta może marzyć? big_grin
          i pomyśleć, że jakbym miała rozmiar 36 to może by mi się chociaż jakiś one night stand z rezerwowym lewym obrońcą trafił ... a tak przez podwawelską i colę se życie zmarnowałam ... ech tongue_out
          • aneta-skarpeta Re: O co chodzi? 14.09.12, 15:00
            muszę się przyznać. Marzę o tym, żeby mój mąż zarabiał jak ronaldo
            jakby dał radę przy kopaniu gały to ja nie mam nic naprzeciwko;D
            • gulcia77 Re: O co chodzi? 14.09.12, 15:21
              A jest chociaż wystarczająco marudny i zmanierowany? To może mu się uda, jak nie w piłce kopanej to gdzie indziej wink
              • aneta-skarpeta Re: O co chodzi? 14.09.12, 15:24
                marudny troche jestwink a zmanierowania zawsze może się nauczyć
                • gulcia77 Re: O co chodzi? 14.09.12, 15:27
                  Baa, pytanie tylko czy ty z nim wtedy wytrzymasz :0
                  Choć z drugiej strony podział majątku też może nieść niejaką pociechę... Wyobrażasz sobie ile podwawelskiej i coli mogłabyś zakupić? tongue_out
                  • aneta-skarpeta Re: O co chodzi? 14.09.12, 15:38
                    big_grin
                    no wiesz nie ma róży bez kolców, bym niosła swój krzyz w torbie LV i tyle;D
          • sniyg Re: O co chodzi? 14.09.12, 15:51
            lady_nina napisała:

            > no nie wmówisz nikomu, że nie marzyłaś o byciu dziewczyną, żoną, partnerką, ko
            > chanką kopacza szmacianki??

            Ten kopacz szmacianki mógłby zapewnić ci takie życie, o jakim jedynie będziesz marzyć.

            Zastanawia mnie fakt, że niektóre kobiety, pozujące na intelektualistki, mają takie proste skojarzenia - jak sportowiec to wiadomo, że głupek.
            Wiesz, że wśród sportowców są też fajni, mądrzy ludzie? Czy ten fakt cię przerasta?
            • noname2002 Re: O co chodzi? 18.09.12, 09:29
              Wiesz, że wśród sportowców są też fajni, mądrzy ludzie? Czy ten fakt cię przera
              > sta?

              A Ciebie chyba przerasta zrozumienie jak wygląda życie zawodowego sportowca. Nie wiem jak to wygląda akurat u piłkarzy, ale inni sportowcy spędzają dzień na treningach i zwyczajnie nie mają ni czasu ani siły na interesowanie się czymkolwiek poza sportem.
        • sniyg Re: O co chodzi? 14.09.12, 15:35
          aneta-skarpeta napisała:

          > a to znani i bogaci to ta wyzsza i lepsza półka?big_grin

          Dla bardzo wielu kobiet tak.

          Zobacz np. z jakimi kobietami wiązał się mały
          i łysy książe Albert. Myślisz, że leciały na jego urodę czy charakter.
          Nie, spotykały się z nim bo jest księciem Monaco - jest bogaty i sławny, może
          przebierać jak w ulęgałkach.
          Znam gościa, który jest do niego dość podobny, też mały i łysy, ale niestety to zwykły
          pracownik urzędu - jakoś nigdy nie widać przy nim pięknych kobiet.

          Bogaci i znani faceci mają o wiele większą możliwość wyboru wśród kobiet właśnie dlatego, że są bogaci i znani. Bywa oczywiście też, że są dodatkowo przystojni.

          A ponieważ mają bardzo duży wybór, mogą sobie pozwolić na wybór najatrakcyjniejszych kobiet. I wybierają szczupłe.

          • aneta-skarpeta Re: O co chodzi? 14.09.12, 15:45
            sniyg napisał:

            > aneta-skarpeta napisała:
            >
            > > a to znani i bogaci to ta wyzsza i lepsza półka?big_grin
            >
            > Dla bardzo wielu kobiet tak.


            a co mnie obchodzi blizej niezidentyfikowane "bardzo wiele kobiet"?

            ja wolę miec normalnego fajnego faceta na zycie niz wyzszą półkę



            >
            > Bogaci i znani faceci mają o wiele większą możliwość wyboru wśród kobiet właśni
            > e dlatego, że są bogaci i znani. Bywa oczywiście też, że są dodatkowo przystojn
            > i.
            >

            ale mimo ze maja wiecej mozliwosci to czesto nadal dotykaja ich te same problemy- zdrady, zawody milosne, rozczarowania

            a czesto nawet jest tak, ze taka para średniaków sobie zyje jak paczki w maśle, są ze soba szczęsliwi, zyja na przyzwoitym poziomie, ale łączy ich cos fajnego ( poza chudymi dupami) i moga miec tak naprawdę duzo fajniejsze i spokojniejsze zycie niz ksiaże albertwink

            czesc kobiet szuka kasy i splendoru, czesc normalnego faceta "sredniaka"

            u mężczyn jest tak samo

            mamy przyjacioł- on no zesz majtki przez głowę przy nim spadają. jest IDEALNY, a do tego inteligentny, dobrze wychowany, dobrze zarabia, ma ciekawą, ambitna prace

            miał rózne dziewczyny- wsyztski bardzo, bardzo atrakcyjne

            ale na zone wziął sobie ładna, ale srednią dziewczynę drobną, ale z mankamentami figury
            ale to ona mu podpasowala, to w niej sie zakochal, choc dookola pierdylion piękniejszych kobiet, ktore moze miec na pstryknięcie

            > A ponieważ mają bardzo duży wybór, mogą sobie pozwolić na wybór najatrakcyjniej
            > szych kobiet. I wybierają szczupłe.
            >

            a czy są z nimi szczęsliwi?
            • sniyg Re: O co chodzi? 14.09.12, 15:55
              aneta-skarpeta napisała:

              > a co mnie obchodzi blizej niezidentyfikowane "bardzo wiele kobiet"?
              >
              > ja wolę miec normalnego fajnego faceta na zycie niz wyzszą półkę

              Oczywiście, wśród wyższej półki nie ma normalnych facetów.
              Tym się pocieszaj.

              > ale mimo ze maja wiecej mozliwosci to czesto nadal dotykaja ich te same problem
              > y- zdrady, zawody milosne, rozczarowania

              Ale my tu nie rozmawiamy, kto ma jakie problemy.

              Pokazuję jedynie, że faceci, którzy mogą przebierać wśród kobiet, i to często tych najpiękniejszych, zazwyczaj wybierają szczupłe, zgrabne kobiety, a nie te grube.

              > a czy są z nimi szczęsliwi?

              Na pewno nie są. Szczęśliwy może być tylko biedny, łysy Miecio z grubą Zdzisią.
              W końcu jakaś sprawiedliwość musi być na świecie.
              • aneta-skarpeta Re: O co chodzi? 17.09.12, 16:55
                sniyg napisał:


                > Oczywiście, wśród wyższej półki nie ma normalnych facetów.
                > Tym się pocieszaj.
                >

                ale o co Ci chodzi?
                ja sie nie mam czym pocieszac- mam fajny zwiazek, ja brzydka, on brzydki, uprawiamy brzydki sex i szafa gra- kazdy szczęsliwy

                na powodzenie nigdy nie narzekałam, choc ani klasycznie piekna nie jestem, ani specjalnie szczupła

                jak pisałam- wieksze powodzenie powodowałoby u mnie dyskomforttongue_out

                nie wiem czemu sie spinasz nad zyciem seksualnym babek z nadwagą czy grubych

                nawet jak baba wazy 120 kg i czuje sie sexi to niech sie czuje
                ujmie ci to cos?
                znajdzie sobie konesera grubych bab, chocby byl gruby i bedą uprawiac obrzydliwy i nieestetyczny sex. Ty bedziesz przezywał obużenie jak oni tak mogą, a oni kolejne tłuste orgazmy

                w czym masz problem?




                > Pokazuję jedynie, że faceci, którzy mogą przebierać wśród kobiet, i to często t
                > ych najpiękniejszych, zazwyczaj wybierają szczupłe, zgrabne kobiety, a nie te g
                > rube.
                >

                a czy koebity to jakis towar na sprzedaz, ze musza miec jak najwiecej kupców, chetnych bo inaczej to mogiła?

                litościbig_grin


                > > a czy są z nimi szczęsliwi?
                >
                > Na pewno nie są. Szczęśliwy może być tylko biedny, łysy Miecio z grubą Zdzisią.
                > W końcu jakaś sprawiedliwość musi być na świecie.

                ja ci próbuje powiedziec, ze niezaleznie od kg mozna byc szczesliwym lub nie

                szczupłosc nie jest lekarstwem ani na udane życie seksualne, ani na spełnienie, a tymbardziej na poczucie sie sexi

                nie ma tak prosto
            • tezee Re: O co chodzi? 14.09.12, 15:55
              A to prawda , wiekszosc ludzi szuka do parywłąsnie średniaka , dotyczy to i kobiet i mężczyzn ,bo tacy sa normalniejsi , bardziej dostępni i spokojniejsze życie z nimi. Sredniacy według mnie mają najwieksze powodzenie.
              • aneta-skarpeta Re: O co chodzi? 17.09.12, 16:58
                tez to zauwazyłam
    • kropkacom Re: O co chodzi? 13.09.12, 22:16
      > Zauwazyłam jakąś dziwną tendencję ostatnio , nie wiem czy ktos ma podobne obser
      > wacje ale zauważyłam że zrobił się jakis trend na wmawianie otyłym , większym
      > kobietom że są seksi.

      A ja zauważyłam, ze największy problem z wagą mają ludzie, którzy na oko nie powinni tego problemu mieć. Bo czymże są kilogramy nad stan u sąsiadki z ulicy? Dla niej samej ciężar. Dla kogoś z daleka nie powinny nic znaczyć. Tylko, że teraz niestety wystarczy aby sąsiadka była: zadowolona, nie ubrana w pokutny worek i miała zakochanego w sobie partnera i urasta nagle do - "babiszon co sobie w wmawia, że jest seksi (cokolwiek by to nie znaczyło)". Oczywiscie przodują w takim klasyfikowaniu zadowolonych sąsiadek: babki, najczęściej neofitki. No i faceci co mają problem z własną partnerką lub kompleksy. Jakby nie patrzył bardzo smutne...
    • graue_zone Re: O co chodzi? 14.09.12, 09:56
      Zauwazyłam jakąś dziwną tendencję ostatnio , nie wiem czy ktos ma podobne obser
      > wacje ale zauważyłam że zrobił się jakis trend na wmawianie otyłym , większym
      > kobietom że są seksi.


      No dobrze, ale powiedz szczerze, co Ci to przeszkadza. Ty masz figurę boską, zapewne twarz też cudowną, jesteś najpiękniejsza w okolicy i wszyscy na Ciebie lecą, więc co tak naprawdę obchodzi Cię, czy grubaska w żółtych leginsach i mini będzie uważała się za sexy. Na Ciebie to nie ma wpływu.

      Natomiast nie rozumiem dlaczego aktual
      > nie zamiast nazwac rzeczy po imieniu a wiec że nadwaga powodowana jest najczęsc
      > iej lenistwem i brakiem silnej woli ,wmawia się wszystkim że te duże gabaryt
      > y ekhm sorry tzw" kobiece kształty" są seksi wink Czy kobiety czują sie dzieki te
      > mu lepiej ,gdy wieczorem zapijają kiełbasę colą?


      Będziesz się lepiej czuła, jeśli Twoja gruba koleżanka zamiast być uśmiechnięta, stanie, uderzy się w pierś i powie - jestem leniwa i żrę podwawelską przed komputerem i dlatego jest m gruba. Polepszy Ci to samopoczucie? Ubędzie Ci, jeśli ona będzie zadowolona z siebie (chociaż przez chwilę)?
      • kika989 Lepiej bym tego nie ujęła 14.09.12, 10:55
        Ani chybi tezee jakies problemy musi miec i wk..wia ją, ze grube babki sa zadowolonoe z siebie. Jak śmią, psia jego m..ć?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka