iin-ess W jakim pomieszczeniu u was stoi kuweta i 04.10.12, 08:30 jest kot na noc. Kot, który cala noc nie śpi.. Odpowiedz Link Zgłoś
karolciab125 Re: W jakim pomieszczeniu u was stoi kuweta i 04.10.12, 08:54 U mnie stoi w toalecie, bo mam żwirek biodegradowalny (Cats Best eco plus), który można wyrzucać do toalety, więc tam jest najbliżej... Koty buszują w nocy, potem trochę z tego wyrastają, ale na początku jest mało fajnie... Nasze dwie znajdy w nocy zwalały kwiatki z półek (teraz już nie mam prawie żadnego kwiata w domu ), leciały książki, wazony i była nocna gonitwa. Pozdejmowałam wszystkie delikatne przedmioty z półek i kupiłam sobie stopery do uszu Teraz koty przesypiają prawie całą noc... Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: W jakim pomieszczeniu u was stoi kuweta i 04.10.12, 08:54 Postaw kuwetę w łazience. To, że nie śpi to normalne. Kot nigdy praktycznie nie śpi całej nocy. Oczywiście wększość blokowych szybko zapamiętuje, że nocą nie ma zabawy , jedzenia i biegania bo pani krzyczy i nie pozwala. Twój jest jeszcze młody i musi się przyzwyczaić do dziennego trybu życia. Moja kotka nie przejumuje się naszymi zwyczajami. Część nocy przesypia na jednym z 3 miejsc w domu (parapet, dach domku dla lalek, szafa z ubraniami synów- ma tam własne poduszki) ale jak się wyśpi nie ma uproś- żąda natychmaistowego wypuszczenia na dwór. Mieszkamy w domu i na szczęście moja sypialnia ma balkon a pod nim pergolę z glicynią więc kotka zeskakuje sobie na trawę. Wszystko zwykle koło 4-5 nad ranem się odbywa. Ja nawet nie pamiętam rano, że ją wpuszczałam. Po prostu jak słyszę charakterystyczne tupanie za oknem balkonowym to wstaję nie otwierając oczu , wpuszczam i padam na łóżko. Moja musi mieć cały czas jedzenie w misce. Jakby w nocy nie miała jedzenia,uuuu foch! Odpowiedz Link Zgłoś
iin-ess Re: W jakim pomieszczeniu u was stoi kuweta i 04.10.12, 09:08 to mnie pocieszylyście Dzisiaj prawie cala noc niie przespana. Wskakuje na łóżko, dziecko w nocy wystraszył, boje się, zeby jej nie podrapał albo cos, jak skoczy jej na twarz? Nie ma szans, kupe nawalił to śmierdzi, wystawiłam kota z kuwetą do przedpokoju. A teraz śpi- rozrabiala jedna. Czy kot w ogóle nadaje się do trzymania w domu Odpowiedz Link Zgłoś
karolciab125 Re: W jakim pomieszczeniu u was stoi kuweta i 04.10.12, 09:21 Pewnie, że się nadaje Wyrośnie z nocnych harców. Ja do czasu pojawienia się kotów (przyszły pewnego pięknego dnia na działkę i zostały) byłam zagorzałą psiarą, a teraz nie wyobrażam sobie domu bez kotów. Bo pies (pomimo, że cieszy się jak nikt gdy wracasz do domu), nie wejdzie Ci na kolana i nie pougniata, nie pomiędolisz go tak jak kota (to jest jednak inna waga). Nasze znajdy są boskie i można z nimi zrobić dosłownie wszystko (np. wczoraj złapałam kota i podnosiłam go jak sztangę do góry a on zwisał bezwładnie nie wiem czy to kwestia charakteru, ale znajdy ogólnie są milsze i wdzięczniejsze za uratowanie futra... Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: W jakim pomieszczeniu u was stoi kuweta i 04.10.12, 09:41 A jaką masz kuwetę? Wiele zależy od żwirku. Koty generalnie nie lubią kiedy kupa zalega w kuwecie. Moje szybko się nauczyły załatwiać kiedy wracałam ze studiów Ja wracam a tam kolejka do kuwet i sprzątanie Może taka kuweta byłaby lepsza? www.zooplus.pl/shop/koty/kuwety_pielegnacja_kota/kuwety/kryte/174569 Albo ta, tylko cena powalająca www.zooplus.pl/shop/koty/kuwety_pielegnacja_kota/kuwety/kryte/171023 I jeszcze www.zooplus.pl/shop/koty/kuwety_pielegnacja_kota/kuwety/kryte/294683 Odpowiedz Link Zgłoś
iin-ess Re: W jakim pomieszczeniu u was stoi kuweta i 04.10.12, 18:51 kot wejdzie do takiej zakrytej kuwety? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: W jakim pomieszczeniu u was stoi kuweta i 05.10.12, 08:41 iin-ess napisała: > kot wejdzie do takiej zakrytej kuwety? Mój wchodzi bez problemu tzn wchodził, teraz to woli wyjść na dwór, ale zimą pewnie będzie częściej z niej korzystał. Odpowiedz Link Zgłoś
black-cat Re: W jakim pomieszczeniu u was stoi kuweta i 04.10.12, 09:31 Nadaje się. Obetnij mu pazurki (ja obcinam na krótko, staję pod oknem, żeby widzieć gdzie kończą się naczynka i tnę, a kot przyzwyczajony do tego zabiegu śpi mi na rękach), wtedy nawet jak uda mus się w nocy do kogoś wskoczyć do zabawy nie podrapie. Kuweta u mnie stoi w łazience, obok sedesu. Mam żwirek, o których pisały dziewczyny (cat's best eco plus), zbryla się i bryłki / twardszą zawartość wyrzucam do toalety i sprawa załatwiona. Ja kupuję na animalia.pl, ale jest cała masa innych dobrych sklepów internetowych. Ostatni posiłek dawaj mu o 18-tej, później niech miska będzie pusta (po jedzeniu te bestie maja więcej energii, oprócz mojej bestii bo ta tylko śpi i je). Wieczorem przed spaniem pobaw się z kotem, niech się wylata jak szalony, a później koniec, zabawy nie ma. Kilka dni i w nocy będzie spał jak niemowlę. Co do śmierdzących kup, ja daję jeden rodzaj suchej, dobrej karmy i smrodek nie jest tak zabójczy jak przy karmieniu mieszanym. Przydaje się też kryta kuweta. Kota się trzeba nauczyć, później nie wyobrażasz sobie jak można w domu kota nie mieć (to naprawdę głupota I to mówię ja, jeszcze trzy lata temu największa antykociara na świecie. Nie znosiłam tych futrzaków. A teraz... mmm... idę wytarmosić mojego zwierza. Łypie na mnie jednym okiem, drugie oko śpi. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: W jakim pomieszczeniu u was stoi kuweta i 04.10.12, 09:51 iin-ess napisała: > Dzisiaj prawie cala noc niie przespana. Wskakuje na ł > óżko, dziecko w nocy wystraszył, boje się, zeby jej nie podrapał albo cos, jak > skoczy jej na twarz? Nie ma szans, kupe nawalił to śmierdzi, wystawiłam kota z > kuwetą do przedpokoju. A teraz śpi- rozrabiala jedna. Czy kot w ogóle nadaje si > ę do trzymania w domu Hm, miałam takie doświadczenie w styczniu/lutym tego roku, pisałam o tym na forum. Postanowiłam na 6 dni zając się dwoma kotkami 6-7 miesięcznymi, domowymi, bo ich właścicielki gdzieś wyjeżdżały. Pomyślałam, że skoro i tak chcę mieć kota, to spróbuję jak to jest. W tym czasie nie chodziłam do pracy, miałam wolne. Kotki były przecudne, ale bały się nas. Całe dnie spędzały pod łóżkiem. W dzień spały, w nocy skakały po mnie, goniły się, nie spały, no może z 2 godziny. To były ciężkie noce. Kuwetę otwartą miałam w sypialni, okropnie śmierdziało, w kuwecie miały żwirek silikonowy, który kotki roznosiły po całym domu... Mimo tych doświadczeń jakieś 3 miesiące później wzięłam przecudną 3 letnią kotkę z domu tymczasowego...i jest inaczej szukałam kota starszego, żeby już nie szalał, nie skakał po mnie w nocy, nie chodził po meblach. Ta kotka szukała domu z ogrodem, miała być wychodząca. Ale rok spędziła w domu tymczasowym jako kot domowy. Po wielu perypetiach (bałam się że jak wyjdzie to nie wróci, łaziłam po okolicy i ją wołałam) jest tak: kotka jest cudna i kochana. Uwielbia szwendać się po okolicy, łazi całe noce, bywa że o 4 rano albo o 1 w nocy miauczy, że chce wyjść albo wejść. Kuwetę ma zamkniętą, do tego cats'best i taki benek zapachowy (ale w zasadzie tylko miesiąc korzystała, bo od 5 miesięcy lata po dworzu), nic nie śmierdzi, kuweta jest w łazience, ale z tej łazienki korzystamy mało, mamy jeszcze drugą. Kotka sporo czasu spędza w domu,jak jest w domu, to smacznie śpi, nic nie niszczy (no maleńkie zniszczenia, jakieś tam nieznaczne jedno zadrapanie, bo chciała wejść do pokoju gdzie jest chomik), nie skacze itp ale chyba dlatego że wybiega się po dworzu. Podsumowując, z kotem trzymanym w domu mam niewielkie doświadczenie, ale raczej niedobre, ale mam nadzieję, że twój nowy kotek nauczy się spać w nocy Odpowiedz Link Zgłoś
peggy_su Re: W jakim pomieszczeniu u was stoi kuweta i 04.10.12, 09:53 Kuweta u nas stoi w łazience, obok muszli. Mam żwirek biodegradowalny, zbrylający więc jak się kot załatwi do wywalam od razu do toalety. Kupa wiadomo śmierdzi ale znów nie jakos porażająco, jego sików narazie nawet nie czujemy. Jak jestem w łazience i widze że jest co to od razu wywalam i dosypuje czystego żwirku. Jedyny problem to mój Zygfryd jak zacznie szaleć w kuwecie i kopac to rozsypuje żwirek po łazience. No ale to można załtwić wieksza kuwetą, albo zamykaną. Na noc zamykam sypialnię i kot łazi po całym mieszkaniu poza sypialnią. Choć bardzo by chciał i biedaczek przez większość nocy śpi pod drzwiami. Zwykle jak wstaję rano ok 5 do łazienki to wpuszczam kota do sypialni i wtedy śpi trochę z naimi. Generalnie chcę go nauczyć że w sypialni może przebywać dopóki za bardzo nie szaleje. Jak się zaczyna szaleństwo i biegi przełajowe to z sypialni wypad. Odpowiedz Link Zgłoś
beverly1985 Re: W jakim pomieszczeniu u was stoi kuweta i 04.10.12, 11:20 jak tak czytam to widze, ze mam kota idealnego, model miejski zupgradowany -> sika do kuwety w zwirek, kazdy, nie wybrzydza. Sama nie znosze zapachowych wiec abo najtanszy z carrefoura albo ostatnio odkrylam drzewny -> kuweta stoi w łazience. Czasem wysypie żwirek na podlogę, ale cóz- odkurzam codziennie. jak goście przychodzą to wstawiam w lazience swieczke zapachową gdyby kot postanowił nagle w czasie wizyty zrobic cos grubszego (bo przeciez nie bede przy gosciach mu sprzatać) -> jak pisalam w nocy spi do oporu- nie biega, nie skacze, nie drapie, nie miauczy -> drapie tylko drapak -> nikomu na twarz koty nie skaczą, chyba że sa przestraszone i zdenerwowane -> je każda karmę w kazdych ilosciach (choc oczywiście nie pozwalam jej jeść do oporu i nie karmię kitekatem, jest na diecie) -> kocha każdego kto ze mną przyjdzie do domu, choćby to był pan od liczników. -> lubi się bawić- w dzień i wieczorem. Życze kazdemu takiego kota Odpowiedz Link Zgłoś
iin-ess Re: W jakim pomieszczeniu u was stoi kuweta i 04.10.12, 19:06 Dzięki za rady i słowa otuchy. Kocio jest cudny, ale wczoraj miałam załamanie. No zobaczymy. Ma na imię Mister. Odpowiedz Link Zgłoś
amonette Re: W jakim pomieszczeniu u was stoi kuweta i 04.10.12, 20:04 Ze trzy noce może miauczeć jakby go ze skóry obdzierali, tłuc się po nocy, wysypywać żwirek. Później mu przejdzie. Kuwetę mam w łazience, ale nasze futrzaki załatwiają się na zewnątrz, tzn na łonie natury. Najchętniej do piaskownicy . Z kuwety korzystają z fochem - jak pada albo jest trzaskający mróz i nie wychodzą na łowy. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: W jakim pomieszczeniu u was stoi kuweta i 04.10.12, 20:12 Mam bardzo podobnego.Przyszedł tylko się najeść i tak już je od roku Stefan ma na imie Odpowiedz Link Zgłoś
amonette Re: W jakim pomieszczeniu u was stoi kuweta i 04.10.12, 20:15 My niedawno ustaliliśmy z czterema (!) sąsiadami, że każdy z nas karmi tego samego "biednego dzikiego" kotka Przychodzi skubaniec, robi wielkie oczy, miauczy i mruczy... I wszędzie ma pełną michę. I wolność, i jaja do tego . Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: W jakim pomieszczeniu u was stoi kuweta i 04.10.12, 20:20 U nasz wszyscy karmią bo on wychodzi rano po nocy w domu i siedzi pod oknami i czeka.... Ale u nas śpi,i my go szczepimy i leczymy A trafił na plac taki biedny z połamanym ogonem,chudzina...a teraz taki wielki czarny,błyszczący Odpowiedz Link Zgłoś
amonette Re: W jakim pomieszczeniu u was stoi kuweta i 04.10.12, 20:22 To tak jak ten "nasz". Jak sie przybłąkał - kupa nieszczęścia, teraz - wielkie, piękne kocisko. Tylko się z naszą terytorialną kotką leją na całego. A kiedyś mieli romans Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: W jakim pomieszczeniu u was stoi kuweta i 04.10.12, 20:25 Miałam juz kotkę jak stefana ktoś podrzucił na podwórko.Oj lały się.Ale teraz spokój,choc każde ma własną michę: Odpowiedz Link Zgłoś
amonette Re: W jakim pomieszczeniu u was stoi kuweta i 04.10.12, 20:26 Ja mam dwa stałe (oba adoptowane burasy) i tego stołownika I jeszcze teraz jeden młodziutki się chce wprowadzać... Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: W jakim pomieszczeniu u was stoi kuweta i 04.10.12, 20:28 O rany No jak chce się wprowadzić.... Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: W jakim pomieszczeniu u was stoi kuweta i 05.10.12, 00:01 Moja koleżanka też ma Stefana i też się przybłąkał Jest pręgowany i fantastyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
iin-ess Dzisiaj było juz lepiej 05.10.12, 09:08 do puki spal w nogach to ok ale jak zaczoł się pchac na poduszki to wystawilam go za drzwi. Trochę miałczał jak go wystawiłam i pożniej gdzieś jeszcze przezd świtem, a później tuż przezd budzikiem to wtedy go wpuściłam. Głodny był. Dzisiaj kupiłam podroby i poporcjowalam po 10 deko i do zamrażary, a pierwszą porcję dałam mu sparzoną, bo wciekłby się jakbym mu nie dała od razu. Bardzo mu smakuje. Sierść ma juz taka ładnieszą bo był taki matowy, a teraz zaczyna sie błyszczeć. Ogólnie jest bardzo grzeczny. Kuwetę wstawiłam do łazienki. Załaatwia się gdzie trzeba i wprost perfekcyjnie zakopuje Ogólnie jest bardzo grzeczny. Poza skakaniem na okna za muchami i straceniem doniczki więcej wpadek puki co nie miał. Chciałabym go wypusczac na dwór, wczoraj rano byla próba, ale córka histeryzuje, że nie wróci. Wczoraj nie poszłaby do szkoły jakby go niezłapała. Gdyby dzicko przy tym nie ryczało to widok był komiczny. Rozszalała kot biega- łącznie z bieganiem po drzewach a dziecko za nim. I złapala go na placu zabaw -dobra jest Mam łowne dziecko. Kot przez szybkę, czyli prze drzwi balkonowe obserwuje kroliki na balkonie. Raz dałam im się powąchać. Królik z jednej strony drzwi, kot z drugiej. wyciągają do siebie pyszczki, spotkaly się noskami. I w tym momencie królik wykonał mniemalże piruet z saltem w jednym i uciekł, aż się zakurzyło. No to na stan obecny chyba tyle Aha jedną tk porcę dziennie dawać podrobów czy dwie? a może raz dzinnie podroby, raz puszkę, ale saszetkę i ciągle w misce suche żarcie. Ale suchego prawie nie tylka, a tez chcę do suchego przyzwyczaić bo jak zrostanie czasem na cały dzień, albo dwa sam to kto mu będzie podroby odmrażał, suche będzie musiał wtedy jeść. Odpowiedz Link Zgłoś
beverly1985 Re: Dzisiaj było juz lepiej 05.10.12, 09:21 Ja doroslemu dawałam pół saszetki (czyli 50 gramów) rano a drugie pół wieczorem. Ale za bardzo utyla to teraz ma 25 gram rano i 25 gram wieczorem . Do tego suche stoi w misce- chyba każdy kot woli "mokre", ale masz rację ze trzeba kota przyzwyczaic że czasem jego kelnerzy mają wychodne. Odpowiedz Link Zgłoś
iin-ess Re: Dzisiaj było juz lepiej 05.10.12, 09:25 no wlasnie obsluga czasem ma wychodne Czyli mój je bardzo dużo? Zmniejszyć mu racje? A z drugiej stronie skoro rośnie i dorasta? Młodzież szczegolnie chłopaki jedzą podobno strasznie duze ilości jedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
iin-ess Wołam własnie kota, wołam 05.10.12, 09:27 Kota nigdzie nie ma.. a kot od pobrej poł godziny odląda TV, czyli króliki i wroble za szybką Odpowiedz Link Zgłoś
karolciab125 A jak wybór imienia ? 05.10.12, 10:47 Jak nazwałyście sierściucha ? Odpowiedz Link Zgłoś
iin-ess Kot nazywa się Mister 05.10.12, 12:23 karolciab125 napisała: > Jak nazwałyście sierściucha ? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: Dzisiaj było juz lepiej 05.10.12, 09:31 iin-ess napisała: Chciałabym go wypusczac na dwór, wczoraj rano byla próba, ale córka his > teryzuje, że nie wróci. Jakbym widziała siebie i córkę sprzed 5-6 miesięcy czyli z początków naszego życia z kotem Biegałyśmy po polu za kotem Kot na drzewo a my pod drzewem Ja się nadal obawiam, że ktoś mi kota przejedzie, choć mieszkam w domu, w bardzo spokojnym miejscu, z dala od ulicy (ale pod naszym domem jest uliczka i tu wszyscy sąsiedzi - nie ma ich za wielu co prawda- jeżdżą samochodem). A kot wraca, jak ma w domu jedzonko i miłe miejsce do spania. Co do jedzenia, to robimy tak: stale ma wodę i suchą karmę RC, a raz dziennie rano dostaje 1/2 saszetki mokrego. Do tego jak mam na obiad jakieś mięso to mu zawsze zostawiam trochę surowego. Odpowiedz Link Zgłoś
iin-ess A jak sucha karma dla młodego kota? 05.10.12, 09:41 I taka żebym nie zbankrutowała od razu Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Re: A jak sucha karma dla młodego kota? 05.10.12, 12:46 Mnie polecono Royal Canin, taką jadła moja kotka w domu tymczasowym, zawsze poluje na promocje bo nie jest najtańsza. A jeszcze poczytaj tu: forum.miau.pl/viewtopic.php?t=6486 Odpowiedz Link Zgłoś
iin-ess Nie mam pomysłu na zaprzyjaźnianie kota z kórlikam 05.10.12, 13:30 królikami. Króliczka ze strachu strasznie fuknela i tupneła na kota, kot się wystraszył, więc w odwecie na niż nieżle prychnął. królik się boi kota,wzialam go na ręce w obecniści kota to jak się wczepił, jak chciałam go polozyc na podlogę to panika, wczepia się we mnie. Na glowe wejdzie.. Odpowiedz Link Zgłoś
iin-ess kot,który śpi w każdej sytuacji i każdej pozycji 05.10.12, 16:13 i w każdym miejscu zapodaj.net/682b59b7a4524.jpg.html" border="0" alt="/zapodaj.net/682b59b7a4524.jpg.html"> Odpowiedz Link Zgłoś
olinka20 Re: kot,który śpi w każdej sytuacji i każdej pozy 05.10.12, 21:01 Ale słodziaczek. Zapraszam na koci zakątek: forum.gazeta.pl/forum/f,10264,Koty_nasz_maly_koci_zakatek_.html Odpowiedz Link Zgłoś
bunkowa Re: Córka wychodzi własnie do szkoły 05.10.12, 20:10 z karm polecam nutrę - bardzo dobry skład za niską cenę. Nutra Gold Holistic Indoor Kitten - dopóki to maluch, Nutra Nuggets Maintenance Cat, Nutra Nuggets Professional for Cats dla dorosłego. moja kocica też je je Odpowiedz Link Zgłoś
bombastycznie Re: Córka wychodzi własnie do szkoły 05.10.12, 21:25 przygarnij go (ją?), ja w podobny sposób znalazłam swoją Maję, jak się później okazało, był to najlepszy na świecie kot jakiego miałam, gadatliwy, przytulaśny, mruczał na zawołanie, uwielbiał spać w łóżku, po prostu najfajniejszy, a też przyszła do nas i od razu się wprosiła do środka no to została. Odpowiedz Link Zgłoś
iin-ess Re: Jak tam kot? n/t 11.10.12, 08:25 A dobrze, dziękuję Niedługo idziemy na szczepienie. Śpi kot grzecznie w nocy, zaczyna sie kręcic od 6-tej, ale zachowuje się cichutko. Powalił mni sklad karm dla kota- więcej produktów pochodzenia roślinnego niż zwierzęcego- dla kota niejadalne i szkodliwe. Więc postanowiłam żywić go głównie mięsem, gotowe karmy wrazie W. A swoja dorgą to co oni robia tym zwierzętom? Z królikami się dogadał- no mniej więcej, tzn bardzo się nimi interesuje, ale zachowuje bezpieczny dystans bo pare razy już dostał od kroliczki po nosie. Potrzafi godzinami sie patrzeć na nich. Śmiejemy się, ze kot ogląda telewizje- program przyrodniczy Odpowiedz Link Zgłoś
aquarianna Re: Jak tam kot? n/t 11.10.12, 08:45 > Powalił mni sklad karm dla kota- więcej pr > oduktów pochodzenia roślinnego niż zwierzęcego- dla kota niejadalne i szkodliwe A jakie karmy przeglądałaś? Bo jeśli te zwykłe, marketowe, to zapomnij. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: Jak tam kot? n/t 11.10.12, 09:29 Cieszę się , że "burza" minęła i kot zapoznał się z domem i królikami. Może być jednak tak, że nigdy się nie zaprzyjaźnią. Że będą się ledwo tolerowały. U mnie tak kotka ledwo znosi yorkę i wzajemnie. Po prostu się omijają. Odpowiedz Link Zgłoś
iin-ess Re: Jak tam kot? n/t 11.10.12, 09:49 heca7 napisała: > Cieszę się , że "burza" minęła i kot zapoznał się z domem i królikami. Może > być jednak tak, że nigdy się nie zaprzyjaźnią. Że będą się ledwo tolerowały. U > mnie tak kotka ledwo znosi yorkę i wzajemnie. Po prostu się omijają. noo kot jest przyjaźnie nastawiony, królik też, ale moja kroliczka to straszna sekutnica, swojego męża też tłucze Odpowiedz Link Zgłoś
iin-ess Re: Jak tam kot? n/t 11.10.12, 09:46 aquarianna napisał(a): > > Powalił mni sklad karm dla kota- więcej pr > > oduktów pochodzenia roślinnego niż zwierzęcego- dla kota niejadalne i szk > odliwe > > A jakie karmy przeglądałaś? Bo jeśli te zwykłe, marketowe, to zapomnij. Niestety takie skład jest we wszystkich karmach, które przegladałam. Raczej sięgałam po karmy z górnej półki. Odpowiedz Link Zgłoś
deszcz.ryb Re: Jak tam kot? n/t 11.10.12, 09:49 To zależy, jakie gotowe karmy kupujesz. Powinnaś przejść się do sklepu zoologicznego i poczytać składy, bo karmy marketowe [whiskas, kitekat, felixi podobne] to rzeczywiście masakra i koło mięsa nawet nie leżały. Odpowiedz Link Zgłoś
iin-ess Re: Jak tam kot? n/t 11.10.12, 09:58 deszcz.ryb napisała: > To zależy, jakie gotowe karmy kupujesz. Powinnaś przejść się do sklepu zoologic > znego i poczytać składy, bo karmy marketowe [whiskas, kitekat, felixi podobne] > to rzeczywiście masakra i koło mięsa nawet nie leżały. a które leżały? Możecie podac konkretne nazwy? Odpowiedz Link Zgłoś
sabina211 Re: Jak tam kot? n/t 11.10.12, 10:19 Np. acana. Ja swoje koty zaopatruję w karmy tu: www.telekarma.pl/index.php. Odpowiedz Link Zgłoś
aquarianna Re: Jak tam kot? n/t 11.10.12, 10:35 Ja kupuję Acana, Royal Canin, Bozita. I nie łudź się, że gdziekolwiek znajdziesz coś, co ma blisko 100% mięsa. To są karmy zbilansowane, bo kot w naturze przecież też nie samym mięsem żyje Podając mu w domu samo mięso też karmiłabyś go niewłaściwie. Nie obawiaj się, to są dobre, sprawdzone karmy i kot z pewnością od nich nie ucierpi Pewnie, że nie zaszkodzi od czasu do czasu dać mu surowej ryby czy wołowiny, ale to nie jest konieczne. Z moich kotów tylko jeden jada "surowiznę", bo reszta nie lubi. Odpowiedz Link Zgłoś
iin-ess Re: Jak tam kot? n/t 11.10.12, 10:38 aquarianna napisał(a): >> I nie łudź się, że gdziekolwiek znajdziesz coś, co ma blisko 100% mięsa. To są > karmy zbilansowane, bo kot w naturze przecież też nie samym mięsem żyje Poda > jąc mu w domu samo mięso też karmiłabyś go niewłaściwie. a co je kot w naturze? Zbża i marchewkę? No litości.. Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo Re: Jak tam kot? n/t 11.10.12, 10:44 No nie. Ale drapieżne najpierw zjadają jelita, wnętrzności. A tam trawka, nasionka. Mięśnie, skóra to dla tygrysa odpad. Odpowiedz Link Zgłoś
aquarianna Re: Jak tam kot? n/t 11.10.12, 14:45 > a co je kot w naturze? Zbża i marchewkę? No litości.. Nie litości, tylko owszem. Zjada myszy i ptaki. W całości. A co one mają w żołądku, to już sobie sama odpowiedz. Dodatkowo je wszelaką trawę - trochę dla przeczyszczenia, trochę po prostu dla witamin. Dlatego dieta kota to nie tylko i wyłącznie mięso. Może poczytaj sobie trochę na ten temat, bo sama przyznajesz w tym wątku wielokrotnie, że o kotach masz niewielkie pojęcie, a "litościujesz" w momencie, gdy ktoś z większym doświadczeniem daje Ci rady. Odpowiedz Link Zgłoś
aquarianna Re: Jak tam kot? n/t 11.10.12, 14:48 > Zjada myszy i ptaki. W całości. Oczywiście to skrót myślowy, żebyś się nie czepnęła, że łącznie z futrem i piórami "W całości" czyli nie samo mięso i tłuszcz. Także wnętrzności. Wraz z zawartością. Odpowiedz Link Zgłoś
iin-ess Re: Jak tam kot? n/t 12.10.12, 08:58 aquarianna napisał(a): > > Oczywiście to skrót myślowy, żebyś się nie czepnęła, że łącznie z futrem i piór > ami > Nie mierz wszystkich swoją miarą. Odpowiedz Link Zgłoś
iin-ess Re: Jak tam kot? n/t 12.10.12, 08:57 aquarianna napisał(a): > >> Nie litości, tylko owszem. Zjada myszy i ptaki. W całości. A co one mają w żołą > dku, to już sobie sama odpowiedz. Dodatkowo je wszelaką trawę - trochę dla prze > czyszczenia, trochę po prostu dla witamin. Dlatego dieta kota to nie tylko i wy > łącznie mięso. > Może poczytaj sobie trochę na ten temat, bo sama przyznajesz w tym wątku wielok > rotnie, że o kotach masz niewielkie pojęcie, a "litościujesz" w momencie, gdy k > toś z większym doświadczeniem daje Ci rady. Wystarczy mieć trochę wiedzy ogolnej. To co piszesz to są ilości znikome, a w tych karmach o których pisze jest większość białka roślinnego, większość, rozumiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
aquarianna Re: Jak tam kot? n/t 12.10.12, 09:47 > Wystarczy mieć trochę wiedzy ogolnej. To co piszesz to są ilości znikome, a w > tych karmach o których pisze jest większość białka roślinnego, większość, rozum > iesz? Wiesz co, masz rację, Ty się przecież lepiej znasz na kotach, więc pozostań przy swoim zdaniu Odpowiedz Link Zgłoś
iin-ess Re: Jak tam kot? n/t 12.10.12, 09:57 aquarianna napisał(a): >> > Wiesz co, masz rację, Ty się przecież lepiej znasz na kotach, więc pozostań prz > y swoim zdaniu Czyli ty uważasz, że kot powinnien jeść powiedzmy 60% produktow pochodzenia roślinnego a 40% miesnego, tak? Dla mnie też możesz zostać przy swoim zdaniu, tylko później nic dziwnego, że zwierzęta zaczynaja miec choroby cywilizacyjne, takie jak np. cukrzycę. Odpowiedz Link Zgłoś
tarfa Re: Córka wychodzi własnie do szkoły 11.10.12, 13:56 Ja na twoim miejscu zaopiekowała bym się nim chociaż do końca zimy. Potem znalazłabym mu dom, ale taki gdzie będzie mu dobrze Odpowiedz Link Zgłoś