Dodaj do ulubionych

Napiszcie mi coś o padaczce

05.10.12, 18:06
Ktoś się na tym zna?
Moja najstarsza córka wczoraj po raz trzeci straciła na chwilę przytomność. Wygląda to tak, że upada nagle i "budzi się" po jakimś czasie. Dwa razy stało się to gdy była sama w domu i dzwoniła przerażona, że nie wie co się stało, bo "obudziła się" na podłodze. A raz to było przy średniej córce i wyglądało tak, że szła i nagle upadła.
Czy to może być padaczka? Wiem, że to tylko lekarz może stwierdzić, ale nie mam jak iść do lekarza do poniedziałku.
Jaka mogłaby być przyczyna takich incydentów?
Obserwuj wątek
    • mamaemmy Re: Napiszcie mi coś o padaczce 05.10.12, 18:27
      Nie znam sie na padaczce,ale jak miałam 12-14 lat około,to mdlałam bardzo często.
      U mnie to było:dojrzewanie.
      • zebra12 Re: Napiszcie mi coś o padaczce 05.10.12, 18:46
        Możliwe, ale ona już miesiączkuje od 4 lat, trądzik jej już praktycznie minął. Dojrzewanie ma więc za sobą.
        Wcześniej to się nie zdarzało.
    • annajustyna Re: Napiszcie mi coś o padaczce 05.10.12, 18:29
      Moze, procz taz. duzej padaczki, istnieje tez mala - przejawia sie ona wlasnie omdleniami bez spektakularnych drgawek etc. Ale nie musi to byc to. Koniecznie do lekarza, bo kazde omdlenie to przeciez czasowe niedotlenienie mozgu. No i koniecznie trzeba wyjasnic przyczyne. Dziewczynka brala jakies leki? Miala uraz glowy?
    • kropkacom Re: Napiszcie mi coś o padaczce 05.10.12, 18:33
      Ktoś widział ten jeden incydent jak nie była sama w domu? Epilepsja wygląda różnie i może być, że twoja córka miała atak. Może też być tak, ze straciła przytomność. Zapytaj co pamięta sprzed, czy czuła coś niezwykłego (na przykład jakiś zapach), czy po była bardzo wycieńczona. W kazdym razie jak najszybciej do lekarza. Jak atak wystąpi w waszej obecności to karetka i do szpitala.
      • kropkacom Re: Napiszcie mi coś o padaczce 05.10.12, 18:38
        No i może nastąpić mimowolne oddanie moczu przy dużym ataku. Ślinotok. Ale na ataki epilepsji są różne.
        • kropkacom Re: Napiszcie mi coś o padaczce 05.10.12, 18:46
          I to, ze nastąpiły trzy takie epizody jest bardzo niepokojące.
      • zebra12 Re: Napiszcie mi coś o padaczce 05.10.12, 18:53
        Wspomina to jakby jej się film urwał. Wczoraj schyliła się po coś i ocknęła się na podłodze po kilku minutach.
        Raz była z nią podczas ataku moja średnia córka. Mówiła, że siostra szła, nagle skręciła jakby w bok i padła. Młoda myślała, że starsza się wygłupia, bo upadła częściowo na jej kolana. I próbowała ją zepchnąć, ale starsza była bezwładna i ciężka. Po około 2 minutach się ocknęła i pytała co tu robi.
        Wczoraj zadzwoniła i mówiła, że chyba znów straciła przytomność, bo pamięta, że się schylała, a ocknęła się na podłodze.
        Córka miała 4 lata temu udar niedokrwienny mózgu.
        • kropkacom Re: Napiszcie mi coś o padaczce 05.10.12, 18:56
          Udar? Do lekarza i to szybko.
          • zebra12 Re: Napiszcie mi coś o padaczce 05.10.12, 18:59
            No nie bardzo mam jak, bo lekarza nie ma do poniedziałku. Teraz wszystko jest dobrze z dzieckiem.
            • kropkacom Re: Napiszcie mi coś o padaczce 05.10.12, 19:02
              Jak się powtórzy to wezwij karetkę. Ja nie wiem jakie są polskie standardy, ale powinni ją wziąć do szpitala i tam zdiagnozować. Pójdziesz w poniedziałek do rodzinnego i co ci powie?
            • thegimel Re: Napiszcie mi coś o padaczce 05.10.12, 19:11
              A gdzie masz najbliższy dyżur weekendowy? Moim zdaniem warto byłoby zdobyć skierowanie do szpitala i zrobić badania. Jak naprawdę nie masz gdzie iść do lekarza, to przez cały weekend córkę miej na oku i w razie kolejnego omdlenia od razu pogotowie.
        • thegimel Re: Napiszcie mi coś o padaczce 05.10.12, 19:06
          Zebra, ty nie czekaj do poniedziałku...
          Do lekarza, ale już!
      • zebra12 Re: Napiszcie mi coś o padaczce 05.10.12, 18:55
        A, jeszcze zapomniałam napisać, że po tym bolała ją głowa i wymiotowała.
        • kropkacom Re: Napiszcie mi coś o padaczce 05.10.12, 18:59
          Zebra, ja rozumiem jak to jest mieć dzieci, które ciągle chorują i to nie na katarek, ale ty się nie pytaj tutaj tylko pakuj dziecko i do szpitala.
          • mary_lu Re: Napiszcie mi coś o padaczce 05.10.12, 19:05
            Moja babcia miała dwa takie ataki w miesiącu poprzedzającym udar niedokrwienny. Było to wiele lat temu, nie stwierdzono do tej pory żadnej innej choroby, padaczki też nie, lekarze wiązali to z zaburzeniami, które doprowadziły do udaru.
          • roks30 Re: Napiszcie mi coś o padaczce 05.10.12, 19:06
            Nie wiem za bardzo co mam Ci napisać o padaczce sama choruję od 11 lat. Biorę leki i ataków nie mam, urodziłam zdrowe dziecko. Odmian padaczek jest dużo, od pełnych ataków z utratą przytomności, drgawek do tzw. chwilowych wyłączeń. Musisz z małą do lekarza i to jak najszybciej. Mi stwierdzono padaczkę po badaniu tomografem i eeg. Przyczyn nikt nie zna.
        • andaba Re: Napiszcie mi coś o padaczce 05.10.12, 19:13
          Mam podobnie, tyle, że u mnie jest nieco odwrotnie, najpierw piekielny ból głowy, potem utrata przytomności. Mdlałam w sumie od dziecka, ale nikt na to nie zwracał uwagi, bo przytrafiało mi sie to głównie w trakcie stania, lub gdy się mocno zdenerwowałam. Te utraty przytomności nasiliły sie przy ciążach, apogeum osiagneły gdy byłam w ciąży ze starsza córką, potem jakoś przeszło, przez kilka lat zdarzało sie sporadycznie, zdecydowałam się na kolejne dziecko i już było wiele lepiej, od tego czasu już mi się nic nie dzieje, ostatni raz straciłam przytomność chyba z 7 lat temu...

          Zdiagnozowano u mnie nietypowa padaczkę, próbowano leczyc amizepiną, ale byłam po niej tak zdechła, że odmówiłam leczenia. Potem miałam coś jeszcze (trileptal?), ale postanowiłam zaryzykować i zaprzestać leczenia, stwierdzajac, że chyba mniej mi zaszkodzi rozwalenie sobie głowy od czasu do czasu, niz te leki. W moim przypadku chyba była to mądra decyzja.

          Ale jak chodzi o Twoja córkę to poszłabym do neurologa najszybciej jak sie da, niech diagnozuja, eeg to podstawa. Nie wiem, gdzie chdzisz do lekarza w razie czego, czy do Prokocimia czy gdzie, moge Ci dac namiary na dobrą neurolog w NH, maja też eeg na miejscu.

          Czy nie jest tak, że utraty przytomności występują na tle migrenowo-nerwowym - po wysiłku, stresie, zdenerwowaniu się?

        • mariolka55 Re: Napiszcie mi coś o padaczce 06.10.12, 01:03
          wymioty ,udar w przeszłosci ...ja bym nie czekała do poniedziałku!
          brzmi poważnie i lepiej to szybko sprawdzić
          przeciez są dyżury całodobowe
    • wiecznie-zapominam-login epilepsja a omdlenie 05.10.12, 19:00
      Epilepsja nie musi przebiegać z drgawkami, czasem człowiek sztywnieje i upada bez drgawek, czasem wygląda jakby się zamyślił.
      Nie jestem lekarzem ale z tego co mogę ci podpowiedzieć to przy padaczce człowiek pada bezwolny jak kłoda nawet nie próbuje się asekurować, przy omdleniu przebiega to nieco mniej dramatycznie. Po ataku epilepsji człowiek jest dłuższy czas splątany na tyle że nie wie co się dzieje (wygląda jakby był pijany nawet kilkanaście, kilkadziesiąt minut) nie byłby raczej w stanie zadzwonić tuz po odzyskaniu przytomności. Jak upadła a potem wstała będąc w pełni świadomości to raczej nie epilepsja.
      • zebra12 Re: epilepsja a omdlenie 05.10.12, 19:03
        Nie dzwoniła od razu, bo głowa ją bolała i wymiotowała. Nie wiem ile po tym zadzwoniła. Mówiła jakby zaspanym głosem, że nie wie co się stało i wszystko mi opowiedziała.
      • zebra12 Re: epilepsja a omdlenie 05.10.12, 19:05
        Córka, która była świadkiem ataku mówi, że nie asekurowała się, tylko po prostu upadła i była nieprzytomna około minuty.
        • wiecznie-zapominam-login Re: epilepsja a omdlenie 05.10.12, 19:21
          czy po oprzytomnieniu wiedziała co się stało poprostu się podniosła i była w stanie choćby zaspanym głosem rozmawiać ? czy nie można było nawiązać z nią kontaktu? czy była zamroczona , splątana bez możliwości dogadania się?
          • wiecznie-zapominam-login Re: epilepsja a omdlenie 05.10.12, 19:27
            Człowiek przy dużej migrenie może sprawiać wrażenie otępiałego ale wie gdzie jest, co robi, gdzie idzie.
            Człowiek po ataku epilepsji przypomina bardziej gościa wesela w remizie o 4 nad ranem: nie wie co się dzieje, co robi, gdzie jest, niby jest ale go nie ma, wraca do świata przytomnych co najmniej kilkanaście minut.
            • mewa000 Re: epilepsja a omdlenie 05.10.12, 20:07
              Moja siostra miała podobnie, lekarze podejrzewali padaczke ale badania to wykluczyły więc przyczyna pozostała niewiadoma.
              Niedawno z powodu częstych bóli głowy dostała skierowanie na tomografię i okazało się, że ma zagiętą jakąś tam tętnicę-i przez to właśnie w dzieciństwie zdarzaly sie jej te omdlenia.
          • zebra12 Re: epilepsja a omdlenie 05.10.12, 20:19
            Po ocknięciu się była jakiś czas trudna w kontakcie, ale raczej kilka niż kilkanaście minut.
            • followthesun Re: epilepsja a omdlenie 05.10.12, 20:24
              Zebro, zupełnie Cię nie rozumiem. Dlaczego od razu po pierwszym omdleniu nie popędziłaś z córką do lekarza, biorąc pod uwagę jej historię chorobową?!
              A teraz piszesz na forum zamiast być na izbie przyjęć . sad
              Naprawdę wierzysz, że Ci ktoś tutaj napisze, że córka ma to czy tamto?
            • wiecznie-zapominam-login Re: epilepsja a omdlenie 05.10.12, 20:42
              www.ujk.edu.pl/studiamedyczne/doc/SM_tom_3/Omdlenia%20a%20padaczka.pdf
    • nangaparbat3 Re: Napiszcie mi coś o padaczce 05.10.12, 20:24
      Zebra, Ty nie czekaj tylko wieź dziecko na ostry dyzur, najlepiej chyba prosto tam, gdzie lezala po udarze.
    • gato.domestico Re: Napiszcie mi coś o padaczce 05.10.12, 21:16
      to zadna padaczka tylko omdlenie...idzcie do lekarza i zrobcie badania...
      • aurinko5 Re: Napiszcie mi coś o padaczce 05.10.12, 22:25
        Krótkie omdlenia są też charakterystyczne przy zaburzeniach pracy serca. I takie incydenty zdarzają sie często przy podnoszeniu czy nachyleniu. Z tym ,że arytmie odczuwa się nadal po odzyskaniu przytomnosci. Ale takie omdlenia, przy zmianie pozycji wystepują też przy zaburzeniach OUN. I zwykle okazuje się, że jest to problem naczyniowy. Bole głowy też chyba bardziej wskazują na problem w 'głowie'. A z przeszłością Twojej córki, nie zwlekałabym długo. Padaczką najmniej bym się martwiła w tym momencie.
        • verdana Re: Napiszcie mi coś o padaczce 05.10.12, 22:47
          To nie jest zdrowe dziecko z epizodami omdlen. To dziecko po udarze!!! Ja w ogóle nie rozumiem, co Ty robisz na forum - Twoja córka moze mieć kolejny udar. Natychmiast wieź ja na ostry dyżur. Być moze to nic nie jest powaznego, ale - rzadko zdarza mi się pisac coś tak brutalnego- moze tez być tak, ze w poniedziałek bedzie juz za późno. Jesli doszło do kolejnego udaru, to do poniedziałku dziecko moze nie żyć. Po prostu.
          • an_ni Re: Napiszcie mi coś o padaczce 05.10.12, 23:33
            albo zostac kaleka
            masz za malo klopotow Zebro?
            biegiem do lekarza/szpitala
    • czarnaalineczka Re: Napiszcie mi coś o padaczce 06.10.12, 00:16
      moja siora tak miala od poczatku liceum do mniej wiecej 23 r z
    • guderianka Re: Napiszcie mi coś o padaczce 06.10.12, 09:07
      A to ta corka co miała kiedyś wylew?Może to jest z tym związane?
    • nangaparbat3 Zebra napiszesz co słychać? 06.10.12, 15:54
      Pozdrawiam najcieplej.
      • zebra12 Re: Zebra napiszesz co słychać? 06.10.12, 17:06
        Na razie nic nowego. Córka ma się dobrze. Załatwiam neurologa na przyszły tydzień. Jak tylko się czegoś dowiem, to napiszę.
        • verdana Re: Zebra napiszesz co słychać? 06.10.12, 17:27
          Ręce opadają, naprawdę. Czy zdajesz sobie sprawę, ze to mogą być objawy kolejnego udaru? Nie zalezy Ci kompletnie?
          • joanna35 Re: Zebra napiszesz co słychać? 06.10.12, 17:35
            Zebro, verdana może mieć rację, niestety. Gdyby moje dziecko miało taką historię neurologiczną w swoim życiu poszłabym z nim do szpitala neurologicznego o domagała wykonania koniecznych badań, a być może i pozostawienia na obserwacji. Być może nie dzieje się nic az tak złego, ale strzeżonego Pan Bóg strzeże.
            • pade Re: Zebra napiszesz co słychać? 06.10.12, 17:51
              podpisuję się
              neurolog nie zrobi badań na miejscu
              nad czym Ty się zastanawiasz???
        • black-cat Re: Zebra napiszesz co słychać? 06.10.12, 18:13
          Nie jest dobrze. Jeżeli to był kolejny udar (wymioty, ból głowy, omdlenie) to za chwilę może być kolejny, bardziej rozległy. Powinnaś jechać z córką do szpitala. Jak najszybciej.
        • nangaparbat3 Re: Zebra napiszesz co słychać? 06.10.12, 19:01
          Zebra, próbowalaś dostac się z nią do szpitala?
          I trzeba mowić od drzwi: corka miala już udar niedokrwienny, a teraz traci przytomność.
          Bo tu w wątku o udarze napisalaś tak jakby mimochodem, gdzies kolejnym poscie - a to przecież calkiem zmienia postac rzeczy.
    • majenkir Re: Napiszcie mi coś o padaczce 06.10.12, 18:52
      Zebra, ja nie jestem histeryczna, zwariowana mamuska, ale na Twoim miejscu gnalabym od razu na pogotowie.
      • littleblue Re: Napiszcie mi coś o padaczce 06.10.12, 23:53
        No coz. Mam 32 lata i padaczke od lat zdiagnozowano mi jak mialam 15 lat, a zaczelo sie wlasnie od omdlen. I wszyscy mowili, ze to tylko dojrzewanie. Na przestrzeni lat objawy epi byly bardzo rozne. Straszyc Cie nie bede, bo zyje mi sie calkiem dobrze smile ale po z takim obciazeniem, jak dziecko raportuje 3 omdlenie to pojechalabym na ostry dyzur zaraz. i potem ewentualnie poczekala na wyznaczony termin na odziale neurologiczynm, zeby ja przebadali na wszystkie mozliwe sposoby. Trzymam kciuki! W razie gdyby to jednak epi i bedziesz potrzebowala namiarow na dobrych lekarzy to daj znac...
        • anulla1 Re: Napiszcie mi coś o padaczce 07.10.12, 04:12
          Gdybyś sie zdecydowała jechach to polecam oddział neuroinfekcji w JPII ( chyba dobrze kojarze że z Krakowa jesteś) opieka była świetna, warunki też przyzwoite i neurolog bardzo dobra dr. Piątkowska śmietańska.
          • anulla1 Re: Napiszcie mi coś o padaczce 07.10.12, 04:15
            Ten oddział to oddział neurologii i neuroinfekcji.
            Leczą tam epilepsje i inne przypadki.
    • melancho_lia do SZpItAlA marsz!!! 07.10.12, 06:54
      Zebra litości zawieź dziecko migiem do szpitala. Jeden udar miało, objawy jakie opisałaś mogą wskazywać na kolejny- coś się może dziać, od progu mów, że córka jeden udar już miała i że ma takie objawy, domagaj się badań!. Za parę dni może być za późno. Neurolog zleci badania, na które znowu będziesz czekać. NIE MASZ CZASU< DZIEWCZYNO! Jedź do szpitala!
    • ma_dre Re: Napiszcie mi coś o padaczce 07.10.12, 14:10
      takie niepochamowane napady snu w ciagu dnia... mnie to wyglada na narkolepsje.
      choroba ta moze byc skutkiem ubocznym szczepien : przeciw grypie, rakowi szyjki macicy...
      • fogito Re: Napiszcie mi coś o padaczce 07.10.12, 14:15
        ma_dre napisała:

        > takie niepochamowane napady snu w ciagu dnia... mnie to wyglada na narkolepsje.
        > choroba ta moze byc skutkiem ubocznym szczepien : przeciw grypie, rakowi szyjki
        > macicy...

        ??? Nagła utrata świadomości na kilka minut to chyba nie jest niepohamowany sen...
        • rhysmeyers22 Re: Napiszcie mi coś o padaczce 07.10.12, 14:29
          sorry kobieto ty jestes niepoczytalna chyba-zamiast z dzieciakiem od dawna siedziec w szpitalu ,zadzac szczegolowych badan itp,ta relacjonuje lajtowo na forum ze corka omdlala ,wymiotowala itp ale luz ,ona umawia neurologa na przyszly tydzien,spoko .
          takich objawow sie nigdy nie lekcewazy ,nie czeka sie na zadne wizyty tylko bierze dupe w troki i zawija do szpitala.
          ludzie sa powaleni,serio.
        • ma_dre Re: Napiszcie mi coś o padaczce 07.10.12, 19:59
          jest, nie jest... przeciez pisze wyraznie ze obudzila sie kilkakrotnie na podlodze uncertain
          ja tylko pisze z czym mi sie to skojarzylo.
          Nie jestem lekarzem, ty jestes? Na odleglosc i tak nic nie da sie ustalic, nawet gdybym byla renomowanym neurologiem.
    • kanna Re: Napiszcie mi coś o padaczce 07.10.12, 15:01
      Kobieto, jedź do szpitala natychmiast! na Szpitalny oddział ratunkowy nie potrzebujesz skierowania.
      Trzeba będzie czekać, ale badania zrobią na miejscu.

      Natomiast jeżeli cokolwiek się dzieje, to się wzywa karetkę - bo chorzy z karetki maja pierwszeństwo przy przyjęciu i omijają kolejkę w poczekalni. Trzecia utrata przytomności po udarze... kurcze, mężowi do zwichniętego łokcia dzieciaka przyjechała karetka i go zabrała, a tu takie coś a Ty czekasz.
      • aurinko5 Re: Napiszcie mi coś o padaczce 07.10.12, 17:25
        kanna napisała:

        > Kobieto, jedź do szpitala natychmiast! na Szpitalny oddział ratunkowy nie potrz
        > ebujesz skierowania.
        > Trzeba będzie czekać, ale badania zrobią na miejscu.

        Już widze jak ją wysyłają na angio ct. Nie mówiąc o mri. Ale na oddział mogą ją przyjąć.
        Aczkolowiek, jeżeli dziecko w danym momencie czuje się dobrze, to mogą powiedzieć żeby zgłosiła się jak objawy wrócą. Albo zgłosić się do neurologa w przychodni.
        >
        > Natomiast jeżeli cokolwiek się dzieje, to się wzywa karetkę - bo chorzy z karet
        > ki maja pierwszeństwo przy przyjęciu i omijają kolejkę w poczekalni. Trzecia ut
        > rata przytomności po udarze... kurcze, mężowi do zwichniętego łokcia dzieciaka
        > przyjechała karetka i go zabrała, a tu takie coś a Ty czekasz.

        Nie może wezwać karetki, bo dziecko 2 dni temu zemdlało....To wtedy trzeba było zaaregować. Chorzy z karetki mają pierwszeństwo ? Nie forma transportu ,a stan pacjenta się liczy. I mam nadzieje , że kiedys przyjdzie taki czas, że ludzie będą płacić za traktowanie karetki jak taksówki. Bo zwichnięta ręka faktycznie wymaga karetki...

        Dajcie kobiecie spokój. Jest dorosła, to jej dziecko i to ona decyduje. Ona ponosi konsekwencje za swoje decyzje. Możecie groźic, obrażać, publicznie linczować, ale jeżeli uważa, że nie ma potrzeby jechania do szpitala to i tak nie pojedzie. A jeżeli uważacie, że stanowi zagrożenie dla dziecka, to zawiadomcie policje, niech ją odnajdą, a opieka niech siła zabierze dziecko do szpitala. Skoro chcecie być 'pomocne' i tak Wam bardzo zależy na zdrowiu dziewczyny...
        • verdana Re: Napiszcie mi coś o padaczce 07.10.12, 17:55
          Wiesz, gdyby to ona miała udar, a potem zemdlała trzy razy i nie chciała jechać do szpitala - to ja bym dała spokój. Jej sprawa, chce narazać swoje życie - ma prawo.
          Ale gdzieś tam jest dziewczynka, która być moze zwyczajnie zemdlała i tyle. Ale jest takż możliwe, ze miała objawy kolejnego udaru i lada moment może umrzeć, albo zostać sparaliżowana na zawsze. To nie ejst byt wirtualny, tylko dziecko w bardzo powaznym niebezpieczeństwie, zaniedbane przez lekkomyślna matkę, która juz raz za późno zawiozła dziecko do szpitala.
          Tu nie chodzi o dobre wychowanie, tylko o dziecko.
          Ciekawe, jak mozemy zawiadamiać policję, nie wiedząc, gdzie dziecko mieszka? Jedyna nadzieja, to przekonać matkę, aby jednak nie ryzykowała życie dziecka. A nie machać ręką.
          • aurinko5 Re: Napiszcie mi coś o padaczce 07.10.12, 18:05
            verdana napisała:

            > Ciekawe, jak mozemy zawiadamiać policję, nie wiedząc, gdzie dziecko mieszka?

            Nie musisz podawać adresu. Zapewniam Cię, że policja sobie z tym poradzi. W necie nikt nie jest anonimowy.
        • yenna_m Re: Napiszcie mi coś o padaczce 07.10.12, 18:03
          moje dziecko przyszło na SOR z bólem pleców, bo wyrżnęło plecami w parku linowym o drzewo

          bez problemu zrobiono dziecku rtg a potem, ponieważ coś tam lekarzowi się nie podobało - zrobiono od razu dziecku TK

          diagnoza? złamana blaszka kręgu kręgosłupa piersiowego

          lekarz był na tyle miły, że wypisał na cito skierowanie do kliniki (uprzedzam pytanie: nawet bombonierki nie dałam, żeby coś przyspieszyć czy wpłynąć na lepsze traktowanie), mało tego - inny lekarz poszedł z mężem do sklepu ortopedycznego, żeby dobrać młodemu stabilizator

          na drugi dzień lekarz prowadzący ze szpitala pojawił się w klinice, żeby porozmawiać z lekarzem z kliniki o przypadku (gdy przyszliśmy, recepcjonistka w rejestracji wiedziała, co za przypadek, do kogo, a lekarz prowadzący wiedział już, że przyjdziemy)

          i dalej - nawet bombonierki nie dałam w ramach "polepszenia" traktowania czy wpłynięcia na pojawienie się chęci do diagnozowania czy leczenia syna

          rzecz się działa w Zakopanem

          natomiast ja odzyskałam wiarę w publiczną służbę zdrowia

          więc nie strasz dziewczyny, że się nią nie zajmą

          myślę, że jeśli sie przychodzi na SOR nie z katarem ale z poważniejszą sprawą - to lekarze też potrafią zachować się naprawdę o ludzku

          a tu sprawa ewidentnie poważna

          Zebra, daj znać, co u Was!
          • aurinko5 Re: Napiszcie mi coś o padaczce 07.10.12, 18:17

            > więc nie strasz dziewczyny, że się nią nie zajmą
            >
            > myślę, że jeśli sie przychodzi na SOR nie z katarem ale z poważniejszą sprawą -
            > to lekarze też potrafią zachować się naprawdę o ludzku

            . W 'moim' szpitalu nikt by się nie odważył odesłać dziecka z taką przeszłością. I zapewniam Cię, że z miejsca byłaby przyjęta na neurologie, a zanim by wjechała na góre, miałaby zrobiony komputer. Ale znam też realia innych szpitali. Bo przyjeżdzaja też do nas rodzice z dziecmi, które zostały odesłane z innych szpitali, nie będąc zbadane nawet przez lekarza. I czesto, jest tak, że lekarz słysząc o objawach , które wystapiły dwa dni wcześniej pyta się ' dlaczego dopiero teraz pani zgłosiła się do szpitala' ? I w swojej głupocie uprzedza się do pacjenta.
            Ja nie strasze, ale nie można z pełnym przekonaniem twierdzic, że 'badania zrobią na miejscu'. I wszystko od razu sie wyjasni.
            • yenna_m Re: Napiszcie mi coś o padaczce 07.10.12, 18:39
              owszem
              ale jeśli coś dziecku się stanie, dziewczyna nie będzie mieć do siebie żalu, że nic nie zrobiła, choć można było
              • aurinko5 Re: Napiszcie mi coś o padaczce 07.10.12, 19:01
                yenna_m napisała:

                > owszem
                > ale jeśli coś dziecku się stanie, dziewczyna nie będzie mieć do siebie żalu, że
                > nic nie zrobiła, choć można było

                Ale jak widać, nie bardzo Ją to przekonuje....I za chwile dojdzie tu do obrażania i wyzwisk. Łakomy kąsek dla osób, które muszą się gdzieś 'wyładować' . A to jest jej sprawa.
        • kanna Re: Napiszcie mi coś o padaczce 07.10.12, 19:34
          Chorzy z karetki mają pierwszeństwo ? Nie forma transportu ,a stan pacjenta się liczy. I mam nadzieje , że kiedys przyjdzie taki czas, że ludzie będą płacić za traktowanie karetki jak taksówki. Bo zwichnięta ręka faktycznie wymaga karetki...

          Mają - takie są przepisy. Wywieszone do czytania w szpitalu.

          Mąż wezwał karetkę, - przyjechali w 8 minut - i zmusił lekarzy do zrobienia dziecku zastrzyku przeciwbólowego; potem zabrali je do szpitala. To było o 19, a o 23 miał robioną operację nastawienia tego łokcia.

          Leżał z nim dzieciak, co złamał nogę - o 14. Rodzice zwieźli go samochodem do szpitala (nie było tam ortopedii), odczekali, a potem szpital odesłał go karetką do Warszawy. Pierwsze znieczulenie dostało 22.

          Karetka to nie taksówka. Ale można i należy wzywać ja, jeśli jest powód. Moim zdaniem złamanie jest powodem.

          Podobnie jak omdlenie.
        • amandaas Re: Napiszcie mi coś o padaczce 08.10.12, 19:11
          Nie ma szans żeby odesłano mdlejące dziecko z udarem w historii z SORu. Przypuszczam też, że o CT a nawet angio-CT nie trzeba by długo prosić (mówimy o Krakowie na Boga a nie Pcimiu!)

          Ale zebra wie lepiej, pamiętam wątek w którym pisała o dziecku w wysoką gorączką, lecącym przez ręce i na moją sugestię wezwania lekarza i nieczekania do poniedziałku usłyszałam, że wizyty domowe są drogie. Także tego.
    • anorektycznazdzira Re: Napiszcie mi coś o padaczce 07.10.12, 21:12
      Przyczyn może być naprawdę dużo. Akurat padaczka jest taką, której nie trzeba się jakoś ekstremalnie bać. Jest diagnostyka, są dobre leki. Fakt, bierze się je raczej już zawsze, albo dłuższy czas, ale to zapewnia normalne funkcjonowanie.
      Nie martw się na zapas, tylko pilnuj córki, dopóki nie będziesz miała diagnozy i porady ze strony lekarza. Pozdrawiam!
    • melancho_lia Zebra, jak córa? 08.10.12, 07:46

      • zebra12 Re: Zebra, jak córa? 08.10.12, 15:40
        Córka ma się dobrze. Byłam u lekarza, terminy do specjalistów są długie więc wzięłam skierowanie do szpitala. Popołudniu nas nie przyjmą, chyba żeby się coś działo. A na razie jest wszystko dobrze.
        • andaba Re: Zebra, jak córa? 08.10.12, 15:44
          A no właśnie, tak czytałam te oburzone wypowiedzi i sobie myślałam, czy z księzyca się panie urawały...

          Jak dziecku nic sie nie dzieje, to nikt nigdzie w trybie doraźnym nie przyjmie, ani przychodnia, ani szpital, a terminy kilka miesięcy...

          Mam nadzieję, że jakoś się uda zdiagnozować, zdrowia życzę.
          Pechowa ta Twoja najstarsza...
          • nutka07 Re: Zebra, jak córa? 08.10.12, 17:57
            A jakby pojechala zaraz tego samego dnia to tez jej nie przyjma i nie zrobia badan?

            • kropkacom Re: Zebra, jak córa? 08.10.12, 18:04
              Bo trzeba było wezwać karetkę natychmiast po incydencie. Jakby po czymś takim dziecka na oddział nie przyjęli to nawet te brytyjskie niusy co je kota wydrapała to Pan Pikuś przy tym.
              • nutka07 Re: Zebra, jak córa? 08.10.12, 18:40
                Ja nie wiem jak jest w Polsce dlatego pytam.

                W Niemczech moja znajoma po tym jak jej dziecko wlasnie sie tak 'wylaczylo' i pozniej dochodzilo do siebie pojechala do szpitala, oczywiscie bylo juz po wszytkim i przyjeli je na obserwacje i robili badania.

                I bylo tak juz kilka razy.
                • kropkacom Re: Zebra, jak córa? 08.10.12, 18:48
                  Młodą w RC tez dwa razy z karetki przyjęto na obserwacje.
          • amandaas Re: Zebra, jak córa? 08.10.12, 19:17
            Jesteś lekarzem? To współczuje, że pracujesz w szpitalu w którym odeślą dzieciaka po 3 epizodach utraty przytomności ze splątaniem i udarem w historii. Jeszcze takiego szpitala nie spotkałam, a leżałam w kilku i "pracowałam" w kilkunastu.
    • mardini Re: Napiszcie mi coś o padaczce 08.10.12, 18:19
      Nie mam padaczki ale mialam w wieku 15-16 lat,nagle na pare sekund tracilam przytomnosc i za moment bylo wszystko normalnie,zdarzylo mi sie to pare razy w sumie to nie zdawalam sobie z tego sprawy . Pozniej doszly inne ''objawy'' tylko jak usnelam to zaczynlo mna rzucac wygladalo na wstrzas padaczkowy ,wezwane pogotowie i do szpitala ale nigdy nie zostalam na obserwacji,po 1-2-och godzinach wrocilam do domu.Takie wstrzasy mialam pare razy ,nie chodzilam do szkoly ,zawsze musial byc ktos ze mna w domu bo omdlenia zdarzaly sie coraz czesciej.Bylismy u neurologa ,po objawach stwierdzil padaczke ,mialam robione EEG ,nic jednak nie wyszlo w koncu kardiolog stwierdzila,ze zwiazane z sercem i dojrzewaniem.juz dokladnie nie pamietam.
      Te omdlenia pojawily sie nagle i nagle przeszly, moze mialo to cos wspolnego tez z pora roku ,zaczely sie na jesien.
      Do dzisiejszego dnia mi sie juz nic takiego nie przydarzylo ale pamietam ,ze byl to ciezki okres .
      • mardini Re: Napiszcie mi coś o padaczce 08.10.12, 18:23

        > Nie mam padaczki ale mialam w wieku 15-16 lat

        Poprawka nie mam padaczki i niemialam,chcialam napisac,ze mialam podobne objawy...
        • ledzeppelin3 Re: Napiszcie mi coś o padaczce 08.10.12, 18:50
          Czy to ta córka, ktora miała udar mózu?
          Bardzo niepokojace objawy opisujesz. Szcególnie wymioty i bol głowy po. Pamiętaj, jak córka dzwoni ze sie ocknęła na podłodze DZWONISZ PO POGOTOWIE albo jedziesz z nia na ostry dyżur a nie czekasz.
          • zebra12 Re: Napiszcie mi coś o padaczce 08.10.12, 19:46
            Jutro rano idziemy na przyjęcie do szpitala. Może zostawią ją na obserwację.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka