Dodaj do ulubionych

I co Wy na to?

12.10.12, 10:18
Premier proponuje roczny płatny macierzyński, a w 2015r. dostepne dla każdego dziecka miejsce w przedszkolu lub żłobku.
Podoba Wam się ta propozycja?
Obserwuj wątek
    • lolinka2 Re: I co Wy na to? 12.10.12, 10:21
      nie uwierzę, dopóki nie ujrzę.
      • tezee Re: I co Wy na to? 12.10.12, 10:24
        Jedno jest pewne, premier jest doskonałym mówcą zawsze po takich wystąpieniach jestem pod jego wrażaniem.
        • to_ja_tola Re: I co Wy na to? 12.10.12, 12:12
          tezee napisał:

          > Jedno jest pewne, premier jest doskonałym mówcą zawsze po takich wystąpieniach
          > jestem pod jego wrażaniem.

          A to racjawink
      • pade Re: I co Wy na to? 12.10.12, 10:24
        urlopy macierzyńskie juz od dawna sa wydłużane
        ja miałam tylko 16 tygodni, teraz jest 20+2, i co roku 2 tygodnie więcej
        nawet jak wydłużą do 8-10 miesięcy to i tak będzie bardzo dużo
        • florka72 pade 12.10.12, 11:17

          właśnie, jak się robi, by mieć 20 + 2 dodatkowe tygodnie?
          czy to dla każdego, czy jakiś wniosek??
          • pade Re: pade 12.10.12, 11:30
            dla każdego
            wystarczy napisac podanie
            pracodawca nie może odmówić

            www.podatki.biz/artykuly/10_8940.htm
            • florka72 Re: pade 12.10.12, 17:11

              dzięki!
              skorzystam na bank wink
          • nenia1 Re: pade 12.10.12, 11:42
            Dodatkowy wniosek
    • lelija05 Re: I co Wy na to? 12.10.12, 10:23
      Teraz to mnie może cmoknąć.
      • pade Re: I co Wy na to? 12.10.12, 10:26
        no właśniesmile
        ja ja sobie przypomnę co mi państwo oferowało 14 i 9 lat temu, to mnie śmiech pusty ogarnia
        obecnie, mimo, że kryzys, matki mają coraz lepiej
        ale i tak jest źle i niedobrze
        • lampka_witoszowska Re: I co Wy na to? 12.10.12, 12:24
          na szczęście świat nei kończy się na własnym nosie smile są następne, którym będzie lżej - i dobrze smile

          i na starość nei wszystkie będziemy marudzić: "a za moich czasów to 3 dni po porodzie trza było zostać samej z dzieciakiem, a po paru miesiącach wrócić do roboty, a tera? to za łatwo wszystko majom" wink
    • bri Re: I co Wy na to? 12.10.12, 10:26
      Nie.
    • triss_merigold6 Re: I co Wy na to? 12.10.12, 10:26
      Podoba, ale to nierealne. W samej Warszawie na żłobek publiczny po tegoroczej rekrutacji czeka 6 tysięcy dzieci.
      • kosmitos Re: I co Wy na to? 12.10.12, 10:43
        jak wprowadzą roczny macierzyński większość z tych dzieci nie będzie potrzebowała żłobka, bo kobiety nie będą pracować, więc po co im żłobek
        • triss_merigold6 Re: I co Wy na to? 12.10.12, 10:46
          Bzdura. Co zrobią z dziećmi w przedziale 1-3 lata?
          • kosmitos Re: I co Wy na to? 12.10.12, 10:49
            kt ich nie będzie zatrudniał, więc będą siedzieć z dziećmi w domusmile
          • bri Re: I co Wy na to? 12.10.12, 11:22
            Po roku trzeba już być w kolejnej ciąży, nie trudno na to wpaść.
            • lampka_witoszowska Re: I co Wy na to? 12.10.12, 12:28
              może ktoś wpadnie na pomysł, ze płatny wychowawczy i zapewnienie miejsca pracy po powrocie, i ewentualne wspomozenie "drobnego" pracodawcy (albo zatrudniajacego kobiety) w tym czasie w jakiejkolwiek formie, jest najlepszą z możliwych opcją i dla mam, i dla dzieci smile
              mniej znerwicowane społeczeństwo, ustawienie zdrowych priorytetów:1. rodzina, 2. praca a nie 1.praca, praca, praca, mniejsza przestępczość, większa kreatywność, pewność siebie, samodzielność, mniej rozwodów...

              czego ludziom życzę smile
              • pade Re: I co Wy na to? 12.10.12, 12:33
                płatne trzy lata?
                niee, noo, pomysł boskibig_grin
                tylko kto miałby za to płacić?
                • triss_merigold6 Re: I co Wy na to? 12.10.12, 12:37
                  A czy tego nie było przypadkiem na przełomie lat 70-tych i 80-tych w PRL? Był taki okres kiedy wychowawczy był płatny.
                  • lampka_witoszowska Re: I co Wy na to? 12.10.12, 12:41
                    i Szwedzi jakoś też sobie z tym radzą

                    ba, nawet rodzic nastolatka może iść na roczny płatny wychowawczy, bo to okres, gdy dziecku łatwo zboczyć na złą drogę...

                    i tu zawsze będzie warto inwestować
                    • landora Re: I co Wy na to? 12.10.12, 14:19
                      > i Szwedzi jakoś też sobie z tym radzą

                      Aha. A wiesz, jakie Szwedzi płacą podatki? Ja podziękuję.
                      • triss_merigold6 Re: I co Wy na to? 12.10.12, 14:24
                        Spokojnie mogłabym płacić takie podatki jak w Szwecji i w zamian za to mieć taki socjal. Ale ponieważ nie ma szans na taki socjal w tym kraju, to wolę niższe podatki (które i tak są b. wysokie, zwłaszcza pośrednie).
                        • lampka_witoszowska Re: I co Wy na to? 12.10.12, 14:37
                          jeśli podatki płacą mniejsze niż 80%, to ja też jestem za smile
                          • landora Re: I co Wy na to? 12.10.12, 14:50
                            A ja jestem przeciw. Po pierwsze, nie ufam, że zostaną dobrze wykorzystane. Po drugie, mam własną działalność, więc pewnie bym z tych benefitów nie skorzystała w takim stopniu, jak osoby zatrudnione na etacie.
                            • triss_merigold6 Re: I co Wy na to? 12.10.12, 14:57
                              Dla mnie kluczowe jest to, że nie ufam. Każdy odprowadzony grosz traktuję jak wrzucony do czarnej dziury na zmarnowanie.
                              • landora Re: I co Wy na to? 12.10.12, 22:23
                                Jeszcze dodam, że w Szwecji rzeczywiście ta opieka się rozkłada na oboje rodziców, ojcowie są wręcz zachęcani, żeby brać urlopy "tacierzyńskie". U nas na bank urlop będzie brała wyłącznie matka, co raczej nie wpłynie pozytywnie na sytuację kobiet na rynku pracy.
                  • ada16 Re: I co Wy na to? 12.10.12, 12:41
                    Wtedy płatny był dla osób z niskimi dochodami. przeciętna matka miała prawo do 3 lat bezpłatnego, tyle ze prawie wszsytkie matki korzystały z tego nie bojąc się o pracę
                  • bri Re: I co Wy na to? 12.10.12, 12:50
                    >>>>A czy tego nie było przypadkiem na przełomie lat 70-tych i 80-tych w PRL? Był taki okres kiedy wychowawczy był płatny.

                    I przypomnijmy sobie teraz dobrze, jak się to skończyło.
                    • lampka_witoszowska Re: I co Wy na to? 12.10.12, 13:01
                      jak?
                      brak pieniedzy wynika z tych płatnych wychowawczych i zapewniania mamom miejsca pracy?
                      • bri m.in. n/t 12.10.12, 13:38
                        • lampka_witoszowska Re: :) 12.10.12, 14:39
                          czyli, na logikę - gdyby nikt nie kradł, każdy wiedział, jak wysoki podatek płaci i na co podatek idzie, gdyby polityka prowadzona była idealnie uczciwie - to wypłacanie pensji podczas urlopu wychowawczego rozłożyłoby politykę finansową?
                          łał smile
                          • bri Re: :) 12.10.12, 15:21
                            Urlopy dla rodzicow to może nie jest najgorszy z możliwych celów państwowego rozdawnictwa (z różnych wzgledów), ale to też rozdawanie pieniędzy, których jeszcze nie ma i nie wiadomo skąd je wziąć.
                            • lampka_witoszowska Re: :) 12.10.12, 16:54
                              ale wiesz, skoro człowiek musi płacić podatki, jeśli decyduje się żyć i pracować w jakimś kraju, to niechże za to coś konkretnego otrzymuje w zamian - nie za darmo - i to żadne rozdawnictwo, skoro coś dla społeczeństwa się robi

                              wychowywanie mądrych, zadbanych dzieci ja akurat widzę jako robienie dobrze na przysżłość państwu - i można się ze mną do woli nie zgadzać
                              • bri Re: :) 12.10.12, 17:23
                                Czyli cieszysz się, że to obiecują, bo dobrze jest jeśli matka może sobie rok z dzidziusiem pobyć i nie obchodzi Cię ani a) skąd wezmą na to pieniądze (których już jest za mało na wszystkie aktualne potrzeby i dług rosnie), ani b) jak to wpłynie na sytuację kobiet na rynku pracy, ani że 3) w gruncie rzeczy niewiele kobiet będzie mogło z tego skorzystać, bo po prostu nie ma dla nich etacików.

                                Taki rysunek widziałam: kobieta z trójką dzieci uwieszonych na szyi komentuje pomysł aby za każde dziecko mogła przejść na emeryturę o dwa lata wcześniej. Wiesz jaki był jej komentarz???

                                "ale ja nie mam pracy..." Pomyśl o tym.
                                • lampka_witoszowska Re: :) 12.10.12, 18:24
                                  szkoda, że tak łatwo brać się za pouczanie będąc dość nieświadomym człowiekiem - i im mniej wiesz, tym mądrzejszym usiłujesz się okazać wobec innych ludzi

                                  przykro patrzeć, Bri

                                  a przy okazji - moje pobycie sobie pierwszy rok z dzidziusiem to 6 pobytów w szpitalu, jedna niepewność, czy jadę do 2tygodniowego dzidziusia czy odebrać zwłoki i starania dzień po dniu, by ów dzidziuś był zdrowy
                                  - potem byłam na wychowawczym, a po powrocie do pracy dostałam podwyżkę ok. 1000 zł
                                  - może warto wyrobić sobie dobrą markę?

                                  a teraz pouczaj mnie dalej, póki życie Cię nie nauczy, co jest ważne
                                  • bri Re: :) 12.10.12, 20:18
                                    Jaki związek z tematem mają Twoje trudne przejścia, to ma mi zamknąć usta? Ja urodziłam dwa miesiące przed terminem i też parę siwych włosów z niepokoju o życie i zdrowie mojego dziecka mi na głowie przybyło. I pracodawca mnie po macierzyńskim przyjął i mam pracę do tej pory. Zamiast argumentować masz zwyczaj mówić rozmówcom, że są głupi i jednocześnie żalić się jaka jesteś biedna, żeby nikt Ci nie oddał? Kamon.

                                    • lampka_witoszowska Re: :) 12.10.12, 21:07
                                      a te dopowiedzenia i ataki personalne, łącznie z wycieczkami do Pippi to mój wytwór zapewne smile

                                      idziesz kompletnie w złym kierunku, a dokładnie widać, jak chcesz powojować - potrzebujesz mnie bić, że piszesz o moim rzekomym zabezpieczaniu się przed jakimś oddawaniem? ze szkoły wyrosłam, sorry - ale jeśli Cię Twoje posty uszczęśliwiają i znalazłaś/eś powód do walki, to walcz i rozdawaj razy

                                      i dla jasności, bo sam/a na to nie wpadniesz w tym śmiesznym zacięciu - mam się za szczęściarę; moje dziecko żyje i ma się dobrze
                                      próbowałam Cię jedynie wyhamować z podejściem jak do głupka smile

                                      (ale nie muszę być skuteczna, jak pisałam - potrzebujesz powalczyć, walcz, pewnie masz o co smile )
                                      • bri Re: :) 12.10.12, 22:02
                                        Nie lepiej było po prostu zmiażdżyć mnie argumentami? wink
                                        • lampka_witoszowska Re: :) 12.10.12, 22:49
                                          ale argumentami na co, słoneczko? że lubię, jak ludzie mają możliwość robienia tego, co dla nich najważniejsze? ja wcale nie chcę tego dowodzić, po prostu lubię tak i już , taki kaprys smile
                                          i po co miałabym Ciebie miażdżyć?

                                          no, też wymyśliłaś smile
                                          • bri Re: :) 12.10.12, 23:11
                                            Misiuniu, pieknie ze to lubisz, ale caly czas nie wiem skad pomysl, ze nowy prezent od premiera o ktorym tu rozmawiamy moze to powszechnie ludziom umozliwic. A naprawde chcialabym uslyszec od Ciebie jak sobie wyobrazasz szanse na prace dla kobiet po wprowadzeniu tej pieknej wizji w zycie.
                                            • lampka_witoszowska Re: :) 12.10.12, 23:30
                                              Kochanie, nie wymażę wszystkich złych obrazków, Twoich lęków, wyobrażeń i innych smoków z Twojej głowy. Sama potrzebujesz się z tym rozprawić.

                                              Dobrego życia Ci życzę smile
                                              Serio.
                                              • malila Wybaczcie, ale 16.10.12, 13:57
                                                NMSPsmile
                                                www.youtube.com/watch?v=_27WRbYjZ_g
                  • pade Re: I co Wy na to? 12.10.12, 12:57
                    chyba bardzo, bardzo krótki
                    i nie liczył się do stażu
                    • lampka_witoszowska Re: I co Wy na to? 12.10.12, 13:03
                      trwał tak jak teraz 3 lata
                      nie wiem, czy liczył się do stażu
                • lampka_witoszowska Re: I co Wy na to? 12.10.12, 12:40
                  lepiej płacić na fundusze alimentacyjne i zasiłki dla bezrobotnych? bo zaniedbane malutkie dziecko to potem niepewny, nieporadny cżłowiek dorosły?

                  poza tym kto w tym kraju zabrania produkcji?
                  zobacz, ile jest uczelni menadżerskich, ekonomicznych - wszystko dla zasilania kolejnych biur

                  a gdzie produkcja? ubrań, żywności na wysokim poziomie, leków itd...

                  gospodarka nam się wyraźnie chwieje i nie przetrwa pomimo pozbawiania człowieka podstaw jego życia - choćby na początku opieka mamy, mozliwość bycia z dzieckiem, jak ktoś juz chce mieć rodzinę

                  tak mi sie coś wydaje, że depresje nei są wywoływane dobrą, stabilną pracą tylko bałaganieniem w priorytetach i rosnących wymaganiach - a to pomysł z kosmosu mieć malutkie dziecko i być superwydajnym, dyspozycyjnym pracownikiem

                  ludzie są jakby nie patrzeć ważniejsi
                  • bri Re: I co Wy na to? 12.10.12, 12:47
                    Ale przepis o urlopach nie gwarantuje Ci stabilnego zatrudnienia, ani nawet samego urlopu.

                    Żeby dostać ten urlop najpierw musisz mieć stabilne zatrudnienie z takim wynagrodzeniem, ktore zapewni Ci godziwy zasiłek, jak już pójdziesz na urlop. A stabilne zatrudnienie to jest coś, czego na tym świecie już praktycznie nie ma (z różnych przyczn), nie rozumiem czemu tak wielu ludzi upiera się tego nie dostrzegać uncertain
                    • lampka_witoszowska Re: I co Wy na to? 12.10.12, 12:59
                      a można dostrzegać, ale mieć pełną świadomość, że za daleko przy takim stanie rzeczy ludzie nie zajadą? smile

                      większość moich znajomych ma stabilną pracę, wbrew Twoim przekonaniom

                      ci, którzy nie mają i mają dzieci, latają do pracy z antybiotykami, narzekają, a dzieci podrzucają komu się da - potem zaś nie mają ani siły, ani cierpliwości, żeby z tymi dziećmi zwyczajnie radośnie być - dziecko najbliżej mi znane z takiej rodziny właśnie, nadaje się do poradni psychologiczno-pedagogicznej i nie korzysta, bo mama nie ma czasu - bo praca... może się zdarzyć, że ta dziewczynka, jak już mama będzie musiała mieć czas, bo agresja u dziecka przybiera monstrualne rozmiary, będzi ekorzystała też z opieki kuratora (a to naprawdę fajna rodzina, bardzo obowiązkowa mama i miły ojciec)

                      taka poradnia (i kurator) (odsyłam do statystyk) obejmuje coraz większą ilość dzieci - i jest fundowana z pieniędzy podatników, oczywiście

                      to co lepsze?... no, nie można moim zdaniem zapominać o najwazniejszych sprawach w życiu - i mało kto umierając będzie myślał, czy dobrze pracował - raczej rodzina okazuje się najważniejsza

                      nikt dobrze nie wyjdzie na stawianiu życia na głowie, ani ludzie, ani politycy

                      praca jest bardzo ważna - ale są ważniejsze sprawy

                      i gdy brak stabilizacji, odpowiedzialny człowiek nie decyduje się na dziecko
                      • bri Re: I co Wy na to? 12.10.12, 13:18
                        I ten wydłużony urlop ma sprawić, że nastanie ta słodka rodzinna utopia, o której piszesz? Nie dla wszystkich rodzina jest ważna, ale Ci, dla których jest ważna sami powinni o nią zadbać, bo państwo nie zrobi tego dobrze za nich. Nie ma takiej możliwości.
                        • pade Re: I co Wy na to? 12.10.12, 13:20
                          I z tym się całkowicie zgadzam.
                          • lampka_witoszowska Re: I co Wy na to? 12.10.12, 13:26
                            nawet dostając wszystko na tacy, można to spieprzyć, czyż nie? smile

                            o słodkiej, rodzinnej utopii nie pisałam, znając zresztą zaczenie słowa "utopia" wink

                            pisałam o możliwościach, które ludziom trzeba dać, tylko tyle - ale zawsze można trwać w tym, co się ma z własnego wyboru, jak piszecie, każdy ma prawo, naprawdę
                            • bri Re: I co Wy na to? 12.10.12, 13:34
                              Powtórze jeszcze raz - bez pracy, ludzie nie będą mieli możliwości wziąć żadnego urlopu czy wychowawczego, czy żadnego innego.

                              Już Pippi to wiedziała i poszła do szkoły, bo bez tego nie można mieć wakacji.
                              • lampka_witoszowska Re: I co Wy na to? 12.10.12, 14:41
                                a, jesli o Pippi mamy rozmawiać, to całkiem miło, choć nie ten wątek smile

                                miałam wrażenie, że piszą tu dorośli, którzy widzą związek przyczynowo-skutkowy: posiadanie pracy = możliwość urlopu wychowawczego

                                bezrobotnemu ciężko starać się o urlop wychowawczy raczej
                                • triss_merigold6 Re: I co Wy na to? 12.10.12, 14:46
                                  Cudownie, że widzisz związek przyczynowo-skutkowy między pracą na umowę o pracę (bo tylko taka daje prawo do urlopu wychowawczego) a urlopem wychowawczym.
                                  Ale zauważyłaś, że blisko 1/3 aktywnych na rynku pracy ma umowy, które na ów urlop nie pozwalają i przy zwiększonych obciążeniach dla pracodawców tych na śmieciówkach będzie jeszcze więcej?
                                  • lampka_witoszowska Re: I co Wy na to? 12.10.12, 17:01
                                    cudownie, że jesteś tak świadoma

                                    za sumienie pracodawcy kto teraz odpowiada? - bo możliwe, że z moim przekonaniem, że ów pracodawca - no, mogę nie być na czasie smile

                                    to jałowa dyskusja

                                    ja jestem za tym, żeby mama mogła decydując się na urodzenie dziecka mogła spokojnie tym dzieckiem się zająć - ty nie masz obowiązku tak samo myśleć, w każdym razie mnie to potrzebne do szczęścia nie jest smile
                                    wszystkim udanego weekendu życzę (ale jak ktoś ma chęć mieć nieudany - to powodzenia, czemu nie smile )
                    • pade Re: I co Wy na to? 12.10.12, 13:01
                      Ja się nie upieram, tylko nie mam w swoim otoczeniu nikogo, kto pracuje na umowę cywilnoprawną, tylko na nią. Bo dodatkowo to i owszem.
                      Tak ciężko uwierzyć, że są ludzie, którzy pracują na umowę o pracę?
                      • bri Re: I co Wy na to? 12.10.12, 13:26
                        Ależ ja sama pracuję na umowę o pracę, ale dostrzegam po prostu, że to coraz większa rzadkość, no i niestety nawet umowa o pracę nie oznacza stabilnego zatrudnienia.
    • ona_ona_30 Re: I co Wy na to? 12.10.12, 10:26
      pade napisała:

      > Premier proponuje roczny płatny macierzyński

      No zarąbiście, tyle tylko, że jak widzisz, to jest propozycja - a od niej do realizacji jeszcze długa droga. Poza tym politycy mają to do siebie, że dużo "proponują" przed wyborami, żeby potem, po ich wygraniu, zmienić propozycje...

      a w 2015r. dostepne dla każdego d
      > ziecka miejsce w przedszkolu lub żłobku.

      Yhm, do 2015 to nie wiem, czy dożyję.
      > Podoba Wam się ta propozycja?

      Generalnie oczywiście, że mi się podoba. Gdybym tylko wierzyła, że to, co mówią politycy i to co robią jest ze sobą zbieżne. A w większości niestety, nie jest.
    • 18lipcowa3 Re: I co Wy na to? 12.10.12, 10:26
      pade napisała:

      > Premier proponuje roczny płatny macierzyński, a w 2015r. dostepne dla każdego d
      > ziecka miejsce w przedszkolu lub żłobku.
      > Podoba Wam się ta propozycja?


      Roczny płatny macierzynski mnie juz nie dotyczy ale dla innych kobiet bym chciała. Super. Przedszkole od 2015 dla każdego dziecka super sprawa choc tez wiem ze moje drugie sie raczej dostanie.
      Tylko ze ja w to nie wierzę.
      • ona_ona_30 Re: I co Wy na to? 12.10.12, 10:27
        18lipcowa3 napisała:

        > Tylko ze ja w to nie wierzę.

        O to to to, niestety...
    • pitahaya1 Re: I co Wy na to? 12.10.12, 10:27
      Nie. Ktoś za to zapłaci.
      • bri Re: I co Wy na to? 12.10.12, 10:30
        Nawet wiadomo kto. Kobiety. Szanse na zatrudnienie dla kobiet w wieku produkcyjnym znacznie zmaleją.

        Roczny płaty urlop OK, ale nie macierzyński a rodzicielski - do decyzji rodziców, kto w jakim wymiarze skorzysta i czy w ogóle skorzysta.
        • pade Re: I co Wy na to? 12.10.12, 10:33
          Roczny płaty urlop OK, ale nie macierzyński a rodzicielski - do decyzji rodziców, kto w jakim wymiarze skorzysta i czy w ogóle skorzysta.

          dokładnie tak ma być: urlop macierzyński/tacierzyński
          • bri Re: I co Wy na to? 12.10.12, 10:41
            No to już tylko muszą nam z kieszeni wyrwać na to pieniądze.
            • pitahaya1 Re: I co Wy na to? 12.10.12, 10:45
              To gdzie i komu skubną? Bo przecież ze swojego nie dadzą.
              • bri Re: I co Wy na to? 12.10.12, 10:52
                Nie wiem, w ogóle idiotycznie jest dyskutować o takich bzdurkach skoro potrzebne są zmiany zupełnie innego kalibru.
                • pade Re: I co Wy na to? 12.10.12, 10:55
                  polityka prorodzinna to bzdura???

                  a kto będzie pracował na Twoją emeryturę?
                  • bri Re: I co Wy na to? 12.10.12, 11:11
                    Wydłużenie urlopu ciężko nazwać polityką pro-rodzinną. Jest to najwyżej jakiś jeden, malutki, drobniutki elemencik.

                    Poza tym, co komu da nawet i pięcioletni urlop macierzyński skoro nikt nie bedzie miał etatowej pracy, bo wszyscy będą na samozatrudnieniu? A na samozatrudnieniu będą bo koszty zatrudniania pracownika w tym kraju są za wysokie i pracodawców na to nie stać, a te koszty sa takie wysokie, bo rozdaje się prezenty typu płatny roczny urlop...
                    • pade Re: I co Wy na to? 12.10.12, 11:14
                      ja się obniży koszty, to nie będzie darmowej słuzby zdrowia, zasiłków, świadczeń, rent i emerytur

                      naprawdę tak ciężko zrozumiec, że z pustego to i Salomon...
                      • bri Re: I co Wy na to? 12.10.12, 11:19
                        Zabierzmy więć więcej, żebyśmy mieli więcej do rozdania?
                • pitahaya1 Re: I co Wy na to? 12.10.12, 11:55
                  Eee tam. Jak mi chapną więcej to bzdurki to nie są.
    • landora Re: I co Wy na to? 12.10.12, 10:28
      Nie. Mam własną firmę, mogą się pocałować z macierzyńskim, i tak będę musiała pracować. Wolałabym zniesienie KRUS i ulgi w ZUSie dla mikroprzedsiębiorstw.
    • pruszynkaaa Re: I co Wy na to? 12.10.12, 10:29
      Srutututu majtki z drutu. Z bajek już wyrosłam.
    • kosmitos Re: I co Wy na to? 12.10.12, 10:30
      super; panie do 35 roku życia przestaną być konkurencją na rynku pracy
      • georgia241 Re: I co Wy na to? 12.10.12, 10:34
        Menopauza jest teraz po 50 r. ż. Więc raczej panie po 50, które nie są żadną konkurencją.
        • kosmitos Re: I co Wy na to? 12.10.12, 10:40
          o ale popatrz na to z punktu widzenia ludzi szukających pracy np krótko po studiach- w niektórych firmach decydują kompetencje; w przypadku rocznego urlopu macierzyńskiego (bo rozumiem że dotyczy on kobiety) nie ma sensu inwestować w dziewczynę- szkoda kasy i czasu na szkolenie; a co do pań po 50 rż to faktycznie nie są konkurencją, ale kwestia urlopów macierzyńskich nic tu nie zmienia; liberalny Tusk właśnie pokazał paniom gdzie ich miejscesmile
          • pade Re: I co Wy na to? 12.10.12, 10:53
            nie dotyczy tylko kobiety
            nazwa "macierzyński" jest potoczna, teraz jest to urlop macierzyński/tacierzyński
            pół roku może posiedzieć mamusia, pół tatuś

            jest coś takiego w KP jak umowa na zastępstwo...

            ehh, Wam to nic nie dogodzitongue_out
            • kosmitos Re: I co Wy na to? 12.10.12, 11:01
              z tego co Tusk mówił to chodzi o kobiety (ważny okres głównie dla kobiet ze względu na karmienie), więc raczej facetom tego nie zrobią (albo dla facetów będzie coś więcej niż w tej chwili, ale dobrowolnie). a co do umowy na zastępstwo to do kasy w markecie, albo do podawania kawy jak najbardziej, ale do pracy wymagającej pogłębiania wiedzy już średnio (im więcej pracodawca musi zainwestować w pracownika tym mnie chętnie zatrudni kobietę- niższa pensja coraz mniej będzie rekompensowała straty)
              • lampka_witoszowska Re: I co Wy na to? 12.10.12, 12:33
                jak ktoś stawia na oddanie się pracy, to niekoniecznie posiadanie dzieci jest dobrą decyzją

                jak pracodawca nie umie ustawić pracy tak, żeby cżłowiek mógł jak cżłowiek żyć swoim prywatnym życiem, to może po coś konstruuje się androidy?

                i co innego mieć możliwość zajęcia się swoim wymarzonym potomkiem, a co innego sumienie pracodawcy, którego nie stać na pracownika i to "niestanie" robi się najważniejsze, ważniejsze od ludzi
    • pade śmieciówek nie zlikwidują 12.10.12, 10:31
      i słusznie
      bo gdyby ozusowali, masa ludzi zostałaby bez pracy
      albo pracowałaby na czarno
      • josef_to_ja Niech zwolneni ze śmieciówek się sądzą w sądach. 12.10.12, 14:20
        Jak pracodawca poprzez umowę cywilnoprawną omija kodeks pracy to życzę mu dostania za to po tyłku.
    • georgia241 Re: I co Wy na to? 12.10.12, 10:32
      Ściemnia. Chodzi o 2039.
    • agaja5b Re: I co Wy na to? 12.10.12, 10:33
      Nie wiem jak zniesiemy tyle szczęścia na raz.
    • soha2 Re: I co Wy na to? 12.10.12, 10:38
      a ja proponuję od przyszłego roku dla wszystkich po mieszkaniu i nowym samochodzie
      co ty/wy na to? suspicious
      aha, mogę dorzucić jeszcze lot na marsa/księżyc ale wałówkę już każdy sam zabiera
      • heca7 Re: I co Wy na to? 12.10.12, 10:49
        Mieszkania dla młodych na wiosnę to obiecywał Kwaśniewski. I co? Kurka wiosny nie było! big_grin

        Ja jestem w stanie znieść wszystko oprócz Kaczyńskiego i jego ekipy. Nie trawię ich choćby mi złotą gęś na łancuchu przyprowadzili. Ta cała otoczka wodzowska i patriotyczna, sztandary, pochodnie, teorie, spiski. No nie i już uncertain
    • mondovi Re: I co Wy na to? 12.10.12, 10:46
      Gruszki na wierzbie.
    • sonniva Słuchając takich cudów... 12.10.12, 10:58
      zastanawiam się jakim CUDEM???? dałam radę 10 lat temu z macierzyńskim (chyba było) 16 tygodni?
      Ktoś jeszcze się zastanawia?
    • larrisa Re: I co Wy na to? 12.10.12, 10:59
      Mnie się nie podoba bo upada lansowana tu na forum teoria ze artykuły o wyłudzaniu L4 w ciąży i teksty o wózkowych powstają na zamówienie by uderzyć w marne przywileje prześladowanej grupy społecznej jaką są matki. I jak tu teraz czuć się ofiarą i nakręcać się na forum?
    • helufpi Re: I co Wy na to? 12.10.12, 10:59
      Propozycja mi się bardzo podoba. Zobaczymy, jak będzie z realizacją i czy rynek pracy nie będzie wymuszał rezygnacji z tej drugiej połowy.
      • kosmitos Re: I co Wy na to? 12.10.12, 11:04
        "rynek pracy" zatrudni facetów; odpadnie problem żłobków i przedszkoli (kobiety w domu z dzieckiem) i wysokości emerytur dla kobiet (nie pracowały to nie mają); wcale nie taki głupi ten Tusk
    • nenia1 Re: I co Wy na to? 12.10.12, 11:06
      pade napisała:

      > Podoba Wam się ta propozycja?

      Bardzo, niech jeszcze doda ile wzrosną składki na ZUSsmile
      • pade Re: I co Wy na to? 12.10.12, 11:12
        nic na ten temat nie wspominałbig_grin
        ale 2013 raczej nie wchodzi w rachubę, bo budżet juz przecież jest?
        niestety, potrzeba nam więcej dzieci
        coś za coś
        • nenia1 Re: I co Wy na to? 12.10.12, 11:41
          Kochana, to można zrobić w łatwy sposób. Nie zwiększa się składkę tylko podstawę wymiaru składek. Czyli jak w przypadku najniższej płacy, która wzrasta od 2013, a która stanowi podstawę wymiaru składek dla przedsiębiorców. I już chłopcy i dziewczynki zapłacą wyższe składki, choć oficjalnie nich ich nie zwiększyłsmile Nie bój się, ktoś z pewnością za to zapłaci.
          • pade Re: I co Wy na to? 12.10.12, 11:46
            czekaj, czekaj, czyli wiecej zapłaca Ci, którzy zatrudniają na minimalną? o to Ci chodzi?
            • nenia1 Re: I co Wy na to? 12.10.12, 12:15
              Tak ci, jak również osoby prowadzące otwierające działalność gospodarczą i prowadzące ją przez pierwsze 2 lata.
              • pade Re: I co Wy na to? 12.10.12, 12:27
                tych, którzy zatrudniają za minimalną mi nie żal, wybacztongue_out
                • nenia1 Re: I co Wy na to? 12.10.12, 12:58
                  Mnie też nie, zmniejszą etat na 7/8 i wyjdą jeszcze lepiejsmile
                  • pade Re: I co Wy na to? 12.10.12, 13:05
                    a tych pracowników Ci nie szkoda?
                    • nenia1 Re: I co Wy na to? 12.10.12, 13:27
                      A sądzisz, że państwowa regulacja płacy na wolnym rynku poprawia ich los?
                      • pade Re: I co Wy na to? 12.10.12, 13:43
                        Niektorym na pewno.
        • bri Re: I co Wy na to? 12.10.12, 12:11
          Dlaczego uważasz, że potrzeba nam więcej dzieci. Proszę o poważne odpowiedzi.
          • pade Re: I co Wy na to? 12.10.12, 12:15
            żeby pracodawcy mieli dla kogo produkować ubranka? pieluchy?zabawki?
            żeby było dla kogo pisac książeczki i produkowac przedstawienia teatralne?
            albo prowadzić klubiki?
            żeby był sens prowadzenia przedszkola?
            żeby nie trzeba było likwidować szkół, głównie w malych miasteczkach i wsiach?

            itd, itd
            • bri Re: I co Wy na to? 12.10.12, 12:19
              Starsi ludzie również potrzebują pieluch, ubrań i rozrywki - czemu nie skupić się na nich, oni już są na świecie i będzie ich coraz więcej. Mogą również uczyć się, chodzić do dziennych centrów opieki, na przedstawienia teatralne, czytać książeczki itd.

              Jaką wartością jest szkoła sama w sobie, skoro nie ma dzeci, które mogłby dla niej chodzić? Zawsze myślałam, że usługi związane z dziećmi są dla dzieci, a nie że dzieci są po to, żeby inni mogli świadczyć dla nich usługi. Weź się wysil bardziej.
              • pade Re: I co Wy na to? 12.10.12, 12:30
                to Ty się wysil i przestań marudzić
                ja chcę miec wnuki i mnie ta propozycja pasuje
                Tobie nie
                o czym tu jeszcze dyskutować?
                • bri Re: I co Wy na to? 12.10.12, 12:41
                  Ale to trzeba zaraz mieć więcej dzieci na świecie, żebyś Ty miała wnuki? Po prostu nie lubię, jak ktoś bezmyślnie powtarza "potrzeba nam więcej dzieci", skoro wszystko wskazuje na to, że im więcej ludzi na świecie tym więcej nędzy i cierpienia. Następnym razem ogranicz się do własnych pragnień i marzeń, a nikt nie będzie miał się do czego przyczepić.
                  • pade Re: I co Wy na to? 12.10.12, 13:07
                    www.forbes.pl/artykuly/sekcje/wydarzenia/polska-coraz-starsza,12885,1
                    może coś Ci się rozjaśni

                    a nie, pewnie autor tez bezmyślnie po kimś powtarza
                    sami idioci w tym kraju...

                    nie mam zamiaru się ograniczać, w niczymtongue_out
                    • bri Re: I co Wy na to? 12.10.12, 13:32
                      Chyba się skupiłaś na pierwszym paragrafie:

                      – Zamiast tworzyć katastroficzne wizje, powinniśmy się otworzyć na imigrantów. Mamy wybór: albo radykalnie zmniejszymy opodatkowanie pracy i obcokrajowcy będą do nas przyjeżdżać, albo będą nasz kraj omijać – mówi Mirosław Gro­nicki.

                      Ludzi na świecie jest dosyć.
                      • pade Re: I co Wy na to? 12.10.12, 13:50
                        Nie bardzo rozumiem, co masz na myśli. I nie widzę żadnych paragrafów w tym artykule.

                        Szczerze, jesli mam wybierać: imigranci a polskie dzieci - zdecydowanie jestem za dziećmi.
                        Jak widać, nie ma innego wyboru. Chętni nie walą do nas drzwiami i oknami.
                        • bri Re: I co Wy na to? 12.10.12, 14:10
                          Ale polskich dzieci nie ma właśnie. A dzieci przybędzie przy takich samych warunkach przy których przybędzie imigrantów - jak przybędzie pracy. Pracy przybędzie natomiast jak będą lepsze warunki dla inwestowania i przedsiębiorczości. A restrykcyjny kodeks pracy i wysokie koszty pracy to jest jeden z czynników hamujących przedsiębiorczość.

                          Ale to wszystko nie ma nic wspólnego z tym, że ludzi na świecie jest dosyć i ekonomia jakiegoś jednego kraiku nie zmienia faktu, że niedługo może dla wszystkich zabraknąć wody, jedzenia, ziemi i powietrza.
    • czajkax2 Re: I co Wy na to? 12.10.12, 11:13
      Niestety ale już nie wierzę w to co mówi premier. Ten człowiek stracił moje zaufanie i poparcie.
    • ewasuwek Re: I co Wy na to? 12.10.12, 11:15
      a skąd oni wezmą te żłobki i przedszkola... pewnie znowu zrzucą obowiązki na gminy ale forsy nie dadzą
      ja im nie wierzę
    • thorgalla Re: I co Wy na to? 12.10.12, 11:17
      Temat mnie nie dotyczy ale nie wierzę w takie cuda.
      • zebra51 równie dobrze mógłby 12.10.12, 11:43
        zaproponować refundację z NFZ liftingu piersi, liposukcji i plastyki brzucha po porodzie. Takie same szanse powodzenia, żeby wdrożyć ustawę w życie. Samorządy są zadłużone po uszy, likwidują i obcinają co się da, a dobry wujcio wpadł na taki pomysł.
        Może ktoś się nabierze.
    • jowita771 Re: I co Wy na to? 12.10.12, 11:24
      No, Panie Premierze, chyba się skuszę na jeszcze jedno dziecko wink
    • pade przyszło mi jeszcze do głowy 12.10.12, 12:05
      że ta obietnica miałaby inny wymiar-społeczny
      otóż bardziej opłacaloby sie rodzinie, by to tatuś został drugie pół roku z dzieckiem, bo zazwyczaj tatusiowie więcej zarabiają
      a ponadto zająłby się dzieckiem, nawiązał więź i zobaczył, jak to jest, gdy się "siedzi" z dzieckiem w domusmile
      same korzyścismile
      • bri Re: przyszło mi jeszcze do głowy 12.10.12, 12:14
        O ile tatuś ma pracę na etat, o ile miałby gdzie wrócić po półrocznym urlopie, itp.
        • pade Re: przyszło mi jeszcze do głowy 12.10.12, 12:16
          skoro tatus nie ma pracy, lepiej niech się wstrzyma z płodzeniem, to chyba jasne?
          • arwena_11 Re: przyszło mi jeszcze do głowy 12.10.12, 12:23
            Ale tatuś może być na kontrakcie lub mieć DG.
          • bri Re: przyszło mi jeszcze do głowy 12.10.12, 12:26
            Tatuś może dużo zarabiać, ale urlop ojcowski dostanie tylko jeśli pracuje na etat, prawda? Pracujesz w budżetówce? Wśród osób, które znam na umowę o pracę zatrudnionych jest może z 5%. Taki sposób zatrudniania i pozyskiwania siły roboczej odchodzi w przeszłość.
            • triss_merigold6 Re: przyszło mi jeszcze do głowy 12.10.12, 12:42
              Tu jest też odpowiedź dlaczego ojcowie nie korzystają (lub korzysta niewielu) z tzw. tacierzyńskiego w wymiarze 2 tygodni obecnie - bo są zatrudnieni na umowę o dzieło, na czarno albo na umowę o pracę z minimalną krajową, a reszta pod stołem - idąc na urlop tracą finansowo bardzo.
              • lauren6 Re: przyszło mi jeszcze do głowy 13.10.12, 10:37
                I to jest też odpowiedź na pytanie dlaczego kobiety nie będą brały rocznych urlopów macierzyńskich. Nawet jeśli mają umowę o pracę i urlop będzie im się należał to 80% minimalnej 1500 zł brutto to marna zachęta do rozmnażania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka