malgorzata9 07.07.04, 13:00 kilka numerów "Kuriera Warszawskiego" z 1935 roku, dotyczących zgonu marszałka Piłsudskiego. Co ja mam z tym zrobić, przecież nie wyrzucę... Należały do dziadka, złożone starannie i przewiązane wstążką. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
i2h2 Re: znalazłam na strychu... 07.07.04, 13:06 Jeśli masz dobry aparat, to wystaw na Allegro. Tylko sprawdź najpierw w antykwariacie, jakie są ceny tego typu rzeczy ( ale nie pytaj, ile za nie dostaniesz, tylko patrz na te wystawione). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
malgorzata9 Re: znalazłam na strychu... 07.07.04, 13:19 To można to sprzedać? Antykwariatu w moim, skądinąd wojewódzkim mieście nie ma ((... Odpowiedz Link Zgłoś
laskosia Re: znalazłam na strychu... 07.07.04, 13:23 w Sulejówku córka i wnuki marszałka wyremontowały jego dom ma byc tam muzeum może zechcesz im przekazać ? Odpowiedz Link Zgłoś
higa muzeum 07.07.04, 15:45 też w pierwszej chwili pomyślałam o muzeum Piłsudskiego w Sulejówku albo o Bibliotece Narodowej (oni tam zbierają taka presę). Nie wiem - jakoś nie pomyślałam że można chcieć na tym zarobić - ale jeśli uważasz że chcesz - to OK. ja bardzo szanuję Piłsudskiego i na pewno bym była szczęśliwa wiedząc że wszystko co jego dotyczy trafia do ludzi, którzy wiedza co z tym zrobic, żeby historia Polski nie poszła w zapomnienie. myślę, że przy podejmowaniu decyzji o sprzedaży/ przekazaniu muzeum zastanowiłabym się także z czego byłby dumny mój Dziadek w takim wypadku. czy on to zbierał dla zarobku, czy dlatego, że sam szanował Piłsudskiego i może teraz warto byłoby uszanować także jego uczucia a nie na tym zarabiać. ale to już Twoja indywidualna decyzja higa Odpowiedz Link Zgłoś
i2h2 Re: znalazłam na strychu... 07.07.04, 16:16 Pomyślałam o sprzedaży, bo pracowałam w antykwariacie Nie widzę nic złego w tym, ze kupi coś takiego kolekcjoner zafascynowany osobą Marszałka czy tamtym okresem historycznym- podejrzewam, że muzeum ma (prasa z tego okresu generalnie nie jest jakąś straszną rzadkością, mogli już znaleźć). Nawiasem mówiąc córka Marszałka (czy może wnuczka- osobiście się z nią nie zetknęłam, a tylko odkładałam różne pozycje przez nią poszukiwane) była klientką naszego antykwariatu Odpowiedz Link Zgłoś
anek.anek Re: znalazłam na strychu... 07.07.04, 16:20 na razie zachować - dla potomnych (może któreś z Twoich dzieci będzie historykiem?. Możesz oddać do muzeum, ale wybrałabym raczej to w Sulejówku (może jest jeszcze inne poświęcone Piłsudskiemu), a nie kolumbrynę typu Narodowe - bo w takim dużym, to żadne oczy już tego nie zobaczą. Dobry jest pomysł z Biblioteką Narodową - oni skanują takie rzeczy i udostępniają w formie kopii. Albo zachowaj i poczekaj, bo im więcej lat mija tym bardziej rośnie wartość Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: znalazłam na strychu... 07.07.04, 16:53 anek.anek napisała: >> Albo zachowaj i poczekaj, bo im więcej lat mija tym bardziej rośnie wartość Gazety sa drukowane na najtanszym papierze z duza zawartoscia kwasu - za pare lat moga sie rozpasc w pyl Odpowiedz Link Zgłoś
i2h2 Re: znalazłam na strychu... 07.07.04, 16:26 anek.anek- bardzo podoba mi się Twój pomysł )) Tylko może już nie na strychu, a w jakiejś teczce np. Z opinią o MN w 100% się zgadzam: nie mają pieniędzy na odpowiednie ekspozycje i sporo rzeczy tam w magazynach czeka na lepsze czasy: kiedyś widziałam część ich zasobów- szkoda, że nie robią takich ekspozycji czasowych pt.: Skarby z magazynów i nie zmieniają ich np. co 2 miesiące... Ale na to potrzeba pieniędzy, których oni nie mają Odpowiedz Link Zgłoś
aronka1 Re: znalazłam na strychu... 07.07.04, 19:28 Ja bym nie sprzedała. Też są u mojej mamy gazety z tego okresu i traktujemy je jako pamiątkę rodzinną. Nie pamiętam tytułów, ale są artykuły o śmierci Piłsudskiego, o jego pogrzebie, w którym zresztą mój dziadek brał udział jako ułan. Mamy też gazety z notatkami o śmierci mojego dziadka, który był kiedyś znanym piłkarzem. To wszystko są pamiątki, rzeczy dla nas cenne. Nie wyobrażam sobie, żebym je mogła sprzedać. Odpowiedz Link Zgłoś
i2h2 Re: do aronki- przepraszam-prywata :-) 08.07.04, 12:16 A gdzie Twój Dziadek służył- bo mój też w ułanach w tamtym okresie: może się znali!!! Napisz na priva, proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia_t Re: znalazłam na strychu... 07.07.04, 19:28 Hej! Bylabym zainteresowana kupnem jednego egzemplarza. Napisz na ile go wyceniasz. Pozdrawiam Gosia Ps. Moze byc na priv. Odpowiedz Link Zgłoś
malgorzata9 Re: znalazłam na strychu... 07.07.04, 21:03 Zaczęłam to wszystko przeglądać. Sporo tego bo są wydania i poranne i wieczorne, oraz jeden nr Gazety Polskiej z dnia pogrzebu. Zabawne są ogłoszenia i reklamy z tamtych czasów. Nie wiem co z tym zrobię, bo dla mnie wartości to sentymentalnej nie stanowi . Odpowiedz Link Zgłoś
higa Re: znalazłam na strychu... 08.07.04, 10:35 ale wartość sentymentalną stanowi (mam nadzieję) Twój Dziadek. nie pomyślałaś o wzięciu pod uwagę tego, co on by chciał żebyś z tym zrobiła? Nie sadzę że zbierał te gazety z myślą żeby jego wnuki mogły na tym zarobić, tylko dlatego że Piłsudski był dla niego ważny w taki czy inny sposób (to już rola wnuczki żeby wiedziec dlaczego). Mi osobiście byłoby wstyd zarabiac na uczuciach mojego Dziadka. OK - każdy może mieć inne zdanie - ja mam takie - od tego jest chyba to forum. Odpowiedz Link Zgłoś
allaxx1 oddaj do muzeum. 08.07.04, 13:12 Powinni się ucieszyć a Ty będziesz mogła pokazać w przyszłości dziecku pamiątkę dotyczącą Waszej rodziny Odpowiedz Link Zgłoś
malgorzata9 Re: znalazłam na strychu... 08.07.04, 14:03 Ojojoj, bardzo przepraszam, ale ja nigdzie nie powiedziałam, że mój dziadek był z Piłsudczykami w jakikolwiek sposób związany! Po co zaraz uderzac do mojego poczucia winy? z dziadkiem nikt z nas kontaktu nie miał, poniewaz on tego sobie nie życzył. to nie był dobry człowiek. Niestety nie mam dziadka, z którego mogłabym być dumna Cóż, on zbierał wszystko! Nie sądzę, zebym się nad tym roztkliwiała. Przykro mi,że Cie uraziłam nie wiem czym. Przeczytaj moje 2 posty jeszcze raz, ok? dziekuję. Odpowiedz Link Zgłoś