marusia_ogoniok_102
04.11.12, 15:59
Zachciało się studentowi ciasta.
Nie ma miksera - trudno, jest widelec. Nie ma miski - co mnie tam, jest rondelek. Nie ma formy - co za problem, jest sąsiadka.
Jest piekarnik. No właśnie, piekarnik.
Piekarnik pamięta chyba samego Gomułkę.
W piekarniku, zresztą tak samo jak na kuchence, nie da się regulować płomienia. Czyli temperatura nie chce stać w miejscu, tylko sukcesywnie rośnie.
Ma ktoś pomysł, jak utrzymać w tym rzęchu 180 stopni...?