nauczycielka98
06.11.12, 14:24
Coś tam napisałam, nie do końca to było moje, widzę, że wątek nada żywy... Internet daje mi do tego prawo; nikogo nie skrzywdziłam, nie obraziłam, parę osób coś tam konstruktywnie odpowiedziało. Najwięcej burzy wywołała forma, chyba nie do końca zrozumiana, bo żenada, głupoty, bo wcale nie śmiesznie (wcale nie o wywołanie uśmiechu chodziło), bo pączkujaca grafomania, bo konotacje są takie... Dostało się mnie, dziecku, mojemu nickowi (cokolwiek znaczy). Mogłam ja, mogły Komentatorki, Internet daje nam wzgledna anonimowość; każdy jest odpowiedzialny za to, co pisze. Wątek był głupi i jeszcze głupszy się zrobił, ale na to już nie miałam wpływu. Pozdrawiam! Jestem jedną z Was!