pade 29.11.12, 15:47 Co czytałyście i uznajecie za godne polecenia z literatury erotycznej? Ja do dziś czule wspominam "Pamietniki Fanny Hill", a Wy? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
morgen_stern Re: Skoro nie Grey, to co? 29.11.12, 15:56 Wszystko Sade'a oprócz 120 dni Sodomy, bo już nie zdzierżyłam. Są pewne granice, a za takie uważam zabawy z kałem. "Historię O" uważam za nudną i przereklamowaną. Chyba rzeczywiście Fanny Hill najlepsza "Klaudyna" Colette to bardzo dobra powieść z subtelną erotyką. Ale rozumiem, że ma być łopatologicznie Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Skoro nie Grey, to co? 29.11.12, 16:02 Ale rozumiem, że > ma być łopatologicznie a brońboże! nic z tych rzeczy! to nie będzie erotyka a porno z filmem jest chyba to samo, co z literaturą... ja nie chcę dla "opornych" ja chcę dla tych, z wyobraźnią Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Skoro nie Grey, to co? 29.11.12, 16:04 To Klaudyna będzie świetna. Odpowiedz Link Zgłoś
black-cat Re: Skoro nie Grey, to co? 29.11.12, 16:11 Opowiadania Anais Nin. Historia O też mi się podobała. A Pamiętników jakoś nigdy nie udało mi się doczytać do końca. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Skoro nie Grey, to co? 29.11.12, 16:15 O właśnie, o Nin zapomniałam. Oczywiście Henry Miller też do pary Odpowiedz Link Zgłoś
bloopsar Re: Skoro nie Grey, to co? 29.11.12, 16:13 Książki Anne Rice z cyklu o Śpiącej Królewnie. Też klimat BDSM, ale DUŻO lepsza pisarka u sterów Chyba były trzy części cyklu, zaczyna się od 'Przebudzenia Śpiącej Królewny'. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Skoro nie Grey, to co? 29.11.12, 16:27 wampiry, królewny i inne takie odpadają Odpowiedz Link Zgłoś
bloopsar Re: Skoro nie Grey, to co? 29.11.12, 16:32 > wampiry, królewny i inne takie odpadają Wampirów tam brak, za to królewien się kilka znajdzie A skąd taka dyskryminacja?? Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Skoro nie Grey, to co? 29.11.12, 16:37 hmmm, no bo ja, eeee, nie wierzę w bajki? Odpowiedz Link Zgłoś
bloopsar Re: Skoro nie Grey, to co? 29.11.12, 16:44 > nie wierzę w bajki To nie czytaj romansów z erotyką wśród płatków róż, tylko nowelki o facecie zbyt zmęczonym po całym dniu roboty żeby wykrzesać z siebie więcej niż kilka ruchów frykcyjnych i kobiecie zbyt zajętej myślami o kłopotach dziecka w szkole i czepialskiej szwagierce żeby nawet marzyć o jakimś opisywanym w pismach 'orgazmie' Ale czyż nie wolimy bajek? Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Skoro nie Grey, to co? 29.11.12, 16:49 a są takie nowelki? no dobra, wierzę w bajki, ale bohaterką niech będzie kobieta, z krwi i kości, żebym się z nią mogła utożsamic, w razie czego, a nie jakaś księżniczka czy, nie daj boże, wampirzyca płatki róż? to chyba tylko w harlequinach? Odpowiedz Link Zgłoś
bloopsar Re: Skoro nie Grey, to co? 29.11.12, 16:57 > a są takie nowelki? Pewnie są, choć nie znam. A wiesz że faktycznie mogły by być ciekawe > bohaterką niech będzie kobieta, z krwi i kości, żebym się z nią mogła utożsamic A nie, to faktycznie nie to. Chyba, że przypadkiem masz ojca-króla, który w ramach układu z innym potężnym królestwem oddaje im córkę na kilka miesięcy 'treningu' w duchu BDSM? > płatki róż? to chyba tylko w harlequinach? No fakt, tutaj raczej wykorzystują kolce róż Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Skoro nie Grey, to co? 29.11.12, 17:02 Chyba, że przypadkiem masz ojca-króla, który w ram > ach układu z innym potężnym królestwem oddaje im córkę na kilka miesięcy 'treni > ngu' w duchu BDSM? no własnie nie posiadam no cóż, pozostaje mi samej książkę napisać... Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Skoro nie Grey, to co? 30.11.12, 14:32 bloopsar napisała: > Książki Anne Rice z cyklu o Śpiącej Królewnie. Też klimat BDSM, ale DUŻO lepsza > pisarka u sterów Nie dałam rady przebrnąć przez tą serię. Może i lepsza pisarka, ale treść niekoniecznie. Grey to może i gniot, ale przynajmniej erotyka nie jest zniesmaczająca. Z tego co pamiętam dałam sobie spokój z czytaniem po jakiejś zoofilskiej scenie w książce. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Skoro nie Grey, to co? 29.11.12, 16:16 wspomniana Colette, "Małe ptaszki" Anais Nin... WAB wypuszcza teraz taką serię powiastek erotycznych w czerwonych okładkach, całkiem ciekawa, choć niektóre spośród tytułów, np. ten autorstwa Apollinaire'a są dość, hmm, dosadne i raczej dla osób z obniżonym lub nieistniejącym poziomem wrażliwości na świństwa Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Skoro nie Grey, to co? 29.11.12, 16:20 a 80 dni żółtych, niebieskich, czy jakich tam jeszcze? a Zachcianki? wiem, że to nowości, ale może ktoś juz czytał? Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Skoro nie Grey, to co? 29.11.12, 16:23 Nie tykałabym tego na twoim miejscu... Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Skoro nie Grey, to co? 29.11.12, 16:35 czytałaś? piszę listę do Mikołaja biblioteka siłą rzeczy odpada, hmm... huston, mam problem! Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Skoro nie Grey, to co? 29.11.12, 16:58 Nie, ale jeżeli coś powstało na fali popularności kiepskiej książki, to raczej nie może być dobre... Odpowiedz Link Zgłoś
kammik Re: Skoro nie Grey, to co? 29.11.12, 16:32 Czytałam żółte, jest ok, zwłaszcza jeśli się człowiek spodziewał czegoś jeszcze gorszego od Greya Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Skoro nie Grey, to co? 29.11.12, 16:41 u mnie w pracy zaczytują się tym Greyem, pozyczają wzajemnie kolejne części, a ja zrazona opiniami z forum, postanowiłam dzielnie, coby tego nie tykać tyle, że wychodzi na to, iż nie powinnam tykac niczego, co wydano w 2012 niedobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Skoro nie Grey, to co? 29.11.12, 16:57 Wynikało z nich, że Pawlak to niezły ogier był... Dobrze pamiętam? Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Skoro nie Grey, to co? 29.11.12, 17:57 A nie Leszek Miller?- jakoś tak mi się kojarzy,że tym ogierem był Miller Odpowiedz Link Zgłoś
soczek_bez_gazu Re: Skoro nie Grey, to co? 29.11.12, 18:52 Nieee to Miller był niezły ogier, Kwaśniewski był do niczego a Niesiołowski wykonywał na niej inne czynności seksualne i w ogóle był zboczuch Odpowiedz Link Zgłoś
lilly_about Re: Skoro nie Grey, to co? 29.11.12, 19:06 No, ja zapamiętałam, ze Kwaśniewski był nieruchliwy Z wypiekami na twarzy czytałam to pod kołdrą. Odpowiedz Link Zgłoś
soczek_bez_gazu Re: Skoro nie Grey, to co? 30.11.12, 00:43 ja to jako 10-latka wynorałam u dziadków w piwnicy, o seksie pojęcie miałam mgliste ale że byłam żądna wiedzy to żadnej książce z "momentami" nie przepuściłam. Pamiętam że się strasznie zbulwersowałam przy fragmentach z Kwaśniewskim, zwłaszcza że był wtedy prezydentem i mało że się prezentował jako burak to jeszcze Jolantę zdradzał!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lilly_about Re: Skoro nie Grey, to co? 30.11.12, 08:10 A ja sobie myślałam, że taka z nich piękna para, a on poleciał na młodszą. Odpowiedz Link Zgłoś
noname2002 Re: Skoro nie Grey, to co? 29.11.12, 17:46 "Emanuelle" Arsan Emanuelle fragmenty ksiazek Judith Krantz Odpowiedz Link Zgłoś
lalota Re: Skoro nie Grey, to co? 29.11.12, 17:55 Ja polecam zbior opowiadan "W lozku z...". Autorkami sa znane pisarki, ale wystepuja pod pseudonimami. Opowiadanka bardzo rozne i duza szansa, ze kazdy znajdzie cos dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: Skoro nie Grey, to co? 29.11.12, 18:57 Historia O spiaca krolewna ann rice tych starszych to tak fanny hill i wyznania gejszy mi sie tak jakos kojarza... Odpowiedz Link Zgłoś
borys314 Re: 29.11.12, 19:45 I to Ty, Pade, takie zgorszenie na forum szerzysz? Pozostaję w głębokim szoku... I jak to - Mikołaja będziesz prosić? Dzieci rozpakowują prezenty, teściowie rybkę zajadają, a Ty spod choinki jakieś BDSM wyciągasz, hm? Jak to sobie wyobrażasz? Dokładnie nam tu wytłumacz. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: 29.11.12, 22:10 Mikolaj wkłada prezenty pod poduszkę a nie pod choinkę zgorszenie, phi, myślałby kto, mamy w końcu 21 wiek, czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Skoro nie Grey, to co? 30.11.12, 00:10 Nie wiem czy było Killing me softly? Niestety nie znam polskiego tytułu. Odpowiedz Link Zgłoś
martishia7 Re: Skoro nie Grey, to co? 30.11.12, 14:26 "Strzała Kusziela" i następne tomy, Jacqueline Carey. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Skoro nie Grey, to co? 30.11.12, 14:36 Ostatnio czytałam Faceta na telefon. Jak tytuł sugeruje - wspomnienia męskiej prostytutki. Lekko napisane, nie zanotowałam zniesmaczających scen seksu. Jak na książkę erotyczną bardzo przyzwoicie, o ile komuś nie przeszkadza brak romantycznego happy endu Odpowiedz Link Zgłoś