barbibarbi Re: Mycie rąk 27.12.12, 15:45 Jak już musisz wiedzieć, proteza, to ja nie myję wcale tylko oblizuję. Odpowiedz Link Zgłoś
barbibarbi Re: Mycie rąk 27.12.12, 16:16 A ja takie mam pytanko przy okazji do protezy: proteza, ile razy dziennie sztuczną szczękę przepłukujesz? Pod bieżącą wodą, czy szklance? A dzieci jak sobie ze swoimi szczękami radzą? Bo u mnie, wiesz, nie ma takich tematów w rodzinie, naturalne ząbki mamy jak perełeczki. No to jak te kwestie zębowe u ciebie wyglądają, proteza? Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Protozoa, nie proteza. 27.12.12, 17:16 W jakim celu przeinaczasz jej nicka? Odpowiedz Link Zgłoś
barbibarbi Re: Protozoa, nie proteza. 27.12.12, 18:37 zasłużyla sobie klempa, wystarczy poczytać jej "oświecone" wypowiedzi w niektórych sygnaturkach. Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: Protozoa, nie proteza. 27.12.12, 21:55 Zgadzam się. To zdecydowanie nick do objęcia cudem niepamięci. Właścicielka zasłużyła sobie aż z nadmiarem. Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: Protozoa, nie proteza. 27.12.12, 22:40 Doskonale pamiętam zachowania Protozoy. Jednak "dowcip" z myciem protezy dość miałki był, na dodatek nie wiem co miał na celu. Poza tym Protozoa pisała ostatnio na forum dwa lata temu, w tym czasie wiele mogło się zmienić, nie rozumie kiszenia niechęci wobec jakiegoś nicku tak długo. Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: Protozoa, nie proteza. 27.12.12, 23:10 > Poza tym Protozoa pisała ostatn > io na forum dwa lata temu, w tym czasie wiele mogło się zmienić, nie rozumie ki > szenia niechęci wobec jakiegoś nicku tak długo. Wszyscy chętnie poczytamy na forum o cudownej przemianie protozoi. Niechże nam da tylko na to szansę. Odpowiedz Link Zgłoś
barbibarbi Re: Protozoa, nie proteza. 28.12.12, 10:21 imasumak napisała: > Doskonale pamiętam zachowania Protozoy. Jednak "dowcip" z myciem protezy dość m > iałki był, na dodatek nie wiem co miał na celu. Poza tym Protozoa pisała ostatn > io na forum dwa lata temu, w tym czasie wiele mogło się zmienić, nie rozumie ki > szenia niechęci wobec jakiegoś nicku tak długo. Taki "dowcip" jaki wątek. Dla mnie proteza mieści się w kategorii "podłość ludzka" i taką podłość trzeba napiętnować. Odpowiedz Link Zgłoś
protozoa Re: Mycie rąk 27.12.12, 16:15 Nie martw się na krótko. Widzę, że większość z Was niewiele się przez ten rok zmieniła. Może ten języczek przyda Ci się gdzie indziej- chłop Ci się ucieszy. Odpowiedz Link Zgłoś
papalaya [...] 27.12.12, 16:23 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Mycie rąk 27.12.12, 16:23 Dwa, lata kochanie. Dwa. A jak tam pacjenci za granicą? Czystsi, grzeczniejsi, wdzięczniejsi? Mniej chorzy? Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: Mycie rąk 27.12.12, 23:15 > A jak tam pacjenci za granicą? Czystsi, grzeczniejsi, wdzięczniejsi? Mniej chor > zy? No i czy bardziej uniżenie klęczą błagając protozoe o życie dla najbliższych. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 [...] 27.12.12, 16:29 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Mycie rąk 27.12.12, 17:11 Czesto. Po przyjsciu z dworu, po zmienianiu pieluchy, po glaskaniu psow i kota, przed gotowaniem, w czasie gotowania, przed jedzeniem, po jedzeniu, po skorzystaniu z toalety, etc Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: Mycie rąk 27.12.12, 17:18 Jak się zastanowi, to wychodzi mi podobnie jak u Ciebie, co najmniej 20x dziennie. Dziwne jest, że tak wiele osób w tym wątku uznało to za nerwicę natręctw, dla mnie to normalne zachowanie higieny. Odpowiedz Link Zgłoś
woi.mi Re: Mycie rąk 27.12.12, 18:30 Myję kiedy trzeba, krótko, nieraz tylko płuczę. Nigdy nie miałam żadnej "grypy" żołądkowej, rota itp. Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Mycie rąk 27.12.12, 21:48 woi.mi napisała: > Myję kiedy trzeba, krótko, nieraz tylko płuczę. A wystarczy tylko strzepnac albo zdmuchnac, Wode zaoszczedzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: Mycie rąk 27.12.12, 21:23 wlasnie, tez mnie to dziwi... zwyczajne mycie rak i juz nerwica... Odpowiedz Link Zgłoś
feniks_z_popiolu Re: Mycie rąk 27.12.12, 21:31 Autorka wątku myje co najmniej 20 razy poza pracą czyli 24-8=16 godz. Sen 6 godz. pozostaje 10 godz. czyli co 1/2 godz. staranne mycie rąk, pewnie nie licząc opłukania rąk np. w kuchni. Jak dla mnie dużo! Odpowiedz Link Zgłoś
imasumak Re: Mycie rąk 27.12.12, 21:38 Źle zrozumiałaś. Protozoa pisała o myciu w dniach, w których nie pracuje zawodowo. Zaznaczyła, że gdy pracuje, myje znacznie częściej (specyfika zawodu chirurga) Odpowiedz Link Zgłoś
nanuk24 Re: Mycie rąk 27.12.12, 21:52 A ja myslalam, ze po watku o myciu i zmianie bielizny mnie juz nic nie zaskoczy. Cikawa jestem, jak z myciem zebow sie sprawy Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Mycie rąk 27.12.12, 18:42 Moze z dziesiec,w domu jestem wczesnie rano i popoludniu.3razy toaleta daje 6,raz przygotowanie posilku to 8 i raz po przyjsciu to 9 i raz jak sie zabrudza Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Mycie rąk 27.12.12, 21:23 Nie mam pojęcia ile razy dziennie myję ręce. Nigdy mi nie przyszło do głowy aby liczyć częstotliwość i czas mycia. To chyba u Ciebie jakieś zboczenie zawodowe, że liczysz tą częstotliwość i czas. Myję z automatu kiedy trzeba i nigdy się nad tym nie zastanawiam, bo to taka norma, że po wyjściu z toalety, koniecznie po powrocie ze sklepu, przed przygotowywaniem jedzenia i po brudnych pracach. Odpowiedz Link Zgłoś
sanrio Re: Mycie rąk 27.12.12, 21:41 to na pewno był sprytny wstęp do kolejnego wątku nt szalejącej grypy - Protozoi nie było z rok a teraz wraca z jakimiś higienicznymi wątkami, w dodatku w zbiegu z tą drugą siejącą grozę "lekarką", no przecież aż po oczach bije... Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Mycie rąk 27.12.12, 21:55 > to na pewno był sprytny wstęp do kolejnego wątku nt szalejącej grypy - Protozoi > nie było z rok a teraz wraca z jakimiś higienicznymi wątkami, w dodatku w zbie > gu z tą drugą siejącą grozę "lekarką", no przecież aż po oczach bije... Bardzo możliwe, ale jeśli tak, to przed wirusami i tak ciężko się ochronić. Myję ręce po powrocie ze sklepu, ale butelkę z mlekiem wstawiam do lodówki bez szorowania - ile rąk jej dotykało ? Masło jest w papierku którego też się nie myje, a ja rozwijam papier na stole kuchennym i bez ponownego mycia rąk po rozwinięciu smaruję nim chleb - też pewnie przez sporo rąk przeszło. Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Mycie rąk 27.12.12, 22:06 > A ta druga lekarka to kto? Zdaje się, że Reszka nakręcająca schizę grypową. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Mycie rąk 27.12.12, 22:08 Nigdy mi nie przyszło do głowy aby > liczyć częstotliwość i czas mycia. To chyba u Ciebie jakieś zboczenie zawodowe > , że liczysz tą częstotliwość i czas. Myję z automatu kiedy trzeba i nigdy się > nad tym nie zastanawiam, bo to taka norma, że po wyjściu z toalety, koniecznie > po powrocie ze sklepu, przed przygotowywaniem jedzenia i po brudnych pracach. Dokladnie. W zyciu by mi nie przyszlo do glowy podliczac ile czasu "trace" na mycie rak. To by bylo tak jakbym liczyla, ze az 1-1,5 godziny poswiecam na przygotowanie posilku albo ze pol godziny na dojazdy do pracy, godzine na zakupy. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Mycie rąk 27.12.12, 23:18 z całą pewnością zbyt często, biorąc pod uwagę stan przesuszenia mojej skóry i konieczność nieustannej jej reanimacji za pomocą dobrych kremów typu SOS. Pewnie mam jakąś fobię Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: Mycie rąk 28.12.12, 00:55 Często. Ale nigdy nie liczyłam JAK często Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Mycie rąk 28.12.12, 00:58 Często, ale nie przeliczam na minuty ani nie licze ile razy. Odpowiedz Link Zgłoś
cancao Re: Mycie rąk 28.12.12, 04:38 Wystarczająco często, ale musiałabym upaść na głowę i przeturlać się kilka razy, żeby to liczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
aquarianna Re: Mycie rąk 28.12.12, 13:09 Myję po każdym wyjściu z WC, przed posiłkami, po powrocie do domu i wg potrzeb, gdy ręce czymś wybrudzę. Średnio dziennie wychodzi 5-7 razy, czasem, gdy sterczę przy garach wychodzi częściej. Myję normalnie, mydłem, góra 7-10 sekund. Nie biję się z gównem, więc mycie rąk częściej i intensywniej nie ma u mnie uzasadnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Mycie rąk 28.12.12, 17:23 Nigdy nie przyszło mi do głowy, zeby liczyć ile razy myję ręce. Ale z całą pewnością kiedy wstaję rano, idę siku, myć się i szykować śniadanie, to myję ręce raz, a nie trzy razy z rzędu... Odpowiedz Link Zgłoś