Kurczę za miesiąc mam termin porodu i juz mi się włączył strach paniczny. Mam już 2 letniego synka i traumę okrutną z poprzedniego porodu

( zawsze myślałam, ze mam wysoki próg bólu i wydawało mi się niedorzeczne że w trakcie porodu można z bólu krzyczeć..a jednak to doświadczenie zweryfikowało moje wcześniejsze przemyslenia. Darłam się bite 10godzin. Jak teraz będzie powtórka z rozrywki to chyba tego nie przeżyję..eh, tak tylko chciałam przelać moje obawy na ekran komputera co by mi sie lepiej zrobiło..no ale nie zrobiło

PS.co myślicie o imieniu dla dziecka: Gabrysia