Dodaj do ulubionych

antykoncepcja postkoitalna

17.01.13, 16:50
Drogie emamy, co sądzicie o tzw. antykoncepcji "po"?
Mam na myśli Escapelle, Postinor Duo.
Czy dla Was zażycie takiej tabletki jest moralne czy nie?
Szczególnie interesuje mnie zdanie emam-chrześcijanek.
Ps. Nie mam zamiaru nikogo prowokować, po prostu pytamsmile
Obserwuj wątek
    • nabakier Re: antykoncepcja postkoitalna 17.01.13, 17:05
      Ja nie chrześcijanka, ale się wypowiem. Myślę bardzo dobrze. Wypadki chodzą po ludziach i bardzo dobrze, ze takie ustrojstwo istnieje. Zwłaszcza dobrze dla kobiet po gwałtach.
      Moralnie- żadnych oporów. Co więcej: za bzdurne uważam opory chrześcijanek (tak, wiem, będzie się zaraz działo).
    • antyideal Re: antykoncepcja postkoitalna 17.01.13, 17:12
      miniofilka napisała:

      > Ps. Nie mam zamiaru nikogo prowokować, po prostu pytamsmile

      Ach te Twoje niewinne pytania big_grin
    • redheadfreaq Re: antykoncepcja postkoitalna 17.01.13, 17:19
      Absolutnie nie miałabym oporów, gdyby zaszła realna szansa zapłodnienia, a mi byłoby to nie na rękę. Bardziej obawiałabym się skutków ubocznych (rozregulowanie bardzo delikatnego w moim przypadku układu hormonalnego). Bo z etycznego punktu widzenia - co za różnica, czy przed, czy po? I ta, i ta forma nie dopuszcza do owulacji/zapobiega zagnieżdżeniu się zygoty.
    • iziula1 Re: antykoncepcja postkoitalna 17.01.13, 17:28
      Postinor D.opóźnia proces owulacji, zagęszcza śluz aby uniemożliwić plemnikom dostęp i utrudnia zagnieżdżenie zapłodnionego jajeczka, Escapelle podobnie - nie miałabym oporów.
    • 18lipcowa3 Re: antykoncepcja postkoitalna 17.01.13, 17:28
      O, to jest jakieś Escapelle? Nie znałam, fajna ekhm nazwa, Postinor brałam ze 3 razy wieki temu więc jestem do tyłu.
      Oczywiście jestem za.Z tym że to chyba ma krótki okres działania, jakieś 72 godziny po, prawda?
    • ciociacesia dla mnie osobiscie 17.01.13, 17:30
      nie do przejscia, ale ogólnie to moralne
    • stara.kociara Re: antykoncepcja postkoitalna 17.01.13, 17:32
      Jako chrześcijanka (luteranka, jak Ty) odpowiadam, że jest to sprawa, którą należy rozpatrzeć we własnym sumieniu. I tyle. Nie wiem, po co pytasz - sondę robisz? Jak Ci 90% odpisze, że to moralne, to zaczniesz stosować?
      • miniofilka Re: antykoncepcja postkoitalna 17.01.13, 19:05
        stara.kociara napisała:

        > Jako chrześcijanka (luteranka, jak Ty) odpowiadam, że jest to sprawa, którą nal
        > eży rozpatrzeć we własnym sumieniu. I tyle. Nie wiem, po co pytasz - sondę robi
        > sz? Jak Ci 90% odpisze, że to moralne, to zaczniesz stosować?

        Nie.
        Nigdy nie stosowałam, ale zastanawiam się, czy to jeszcze antykoncepcja czy już aborcja.
        • wuika Re: antykoncepcja postkoitalna 17.01.13, 21:13
          A dochodzi do ciąży, czy tylko jej zapobiega?
          • paskudek1 Re: antykoncepcja postkoitalna 18.01.13, 08:55
            a to zależy kogo pytasz i kto odpowiada smile Jak normalny lekarz to ci powie że do ciąży dochodzi gdy zapłodniona komórka jajowa ZAGNIEŹDZI sie w ścianie macicy, więc wszystko co poprzedza to zagnieżdżenie, nawet gdy do zapłodnienia doszło, to ANTYKONCEPCJA a ktoś kto uważa że zygota to juz człowiek powie ci ze to morderstwo. Taka jest niestety polaryzacja w tych sprawach, chociaz moze nie każdy powie od razu o morderstwie itp.
            • wuika Re: antykoncepcja postkoitalna 18.01.13, 08:56
              Morderstwo na dwóch połączonych komórkach, które na dobre jeszcze nie zaczęły się dzielić. Uwielbiam tę retorykę big_grin
              • paskudek1 Re: antykoncepcja postkoitalna 18.01.13, 09:10
                co chcesz, taka karma. Nie przetłumaczysz choćbyś pękła. Ja np. z dziką rozkoszą zadałabym panu Terlikowskiemu i panu Żalkowi pytanie o całkowity zakaz aborcji w świetle problemu ciąży pozamacicznej. Bo skoro całkowity to całkowity, i jak on się ma do "ochrony życia" smile Ale wątek nie na ten temat.
            • iuscogens Re: antykoncepcja postkoitalna 18.01.13, 09:29
              No więc właśnie, z punktu medycznego nie ma aborcji oczywiście nie ma, bo nie doszło do zagnieżdżenia. Z tym, że jak ktoś zakłada, że zycie zaczyna się od poczecia to naprawdę nie ma większej różnicy czy komórka przestanie się rozwijać przed czy po zagnieżdżeniu. Efekt jest ten sam.
    • kozica111 Re: antykoncepcja postkoitalna 17.01.13, 17:38
      Jeśli taka tabletka blokuje połączenie plemnika z jajkiem, nic mi do tego, jeśli natomiast uniemożliwia zagnieżdżenie jestem przeciw.
      • wioskowy_glupek Re: antykoncepcja postkoitalna 17.01.13, 18:14
        Kozica, tak z ciekawości pytam, jaka jest to dla Ciebie różnica ?
        • kozica111 Re: antykoncepcja postkoitalna 18.01.13, 09:21
          Zapłodnione jajko to dla mnie już potencjalny człowiek, krążące wokół siebie gamety nie są dla mnie nawet potencjalnym człowiekiem /i dlatego nie odprawiam ceremonii przy każdym okresie, jakby ktoś chciał być złośliwy/.
    • zebra12 Re: antykoncepcja postkoitalna 17.01.13, 17:45
      Brałam raz postinor - piszę jako chrześcijanka.
      To nie jest lek wczesnoporonny. Zmienia polaryzację jajeczka i uniemożliwia w związku z tym jego zapłodnienie. Dlatego nie widziałam problemu.
      Ciąży nie było, czyli lek zadziałał.
    • sundry Re: antykoncepcja postkoitalna 17.01.13, 17:54
      Z moralnego punktu widzenia nie mam zastrzeżeń, natomiast obawiałabym się dużej dawki hormonów. Gdybym nie musiała, to bym nie brała.
    • nabakier Re: antykoncepcja postkoitalna 17.01.13, 19:02
      Spójrz tu:
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13253923,Skandal_w_Kolonii__dwa_katolickie_szpitale_odmowily.html?lokale=poznan#BoxWiadTxt
    • miniofilka Re: antykoncepcja postkoitalna 17.01.13, 19:03
      Spytałam, bo zastanawiam się, czy "tabletka po" to jeszcze antykoncepcja czy już aborcja
      • echtom Re: antykoncepcja postkoitalna 17.01.13, 19:08
        Myślę, że bliżej antykoncepcji. Dla mnie to jest ta ostatnia akceptowalna granica przed aborcją.
      • iuscogens Re: antykoncepcja postkoitalna 18.01.13, 08:51
        No dla mnie właśnie z punktu moralnego wątpliwa, nie zastosowałabym właśnie dlatego, że nie wiadomo czy to będzie jeszcze antykoncepcja (nie dojdzie do zapłodnienia) czy już działanie o charakterze aborcyjnym (zapłodniony zarodek nie będzie mógł zagnieździć się).
    • jdylag75 Re: antykoncepcja postkoitalna 17.01.13, 20:12
      W ogóle współżycie jest niemoralne - fujfuj
      Dla mnie jako ematki-wierzącej spokojnie do przyjęcia. Z resztą kiedyś użyłam Escapelle, przeżyłam, ciąży nie było. Co więcej użyłam będąc w związku małżeńskim.
      (Z receptą też nie było problemu, z zakupem również, kupiłam w aptece koło domu, tam gdzie zwykle i rzetelnie naliczyli mi rabat.)
      • miniofilka Re: antykoncepcja postkoitalna 17.01.13, 20:25
        jdylag75 napisała:

        > W ogóle współżycie jest niemoralne - fujfuj
        > Dla mnie jako ematki-wierzącej spokojnie do przyjęcia. Z resztą kiedyś użyłam E
        > scapelle, przeżyłam, ciąży nie było. Co więcej użyłam będąc w związku małżeński
        > m.
        > (Z receptą też nie było problemu, z zakupem również, kupiłam w aptece koło domu
        > , tam gdzie zwykle i rzetelnie naliczyli mi rabat.)

        Mam wykupioną Escapelle na wypadek gwałtu.
        • aga_sama Re: antykoncepcja postkoitalna 17.01.13, 20:51
          Do czasu, aż zaszłam w ciążę, zawsze miałam w apteczce/ kosmetyczce postinor. Większość zjadły moje koleżanki smile ale i ja skorzystałam kilka razy.
        • jdylag75 Re: antykoncepcja postkoitalna 17.01.13, 20:52
          >
          > Mam wykupioną Escapelle na wypadek gwałtu.
          Myślę, że mądrze zrobiłaś. Nie poszłam tak daleko, ale mam 2 lekarzy którzy Escapelle wypiszą na poczekaniu, mam nadzieję, ze nie będę musiała korzystać.
          • echtom Re: antykoncepcja postkoitalna 17.01.13, 22:58
            > ale mam 2 lekarzy którzy Escapelle wypiszą na poczekaniu

            To masz szczęście, bo z tym bywa niezła jazda.
        • papalaya Re: antykoncepcja postkoitalna 17.01.13, 22:33
          miniofilka napisała:
          > Mam wykupioną Escapelle na wypadek gwałtu.
          >

          to musiałby być wyjątkowy desperat big_grin

          no, ale nie ma to jak wysokie mniemanie o sobie big_grin
          • miniofilka Re: antykoncepcja postkoitalna 17.01.13, 22:37
            papalaya napisała:

            > miniofilka napisała:
            > > Mam wykupioną Escapelle na wypadek gwałtu.
            > >
            >
            > to musiałby być wyjątkowy desperat big_grin
            >
            > no, ale nie ma to jak wysokie mniemanie o sobie big_grin
            >
            Mój mąż jest desperatembig_grin
            I poprzedni facet też nim byłbig_grin
            No, bo jak to z brzydkim babskiem ...?big_grin
            • papalaya Re: antykoncepcja postkoitalna 17.01.13, 22:44
              i jeszcze ten gwałciciel czyhający na ciebie w krzaczorach :CD
              • papalaya dla bezpieczeństwa 17.01.13, 22:53
                proponuję jeszcze gana i taser w kieszaniach, a pas cnoty na dooopie

                żaden zbok nie podskoczy, a licoh nie śpi big_grin
                • miniofilka Re: dla bezpieczeństwa 17.01.13, 23:01
                  papalaya napisała:

                  > proponuję jeszcze gana i taser w kieszaniach, a pas cnoty na dooopie
                  >
                  > żaden zbok nie podskoczy, a licoh nie śpi big_grin

                  Pas cnoty?
                  To se ne vratismile
                  W moim wieku?
        • lubie.garfielda Re: antykoncepcja postkoitalna 17.01.13, 22:57
          miniofilka napisała:
          > Mam wykupioną Escapelle na wypadek gwałtu.

          Tylko sprawdzaj datę ważności.
      • kosmitka06 Re: antykoncepcja postkoitalna 17.01.13, 21:28
        jdylag75 napisała:

        > W ogóle współżycie jest niemoralne - fujfuj
        > Dla mnie jako ematki-wierzącej spokojnie do przyjęcia. Z resztą kiedyś użyłam E
        > scapelle, przeżyłam, ciąży nie było. Co więcej użyłam będąc w związku małżeński
        > m.
        > (Z receptą też nie było problemu, z zakupem również, kupiłam w aptece koło domu
        > , tam gdzie zwykle i rzetelnie naliczyli mi rabat.)

        Miałam podobnie. Dużo by można dywagować na ten temat, ja mam swoje zdanie...
        Miałam minimalne podejrzenia że mogę być w ciąży... ale wolałam nie ryzykować (można mnie besztać wink) poza tym żadnych skutków ubocznych ani oznak że ciąża faktycznie była- mam w podświadomości że jej nie było.
    • swiete.jeze Re: antykoncepcja postkoitalna 17.01.13, 20:50
      miniofilka napisała:

      > Drogie emamy, co sądzicie o tzw. antykoncepcji "po"?

      Łeb napieprza po nich cały dzień, bez względu na wyznawaną religię.
      • jowita771 Re: antykoncepcja postkoitalna 17.01.13, 21:00
        Pecha masz, mnie nic nie napieprzało, organizm dobrze przyjął.
        • swiete.jeze Re: antykoncepcja postkoitalna 17.01.13, 22:34
          Możliwe.
    • jowita771 Re: antykoncepcja postkoitalna 17.01.13, 20:56
      Nie widze nic niemoralnego. Jak byłam chrześciajnką, to mi się zdarzyło zażyć. Nawet jakieś środki poronne miałam nagrane, ale nie było potrzeby. Ale to było w kraju, gdzie cos takiego jest legalne i dostępne.
      • papalaya Re: antykoncepcja postkoitalna 17.01.13, 22:35


        a teraz czym jesteś Stasiu?

        jowita771 napisał:

        > Nie widze nic niemoralnego. Jak byłam chrześciajnką, to mi się zdarzyło zażyć.
        > Nawet jakieś środki poronne miałam nagrane, ale nie było potrzeby. Ale to było
        > w kraju, gdzie cos takiego jest legalne i dostępne.
    • stuletnia_stokrotka Re: antykoncepcja postkoitalna 17.01.13, 21:03
      nie miałabym najmniejszego problemu z zażyciem w razie potrzeby
    • feel_good_inc Z tymi aborcjami to w ogóle ciekawa sprawa 17.01.13, 21:25
      Jeszcze do niedawna KRK i inne odmiany chrześcijaństwa uznawały, że dziecko nienarodzone nie ma duszy do któregoś tam dnia ciąży. Teraz z kolei nieomylne autorytety mówią, że ma ją od poczęcia. Obecnie też aborcja wysyła dzieci nienarodzone prosto do nieba, a jeszcze niedawno szły do otchłani. Trzeba się pilnować, bo zmienia się toto jak w kalejdoskopie w zależności jaka obecnie panuje linia w komite... znaczy, w twoim Kościele.

      Najwięcej dzieci nienarodzonych - jakieś 80-90% WSZYSTKICH zarodków morduje Bóg Wszechmogący, nie pozwalając im na zagnieżdżenie się w macicy. Ale on może. I wtedy to jest moralne. Bo kiedy człowiek to robi, to jest niemoralne.

      Co do religijnej odpowiedzialności ematek w tym temacie - co to ma do cholery za znaczenie? Czy głosowanie ma wpływ na niezbywalne i wieczne boskie prawa? Jak Jahwe uzna, że coś jest grzechem, to jest i tyle. Chyba, że Papież uzna inaczej, bo on ma immunitet w tych sprawach.
      • wtopek Białoruś cofa się do średniowiecza 17.01.13, 22:02
        i cerkiewnego ciemnogrodu

        "Prawo kobiet do przerywania ciąży na Białorusi zostało ograniczone. Mimo zmian, ustawodawstwo w zakresie aborcji u naszego wschodniego sąsiada należy do najbardziej liberalnych w całej Europie.

        Do tej pory aborcja na żądanie kobiety była na Białorusi legalna w zasadzie do dwudziestego ósmego tygodnia ciąży, a z ważnych względów medycznych - również w późniejszym okresie. Obecnie aborcję można przeprowadzać na życzenie kobiety tylko do dwunastego tygodnia ciąży. Przesłanką dokonania zabiegu mogą być następujące zdarzenia: zagrożenie życia kobiety lub płodu, zgwałcenie, kazirodztwo, śmierć partnera kobiety w czasie ciąży, pozbawienie wolności kobiety lub jej partnera, pozbawienie kobiety praw rodzicielskich, rozwód, wielodzietność (rozumiana jako wychowywanie przez kobietę co najmniej pięciorga dzieci) oraz dowiedzenie się o ryzyku genetycznego obciążenia płodu chorobą psychiczną lub somatyczną lub niepełnosprawnością. Dodatkowo komisja medyczna może udzielić zgody na dokonanie aborcji z innych przyczyn niż wymienione.

        Po dwunastym tygodniu ciąży, a przed upływem dwudziestego ósmego, kobieta będzie mogła domagać się przeprowadzenia zabiegu aborcji tylko w przypadku zgwałcenia lub pozbawienia praw rodzicielskich. Nadal możliwe będzie przeprowadzenie aborcji z ważnych powodów medycznych przez cały okres trwania ciąży."
    • guderianka Re: antykoncepcja postkoitalna 18.01.13, 09:00
      A mamy niechrześcijanki to co ? wink
      Sądzę, że każda kobieta powinna sama decydować o sposobie antykcepcji. WIEM jednak, że ja na taką bym się nie zdecydowała ze względow etycznych.
    • gato.domestico Re: antykoncepcja postkoitalna 18.01.13, 09:01
      pytanie z cyklu czy in vitro to aborcja vel masowy mord nienarodzonych smile
    • miniofilka Re: antykoncepcja postkoitalna 19.01.13, 13:21
      Hmm, co po niektórzy uważają, że pigułka "po" to aborcja
    • marycha1433 Re: antykoncepcja postkoitalna 19.01.13, 17:26
      Miniofilka, co z ciebie za chrześcijanka, skoro promujesz aborcję na forum?????
      Środki hormonalne to aborcja, bo uniemożliwiają zagnieżdzenie zapłodnionej komórki jajowej, w razie gdyby mimo zmiany chemicznej sluzu doszło do poczęcia dziecka.
      Chrześcijanin jest otwarty na życie i nie stosuje antykoncepcji, jak z jakichs powodów nie może mieć dzieci to nie współżyje z żoną/mężem.
      Tzw NPR stosuje się tylko aby zwiekszyć przerwy między narodzinami kolejnych dzieci, nie jako ucieczkę przed rozmnażaniem.
      No, ale co tu się spodziewać po protestantach, wszak to oni wymyslili pigułke antykoncepcyjną i to oni promują aborcję i rozwiązłość.
    • raczek-nieboraczek Re: antykoncepcja postkoitalna 19.01.13, 19:11
      Jako chrześcijanka i człowiek jestem na NIE.
      • miniofilka Re: antykoncepcja postkoitalna 19.01.13, 21:24
        Czemu?
        • raczek-nieboraczek Re: antykoncepcja postkoitalna 20.01.13, 16:58
          nie współżyje w dni płodne, w a dni niepłodne antykoncepcja nie ma sensu

          a gdy mnie najdzie ochota w dni płodne...
          no to co wtedy ? - a nic

          ja jestem fajna, mąż jest fajny, i znów będzie ktoś do kochania
          - jak można pozbywać się kogoś kto przyszedł do nas po miłość ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka