Drogie emamy, co sądzicie o tzw. antykoncepcji "po"?
Mam na myśli Escapelle, Postinor Duo.
Czy dla Was zażycie takiej tabletki jest moralne czy nie?
Szczególnie interesuje mnie zdanie emam-chrześcijanek.
Ps. Nie mam zamiaru nikogo prowokować, po prostu pytam