Dodaj do ulubionych

Spać, spać, spać...

19.01.13, 21:51
Znam dwie osoby, które potrafią spać dowolnie długo. Zasną o 21, wstaną o 13 następnego dnia. Ja bym tak nie potrafiła i trochę mnie to dziwi (życia przecież szkoda).
Uważacie, że taki sen mieści się w szerokiej normie czy może być efektem jakiejś choroby (np. tarczycy)?
Obserwuj wątek
    • ledowa Re: Spać, spać, spać... 19.01.13, 21:57
      Podobno Einstein długo spał.

      Ja znam za to ludzi, którzy śpią za krótko. Mój mąż np. w tygodniu śpi 3-4 godziny, ale to pracoholik.
    • marusia_ogoniok_102 Re: Spać, spać, spać... 19.01.13, 22:01
      Ja tak mam smile
      • jematkajakichmalo Re: Spać, spać, spać... 19.01.13, 22:18
        Ja tez smile
        Wczoaj poszlam spac o 22 a dzis maz obudzil mnie przed 13, gdyby nie on przespalabym chyba urodzny znajomej (zaproszenie bylo na 15) big_grin Uwielbiam spac, ale jak trzeba to wstaje bez problemu. Takie cos zdarza mi sie zazwyczaj w weekendy. Nie wiem, moze to tylko kwestia odespania tygodnia?? W tygodniu chodze spac grubo po polnocy i wstaje o 6.
        Chorob zadnych nie mam wink Tarczyca tez bez zarzutu.
    • bombastycznie Re: Spać, spać, spać... 19.01.13, 22:24
      ja tak mam, uwielbiam spać, jak mogę spać do woli to śpię, żartuję sobie że w poprzedni wcieleniu musiałam być jakimś zwierzęciem co przesypia zimę big_grin
      jak jestem bardzo zmęczona po kilku dniach, muszę to odespać, mój rekord w spaniu to 17godz snu, pracowałam wtedy w systemie 2/2 - 2 dni od 6-14, 2 dni wolnego, 2 dni od 14-22, 2 dni wolnego, drugiego dnia rannej zmiany jak wróciłam do domu to zasnęłam o 17, wstałam następnego dnia o 10 rano - męczy mnie wczesne wstawanie i zawsze muszę je odespać, ale jestem całkowicie zdrowa jeśli chodzi o tarczycę czy inne takie tam, po prostu tak mam, mój ojciec i brat też mogli by spać bez końca.
    • mika_p Re: Spać, spać, spać... 19.01.13, 23:03
      Mogę przespać ponad 12 godzin, ale głównie po kilkudniowym deficycie typu sen po 4-5 godzin na dobę.
      Jak jestem powysypiana, to nie mam potrzeby takiego odsypiania
    • cherry.coke Re: Spać, spać, spać... 19.01.13, 23:11
      Ja tak mam - nie mam mechanizmu budzenia sie. Jak mi budzik nie zadzwoni, to moge spac dowolnie dlugo. Mam to po ojcu.
      • pina_colada88 Re: Spać, spać, spać... 19.01.13, 23:15
        Chodzę późno spać, wstaję ok 12.
        Jak wstanę wcześnie to dwie drzemki dziennie (zasypiam byle gdzie).
        Nie ważne o której pójdę spać- przetestowane i wcześnie i późno.
        I tak jestem niewyspana.
        Noszę się z zamiarem sprawdzenia czy to nie TO
    • wespuczi Re: Spać, spać, spać... 19.01.13, 23:38
      zazdroszcze - budze sie dwie minuty przed budzikiem, ale moj chlop i staszy syn moga spac bez konca, w przypadku mlodego bardzo uzyteczne z okazji przeziebien, po prostu spi, budzi sie na siku i jakis sok.
      raz jak byl chory przespal 20 godzin.
      mlodszy syn budzi sie ze sloncem niemal.
      • pina_colada88 Re: Spać, spać, spać... 19.01.13, 23:53
        A ja tak nie chcę i z chęcią bym się zamienila.
        Budziki mnie nie budzą, znaczy budzą, ale dziesiąty z kolei.
        Chcialabym wstawać tak 7-8 wink
    • mruwa9 Re: Spać, spać, spać... 19.01.13, 23:43
      ja tak potrafie i tak bym chciala, ale sytuacja rodzinno-zawodowa mi na to nie pozwala, nad czym serdecznie ubolewam.
    • beverly1985 Re: Spać, spać, spać... 20.01.13, 12:26
      No mnie też szkoda zycia, chcialabym np. w weekendy wstawać rano aby mieć cały dzień, ale nie mogę. Jak byłam nastolatką to nie problem było wstać o 6.30, nawet w niedzielę- po to aby potem móc się cieszyć dniem. Teraz cieszę się spaniem tongue_out

      Jak wstanę kolo 10 w weekend, to zanim sie ogarnę z myciem, śniadaniem itp. jest juz południe sad. Moj kot podziela moje upodobanie, moje dziecko niestety nie ale daje sie przekupic bajkami.
      • pulcino3 Re: Spać, spać, spać... 20.01.13, 12:39
        Jak byłam nastolatką to potrafiłam spać od 21-22 do 13- 14 w weekendy, w tygodniu często zasypiałam do szkoły, po szkole potrafiłam bo obiedzie nad książką znowu zasnąć i przebudziś się na siku /papu i znowu położyć się spać w sesji nocnej. Niekiedy to aż mnie głowa po przebudzeniu bolała z "przespania" albo kręciło mi się tak jakbym na chaju była.
        Przeszło mi, obecnie nie potrafię długo spać wcześnie wstaje, krótko śpię, w nocy sto razy się wybudzam, w ciągu dnia nie potrafię się zdrzemnąć.
        Nic tylko zegar biolog.mi się przestawił chyba. Gdzieś oglądałam że właśnie w różnym wieku jest inna podaż ciała na melatoninę. I tak jak nastolatki potrafią spać długo, tak seniorzy będą wcześnie stawać.
        Dlatego pamiętając jak wół cielęciem był, nie boli mnie że mój nastolatek gnije w weekend do południa w łóżku.
    • mocmuszki Re: Spać, spać, spać... 20.01.13, 12:40
      Potrafie przespac cala noc nastepnie dzien i kolejną noc i rano wstane ok.8ej i powiem,ze nie jestem wyspanasmilesmilesmile

      uuuuwielbiam spacsmilesmilesmile
    • baltycki Re: Spać, spać, spać... 20.01.13, 12:45
      angazetka napisała:

      > Znam dwie osoby, które potrafią spać dowolnie długo.
      Znalem jedna taka osobe.
      Obudzilem sie ok. 7, wynioslem sie po cichutku, kawe wypilem, ona spala.
      Gazety kupilem, poczytalem przy 2 kawie, ona spala.
      Z nudow obralem ziemniaki na obiad, jeszcze poczytalem, ona spala.
      Ok.11 robilem sniadanie i budzilem, trzeciej kawy nie mialem ochoty pic sam smile
    • mnb0 Re: Spać, spać, spać... 20.01.13, 14:25
      E, tam. Zycia to szkoda na lazenie po galeriach handlowych itp.
      Sen to zdrowie.
      Ja w ciagu dnia musze sobie zrobic min. 2-godzinna drzemke.
    • ashraf Re: Spać, spać, spać... 20.01.13, 14:37
      Nie zasypiam szybko, za to dłuuuuugo śpię, mąż tak samo. W weekend, niebudzeni spokojnie potrafimy dociągnąć do 11:00-12:00 i wstajemy właściwie wyłącznie z poczucia przyzwoitości wink Przy dziecku na pewno się to zmieni, choć po cichu liczę na egzemplarz taki jak ja - moja mama uwielbia spać i przekazała mi to w genach, nie przeszkadzałam jej jako maluch.
    • joanekjoanek Re: Spać, spać, spać... 20.01.13, 20:28
      Tak mam i kiedyś mieszkałam z taką koleżanką w akademiku, w dwuosobowym pokoju.
      Ludzie normalnie zakłady robili, "jak długo one jeszcze będą spały".
      Byłyśmy lokalną atrakcją. Obie byłyśmy doskonale zdrowe, a ona to nawet w sumie mało piła.
      Przemile wspominam ten przespany w większości semestr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka