Dodaj do ulubionych

Czy to zdrada?

16.07.04, 11:41
Poradźcie proszę jak zareagować... Otóż wczoraj dowiedziałam się że mój mąż
dzwoni na tzw. sekstelefony. Nie wiem jak wyglądają jego rozmowy z tymi
paniami i nawet chyba nie chcę wiedzieć. Dodam, że tych połączeń było chyba
ok. 4 czy 5 (w ciągu ostatnich dwóch miesięcy).
Ale wcześniej już też mu się to zdarzyło, zaraz po urodzeniu naszego syna
(synek ma teraz 12 m-cy). Powiedziałam mu wtedy, że to okropne, że tego nie
akceptuję, że czyję się z tym podle. Nie robiłam awantury tylko rozmawiałam z
nim o tym co się stało starając się pamiętać, że "facet ma swoje potrzeby" a
zagrożona ciąża a potem połóg prawie wykluczają ich "zaspokojenie".
No więc wtedy starałam się zareagować w miarę spokojnie, ale teraz to już nie
wiem. W zasadzie to czuję się zdradzona. A może robię z igły widły, mam
mętlik w głowie. Jak z nim rozmaiwać? Wczoraj przyniósł wielki bukiet kwiatów
na przeprosiny. Tłumaczy, że za rzadko się kochamy i próbuje mnie za to
obwiniać. Ale przecież to nie tylko moja wina. On ciężko pracuje, późno
chodzi spać, jest zmęczony.
Nie jestem w stanie porozmawiać o tej sprawie z przyjaciółką tą czy inną bo
po prostu jest mi głupio... wstydzę się. Dlatego proszę kochane emamy o radę.
Obserwuj wątek
    • samumer Re: Czy to zdrada? 16.07.04, 12:15
      dla mnie to nie jest zdrada, ale czy za pieniążki wydane na takie telefony nie
      lepiej kupić coś dla dziecka lub do domu.?
      Chyba Twój mąż zdaje sobie sprawę ,że wygląd osoby po drugiej stronie słuchawki
      może nieco odbiegać od opisywanego przez nią w trkacie rozmowy/jest taka fajna
      reklama w telewizji , jak starsza pani robiąca na drutach dyszy słodko do
      słuchawki/.
      Dla mnie jest to zachowanie trochę niedojrzałe.
      Nakazy i zakazy tu chyba nic nie zmienią.Pozostaje rozmowa, spytaj jak on
      czułby się gdybys to Ty dzwoniła na sex telefon dla pań /a jest w ogóle
      taki?/.pozdrawiam
    • krolisia Re: Czy to zdrada? 16.07.04, 12:44
      tez sadze ze to nie jetst zdrada ale chyba zadna kobieta nie chcialaby zeby maz
      robil cos takiego.A te rozmowy naprawde duzo kosztuja.Kuzyn mojego meza jak
      mial 17 lat to tez sie "bawil" w cos takiego.Dostal 2 rachunki telefoniczne na
      15 tys.zl.A jego rodzice od 7 lat tona w dlugach...On mowil ze to jest bardzo
      wciagajace i ze trudno sie od tego odzwyczaic.Jego rodzice zablokowali nuemry
      zaczynajace sie na 0-700.Tylko ze nie wiadomo jakby na to zareagowal twoj
      maz.Nie znamy dokladnie twojej sytuacji,nie wiemy czy sie mocno kochacie
      itd.Teoretycznie moglby sobie wtedy znalezc kochanke,a to juz by byla zdrada...
      • mona12 Re: Czy to zdrada? 16.07.04, 13:29
        Właśnie to mnie najbardziej przeraża - że to wciąga... i co może być dalej?
        A tak w ogóle to między nami układa się bardzo dobrze, bardzo się kochamy.
        Mieliśmy kilka trudnych chwil (kto ich nie miał), ale udało nam się je
        przetrwać i teraz jest już w porządku. Po tym, jak sprawa wyszła wczoraj na jaw
        mąż słał mi sms-y jak bardzo mnie kocha, przyniósł róże. Ale nie przeprosił
        mnie, on chyba nie czuje się zbytnio winny.
        • gosienka28 Re: Czy to zdrada? 16.07.04, 13:52
          Niestety, ja nie byłabym w stanie tego zaakceptować. Jeśli się naprawde kocha,
          trzeba być skłonnym do poświęceń, być odpornym na wszelkie pokusy. I jeśli mój
          facet by tak postąpił, nie miałąbym żednych wątpliwości że zdradza lub
          zdradziłby mnie przy najbliższej okazji również w rzeczywistości. A swoją
          drogą, są przecież różne sposoby na zaspokojenie potrzeb seksualnych, nie
          możecie wspólnie nad tym popracować? Pozdrawiam.
    • zabcia_m Re: Czy to zdrada? 16.07.04, 13:50
      Nie jest to zdrada, jezeli rozumie się zdradę jako stosunek seksualny z "inną".

      Ale gdyby np. on za to nie płacił, tylko miał taką "telefoniczną" przyjaciółkę,
      z którą by to robił to myślałybyśmy raczej, że to już jest zdrada.
      W takim razie mniejszym złem jest jak sobie mąż skorzysta z domu publicznego
      niż z darmowej kochanki?

      Nie wiem, ale dla mnie osobiście pojęcie zdrady nie jest tylko związane z
      fizycznością. To jest tylko moje zdanie i gdybym była na Twoim miejscu nie
      godziłabym sie na to... dlatego przykro mi, ze Cie to spotyka, ja bym się czuła
      okropnie... mimo kwiatów, mimo zapewnień o miłości...

      Jesli on tez przyzna, że to nałóg, a Ty wciąż się z tym nie będziesz mogła
      pogodzic to zablokujcie numer 0-700.

      Pozdrawiam
      Żabcia
    • ulala72 Re: Czy to zdrada? 16.07.04, 13:52
      mona12 napisała:

      > "facet ma swoje potrzeby" a zagrożona ciąża a potem połóg prawie wykluczają
      ich "zaspokojenie".

      Mona, niczego nie wykluczają, można przecież pomysleć o "alternatywnych"
      metodach zaspokajania potrzeb męża - we dwoje, w zaciszu domowym... Możesz
      nawet zapytać go o prefernacje w tym względzie. Warto pomysleć, bo sz koda kasy
      na takie telefony...
      Pozdrawiam i życzę ciekawych rozwiązań smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka