mentolka
20.02.13, 10:54
W pierwszej klasie liceum katechetka puściła nam " Niemy krzyk" - film na którym sfilmowany był przebieg aborcji, ze szczegółami , zarówno " zewnątrz"-jak wyciągają narzędziami po kawałku jak i " wewnątrz " -obraz z USG- jak instrumenty docierają do płodu, jak go rozrywają, reakcja dziecka itp. Pamiętam jak moje koleżanki wymiotowały na lekcji oglądając to. Katechetka siedziała dumna, niewzruszona. Po latach co prawda dowiedziałam się,że ten film jest jedną wielką manipulacją, ale nie o to chodzi. Zastanawiam się czy wy też miałyście puszczany ten film na religii? W jakim wieku i jaka była wasza reakcja. I co teraz sądzicie na temat puszczania takich filmów dzieciom. W moim przypadku film przyniósł zamierzony efekt- przez lata biegałam i podpisywałam wszystkie możliwe petycje za całkowitym zakazem aborcji, nawet kosztem życia matki. Ale na szczęście mi przeszło.