Problem dziecko na basenie

23.02.13, 21:50
Mam problem i nie wiem jak go ugryzc dlatego prosze o rade sytuacja wyglada tak mieszkamy w Niemczech corka niespalna 6 letnia chodzi do przedszkola w ktorym obowiazkowa jest nauka plywania.Wyglada to tak ze raz w tygodniu dzieci w grupach sa wozone na basen.Pewnego dnia postanowilam zobaczyc jak corka radzi sobie na basenie i to co zobaczylam wywolalo u mnie przerazenie.Opiekunka wprowadzila dzieci na basen rozebraly kurtki i dzieci razem z dwoma pracownikami basenu przeszyl do przebieralni a opiekunka zostala na holu.Dzieci w wieku 3do 6 lat same musialay sie przebrac w przebieralni.Pozniej mozna bylo je obserwowac przez specjalna szybe.Najgorsze ze kiedy po skonczonym plywaniu wychodzily ja wychlilam sie i zerknelam do przebieralni i zobaczylam ze dzieci przedzieraja sie przez ok 20 nagich mezczyzn.W tym samym czasie wojsko zaczynalo plywanie lub konczylo.A wiec dzieci przebieraly sie w tym samym pomieszczeniu a kiedy wychodzily byl taki tlok ze naprawde ledow co sie wydostaly.Oczywiscie wiekszosc dzieci wzrostem akurat siegala mezczyznom wiecie do czego.Mi sie wlosy zjezyly...Oczywiscie przy wychodzeniu dzieci pracownikow basenu juz nie widzialam dzieci wychodzily pojedynczo tak jak sie ubieraly opiekunka je wylypywala w holu i pomagala ubierac.
I teraz nie wiem co mam zrobic? czy przesadzam czy sytuacja jest niepokojaca?
Opikunka i tak ma mnie juz za przewrazliwiona mamuska po tym jak nie zgodzilam sie by dziecko nocowalo w przedszkolu bo taka nocna atrakcje wymyslila dyrekcja przedszkola.Wtedy tez powiedzialam ze nie rozumiem tego nocnego biwakowania w przedszkolu i opiekunka patrzyla na mnie jak na idiotke.Co teraz zrobic?
    • kosmopolis Re: Problem dziecko na basenie 23.02.13, 21:59
      Zaglądałaś do szatni pełnej nagich facetów?
      Że też nikt cię nie pogonił... Gdyby jakiś facet zaczął tak zaglądać do damskiej, to pewnie zaraz policja by przyjechała.
      • 9eliza Re: Problem dziecko na basenie 23.02.13, 22:03
        kosmopolis napisał(a):

        > Zaglądałaś do szatni pełnej nagich facetów?
        > Że też nikt cię nie pogonił... Gdyby jakiś facet zaczął tak zaglądać do damskie
        > j, to pewnie zaraz policja by przyjechała.

        To nie byla szatnia dla facetow a szatnia dla wszystkich drzwi byly jedne prowadzily do holu z prysznicami.a tak w ogle to skoro moja 6 letnia corka moze sobie pogladac tych facetow to czemu ja bym nie mogla.
        • kosmopolis Re: Problem dziecko na basenie 23.02.13, 22:07
          Pierwszy raz słyszę o takim basenie, naprawdę. Nie ma podziału na szatnię damską i męską??? Nawet w najbardziej reliktowych basenach, na jakich byłam, taki podział był. Bardziej bym się obawiała tego, ze basen w ogóle nie jest bezpieczny dla dzieci niż tego, że zobaczą kilka penisów.
          • 9eliza Re: Problem dziecko na basenie 23.02.13, 22:16
            kosmopolis napisał(a):

            > Pierwszy raz słyszę o takim basenie, naprawdę. Nie ma podziału na szatnię damsk
            > ą i męską??? Nawet w najbardziej reliktowych basenach, na jakich byłam, taki po
            > dział był. Bardziej bym się obawiała tego, ze basen w ogóle nie jest bezpieczny
            > dla dzieci niż tego, że zobaczą kilka penisów.

            Kurcze moze tam byla jeszcze jakas szatnia damska nie wiem.Moze pracownicy wprowadzili dzieci do meskiej no ale w grupie sa i dziewczynki i chlopcy.Wiesz mi raczej nie chodzi o to ze corka zobaczy penisa chociaz wolala bym oszczedzic jej tego widoku ale bardziej o to ze jednak na swiecie istnieja pedofile i ja nie wiem czy tam akurat takiego nie ma.To mnie martwi ze moje dziecko nagie moze byc z jakims nagim pedofilem.Ten basen jest w czasie przedszkola i nie moge tam jezdzic i pilnowac dzieci a jak widze opiekunka ktorej za to placa tez tego nie robi.
    • paskudek1 Re: Problem dziecko na basenie 23.02.13, 22:04
      jak dla mnie sytuacja nie do pomyslenia. Mój syn w tym roku (3 klasa podstawówki) jeździl na basen ale opiekunka wchodziła z nimi na hale basenową. Pilnowała "kluczy" do szafek itp. Pilnowala zeby dziewczyny posuszyły wlosy. Opcja że dzieciaki mialby sie przebierać czy tylko przechodzic przez szatnię z mężczyznami - dla mnie kosmos. Ale co do nocki w szkole - to byla najwieksza atrakcja dla dzieciaków smile w grudniu spali jedną noc, tuż przed feriami dwie.
    • daisy Re: Problem dziecko na basenie 23.02.13, 22:15
      Koszmar i wariactwo. Nie zgodziłabym się na taką organizację basenu dla małych dzieci. Nie przesadzasz. Pod czyją opieką były dzieci po wyjściu z basenu, w szatni? Przecież nie mogą zostawać bez opieki. Porozmawiałabym o tym z dyrekcją poważnie, a gdyby nie pomogło, zorganizowałabym prowokację, prosząc męża, żeby wmieszał się w tłum w szatni i zgarnął córkę w czasie tego "niepilnowanego" przebierania się dzieci.
      • 9eliza Re: Problem dziecko na basenie 23.02.13, 22:24
        daisy napisała:
        . Porozmawiałabym o tym z dyrekcją p
        > oważnie, a gdyby nie pomogło, zorganizowałabym prowokację, prosząc męża, żeby w
        > mieszał się w tłum w szatni i zgarnął córkę w czasie tego "niepilnowanego" prze
        > bierania się dzieci.

        Najlepsze to bylo to ze wlasnie w tym dniu z dziecmi byla dyrektorka przedszkola bo opiekunka grupy byla chora.Dyrektorka stala w tym samym miejscu co ja wiec tez musiala widziec co sie dzieje.To przedszkole od kilku juz lat prowadzi nauke plywania wiec dziwie sie ze jeszcze nikt nic nie powiedzial.
        • e-kasia27 Re: Problem dziecko na basenie 23.02.13, 22:59
          Skoro miałaś dyrektorkę pod nosem, to dlaczego od razu z nią nie porozmawiałaś??

          Gdy bym ja zobaczyła, że moje dziecko jest tak traktowane i zostawiane samo, bez opieki, to bym zrobiła rozróbę, nie tylko w przedszkolu, ale i w kuratorium, i jeszcze pewnie w prasie i telewizji.
          To jest skandal, aby takie małe dzieci były zostawiane bez opieki.
          Przecież to strach puścić dziecko w takie warunki z tak nieodpowiedzialnymi ludźmi.

          W szkole mojego syna wychowawczyni wchodziła razem z dziećmi na basen, też się przebierała w kostium, pomimo tego, że była też przecież kadra basenowa.
          Wychowawczyni nie wchodziła do wody, ale stała na brzegu i pilnowała, patrzyła, co dzieciaki robią.
          Oprócz tego zawsze były do pomocy dwie mamy, które wchodziły z dziećmi do szatni i pomagały się przebierać i suszyć.
          No i ani w szatni, ani na terenie basenu nie było żadnych obcych dorosłych w czasie, gdy dzieciaki miały tam zajęcia - basen był zarezerwowany wyłącznie dla szkoły.
          • 9eliza Re: Problem dziecko na basenie 23.02.13, 23:07
            e-kasia27 napisała:

            > Skoro miałaś dyrektorkę pod nosem, to dlaczego od razu z nią nie porozmawiałaś?
            > ?

            Bo nie chcialam jej przeszkadzac w wylapywaniu i ubieraniu dzieci.Dzieci wychodzily i jednoczensnie dorosli wlasnie ci faceci.Wiec naprawde bylo zamieszanie i malo miejsca i nie czas na rozmowy.

      • echtom Re: Problem dziecko na basenie 23.02.13, 22:46
        Może to taka europejska norma, choć "sprzeczna z kulturą" zacofanego Polaka.
    • triss_merigold6 Re: Problem dziecko na basenie 23.02.13, 22:50
      Podchodząc pragmatycznie, załatwiłabym dziecku od lekarza zwolnienie z obowiązkowego basenu.
      Nie wyraziłabym zgody na taką naukę pływania tzn. w takich warunkach i bez opieki.
    • panpaniscus Re: Problem dziecko na basenie 23.02.13, 23:03
      NAPRAWDĘ nie zgodziłaś się na nocowanie w przedszkolu??? Kurczę a ja do tej pory mam wyrzuty sumienia, że wyjechaliśmy zanim córki grupa miała tę atrakcję - dostępną tylko "starszakom" i bardzo pożądaną przez wszystkie młodsze dzieci.

      Twojej córce się nic nie stanie, jeśli zobaczy penisa albo męski/chłopięcy tyłek. Bardziej może jej zaszkodzić, jeśli zobaczy twoją reakcję na nagich mężczyzn. Ci faceci się tam przebierali przed basenem, nie uprawiali seks. Niepotrzebnie się niezdrowo podniecasz.
      • 9eliza Re: Problem dziecko na basenie 23.02.13, 23:16
        panpaniscus napisała:

        > NAPRAWDĘ nie zgodziłaś się na nocowanie w przedszkolu??? Kurczę a ja do tej por
        > y mam wyrzuty sumienia, że wyjechaliśmy zanim córki grupa miała tę atrakcję - d
        > ostępną tylko "starszakom" i bardzo pożądaną przez wszystkie młodsze dzieci.
        >
        Moja corka jest widocznie inna kiedys gdy odebralam ja o 16 ej zamiast o 14ej to zastalam ja w spazmach.Wszyskie dzieci z jej grupy jeszcze spaly z misiami wiekszosc nawet sikala na materacyki.No i nie chcialam by spala cala noc na materacu na podlosze.No ale wtedy miala cos ponad 4 latka to inna historia.

        > Twojej córce się nic nie stanie, jeśli zobaczy penisa albo męski/chłopięcy tyłe
        > k. Bardziej może jej zaszkodzić, jeśli zobaczy twoją reakcję na nagich mężczyzn
        > . Ci faceci się tam przebierali przed basenem, nie uprawiali seks. Niepotrzebni
        > e się niezdrowo podniecasz.

        Ale skad mogle wiedziec co oni tam robili skoro nie bylo tam doroslego opiekuna? z panem Andrzejem Samsonem rodzice tez pewnie zostawiali dzieci mowiac ze sexu pewnie nie uprawia.Problem w tym ze tam gdzie sa male dzieci ktore nie potrafia odpowiednio zareagowac opisac sytuacji nie mozna sobie zakladac niczego.
        • carmita80 Re: Problem dziecko na basenie 24.02.13, 16:46
          9eliza napisał(a):


          > Moja corka jest widocznie inna kiedys gdy odebralam ja o 16 ej zamiast o 14ej t
          > o zastalam ja w spazmach.Wszyskie dzieci z jej grupy jeszcze spaly z misiami wi
          > ekszosc nawet sikala na materacyki.No i nie chcialam by spala cala noc na mater
          > acu na podlosze.No ale wtedy miala cos ponad 4 latka to inna historia.

          A co jest nie tak w spaniu a materacu na podlodze cala noc?
      • wioskowy_glupek Re: Problem dziecko na basenie 23.02.13, 23:30
        A ty niepotrzebnie nie myślisz, dziewczyno tu nie o zobaczenie penisa chodzi tylko o realne zagrożenie pedofilem, to raz a dwa że to jest po prostu logistycznie niebezpieczne. Dorosły facet dziecka nie zauważy, może mu krzywdę zrobić. Dzieci były kompletnie niepilnowane.
        • czar_bajry Re: Problem dziecko na basenie 23.02.13, 23:43
          Co teraz zrobic?

          Wymyślić inny nick i inny temat bo ten jest za cienki jak na to forum
          Tu trolle muszą wykazać się większą inwencją...
          • 9eliza Re: Problem dziecko na basenie 23.02.13, 23:55
            czar_bajry napisała:

            > Co teraz zrobic?
            >
            > Wymyślić inny nick i inny temat bo ten jest za cienki jak na to forum
            > Tu trolle muszą wykazać się większą inwencją...

            Hmmmm jak sie nazywa ta choroba gdzie czlowiek wszedzie widzi trolle lub szare myszki? ah juz wiem schizofrenia...Czar bajery mimo wszysko trzymaj sie dzielnie.
            • czar_bajry Re: Problem dziecko na basenie 24.02.13, 00:02
              Wszędzie?
              Tylko tam gdzie ktoś chce stworzyć wątek gigant a marnie mu konfabulacja wychodzi...

              .Czar bajery mimo wszysko trzymaj sie dzielni
              > e.
              Bajery- to jest to co stworzyłaś...
    • gosia.w40 Re: Problem dziecko na basenie 23.02.13, 23:59
      To co piszesz to jakiś niewyobrażalny kosmos, mówiąc szczerze nie wierzę. Systematycznie jeżdżę na basen jako opieka (dzieciaki w wieku 6- 10 lat) i nie wyobrażam sobie, żeby nie pomóc im wytrzeć głów itp. Z szatni, gdzie się przebierają korzystają też inni, pojedynczy ludzie. Ostatnio był mały problem, bo nie pojechał kolega i musiałam wejść do szatni męskiej pomóc przebrać się chłopcom. A co do rodziców dzieci, to nie mogę się nadziwić głupocie, żeby dać dziecku rajtki, a nie dać klapek.
      • 9eliza Gosiu 24.02.13, 00:10
        Gosiu czyli tam gdzie ty jezdzisz dziewczynki wchodza do damskiej a chlopcy do meskiej szatni?
        W przypadku mojej corki to opiekunka pomagala suszyc wlosy ale suszarki byly juz na tym korytarzu gdzie dzieci juz wyszly z tej przebieralni.
        Bylam tam tylko raz ale zamierzam sie przyjrzec sytuacji.Rozmawialam ze znajoma ktora ponoc kiedys zapytala opiekunke dlaczego nie wchodzi z dziecmi i ta odpowiedziala ze nie moze a znajoma nie dopytywala wiecej.Jeszcze znajoma powiedziala ze dobrze ze trafilam na dyrektorke bo ta cala godzine siedziala na tym basenie przy szybie bo opiekunka to ponoc na zakuzpy w tym czasie wychodzi sobie.
        • paliwodaj Re: Gosiu 24.02.13, 00:29
          >Dzieci w wieku 3do 6 lat same musialay sie przebrac w przebieralni.

          potwornym jest fakt ze 6 latek jest forsowany do samodzielnego ubrania sie, pewnie to odcisnie sie pietnem na jego psychice, wszak powinna cala rodzica mu majtki nakladac.
          Tu pojechalas ostro, nasze 3 latki maja obowiazek same sie ubrac, a zadaniem rodzica w dzien "basenowy" jest tak ubrac dzieciaka do przedszkola zeby sam sie obsluzyl.

          Co do szatni wspolnej z brygada wojska to uwazam ze zmyslasz
          • gosia.w40 Re: Gosiu 24.02.13, 08:02
            Oj zdarza sie, że i siedmiolatki mają problem z ubraniem się tak, aby nie zmoczyć spodni, nieraz suszyłam zmoczone nogawki, nie wyobrażam sobie samego trzylatka na basenie, bez pomocy osoby dorosłej w ubieraniu. W przedszkolu moich dzieci często widzę panią zapinającą guziki, poprawiającą czapki, szaliki itp. dzieciom. Wracając do basenu szatnia na buty i kurtki jest jedna , ale do przebierania sie w stroje oddzielna dla kobiet (dziewczynek) i mężczyzn (chłopców). Idealna sytuacja jest wtedy, gdy opiekunami są i kobieta i mężczyzna, ale nie zawsze tak jest. Opiekun (nauczyciel) jest zawsze na basenie, może też się kąpac, ale musi wyjść i wysuszyć sie zanim zrobia to dzieci, aby potem byc dyspozycyjnym
            • przeciwcialo Re: Gosiu 24.02.13, 08:58
              Taki siedmiolatek to jakas niezdara. Wytrzeć też się nie potrafi? Dzieci wychodzą z pod prysznica, wycierają się a potem ubierają. Żadnych kałuz wody w przebieralni nie ma.
              • iwles Re: Gosiu 24.02.13, 09:39

                dzieci pod prysznic wchoda w klapkach i w tych samych mokrych klapkach przechodza do szafek z ubraniami, więc podłoga robi sie mokra. No i przez te mokre od klapek nogi wciągają suche majtki, ktore nieraz się pomoczą, a cialo nie jest wytarte ręcznikiem tak super-hiper, więc i skarpetki, niby suche, ciężko włożyć na mokre stopy, i przy zakładaniu spodni, nogawki często pomoczą sie od mokrej podlogi.
                O ile 10-latek sobie jako-tako poradzi, mając odpowiednio dużo miejsca i czasu, to młodsze dzieci mogą mieć niewielki problem, glownie ze starannością ubrania się.
                • przeciwcialo Re: Gosiu 24.02.13, 09:44
                  Jeżdżę czasem z klasą syna - klasa druga siedmiolatki., jeździłam z klasa starszego i wybacz ale takich kwiatków nie widziałam. Dzieci najnormalniej w świecie wycierają się same a z ubraniami idą do SUCHYCH przebieralni. Nie ma gdzie się zmoczyć.
                • krecik Re: Gosiu 24.02.13, 10:33
                  > dzieci pod prysznic wchoda w klapkach i w tych samych mokrych klapkach przechod
                  > za do szafek z ubraniami, więc podłoga robi sie mokra. No i przez te mokre od k
                  > lapek nogi wciągają suche majtki, ktore nieraz się pomoczą, a cialo nie jest wy
                  > tarte ręcznikiem tak super-hiper, więc i skarpetki, niby suche, ciężko włożyć n
                  > a mokre stopy, i przy zakładaniu spodni, nogawki często pomoczą sie od mokrej p
                  > odlogi.

                  Przepraszam, ze zapytam, ale co z tego? Co z tego, ze nie super hiper? Co z tego, ze nogawka bedzie pomoczona u dolu? Co z tego, ze bedzie im trudno zalozyc skarpetke?
                  To nie jest jakis mega problem chyba jak Jasio wroci do szkoly/przedszkola z mokra nogawka? Spodnie wyschna. Przy odrobinie tlumaczenia dziecko sie w koncu nauczy, ze trzeba bardziej uwazac.

                  > O ile 10-latek sobie jako-tako poradzi, mając odpowiednio dużo miejsca i czasu,
                  > to młodsze dzieci mogą mieć niewielki problem, glownie ze starannością ubrania
                  > się.

                  I? Czy nie na tym polega nauka zycia i samodzielnosci? Trzy razy sie zle wytrze, a za czwartym spedzi troche wiecej czasu na wycieraniu i juz nie pomoczy majtek. Lajf.

                  Ag
                  • czar_bajry Re: Gosiu 24.02.13, 12:31
                    To nie jest jakis mega problem chyba jak Jasio wroci do szkoly/przedszkola z mokra nogawka? Spodnie wyschna. Przy odrobinie tlumaczenia dziecko sie w koncu nauczy, ze trzeba bardziej uwazac.

                    Mega problem to nie ale nie jestem pewna czy powrót z basenu przy -15 z mokrą nogawką/skarpetką wyjdzie dziecku na zdrowie, a sporo grup wraca jeszcze do szkoły na zajęcia lub świetlicę.
                    Nie jestem za wyręczaniem 8 latków w ubieraniu ale mimo wszystko trzeba ich przypilnować przynajmniej w okresie jesienno - zimowym
                • aquarianna Re: Gosiu 24.02.13, 16:19
                  > O ile 10-latek sobie jako-tako poradzi,

                  Jako tako? Jako tako to sobie radzą właśnie 6-7 latki.
                  10-latek radzi już sobie bardzo dobrze.
                  No chyba, że jak miał te 6-7-8 lat to go jeszcze wycierała, suszyła i ubierała mama i faktycznie nie miał jak się nauczyć.
                  • przystanek_tramwajowy Re: Gosiu 24.02.13, 16:32
                    Moje dziecko jako 6-latek chodziło na Lato w mieście. 3 panie zabierały 30-osobową grupę i wiozły autobusem na basen. Tam dzieciaki same się przebierały, a potem ubierały i suszyły. Potem jako siedmiolatek chodził na Zimę w mieście. Scenariusz ten sam. Nikt nie umarł z powodu niedosuszonej głowy lub mokrych nogawek od spodni. Teraz ma 8 lat i chodzi na dodatkowe zajęcia na basenie. Do szatni wchodzi sam. Ja zostaję w holu.
              • czar_bajry Re: Gosiu 24.02.13, 12:26
                Taki siedmiolatek to jakas niezdara. Wytrzeć też się nie potrafi? Dzieci wychod
                > zą z pod prysznica, wycierają się a potem ubierają. Żadnych kałuz wody w przebi
                > eralni nie ma.


                Jakaś nawiedzona jesteś i nie znasz realiów na basenie.
                Zacznij może od wizyty w przebieralni z grupą dzieci a jeszcze lepiej jako kolejna grupa dzieci a potem zastanów się co piszesz...
                • przeciwcialo Re: Gosiu 24.02.13, 12:39
                  Trzeci rok jeżdżę na basen, najpierw z klasa starszego syna teraz młodszego. Dzieci naprawdę same potrafią się powycierać i ubrać, rodzice co najwyżej głowy pomagają suszyc.
                  • czar_bajry Re: Gosiu 24.02.13, 13:39
                    Nie twierdzę że nie potrafią, trzeba je tylko dopilnować a im starsze dzieci tym mniej pilnowania potrzebują.
    • aquarianna Re: Problem dziecko na basenie 24.02.13, 00:37
      > I teraz nie wiem co mam zrobic? czy przesadzam czy sytuacja jest niepokojaca?

      Obawiam się, że w kraju, w którym przyszło Ci mieszkać, taka sytuacja nie wzbudza większych sensacji. Ani fakt, że dzieciaki muszą się same przebrać, ani fakt, że szatnie są koedukacyjne, bo z dużym prawdopodobieństwem są tam też zamykane, oddzielne przebieralnie, ale najwyraźniej nikomu nie przyszło do głowy, by z nich korzystać.

      > Opikunka i tak ma mnie juz za przewrazliwiona mamuska po tym jak nie zgodzilam
      > sie by dziecko nocowalo w przedszkolu bo taka nocna atrakcje wymyslila dyrekcja
      > przedszkola.

      Miałaś prawo, jeśli uważasz, że Twoje dziecko bałoby się lub po prostu nie chciało. Ale takie nocne biwakowanie to już nie nowość i stanowi sporą atrakcję dla maluchów. Więc może warto nad tym pomyśleć przy następnej okazji, szkoda by dziecko poczuło się wykluczone.

      > Co teraz zrobic?

      Może najpierw pogadaj z innimi rodzicami, co o tym sądzą. Jeśli okaże się, że to norma, to jest takie przysłowie - jeśli wszedłeś między wrony, musisz krakać jak i one smile
    • franczii Re: Problem dziecko na basenie 24.02.13, 08:18
      A nie jest tak, ze w szatni personel basenowy pomaga dzieciom?
      Nie wyobrazam sobie, zeby 3 - 6 latki zrobily kolo siebie wszystko. Pomijam samo przebieranie ale zeby przy tym nie pogubily i nie pozostawialy polowy rzeczy. Poza tym kwestia bezpieczenstwa i dyscypliny i porzadku. Ktos dorosly musi nad tym czuwac.
      • gosia.w40 Re: Problem dziecko na basenie 24.02.13, 08:33
        tam, gdzie ja jeżdżę, jet to obowiązek nauczycieli. Nie wyobrażam sobie,żeby w czasie gdy dzieci pływają, iśc na zakupy. Co by sie stało, gdyby któreś dziecko zasłabło, rozcięło nogę,lała mu się krew z nosa itp? Od tego jest nauczyciel, aby dziecku pomóc. Owszem można poczytać gazetę, pograć na komórce, ale być i obserwować, co sie dzieje. Gdyby moje dziecko jeździło na basen bez opieki tzn. pani robiąca zakupy, nawet w szkole, a co dopiero w przedszkolu, na pewno bym interweniowała na ogólnym zebraniu. Nie dopuszczalna jest też sytuacja, gdy nauczyciel robi zakupy, gdy grupa jest w kinie - a tak się niestety zdarza
        • przeciwcialo Re: Problem dziecko na basenie 24.02.13, 09:00
          Na basenie sa instruktorzy i ratownicy i to oni pełnią opiekę nad dziecmi na hali basenowej a nie nauczycielki.
        • franczii Re: Problem dziecko na basenie 24.02.13, 09:37
          Na wiekszosci basenow rzeczywiscie to nauczyciele i rodzice ochotnicy pomagaja dzieciom w szatni. Ale znam tez nieliczne baseny gdzie dzieci nawet male zostawia sie w drzwiach szatni i odtad zajmuja sie nimi pracownicy basenu.
    • lusitania2 Re: Problem dziecko na basenie 24.02.13, 08:21
      9eliza napisał(a):

      Co teraz zrobic?

      zrobić porządek z głową zaczynając od wyrzucenia z niej brudnych myśli.
    • kozica111 Re: Problem dziecko na basenie 24.02.13, 08:28
      Juz widzę jak mój niespełna 3 latek rozbiera się /to jeszcze możliwe/ a następnie po basenie suszy i ubiera sie prawidłowo /to juz mało prawdopodobne/ w ubrania i wychodzi z basenu.Bajka, tzn bajki opowiadasz.
    • przeciwcialo Niemieckie przedszkola 24.02.13, 08:35
      mają ciut inne standardy niz polskie. Dla Niemców pewnie to nie był problem że dzieci weszły do wspólnej szatni z dorosłymi.
    • lady-z-gaga Re: Problem dziecko na basenie 24.02.13, 09:31
      >Co teraz zrobic?

      Jak to co? Pójść do dyrektorki niemieckiego przedszkola i powiedziec jej, że na polskim forum taka sytuacja byłaby nie do pomyslenia tongue_out
    • krecik Re: Problem dziecko na basenie 24.02.13, 10:25
      > Dzieci w wieku 3do 6 lat same musialay sie przebrac w przebieralni.

      Nic chesz chyba powiedziec, ze twoja niespelna szescioletnia corka nie umie sie przebrac w kostium kapielowy?

      > A wiec dzieci przebieraly sie w tym samym pomieszczeniu a kiedy wychodzily by
      > l taki tlok ze naprawde ledow co sie wydostaly.Oczywiscie wiekszosc dzieci wzro
      > stem akurat siegala mezczyznom wiecie do czego.Mi sie wlosy zjezyly...
      > I teraz nie wiem co mam zrobic? czy przesadzam czy sytuacja jest niepokojaca?

      Jesli cie to niepokoi, porozmawiaj o tym w przedszkolu. Czy jest to konieczne, aby dzieci przebieraly sie we wspolnej szatni.
      Ale obawiam sie, ze spotkasz sie z niezrozumieniem. Z opowiadan znajomych wynika, ze to specyfika kraju i jestes skazana na etykietke przewrazliwionej.

      > Opikunka i tak ma mnie juz za przewrazliwiona mamuska po tym jak nie zgodzilam
      > sie by dziecko nocowalo w przedszkolu bo taka nocna atrakcje wymyslila dyrekcja
      > przedszkola.Wtedy tez powiedzialam ze nie rozumiem tego nocnego biwakowania w
      > przedszkolu i opiekunka patrzyla na mnie jak na idiotke.Co teraz zrobic?

      Masz do wyboru albo sie dostosowac do kanonow kulturowych kraju, w ktorym mieszkasz, albo dalej byc przewrazliwiona.
      O ile jestem w stanie zrozumiec kwestie basenu, to wydziwianie na nocne biwakowanie w przedszkolu nie za bardzo. To znaczy, jesli twoja corka nie chciala, to w porzadku, ale taka impreza sama w sobie jest generalnie czyms fantastycznym dla takich dzieci. Pomaga im sie usamodzielniac i pozwala zobaczyc, ze sa w stanie spedzic noc bez rodzicow i nic im sie nie dzieje.
      Moze powinnas spojrzec na swoj styl matkowania troche z boku, czy czasem nie za bardzo "kwoczysz" nas swoja corka? Nie mowie, ze tak jest, ale przyjrzyj sie tubylcom, jaki jest ich styl i czym sie od nich roznisz.

      Ag
    • sarling Re: Problem dziecko na basenie 24.02.13, 10:30
      Następnym razem zamiast 20 żołnierzy wpisz 20 KLERYKÓW i będziesz miała taki odzew, że hej!
      • 9eliza dzieki za rozsadne odpowiedzi 24.02.13, 11:16
        Dziewczyny ktore udzielily rozsadnych odpowiedzi na temat slicznie dziekuje.
        Dla tych ktore nie koniecznie zrozumialy dzieki za rozsmieszenie mnie z rana i wyjasniam
        ze nie mam problemu z tym ze moja 6 latka sama musiala sie ubrac bo jak pisalam dzieci ubieraly sie jak umialy wychodzily z przebieralni i opiekunka pomagala dalej ubierac kurtke czy buty wiec skoro cos by bylo nie ubrane to napewno by poprawila.
        Chodzi o sam fakt ze dzieci nie byly w osobnej szatni i np nikt nie stal i nie prosil o nie wchodzenie nago.
        W nastepnym tygodniu znowu sie tam przejade i przyjze sie sprawie blizej oraz porozmawiam z nauczycielka a w najgorszym wypadku sama wejde do tej szatni i bede pilnowac dzieci.Mam gdzies to co pomysli o mnie opiekunka tym bardziej ze dowiedzialam sie ze w zeszlym roku z placu zabaw uciekla jej dwojka chlopcow i wrocili sobie do domu jednego z nich a ona nic nie zalowazyla.To juz wole byc przewrazliwiona.
        • 9eliza Re: dzieki za rozsadne odpowiedzi 24.02.13, 11:20
          A jeszcze dodam ze zapytalam was bo wiem ze w niemczech inaczej podchodzi sie do nagosci na plazach jest wiekszy procent nagich dzieci niz tych ubranych i to nie tylko maluchy ale wiedywalam tez np 12 latki.No i w ogle na plazach dosc duza liczby doroslych bywa nago.Ja najwiekszy problem mam z tym ze dzieci byly same z nieznajomymi nagimi doroslymi.
        • baltycki Re: dzieki za rozsadne odpowiedzi 24.02.13, 13:10
          9eliza napisał(a):

          > sama wejde do tej szatni
          Nie boisz sie 20 nagich mlodych zolnierzy?
          Ja bym sie bal wejsc do szatni z 20 nagich mlodych kobiet.
          • lady-z-gaga Re: dzieki za rozsadne odpowiedzi 24.02.13, 16:30
            baltycki napisał:
            > Nie boisz sie 20 nagich mlodych zolnierzy?


            Dziewczyna odważna jest. Chce wyjśc niebezpieczeństwu naprzeciw
            napisała przecież: "W nastepnym tygodniu znowu sie tam przejade i przyjze sie sprawie blizej" big_grin
            • alfabetta Re: dzieki za rozsadne odpowiedzi 24.02.13, 17:23
              Popłakałam się ze śmiechu. To teraz tylko pozostaje zaśpiewać:

              цaревнa, цaревнa, цaревнa мoя
              не бoйcя, не бoйcя кoзoцкoвo хyя!
            • zurekgirl Re: dzieki za rozsadne odpowiedzi 24.02.13, 17:36
              Nagosc mnie nie martwi wcale, wole zeby moje dziecko wiedziqlo jak nagi czlowiek w normalnej czynnosci jak przebieranie wyglada niz zeby mi potem szoku doznala jak sie przed nia jakis wariat postanowi obnazyc (oby nigdy tfu tfu). Wolalabym jednak, zeby jakis opiekun dzieci byl w szatni. Nie wiem w sumie dlaczego, przezorna chyba jestem i tyle. Wierze, ze szesciolatki sie same obrobia, ale trzylatki juz srednio. Fajnie, ze sie w mokrych majtkach hartuja jak jest w miare cieplo, ale na mroz bym takiego niedosuszonego nie wypuscila.
        • hanalui Re: dzieki za rozsadne odpowiedzi 24.02.13, 18:42
          9eliza napisał(a):

          > Chodzi o sam fakt ze dzieci nie byly w osobnej szatni i np nikt nie stal i nie
          > prosil o nie wchodzenie nago.

          Pytanie zasadnicze: czy jest tam osobna szatnia, 2: to przeszkadza ci ta nagosc czy nie bo sama sobie przeczysz
    • thorgalla Re: Problem dziecko na basenie 24.02.13, 16:46
      Skoro byli nadzy to skąd wiesz,że to wojsko było?
      I gdzie można spotkać 20 nagich żołnierzy? Pełny adres proszę big_grin
      • lady-z-gaga Re: Problem dziecko na basenie 24.02.13, 17:22
        thorgalla napisała:

        > Skoro byli nadzy to skąd wiesz,że to wojsko było?

        Bo szli czwórkami wink
        • aquarianna Re: Problem dziecko na basenie 24.02.13, 17:41
          lady-z-gaga napisała:

          > thorgalla napisała:
          >
          > > Skoro byli nadzy to skąd wiesz,że to wojsko było?
          >
          > Bo szli czwórkami wink

          Ew. prezentowali broń wink
          • majenkir Re: 24.02.13, 17:54
            aquarianna napisała:
            > Ew. prezentowali broń wink


            O rany, padnebig_grinbig_grinbig_grin
            Ja chce na ten basen!!!


            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
            Charty
            • nabakier Re: 24.02.13, 18:43
              ja też! (Lipcowa wybacz- siiikam )big_grin
      • 9eliza droga thorgalla 24.02.13, 18:29
        thorgalla napisała:

        > Skoro byli nadzy to skąd wiesz,że to wojsko było?
        > I gdzie można spotkać 20 nagich żołnierzy? Pełny adres proszę big_grin

        Zwyklam nie odpowiadac na glupie pytania ale dla ciebie zrobie wyjatek ,wyobraz sobie ze gdy przebierali sie byli nadzy a gdy wychodzili razem z dziecmi mieli juz mundury.Adres basenu chetnie napisze ci na pw.
        • baltycki Re: droga thorgalla 24.02.13, 18:49
          9eliza napisał(a):

          > gdy przebierali sie byli nadzy a gdy wychodzili razem z dziecmi mieli
          > juz mundury

          A wczoraj jeszcz nie bylas pewna

          "Najgorsze ze kiedy po skonczonym plywaniu wychodzily ja wychlilam sie i zerknelam do przebieralni i zobaczylam ze dzieci przedzieraja sie przez ok 20 nagich mezczyzn.W tym samym czasie wojsko zaczynalo plywanie lub konczylo"

          Podejrzewam, ze tych 20 zolnierzy mialo za zadanie wylacznie "uatrakcyjnic" watek.

    • olewka100procent Re: Problem dziecko na basenie 24.02.13, 18:20
      i to jest właśnie różnica mentalności polskiej a niemieckiej, ciebie szokuje penis , dla nich to jest widocznie coś naturalnego . Pytasz co zrobić ? wróć do polski ...no chyba, że w końcu zrozumiesz, że PENIS to część ludzkiego ciała taka sama jak inne
      • 9eliza Re: Problem dziecko na basenie 24.02.13, 18:35
        Alez Olewko mnie wcale nie szokuja penisy nawet mieszkam nad samym jeziorem i co lato moje dziecko widzi pelno penisow tych malych i duzych bo niemcy lubia sie rozbierac.Przeczytaj wszysko jeszcze raz a dowiesz sie ze przeraza mnie mysl ze dzieci byly tam bez nalezytej kontroli ze gdyby wsrod byl pedofil to bylo by nieciekawie.A wiesz w niemczech tez zdarzaja sie zboczency jakis rok temu pedofil zgwalcil i zamordowal 10 latka.Nie ma to tez znaczenia czy to bylo 20 zolniezy czy 5 dziadkow z domu starocw czy 10 nastolatkow.
        • edelstein Re: Problem dziecko na basenie 24.02.13, 18:48

          Z tego co napisalas weszly z dwoma pracownikami a nie same.Tak na serio to nie wiesz czy opiekun w przedszkolu nie Ma takich ciagot.Dlatego dziecko nalezy uswiadamiac co to jest "zly dotyk".
          • 9eliza Re: Problem dziecko na basenie 24.02.13, 19:01
            dwoch pracownikow zabralo grupe dzieci i bylo by ok gdyby odprowadzilitez grupe a tak nie bylo
        • aquarianna Re: Problem dziecko na basenie 24.02.13, 19:00
          > gdyby wsrod byl pedofil to bylo by nieciekawie.

          Ale tak technicznie rzecz biorąc - co konkretnie ten pedofil mógłby zrobić w obecności 20 dorosłych osób i podobnej liczby dzieci?
        • hanalui Re: Problem dziecko na basenie 24.02.13, 19:04
          9eliza napisał(a):

          > Przeczytaj wszysko jeszcze raz a dowiesz sie ze przeraza mnie mysl
          > ze dzieci byly tam bez nalezytej kontroli ze gdyby wsrod byl pedofil to bylo by
          > nieciekawie.

          Sugerujesz ze pedofil porwalby dziecko z szatni pełnej ludzi i opieka wylapujaca dzieci w holu?
          • estelka1 Re: Problem dziecko na basenie 26.02.13, 18:38
            Nie czytasz ze zrozumieniem moja droga. Ci żołnierze przecież wychodzili z dziećmi big_grin
        • hanalui Re: Problem dziecko na basenie 24.02.13, 19:09
          9eliza napisał(a):

          > moje dziecko widzi pelno penisow tych malych i duzych bo niemcy lubia si
          > e rozbierac.

          I w jaki sposób chronisz przed okiem pedofila? Bo ze odzieniem to nie wątpię, ale to chyba o wiele za mało bo pedofile zwykle wybierają ubrane osoby na ofiary, chyba zadajesz sobie z tego sprawę
      • triss_merigold6 Re: Problem dziecko na basenie 24.02.13, 18:38
        No mnie nie szokuje, ale nie chciałabym żeby dzieci w wieku przedszkolnym bez opieki rodziców dzieliły basenową otwartą przebieralnię z gromadą dorosłych mężczyzn.
      • baltycki Re: Problem dziecko na basenie 24.02.13, 18:40
        olewka100procent napisała:

        > PENIS to część ludzkiego ciała taka sama jak inne
        Baby nie ludzie, wiedzialem.smile
        • nabakier Re: Problem dziecko na basenie 24.02.13, 18:46
          oj no nie wiesz, że chłop polskiej baby nie ma penisa wink
    • an.16 Re: Problem dziecko na basenie 24.02.13, 19:51
      No jesteś przewrżliwioną mamuśką. I to mocno. Dla mojej też niespełna 6 letniej córki nocowanie u koleżanki jest wielką frajdą. Szkoda, że przedszkole na to nie wpadło. Byłoby jeszcz eweselej. Niemcy są mniej pruderyjni od nas i przebywanie w szatni basenowej nago bez względu na wiek i płeć jest zupełnie normalne i nie kojarzy się z nie wiadomo czym. Dziwi cię, że 6 latki same ubierają się i rozbierają? Żałosne.
      • 9eliza Re: Problem dziecko na basenie 24.02.13, 20:26
        an.16 napisała:

        > No jesteś przewrżliwioną mamuśką. I to mocno. Dla mojej też niespełna 6 letniej
        > córki nocowanie u koleżanki jest wielką frajdą. Szkoda, że przedszkole na to n
        > ie wpadło. Byłoby jeszcz eweselej. Niemcy są mniej pruderyjni od nas i przebywa
        > nie w szatni basenowej nago bez względu na wiek i płeć jest zupełnie normalne i
        > nie kojarzy się z nie wiadomo czym. Dziwi cię, że 6 latki same ubierają się i
        > rozbierają? Żałosne.

        Najbardziej dziwi mnie ze ciebie czytac w szkole nie nauczyli....Przeczytaj sobie ze jak corka miala nocowac w przedszkolu to miala 4 lata.No i gdzie to niby sie dziwie ze 6 latki sie same ubieraja? mnie nie dziwie nawet jak 3 latki sie same ubieraja.Pisalam ze same sie ubieraja ale chodzilo mi o to ze nie weszla z nimi opiekunka czyli czytaj dziwie sie ze BYLY W PRZEBIERALNI SAME a nie ze sie same mialy ubierac.

        Sytuacja dziwi mnie pod takim samym kontem gdyby opiekunka zostawila same dzieci na placu zabaw i poszla na zakupy przy okazji proszac jakas matke innego dziecka by sie nimi zajela.To tej kobiecie placa za opieke nad dziecmi to ona byla w pracy wiec nie rozumiem dlaczego nie weszla do przebieralni i nie wykonywala swojej pracy.
    • mamusia1999 Re: Problem dziecko na basenie 24.02.13, 20:28
      tez meiszkam w Niemczech, tez dzieci w przedszkolu byly wozone na basen. nie obowiazkowo bynajmniej. z tgeo co wiem ( w jakim landzie meiszkasz) czasem obowiazkowa jest tzw. Vorschule czyli ostatni rok w przedszkolu, ale plywalnia? nuaka plywania obowiazuje dopoiero w szkole. moje dzieci jezdzily na niewielki, dzeilnicowy basen. kwestia przebierlani byla wiec latwa do opanowania. ba, w ogole jej nie bylo: przedszkole mialo wydzileone godziny i dzieci byly na plywalni same. w godzinach otwarcia dla szerokiej publicznosci przebieralnie u mnie zawsze sa zbiorcze, ale podzielone na meskie i damskie. opiekunek jezdzilo zawsze wiecej niz dwie, dzeici przebieraly i myly sie....unisex (bo tak chcialy, zadnemu nie przyszlo do glowy sie wstydzic) ale wykorzystywaly oba , meski i damski, prysznice/przebieralnie, zeby bylo sprawniej.tak ze pod kazdym prysznicem/w kazdej szatni byla opiekunka. przewaznie dlugowlose dziewczynki byly odbierane przez mamy, zeby opanowac suszenie.
      w szkole do dziewczat zamawia sie dyzurne mamy do obslugi dziewczynek i dzieci dziela sie juz na meska i damska przebieralnie.

      nocleg w przedszkolu nie budzi we mnie zadnego sprzeciwu. przedszkolaki bez nadzoru w publicznych mieszanych szatniach to jakis chaos.
      • 9eliza Re: Problem dziecko na basenie 24.02.13, 20:47
        Dziekuje Mamusiu za odpowiedz.
        No coz widze ze bede musiala na sile sie wprosic jako taka mama pomagajaca.Plywanie jest obowiazkowa ale mi bardzo zalezalo zeby moja corka naucyla sie plyawac bo ona wskakiwala na gleboka wode nie miala zadnego strachu przed woda wiec w jej przypadku nauka plywania jest konieczna.Na stronie basenu widze ze maja wipisane ze nauka pywania dla dzieci i godziny ustalone ale jak widac inni tez w tym czasie mogla korzystac z basenu.dzieci zajmuja tylko jeden tor.Dzieci tez tak jak piszesz przebieraja sie przy sobie i sie nie wstydza.W zeszylm roku cale przedszkole chodzilo na saune wszyskie dzieci nago ktora jest w przedszkolu ale w tym roku nie chodza ponioc sanepid mial jakies zastrzezenia ze dzieci swierzbem sie zarazaly.
        Teraz w wtorek kolejny basen wiec pojade i pogadam z opiekunka jak by lepiej zadbac o bezpieczenstwo dzieci.Pozdrawiam
        • 9eliza Nieuwierzycie... 26.02.13, 16:38
          Tylko nie piszcie ze jestem trolem bo i tak jestem wystarczajaco roztrzesiona.Bylam na basenie i najpierw razem z mezem wytlumaczylismy opiekunce w czym rzecz i zeby moze dziewczynki przebieraly sie w damskiej.Opiekunka powiedziala ze ona nie moze wchodzic za barierki (taki kolowrotek jak w sklepie) w sumie przynala ze tak nie powino byc ale stwierdzila ze wszysko zalezy od pracownikow basenu.(opieknunka byla znowu inna z innej grupy niz moja corka) wiec zaczelismy gadac z instruktorami ze tak nie powino byc i zeby dziewczynki przebieraly sie w damskiej a oni ze oni sa mezczyznami i nie moga wchodzic do domskiej.Ja wskazalam na wychodzaca mloda dziewczyne tez pracownika basenu ze moze ona by mogla i wtedy przyleciala kierowniczka basenu i odrazu z buzia ze ta dziewczyna juz jest po pracy (nadal miala ciuchy firmowe) i ze ona pracuje od 6 tej.Wiec ja grzecznie ze ja moge wejsc do damskiej lub opiekunka z przedszkola a ta babka zaczela sie drzec jeszcze bardziej ze o co chodzi ze dlaczego chcemy tam wchodzic i ze wszysko jest ok.W koncu stwierdzila ze jestesmy pruderyjni.Przez ten czas co ona darla ryja instruktorzy zabrali dzieci oczywiscie do meskiej szatni (chociaz juz chyba wyraznie powiedzialam ze nie wyrazam na to zgody) ja zapytalam babki czy ona tez wchodzi do meskiej totalety czy przebieralni a ona ze oczywisice i ze czesto tam sprzata jak sa mezczyzni(hmmm kierowniczka i sprzata...) w koncu przerwalam dyskusje z babka sciagnelam buty i poleciualam do tej meskiej przebieralni.Opiekunka wszysko olewala w srodku okazalo sie ze dzieciom naprawde przydala sie pomoc np w zalozeniu czepkow a co najsmiesniejsze to instrukotorzy juz w srodku meskiej przebieralni kazali chlopca i dziewczynka przebierac sie w osobnych kabianach co bylo totoalnie bez sensu bo przeciez wychodzac z tych kabin dziewczynki i tak widzialy nagich mezczyzn a jeszcze przedtem musialyy isc nago pod prysznic razem z chlopcami.No dobra pozniej wszyscy posli na basen a ja wrocilam do holu kiedy juz konczylo sie plywanie widzialam ze kierowniczka weszla na basen w norlanych ciuchach i cos gadala do instruktorow norlalnie czulam w powietrzu atmosfere ze przyszla jakas wariatka i robi niepotrzebne problemy.Jak zobaczylam ze dzieci wracaja to polecialam znowu do tej meskiej po drodze napotkalam dowch rozebranych dziadkow no i instruktorzy znowu wprowadzili osobno dziewczynki i chlopcow do kabin ja weszlam z dziewczynkami a jeden instruktor co chwila otwieral dzwi mowiac cos do dzieci nie wiem czy chcial mi pokazac ze tak bardzo ich pilnuje czy o co chodzilo.Po wyjsciu z basenu odrazu polecialam do przedszkola ale dyrektorki juz nie bylo bedzie jutro o 9ej zamierzam z nia pogadac.
          • hanalui Re: Nieuwierzycie... 26.02.13, 20:08
            9eliza napisał(a):

            > Tylko nie piszcie ze jestem trolem bo i tak jestem wystarczajaco roztrzesiona.

            Jesteś troll i to z krótka pamiecia

            B
            > ylam na basenie i najpierw razem z mezem wytlumaczylismy opiekunce w czym rzecz
            > i zeby moze dziewczynki przebieraly sie w damskiej.

            Szatnia ponoć jest wspólna to skąd damską wyczarowalas?


            wiec zaczelismy gada
            > c z instruktorami ze tak nie powino byc i zeby dziewczynki przebieraly sie w da
            > mskiej a oni ze oni sa mezczyznami i nie moga wchodzic do domskiej.

            No to logiczne. Tylko skąd nagle na tym basenie wzięła sie męska i damską szatnia?


            ze ta dziewczyna juz jest
            > po pracy (nadal miala ciuchy firmowe)

            Ciuchy firmowe to nie znaczy ze trzeba je w pracy zostawiać

            > W koncu stwierdzila ze jestesmy pruderyjni.
            A nie jesteś? Ponoć dziecie penisy widziało. Czemu nie wspominalas o pedofilach. Przecież o nie ci chodziło, zeby na dzieci nie patrzyły

            Przez ten czas co on
            > a darla ryja instruktorzy zabrali dzieci oczywiscie do meskiej szatni (chociaz
            > juz chyba wyraznie powiedzialam ze nie wyrazam na to zgody)

            Moze niezbyt wyraźnie i nie po niemiecku 😜

            > w koncu
            > przerwalam dyskusje z babka sciagnelam buty i poleciualam do tej meskiej przebi
            > eralni.

            Serio wlazlas do męskiej szatni? Żaden z panów cię nie wyprosil? Boże co za prostactwo

            > a co najsmiesniejsze to instrukotorzy ju
            > z w srodku meskiej przebieralni kazali chlopca i dziewczynka przebierac sie w
            > osobnych kabianach co bylo totoalnie bez sensu bo przeciez wychodzac z tych kab
            > in dziewczynki i tak widzialy nagich mezczyzn a jeszcze przedtem musialyy isc n
            > ago pod prysznic razem z chlopcami.

            Czyli jakas opieka jest i pomoc jest, a w pierwszym poście twierdzilas ze dzieci same wszystko muszą?
            No więc po raz kolejny - penisy ci przeszkadzaly. W kabinach pedofil nie mógł twojemu dziecku sie przyglądać, o to ci przecież chodziło


            > a jeden instruktor
            > co chwila otwieral dzwi mowiac cos do dzieci nie wiem czy chcial mi pokazac ze
            > tak bardzo ich pilnuje czy o co chodzilo.

            Trza sie języka uczyc to raz, dwa - specjalnie do dzieci wiek 3-6 lat obrabial ci tyłek 😝.
            Czy wojska nie bylo juz w rum tygodniu? Tylko state dziadki ci sie trafily? Jaki pech

            Po wyjsciu z basenu odrazu polecialam
            > do przedszkola ale dyrektorki juz nie bylo bedzie jutro o 9ej zamierzam z nia p
            > ogadac.

            Po oborze ktora odstawilas mysle ze szukaj innego przedszkola i innego basenu
            • 9eliza : hanalui 26.02.13, 20:47
              Trollem to jestes ty.
              Niemiecki znam bardzo dobrze gdyz mieszkam w niemczech od ponad 14 lat, a gdzie to sie wyczytalo ze nie znam jezyka? ach nie musze pytac przeciez jestes tylko sflustrowanym trollem ktory wszystko przekreci by kogos obrazic sprawic przykrosc.Takie male zmijki jak ty lataja mi kolo... i nie musisz odpowiadac wygaszam cie.
              • hanalui Re: : hanalui 26.02.13, 21:07
                9eliza napisał(a):

                > Niemiecki znam bardzo dobrze gdyz mieszkam w niemczech od ponad 14 lat, a gdzie
                > to sie wyczytalo ze nie znam jezyka?
                Tak jak polski?


                > sflustrowanym trollem

                Koniecznie sflustrowanym big_grin

                i nie musisz odpowiadac wygasz
                > am cie.

                Wow...padlam z wrazenia
                • cytrusowa Re: : hanalui 26.02.13, 21:17
                  no to ja zabiore glos, bo przyznam szczerze, ze dzwi mnie Twoje oburzenie, skoro mieszkasz w Niemczech 14 lat. To i zakladam, ze wczensiej juz bylas na basenie niemieckim....
                  Wiec powinnas wiedziec, ze Niemcy nie maja problemu z nagoscia i kazdy przebiera sie gdzie chce, najwiecej jest wspolnych przebieralni plus kilka kabin

                  A basen w przedszkolu?
                  Przyzna, ze mnie to dziwi ale moze w innych landach sa inne obyczaje....u nas dzieci obowiazkowy basen maja bodajze od drugiej czy trzeciej klasy szkoly podstawowej!!!
                  • 9eliza Re: : hanalui 26.02.13, 21:34
                    cytrusowa napisała:

                    > Wiec powinnas wiedziec, ze Niemcy nie maja problemu z nagoscia i kazdy przebier
                    > a sie gdzie chce,

                    Ja zawsze przebieralam sie w damskiej i wszyskie moje znajome i mniej znajome.Ale idac tokiem twojego myslenia kazdy przebiera sie gdzie chce , no coz czy ktos pytal tych malych dziewczynek gdzie chca sie przebierac? nie a wiec ktos zadecydowal za nia.I tylko dlatego ze maja instruktorow samych mezczyzn, widzialam tam plywajace stare babcie dlaczego nikt nie probowal ich zmusic do latania na go w meskiej przebieralni? ale male dzieci to juz mozna.
    • lonely.stoner Re: Problem dziecko na basenie 26.02.13, 21:00
      no to idz do dyrektorki i powiedz jej o swoich obserwacjach i co chcesz zeby zmienili (dodatkowa opieka, ktos kto pomoze sie ubrac, popilnuje dzieci, itd) a jesli to nie nie zgodzisz sie zeby corka brala udzial w tych zajeciach.
      • yvi1 Re: Problem dziecko na basenie 26.02.13, 22:09
        Mieszkam w Niemczech od 25 lat.Bylam na roznych basenach,w duzym miescie,w malej wiosce itd.
        Sa prysznice i ubikacje tylko dla kobiet i tylko dla mezczyzn.Kabiny w przebieralniach sa dla wszystkich.
        Sa rozne rozmiary kabin,pojedyncze,podwojne,dla rodzin oraz sa bardzo duze wspolne,dla szkol itd.
        I naprawde ,Niemcy nie sa pruderyjni,kapia sie nago pod prysznicem smile,ale potem z reguly owijaja sie recznikiem i ida do kabin sie przebrac.
        Jezeli szkola/przedszkole maja zarezerwowana zbiorowa przebieralnie,to dziwne jest ,ze wchodza tam inni ludzie.
        I dziwne jest to obowiazkoweplywanie w przedszkolu.Moze tylko w NRW jest dopiero w szkole,nie wiem.
        Ale robisz z siebie histeryczke,naprawde.
        Moje 5 letnie dziecko pojechalo z cala grupa i trzema opiekunkami na caly dzien i noc na wycieczke w przedszkolu.
        Ciekawe ,kto bedzie w tej szatni za tydzien,kosmonauci?
        • 9eliza Re: Problem dziecko na basenie 26.02.13, 22:26
          yvi1 napisała:

          > Jezeli szkola/przedszkole maja zarezerwowana zbiorowa przebieralnie,to dziwne j
          > est ,ze wchodza tam inni ludzie.
          >

          Hmmmm toz caly watek jest o tym ze NIE MAJA zarezerwowanej przebieralni.Ze instruktorzy mezczyzni zabieraja grupke dzieci z holu w bluzkach i spodniach i prowadza do szatni meskiej bo do damskiej nie moga a nie wiadomo dlaczego zabraniaja wejsc opiekunce z przedszkola.

          ,,Moje 5 letnie dziecko pojechalo z cala grupa i trzema opiekunkami na caly dzien i noc na wycieczke w przedszkolu.,,

          A moje mialo 2 latka kiedy pojechalo na 3 dni tez z przedszkolem ale co z tego? chyba nie o tym temat.

          Dziwisz sie ze w przedszkolu jest obowiazkowe plywanie? to zaskocze cie jeszcze bardziej w owym przedszkolu w budynku jest tez sauna i jak moja corka kilka lat temu zaczela chodzic do przedszkola to tez ta sauna raz w tygodniu byla obowiazkowa.Zeby dziecko nie chodzilo trzeba bylo mniec zwolnienie lekarskie.Mi ta sauna nie przeszkadzala ani to ze dzieci tez tam byly nagie ale juz opiekunka byla w stroju.No ale teraz nie chodza na te saune bo sanepid im ja zamknal gdzy dzieci masowo zaczely dostawac jakiejs choroby grzybicznej na tylkach widocznie nie umieli dezynfekowac.

          Tekst o kosmitach mialam pominac ale nie po prostu zapytam -dlaczego jestes taka podla?i czy w zyciu tez taka jestes czy tylko tutaj anonimowo? Dla mnie to jest faktycznie problem i sprawa ktora mnie martwi.

          • yvi1 Re: Problem dziecko na basenie 27.02.13, 00:29
            9eliza napisał(
            >
            > A moje mialo 2 latka kiedy pojechalo na 3 dni tez z przedszkolem ale co z tego?
            > chyba nie o tym temat.
            >
            > Dziwisz sie ze w przedszkolu jest obowiazkowe plywanie? to zaskocze cie jeszcze
            > bardziej w owym przedszkolu w budynku jest tez sauna i jak moja corka kilka la
            > t temu zaczela chodzic do przedszkola to tez ta sauna raz w tygodniu byla obowi
            > azkowa.Zeby dziecko nie chodzilo trzeba bylo mniec zwolnienie lekarskie.Mi ta s
            > auna nie przeszkadzala ani to ze dzieci tez tam byly nagie ale juz opiekunka by
            > la w stroju.No ale teraz nie chodza na te saune bo sanepid im ja zamknal gdzy d
            > zieci masowo zaczely dostawac jakiejs choroby grzybicznej na tylkach widocznie
            > nie umieli dezynfekowac.
            >
            > Tekst o kosmitach mialam pominac ale nie po prostu zapytam -dlaczego jestes tak
            > a podla?i czy w zyciu tez taka jestes czy tylko tutaj anonimowo? Dla mnie to je
            > st faktycznie problem i sprawa ktora mnie martwi.
            >
            1)Rozumiem ,male dzieci i nadzy obcy faceci,to nie jest ani normalne ani w porzadku.
            2)Opiekunka nie moze wejsc z dziewczynkami do damskiej szatni ,to tez nie w porzadku.
            Ale przeczytaj na spokojnie twoje posty.Sa niespojne i niestety,przebija z nich histeria.
            Uspokoj sie i na spokojnie porozmawiaj z dyrektorka przedszkola.Jak to nic nie da,to nie posylaj jej na ten basen,przeciez ocen za to nie ma?W ostatecznosci,zabierz corke z tego przedszkola,nikt cie przeciez nie zmusza,zeby tam chodzila.
            Tylko co ty potem zrobisz ,jak dziecko pojdzie do szkoly?Tam basen jest obowiazkowy i nauczyciel z reguly nie wchodzi do szatni i nie pomaga dzieciom.
            Sprobuj nabrac dystansu i obojetnie gdzie mieszkasz.
            A propos,jeszcze tutajnigdy nie widzialam golych ludzi w miejscach publicznych ,jak basen,jezioro,plaza itd.
            Moze mieszkasz w dawnym DDR,tam ludzie chyba faktycznie bardziej wyluzowani sa.
    • zolla78 Re: Problem dziecko na basenie 26.02.13, 22:40
      Podzielam zdanie tych osób, że nie jest to sytuacja prawidłowa.

      Po pierwsze zgodzę się, że jest to narażanie dzieci na zachowania ze strony dorosłych dla nich szkodliwe. Nie twierdzę, że od razu jakiś pedofil się na nie rzuci, ale jest to narażanie dzieci na taką sytuację i już jako takie nie powinno mieć miejsca. Przecież tam nikt nie jest w stanie skontrolować np. czy w ramach pomocy jakiemuś dziecku przy myciu czy ubieraniu nie będzie ono molestowane. Poza tym to nie musi być od razu kwestia pedofila tylko jakiś innych nieodpowiednich, biorąc pod uwagę wiek dzieci, zachowań, na zasadzie zwykłej głupoty. Tacy dorośli mogą wykonywać jakieś gesty, rzucać głupie teksty, w stylu: co takiego wyrośnie z tej czy tej małej, czy co on by z nią zrobił gdyby był starsza. Dziecko w wieku 3-6 lat nie powinno być narażane na coś takiego i już. A już zwłaszcza z uzasadnieniem, że panie z przedszkola plus obsługa basenu nie jest w stanie zorganizować właściwej opieki nad dziećmi w szatni.

      Poza tym uważam, że o tym jak szybko i w jakim zakresie moje dziecko - i to tak małe dziecko - będzie oglądać nago facetów czy kobiety czy przebywać w ich towarzystwie, powinien decydować rodzic. Coś jest nie tak w tym by na co dzień robić afery o nieodpowiednie treści dla dzieci w telewizji właśnie z uwagi na nagość też, a potem wpuścić 3 i 6-latki do szatni pełnej nagich facetów jak gdyby nigdy nic. Owszem, rozumiem, że może się zdarzyć sytuacja, że tak się stanie, że dziecko zobaczy i nie ma co z tego powodu robić afery, ale to nie powinno być zasadą, chyba że rodzice wyraźnie mówią, że nie mają nic przeciwko temu i tym dzieciom powinna towarzyszyć właściwa opieka ze strony dorosłych.
      • 9eliza Re: Problem dziecko na basenie 26.02.13, 22:50
        Dziekuje Zolla za podtrzymaniu na duchu , bede pamietac o twoim poscie i argumetach o ktorych piszesz jutro w czasie rozmowy z dyrektorka przedszkola.
      • olena.s Re: Problem dziecko na basenie 27.02.13, 07:06
        Telewizje miewają problem nie z nagością, ale z nagością seksualną, i ten kontekst, zgadzam się, może być dla rodziców nie do przyjęcia. Natomiast robienie histerii z tego, że przedszkolak zobaczy gołego penisa jest dość śmieszne. Nawet nie zauważacie, jak budujecie chorą otoczkę wobec ludzkiego ciała. Wątpię, aby miało to dzieciom dobrze zrobić.
        Wyobrażanie sobie, że dwudziestolatkowie w ramach konwersacji towarzyskiej komentują potencjalny seks z (dorośniętą) czterolatką z grupy Muchomorków dowodzi nie tylko nieracjonalnego myślenia, ale jakiegoś niezdrowego podejścia do innych ludzi i ich intencji.

        Inna kwestią jest sprawa okiełznania sporej grupy dzieci tak, aby nie zaczęły się przepychanki grożące zderzeniem z szafką.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja