Dodaj do ulubionych

wady waszych mezow

07.03.13, 07:09
natchniona roznymi watkami. czy wasi mezowie maja takie wady, ktorych u obcych nie akceptujecie a u meza znosicie w miare zdrowo? tylko prosze nie piszcie o wadach typu jest zbyt uprzejmy, pracowity bla bla bla to nie rozmowa o prace z durnym pytaniem o najwieksza wade... o sowim nic nie napisze bo nie mam tongue_out ale wszych ciekawam
Obserwuj wątek
    • stuletnia_stokrotka Re: wady waszych mezow 07.03.13, 07:26
      mój mąż ma wady,których nie akceptuję u nikogo-jest marudny,upierdliwy,czepliwy,potrafi się uczepić o jakąś nic nie znaczącą pierdołę i męczyć tydzień.nie znoszę tego i głównie na tym tle są u nas konflikty.
      • aneta-skarpeta Re: wady waszych mezow 07.03.13, 09:20
        oo i jeszcze jedno
        strasznie przezywa wszystko

        i to co najgorsze

        jest marzec- w lipcu mamy kupic smaochod, wiec od marca codziennie bedzie sprawdzał ogloszneia, zameczał mnie- a taki, a sraki- choc wie, ze i tak wczensiej nie kupimy

        ja go denerwuje gdy podekscytowany krzyczy- znalazłem okazje ( auto), a ja mu mowie ( specjalnie)- nie ma okazjitongue_out
    • default Re: wady waszych mezow 07.03.13, 07:29
      Mój mąż tak wiele cech, których nie akceptuje u innych ludzi, że gdyby nie był moim mężem, tylko znajmomym, to na pewno ta znajmość nie była by zbyt zażyła smile
    • tonik777 Re: wady waszych mezow 07.03.13, 07:35
      > (...) tylko prosze nie piszcie o wadach typu jest zbyt uprzejmy, pracowity bla bla (...)
      Tylko, że moja żona te dwie rzeczy, które wymieniłaś uważa właśnie za moje wady. Dlaczego? Jak jestem uprzejmy (np. powiem "dzień dobry" sąsiadce czy pomogę jej wnieść zakupy, albo przepuszczę w drzwiach), to moja żona uważa, że za chwilę zaciągnę ją do łóżka. Z kolei jak się wezmę za jakąś robotę w domu (coś tam się zepsuje czy chce sprzątnąć) to żona się denerwuje, że nie poświęcam jej czasu (wg niej cały czas powinienem siedzieć przy niej i ją przytulać).
    • zlotarybka_1 Re: wady waszych mezow 07.03.13, 07:45
      jest pracoholikiem, dawniej nie był.
      Nie mamy chwili spokoju nawet na urlopie, telefon ciągle dzwoni, jak zajmuje się dzieckiem to w "asyście" komputera". Nie jest w stanie odpuścic nawet na chwilę.
      Dawniej życie z takim człowiekiem wydawało mi się gehenną, podstawą do rozwodu - teraz mimo wszystko nie wyobrażam sobie, że moglibyśmy się rozstać z powodu tej wady.
    • feel_good_inc No co ty, przecież mężowie ematek są idealni 07.03.13, 08:08
      Żadnych wad nie mają z definicji. No, chyba że uparcie odmawiają korzystania z bidetu. Dlatego też ematki tak chętnie udzielają innym porad co do wychowywania mężów.
      Ciekawe jest to, że jednocześnie z połowa ematek jest rozwiedziona i ciągle narzeka na tych sk****li co chcą się wywinąć od płacenia alimentów. Podejrzewam, że mamy tu do czynienia z jakąś osobliwością mechaniki kwantowej.
      • kropkacom Re: No co ty, przecież mężowie ematek są idealni 07.03.13, 09:05
        Ja nie jestem rozwiedziona i wady mojego męża zależą od mojego cyklu big_grin Znaczy obiektywnie nie ma wad. To co mnie ewentualnie w nim czasami właśnie denerwuje u innych jest mi doskonale obojętne.
      • to_ja_tola Re: No co ty, przecież mężowie ematek są idealni 07.03.13, 14:07
        feel_good_inc napisał:

        > Żadnych wad nie mają z definicji. No, chyba że uparcie odmawiają korzystania z
        > bidetu. Dlatego też ematki tak chętnie udzielają innym porad co do wychowywania
        > mężów.
        > Ciekawe jest to, że jednocześnie z połowa ematek jest rozwiedziona i ciągle nar
        > zeka na tych sk****li co chcą się wywinąć od płacenia alimentów. Podejrzewam, ż
        > e mamy tu do czynienia z jakąś osobliwością mechaniki kwantowej.

        Zaobserwowałam to już dawno...Ale weź tu sie odezwij?suspicious
        • kropkacom Re: No co ty, przecież mężowie ematek są idealni 08.03.13, 07:10
          Spokojnie sama możesz odwrócić ten trend big_grin Napisałaś coś w temacie?
    • hellulah Re: wady waszych mezow 07.03.13, 08:17
      To ja mam na odwrót. Niektóre wady męża mnie denerwują, irytują i wkurzają, bo to są wady mojego męża, z którym mieszkam, tworzę związek, bliskiej mi osoby i to w dodatku - związane m.in. z podejściem, relacjami z moją osobą. U obcej osoby a niech sobie, mnie to nie dotyczy, może sobie taka obca osoba być siaka i owaka, nie mój to interes i nie ja to odczuwam. A nawet jak odczuwam, to jakoś tak naturalnym jest, że mogę się tego po obcych spodziewać.

    • magata.d Re: wady waszych mezow 07.03.13, 09:05
      Bałaganiarstwo. Chociaż u obcych jest mi ono obojętne, bo z nimi nie mieszkam. Ja jestem poukładana, zorganizowana, lubię porządek i ład, a mój mąż wiecznie czegos szuka i o czymś zapomina. Ale i tak go kocham wink
      • onewoman Re: wady waszych mezow 07.03.13, 09:13
        Teraz nie ma wad, bo wyjechał na dwa tygodnie wink
        Ogólnie nie jest źle, ja mam więcej wad.

    • aneta-skarpeta Re: wady waszych mezow 07.03.13, 09:16
      "zaraz"
      obiecuje, że wieczorem posprzata kuchnie, ale sie zasiedzi przed kompem i zostawia to na rano- rano pozno wstaje, wiec kuchni nie sprzata
      pali papierosy- naprawde nie wiem czemu to znoszęsmile
      nerwus, ale szybko mu przechodzi
      strasznie duzo je, chrapie i pije starsznie duzo wody w nocy
      znowu "zaraz"
      • a.nancy Re: wady waszych mezow 07.03.13, 09:50
        aneta-skarpeta napisała:

        > "zaraz"

        o właśnie, "zaraz" jest najgorszy
        proszę o coś - "zaraz"
        proszę po raz drugi - "przecież mówiłem, że zaraz zrobię"
        proszę po raz trzeci - "przestań wreszcie się mnie czepiać!!!"
        więc przestaję się czepiać, i oczywiście nie zrobi smile
        a jak zrobię za niego, to znaczy, że robię mu na złość smile

        ale nie jest leniem, dużo rzeczy robi sam z siebie - tyle, że sam sobie ustala priorytety.
        • martishia7 Re: wady waszych mezow 07.03.13, 09:55
          Jak mężczyzna mówi, że naprawi kran, to go naprawi i nie trzeba mu o tym przypominać co 6 miesięcy...
          • aneta-skarpeta Re: wady waszych mezow 07.03.13, 10:02
            big_grin

            nie będę mówiła jak mi mąz naprawia lampkę w kuchni
        • anick5791 Re: wady waszych mezow 07.03.13, 09:57
          a.nancy napisała:

          > aneta-skarpeta napisała:
          >
          > > "zaraz"
          >
          > o właśnie, "zaraz" jest najgorszy
          > proszę o coś - "zaraz"
          > proszę po raz drugi - "przecież mówiłem, że zaraz zrobię"
          > proszę po raz trzeci - "przestań wreszcie się mnie czepiać!!!"
          > więc przestaję się czepiać, i oczywiście nie zrobi smile
          > a jak zrobię za niego, to znaczy, że robię mu na złość smile
          >
          >
          O, to mój ma to samo - szału można dostać... albo pozostaje olać wink


          Be kind whenever possible. It is always possible. (Dalai Lama)
          Any fool can criticize, condemn, and complain - and most fools do. (Dale Carnegie)
        • aquarianna Re: wady waszych mezow 07.03.13, 10:13
          > o właśnie, "zaraz" jest najgorszy
          > proszę o coś - "zaraz"
          > proszę po raz drugi - "przecież mówiłem, że zaraz zrobię"
          > proszę po raz trzeci - "przestań wreszcie się mnie czepiać!!!"

          To samo u nas! I jeszcze "jakbyś tak nie marudziła, to dawno bym sam zrobił"
          He-he. Wielokrotnie przeprowadzane przeze mnie testy wykazały, że niemarudzenie żony nijak nie wpływa na szybkość i termin wykonania zadań wink

          > więc przestaję się czepiać, i oczywiście nie zrobi smile
          > a jak zrobię za niego, to znaczy, że robię mu na złość smile

          Oo dokładnie; ja kiedyś po pół roku czekania poprosiłam mojego brata o złożenie szafy. O raju, tak się wówczas mój chłop wkurzył, że myślałam, że weźmie i rozłoży tę szafę na części pierwsze. Strasznie mu tym honor nadszarpnęłam wink
          • aneta-skarpeta Re: wady waszych mezow 07.03.13, 14:04
            no mój tez- jak poprosze np tatę

            - jestes w goracej wodzie kąpana, jakbys nie mogła poczekac do weekendu- fefnastegosuspicious

            aaa i jeszcz- niezaleznie co " zrobie to w weekend"smile
      • jak.z.nut Re: wady waszych mezow 07.03.13, 14:09
        O a u nas odwrotniesmile
        Ja zazwyczaj lubię spychać zajęcia na "jutro" a mój chłop woli mieć z głowy od razusmile
        Nie jest to powodem spięć...raczej nabijania sięwink
    • ruda_henryka Re: wady waszych mezow 07.03.13, 09:33
      Nie umie się ubrać, ja go dziś rano zobaczyłam jak szedł na spotkanie i dobrał krawat do koszuli to słabo mi się zrobiło. Nosi jakieś łachy po 10 lat i muszę w końcu wyrzucać po kryjomu, bo byłaby awantura, że jeszcze dobre... Na szczęście mogę mu ciuchy kupować i na codzień zazwyczaj nie jest źle.
      A poza tym jest rozmemłany zwłaszcza rano. Jak mamy oboje wolne to ja wstaje szybko pełna energii i gotowa do działania, a on najpierw śpi do 11, potem leży do południa, potem ciąga się w piżamie jeszcze z godzinę... Na wakacjach jest horror, zwłaszcza jak chcę iść na plażę jak najszybciej albo coś pozwiedzać. Trafia mnie i awantury są non stop. Przez to rozmemłanie wiecznie się spoźnia i zawsze ja czekam gotowa w drzwiach a on np jeszcze się goli.
      W ogóle ma mnóstwo wad, na szczęście zalet jeszcze więcej więc bilans wychodzi dobrze smile
      • nabakier Re: wady waszych mezow 07.03.13, 09:52
        O, to mój też z gustem średnio, też już zaliczałam opad szczeki, jak się samodzielnie ubrał na "wyjściowo"wink Jest wprawdzie w tym edukowalny, ale to niestety trwa. Co ciekawe, te ubrania są dobre gatunkowo- nie wiem, jak on to robi, że widzi jakość, ale całej reszty- nie.
        Poza tym, ma więcej zalet ode mnie- jest pracowity, zdyscyplinowany itd, czym mnie wpienia, bo źle wypadam na jego tle, hehe...
        • aquarianna Re: wady waszych mezow 07.03.13, 10:05
          Mój - bałaganiarz (ale u siebie w pokoju pedancik - normalnie magia wink), prokrastynator (milion spraw czeka na załatwienie), impulsywny (ale tak, jak szybko wybucha, tak szybko gaśnie), mizantrop (najchętniej mieszkałby na odludziu), szczery do bólu (wali nawet niezbyt miłą prawdę w twarz nawet obcym ludziom).
          Więcej wad nie kojarzę smile
          Jednocześnie ma tyle zalet, że te powyższe przestają mieć znaczenie.
        • aneta-skarpeta Re: wady waszych mezow 07.03.13, 10:08
          moj jak sie nie przyklada do stroju to lepiej mu to wychodzi, niz jak sie przyklada

          jak sie wyrtoi na zasadzie-idziemy na impreze - neizobowiazująco, ale fajnie

          matko boska czestochowska

          i to jego- naprawde jest tak xle?!!!! przciez mowilas ze ta koszula i ten sweter sa fajne

          sa, ale nie razemtongue_out
          • aquarianna Re: wady waszych mezow 07.03.13, 10:14
            > i to jego- naprawde jest tak xle?!!!! przciez mowilas ze ta koszula i ten swete
            > r sa fajne
            > sa, ale nie razemtongue_out

            Jakie te chłopy z jednej gliny lepione wink
      • aneta-skarpeta Re: wady waszych mezow 07.03.13, 10:07
        mój jeszcze robi tak
        wchodzimy do Auchan
        jak tylko przejde bramki mówi- no ale wiesz, szybko szybko, bo szkoda czasu

        mi gul skacze, bo ja robie zakupy szybko i energicznie

        no i mowie- idz po muszrade, ja załatwie np sloiki, kasze

        wracam obladowana do niego, a ten NADAL wybiera 1 musztarde- bo on sam nie wie

        i to JA mam się spieszycsmile
        na szczęscie teraz juz rozumie sam jakie to głupie i sie smiejemy z tego
      • upartamama Re: wady waszych mezow 07.03.13, 13:54


        > Nie umie się ubrać, ja go dziś rano zobaczyłam jak szedł na spotkanie i dobrał
        > krawat do koszuli to słabo mi się zrobiło.

        Ja jak kiedyś zobaczyłam mojego męża na przystanku, z którego miałam go odebrać aby wspólnie zrobić zakupy to zaczęłam się zastanawiać czy się zatrzymać smile. Wszystko, absolutnie wszystko było w innym kolorze.
    • sofija_biala Re: wady waszych mezow 07.03.13, 10:15
      Jedyna, która mnie wkurza, bo odczuwam ja najmocniej, choć rzadko.
      Nie potrafi zmusić się do grzecznościowych konwersacji, jeśli kogoś nie lubi/nie zna/nie podchodzi mu, bo tak.
      Przez to słabo wypadają nasze domowe imprezy, bo dba tylko o tych, których lubi..
      Ale to u chłopa rodzinne.
    • mondovi Re: wady waszych mezow 07.03.13, 10:28
      1. Zrzędzenie pogodowe. O matko i córko, jakie słońce, zaraz się ugotuję. O, nie znowu pochmurno. Znowu mróz, nie wytrzymam. Co za upał, kiedy będzie wreszcie zima.
      2. Zapobiegliwość - może to i nie do końca wada, ale mam dość czasem - na wycieczkę obowiązkowo kilka śrubokrętów - bo jakby w hotelu się gniazdko zepsuło i nie moglibyśmy naładować telefonów, to szybko naprawię i po kłopocie, superglue - a jak mi but strzeli, a nowe mi się nie będą podobały albo będą koszmarnie drogie? Sztućce - wolę jeść swoimi, poza tym gdyby śrubokręty się pogubiły, to zawsze śrubkę odkręcę sobie nożem.
      3. Pedanteria.
      • heca7 Re: wady waszych mezow 07.03.13, 10:50
        Trochę ma wink
        Uparcie nie odwiesza recznika na miejsce tylko składa go w kostkę surprised Już pytałam po co to robi i nie uzyskałam odpowiedzi. Przecież powieszenie go zajmuje mniej czasu. Więc czasem jak go opieprzę- znajduję ręcznik dokładnie przewleczone między wszystkimi szczebelkami kaloryfera łazienkowego suspicious
        Jest pracoholikiem, nie odpuści nawet na chwilę. Każdy telefon musi zostać odebrany, na każdy mail wysłana odpowiedź. Luty i marzec to dwa najcięższe miesiące w roku bo nie ma go od 9.00 do 21.00. A dziś do 11.00. Chory? Jaki chory?! On musi iść do pracy!
        A ostatnio się zezłościłam- mył swój samochód, mój stał za siatką, pod drzewem bo nie mogłam go wprowadzić skoro ten zajmuje podjazd. Dałam mu kluczyki. Wprowadził. Następnego dnia schodzę do garażu a tu na bocznej szybie od strony kierowcy nie jedno ale kilka , ogromnych spływających ptasich kup uncertain Dokładnie tam gdzie mam oczy- nie mogłam w bok twarzy odwrócić żeby nie gapić się z odległości 20cm na gooowno. I pytam go - myłeś swój samochód i wprowadzałeś mój- nie mogłeś chociaż spłukać? A jak ci się nie chciało to wspomnieć mnie? Ja rano się śpieszyłam, dziecko do szkoły , ja ciuchy wyjściowe i goowno na szybie wielkie jak talerz! Swój wypucował, mógł choć spłukać. Wcześniej tego nie było , tylko na tej sośnie tak lubią ptaki siedzieć uncertain
        Zasypia z pilotem w ręce- jak chce mu wyjąć to ma odruch Pawłowa wink Budzi się , przytrzymuje pilot i woła- ja oglądam!
      • aneta-skarpeta Re: wady waszych mezow 07.03.13, 14:05
        to masz takiego mcgajwera;D
    • pucio09 Re: wady waszych mezow 07.03.13, 10:47
      Musiałabym być nienormalna, żeby obgadaywać mojego męża z nieznajomymi babami na internetowym forum.
      • aquarianna Re: wady waszych mezow 07.03.13, 13:36
        pucio09 napisała:

        > Musiałabym być nienormalna, żeby obgadaywać mojego męża z nieznajomymi babami n
        > a internetowym forum.

        Ale żeby wleźć w wątek i poczytać o wadach nieznajomych chłopów jakoś nie masz oporów? big_grin
    • kagrami Re: wady waszych mezow 07.03.13, 11:41
      Nie ma.
      Serio. Po ślubie miał wiele wad, a po 12 latach już się przyzwyczaiłam chyba i bardzo się cieszę że mam własnie takiego męża. Trochę tylko żałuję że nie chciał ze mną wyjechać kiedyś daleko stąd...
    • jaskolkawiosnynieczyni Re: wady waszych mezow 07.03.13, 13:55
      Mój mąż ma jedną, acz bardzo poważną wadę, jest ku...arzem smile
      Ale oprócz tego, jest tak fajnym facetem, że wypracowaliśmy przez te lata kompromis. Przymykam oko na pewne sprawy.
      • kagrami Re: wady waszych mezow 08.03.13, 08:12
        Kucharzem? wink nie tak źle.....
        wink
    • adellante12 Re: wady waszych mezow 07.03.13, 14:00
      Obiektywnie musze przyznac z wrodzona skromnością ze nie posiadam zadnych wad.
    • imasumak Mój nie ma żadnych, absolutnie żadnych :P 07.03.13, 14:04

    • aleksandra1357 Re: wady waszych mezow 07.03.13, 14:09
      Trochę to niesmaczne, własnego męża na forum obsmarowywać.
      Cały wątek jest nieetyczny, fu.
      • aquarianna Re: wady waszych mezow 07.03.13, 14:23
        aleksandra1357 napisała:

        > Trochę to niesmaczne, własnego męża na forum obsmarowywać.
        > Cały wątek jest nieetyczny, fu.

        No kolejna z urojonym problemem wink
        Nie chcesz, nie pisz, nikt Cię nie zmusza.
        Czytać tych niesmaczności też nie musisz smile
    • xika_da_selva Re: wady waszych mezow 07.03.13, 14:31
      moj facet zazwyczaj nie wie, jaki aktualnie mamy miesiac. i np w maju pyta mnie "jest teraz marzec, 3 miesiac tak?" doprowadza mnie to do szalu, podejrzewalam go juz o rozne syndromy, choroby,ale innych symptomow nie dojrzalam... teraz sobie wmawiam, ze po prostu jaja ze mnie sobie robi, ale po cichu boje sie, ze jednak nie. jako ze jednak rzadko mnie o te miesiace pyta, wada jest do przyjecia.
    • grave_digger Re: wady waszych mezow 07.03.13, 14:31
      Mój mąż nie ma wad.
    • a.va Re: wady waszych mezow 07.03.13, 20:41
      Nie pamięta o niczyich urodzinach, imieninach, świętach, w ogóle o żadnych uroczystościach.
      Na początku mnie to wkurzało, po pierwszym roku zrozumiałam, że to taki defekt w mózgu i po prostu odpowiednio wcześniej przypominam - pamiętasz, że za tydzień mam urodziny?

      Jest straszną gadułą. Nie znoszę innych gaduł, ale on mnie tym swoim gadulstwem rozczula.
    • solejrolia Re: wady waszych mezow 08.03.13, 08:24
      nie dba o siebie, nie zalezy mu, nie ma nawyku.
      (matka go absolutnie tego nie nauczyła, i pod wieloma względami zaniedbała)

      najbardziej razi mnie niedbałosć o własne zdrowie-

      żeby poszedł do lekarza, to ja muszę go zapisać, a on nie pójdzie...bo nic mu już nie jest i teraz to już nie zdąży. więc nie odzywam się cały dzień. to się umówił na wizytę na nast. dzień. i nawet poszedł, po 3dniach patrzę- nie wykupił recept. dobra, jadę wykupiłam mu po drodze- po kilku dniach okazuje się, że nie bierze leków.
      jedziemy do specjalisty na drugi koniec kraju-dostał skierowanie na operację. za dwa lata na NFZ. więc żeby poprawić stan na dziś, zeby wmairę spokojnie doczekał terminu operacji dostał skierowania na różne rehabilitacje. ani razu nie poszedł na żaden zabieg. ani nie zapisał się na zaden z nich.ba, nawet nie dowiedział się, gdzie może się zapisać. NIC
      od 10lat nie był u dentysty.więc go zapisałam. bo ileż można! zawiozłam na RTG. teraz jest w drodze do gabinetu, ciekawe co wymyśli po drodze.
      a ja nie mogę go przecież zawsze zawozić do lekarza, i być podczas wizyty, podawać syropki etc bo to duży chłop jest.

      Więc niedbałość o zdrowie, ale też i wygląd.
      nie zależy mu WCALE.
      ma garnitur, bo mu kupiłam.
      inaczej na wesele poszedłby w dżinsach.
      a dżinsy już tu i ówdzie delikatna plamka, zadziorek, no widać, że nosi je non stop. bo ma jedną sztukę. i więcej mu nie potzreba.
      może w poniedziałek mu kupię, bo jak chcę wrzucić spodnie do prania, to nigdy nie mogę- spodnie ma przecież na dupsku, wiadomo ma jedną parę, a coś nosić musi.
      buty też ma jedne (robocze!, to chłop fizyczny, więc buty ma porządne), i w nich idzie wszędzie również w gości, itd. nie da sobie przetłumaczyć. wcześniej miał glany i w drugą stronę- łaził w nich do roboty i zniszczył w pół roku. bo nie może zrozumieć, że potzrebuje minimum dwóch par- jedne do pracy a drugie do normalnego noszenia. że ciuchy nosi się ze względu na okazję, porę roku, czy pogodę. NIE.
      jak to piszę, to aż mi się chce śmiać. duży chłopiec (prawie 2metry wzrostu). ja pierdzielę.
      • bei Re: wady waszych mezow 08.03.13, 08:31
        Obgryza skorki przy paznokciach. Nie toleruję tego, zawsze zwracam uwagę, a on po chwili jak dzieciak ...
    • totorotot Re: wady waszych mezow 08.03.13, 09:17
      Gburowatosc. Inny typ przy takim zachowaniu miałby już wsadzona laskę trotylu w dupe, a małżonek mój musi się zadowolić jedynie bezlitosnym wykpieniem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka