Dodaj do ulubionych

Jestescie atrakcyjne?

11.03.13, 09:02
Jesli tak, to skad o tym wiecie? Czy ludzie na ulicy ogladaja sie na wasz widok?
Opinia meza sie nie liczy.
Obserwuj wątek
    • lelija05 Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 09:04
      Przecież każda ematka jest atrakcyjna, co to za pytanie!
    • mysia125 Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 09:05
      No, ba !
      • hippo55 Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 09:11
        bardzo" ciekawy" wątek .....
    • sanrio Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 09:17
      > Jesli tak, to skad o tym wiecie?

      bo wolne koleżanki nie chcą z nami wychodzić na imprezy a mężczyźni czerwienią się na nasz widok i wstydzą się zagadaćtongue_out
    • swiecaca Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 09:30
      nie, jestem typową szarą myszą. nie jakaś strasznie brzydka ale i nie atrakcyjna, nie rzucam się w oczy w żaden sposób. jestem niewidzialna.
    • lauren6 Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 09:33
      Oczywiście. Co za głupie pytanie...
      • puza_666 Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 09:35
        Ja jednym tchem wymienie z 5 ematek na widok ktorych kobiety zielenieja a mezczyni padaja na kolana, na pewno sie dopisza do watku, a ta naj naj najpiekniejsza to an pewno nie zawiedzie wink
        • helufpi Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 11:12
          Naj naj jest z tego co pamiętam shellerka?
          Ja jestem everywoman. Każdy mi mówi, że mnie skądś zna, jestem podobna do wszystkich kobiet - raz bardziej do tych ładnych, raz do chudych pasztetówwink
    • 18lipcowa3 Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 10:08
      Tak, jestem atrakcyjna, zawsze byłam.
      • heca7 Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 10:22
        Zależy dla kogo. Mam 39 lat i trudno bym była atrakcyjna dla 25-latków np wink Ale jak byłam młodsza to zdarzało mi się słyszeć lub widzieć słowa uznania.
        Raz się zdarzyło(szliśmy ulicą), że jakiś facet wychylił się z samochodu i zaczął do mojego chłopaka (obecnie męża) mówić jakie to ma szczęście, że ma taką dziewczynę i że powinien mnie pilnować bo ktoś inny mnie poderwie surprised Mąż się zastosował i na wszelki wypadek ze mną ożenił big_grin
        A teść się liczy?
        Teść jak mnie zobaczył po raz pierwszy to kiedy odeszłam dalej powiedział do mojego męża - O Jezu! ożeń się z nią! big_grin I teraz wypominam żartem mężowi, że mu tatuś kazał big_grin
        • josef_to_ja Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 21:17
          Jako 25latek miałem słabość do dziewczyn sporo po 30tce. tongue_out
          • kamelia04.08.2007 Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 21:32
            josef_to_ja napisał:

            > Jako 25latek miałem słabość do dziewczyn sporo po 30tce. tongue_out


            wcale mnie to nie dziwi. To są kobiety w kwiecie wieku, o pewnej samoświadomosci.
            Dwudzistolatka jest przy takiej pierwsza naiwną.
            • josef_to_ja Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 21:48
              I wydają się bardziej drapieżne. tongue_out
      • mnb0 Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 11:41
        > Tak, jestem atrakcyjna, zawsze byłam.
        No ale skad o tym wiesz? To twoje wewnetrzne przekonanie?
        • e-milia1 mnb0 11.03.13, 11:44
          > > Tak, jestem atrakcyjna, zawsze byłam.
          > No ale skad o tym wiesz? To twoje wewnetrzne przekonanie?
          inni widza nas czesto tak jak my siebie samych widzimy....
        • 18lipcowa3 Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 11:50
          mnb0 napisała:

          > > Tak, jestem atrakcyjna, zawsze byłam.
          > No ale skad o tym wiesz? To twoje wewnetrzne przekonanie?


          Po prostu, to sie wie. Sama się sobie podobam, jak patrzę w lustro, powodzenie zawsze miałam, że jestem śliczna powtarzali mi zawsze rodzice, potem koledzy, faceci, narzeczeni.
          No po prostu - to się wie, to się ma i juz.
          • amy.28 Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 16:10
            że jestem śliczna powtarzali mi zawsze rodzice, potem koledzy, faceci, narzeczeni.

            uwierzyłabym jakby ci to powtarzały koleżanki smile

            co do rodziców - moi rodzice mieli takich znajomych, których córki nie widziałam ale ciągle o niej gadali, głównie - o jej oszałamiającym wyglądzie, o tym ze ma szansę bycia top modelką, chcieli ją zresztą posłać na konkurs miss województwa itd itd. No cud miód po prostu, jak się o niej rozgadywali to nie mogłam wręcz się doczekać by ujrzeć to cudo.
            Jak ujrzałam to mało nie zeszłam bo przed moimi oczami ukazała się niska panna w rozmiarze 40-42, z ropnym trądzikiem na całej buzi, małych zapadniętych oczach, lekkim wąsem i orlim nosem. W życiu nie widziałam tak brzydkiej dziewczyny, do tego miałą jedną nogę krótszą i przez to skrzywioną sylwetkę. Od tej pory jak jakiś rodzic mi mówi że ma śliczną córkę to biorę na to ogromną rezerwę.
            • 18lipcowa3 Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 20:02

              > uwierzyłabym jakby ci to powtarzały koleżanki smile


              ehe znajdz takie...

              No cud miód po prostu, jak się o niej rozgadywali to nie mogłam wr
              > ęcz się doczekać by ujrzeć to cudo.
              > Jak ujrzałam to mało nie zeszłam bo przed moimi oczami ukazała się niska panna
              > w rozmiarze 40-42, z ropnym trądzikiem na całej buzi, małych zapadniętych oczac
              > h, lekkim wąsem i orlim nosem. W życiu nie widziałam tak brzydkiej dziewczyny,
              > do tego miałą jedną nogę krótszą i przez to skrzywioną sylwetkę. Od tej pory ja
              > k jakiś rodzic mi mówi że ma śliczną córkę to biorę na to ogromną rezerwę.


              Super rodzice. Naprawdę.
              • duzeq Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 20:53
                > Super rodzice. Naprawdę.

                Absolutnie nie. Trzeba gdzies umiec granice i balans znalezc. Nie wmawiac, ze jestes sliczna, skoro nie jestes, ale podbudowac ego w inny sposob. Nie zachwycac sie wyciem pod prysznicem, zachecajac do udzialu w roznego rodzaju idolach, bo pozniej takie "gwiazdy" musza przelknac niezwykle gorzka zabe skrzeczacej rzeczywistosci. Nie cmokac w zachwycie nad przyszla kariera modelki dzieciecia, ktore nawet dobrych proporcji nie posiada.
                Wspieranie, skupianie sie na mocnych cechach dziecka - tak, nieobiektywne wmawianie czegos, co nie istnieje - nie.
                • iwoniaw Granice? Nie w przypadku "śliczna" 11.03.13, 21:14
                  a i co do "wycia" miałabym wątpliwości. Prawda jest taka, że nie to ładne co ładne, ale co się komu podoba. Dziewczyna pewna siebie i wspierana przez najbliższych będzie postrzegana przez otoczenie znacznie lepiej niż ta o proporcjach modelki i twarzy anioła, ale o samoocenie na poziomie piwnicy i glanowana przez np. rodziców tekstami o wyimaginowanych niedostatkach urody/intelektu/talentów.

                  A pytanie wątku jest wyjątkowo nieprecyzyjne. Co to niby znaczy "być atrakcyjną", skoro z oceniających ma być wyłączony (dlaczego?) mąż - jakby nie patrzeć, w założeniu pierwsza osoba, której zdanie w temacie się liczy?
                  • duzeq Re: Granice? Nie w przypadku "śliczna" 11.03.13, 21:27
                    Nie rozumiesz.

                    Dziewczyna pewna siebie i wspierana przez najbliżs
                    > zych będzie postrzegana przez otoczenie znacznie lepiej.

                    Przeciez pisalam, zeby wspierac ego, prawda? Tylko nie za pomoca kompletnej przesady.
                    To co napisalas o samoocenie na poziomie piwnicy to z kolei przegiecie w druga strone,
                    A ja mowie o balansie, granicy, zlotym srodku - nazwij sobie to jak chcesz.

                    Niewazne czy chodzi o urode, glos czy figure. Minimum obiektywizmu rodzicow oszczedzi dzieciakom mnostwo rozczarowan w zyciu.


                    • marychna31 Re: Granice? Nie w przypadku "śliczna" 11.03.13, 21:36
                      > Niewazne czy chodzi o urode, glos czy figure. Minimum obiektywizmu rodzicow osz
                      > czedzi dzieciakom mnostwo rozczarowan w zyciu.

                      Jaki obiektywizm? Kto niby jest obiektywny? Wszyscy jesteśmy tylko subiektywni. Pewnie dziewczyna sie poprostu tym ludziom podobała. Zreszta nie znam rodziców, którzy by nie uważali, ze ich dziecko nie jest śliczne.
                    • nanuk24 Re: Granice? Nie w przypadku "śliczna" 11.03.13, 22:05
                      Dlaczego niby rodzice nie mogliby mowic swoim dzieciom, ze sa najpiekniejsze i najwspanialsze? przeciez nie klamia.
                      • amy.28 Re: Granice? Nie w przypadku "śliczna" 12.03.13, 15:04
                        Dlaczego niby rodzice nie mogliby mowic swoim dzieciom, ze sa najpiekniejsze i
                        > najwspanialsze? przeciez nie klamia.

                        No nie kłamią. Tamci chyba byli o tym faktycznie przekonani więc ciężko mówić o kłamstwie. Ślepi po prostu byli bo inaczej tego nie umiem sobie wytłumaczyć. Bo gdyby jeszcze była nieco ładna, nie wiem, przeciętna, to spoko, kwestia gustu. Ale ja nigdy przenigdy nie widziałam tak karykaturalnie brzydkiej dziewczyny. Natomiast uważam że co innego wspierać, doceniać, powiedzieć "dla nas jesteś piękna", a co innego pchać na konkurs miss laskę która tak wygląda. Po co? Aby ją wyśmiali, sprawili przykrość? Chyba są jakieś granice doceniania własnego dziecka. Równie dobrze można pchać na olimpiadę z matematyki gimnazjalistę który nie wymieni pięciu liczb pierwszych i mu wmawiać że jest wybitny. Chyba nie od tego są rodzice. Przynajmniej ja nie chciałabym mieć matki, która mówiła by mi i opowiadałą znajomym ze mam figurę top modelki a lustro mówiłoby mi że wyglądam jak weronika grycan.
                    • iwoniaw Re: Granice? Nie w przypadku "śliczna" 11.03.13, 22:10
                      Każdy ocenia subiektywnie, chce czy nie.
                      I wszyscy spotkamy w życiu wystarczająco wielu "obiektywnych" krytyków na wszystkich frontach - nie widzę powodu, żeby więc dowalać miała nam jeszcze najbliższa rodzina, zwłaszcza w kwestii tak niewymiernej jak uroda czy wdzięk.
          • suazi1 Re: Jestescie atrakcyjne? 12.03.13, 22:58
            Szkoda, że tak samo nie jest z inteligencją i taktem big_grin
    • chipsi Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 11:16
      Teoretycznie - nie. Na szczęście praktyka obala teorię wink
      • josef_to_ja Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 20:46
        A dlaczego uważasz, że teoretycznie nie jesteś?
        • chipsi Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 21:00
          Józek, pierwszy dzień na ematce jesteś? tongue_out Nie wiesz że kobieta z nadwagą to zapuszczone, nieszczęśliwe babsko z, cytyję, tępym wyrazem twarzy? smile
          • josef_to_ja Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 21:08
            I na dodatek pewnie nie ma gosposi, a kobieta bez gosposi to nie kobieta. tongue_out
            • chipsi Re: Jestescie atrakcyjne? 12.03.13, 14:47
              Josef... jaka gosposia jak ja nawet bidetu nie posiadam big_grin
              • josef_to_ja Re: Jestescie atrakcyjne? 12.03.13, 20:22
                Też nie posiadam, zresztą po defekacji chyba powinno się używać wody z mydłem, a nie samego bidetu. tongue_out
                No, ale budujesz dom, więc źle nie stoisz. wink
    • annamariamuff Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 11:30
      Kiedys chyba bardzo bo mezczyzni sie za mna ogladali i wielokrotnie udalo mi sie uslyszec komplementy od mezczyzn na ulicy kiedy bylam w towarzystwie innych osob.Podchodzili i poprostu mowili ,ze mam wyjatkowa urode .Kiedys zdarzylo mi sie w resturacji ,ze pan z sasiedniego stolika podszedl i powiedzial ,ze jestem wyjatkowo piekna.Ale to kiedys obecnie zdaje sobie sprawe ,ze moze jestem atrakcyjna jak na swoj wiek ( 40 lat) ale dla pewnej grupy np tychze 25-30 latkow juz nie .Juz sie tak za mna nie ogladaja i niestety zdaje sobie z tego sprawe .Teraz czesto komplementy prawia mi kobiety ostatnio pielegniarka w szpitalu gdzie mowila ze jestem bardzo piekna kobieta ale juz nie dziewczyna niestety. No coz a jako ciekawostek dodam ,ze patrzac obiektywnie nie jestem jakos wyjatkowo piekna ale mam kilka cech , ktore prawdopodobnie skladaja sie na to ,ze ludzie mnie widza atrakcyja np jestem wysoka mam dlugie nogi , geste wlosy i ciemna oprawe oczu mimo ,ze cere mam dosyc jasna, oczy duze .Na zdjeciach wychodze wyjatkow nieatrakcyjnie
      • e-milia1 mysle, ze tak.... 11.03.13, 11:42
        kiedys czesto nie moglam sie opedzic. teraz czasem idac gdzies uslysze cos ciekawego wink raz nawet jechalam na rowerach z mezem i corka, oni jechali kawalek ode mnie i panowie probowali mnie poderwac, maz sie zdenerwowal troszku i pytal czy czesto tak mam? zauwazylam tez, ze mlodzie chlopcy wstydza sie ( mam kilku takich co mi wode przynosza) a starsi panowie ogladaja za mna... mysle jednak, ze bardziej jestem dla tych starszych atrakcyjna ha, ha. kiedys ktos mi powiedzial, ze przypominam Edyte Gorniak. nie wiem czy przed czy po operacjach i czy to wogole komplement jest? wink ja nie widzdze tego bym byla jakos specjalnie atrakcyjna, wiele rzeczy mi sie nie podoba i na kazdym zdjeciu znajde cos... maz komplementow nie prawi, ale spojrzenia panow swiadcza chyba o czyms. z drugiej strony wielu panow chyba za kazda sie obejrza... z drugiej strony wiem, ze jak sie wypindrze to moge swietnie wygladac. mam fajne wlosy, ktore bardzo rzucaja sie w oczy. do tego lubie zalozyc cos na siebie co z daleka rzuca sie oczy. sama nie wiem. moja corka mi zawsze mowi, z ja jestem najpiekniejsza a po mnie ona na drugim miejscuwink
    • guderianka Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 11:44
      no ba! big_grin
      To wewnętrzne przekonanie , które ma potwierdzenie w słowach innych, koleżanek, kolegów, obcych z którymi zagaduję/zagadują ze mną, dzieci i znajomych dzieci wink
      • josef_to_ja Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 21:08
        Skromnością normalnie grzeszysz. tongue_out
        • guderianka Re: Jestescie atrakcyjne? 12.03.13, 09:35
          ucz się wink
          • josef_to_ja Re: Jestescie atrakcyjne? 12.03.13, 21:26
            Za bardzo beznadziejny jestem. tongue_out
    • lejdi111 Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 12:09
      jestem ładna to wiem, każdy chciałby mnie mieć big_grin
    • lola211 Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 12:10
      Wiem od ludzi.
      Od zawsze byłam postrzegana jako ta ładna.
      Do dzis-a mam 40 lat- zdarza mi sie byc zaczepiona na ulicy i skomplementowana.Choc urody wyzywajacej nie posiadam,zadna ze mnie strzelista modelka.Stawiam na klasyke, nie epatuję seksem.
      Gdy przenioslam sie do mojej obecnej firmy od razu zostalam zauwazona przez facetów.
      Wianuszka tzw. adoratorów nie posiadam z jednego wzgledu- nie mam w sobie nic z kokietki,duzo we mnie pierwiastka męskiego i faceci sie mnie autentycznie boja.Facet musi byc naprawde pewny siebie,by zaprosic mnie na kawę.
      Dzis zrealizuje pomysl,który jak na mnie jest bardzo odwazny.Kupie sobie czerwona szminkesmile.O,taką.
      https://www.ciasteczkopoleca.pl/wp-content/uploads/2013/01/Chanel-Rouge-Allure-97-Incandescente-.png
      Moj facet twierdzi, ze mam piękne usta, które nalezy eksponowac,a czego ja zawsze unikalam, bo tylko z tym kłopot- czy sie nie rozmaze, czy nie bede zwracac zbytnio na siebie uwagi.Idzie wiosna,wrócilam do sylwetki sprzed ci,ązy, zamierzam urodą powalac na kolanawink.
      • roodolff Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 12:21
        smile Mam dokładnie taka pomadkę i lat niemal 40, ale powiem szczerze, że używałam jej (nie wiem, czy dokładnie ten numer, ale odcień b. podobny) kilka lat temu, a teraz takie agresywne zwracanie uwagi na usta mi się nie podoba, wolę podkreślać oczy.

        Odpowiadając na pytanie: rozmiar noszę 42, a faceci się gapią, nawet czasami zapraszają na kawę - czy to w jakiś sposób określa "atrakcyjność"?
        • lola211 Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 12:25
          Oczy podkreslam od zawsze, chce dla odmiany wyeksponowac usta.Taki look- czarna sukienka, gładko uczesane ciemne wlosy, jasna cera i czerwone usta.
          • roodolff Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 12:30
            lola211 napisała:

            > Oczy podkreslam od zawsze, chce dla odmiany wyeksponowac usta.Taki look- czarna
            > sukienka, gładko uczesane ciemne wlosy, jasna cera i czerwone usta.

            Lubię taki look smile

            Tzn. sama cerę mam jasną - typowa zima. Pewnie dlatego z takimi ustami wychodzi raczej dramatycznie, więc - obecnie, bo kiedyś nie - zostawiam sobie taką szminkę raczej na wieczór, o ile mi się chce ekspresyjnie wyglądać wink
          • majenkir Re: 11.03.13, 13:11
            lola211 napisała:
            > czarna sukienka, gładko uczesane ciemne wlosy, jasna cera i czerwone usta.


            Tak mi sie skojarzylo big_grin
            www.youtube.com/watch?v=XcATvu5f9vE
            • lola211 Re: 11.03.13, 13:48
              Na tamte czasy taki look to byl szczyt wyrafinowania.
              Raczej tak
              https://us.cdn4.123rf.com/168nwm/egorr/egorr0906/egorr090600027/4981986-portret-mlodego-uwodzicielska-kobieta-z-czerwona-szminka.jpg
        • elizaj1 Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 14:19
          Nie kupuj tej pomadki , to jest bubel.
          Wysusza usta bardzo , chanel ma ładne kolory ale do tej pory niemoge przebolec ze kupiłam taki badziew za podajże 145 zł surprised
          • lola211 Re: Jestescie atrakcyjne? 12.03.13, 09:15
            Kupilam,ale nie ta z obrazka,tylko rouge coco,odcien gabrielle nr 19.Klasyczna czerwien,zas sama pomadka mocno nawilzajaca,mam nadzieje, ze nie wysuszy.
    • pelissa81 Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 12:23
      Nie, jak się zrobię na laskę, czasem dostanę miłe słowo w klubie (ciemno, alkohol, mam długie blond włosy do łopatek i duży biust - wtedy to widać). Ale poza tym na ulicy mną się nie zachwycają - mam dużą nadwagę, w świetle dnia wyglądam nie za ładniesmile Myślę też, że nie wyglądam na 20 lat a na tyle co mam czyli koło 30-32.

      Ale mi to za bardzo nie przeszkadza, mam dystans


    • jak_matrioszka Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 12:26
      Jetem atrakcyjna dla panow po 40. Nie wiem czemu, ale moja uroda najbardziej apeluje do tej grupy mezczyzn, i to niezmiennie od 25 lat. Na poczatu bylo to krepujace, bo dzielila mnie i moich adoratorow spora roznica wieku, ale jak tendencja sie utrzyma, to juz niedlugo moi adoratorzy beda ode mnie mlodsi wink

      Co do ogladania sie na ulicy, to ja zadko zwracam na to uwage, ale znajomi twierdza ze i owszem. Ja zauwazam jak ktos mi sie przyglada w sytuacjach bardziej "statycznych", np. z sasiedniego stolika w restauracji czy z miejsca obok w samolocie lub na statku. Za potwierdzenie atrakcyjnosci uwazam tez drobne odruchy pomocy (np.: jak cos upuszcze i schyla sie trzech panow) albo roznych uprzejmosci ("dobre" traktowanie spotyka mnie czesciej niz "zle", i to zarowno od mezczyzn jak i kobiet (widac nie jestem nachalnie piekna, hehe).
    • solejrolia Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 12:27
      oczywiście.

      big_grin
    • pelissa81 Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 12:30
      Ciekawe czy zadziala tu slynna zasada 20/80

      80% kobiet myśli, że są atrakcyjne
      20% jest naprawdę

      Jak sobie myślę o swoich koleżankach, to tak obiektywnie piękne znam może ze 3.
      Bardzo atrakcyjne to wlasnie takie 2-3/10. Ale pewnie 7 o sobie mysli, ze sa laskami.
      Ale na szczescie to zdrowe i nieszkodliwesmile
      • madzioreck Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 17:23
        Atrakcyjna to niezupełnie to samo, co obiektywnie piękna.
    • wuika Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 12:31
      Nie. A mężowi w tym temacie nie wierzę: jest zaślepiony moją oszałamiającą osobowością.
      • naturella Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 12:50
        Teoretycznie nie jestem, ale w praktyce, odkąd skończyłam 15 lat, ani jednego dnia nie byłam samasmile
        • annamariamuff Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 13:10
          naturella napisała:

          > Teoretycznie nie jestem, ale w praktyce, odkąd skończyłam 15 lat, ani jednego d
          > nia nie byłam samasmile
          To akurat o niczym nie swiadczy bo zalezy z kim bylaswink)) Ja akurat mialam okres prawie 4 letni bez zwiazku miedzy jednym mezem a drugim i bardzo sobie chwale, chociaz biegajacych za mna wtedy nie brakowalo, ale jakos do zadnego serce mocniej nie zastukalo, dopiero jak poznalam obecnego meza .A mam kolezanke ktora przeslizguje sie miedzy jednym facetem a drugim zawsze tak bylo ale takie typy ze kijem bym nie tknela i nie chodzi o atrakcyjnosc fizyczna
          • naturella Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 20:29
            Są gusta i gusciki, ale jestem przekonana, ze za żadnego z moich trzech facetów oraz za meza nie muszę sie wstydzić smile generalnie mysle, ze mężczyzn przyciąga do mnie co innego niz fizyczna atrakcyjność, mam chyba coś w usposobieniu - jakis pazur czy coś, nie wiem.
      • patunki Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 12:50
        Teraz już nie. Kiedyś byłam piękna. Naprawdę. To ciekawe, jak człowiek może się zmienić w ciągu dwudziestu lat. Niedawno spotkałam kolegę z dawnych czasów , nie widzieliśmy się, odkąd skończyłam 20 lat. Nie poznał mnie. No cóż, ciężkie życie, problemy - to wszystko wpływa nieodwracalnie na wygląd. No i brak pieniędzy na siebie. Ale powiem szczerze - wisi mi to. Tylko zbędne kilogramy przeszkadzają, ale to ze względów zdrowotnych, nie estetycznych. Walczę z tym, ale to ciężka bardzo walka. Może kiedyś ją wygram. Mąż mnie kocha nie za wygląd. Miałam przeogromne szczęście trafić na mężczyznę, który jest moim najlepszym przyjacielem. I jestem go w stu procentach pewna. Mogą mi wypaść zęby, mogę ważyć trzysta kilo - i tak będzie mnie kochał. Jestem szczęśliwą kobietą.
        • roodolff Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 13:07
          patunki napisała:

          > Teraz już nie. Kiedyś byłam piękna. Naprawdę. To ciekawe, jak człowiek może się
          > zmienić w ciągu dwudziestu lat. Niedawno spotkałam kolegę z dawnych czasów , n
          > ie widzieliśmy się, odkąd skończyłam 20 lat. Nie poznał mnie. No cóż, ciężkie ż
          > ycie, problemy - to wszystko wpływa nieodwracalnie na wygląd. No i brak pienięd
          > zy na siebie. Ale powiem szczerze - wisi mi to. Tylko zbędne kilogramy przeszk
          > adzają, ale to ze względów zdrowotnych, nie estetycznych. Walczę z tym, ale to
          > ciężka bardzo walka. Może kiedyś ją wygram. Mąż mnie kocha nie za wygląd. Miała
          > m przeogromne szczęście trafić na mężczyznę, który jest moim najlepszym przyjac
          > ielem. I jestem go w stu procentach pewna. Mogą mi wypaść zęby, mogę ważyć trzy
          > sta kilo - i tak będzie mnie kochał. Jestem szczęśliwą kobietą.

          Pięknie smile
    • zastrzelony_czlowiek Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 12:48
      Jestem atrakcyjna. Intelektualnie również. Tak uważam.
      Zdanie innych mi wisitongue_out
      Czysty narcyzm - kocham się miłością ślepą i bezgranicznąbig_grin
    • 1yna-taka Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 12:58
      Nie chcę być atrakcyjna, średnio mi to wychodzi niestety.
      • sabka22 Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 13:04
        Myślę że tak,faceci się oglądają,czasem zaczepiają..nie powiem że mi to odpowiada,ale czuję się fajnie szczególnie jak spojrzy czy się uśmiechnie jakiś przystojniak tongue_out
    • mnb0 Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 13:12
      Zazdroszcze wam - atrakcyjnym.
      Za mna NIGDY zaden facet sie nie obejrzal, a tym bardziej nie zaprosil na kawe. Nikt tez nigdy nie rzuca mi spojrzen, ktore - jak sie domyslam - mowia: "ales ty atrakcyjna!".
      Taki life - jak powiedzialaby bi-scotti.
      • aneta-skarpeta Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 13:31
        mysle, że bardzo duzo zalezy od tego jaka enegie wysyłamy ludziom

        jest mnostwo ludzi pozornie przecietnych, ale podobają nam się, czesto nawet nie wiemy czemu- choc niczego im nie brakuje

        sa tez osoby obiektywnie ładne, ale emocji u płci przeciwnej nie wzbudzają
      • sanrio Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 15:06
        no jak to - żadne facet nie zaprosił cię na kawę?
      • lexie007 ty wierzysz. 11.03.13, 16:24
        tym wszytskim ktore tu pisza jake sa och ach?smile no wezzz..

        zaproponuj zeby zdjecia przyslaly na potwierdzenie tego co mowia,..... wtedy zadna juz nie odp.
      • thea19 Re: Jestescie atrakcyjne? 12.03.13, 16:12
        no ja mialam zupelnie odwrotnie i tez wcale sie nie cieszylam. w czasach studenckich ciagle sie ktos za mna uganial i zaczepial, chcial nr telefonu, pojsc na kawe itp. kolezanki sie ze mnie smialy, ze mam tylu adoratorow a to same pasztety albo wariaci byli. no masakra jakas. takich atrakcyjnych wizualnie dla mnie to malo bylo (ja mialam nieco odmienny gust). po studiach tez mialam powodzenie az do wyjsca za maz i zajscia w ciaze. teraz jak ktos mi komplement zarzuci to swieto jest. swoja droga, ze przestalam cyce nosic na wierzchu, szpilki wszelakie w szafie stoja i sie nie maluje. samce to jednak oczami polykaja.
    • sefora74 Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 13:24
      Tak jestem atrakcyjną kobietą, mimo 39 lat wink Moje główne atuty to: kobieca, proporconalna figura, długie naturalne włosy - kolor złoty blond i piękne duże brązowe oczy. Często podobam się dużo młodszym facetom (choć nie tylko) uwielbiam wprost przyznawać się do swojego wieku i widzieć ich zdziwienie.
      Ostatnio próbował mnie poderwać uroczy 26 letni chłopak, wspaniały chumor nie opuszczał mnie potem przez dobrych kilka dni smile
      • lola211 Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 13:51
        Szybko popraw chumor,bo nie omieszkaja ci wytknac braków intelektualnych,ktore jak wiadomo powszechnie zawsze ida w parze z atrakcyjnoscia fizyczna.
      • alyeska Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 13:59
        Bylam i jestem. Mezczyzni sie ogladaja i zapraszaja "na kawe", kobiety prawia komplementy.
        Sobie sie tak srednio podobam, tzn. wiem ze jestem atrakcyjna i mam wiele atutow ale mam typ urody slowianski a mnie bardziej podobaja sie kobiety o orientalnej urodzie.
      • josef_to_ja Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 21:20
        I dałaś się poderwać? tongue_out
    • puza_666 Samatha Brick mi sie przypomina... 11.03.13, 13:53
      przez ten watek:

      www.youtube.com/watch?v=c0_CG3rmRYs
      Pamietacie? Ciekawe jak sie to ma do ematkowej rzeczywistosci wink Ocene urody tej pani pozostawiam wam bo to kwestia gustu, zazdrosze jej jednego: niezmierzonej pewnosci siebie i wiary w swoje przekonania smile
      • elizaj1 Re: Samatha Brick mi sie przypomina... 11.03.13, 15:15
        Zapominasz o tym że to jest brytyjka, w realiach UK moze i byc atrakcyjna nie jest wielka i gruba, nie ma rózowej twarzy i widac ze dba o siebie. Obiektywnie nie jest to pięknośc, powiedzialabym ze malo komu podobała by sie w polsce, ale w Uk chodza takie smoki maja specyficzny wygląd że na pewno wyróznia się na plus.
        • kamelia04.08.2007 Re: Samatha Brick mi sie przypomina... 11.03.13, 21:04
          jak na Francuzke, to przecietna, troche widac, że zrobiona.
          Zbyt zarozumiała, cos w rodzaju Dody. Trudno z taka megalomanka wytrzymac
          • puza_666 Re: Samatha Brick mi sie przypomina... 12.03.13, 09:34
            Mieszka we Francji, ale jest Brytyjka - to szczegol. Ten watek od razu mi o niej przypomnial bo to co razi w Samanthcie to bolesnie przecietna uroda (nawet po "zrobieniu") kontra jej wysokie mniemanie o sobie. Prawie wszytskie tu pisza ze sa piekne, sliczne, nosza rozmiar 34 a rodzice, partnerzy i narzeczeni im wmawiali ze sa piekne (no mi tez rodzice, faceci i narzeczeni mowili ze jestem sliczna - a co mieli mowic? Ze jestem pasztetem i dlatego ze mna sa???). Dlatego zastanawiam sie ile tu jest takich lasek pokroju Smananthy. Szczerze mowiac nigdy w zyciu nie spotkalam naprawde pieknej kobiety - a znam ich kilka, ktore w taki sposob obnosilyby sie z uroda....i mialy takie mniemanie o sobie.
            • lola211 Re: Samatha Brick mi sie przypomina... 12.03.13, 09:41
              Czym innym jednak jest megalomania a czym innym przekonanie,ze jest sie urodziwym.Trudno nie uwazac sie za ladna,jesli i lustro i ludzie ci to mówia.Co wcale nie oznacza samozachwytu.
            • kamelia04.08.2007 Re: Samatha Brick mi sie przypomina... 12.03.13, 15:42
              puza_666 napisała:

              > Mieszka we Francji, ale jest Brytyjka - to szczegol.

              jesli ona sie tak wypowiada na rynek francuski, to sobie urzadza żarty, nawet dla Brytyjek tez jest przecietna


              > Ten watek od razu mi o nie
              > j przypomnial bo to co razi w Samanthcie to bolesnie przecietna uroda (nawet po
              > "zrobieniu") kontra jej wysokie mniemanie o sobie.



              Otóż to. Po tym co mówi, czlowiek spodziewałby sie Moniki Belluci czy Claudii Schiffer, a tu taka bardzo przecietna kobieta - i to po zrobieniu.
              Kobieta pewna siebie nie klepie na lewo i prawo, jak to ona piekna, aktrakcyjna, seksowna. Ona o tym po prostu wie.



              > Prawie wszytskie tu pisza z
              > e sa piekne, sliczne, nosza rozmiar 34 a rodzice, partnerzy i narzeczeni im wma
              > wiali ze sa piekne

              no widzisz, bo przechwalac sie można do woli. Forum wszystko wchłonie, dlatego taka lipcowa może sobie pisac, że jest piekna, mądra i bogata.
              Sama sie nie moge dołączyc do tego chóru, bo rodzice bardzo sie starali, żebym nie miała pewnosci siebie, ile sie nasłuchałam, że mam podwójne posladki, poduszki nad kolanami (przy 58kg, 167 cm), że musze uważac, żebym nie utyła, duży nos, małe oczy, grube szkła, itp.... W tym całym nieszczesciu, chyba miałam raz szczescie w życiu wink


              Swoja droga, to kobiety w rozmiarze 34 nie wygladaja ciekawie, one są za chude
    • koza_w_rajtuzach Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 13:59
      Nie, nie jestem.
      Chociaż dzisiaj jakiś facet się za mną oglądał. Potem wykorzystując fakt, że rozmawiam z córką wciął nam się w rozmowę, nie zapomniał też poinformować mnie, że jest miły i samotny, próbował też na różne sposoby wybadać czy ja też jestem wolna ;P. Szłam akurat z dwójką dzieci, obładowana siatami i nie spodziewałam się zalotów.
      Zresztą, tak jak już mówiłam, atrakcyjna nie jestem.
    • mama766 Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 14:03
      bycie atrakcyjnym to pojęcie względne dla jednych jestem atrakcyjna dla innych nie, wychodzi więc, że bywam atrakcyjnasmile nawet sama dla siebie jestem atrakcyjna w zależności od tego którą nogą wstanę big_grin Opinia męża się nie liczy, a kolegów męża?tongue_out
      • yen26 Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 14:19
        tak, jestem
        koledzy męza proponują mi seks na boku, koledzy ze studiów tez Wykładowcy są przemili, najprzystojniejszy facet jakiego znam tez to potwierdza Fajnie się zyje będąc ładnym, choć wiem, ze to przejściowe wink
    • redheadfreaq Re: Jestescie atrakcyjne? 11.03.13, 14:17
      Utrzymuję, że mam "nietypową urodę" wink

      Tak, kiedy się "odstawię", zdarza mi się przyciągnąć trochę męskich spojrzeń.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka