Dodaj do ulubionych

Transport do szpitala

22.03.13, 09:50
Dziewczyny, może któraś z Was się zna.

Córka została po operacji wypisana ze szpitala. Na wypisie adnotacja, że ma się zgłosić tego i tego dnia, tu i tu na kontrolę do szpitala. Do domu ze względu na stan zdrowia zostaje zawieziona karetką. Przy wypisie lekarz mówi, żeby na kontrolę zamówić karetkę poprzez lekarza rodzinnego.
Lekarz rodzinny mówi, że nie wypisze, że to nie jego kompetencje. Każe dzwonić do Rzecznika Praw Pacjenta.
Mąz dzwoni do szpitala do lekarza-ten mówi, że nie może wypisać zlecenia na transport.
Mąż dzwoni do Rzecznika-ten mówi, że jeżeli dziecko ma się stawić na kontrolę w szpitalu, jako kontynuację leczenia-zlecenia wystawia szpital
Mąż dzwoni do szpitala-lekarz uparcie twierdzi, że nie wypisze zlecenia. Mówi, że lekarz rodzinny ma wypisać skierowanie do szpitala oraz zlecenie na transport
Mąż dzwoni do NFZ-tam się dowiaduje, że podmiot, który wystawi skierowanie wystawia zlecenie na transport
Szpital nie wystawił skierowania-bo dał wypis. Lekarz rodzinny nie wystawi kolejnego skierowania-bo jedno już wystawił przed operacją.
Mąż nadal załatwia sprawę na telefon-załatwia to on bo ja zrobiłabym rozpierduchę, już wzbierają we mnie emocje, zwłaszcza że musiałam walczyć o to by LEZACA< UNIERUCHOMIONA dziewczyna miała egzamin szóstoklasisty w domu bo Komisja Egzaminacyjna nie wyraziła na to zgody. Zaliczam od 4 tygodni opad rąk jeden za drugim -zamiast skupić się tylko na sobie i dziecku walczę z wiatrakami. A żaden ze mnie Don Kichot uncertain
Obserwuj wątek
    • tonik777 Re: Transport do szpitala 22.03.13, 10:11
      Proponuje poprosić Rzecznika nie tylko o radę, ale również o interwencję.
      • guderianka Re: Transport do szpitala 22.03.13, 10:21
        Obawiam się, że tak może się skończyć. Już mam mdłości.
        • thegimel Re: Transport do szpitala 22.03.13, 10:31
          1. Niech mąż zajedzie do szpitala i poprosi o odmowę na piśmie
          2. Niech mąż zapowie, że jak będą dalej grać dzieckiem w ping ponga, to pójdziecie do mediów. Po ostatnich skandalach może pomóc.
          • marychna31 guderianko 22.03.13, 10:49
            Tak jak pisze Thegimel, zwróć się i do szpitala i lekarza rodzinnego na piśmie. Odpowiedziec tez bedą musieli na pismie. Jestem pewna, ze pisemna odmowa juz tał łatwo im przychodzic nie będzie.
            Powodzenia.
    • ladnyusmiech Re: Transport do szpitala 22.03.13, 10:51
      Można spróbować porozmawiać z dyrekcją szpitala.
      Jak nie pomoże do Rzecznika. Tylko tam trzeba zwrócić się na piśmie aby interweniowali. Dzwoniłam kiedyś to kobita doradziła mi co i jak zaznaczając, że jak nie pomoże to pismo wtedy oni się zajmą sprawą. W moim przypadku wystarczyła rozmowa z kierownikiem przychodni, oczywiście z uwzględnieniem że jestem "w kontakcie" z Rzecznikiem wink
      • iin-ess Re: Transport do szpitala 22.03.13, 11:08
        Tak jak dziewczyny mówią. wszytsko na piśmie. Pieprz... spychologia. współczuję.
      • guderianka theimigel, marychna,ladny uśmiech 22.03.13, 12:20
        Mąż rozmawia z dyrekcją szpitala, po południu będę wiedziała co dalej. Niedobrze mi, niedobrze, niedobrze że muszę używać argumentu mediów i pisać i udowadniać że nie jestem (córka jest) wielbłądem uncertain To samo było w szkole, gdy dyrekcja próbowała załatwić egzamin w domu. Musiałam pisać, brać pierdylion czwarte zaświadczenie od lekarza, straszyć mediami uncertain
        • melancho_lia Re: theimigel, marychna,ladny uśmiech 22.03.13, 12:21
          Trzymam kciuki guderianko. Walka z "niedasię" jest trudna. A niedasie jest niestety głęboko zakorzenione w wielu instytucjach.
          • guderianka Re: theimigel, marychna,ladny uśmiech 22.03.13, 12:25
            Dzięki. W ludziach kurna w ludziach. Bo to o ludzką dobrą wole chodzi uncertain
    • slonko1335 Re: Transport do szpitala 22.03.13, 11:24
      o raju..
      Mamie w takich sytuacjach zawsze wystawiał lekarz rodzinny, nie robił najmniejszych problemów...
      • slonko1335 Re: Transport do szpitala 22.03.13, 11:26
        acha i moja propozycja jest ciągle aktualnasmile jakbyś potrzebowała daj znać.
        • guderianka Re: Transport do szpitala 22.03.13, 12:21
          pamiętam słonko, póki co ogarniamy kiss

          lekarz nie wystawi bo nie kieruje do szpitala-to szpital kieruje na kontrolę pooperacyjną i sprawdzenie stanu biodra
          • slonko1335 Re: Transport do szpitala 22.03.13, 13:50
            Rozumiem ale w podobnej sytuacji-mama miała sie stawić na ściągniecie szwów tydzień po operacji i kontrolę rodzinny wypisał zlecenie na transport do szpitala bez najmniejszego problemu.
    • edelstein Re: Transport do szpitala 22.03.13, 11:30

      Dzwonisz so osoby odpowiedzialnej czyli jesli dobrze zrozumialam szpitala i mowisz,ze albo wypisuja albo dzwonisz do mediow.
    • grave_digger Re: Transport do szpitala 22.03.13, 11:51
      Wiem co przeżywasz. Moja mama kilka razy zamawiała karetkę dla babci... odpłatnie!
      • arwena_11 Re: Transport do szpitala 22.03.13, 12:07
        Ja przerabiałam to w zeszłym roku w listopadzie,
        Idziesz do rodzinnego z papierami dotyczącymi wizyty w szpitalu ( dokładna data i godzina ). On na specjalnym druku wypisuje zlecenie na transport sanitarny ( musi zaznaczyć czy leżąco czy może siedzieć ). Potem idziesz ten transport zarejestrować i zamówić na konkretną godzinę ( u nas robiło sie to w zupełnie innej przychodni ) - gdzie, muszą ci powiedzieć w recepcji.
        Jeśli chodzi jak wcześnie przed wizytą zamówić transport to nie powiem. U nas było tak, że transport zamówiony na 8 rano ( wizyta w CO na 9 rano, a teść mieszkał 5-10 minut samochodem od szpitala ) przyjechał ok 9,30 ( ten cyrk zresztą już opisywałam na forum ).
        to masz link z NFZ, gdzie masz wszystko napisane.

        www.nfz-lodz.pl/index.php/dlapacjentow/krok-po-kroku/58-dla-pacjenta/dla-pacjenta-jak-si-leczy/1444-transport-sanitarny
        • arwena_11 Re: Transport do szpitala 22.03.13, 12:11
          A i jeszcze ważna rzecz.
          Na skierowaniu musi być zaznaczone że transport tam i z powrotem, bo inaczej zostawią was ( i tak zostawią na badania ) i już nie wrócą.
          U nas szpital dał zlecenie dla lekarza pierwszego kontaktu i lekarz wypisywał zlecenie na transport.
          • guderianka Re: Transport do szpitala 22.03.13, 12:24
            [i]U nas szpital dał zlecenie

            O to się rozchodzi. Szpital nie wystawił tego zlecenia. Dał tylko wypis ze szpitala z adnotacją żeby się zgłosić tego i tego dnia, tu i tu. I nic więcej.
            • arwena_11 Re: Transport do szpitala 22.03.13, 12:33
              No właśnie o to chodzi. Tak było i u nas. Ponieważ teść jechał na radioterapie, to ta data wizyty była traktowana jako zlecenie.
        • guderianka Re: Transport do szpitala 22.03.13, 12:23
          arwena-ale to nie jest wizyta zwykła. To jest kontynuacja leczenia operacyjnego, szpitalnego z kontrolą w tymże szpitalu. KAZAŁ na nią zgłosić się szpital.
          p.s. byłam u rodzinnego. lekarkę mam super-ale odmówiła wkurzona spychologią-nagminnie ma takie sytuacje że szpital spycha na niższy szczebel transport pacjenta
          • arwena_11 Re: Transport do szpitala 22.03.13, 12:39
            U nas też nie była zwykła wizyta tylko radioterapia paliatywna. I najpierw sobie pobiegałam od szpitala do lekarza rodzinnego, bo każdy spychał na drugiego.
            Aż doszło do tego że w przychodni poszłam do kierownika z awanturą i zażądałam odmowy na piśmie wydania takiego skierowania ( bo jak lekarz nie chce to może kierownik ). I dostałam. transport załatwiałam 7hsad

            A z ciekawszych kwiatków, to żeby dostać z NFZ wózek, skierowanie musi wystawić ortopeda. I co? Ortopeda nie chodzi na wizyty domowe. Jak zdartą płytę słyszałam, że pacjent musi przyjść. Noż k..., jakby mógł przyjść to wózek nie byłby potrzebny. Dopiero telefon do NFZ i dowiedziałam się że w takim przypadku lekarz rodzinny wystawia skierowanie dla ortopedy a ortopeda daje kwit na wózek. Papierologia koszmarna. Teść wózka nie doczekał.
            • nerri Re: Transport do szpitala 22.03.13, 12:50
              Mi panowie z transportu medycznego, mający transportować leżącego pacjenta, z pierwszą grupą w ogóle nie chodzącego(wózek), z drenami wystającymi z boku, zasugerowali - znaczy wprost powiedzieli, że ma DO NICH WYJŚĆ, bo oni się nie zmieszczą(blok dostosowany, szeroki drzwi, szeroki korytarz i zero schodów:/)

              Zmieścili się w rezultacie bez problemuwink
              • guderianka Re: Transport do szpitala 22.03.13, 15:19
                U nas był autentyczny problem- wąska klatka, wejście do niej przez 3 schodki, nosze długie ale problem na zakrętach i IV piętro-w efekcie przesadzono dziecko na wózek siedzący i tak wniesiono-ale sanitariusze bardzo mili byli
                • nerri Re: Transport do szpitala 22.03.13, 17:16
                  U nas było po wycięciu nerki, dreny z boku, chłop duży, wózek dopasowany do chłopa bez drenów z bokuwink A klatka na tyle duża, że problem mieli tylko panowie z noszamiwink Krótko go mieliwink
    • pelissa81 Re: Transport do szpitala 22.03.13, 12:15
      Ta... u nas bylo tak z dziadkiem, ze lezal obloznie chory. Do wymiany cewnika (jakies problemy zaczely byc) musial przyjsc lekarz, ALE urolodzy z przychodni nie maja takich wizyt. Karetka nie podjedzie, bo nie umiera. Do szpitala - nie ma podstaw przyjac. Nic tylko sie legalnie przekrecic.

      Mama dzwonila do Rzecznika i uwaga - oni SAMI zadzwonili do przychodni, ze lekarz ma wziac d. pe w troki i przyjsc! Ale byl wsciekly. Cale 300m crying
      • guderianka Re: Transport do szpitala 22.03.13, 12:24
        Karetka nie podjedzie, bo nie umiera


        ojp....
      • pesteczka5 Re: Transport do szpitala 22.03.13, 12:33
        Bo wymiany cewnika dokonuje lekarz rodzinny, nie urolog.
      • grave_digger Re: Transport do szpitala 22.03.13, 12:36
        pelissa, u nas było "karetka nie przyjedzie, bo pacjentka prawdopodobnie już nie żyje"................................................................................................................................................................................................................................................................................................
    • nerri Guderianka... 22.03.13, 12:34
      Miałam podobną sytuację z chłopem moim osobistym.
      Nie wiem jak to jest formalnie, ale mi lekarka rodzinna bez problemu wypisała zlecenie na przejazd chorego do szpitala, transport leżącego. Nie wiem czy to ma wpływ, ale pacjent był ze znacznym stopniem, na wózku. Ale to było ze trzy-cztery lata temu? Szpital faktycznie wtedy twierdził, że nie mogą.

      Może to zależy od umowy jaką rodzinny ma podpisaną(chłop mój coś takiego sugeruje).

      Wojenkę musiałam stoczyć z panami z transportuwink Ale to osobna historia.
      • nerri O tu np? 22.03.13, 13:08
        www.nfz-lodz.pl/index.php/dlapacjentow/krok-po-kroku/58-dla-pacjenta/dla-pacjenta-jak-si-leczy/1444-transport-sanitarny
        Podpięłabym to pod tą ciągłość leczenia? Idź do kierownika przychodni, zażądaj odmowy na piśmie.
    • graue_zone Egzamin - pytanie 22.03.13, 12:55
      A możesz mi coś napisać bliżej? Chętnie na priva, też nam się skomplikowało z egzaminem i chętnie dowiem się czegoś bliżej. Z góry Ci dziękuję.
      • guderianka Re: Egzamin - pytanie 22.03.13, 15:28
        chętnie
        nie aktywowałaś profilu, nie wiem na jaki@
        napisz do mnie
        guderianka@gazeta.pl
        • graue_zone Re: Egzamin - pytanie 22.03.13, 22:32
          Chyba już mi się udało. Nawet nie wiedziałam, że trzeba.
    • gato.domestico Re: Transport do szpitala 22.03.13, 13:12
      czasami swiety spokój wart jest kazdych pieniedzy...transport med wcale nie jest taki drogi...
      • bloopsar Re: Transport do szpitala 22.03.13, 15:00
        > czasami swiety spokój wart jest kazdych pieniedzy

        My wyszliśmy kiedyś z takiego założenia i...

        > transport med wcale nie jest taki drogi...

        przez 2 miesiące płaciliśmy za transport do i ze szpitala 3 razy w tygodniu na regularne zabiegi. Kosztowało majątek, ale skupiliśmy się na zdrowiu a nie wykłócaniu się. Przyznam, że dziś żałuję - nawet po latach samo wspomnienie wkurza: już nie chodzi tylko o pieniądze, ale o kolejny przypadek jak wszyscy się wysmykali od odpowiedzialności, bo kogo obchodzi niechodzący pacjent, przecież nie przyjdzie z awanturą uncertain
        • guderianka Re: Transport do szpitala 22.03.13, 15:22

          > > czasami swiety spokój wart jest kazdych pieniedzy



          nie chodzi o pieniądze
          ale zasadę

          DLACZEGO mam za to płacić, skoro nie muszę ? Dziecko jest niepełnosprawne, teraz po operacji dodtkowo unieruchomione, jedyne co mam "od państwa" (a raczej od WAs/NAs podtaników) to 153 zł miesięcznie i dofinansowanie do pieluch. Wkładam ogromny wysiłek by wychować na samodzielną istotę PRZYSZŁEGO PODATNIKA.
          • gato.domestico Re: Transport do szpitala 22.03.13, 17:30
            wiem i rozumiem...tyle ze czesto czlowiek mimo ze ma racje przegrywa sad
            smutne...walcz z tą biurokratyczną machiną jesli masz siłe.powodzenia z całego serca życze i wytrwałosci ...bo ciezko na pewno jest.
            najlepsze rozwiazanie- wszystko na pismie (odmowy)
            • guderianka Re: Transport do szpitala 22.03.13, 17:55
              Tak, masz rację . W weekend napiszemy pisma do NFZ i do Rzecznika-nim zaniesiemy pójdziemy jeszcze raz do lekarki. To naprawdę dobry lekarz i świetny człowiek-sama doradzała kontakt z Rzecznikiem. Upewnimy się, że nie wypisze i poinformujemy o skardze. Niech Ci na górze rozstrzygają kto powinien a kto nie-ja chce mieć tylko zawiezione dziecko

              Ktoś pisał o mediach. Myślimy o tym w chwili bezsilności-ale tak naprawdę więcej stracimy niż zyskamy. Do lekarza rodzinnego nigdy nie było i nie ma zastrzeżeń-to dobry specjalista, jeden z niewielu którym ufam. Z kolei lekarz w szpitalu ma zaplanowane dla córki jeszcze dwa zabiegi. Obawiam się że rozpierducha medialna zaszkodziłaby przede wszystkim córce uncertain
    • malgosiek2 Re: Transport do szpitala 22.03.13, 15:06
      guderianka napisała:

      >Lekarz rodzinny mówi, że nie wypisze, że to nie jego kompetencje.

      Ale to leży w kompetencji lekarza rodzinnego.
      Niech nie pisze bzdur.
      Masz się upierać, aby Ci wystawił zlecenie na przewóz karetką, w jedną i drugą stronę/musza byc dwa osobne zlecenia na tam i z powrotem/
      Mało tego wraz z osobą towarzyszącą/dopisek na dole/
      Dzwonisz pod numer na zleceniu na karetki przewozowe i się umawiacie na konkretna godzinę i dzień.
      • malgosiek2 Transport do szpitala, ze strony nfz 22.03.13, 15:21
        www.nfz-szczecin.pl/transport_sanitarny.htm
      • guderianka Re: Transport do szpitala 22.03.13, 15:23
        uncertain
        malgosiek-lekarz wydawał się zorientowany, sam pokierował mnie do Rzecznika, mówiąc, że to szpital powinien wystawić zlecenie skoro nakazał pojawić się na kontroli w danym dniu uncertain
        • malgosiek2 Re: Transport do szpitala 22.03.13, 15:29
          Ale, to teoria.
          Jak pacjent ma na konsultację do specjalisty np.chirurga, to co ma wystawić chirurg?
          Tzn.np. "Lancet"?
          Niech nie przesadza rodzinny.
          U mnie co chwilę wypisujemy zlecenia na przewóz w różne miejsca.
          Jakoś żaden lekarz nie odmówił.
          Fakt, faktem, że jest spychologia głównie na lekarzy rodzinnych.
          • guderianka Re: Transport do szpitala 22.03.13, 15:37
            Ja się nie znam, dopiero się wgłębiam
            Wg mnie na logikę zlecenie na transport ma ten kto w danej chwili zajmuje się pacjentem.
            Córka dostała skierowanie do ortopedy-bo jest konieczne. Ortopeda wystawił skierowanie do szpitala na operację, po operacji zlecił pojawienie się na kontroli. Logiczne byłoby gdyby to on zapewnił transport-w ramach właśnie kontynuacji leczenia Córka jedzie tam nadal niesprawna, z oprzyrządowaniem ortopedycznym , musi być w pozycji leżącej i unieruchomiona.
            • pade Re: Transport do szpitala 23.03.13, 13:05
              Małgosiek ma rację. Ja pracuję w przychodni, i na 100% wiem, że to skierowanie wystawia lekarz POZ. Nie daj się zbyć miłej pani doktor.
              • guderianka Re: Transport do szpitala 23.03.13, 17:05
                Rzecznik twierdził co innego..
    • woman_in_love gdybyś była Cyganką z Rumunii, transport byś miała 22.03.13, 15:07
      a gdybyś nawet jakimś cudem nie miała, to zaraz w wątku byłoby 500 wpisów politycznie poprawnych oszołomek, że taki transport dla dziecka ci się należy i że to niehumanitarne i w cywilizowanym państwie niedopuszczalne, że go nie masz.
      W ostateczności byś się rozpłakała w jakimś TVN i udzieliła 2 wywiadów gazecie wyborczej i nawet sponsor by się pewnie znalazł, chyba że inna nomada by cię zawiozła.
      • guderianka więc 22.03.13, 15:26
        Pani pełnomocnik szpitala przysłała nam maila, z artykułami, przepisami itp.
        I jest tam napisane dlaczego transport bezpłatnie się należy. Ale to ja wiem.
        Jest uzasadnienie do transportu POZ

        Ale kwestią sporną jest czy to ma być transport POZ ?
        Kontynuacja leczenia na którą powołuje się pełnomocnik dotyczy leczenia ortopedycznego narządu ruchu a nie leczenia, którym zajmuje się lekarz POZ. Córka należy do poradni ortopedycznej, przyszpitalnej która prowadzi ją w zakresie schorzenia.

        No nic. W poniedziałek jak widzę trzeba będzie faktycznie prosić o wstawiennictwo Rzecznika
        • malgosiek2 Re: więc 22.03.13, 15:33
          Przykładowy pacjent z przychodni.
          Ma stopę cukrzycową w związku z tym rana nie chce się goić i wymaga pojawiania się regularnie u specjalisty chirurga co 2-3 tyg.
          I my jako poz co 2-3 tyg.wystawiamy zlecenie na przewóz, do por chirurgicznej.
          Więc tym samym jest to kontynuacja leczenia, tak samo jak u Twojej córki.
        • nerri Re: więc 22.03.13, 17:22
          A najpierw do kierownika przychodni, niech da odmowę na piśmiewink
          Myślę, że prędzej po prostu wypiszą to zlecenie.

          I tak jak ktoś wyżej napisał, dopilnuj, żeby było leżąco i z opiekunem(na piśmie wsio)
        • reszka2 Re: więc 22.03.13, 18:52
          Jeżeli córka jest pod opieką poradni specjalistycznej, to w sytuacji kiedy poradnia chce Ją widzieć na kontroli - to PORADNIA SPECJALISTYCZNA daje zlecenie na przewóz. Lekarz rodzinny - tylko na pierwszą wizytę.
          • guderianka reszka2 22.03.13, 19:59
            Czy masz może podstawę prawną tego co napisałaś ? Na jakiej podstawie takie zdanie ?

            Wg mnie też tak jest -ale moje zdanie nie poparte ustawą nic nie znaczy
    • nabakier Re: Transport do szpitala 22.03.13, 17:43
      Mojej bardzo chorej mamie zlecenia na transport do (i z) rozmaitych przychodni wypisuje lekarz rodzinny. Bez nikakich.
      • nabakier Re: Transport do szpitala 22.03.13, 17:45
        Ps. nie jest rumuńską Cyganką.
    • reszka2 Re: Transport do szpitala 22.03.13, 18:48
      Sprawa jest prosta i codzienna.
      Na pierwszą (i tylko na pierwszą) wizytę w poradni specjalistycznej (bo rozumiem, że chodzi o wizytę poszpitalną u neurologa, ortopedy czy chirurga, prawda?) skierowanie na transport wystawia lekarza rodzinny w myśl obowiązujących przepisów.
      Na kolejne wizyty - jeżeli takowe bedą potrzebne - transport organizuje poradnia specjalistyczna.
      • guderianka Re: Transport do szpitala 22.03.13, 20:02
        Tak-i to jest zgodne z wytycznymi. Jedno skierowanie na jeden rok kalendarzowy do poradni specjalistycznej.
        Reszka-skoro to proste dlaczego szpital robi problem ? ba, szpital przysyła art. ustawy i rozporządzenia nt transportu POZ -wskazując, że to lekarz rodzinny ma wystawić zlecenie
        • malgosiek2 Re: Transport do szpitala 22.03.13, 22:07
          Jak znam życie skończy sie na tym, że i tak zlecenie wypisze lekarz rodzinny tongue_out
          BO tak się najczęściej kończą podobne spory.
          • andaba Re: Transport do szpitala 22.03.13, 22:13
            Lekarz pierwszego kontaktu wypisuje zlecenie na transport do poradni i z powrotem. W przypadku hospitalizacji do szpitala na zlecenie pierwszego kontaktu, z powrotem na zlecenie szpitala.
            Pierwsze słyszę, żeby lekarz odmówił wypisania zlecenia na transport - jedyną przyczyną może być niedoinformowanie lub asekuranctwo lekarza.

            Aha, adres zameldowania musi być zgodny z adresem z którego osobę chorą nalezy zabrać do przychodni.
            • nabakier Re: Transport do szpitala 22.03.13, 22:16
              > Pierwsze słyszę, żeby lekarz odmówił wypisania zlecenia na transport

              Ja też.
          • guderianka Re: Transport do szpitala 23.03.13, 07:56
            Małgosia- w odwłoku mam kto wypisze, naprawdę. Niech po prostu ktoś kuźwa to zrobi!
            • malgosiek2 Re: Transport do szpitala 23.03.13, 11:10
              Ale ja wiem i rozumiem, gdzie to masz big_grin
              Piszę tylko jak się to skończy.
              Rodzinny naprawdę mógł to wypisać bez ceregieli.
              • guderianka Re: Transport do szpitala 23.03.13, 17:06
                Nie wiem czy mógł czy nie, nic już nie wiem. Rzecznim twierdził coś innego-stąd napiszemy skargę i niech rzecznik albo nfz rozsądzi kto ma wystawić zlecenie ewentualnie niech wskażą kogo obciążyć kosztami transportu wynajętego prywatnie
                • nabakier Re: Transport do szpitala 23.03.13, 17:17
                  A nie lepiej sprawę załatwić po ludzku? Złożysz skargę, będziesz miała przeciw sobie całą przychodnię. Warto? Zdaje mi się, że w Waszej sytuacji to nienajlepsze wyjście.

                  Radzę tak: wezwać wizytę domową. Nic tak nie przemawia wprost jak...wprost smile Lekarz niech zobaczy na własne oczy stan córki. Że nie może sama dojść.
                  Ja tak własnie zadziałałam z moją mamą. Lekarka zobaczyła na własne oczy. Wzywałam ją bezlitośnie raz po razie. W końcu zakodowała sobie, że mama NIE DA RADY, i już. I pogadaj jak z człowiekiem. Przy córce. Córka wiadomo, oczy Shreka.
                  Jak Ci się uda, będziesz miała załatwione nie tylko sprawy transportu. Spróbować w każdym razie nie zaszkodzi.
                  U Was może starczy jedna wizyta.
                  • nabakier Re: Transport do szpitala 23.03.13, 17:18
                    tfu...oczy KOTA ze Shreka wink
                    • guderianka Re: Transport do szpitala 23.03.13, 18:46
                      nabakier-ale to jest po ludzku przecież. Lekarz rodzinny sam nas skierował do Rzecznika, sam doradził co zrobić. Zanim Mąż pojedzie ze skargą zahaczy o niego jeszcze raz i upewni się co do stanowiska
                      Lekarz ten zna dziecko lepiej niż inny- zna ją od lat, jest świadom jest stanu i niepełnosprawności. My nie działamy jemu na złość -lecz za jego radami.
    • malgosiek2 Re: Transport do szpitala 23.03.13, 23:34
      A mnie zastanawia jedno.
      Dlaczego to pacjent ma latać, użerać się i załatwiać za urzędników.
      Rzecznik powinien do odpowiedniego wg niego organu wystosować odpowiednie pismo, bez ciągania pacjentów w tę i we w tę.
      • guderianka Re: Transport do szpitala 24.03.13, 07:33
        Powinien
        Dlatego zanosimy do niego skargę w której prosimy o zobowiązanie odpowiedniego podmiotu do wystawienia zlecenia
    • guderianka finał 25.03.13, 15:21
      W NFZ przy składaniu skargi podyktowano na jaki paragraf się powołać ( Rozporz.Ministra Zdrowia z dnia 6 maja 2008 r.......par 12 pkt 10)
      Lekarz rodzinny został poinformowany o treści skargi i podtrzymał swe stanowisko
      Poinformowałam też telefonicznie szpital o skardze.
      Szpital kontaktował się z NFZ.
      W końcu pół godziny temu otrzymałam telefon, że jutro rano lekarz w szpitalu wystawi skierowanie na transport
      • ewa_mama_jasia Re: finał 25.03.13, 15:36
        Finał to będzie, jak Ci nie tylko wystawią skierowanie na transport, ale on przyjedzie i to w takiej porze, żebyś zdążyła z córką na badanie. Czego Ci (i Młodej) zyczę.
        • guderianka Re: finał 25.03.13, 15:44
          No tak, Ewa, masz rację
          Jednak jak widać optymistka ze mnie uncertain

          dziękuję smile-nie dziękuję wink
          • malgosiek2 Re: finał 25.03.13, 16:26
            A jednak skierowanie ma wystawić szpital.
            Jak widać szpital nie bardzo chciał uznać rację, że to on ma wystawić.
          • mruwa9 Re: finał 25.03.13, 17:13
            bo jak zawsze chodzi o pieniadze.
            Ten, kto zleca transport, placi za niego.Drozej,niz za jade limuzyna. Zywa gotowka. Lekarz POZ nie chce placic za nieswoje leczenie (bo corka jest wlasie pod opieka poradni specjalistycznej/szpitala, ktory, tak na logike, powinien ponosic wszelkie koszty , zwiazane z tym konkretnym leczeniem, bo to on otrzymuje za leczenie kase z NFZ). Szpital probuje przepchac te dodatkowe koszty na lekarza POZ, ktory z kolei probuje sie z nich wymigac, bo to nie on prowadzi leczenei dziecka w tym momencie.
            Padlyscie ofiara systemu. Podziekowania naleza sie autorom systemu opartego na NFZ...
            • guderianka Re: finał 25.03.13, 17:16
              malgsiek-tak szpital

              mruwa-jasne, ze o kase
              dla mnie logicznym było dlaczego szpital ma wystawić zlecenie- jednak nastąpiła klasyczna spychologia uncertain
          • guderianka Re: finał 26.03.13, 16:26
            Ewa- Mąż odebrał od lekarza zlecenie, telefonicznie umówił transport. Bez problemu..
            • ewa_mama_jasia Re: finał 26.03.13, 20:07
              No i fajnie smile
      • przeciwcialo Re: finał 25.03.13, 17:25
        Dzielan dziewczynka! Gratuluje że dałas radę przedrzeć się pzrez ten biurokratyczny tłok.
        • thaures Re: finał 25.03.13, 18:48
          Moja mama rok temu została wypisana ze szpitala, miała po tygodniu przyjechać na zdjęcie szwów. To mi powiedzieli przy wypisie, jak również to,że konkretnego dnia podjedzie po nią karetka, która ją również odwiezie. Po miesiącu kontrola- podobnie karetką. Nigdzie nie chodziłam. Pogotowie przyjechało- zniosło ją z I piętra, potem wniosło.
          2 miesiące temu mielismy zawiezc tatę do szpitala na przetoczenie krwi- okazało się,że w miescie 250 000 nie można zamówić prywatnie karetki ( chciałam zapłacić)
          Tatę zapakowalismy do naszego auta i sami go zabralismy. Natomiast ze szpitala przywiozła go karetka.
          Tydzień temu znajomy, który pracował w pogotowiu, w miescie oddalonym o 100 km od naszego- podał mi nr telefonu, pod którym można zamówić i u nas karetkę- koszt 60 zł. Ale informacji o tym nigdzie nie ma.
          • guderianka Re: finał 25.03.13, 19:37
            Przeciwciało-uffff, ale kosztowało mnie to wiele. Groźby, prośby, skargi, ja pitolę uncertain
            Thaures-co szpital to obyczaj -chciałoby się powiedzieć.
    • nowel1 Re: Transport do szpitala 01.09.21, 09:28
      Zlecenie na przewóz wystawia podmiot, który wystawił skierowanie. Jeśli skierowanie od lekarza rodzinnego będzie teraz wykorzystane - to on zleca przewóz.
      Jeśli z powodu nowej/innej przyczyny / diagnozy szpital zalecił leczenie u specjalisty- szpital wystawia skierowanie i zlecenie na przewóz.
      Jesli dziecko pozostaje pod stałą opieką specjalisty, jest to planowa kolejna wizyta- specjalista wystawia zlecenie na przewóz.
      • nowel1 Re: Transport do szpitala 01.09.21, 09:29
        O do licha, watek sprzed 8 lat i jakiś spamer mnie wkręcił big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka