Dodaj do ulubionych

Bez rodzeństwa

31.03.13, 18:46
Kochane tak mi jakoś przykro i smutno. Dziś spotkanie rodzinne, pełno kuzynostwa z dwójką dzieci. I teraz widzę co moje dziecko straciło. Choć rodzeństwo tłucze się na miarę i co chwilę jedno przez drugie płacze, to są razem, trzymają się za ręce,przytulają,wymyślają wariackie zabawy. Moje dziecko zawsze jest same, to znaczy ja z nim jestem i razem się bawimy,czasem przychodzi kolega... ale to jakoś za mało jak widzę. Co zrobić jak perspektyw na drugie nie ma, ja za stara,mąż nie ten co trzeba do dzieci, finanse nie te i wspomnienia chorobowe z okresu noworodkowo/niemowlęco/dziecięcego koszmarne. Dodam,że moje dziecko twierdzi,że jest szczęśliwe i nie chce rodzeństwa ale po dzisiejszym rodzinnym spotkaniu naszła mnie straszna myśl,że coś mu zabrałam.
Obserwuj wątek
    • przeciwcialo Re: Bez rodzeństwa 31.03.13, 18:51
      Ty byłaś jedynaczką czy miałas rodzeństwo? Ja nie wyobrażam sobie mieć jedynaka, byłbym nieszczęśliwa.
      • gryzelda71 Re: Bez rodzeństwa 31.03.13, 18:52
        A ja czasem,jak dzieci dra koty cały dzień wolałabym jedynakabig_grin
        Tylko nie wiem które.
        • nutka07 Re: Bez rodzeństwa 31.03.13, 19:06
          No wlasnie ja mam ten sam problem.
          Kazde jest inne i 'lubie je za co innego', no i nie jestem absolutnie w stanie zdecydowac sie na jedno wink
          • ardzuna Re: Bez rodzeństwa 31.03.13, 23:45
            Rozwiązanie problemu z pierwszego postu jest bardzo proste. Należy częściej spotykać się z kuzynostwem i jego dziećmi. Posiadanie zżytego rodzeństwa ciotecznego jest ekstra.
    • guderianka Re: Bez rodzeństwa 31.03.13, 18:55
      Coś mu zabrałaś
      Tak samo jako coś zabierają rodzice dzieciom z rodzin wielodzietnych
      Nie dręcz, się kiss

      p.s. pisałam to ja jedynaczka, matka trojga wink
      • joanna.pio Re: Bez rodzeństwa 31.03.13, 19:34
        Jestem jedynaczką, w wieku podstawówkowym mocno chciałam rodzeństwa - jeden z głównych argumentów to "trzymanie sztamy" przed rodzicami, gdy czułam się przez nich niesprawiedliwie potraktowana. Zawsze byłam towarzyska, miałam dużo koleżanek, ale z wiekiem jedynactwo doskwierało mi coraz bardziej. I teraz, jako dorosła, chyba najbardziej mi smutno. Do tego dochodzą obawy związane ze starością rodziców i ewentualną opieką nad nimi. Widzę wiele sfer, gdzie lepiej jest być siostrą, niż jedynaczką.
        Wiem, że niewiele pomogłam autorce, ja sama dążyłam by moje dziecko miało rodzeństwo. I już im zazdroszczę - nie tylko miłości, ale nawet tych "bijatyk" i sporów. To budujące.
    • ina_nova Re: Bez rodzeństwa 31.03.13, 18:57
      Cieszę się i dziękuję komu się da, że jestem jedynaczką. Nigdy nie cierpiałam z tego powodu, miałam koleżanki i kolegów w dzieciństwie więc nie narzekałam na samotność. Poza tym, człowiek potrzebuje także pobyć sam, gwarancja ciągłego towarzystwa nie zapewni nikomu szczęscia.
      • crises Re: Bez rodzeństwa 01.04.13, 10:58
        Ja też się bardzo cieszę, że nie mam rodzeństwa.

        Mój M ma siostrę, była ostatnia do opieki nad rodzicami, a przy podziale spadku walczyła o każdą łyżeczkę, problemy z nią związane zdecydowanie biją liczebnie na głowę korzyści, bo tych ostatnich nie widzę żadnych.
    • totorotot Re: Bez rodzeństwa 31.03.13, 18:57
      Nie twórz sztucznych problemów, ot co. Nic na siłę.
    • nutka07 Re: Bez rodzeństwa 31.03.13, 19:05
      Ja jak patzre na moja trojke, to sobie mysle ze jedno dziecko, to prawdziwy lusus wink

      Non stop maja jakies problemy, kloca sie albo bawia robia takze halas przy tym, bo sorry ale nie da sie zeby cala trojka siedziala cicho przez caly czas smile
      Jak sie zdarzy ze ide z jednym dzieckiem i to tym najstarszym, to czuje jakby mi ze 40 kg ubylo, taki luz i wekszy spokoj.

      Tak przychodza pojedynczo, dwojkami, trojkami i caly czas cos chca. Dasz jednemu, siadasz doslownie pol minuty i nastepne, za chwile krzyk wiec lecisz, czyli znow musisz wstac albo przerwac to co tam robisz (sprzatasz, gotijesz, obierasz, jesz itd.), przychodzi jakies nastepne i mowi zeby wytrzec mu pupe, sam nie moze no nie moze po prostu, wiec ide bo i tak bede musiala w koncu pojsc a tak bedzie szybciej. Ciagle mam pranie i ciuchy do skladania, ciagle jestem w kuchni, przestalam jesc z nimi bo zapragnelam spokoju podczas posilkow wink kiedy jem sa odsylani z kwitkiem, chyba ze cos naglego sie dzieje, ale i tak przychodza po kilka razy, absolutny brak poczucia czasu u nich wystepuje wink

      Nawet posta nie moge napisac na raz, bo syn byl juz 4 razy, dobrze ze corka spi, a ten najmlodszy byl dwa razy.
      Chca cos pokazywac, robia jakies niespodzianki itd., wiec nei zawsze moge mowic 'ZARAZ' wink

      A jak kasy nie masz to tym bardziej nie ma co plakac.
      Dzieci robimy dla siebie, a nie dla potomstwa ktore juz mamy wink
      • werualta Re: Bez rodzeństwa 31.03.13, 23:35
        ja mam jedynaka, a:
        -ciągle jestem w kuchni
        -ciągle piorę
        -ciągle coś ode mnie chce
        a jak jest u niego kolega lub koledzy to wtedy zajęcie podwójne/potrójne/poczwórne big_grin
        a przede wszystkim cieszę się z tego co mam big_grin
        • nutka07 Re: Bez rodzeństwa 01.04.13, 11:34
          Wiesz co pocieszylas mnie, serio smile
          Odrazu mi lzej ze mamy jedynakow moga miec podobnie, to znacza ze gdybym miala jedno to tez bym jeczala wink
          • werualta Re: Bez rodzeństwa 02.04.13, 17:16
            nutka07 napisała:

            > Wiesz co pocieszylas mnie, serio smile
            > Odrazu mi lzej ze mamy jedynakow moga miec podobnie, to znacza ze gdybym miala
            > jedno to tez bym jeczala wink
            >
            cieszę się, big_grin
            zawsze można znaleźć powód do jęczenia: a to praca, a to jedno dziecko, a to dwoje dzieci, a troje dzieci itp, itd. Dlatego: cieszmy się tym co mamy. Nauczmy się to cenić. Bo.. mogliśmy ich nie mieć wink sad
    • nabakier Re: Bez rodzeństwa 31.03.13, 19:07
      Ja mam dwójkę, ale 6,5 roku różnicy, więc jakby dwóch jedynaków. Różnie bywa, jak widać. Minie Ci za chwilę to odczuciesmile
    • kk345 Re: Bez rodzeństwa 31.03.13, 19:11
      No ale co? Masz zamiar urodzić, żeby dziecko mialo towarzystwo do zabawy? big_grin
      • ewma Tak słodko to tylko w reklamach 31.03.13, 19:13
        nie mam tego problemu ze swoją jedynaczką.Jest dzieckiem bezproblemowym z mnóstwem koleżanek.
    • kropkacom Re: Bez rodzeństwa 31.03.13, 19:21
      Rodzeństwo to fajna sprawa. Jednak to też ciężka praca na lata. Stosunki z bratem, siostrą nie układają się dobrze same z siebie. Teraz widzisz bawiące się dzieci, a za kilkadziesiąt lat ujrzysz może starych zgredów walczących o spadek po rodzicach. Niektórzy mający już rodzeństwo na nie nie zasługują.

      Popatrz co masz. Szczęśliwe dziecko, zadowolone z życia? Na tym się skup.
      • nutka07 Re: Bez rodzeństwa 31.03.13, 19:39
        Prawda, sie podpisze smile
    • mayaalex Re: Bez rodzeństwa 31.03.13, 20:04
      Ja mam jedno i jak dla mnie to juz chyba moze wystarczyc. Ale wlasnie mysle o rodzenstwie dla niego zeby nie byl sam - tylko ze u nas jest inna sytuacja, maz jest Turkiem, mieszkamy w Belgii, nasze dziecko nie ma tu zadnej rodziny.
      Ja mam siostre, nie jestesmy sobie bliskie, to niestety nie dziala automatycznie sad no wiec mysle i mysle a najmlodsza nie jestem wiec nawet jak sie zdecyduje to nie mam gwarancji ze sie uda.
      • thaures Re: Bez rodzeństwa 31.03.13, 20:32
        Ja taka trochę jedynaczka- mam siostrę 13 lat starszą, która gdy miałam 5 lat wyjechała na studia i do domu, ba Polski już nie wróciła. Ale kontakt mamy dobry i stały...
        Osobiscie uważam, że nie dałabym rady bez rodzeństwa gdy zaczęły się problemy zdrowotne rodziców. Niby ona daleko, nie może za bardzo pomóc swoją obecnoscią, ale miałam się do kogo wypłakać, wyklnąć i wiedziałam,że ktos jest ze mną... Poza tym ona tu spędzała całe swoje urlopy, a ja mogłam wyjechać nie martwiąc się o rodziców. Ale też wiem, że nie zawsze tak jest.
        Moi synowie tak się kłócą, że przedwczoraj rozwalili laptopa... Ale mam nadzieję,że kiedys będą też dla siebie oparciem. Oby...
    • empirical Re: Bez rodzeństwa 31.03.13, 20:32
      Jestem jedynaczką i nigdy nie brakowało mi rodzeństwa.

      Sporo moich znajomych ma rodzeństwo i utrzymuje zero kontaktów z bratem/siostrą, ba! często relacje są wręcz wrogie.
      Nie dasz rady przewidzieć, czy dzieci będą się ze sobą dogatywać - to mogą być zupełnie inne charaktery, temperamenty...
    • miaowi Re: Bez rodzeństwa 31.03.13, 20:39
      Ja mam jedynaczkę i nie mam wyrzutów. Sama mam brata i trzymam z nim do dziś sztamę, ale ...
      Nie jestem już z ojcem mojego dziecka, więc automatycznie odpada opcja rodzeństwa. Gra się takimi kartami, jakie się ma. Skoro się nie da, to nie będę się zadręczać.
      • marzeka1 Re: Bez rodzeństwa 31.03.13, 20:42
        Nie żałuję, że mam siostrę, ba- doceniam to tym bardziej, że nasi rodzice już nie żyją. Sama mam 2 dzieci.
        Znam za to małżeństwo jedynaków, którzy maja 6 dzieci zupełnie świadomie. Ale tez jedynaków, którzy też maja tylko jedno dziecko. Róznie jest.
    • mruwa9 Re: Bez rodzeństwa 31.03.13, 21:17
      a w jakim wieku jest twoje dziecko? Bo jesli ma powyzej 2-3 lat to i tak po zawodach, szanse na naprawde bliskie relacje miedzy rodzenstwem i wspolne wyglupy maleja wraz ze wzrostem roznicy wieku miedzy dziecmi. To nie bedzie ich wspolny swiat, tyko 2 rozne swiaty, aczkolwiek warto miec rodzenstwo nawet z wieksza roznica wieku, niz nie miec go wcale.
      A jesli szans n kolejne dziecko nie ma, to zamiast sie tym zamartwiac, ciesz sie z tego, co macie. Nie mozna w zyciu miec wszystkiego.
      • joanna.pio Re: Bez rodzeństwa 31.03.13, 22:27

        Mruwa - ja mam nadzieję, że nie zawsze tak jest, że to taka generalizacja z tymi 2-3 latami. Moje dzieciaki - różnica 5 lat i 2 miesiące - mają wiele wspólnych spraw, razem się bawią, razem wygłupiają. I mam nadzieję, że jest to dobra prognoza na przyszłość - że mimo niemałej różnicy wieku, jest między nimi nić porozumienia.
        Mąż ma brata młodszego nieco mniej ponad 5 lat. Był taki moment w ich zyciu, że brat był niejako niepożądany w jego towarzystwie, ale teraz, mimo sporej odległości kilometrowej, są sobie bliscy, w częstym kontakcie, mają w sobie oparcie. I o tym też marzę dla swoich dzieci.
        • gryzelda71 Re: Bez rodzeństwa 01.04.13, 08:38
          Jak wiem,że matki z taka różnicą będą bronić tego modelu,ze najlepszy,ale jakie wspólne sprawy ma uczeń 4 klasy z licealistką(moje dzieci)?
          • kropkacom Re: Bez rodzeństwa 01.04.13, 08:43
            To akurat jest kwestia założenia rodziców, że powinni mieć wspólne sprawy. Zupełnie błędnego najczęściej.
            • gryzelda71 Re: Bez rodzeństwa 01.04.13, 08:45
              Ale poczytaj to nie założenie to fakt.Mają wspólne sprawy.
              • aneta-skarpeta Re: Bez rodzeństwa 01.04.13, 08:54
                moj syn-11-świetnie bawi się z 2latką- wiadomo, że to nie są zabawy non stop, ale skaczą na poduszki, budują szałas pod stołem- warunek- nikt nie moze patrzec na te zabawy, jak ludzie patrzą to mój syn udaje, że nie zna swojej siostry ciotecznejwink

                teraz bylismy u rodziny
                on 11, ona 8, on 3.5

                swietnie się razem bawili- tylko strasznie się darli

                potem bylismy na sniadaniu wielkanocnym i były tam dziewczynki, ktorych nie znał- 6 i 10 lat

                z tą starszą nie zaminił ani słowa.najpierw omijali sie wszyscy łukiem
                potem moj syn poszedł na dwór, rzucac snieżkami i bawić się z psem
                wrócił i kazałzawołaćdziewczyny- poszła tylko młodsza, starsza była orażona na cos niezidentyfikowanego ( a myslałam, że moj ma fochywink) i bawili się razem
                • gryzelda71 Re: Bez rodzeństwa 01.04.13, 09:01
                  Bycie rodzeństwem to co innego niż spotkania od czasu do czasu z innymi dziećmi.
                  • pade Re: Bez rodzeństwa 01.04.13, 10:54
                    Gryzia, nie masz racjitongue_out
                    U mnie 5 lat różnicy, syn jest starszy, wszystkich zabaw nie opiszę, bo nie chcę mu "siary" robić. W każdym bądź razie osobno sa wtedy, gdy odrabiają lekcje, albo gdy mają gości. Owszem, kłócą się niemiłosiernie i wiecznie słyszę "maamooo a on/ona itd', ale w którym domu rodzeństwo się nie kłóci?
                    • gryzelda71 Re: Bez rodzeństwa 01.04.13, 11:03
                      A moje są często osobno.Mają inne zainteresowania,0 wspólnych kolegów bo i jakim cudem jak 6 lat różnicy inne światy,do kina tez nie chodzą razem i nie wymianiają się książkami do czytania.Więź jest,ale jednak mniejsza różnica jest korzystniejsza.Na etapie przedszkolno-szkolnym łatwiej zorganizowac wspólne rozrywki.
                      • pade Re: Bez rodzeństwa 01.04.13, 12:19
                        No widzisz, a moja córa od małego w brata zapatrzona i próbuje go naśladować. Teraz już właściwie nie musi, czasami mam wrażenie, że różnią się jedynie wzrostem i płcią. Owszem, mają różne gusta i różnych znajomych ale trudno żeby mieli tych samychsmile Totalnie odmienne charaktery a mimo to duużo ich łączy. Ja tam nie narzekam na różnicę wieku.
    • tatrofanka Śmiało możesz przestać się dręczyć 31.03.13, 21:29
      Mówię to ja, jedynaczka. Jestem szczęśliwa, chociaż wszyscy wmawiają mi, że nie jestem smileDla mnie to stan naturalny.
      Kiedyś jeszcze nad tym rozmyślałam (tzn że może ja rzeczywiście jestem nieszczęśliwa tylko o tym nie wiem a oni wiedza lepiej wink), ale najzabawniejsze jest to że jedynactwa najbardziej współczują mi ci, którzy rodzeństwo mają i psy na nim wieszają smile

      Acha, mój syn- 5 latek -na razie jest jedynakiem. Chciałabym mieć jeszcze dzieci, ale nie dlatego żeby uszczęśliwić mojego syna smile tylko dlatego że ja chciałabym mieć jeszcze dzieci, rozumiesz? Bo je kocham po prostu.

      Kiedyś rozmawiałam z mężem kuzynki- on ma dwóch braci. Powiedział, że on nie chciałby mieć wiecej niż jedno dziecko. Drażyłam temat- okazało się, ze zawsze zazdrościł najlepszemu kumplowi, (jedynakowi), ze rodzice 100% uwagi poświęcali jemu.
      A jego rodzice- wiecznie nie mieli czasu dla żadnego z nich, bo finanse mieli marne i każde pracowało na 1,5 etatu żeby utzrymać rodzinę. Wychowywali się sami a on ciagle pilnował mlodszych braci i stwierdził, ze miał przes..ne dzieciństwo.


      Nie mozna generalizować. Naprawdę- szczeście nie zalezy od tego czy masz rodzeństwo. Serio.

      • kolpik124 Re: Śmiało możesz przestać się dręczyć 31.03.13, 21:59
        Spędziliśmy dziś dzień rodzinnie z rodzicami i trójką mojego rodzeństwa.

        Dzieciaków było 12 big_grin

        Zadyma, wrzaski, kłótnie i totalny bałagan.

        Ale nie nigdy nie zamieniłabym tego na "spokojny" wyjazd świąteczny w góry big_grin
        • mruwa9 Re: Śmiało możesz przestać się dręczyć 31.03.13, 22:08
          ja tez nie smile Z wlasnego wygodnictwa i lenistwa.
          Dzieci w grupie sa samoobslugowe. Nie slyszy sie nigdy " maaamooo! Nuuudzeee sieee! Poobaw sie zeee mnaaa!"
          I kawy sie spokojnie mozna napic. I z doroslymi pogadac smile
          • kolpik124 Re: Śmiało możesz przestać się dręczyć 31.03.13, 23:12
            To jest właśnie zaleta grup. Zjawiają się tylko po żarcie wink

            Na wrzaski obdzieranych ze skóry już od dawna nie reagujemy, zwykle dogadują się po minucie smile
        • gryzelda71 Re: Śmiało możesz przestać się dręczyć 01.04.13, 08:37
          Zapewniam,ze gdybyś miła własną 12 nie byłoby już tak cudnie.Fajność takich wyjazdowych grum polega na tym,że jest wyjazdowa,raz na jakiś czas.
          • aneta-skarpeta Re: Śmiało możesz przestać się dręczyć 01.04.13, 08:56
            oj tak
            mi jest juz niesc wrzaski 3

            na imprezie, na wakacjach- niech ganiają, ale przychodzi taki moment, że mam ich wszystkich po kokardę
    • bergamotka77 Re: Bez rodzeństwa 31.03.13, 21:31
      rozumiem cie, moje diecko tez tak sie czulo przy okuzynach i choc pozno pojawil sie brat, bo jest prawie 8 lat roznicy to cizzse sie ze sie nam udalo - taka roznica nie byla naszym wyborem. Choc moi chlopcy sa na innych etapach zycia to widac te silna wiez miedzy nimi, zdarza sie ze zasna razem i maly tak ufnie opiera glowe na ramieniu brata... A dzis starszak ku mojemu przerazeniu zaczal mnie blagac... o siostre, bo "rodzenstwo jest super, blagam, bede zawsze grzeczny, bede sie nia opiekowal, nie bede jej wkurzal, tylko miejmy jeszcze siostre albo nawet brata". Bylam w szoku bo wydawalo mi sie ze ten malutki brat go czasem ogranicza a on chce wiecej! Ale niestety sie nie zdecyduje - mam trzech facetow w domu (tak facetow powiem, choc to niektorych oburzy wink i kolejny by mnie przerosl. Ale gdybym miala nieograniczone srodki finansowe, dobra sprawdzona nianie, gwarancje ze bedzie dziewczynka i prace w nienormowanych godzinach blisko domu to kto wie? wink
    • prophetess.pl Re: Bez rodzeństwa 31.03.13, 22:09
      Bo zabrałaś. Teraz jest sam. Jak dorośnie bedzie sam. Będzie miał kolegów, kuzynów, ale nie będzie miał siostry ani brata. Proste. Tak zdecydowałaś. Tak będzie.
      • miaowi Re: Bez rodzeństwa 31.03.13, 22:41
        Nie zawsze tak człowiek decyduje. Czasami decyduje zycie.
        Skoro wychowuję córkę sama, to mam jej jeszcze fundnąć rodzeństwo?
        Jeżeli pozostaję w związku z kimś, kto nie jest ojcem mojego dziecka, to mam mu fundnąć rodzeństwo - żeby jedno dziecko mówiło do mojego partnera "tato", a drugie "Mietek"? Daruj, ale nie wszyscy lubią taką brazylianę.
      • werualta Re: Bez rodzeństwa 31.03.13, 23:42
        wyluzuj, z rodzeństwem też ludzie są sami czasem albo często-zależy;
        ja mam brata, żeby nie było, że moje doświadczenia złe wychodzą. Nie, z bratem i jego rodziną utrzymujemy bardzo dobre relacje, a nasze dzieci ( 9 l i 8 l) wspólnie się bawią. Niemalże całe dnie w weekendy smile
    • alfa36 Re: Bez rodzeństwa 31.03.13, 22:10
      Nic mu nie zabrałas. Po prostu czasem życie się tak układa i tyle. Mój mąż ma brata, mieszkają blisko siebie, a praktycznie się nie odwiedziają i nie bardzo moga na siebie liczyć. Sama urodziłam jedno dziecko, moja siostra też jedno. Już teraz, gdy dzieci są małe pielęgnujemy więzy po to, żeby wlasnie w przyszłości odwiedziały się/zapraszały, żeby były , jak rodzenstwo. I mnostwo przykładow mogłabym podać, gdzie rodzienstwo nie bardzo ze sobą kontakt utrzymuje, a kuzynostwo, owszem. I sama tego się trzymam.
    • asia_i_p Re: Bez rodzeństwa 31.03.13, 23:04
      Nie zabrałaś, tylko nie wyszło - ja się tak pocieszam, bo też mam jedynaczkę, a planowałam przynajmniej dwójkę. Może nasze dzieci znajdą zastępstwo rodzeństwa w kuzynach lub przyjaciołach?
      • kolpik124 Re: Bez rodzeństwa 31.03.13, 23:14
        Kuzyn czy przyjaciel nie przytuli co wieczór...
        • kropkacom Re: Bez rodzeństwa 31.03.13, 23:27
          A brat, tak?
          • bei Re: Bez rodzeństwa 31.03.13, 23:45
            Model rodziny 2+1 nie jest gorszy od 2+ więcej niż 1.
            Jest po,prostu inny, ma rownie dużo zalet co modele rodzin wielodzietnych
            Mam dwoch braci, roznice wieku pomiędzy nami są bardzo duze, z punktu widzenia psychologii to kazde z nas moze byc traktowane jako jedynak.
            Z więzią przezywamy wzloty i nizsze loty, mieszkamy od siebie dość daleko, więc wspomaganie w problemach jest bardziej symboliczne niz fizyczne.
        • werualta Re: Bez rodzeństwa 31.03.13, 23:40
          tak? a bracie się tulą co wieczór?
          a siostra do brata tuli się co wieczór?
          ciekawe, bo z obserwacji:
          -bracia kłócą sie co wieczór
          -siostry drą się o byle co
        • jamesonwhiskey Re: Bez rodzeństwa 01.04.13, 01:11
          > Kuzyn czy przyjaciel nie przytuli co wieczór...

          od przytulania to sa rodzice
          widze ze naklepalas dzieciakow i zadowolona
          ale nie na tym polega rodzicielstwo zeby puscic bande samopas i niech sie leja
        • aneta-skarpeta Re: Bez rodzeństwa 01.04.13, 08:57
          my z bratem, gdy byismy mali, wrecz się niecierpieliśmy

          co najwyzej któres mogło kopa dostać, a nie przytuleniewink

          teraz realcje fajne i czeste
        • asia_i_p Re: Bez rodzeństwa 01.04.13, 11:54
          Jasne. Ale czasem się po prostu nie da. Już moja córka według lekarki miała niskie prawdopodobieństwo. Myślisz, że nam nie żal naszych dzieci, że ja westchnień mojej córki, że fajnie byłoby mieć rodzeństwo, słucham dla rozrywki? Że mi się serce nie ściska, jak się zachwyca każdym kuzynek i kuzynką i jak razem zerkamy w wózki na ulicy?

          Można siąść i płakać, a można szukać dobrych stron i środków zastępczych na tyle, na ile się da. I pokazywać dziecku, że przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach, jest to piękny świat.
    • werualta Re: Bez rodzeństwa 31.03.13, 23:33
      kobieto, ciesz się tym dzieckiem, przestań się nakręcać i biadolić.. ludzie ciągle ubolewają nad tym jedynactwem. Wyluzujcie. I naprawdę cieszcie się z tego co macie.

      _matka jedynaka-szczęśliwego
    • aquarianna Re: Bez rodzeństwa 01.04.13, 00:55
      Daj spokój, stwarzasz sztuczny problem.
      Pewnie gdyby Twoje dziecko miało rodzeństwo, a Wy poszlibyście do kuzyna, który ma rozpieszczonego i wychuchanego jedynaka, to naszłaby Cię straszna myśl, że zabrałaś swojemu starszemu dziecku swoją uwagę, miłość i czas bo musiał się nimi podzielić ze swoim młodszym bratem/siostrą.
      Nie ma reguły, nigdy nie będziesz miała pewności, czy "fundując" swojemu dziecku rodzeństwo faktycznie byś je uszczęśliwiła. W moim życiu bywały chwile, że zazdrościłam koleżankom jedynaczkom własnego pokoju, świętego spokoju i całej uwagi rodziców. One mi zazdrościły siostry, bo to tak fajnie mieć siostrę (skąd to mogły wiedzieć, skoro nie miały? wink) To tak jak z włosami - ktoś kto ma proste, marzy o lokach, ktoś z baranem na głowie żałuje, że nie urodził się z drutami.
    • haidi0111 Re: Bez rodzeństwa 01.04.13, 01:52
      Ja jestem jedynzaczką... Raczej nie miałam z tym problemu, chciałam mieć rodzenstwo - starszego brata...
      Rodzeństwo dla mojej pierworodnej pojawiłlo się przypadkowo calkiem... Było dla mnie ogromnym zaskoczeniem - bo wpadka to wszystkim, ale nie mnie!!!
      Różnica wieku 2 lata - tłuką się czasem niemiłosirnie, tak że drę się jak "Hanka" z rodzinki.pl...
      Ale dzisiaj byliśmy na obiedzie u ciotki. Córka nie mogła być, bo przed chwilą skończyla ospę. Młody był sam. Moment rozdawania słodyczy Wielkanocnych i słyszę jak syn (6,5l) mówi do cioci -Daj jeszcze jedną czekoladę dla L. bo nie mogła przyjść. Nikt mu nie kazał ... Ja szklanki w oczach... Bezcenne...
      • kropkacom Re: Bez rodzeństwa 01.04.13, 08:11
        > Daj jeszcze jedną czekoladę dla L. bo nie mogła
        > przyjść. Nikt mu nie kazał ... Ja szklanki w oczach... Bezcenne...

        Czemu dręczycie dziewczynę? Tak mnie zastanawia.
        • asia_i_p Re: Bez rodzeństwa 01.04.13, 12:07
          Bo dla pocieszenia parę osób powiedziało, że jedynactwo jest LEPSZE, więc urażone dziewczyny zaczynają dowodzić, że jest GORSZE. Nie może być przecież równie dobre, no bo jak?

          Najbliższe są własne zranione uczucia i potrzeba, żeby się za nie odgryźć, a że przy okazji zaboli kogoś, kto wcale nie atakował? Collateral damage - jak to by ładnie było po polsku?
    • atteilow Re: Bez rodzeństwa 01.04.13, 08:31
      A ile jest takich dni w skali roku? To nie przypadek, ze taka refleksja naszla Cie teraz w czasie świąt. W pozostałych funkcjonujesz bez tego rozrzewnienia i tego typu przemyśleń. Spokojnie, to minie kiedy miną spędy rodzinne i nie bedziesz narazona na porównywanie modelu swojej rodziny z innym. Też mam jedynaka i glosy jakie slysze od innych to oni zazdroszczą nam i mojemu dziecku, bo ma pokój tylko dla siebie, bo gra na komputerze bez ustalonych kolejek, bo nie ma kłótni i bójek. Czasem rodzeństwo się nie lubi, nie mozna zakladać z gory, że z racji pokrewieństwa będa stanowić zgrana paczkę, a jadno za drugim stanie murem. Z dzieciństwa pamiętam, że wolałam spędzać czas z koleżankami, niż z siostrą. Ona wiecznie robila mi na zlość. Teraz nasze relacje są poprawne, tylko dlatego, że mieszkamy w pewnej odległości od siebie.
    • ola33333 Re: Bez rodzeństwa 01.04.13, 08:36

      mysle, ze przesadzasz. Sama jestem jedynaczka i mama jedynaczki. Nigdy z tego powodu nie cierpialam, za to znam sporo osob, ktorych posiadania rodzenstwa wcale nie uszczesliwialo i nie uszczesliwia, wrecz przeciwnie.
    • kerri31 Re: Bez rodzeństwa 01.04.13, 09:28
      Taaak...NIby jest ok do czasu ale zapytaj jakiegoś dorosłego jedynaka czy fajnie mu samemu i czy chce mieć tylko jedno dziecko ?? Na pewno odpowie, że nie.
      Najbliższa rodzina jest najważniejsza. Rodzice to nie to samo co rodzeństwo.
      Poza tym dzieci wychowywane z rodzeństwem mają w życiu łatwiej ,bo umieją rozwiązywać problemy szybciej i sprawniej a często więdzą jak ich unikać. Są bardziej społeczne.
      • evee1 Re: Bez rodzeństwa 01.04.13, 10:33
        kerri31 napisała:
        > Taaak...NIby jest ok do czasu ale zapytaj jakiegoś dorosłego jedynaka czy fajnie
        > mu samemu i czy chce mieć tylko jedno dziecko ?? Na pewno odpowie, że nie.
        Tak, Ty najlepiej wiesz, ze jedynakom jest niefajnie samym i byliby napewno szczesliwsi majac rodzenstwo. Jakbys mnie akurat zapytalam, to ja nie zalowalam nigdy, ze nie mam rodzenstwa. I to ja wiem lepiej co czuje.
        Ja mam akurat dwojke dzieci, ale to nie ma nic wspolnego z tym, ze ja bylam jedynaczka. Napewno nie myslalam o tym, zeby drugie urodzic dla towarzystwa czy zeby byc wsparciem tego pierwszego. Mam dwojke z czysto egoistycznych pobudek smile.
        Roznie sie w zyciu uklada i widzac stosunki panujace w rodzinach wokol, to bycie rodzenstwem niekoniecznie zapewnia bliskosc i zrozumienie.
      • asia_i_p Re: Bez rodzeństwa 01.04.13, 12:03
        Zdajesz sobie sprawę, że takie refleksje w wątku osoby, która następnych dzieci chce i z jakiegoś powodu mieć ich nie może, są równie taktowne jak rozgadywanie się o wieczorze z mężem przy świeżej wdowie? My z Wedlówką nie epatujemy zaletami jedynactwa i przynajmniej mnie jest wyraźnie przykro, kiedy każdą pociechę, jaką usłyszę w tym względzie, ktoś natychmiast starannie podważa.
      • werualta Re: Bez rodzeństwa 02.04.13, 17:13
        : Bez rodzeństwa
        kerri31 01.04.13, 09:28 Odpowiedz
        Taaak...NIby jest ok do czasu ale zapytaj jakiegoś dorosłego jedynaka czy fajnie mu samemu i czy chce mieć tylko jedno dziecko ?? Na pewno odpowie, że nie.
        Najbliższa rodzina jest najważniejsza. Rodzice to nie to samo co rodzeństwo.
        Poza tym dzieci wychowywane z rodzeństwem mają w życiu łatwiej ,bo umieją rozwiązywać problemy szybciej i sprawniej a często więdzą jak ich unikać. Są bardziej społeczne.


        --
        Nie wierzę!

        znam kilka osób, które miały rodzeństwo, a nie radzą sobie w życiu zupełnie; nie są wcale bardziej społeczne, kilku z nich oceniam raczej jako aspołeczne! big_grin
        A znajomi jedynacy, wręcz przeciwnie big_grin
    • 18lipcowa3 Re: Bez rodzeństwa 01.04.13, 10:09
      Ja sobie nie wyobrażam mieć jedno dziecko, teraz jak patrzę na moje córki to wiem że rodzenstwo to cos mega waznego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka