jagasz
23.07.04, 09:53
Pracuję w tej firmie 5 lat, firma jest mała, ja bezpośrednio podlegam
szefowej.
Szefowa - stara panna, około 50-tki, totalne bezguście.
Sprawdza o której przychodzę do pracy, jak zadzwoni do mnie (na komórkę) ktos
z domu to słucha o czym mówię, wszystkim się interesuje, wszystko ją
obchodzi, jednym słowem paskudna baba. Obgaduje swoich pracowników, czyli nas
do innych firm, z którymi współpracujemy.
Nigdy nie dałam jej żadnych powodów nielojalności, po macieżyńskim grzecznie
wróciłam do parcy i pracuję do teraz.
Za kilka dni szefowa ma imieniny i powiedziała, że nie przyjmuje ciętych
kwiatów, tylko doniczkowe w koszu. Jak się do tego ustosunkować???? Kwiaty
doniczkowe w koszu to wydatek około 50zł, dla mnie nie jest to mało i
wolałabym kupić kwiaty cięte, co robić. Nie chcę jej za badrzo podpaść, bo
ostatnio jestem i tak na celowniku bez powodu.
Poza tym jestem w ciąży, na razie nic nie mówię, ale przyznam, że stres,
który ostatnio przechodzę w pracy nie działa na mnie najlepiej.
Czekam na wasze posty
aga