23.07.04, 09:53
Pracuję w tej firmie 5 lat, firma jest mała, ja bezpośrednio podlegam
szefowej.
Szefowa - stara panna, około 50-tki, totalne bezguście.
Sprawdza o której przychodzę do pracy, jak zadzwoni do mnie (na komórkę) ktos
z domu to słucha o czym mówię, wszystkim się interesuje, wszystko ją
obchodzi, jednym słowem paskudna baba. Obgaduje swoich pracowników, czyli nas
do innych firm, z którymi współpracujemy.
Nigdy nie dałam jej żadnych powodów nielojalności, po macieżyńskim grzecznie
wróciłam do parcy i pracuję do teraz.
Za kilka dni szefowa ma imieniny i powiedziała, że nie przyjmuje ciętych
kwiatów, tylko doniczkowe w koszu. Jak się do tego ustosunkować???? Kwiaty
doniczkowe w koszu to wydatek około 50zł, dla mnie nie jest to mało i
wolałabym kupić kwiaty cięte, co robić. Nie chcę jej za badrzo podpaść, bo
ostatnio jestem i tak na celowniku bez powodu.
Poza tym jestem w ciąży, na razie nic nie mówię, ale przyznam, że stres,
który ostatnio przechodzę w pracy nie działa na mnie najlepiej.
Czekam na wasze posty

aga
Obserwuj wątek
    • wana Re: Szefowa 23.07.04, 09:59
      Witaj!
      Nie martw się, można kupić "doniczkowe w koszu" w markiecie i nie wyniesie Cię
      to więcej niż 25 zł. A babą się nie przejmuj, widocznie nie ma własnego życia.
      Jesteś w ciąży, to Cię chroni - przynajmniej przez rok pracy nie stracisz, a
      może warto przez ten czas poszukać innego miejsca, tak na wszelki wypadek? Myśl
      o sobie i dzieciaczku, bo teraz Wy jesteście najważniejsi!!!
      Pozdrawiam
      wana
    • krozy Re: Szefowa 23.07.04, 10:02
      a może zrzucicie się w firmie na większy kwiatek w doniczce (koniecznie w koszu
      skoro szefowa taki sobie upodobała hihihi)?
    • grazbed Re: Szefowa 23.07.04, 10:12
      Sama jestem szefową ale imieniny w pracy sama obchodzę....z daleka (mam wtedy
      wyjazd służbowy, urlop, dzień wolny itp.).

      Szef i pracownik to z założenia NIESTETY dwie strony barykady.

      No ale ludzie sa różni.

      Jeśli jesteś z W-wy to tanie i duże (choć moim zdaniem kiczowate) kosze
      kwiatowe kupisz pod Halą Mirowską.
    • ulkapolla Re: Szefowa 23.07.04, 10:19
      Przeczytaj sobie ksiazke "Diable ubiera sie u Prady" moze Ci sie humor troche
      poprawi. Ja tez mam szefowa, ktora miewa rozne nastroje ale jestem odporna i po
      prostu nie przejmuje sie jej humorami. Pilnuje tylko zeby merytorycznie nie
      miala sie do czego przyczepic.
    • mamaemilii Re: Szefowa 23.07.04, 10:58
      Wyglada na to, ze bardzo zalezy Ci na tej pracy i nie chcesz w zwiazku z tym
      urazic szefowej. 5 lat z ta baba! - podziwiam Cie. Ja, gdy zaszlam w ciaze,
      skorzystalam z okazji by odejsc z pracy i mojej szefowej, podobnie przykrej.
      Gdy moja cora skonczyla 10 m-cy, wrocilam do pracy, ale juz zupelnie innej i w
      innej branzy, zreszta mojej wymarzonej. I jestem baaardzo szczesliwa, ze sie
      wtedy na to zdecydowalam. I nie widze sensu tak zabiegac o wzgledy ludzi,
      ktorzy nas tak stresuja. Zawsze mozna to zmienic.
      Dlatego polecam Ci kupic to, na co Ty masz ochote. Bo to i tak niczego nie
      zmieni (baba nadal bedzie wstretna). Z pracy Cie nie wyrzuci (ciaza!), a mozesz
      spokojnie poszukac innej pracy i byc szczesliwa.
      Pozdrawiam
      • jagasz Re: Szefowa 23.07.04, 11:17
        Myślę o zmianie pracy, po porodzie. Ale przyznam, że łatwiej mi będzie szukać
        nowej pracy mając pracę. Przynajmniej tak mi się wydaje.
        aga
    • kacha222 Re: Szefowa 23.07.04, 14:25
      Jak lubi doniczkowe to jej KUP dużego długiego kaktusa w doniczce!!!

      Ja to mam szefową .... poezja, w podobnym wieku, rozwódka i numer z niej
      Pierwsza Klasa! Wolę chyba Twoją! Moja jest fałszywa, obłudna i obgaduje za
      plecami
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka