Dodaj do ulubionych

alimenty- wasza opinia

13.04.13, 11:40
Chciałbym poznać Waszą opinie na temat płacenia alimentów na dorosłe juz dzieci, które przez kilka lat zaniedbywały naukę, a w ostateczności kontynuują ja w Zaocznych Liceach, w których zajecia odbywaja sie co drugi weekend w soboty i w niedziele. A w tygodniu zyją kosztem rodziców, spią lub "bujaja" sie całymi dniami, i nekają ojca lub matke ciągle podwyzszaniem alimentów. Lata temu było tak, że alimenty należały sie owszem na pociechy pełnoletnie, ale uczące się w szkole dziennej, w systemie od poniedziałku do piatku. I to według mnie było sprawiedliwe. A płacenie na 20letnie nieroby, podejmujące nauke w zaoczniakach tylko po to, żeby otrzymać papierek do alimentów to absurd. Czy nie uważacie ,że ustawa powinna zostać zmieniona, a alimenty powinny być płacone na dzieci, które uczciwie kształca się w szkołach dziennych a nie w zaocznych co drugi weekend. Czy takie darmozjady nie powinny zarabiać na siebie same? Przecież mają możliwości, bo cały tydzień wolny. Ciekawy jestem waszych opinii
Obserwuj wątek
    • jak_matrioszka Re: alimenty- wasza opinia 13.04.13, 12:03
      Moim zdaniem alimenty powinny byc glownie na dziecko ksztalcace sie w trybie dziennym, z pewnymi wyjatkami. Podstawowym powinno byc zaliczanie przez dziecko kolejnych egzaminow, a nie jedynie alimenty za uczestnictwo.
      Jezeli uczen/student zaliczy polowe programu (np. 2 z 4 lat studiow, ale podkreslam zaliczone, a nie przechodzone i z zaleglymi egzaminami lub niezdanym przedmiotem), to powinien miec prawo do alimentow przy kontyuacji w trybie zaocznym lub niepelny "etat".
      Poza tym powinny byc ustanowione granice kwotowe. Alimenty to niekoniecznie kwoty wystarczajace na utrzymanie sie, i w przypadkach gdy rodzic nie jest w stanie placic minimalnej stawki, to obowiazek alimentacyjny powinien byc niezalezny od tego czy dziecko studiuje dziennie czy zaocznie, byle studiowalo i zaliczalo kolejne egzaminy.
      • ivaz Re: alimenty- wasza opinia 13.04.13, 12:29
        Renta też jest tak wypłacona, moja bratowa, studiowała zaocznie, była już mężatką i rentę pobierała do 26 roku własnie dlatego, że sie nadal uczyła. Akurat ona nie była darmozjadem i te pieniążki bardzo się młodym przydały, przeznoczone zostały własnie na studia.
        • zosia_1 Re: alimenty- wasza opinia 05.10.25, 16:19
          Jaka to renta była?
      • 5kocur Re: alimenty- wasza opinia 13.04.13, 12:35
        jak_matrioszka napisała:

        >to obowiazek alimentacyjny powinien byc niezalezny od tego czy dziecko studiuje dziennie czy zaocznie, byle studiowalo i zaliczalo kolejne egzaminy.

        No tak, tyle że "zaliczanie" w szkołach zaocznych to pic na wodę fotomontaz. Nijak ma się do egazminów w szkole dziennej. Poza tym chodzi mi o to, że jeśli dorosły wybiera nauke zaocznie w co drugi weekend, to czy nie powinno samo się zacząć utrzymywać, pracujac w pozostałe dni tygodnia? Liceum zaoczne to nie studia. Nie można porównywać. Ja pisze o sytuacji, gdy taka szkoła wybierana jest tylko po to żeby utrzymać alimenty. A to sztuczna nieuczciwa sytuacja, gdy wystarczy mieć 50% frekwencji, pozaliczać byle jak, byle były egzaminy. Chce alimenty? Niech idzie uczciwie do dziennej szkoły, tam gdzie naprawde poświęca czas nauce a nie udaje , że "zdobywa" wykształcenie. A jeśli wybiera zaoczną szkołę, mimo, że mogłoby chodzić do dziennej, to niech idzie do pracy, utrzymuje się samo, i opłaca. Tak było dawniej. Szkoły wieczorowe i zaoczne były dla osób pracujacych. I TO było uczciwe. Wobec społeczeństwa i rodziców
        • babcia47 Re: alimenty- wasza opinia 05.10.25, 14:19
          Z góry zakładasz złą wolę lub z własnego doświadczenia odpisujesz sytuację oczywiście zakładając złą wolę. Ja z innej beczki. Gdybyś nie rozstał się z matką dziecka i cały czas uczestniczył w jego wychowaniu i utrzymaniu pełnym a nie tylko płacąc alimenty czy byś chciał zadbać o to by dziecko miało jednak wykształcenie, możliwość zdobycia sensownej pracy i samodzielnego utrzymania? Nie wnikam że pewnie byś wtedy dopilnował by je zdobyło w normalnym trybie i czasie. Pewnie byś sam sugerował takie rozwiązanie, kibicował i finansował. Dla "dziecka" kształcenie w trybie dziennym w tym wieku jest już niemożliwe z tego co wiem więc zostaje tylko tryb wieczorowy lub zaoczny i niestety wymaga w tym czasie finansowania jeżeli nie chce przy tym pracować lub nie mając wykształcenia nigdzie jej nie może znaleźć . Masz pecha że musisz płacić ale może trzeba było wcześniej się interesować losem swojego dziecka choćby dla dobra własnych finansów
          • aankaa Re: alimenty- wasza opinia 05.10.25, 14:32
            babciu, to dziecko miało 20 lat 13 lat temu big_grin
            • babcia47 Re: alimenty- wasza opinia 05.10.25, 15:03
              Ja odpowiadałam teraz odnośnie 20latka. Cóż jak to u babci wzrok nie ten i dopiero po czasie zauważyłam że wątek starożytny. Co do istoty rzeczy to uważam że rodzic ma obowiązek łożenia gdy dziecko się uczy, nawet 20letnie. I żeby nie było mam takiego, płacącego w najbliższej rodzinie więc nie kieruje mną brak znajomości tematu lub złośliwość wobec płacącego
          • taki-sobie-nick Re: alimenty- wasza opinia 05.10.25, 22:27
            babcia47 napisała:

            > Z góry zakładasz złą wolę lub z własnego doświadczenia odpisujesz sytuację oczy
            > wiście zakładając złą wolę. Ja z innej beczki. Gdybyś nie rozstał się z matką d
            > ziecka i cały czas uczestniczył w jego wychowaniu i utrzymaniu pełnym a nie tyl
            > ko płacąc alimenty czy byś chciał zadbać o to

            Ten wpis implikuje, że gdyby autor wychowywał dziecko, miałoby ono wspaniałe wykształcenie zdobyte w odpowiednim czasie.

            Po pierwsze jest to manipulacja (nie ma podstaw do takiego wnioskowania), p drugie wątek ma dwanaście lat.
    • kai_30 Re: alimenty- wasza opinia 13.04.13, 12:26
      Alimenty należą się na dziecko, które nie jest w stanie utrzymać się samodzielnie. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby "gnębiony" rodzic udowodnił w sądzie, że tak właśnie jest - nauka w systemie zaocznym nie stanowi przeszkody w podjęciu pracy w tygodniu. Taką przeszkodą może być natomiast brak jakichkolwiek kwalifikacji zawodowych lub kwalifikacje w zawodzie, w którym nie ma szans na zdobycie pracy.
      • carmita80 Re: alimenty- wasza opinia 13.04.13, 12:38
        Uwazam, ze obowiazek alimentowania pelnoletnich dzieci to absurd i powinien byc zniesiony podobnie jak wyplacanie rent doroslym ludziom tylko dlatego ze sie ucza. Pomoc osobom uczacym sie i pracujacym powinna istniec oczywiscie ale na zasadach nie tworzacych darmozjadow. Rodzice natomiast powinni miec dobrowolnosc w pomcy finansowej dzieciom pelnoletnim.
        • 5kocur Re: alimenty- wasza opinia 13.04.13, 12:46
          carmita80 napisała:

          > Uwazam, ze obowiazek alimentowania pelnoletnich dzieci to absurd i powinien byc
          > zniesiony podobnie jak wyplacanie rent doroslym ludziom tylko dlatego ze sie u
          > cza. Pomoc osobom uczacym sie i pracujacym powinna istniec oczywiscie ale na za
          > sadach nie tworzacych darmozjadow. Rodzice natomiast powinni miec dobrowolnosc
          > w pomcy finansowej dzieciom pelnoletnim.

          Też tak uważam.
        • kk345 Re: alimenty- wasza opinia 13.04.13, 22:01
          > Uwazam, ze obowiazek alimentowania pelnoletnich dzieci to absurd
          I pamietasz, że pełnoletni jest człowiek w chwili zdawania matury i nie ma wtedy żadnego zawodu?
      • 5kocur Re: alimenty- wasza opinia 13.04.13, 12:45
        kai_30 napisała:

        > Alimenty należą się na dziecko, które nie jest w stanie utrzymać się samodzieln
        > ie. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby "gnębiony" rodzic udowodnił w sądzie, że
        > tak właśnie jest - nauka w systemie zaocznym nie stanowi przeszkody w podjęciu
        > pracy w tygodniu. Taką przeszkodą może być natomiast brak jakichkolwiek kwalif
        > ikacji zawodowych lub kwalifikacje w zawodzie, w którym nie ma szans na zdobyci
        > e pracy.

        Tak. Zgadzam sie z Toba. Ale mam jedmo "ale": No dobrze, a jakie kwalifikacje zawodowe ma dziecko, które wybiera liceum ogólnokształcące zaoczne? Znam takich, co specjalnie nie zaliczaja semestrów w takich szkołach, zamaist 2-3 lat chodza 5, czas leci, a oni dostaja alimenty ( no bo przeciez się uczą!) a i tak po tych 5-ciu nie maja zawodu. Dlaczego? BO im na tym nie zależy! I tu nie chodzi o wykształcenie czy zawód. Gdyby było inaczej, to poszedł by jeden z drugim do zawodówki, dostawał alimenty, i miał po kilku latach zawód. Albo ,jak mu sie odwidzi nadal do innej szkoły, dziennej np. potem studia itp. I to byłoby ok. A tak, to nie dośc, że g... robi , nie uczy sie ( bo wystarczy że ktoś napisze mu prace zaliczeniową, cokolwiek powie na egzaminie ustnym, przeliczy sobie godziny tak żeby miec min. frekwencji) ) i sprawa załatwiona. A tatuś lub mamusia niech płaci! Do 25-go roku zycia, bo biedaczek jeden z drugim nie zdobył przez ostatnich 7-8 lat odpowiedniego wykształcenia, czy też kwalifikacji zawodowych. I bynajmniej nie z jego winy.... A potem jak juz alimenty sie skończą , to pójdzie na państwowy garnuszek, jakis zasiłek z bezrobocia, jakiś MOPS , a może coś jeszcze wymyśli. Z mamusi, tatusia moich, i twoich podatków....No skoro Państwo przymyka oko na nierobów, to po co sie uczyć, bądź pracować....
        • kai_30 Re: alimenty- wasza opinia 13.04.13, 13:13
          Liceum ogólnokształcące pozwala na zdobycie wykształcenia średniego, które jest jak najbardziej uznawane za "kwalifikacje zawodowe" - dlatego właśnie jak ktoś ma maturę i studiuje zaocznie, może zostać uznany za zdolnego do samodzielnego utrzymania się. W czasie nauki w liceum jest to bardzo, bardzo wątpliwe. Można natomiast dowodzić w sądzie uporczywe niezaliczanie semestrów w celu przedłużenia nauki, to jest jakiś argument.
          • jamesonwhiskey Re: alimenty- wasza opinia 13.04.13, 17:06
            > Liceum ogólnokształcące pozwala na zdobycie wykształcenia średniego, które jest
            > jak najbardziej uznawane za "kwalifikacje zawodowe"


            a jakie to kwalifikacje zawodowe masz po liceum
            taki osobnik nic nie umie i do nieczego sie ine nadaje
            • kai_30 Re: alimenty- wasza opinia 13.04.13, 18:36
              Cudzysłów zauważył? I wyjaśnienie, że chodzi o średnie wykształcenie? To w tej chwili chyba minimum, żeby móc pracować chociażby na kasie w markecie.
              • jamesonwhiskey Re: alimenty- wasza opinia 14.04.13, 01:06
                no wiec wlasnie
                parkieciarz czy plytkarz po zawodowce , czy nawet kierowca tira po podstawowce zarobi 5x wiecej niz geniusz po liceum
                BO MA ZAWOD a nie wyimaginowane "kwalifikacje zawodowe" po liceum
                a pytanie nadal jest otwarte co ma srednie wyksztalcenie do kwalifikacji zawodowych
                hyba nic
      • ixiq111 Re: alimenty- wasza opinia 05.10.25, 13:57
        Czy do pracy w żabce, MC donaldzie, czy hipetmarkicie przy wykładaniu towaru, lub sprzątaniu potrzebne są kwalifikacje?
        • babcia47 Re: alimenty- wasza opinia 05.10.25, 14:20
          Ostatnio nawet przy naborze na panią sprzątająca jako wymóg widziałam wykształcenie średnie
    • kropkacom Re: alimenty- wasza opinia 13.04.13, 12:47
      Jeżeli ktoś wychował darmozjady to niech na nie płaci. Argument, ze tatuś nie miał wpływu na wychowanie mnie nie przekonuje. Zawsze mógł zrzec się praw rodzicielskich.
      • niunia19851 Re: alimenty- wasza opinia 13.04.13, 13:02
        A co mają prawa rodzicielskie do płacenia alimentów?? Ojciec płacił alimenty a matka wychowała ...
        • kropkacom Re: alimenty- wasza opinia 13.04.13, 13:10
          Gdyby byli małżeństwem dzieci też by utrzymywał. Nie rozumiem czemu dzieci rozwiedzionych rodziców mają mieć inaczej.
          • niunia19851 Re: alimenty- wasza opinia 13.04.13, 13:22
            Dlatego dzieci rozwiedzionych rodziców mają inaczej bo mają na ogół debili za rodziców lub niedojrzałych emocjonalnie głupków. Wybacz ale na ogół niestety jest tak, że mamusia chce oddzielić dzieci od ojca bo jak on śmiał ją zostawić albo żyli ze sobą 10 lat a tu nagle tatuś to niezrównoważony i nieodpowiedzialny gnojek, alkoholik co nawet dziecku jedzenia nie umie zrobić. Jest też grupa "dawców spermy i bankomatów" oni rozchodząc sie z kobietą stwierdzają, że zostawiają kobietę to i zostawiają bagaż za sobą w postaci dzieci.
      • kai_30 Re: alimenty- wasza opinia 13.04.13, 13:10
        kropkacom napisała:

        > Jeżeli ktoś wychował darmozjady to niech na nie płaci. Argument, ze tatuś nie m
        > iał wpływu na wychowanie mnie nie przekonuje. Zawsze mógł zrzec się praw rodzic
        > ielskich.

        Zrzeczenie się/pozbawienie praw rodzicielskich nie zwalnia z obowiązku alimentacyjnego wink
        • annajustyna Re: alimenty- wasza opinia 13.04.13, 13:21
          To i tak pikus. PLacenie alimentow na brata obiboka to jest dopiero hardkor uncertain.
          • riki_i Re: alimenty- wasza opinia 13.04.13, 14:31
            Państwo zrobi wszystko, żeby znaleźć frajera, którego da się obciążyć takimi kosztami.
          • majenkir Re: alimenty- wasza opinia 13.04.13, 14:39
            annajustyna napisała:
            > To i tak pikus. PLacenie alimentow na brata obiboka to jest dopiero hardkor uncertain.



            Powiedz, ze zartujesz.....
            • annajustyna Re: alimenty- wasza opinia 13.04.13, 15:48
              Niestety nie. Ba, ojcowi pijakowi, ktory porzucil nas w dziecinstwie, tez trzeba placic, jesli z laski swojej wystapi o swoja dole. Wedle polskiego prawa tylko rodzice moga sie bronic, ze dorosle dziecko celowo unika pracy zarobkowej, by ewentualnie mogli uchylic sie od obowiazku alimentacyjnego. Ani w odwrotna strone, ani w stosunku do rodzenstwa to nie dziala. Byl swego czasu artykul o tym w "Polityce".
              • a.nancy Re: alimenty- wasza opinia 13.04.13, 21:17
                annajustyna napisała:

                > Niestety nie. Ba, ojcowi pijakowi, ktory porzucil nas w dziecinstwie, tez trzeb
                > a placic, jesli z laski swojej wystapi o swoja dole. Wedle polskiego prawa tylk
                > o rodzice moga sie bronic, ze dorosle dziecko celowo unika pracy zarobkowej, by
                > ewentualnie mogli uchylic sie od obowiazku alimentacyjnego. Ani w odwrotna str
                > one, ani w stosunku do rodzenstwa to nie dziala. Byl swego czasu artykul o tym
                > w "Polityce"

                nie do końca. może nie jest to łatwe (dobry prawnik się przydaje - jasne, to kosztuje, ale lepiej zapłacić raz prawnikowi niż przez kolejne x lat pijakowi), ale da się zawalczyć. znam taką sytuację (wygraną) z pierwszej ręki.
                za często ludzie się poddają, wierząc, że "nic nie da się zrobić".
                • annajustyna Re: alimenty- wasza opinia 13.04.13, 23:27
                  Walczyc mozna i trzeba zawsze. Ale sam fakt, ze prawo przewiduje wyrazna furtke tylko dla rodzicow, to nie fair.
            • carmita80 Re: alimenty- wasza opinia 13.04.13, 16:15
              majenkir napisała:

              > annajustyna napisała:
              > > To i tak pikus. PLacenie alimentow na brata obiboka to jest dopiero hardk
              > or uncertain.

              >
              >
              > Powiedz, ze zartujesz.....
              >
              Niestety ale, ona raczej nie zartuje uncertain to patologia, niewydolnosc polskiego panstwa uncertain nakladanie obowiazkow alimentowania pelnoletnich dzieci, rodzicow, krewnych przez innych krewnych to absurd. Tego rodzaju pomoc potrzebujacym powinna spoczywac na calym spoleczentwie. Tak wlasnie dochodzi do koszmarnych sytuacji gdzie dorosle, mlode i zdrowe osoby "uczace" sie zaocznie wyszarpuja pieniadze od rodzicow albo rodzice ktorzy nie spelnili swoich obowiazkow wymuszaja pomoc finansowa od doroslych dzieci uncertain
      • baltycki Re: alimenty- wasza opinia 14.04.13, 19:51
        kropkacom napisała:

        > Zawsze mógł zrzec się praw rodzicielskich.
        A jaki kodeks dopuszcza taka mozliwosc?
        Jaka ustawa?
        I co to ma wspolnewgo z abowiazkiem alimentacyjnym?
      • jakornelia12345 Re: alimenty- wasza opinia 05.10.25, 16:08
        "Jeżeli ktoś wychował darmozjady to niech na nie płaci. Argument, ze tatuś nie miał wpływu na wychowanie mnie nie przekonuje. Zawsze mógł zrzec się praw rodzicielskich."
        Ale wiesz, że tatuś, choćby nie wiem jak bardzo pragnąłby pozbyć swojego potomstwa, nie może się zrzec, nie tylko prawa, ale przede wszystkim OBOWIĄZKÓW rodzicielskich.
    • kamunyak Re: alimenty- wasza opinia 13.04.13, 15:27
      Nie wiem, czy to akurat ciebie dotyczy zacytowana sytuacja ale jesli dziecko jest zmuszone do egzekwowania sądownie alimentów od własnych rodziców to cała ta sytauacja rodzinna jest chora. Malo piszesz zresztą o wszystkim. Co to znaczy, że "obibokom" nie chciało się uczyć? a gdzie wtedy byli ci rodzice? co zrobili wcześniej, ze dziecko stało się "obibokiem"?
      Lata temu alimenty nie należały się uczniom szkół zaocznych bowiem zaocznie uczyć sie mogła tylko osoba pracująca, czyli nie było podstaw do wypłacania alimentów.
      Czyli, ze nie brak alimentów bo osoba uczy sie zaocznie, tylko brak alimentów bo osoba pracuje i zarabia.
      Dla mnie tez idiotyczna jest propozycja rozlicznia dziecka z postępów w nauce jako przyczynek do otrzymywania alimentów. To znaczy co? za piatke i czwórke może być ale juz za trójkę nie? a moze za trójke połowa? i niby kto to miałby sprawdzać? specjalnie powołany sztab ludzi, przez nas, podatników, oplacany?
      Przyjmijmy, ze alimenty powinny byc tak, jak są a rodzice płacą za swoje błedy wychowawcze. I niech się cieszą, że tylko do 26 roku życia dziecka.
      Zresztą na starośc mogą się "odwdzięczyć" i pozwać dzieci o alimentację na siebie.
      Poza wszystkim to sąd ustala wysokosc alimentów i tylko w ramach mozliwosci finansowych pozwanego, czyli, ze rodzicom krzywda specjalnie się nie dzieje.
      A 20-latek to na pewno nie dorosły. Moze głupi ale jednak ciągle jeszcze dzieciak.
      A jesli tak zły i niepokorny, jak piszesz to przecież sam się nie wychowywał, jeszcze raz pytam, gdzie byli rodzice przez te 20 lat?
    • ksionzka Re: alimenty- wasza opinia 13.04.13, 16:38
      Nękani alimentami? Z tego co widzę to rodzice najpierw bezstresowo wychowują do 30 a potem, po prostu dają z czystej dobroci serca. Gdzieś koło 40 urodzin latorośli jednak życzą mu partnera bo bardzo chcą być dziadkami.
      Tak czy inaczej niech płacą, potem mu się odwdzięczą żądanie alimentów na siebie bo starość nie radość a życie coraz droższe.
    • noname2002 Re: alimenty- wasza opinia 13.04.13, 16:58
      A co w sytuacji kiedy dziecko studiuje zaocznie i pracuje ale pensja wystarcza na skromne utrzymanie a na oplaty za studia juz nie?
      • jansen25 Re: alimenty- wasza opinia 13.04.13, 17:53
        noname2002 napisała:

        > A co w sytuacji kiedy dziecko studiuje zaocznie i pracuje ale pensja wystarcza
        > na skromne utrzymanie a na oplaty za studia juz nie?

        Jeśli rodzice utrzymywali dziecko w szkole średniej, to mogło tak się uczyć, że dostałoby się na studia bezpłatne studia stacjonarne.
        • imasumak Re: alimenty- wasza opinia 13.04.13, 18:34
          Mogło się uczyć i nie dostać na dzienne. To co? Lepiej, żeby rok straciło, czy żeby poszło na zaoczne i pracowało?
        • mamameg Re: alimenty- wasza opinia 13.04.13, 18:53
          Mogla sie tez pogorszyc sytuacja rodzica z ktorym dziecko mieszka(a powiedzmy sobie szczerze, ze ten rodzic wydaje na ogol na dziecko wiecej niz alimentujacy), dziecko zarabia wiec na utrzymanie a rodzice oplacaja studia.
        • kai_30 Re: alimenty- wasza opinia 13.04.13, 19:22
          Gdyby się dostało na bezpłatne stacjonarne, to nie mogłoby pójść do pracy przecież, więc korzyść dla alimenciarza żadna tongue_out
    • kai_30 Re: alimenty- wasza opinia 13.04.13, 18:37
      A, jeszcze jedno mi przyszło do głowy - w jakiejż to szalonej wysokości ten młody nękający darmozjad otrzymuje od Ciebie alimenty, kocur?
    • morgen_stern Re: alimenty- wasza opinia 13.04.13, 19:42
      Ciekawy temat. Ja akurat kończyłam liceum wieczorowe, nie zaoczne, ale też nie pracowałam i mój ojciec płacił. Był równie chętny, jak ty, molestował mnie np. listami i telefonami, w których zapytywał, czy na pewno nie pracuję (jednocześnie "dojąc" z niego kasę), a kiedyś nawet podał mnie do sądu o obniżenie alimentów - nie obniżono tongue_out Rodzice zresztą całkiem ochoczo wykorzystywali mnie w rozgrywkach między sobą.

      Wyprostowywanie naszych relacji trwało długie lata. Naprawdę ci na tym zależy? I naprawdę tak ci żal tych pieniędzy na własne, k..., dziecko? Sorry, dla mnie to żałosne.
      • jamesonwhiskey Re: alimenty- wasza opinia 14.04.13, 01:03
        > I naprawdę tak ci żal tych pieniędzy na własne, k..., dziecko? Sorry, dla mnie
        > to żałosne.


        zalosny to jest ciec abo cieciowa ktory sie nie chce uczyc
        • noname2002 Re: alimenty- wasza opinia 14.04.13, 09:12
          Jakby sie dziecku nie chcialo uczyc, to by nie dostawalo alimentow smile
          • 5kocur Re: alimenty- wasza opinia 15.04.13, 11:18
            noname2002 napisała:

            > Jakby sie dziecku nie chcialo uczyc, to by nie dostawalo alimentow smile

            W tym sęk, że dziecku nie chce sie uczyć a dostaje alimenty. Samo powiedziało, że chodzi do zaoczniaka tylko po to żeby mieć alimenty...
            • ixiq111 Re: alimenty- wasza opinia 05.10.25, 14:04
              Niedawno chyba na fejsie ktoś pytał o policealna szkołę z małym czasnym, z której nie wywalają...
            • jakornelia12345 Re: alimenty- wasza opinia 05.10.25, 16:15
              "W tym sęk, że dziecku nie chce sie uczyć a dostaje alimenty. Samo powiedziało, że chodzi do zaoczniaka tylko po to żeby mieć alimenty..."
              A trzeba było trzymać ptaka w klatce. Ale ptaka się wypuściło, a teraz pisklęta otwierają dzioby, bo głodne.
              Prawa przyrody.
    • demonii.larua Re: alimenty- wasza opinia 13.04.13, 20:32
      Przecież prawo zostało zmienione. W sytuacji o której piszesz rodzic alimentujący ma prawo wnieść o ustanie obowiązku alimentacyjnego.
      § 3. Rodzice mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one połączone z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możności samodzielnego utrzymania się.
      • kamunyak Re: alimenty- wasza opinia 14.04.13, 15:53
        Tak mi się przypomniała sytuacja opisywana przez koleżkę z pracy. Jej syn zdał maturę i, chyba, nie dostał się na wybrane studia. Chwilowo wiec był bez pracy i nieuczący się. W dodatku poprosił "rozwiedzionego" tatusia o pomoc w uzyskaniu pracy w firmie produkącej dla tv, w której to tatus pracował a która praca była po linii zainteresowań młodego. Tatuś w znalezieniu pracy nie pomógł bo zwykle w niczym nie pomagał o czym naiwny syn wiedział ale ciągla miał nadzieję, Za to tatuś szybciutko wykorzystał moment i podał syna do sądu o zniesienie alimentacji, właśnie z ww paragrafu. Akurat syn złamał noge i na salę sądową przykuśtykał w gipsie i o kuli, i wygladało to dosyć kuriozalnie kiedy ledwo chodzący syn usłyszał wyrok, że zostaje właśnie bez środków do życia bo może iść do roboty. A to własnie sąd postanowił, widocznie rzeczywiscie Temida jest ślepa.
        Akurat były początki kryzysu i w naszej firmie dosyć posypały się zarobki. Matka została więc z synem na utrzymaniu (cały czas szukał pracy) i olbrzymim kredytem hipotecznym, który spłacała - bo cytowany tatuś wcześniej wyrzucił ją z dziećmi z mieszkania więc musiała postarać się o nowe lokum.
        Dochodziło do takich sytuacji, że matka miała pretensje do syna, że zjadł za dużo na obiad i jego brat będzie głodny. Słowo daję, że jak tego słuchałam to nóż się w kieszeni otwierał na takiego sk...tauśka. Tym bardziej, ze tatusiek biedny nie był, przeciwnie.
        Acha, syn tez miał 20 lat więc spełniał wszystkie warunki przedstawionego na wstępie obiboka.
    • rhaenyra Re: alimenty- wasza opinia 14.04.13, 16:47
      bylo sie nie brac za dzieciatego tongue_out
      • liliankaa77 Re: alimenty- wasza opinia 14.04.13, 19:58
        właśnie
        czytając ten wątek zdobyłam kolejne argumenty
        dlaczego nie warto wiązać się z dzieciatym facetem
        i dlaczego lepiej stworzyć związek z kawalerem bez balastu w postaci byłej żony i dzieci
    • 5kocur sytuacja nie z autopsji... 15.04.13, 12:59
      mnie nie dotyczy. To tak gwoli wyjaśnień niektórym osobom, które "piją" do mojej "skromnej" osoby. Pytanie powstało na skutek burzliwej rozmowy w gronie znjomych. Nie płacę alimentów wink
      Nie chodzi mi tu o roztrzasanie, kto, co i dlaczego i czy tatus (mamusia) to sk... który nie chce płacić na biedne dzieciątko, itp...
      Moje pytanie dotyczyło opinii, czy uważacie, że powinna powstać ustawa jasno mówiaca, że alimenty należy płacić na dzieci do 26-go roku życia, ale uczace sie w systemie dziennym, nie zaocznym. Choćby z tego tytułu, że nauka w co drugi weekend, daje mozliwośc do usamodzielnienia się i zarabiania na siebie.( jak ktoś słusznie zauważył nawet praca przy kasie w markecie) Zwłaszcza gdy dzieciak nie chce sie uczyć, a podjęcie przez niego nauki w zaocznym liceum jest pretekstem tylko do pobierania alimentów. Bo o takiej sytuacji tu piszę.
      Osobiście uważam, że na taka młodzież nie powinno być obowiązku łożenia alimentów. Tak wlaśnie jak było naście lat temu: u uczysz się w systemie dziennym?- utrzymują cię rodzice, płaca alimenty. Uczysz się zaocznie? - utrzymuj się sam, bo masz możliwości, mogłeś wybrać szkołę dzienną, w ten sposób uczciwie "zarabiając" na alimenty. Skoro wybrałeś "łagodniejszą" formę nauki ( nie musisz poświęcać nauce czasu i pieniędzy) to zapracuj na swoje utrzymanie.
      • naturalna59 Re: sytuacja nie z autopsji... 15.04.13, 13:28
        Szkoly wieczorowe i zaoczne z reguly sa platne, wiec oprocz zycia trzeba zaplacic tez czesne, watpie by z pensji minimalnej, a trudno sie spodziewac by czlowiek bez zadnego wyksztalcenia cokolwiek wiecej zarobil, udalo sie te wszystkie koszty pokryc. Ale oczywiscie mozna takiego 19-20 latka pozostawic wlasnemu losowi w imie wlasnie nie wiem w imie czego? bo przeciez nie milosci rodzicielskiej, bardziej w imie ja ci pokaze szczeniaku.

        • triss_merigold6 Re: sytuacja nie z autopsji... 15.04.13, 13:36
          No to alimenty pod warunkiem kontynuowania edukacji i pracy. Z wynagrodzenia młody człowiek pokrywa część kosztów utrzymania albo opłaca sobie studia. Nie całość, część, ma pokazywać, że dokłada starań na rzecz usamodzielnienia się.
        • 5kocur Re: sytuacja nie z autopsji... 15.04.13, 13:38
          naturalna59 napisała:

          > Szkoly wieczorowe i zaoczne z reguly sa platne, wiec oprocz zycia trzeba zaplac
          > ic tez czesne, >
          Tak sie składa, że małolat, o którym mowa chodzi do szkoły zaocznej bezpłatnej. Jedyny koszt jaki pokrywa to 100zł. za 2 egzaminy raz w roku. I tyle. Nie ma żadnych innych kosztów, które są w szkołach dziennych. Nie ma opłat , nie kupuja podręczników. Zreszta Ci co chodzą zaocznie do liceów wiedzą jak jest... Teraz jest bardzo dużo szkół, które w pogoni za uczniami prześcigują się w promocjach na czesne itp. I w wiekszości sa bezpłatne.

          Pozatym cały czas pisze, skoro wybrał taka formę ( a mógł dzienną i wtedy koszty pokrywa rodzic) to niech sam się utrzynuje. Cos za coś. Chce byc wygodnicki- niechidzie do kasy w markecie. Zarobi na szkołe, na ciucha. Palić nie musi wink
          • jakornelia12345 Re: sytuacja nie z autopsji... 05.10.25, 15:48
            By 5kocur:
            "Pozatym cały czas pisze, skoro wybrał taka formę ( a mógł dzienną i wtedy koszty pokrywa rodzic) to niech sam się utrzynuje. Cos za coś. Chce byc wygodnicki- niechidzie do kasy w markecie. Zarobi na szkołe, na ciucha. Palić nie musi wink"
            "mnie nie dotyczy. To tak gwoli wyjaśnień niektórym osobom, które "piją" do mojej "skromnej" osoby. Pytanie powstało na skutek burzliwej rozmowy w gronie znjomych. Nie płacę alimentów"

            Coś za bardzo emocjonalne te wpisy, jak na osobę, która tylko relacjonuje randomową dyskusję w kręgu znajomych. Pozwól, że ci nie uwierzę. Natomiast w twoją deklarację, że nie płacisz alimentów akurat wierzę. I, żeby nie było. Dopuszczam natomiast, że ,oprócz uchylania się od świadczeń na swoje potomstwo, są jeszcze możliwe dwie inne drogi.
            Być może twoje zaangażowanie w założony przez siebie wątek wynika z głębokiej empatii do kolegów alimenciarzy, którzy jak najszybciej chcą spuścić swoje potomstwo po brzytwie, a ty jesteś wzorowym ojcem. Tylko wiesz, tacy koledzy, którzy mają swoje dzieci w trzeciej tylnej części ciała stawonoga, to raczej zaszczyt nie jest.
    • ixiq111 Re: alimenty- wasza opinia 05.10.25, 14:07
      Ale staram wątek...
    • jakornelia12345 Re: alimenty- wasza opinia 05.10.25, 15:27
      To trzeba było te swoje dzieci wychowywać, a nie wymiksowywać się z ich życia, a teraz narzekać.
      Kolejny narzekający alimenciarz, motyla noga.
    • 152kk Re: alimenty- wasza opinia 05.10.25, 16:05
      Uważam, że jak ktoś spłodził/urodził dziecko to powinien je tak wychować, żeby nie zostało dorosłym darmozjadem. Jak zaniedbał wychowanie, to niech za to płaci. Bo któż inny miałby tego darmozjada utrzymywać, jak nie ten, kto tego darmozjada do życia powołał? Bo ja, społeczeństwo, darmozjadów utrzymywać nie chcę.
    • ichi51e Re: alimenty- wasza opinia 05.10.25, 16:48
      Pięknie a teraz prosimy szanownego ojca o podanie wieku dzieci bo historyjka się nie klei.
      • tt-tka Re: alimenty- wasza opinia 05.10.25, 18:06
        ichi51e napisała:

        > Pięknie a teraz prosimy szanownego ojca o podanie wieku dzieci bo historyjka si
        > ę nie klei.
        >

        Watek sprzed DWUNASTU lat... sprecyzuj, czy chodzi ci o wiek owczesny, czy aktualny smile
    • zerlinda Re: alimenty- wasza opinia 05.10.25, 16:59
      Jak wychowałeś, tak masz.
      • lomek22 Re: alimenty- wasza opinia 05.10.25, 22:24
        Dokładnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka