Dodaj do ulubionych

Chodzenie po schodach ruchomych ;)

    • pitahaya1 Re: Chodzenie po schodach ruchomych ;) 18.04.13, 09:39
      A prawo jazdy ma???
      Porównaj zasady do zachowania na schodach.
    • jowita771 Re: Chodzenie po schodach ruchomych ;) 18.04.13, 09:40
      Jak się komuś spieszy, to chyba logiczne, że wybiera ruchome schody + chodzenie, bo to szybsze, niż chodzenie schodami nieruchomymi. Skoro znasz ten zwyczaj, to nie rozumiem takiej bezinteresownej złośliwości, co by Ci się stało, gdybyś stanęła po drugiej stronie?
    • princess_yo_yo Re: Chodzenie po schodach ruchomych ;) 18.04.13, 09:58
      ale na czym polega problem zeby stanac po prawej stronie i nie blokowac lewej? tak dla zasady? zeby pokazac jakim sie jest 'niekonwencjonalnym rebeliantem'? blokowanie innym drogi daje taka wielka satysfakcje?
      gdyby kazdy sobie jechal schodami ruchomymi w godzinach szczytu na tej mitycznej zagranicy stacje metra i kolejowe kompletnie by sie zapchaly. nie widze powodu zeby na ruchomych schodach w innych miejscach panowaly inne zasady. wyjatek to lotniska ale tutaj czesto bagaz blokuje za duzo miejsca i wiekszosc ludzi raczej jedzie zeby walizek nie nosic w gore i w dol.
    • bri Re: Chodzenie po schodach ruchomych ;) 18.04.13, 10:00
      Idąc schodami ruchomymi jest się na górze szybciej niż idąc zwykłymi.

      Ale w ogóle często jest tak, że są tylko schody ruchome (np. w centrach handlowych - zwykłe schody gdzieś po drugiej stronie budynku dopiero) i wtedy z ja z kolei nie mogę zrozumieć młodych, zdrowych ludzi, którzy włażą na schody ruchome i nawet dwóch schodków nie podejdą tylko cierpliwie czekają aż schody w ślimaczym tempie wciągną ich na górę.
    • anomalia_pogodowa81 Re: Chodzenie po schodach ruchomych ;) 18.04.13, 10:08
      Bardzo się bałam odpowiedzi w tym wątku. Ale z radością widzę, że jednak z kulturą społeczną nie jest tak źle i (prawie) wszyscy potrafią używać zasad dobrego współżycia w grupie smile (poza wioskowym głupkiem, który zaczyna dla mnie powoli przyjmować postać takiego kuriozum prosto z cyrku).
      Wioskowy głupku, i ty w pierwszych zdaniach piszesz, że nie zrobiłaś tego ze złośliwości...? Proszę cię... Złośliwość w czystej postaci.

      Jak to głoszą Niemcy: "Rechts stehen, links gehen!" smile Nauczyłam się tej zasady laaaata temu, kiedy w Warszwie jeszcze nie było metra smile I cieszy mnie, kiedy widzę, że u nas też już to działa smile
      • morgen_stern Re: Chodzenie po schodach ruchomych ;) 18.04.13, 10:10
        Niemcy wiedzą, jak zrobić dobry Ordnung tongue_out
    • jowita771 Re: Chodzenie po schodach ruchomych ;) 18.04.13, 10:15
      > utyskiwali
      > jak to w Polsce nieznany jest zwyczaj, że jedną stroną się na tych schodach ruc
      > homych stoi a drugą idzie. Oczywiście aluzja była do mnie i oczywiście się nie
      > usunęłam na bok...

      Swoją drogą, nie pomyslałaś, swoim zachowaniem potwierdziłaś, że jesteś tępa, a mogłaś się odsunąć i z uśmiechem powiedzieć "przepraszam, zamyśliłam się" i to panom zrobiłoby sie głupio.
    • panikorbka-to-ja buszmenka 18.04.13, 10:19
      nie no boskie, cały ten post jest w takim samym stylu jakbyś napisała, że głośno bekasz, smarkasz etc. przy stole w restauracji i ktoś ma o to pretensje, a przecież jak mu się nie podoba może iść do innej, bo to przecież nie twój problem, że ktoś wymyśla idiotyczne zasady
    • snowdust Re: Chodzenie po schodach ruchomych ;) 18.04.13, 11:37
      Nie chce sobie wyobrazac jak wygladalby swiat gdyby skladal sie z samych "wioskowych glupkow". Jesli kazdy zaczalby urzadzac i organizowac zycie spoleczenstwa na swoja modle i wg. swojego "widzimisie" pograzylibysmy sie w jednym wielkim chaosie. Wkurzaja mnie takie glupio-madre madrosci a juz fragment "...i oczywiście się nie usunęłam na bok... " zupelnie mnie rozwalil. A pozniej narzeka taka swiatowa i obyta Pani jakie to chamstwo na polskich ulicach i ze ludzie sie do siebie nie usmiechaja.
    • mamusia1999 Re: Chodzenie po schodach ruchomych ;) 18.04.13, 11:39
      no jednak najszybciej jest isc po ruchomych schodach. te bowiem jada dosc wolno, co by seniorzy i dzieci nie stracily rownowagi przy wysiadaniu.

      ale pytajac w druga strone: czemu to jest jakas trudnosc stanac po prawej? po lewej sie stoi wygodniej, czy jak? bo skoro gdzies stanac musze, to moge sie wysilic na elementarne ludzkie zrozumienie. owszem czasem jestem zagadana z kolezanka, corka, ale natychmiast sie usuwam, jesli uslysze "przepraszam" etc.
    • lilly_about Re: Chodzenie po schodach ruchomych ;) 18.04.13, 11:42
      Panowie mieli rację. Kwestia kultury jak widać.
    • thorgalla Re: Chodzenie po schodach ruchomych ;) 18.04.13, 12:01
      Bez bicia się przyznam,że dopóki nie pojechałam do Londynu to nie miałam pojęcia o tym schodowym zwyczaju.Może dlatego,że rzadko bywałam w miejscach,gdzie takowe schody są.
      No ale jak komuś się spieszyło i prosił o ustąpienie to nie stałam jak księżniczka z fochem.
    • kamunyak Re: Chodzenie po schodach ruchomych ;) 18.04.13, 15:30
      dla mnie to dosyć kretński zwyczaj. Ot, kolejna "moda" na byle co..
      Wystarczy pomysleć jaką korzyść mają ci wchodzący po ruchomych schodach. Już nawet sama nazwa brzmi kretyńsko - wchodzący po jadących schodach... Po to przecież one jadą żeby nie wchodzić i nóżek nie męczyć.
      Ale.. schody ruchome, przynajmniej w Polsce i w Warszawie, nie są jakos przerażająco długie. Korzyść z wchodzenia w czasie jazdy to może jakieś 5 sekund. Więcej nie.
      Pytanie, co daje 5 sekund osobie spieszącej się? cóż takiego ważnego może ona zrobić w ciągu tych 5 sekund?
      I teraz dla kontrastu, samochód. Ileż to psioczymy i denerwujemy się na kierowców jadących zbyt szybko, przemieszczających sie pomiędzy pasami by, cytuję " i tak znaleźć się pod światłami w tym samym czasie co kierowcy jadący wolniej".
      Chodzenie po ruchomych schodach to mniej więcej taka sama korzyść, czyli żadna. Za to nie da sie ukryć, że zamęt wprowadza taki, jak kierowca szarżujący pomiędzy pasami. Schody nie są zbyt szerokie, raczej jednoosobowe a nie dwuosobowe. Jesli ktoś ma torbę, plecak, zakupy, jest grubszy, to osoba przepychająca się obok przeszkadza. Zwyczaj stwarza dogodną sytuację dla zwykłych złodziei bo oni właśnie tłok uwielbiają.
      Dla mnie to kolejna "nowomoda" , która w opinii nowomodowców ma nas, nie wiem, zrównać z resztą Europy? że niby tacy światowi jesteśmy i potrafimy ze schodów korzystać?
      durnota i tyle.
      Dlatego ja zwykle korzystam ze schodów obok, "stacjonarnych". I jeżdżę samochodem zeby nie przepychać sie codziennie w metrze na schodach.
      • moofka Re: Chodzenie po schodach ruchomych ;) 18.04.13, 17:18
        kamunyak napisała:

        > dla mnie to dosyć kretński zwyczaj. Ot, kolejna "moda" na byle co..
        > Wystarczy pomysleć jaką korzyść mają ci wchodzący po ruchomych schodach. Już na
        > wet sama nazwa brzmi kretyńsko - wchodzący po jadących schodach...


        a mnie sie na przyklad nudzi jak stoje i jade
        i mi nie brzmi kretynsko
        tylko wole isc
        a zasady wymyslili ci, ktorzy na codzien jezdza takimi schodami
        raz dla testu poslalabym tarasujace forumki na przyklad na park pobiedy do moskwy postac na schodach w czasie kiedy 3 metra zdaza wam odjechac
        i stanie sie jasne
        czemu jak jade to ide
        i ja rozumiem ze tego nie zrozumie narod w kraju buraka i ziemniaka w takiej np. zielonej gorze bo tam jedyne chyba jadace schody w jedynym chyba centrum handlowym sa wiecznie zapachane po lewo i po prawo smile
        a na przepraszam osoby idacej wszyscy reaguja takim zdziwieniem jak ty tutaj
        • kamunyak Re: Chodzenie po schodach ruchomych ;) 18.04.13, 18:37
          > a mnie sie na przyklad nudzi jak stoje i jade
          > i mi nie brzmi kretynsko
          > tylko wole isc

          to przecież możesz isć. Normalnymi schodami. I nudzić się nie będzie.
          A poza tym to jesteśmy w Polsce. Metro w Warszawie jeździ tak często, że nawet jeśli trzy uciekną to i tak za chwilę jest następne, w godzinach szczytu to nawet człowiek dobrze usiąść na ławce nie zdąży a już następne jest.
          W kraju buraka i ziemniaka o wiele łatwiej jest to pojąc niz w kraju wódy, która, jak widać, zmienia świadomość i zdolność pojmowania. Albowiem wyłuszczyłam dlaczego nie warto
          a tu pitu pitu o nudzie. A twoja nuda to juz twoja sprawa. Możesz se mp3 posłuchać.
          • moofka Re: Chodzenie po schodach ruchomych ;) 18.04.13, 19:01
            > W kraju buraka i ziemniaka o wiele łatwiej jest to pojąc niz w kraju wódy, któr
            > a, jak widać, zmienia świadomość i zdolność pojmowania. Albowiem wyłuszczyłam d
            > laczego nie warto

            sama tylko moskwa ma 12 mln ludzi okolo na codzien
            a moze i wiecej
            to jedna czwarta calego twojego kraju buraka i ziemniaka
            a i metro maja troche wieksze i troche starsze (tak, troche to ironia tongue_out)
            niz kraj buraka i ziemniaka
            i naprawde wiele rozwiazan u nas by sie sprawdzilo, zeby ludziom latwiej sie zylo
            parafrazujac tuska
            tak po prostu w przestrzeni publicznej
            no ale to nie przejdzie
            bo polski anarchista musi stac dokladnie tam gdzie dupe postawi
            i za nic ma innych
            typowe
        • pitahaya1 Re: Chodzenie po schodach ruchomych ;) 18.04.13, 22:17
          Trzeba jeszcze mieć w pamięci, że wchodzenie po schodach dobrze na pośladki działa wink
      • imasumak Re: Chodzenie po schodach ruchomych ;) 18.04.13, 17:49
        kamunyak napisała:

        Dla mnie to kolejna "nowomoda" , która w opinii nowomodowców ma nas, nie wiem, zrównać z resztą Europy? że niby tacy światowi jesteśmy i potrafimy ze schodó w korzystać?

        Jaka nowomoda dziewczyno? Niepisany kodeks, który znam odkąd korzystam z ruchomych schodów, czyli już ładne kilkadziesiąt lat. I nie jest to sztuka dla sztuki, tylko po prostu ułatwienie życia sobie i innym.
        • kamunyak Re: Chodzenie po schodach ruchomych ;) 18.04.13, 18:27
          > Jaka nowomoda dziewczyno? Niepisany kodeks, który znam odkąd korzystam z ruchom
          > ych schodów, czyli już ładne kilkadziesiąt lat. I nie jest to sztuka dla sztuki
          > , tylko po prostu ułatwienie życia sobie i innym.

          ja ze schodów ruchomych korzystam też już kilkadziesiąt lat, w Warszawie, i uprzejmie donoszę, że moda (tak, moda) weszła dopiero jakos tak przy schodach metrowych (czyli wraz z metrem).
          Wcześniej, na schodach w różnych centrach czy trasie WZ (choć tam akurat szeroko), nikt mi nie właził na ramię, nie popychał itp a jeśli mu cos nie pasiło to szedł schodami obok, Bo alternatywne schody zawsze byly, chyba nawet muszą być ze wzgledu bezpieczeństwa.
          O" ulatwianiu życia" juz pisałam wiec nie komentuję bo mi sie nie chce.
          • imasumak Re: Chodzenie po schodach ruchomych ;) 18.04.13, 21:01
            O" ulatwianiu życia" juz pisałam wiec nie komentuję bo mi sie nie chce.

            I nie musisz, twoje argumenty są zupełnie nieprzekonywujące smile
          • pitahaya1 Re: Chodzenie po schodach ruchomych ;) 18.04.13, 22:20
            kamunyak napisała:


            > O" ulatwianiu życia" juz pisałam wiec nie komentuję bo mi sie nie chce.


            To pewnie takie "ułatwianie" jak to, że najpierw się ludzi wypuszcza z autobusu/pomieszczenia a dopiero samemu wsiada.
            Do wysiadania tylnym wyjściem nie przywykliśmy a szkodabig_grin
            Już widzę, jak się połowa ludzi oburza, że musi do tyłu przejść.
      • podkocem Re: Chodzenie po schodach ruchomych ;) 18.04.13, 23:23
        > dla mnie to dosyć kretński zwyczaj. Ot, kolejna "moda" na byle co..


        Nie, to nie kretynska moda. Jak pojedziesz do duzego miasta typu Londyn i wejdziesz do metra, to zrozumiesz. Rano można nawet 5 min nadgonic wchodząc po ruchomych schodach. 5 min to duzo jesli spieszysz sie np na pociag.

        Po to przeci
        > eż one jadą żeby nie wchodzić i nóżek nie męczyć.

        Nie, sa po to by bylo szybciej. Mozesz stac i nozek nie meczyc lub isc jesli Ci sie spieszy. To sie nazywa wybor. Gdyby nie mialo byc wyboru, instalowanoby windy.
    • kerri31 Re: Chodzenie po schodach ruchomych ;) 18.04.13, 17:44
      Po to by oprócz z siły własnych mięśni korzystać jeszcze z siły mechanicznej, zdecydowanie szybciej człowiek znajduje się na górze.
      • dusia_dusia Re: Chodzenie po schodach ruchomych ;) 18.04.13, 22:36
        A oto wspomniana przez kogoś piosenka Bułata Okudżawy o moskiewskim metrze, w tłumaczeniu Wojciecha Młynarskiego:
        W moim metrze nikt tłoku się nie lęka / Bo w nim wciąż ta sama dźwięczy piosenka. / Na ruchomych schodach napis ją śpiewa: / Stoimy z prawej, przechodzimy z lewej./ Porządek taki świat zawsze znał, / Gdy stoisz z prawej, będziesz stał./ A gdy w przód chcesz iść, pamiętasz że, / Masz lewej strony trzymać się.
        W oryginale brzmi ładniej, moim zdaniem wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka