Dodaj do ulubionych

załamałam sie :(

19.04.13, 20:31

Mam synka 3 letniego. Zawsze był dzieckiem energicznym, ciekawym i bardzo absorbujacym. teraz chodzi do przedszkola i panie zgłaszają problemy z zachowaniem. Jednak nigdy nikomu nie robił krzywdy. Do wczoraj. Wczoraj uderzył kolegę ikoledze poleciała krew z nosa. Ja się załamałam sad czuje się bezradna nie wiem co robić jak na niego wpłynąć. Ta bezradność mnie przeraża.
Obserwuj wątek
    • anorektycznazdzira Re: załamałam sie :( 19.04.13, 20:39
      nooo, najlepiej się będzie rozpłakać i z łkaniem we łzach zadeklamować coś w stylu: ach, jak to, jak to, mamusia nie wierzy, że jej synuś tak źlobił, nie wierzy!
    • asia_i_p Re: załamałam sie :( 19.04.13, 20:39
      No nie wygłupiaj się. To jest trzylatek - możesz zareagować dobrze albo źle, ale nie możesz zakładać, że on tego nie zrobi ani razu w życiu. Agresję mamy w genach.

      Pogadaj z nim poważnie na temat bicia - że nie wolno - i jeśli próbuje przy tobie interweniuj bardzo stanowczo. Nie jesteś bezradna, tylko dotarcie do trzylatka wymaga czasu.
    • moofka Re: załamałam sie :( 19.04.13, 20:44
      no blagam cie
      bezradna sie czujesz przy trzylatkzu?
      a co mu powiesz za 5-10 lat jak teraz nie wiesz?
      posadz wytlumacz
      pokaz przyczyne i skutek
      daj narzedzia do pokojowego rozwiazywania konfliktow
      • nabakier Re: załamałam sie :( 20.04.13, 10:32
        > daj narzedzia do pokojowego rozwiazywania konfliktow

        (czyli, jak to ma zwyczaju Moofka, niech wyzwie kolegę od pokrak big_grin)
    • marzeka1 Re: załamałam sie :( 19.04.13, 20:54
      Dobra, a co powiesz, gdy syn będzie miał lat 15? 3-latek z reguły jest do okiełznania, wychowania, reagowania; wyciszaj go, nie poddawaj złym bodźcom (np. agresywne bajki), włącz mu monotonny, stały rytm życia i tłumacz, powtarzaj, dlaczego nie wolno.
    • nangaparbat3 Re: załamałam sie :( 19.04.13, 21:06
      Kiedyś jako co najmniej dwunastolatka trzasnelam koleżanke rogiem podręcznika w twardej okladce w oko. Udawalam, że biorę zamach na kolegę, nie wiedzialam, ze koleżanka stoi za mną.

      Piszę o tym, bo bardzo możliwe, że krew, ktora wywołała tak silną reakcje pani i Twoją, jest raczej przypadkowa. Sądzę, że nie nalezy popadać w przesadę.
      Jak świat światem chlopcy bili sie ze sobą i warto o tym pamietać.
      Synka poprosilabym, zeby opowiedział, co sie stalo, uważnie bym wysłuchala, wyjasnila (na maxa krotko i prosto) że sprawil koledze bol, ze go skrzywdzil, i że tego robic nie wolno.
      I koniec.
      Kiedy jesteś z dzieckiem, bardzo spokojnie i stanowczo, i za każdym razem, powstrzymuj od bicia (przytrzymujesz rączkę i poważnie mowisz "nie wolno", z absolutnym przekonaniem, ze masz racje, i ze on Cie poslucha). W przedszkolu powinna to robic pani - nie masz czarodziejskiej rożdżki dzialającej na synka na odleglość.
      Spokój, stanowczość, powtarzalność, i głowa do gory smile
      • donab Re: załamałam sie :( 20.04.13, 07:32
        Nie wiem dlaczego to zrobił. Myli żeby i z niczego, nie było powodu mówila pani, mój syn uderzył drugiego z piastki w nos. On nie mówi dlaczego to zrobił. Mało opowiada co się działo w przedszkolu, do niedawna w ogóle nic na ten temat nie mowil. Oczywiście tłumacze tłumacze. Może za bardzo?
        • gato.domestico Re: załamałam sie :( 20.04.13, 10:40
          moj synek ostatnio podszedl do kolezanki ktorej dlugo nie widzial a bardzo lubi i pierwsze jak ja przywotal to byl strzal w glowe ...bez porodu ot tak...potem poglaskal...smile
          https://suwaczki.maluchy.pl/li-44889.png
    • donab Re: załamałam sie :( 19.04.13, 21:10
      Eh dziewczyny gdyby to było wszystko takie proste. .. Teoretycznie to ja wszystko wiem i praktycznie próbuje stosować. Ale od stycznia prawie nie było dnia bez uwagi o jego zachowaniu. Pocieszalam się że chociaż dzieci nie bije ... No to już bijesad
      • marzeka1 Re: załamałam sie :( 19.04.13, 21:17
        A ogląda agresywne lub pełne emocji bajki? Ma stały rytm dnia? Reagujesz, gdy w domu źle się zachowuje?
        • donab Re: załamałam sie :( 19.04.13, 21:34
          Nie ogląda i nigdy nie oglądał takich bajek. Rytm dnia ma i w przedszkolu i w domu. Nawiazalismy kontakt z psychologiem, ma iść do przedszkola na obserwację. Jak wiem jak to brzmi - trzy lata i nie może sobie dac rady.... Nigdy bym się nie spodziewała takich problemów.
          • verdana Re: załamałam sie :( 19.04.13, 22:17
            Hm, może się narażę, ale fakt, ze trzylatek uderzył kolegę to nie jest problem. Trzylatki tak sie zachowują, po prostu. Tylko zwykle krew nie leci. Mam wrażenie, zę poszliśmy o krok za daleko w tym diagnozowaniu agresji i powstrzymywaniu dzieci od wszelkiej agresji - kończy się właśnie tak, ze dziecko nie wie, jak mocno można uderzyć.
            Problemy w przedszkolu, przy braku problemów w domu, mogą nie świadczyć o tym, ze z dzieckiem coś się dzieje, tylko , ze w przedszkolu coś się dzieje.
            • trendsetterka Re: załamałam sie :( 19.04.13, 22:25
              >Hm, może się narażę, ale fakt, ze trzylatek uderzył kolegę to nie jest problem.
              Jest. Szczególnie dla uderzonego.
              > Trzylatki tak sie zachowują, po prostu.
              Nie wszystkie na szczęście, znakomita większość tak się nie zachowuje.
              kończy się właśnie tak, ze dziecko nie wie, jak
              > mocno można uderzyć.
              ????Wcale???!!!
              • anorektycznazdzira Re: załamałam sie :( 20.04.13, 10:51
                podpisuję się pod każdą literą!!!
            • malila Ja się tylko podpiszę 19.04.13, 22:26
              pod tym, co napisała Verdana.
              Za szybko stygmatyzuje się dzieci.
            • moofka Re: załamałam sie :( 20.04.13, 06:39
              > Problemy w przedszkolu, przy braku problemów w domu, mogą nie świadczyć o tym,
              > ze z dzieckiem coś się dzieje, tylko , ze w przedszkolu coś się dzieje.
              >

              w przedszkolu sa rowiesnicy zazwyczaj smile
              male dziecko, konfrontacje na kazdym kroku, niskie kompetencje spoleczne i komunikacyjne
              a do tego slaby system nerwowy
              latwo o przylozenie kubusiowi plastikowym pieskiem po glowie smile
              ale reakcja matki byc powinna
              tym bardziej, ze dziecko doznalo realnego uszczerbku
              mozna zrozumiec motywy - ale dziecko powinno tez wiedziec ze nie tedy droga
            • nabakier Re: załamałam sie :( 20.04.13, 10:34
              10/10
          • joxanna Re: załamałam sie :( 19.04.13, 22:21
            Jeszcze raz.

            Idziesz do psychologa, bo dwóch trzylatków się poszarpało i jeden ma rozwalony nos????

            Uwierz mi, takie rzeczy działy się zanim powstała telewizja i zanim narodził się pierwszy dyplomowany psycholog.
            • anorektycznazdzira Re: załamałam sie :( 20.04.13, 10:55
              IMO dziewczyna idzie do psychologa, bo powyższa sytuacja wpędza ją w głęboką depresję, czy też histerię (sądząc po poście) i NIE WIE co ma robić. To jakaś abstrakcja- jej reakcja na sytuację- więc może dobrze, ze idzie tongue_out tongue_out
      • anorektycznazdzira Re: załamałam sie :( 20.04.13, 10:49
        Dziewczyno, zrozum, że najgłupsze co matka w takiej sytuacji może zrobić, to zacząć desperować i użalać się nad sobą.
        Synuś nie jest aniołem wcielonym ani prorokiem, Jest człowiekiem, z wadami i głupimi pomysłami włącznie. I jeśli chce się go wychować na sensownego mężczyznę (a wcześniej na znośnego nastolatka), to wychowywać go trzeba już jako 3-latka. KONSEKWENTNIE negując złe zachowanie, tłumacząc i określając dokładnie, co wolno a co nie wolno.
        Nie stoi to w żadnej sprzeczności z tym, że go bardzo kochasz i poza trudnymi rozmowami od czasu do czasu są setki miłych momentów.
        Ogólnie Twoja postawa wyrażona w pierwszym poście jest nie do przyjęcia. Jest zwyczajnie głupia i z góry wiadomo, że nieskuteczna. Tylko ogarnięte matki mają jakiś wpływ na swoje dzieci.
    • kerri31 Re: załamałam sie :( 19.04.13, 22:15
      donab napisała:
      nie wiem co robić jak na niego wpłynąć.


      Jak najszybciej bo niedługo przywali Pani.
    • donab Re: załamałam sie :( 20.04.13, 01:43
      Do pierwszego zdarzenia nikt nie mowil o agresji. Bardziej o nadruchliwosci. Do psychologa ide po tym jak pani w przedszkolu zasugerowała aby podać dziecku tabletki na uspokojenie. Nie chce tego robić ot tak - bo pani powiedziała. Podstawowym zarzutem przedszkola jest to że jego zachowaniu są zagrażające zdrowiu, niebezpieczne np wchodzenie na stoły skakanie z wysokości.
      • donab Re: załamałam sie :( 20.04.13, 01:49
        To trudno opowiedzieć, bo generalnie to syn nie robi nic innego niż inne dzieci tylko intensywność jest większa. Z obserwacji pani im większa grupa tym gorzej.
        • esr-esr Re: załamałam sie :( 20.04.13, 10:03
          ja nie wiem czy bicie pięścią i skakanie z wysokich stołów to "nic innego niż inne dzieci". moim zdaniem jest to zachowanie niedopuszczalne bez różnicy jak często się powtarza.
          jakiś problem jest, skoro nie możesz sama go zdiagnozować to rzeczywiście psycholog jest dobrym rozwiązaniem. może coś się dzieje w grupie, a może syn przeżywa jakieś problemy i radzi sobie w ten sposób. z moich obserwacji wynika, że w większości tak zachowują się dzieci przyzwyczajone do dużej uwagi - próbują zwrócić na siebie uwagę. często też jedynaki nie radzą sobie w przedszkolu z tym, że muszą się dzielić. to wszystko jest oczywiście naturalne, jednak nie można tego zostawić bez reakcji bo z jednej strony bić do krwi nie wolno, z drugiej synowi przykleją łatkę niegrzecznego, z której ciężko będzie się wybronić.
        • gato.domestico Re: załamałam sie :( 20.04.13, 10:45
          chyba panie w tym przedszkolu chcialyby miec tylko grzeczne aniolki ukladajace klocki lub bawiace sie lalakami smile tak jest najprosciej kiedy grupa duza i nie cche sie narobic.
          rada dot tabletek jest tak idiotyczna ze az smiac sie chce.zdrowe dziecko w tym wieku to wulkam energii.
          do psychologa mozesz isc dla wlasnego spokoju, czasami osoba z zewnatrz moze tez doradzic jak okielznac takiego krasnala smile
      • morekac Re: załamałam sie :( 20.04.13, 07:14
        Do pierwszego zdarzenia nikt nie mowil o agresji. Bardziej o nadruchliwosci. Do psychologa ide po tym jak pani w przedszkolu zasugerowała aby podać dziecku tabletki na uspokojenie.

        U 3 latka nikt ci nie stwierdzi nadruchliwości, bo objawy ADHD to objawy bycia trzylatkiem. Natomiast przedszkolanka sugerująca podanie 3 latkowi tabletek na uspokojenie jest trochę , hm, nierozsądna i nie traktowałabym tego, co mówi, w kategoriach prawdy objawionej...
        • 77kunda Re: załamałam sie :( 20.04.13, 07:54
          Psycholog nie zaszkodzi może coś podpowie.
          A porada aby dziecku dawać leki bez pełnej diagnozy to jest przesada
        • anorektycznazdzira Re: załamałam sie :( 20.04.13, 10:59
          tu się zgodzę
      • misiowamama-2 Re: załamałam sie :( 20.04.13, 12:29
        donab napisała:

        > Do psychologa ide po tym jak pani w przedszkolu zasugerowała aby podać dziecku ta
        > bletki na uspokojenie.<

        ??????? To zasugeruj pani, żeby sama wzięła sobie tabletki na uspokojenie, a jak nie umie poradzić sobie z dziećmi to niech zmieni prace. Na jej miejsce przyjdzie taka, co ma odpowiednie kompetencje, umie pracować z "trudnymi" dziećmi a nie załatwia problemu z pomocą tabletek. No po prostu w głowie mi się nie mieści , co za propozycja......
        • misiowamama-2 a i jeszcze jedno... 20.04.13, 12:33
          uważam, że psycholog dla trzylatka to za wcześnie. Porada psychologiczna więcej przyniesie tobie korzyści niż trzylatkowi.
    • tanebo Re: załamałam sie :( 20.04.13, 07:56
      To proste. Masz w domu testosteron. Na własnym mymłonie wyhodowany. Naucz go że nie należy bić innych. I po robocie...
    • nabakier Re: załamałam sie :( 20.04.13, 10:37
      Zwróciłaś mu uwagę, wystarczy. Więcej gadania o tym, to dziecko zacznie zwracać uwagę na fakt bicia. Po co?
      Obserwować, na wnioski teraz jest zdecydowanie za wcześnie.
    • gato.domestico Re: załamałam sie :( 20.04.13, 10:38
      mysle ze to normalne zachowanie dziecka w tym wieku. Moj synek jest nieco mlodszy ale niewiele i tez nie raz "przywalil" koledze lub kolezance...krew sie nigdy nie polala bo uderzal albo reka albo przedmiotem kt krzywdy nie mogl zrobic...trzeba tlumaczyc tlumaczyc tlumaczyc bop to pod ich opieka te zdarzenia mialy miejsce
      • verdana Re: załamałam sie :( 20.04.13, 10:49
        Jeśli wychowawczyni w przedszkolu sugeruje podawanie trzylatkowi tabletek uspokajających i konsulktacje psychologiczne przy PIERWSZYM wypadku agresji to rada jest jedna, ale zdecydowana. Zmienić przedszkole!
        Psycholog raczej nie zaszkodzi, ale chyba nie pomoże - trzylatek jest trzylatkiem i tyle.
    • morekac Re: załamałam sie :( 20.04.13, 12:17
      Na pociechę napiszę, że moje własne dziecię jako 3,5 latka rzucało w panie przedszkolanki kapciami - zgoła nie wiem, skąd się jej to wzięło,bo w domu nie rzucaliśmy w siebie ani kapciami, ani nożami (ani nawet talerzami wink ), w bajkach też nie jest to częsty sposób rozwiązywania konfliktów, a jako 3 latka potrafiła ukąsić starszą siostrę do krwi...
      Ma 14 lat inie trzeba ani jej zakładać kagańca, ani w nauczycieli w gimnazjum niczym nie rzuca ani nawet nie pyskuje...
    • yuka12 Re: załamałam sie :( 20.04.13, 17:02
      Jeszcze dwa lata temu zalamywalam sie podobnie. Moj grzeczny chlopiec nagle zrobil sie agresywny w nowej szkole. Nie bylo tygodnia bez uwag o jego zachowaniu. Rozmowy, prosby i grozby nic nie dawaly. A nauczycielka- mur. Zawsze winila syna i nas. Zdolowaniu rozmawialam z pielegniarka dziecieca. Wytllumaczyla mi, ze za zachowanie w szkole odpowiada szkola i skoro ucze naszego czterolatka zachowan poprawnych i nieagresywnych, a w szkole zachowuje sie zupelnie inaczej, wina lezy po stronie szkoly. Nowa szkola, inny jezyk, przeprowadzka i syn reagowal agresja. Poza tym jego owczesna nauczycielka nie rozumiala problemu. Dla nas bariera jezykowa byla oczywistoscia, dla niej nie bo mlody 'wszystko swietnie rozumie'. Tak, w kilka miesiecy opanowal zupelnie obcy sobie jezyk. Uwagi zdarzaly sie jeszcze w zeszlym roku ale juz rzadziej. W tym roku szkolnym syn ma inna nauczycielke i najwyzsze noty z zachowania. ZADNYCH UWAG.
      Poza tym zmienilismy i jego diete i tryb zycia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka